Prosze o radę!!! bardzo, proszę....

19.11.09, 11:43
Od jakiegoś czasu spotykam sie facetem, ale ostatnio, zauważyłam ze nasze
stosunki znacznie sie ochłodziły, zwłaszcza z jego strony. Od kilku tygodni,
jego telefon jest bardzo często zajęty, długoo i często. Domyśliłam sie ze
rozmawia z kobietą. To rozmowy wieczorne trwające po dwie godziny. Jak
zapytałam go dlaczego i zkim tak długo rozmawia, powiedział, ze koleżanka, ze
ja wyolbrzymiam sprawe i przesadzam. Widzę jak on angażuje sie w tą nową
znajomość a mnie kłamie. Nie wiem co mam zrobić, zakończyć znajomość? Wiem
zaraz mi napiszecie ze jestem naiwna i nie dojrzała. ale to nic... Możecie
nakrzyczeć. Co mam zrobić?Agata
    • s.p.7 Re: Prosze o radę!!! bardzo, proszę.... 19.11.09, 12:02


      To zależy na jakim poziomei jest wasza znajomosc i czego od niej oczekujesz

      Oczekuejsz ze on bedzie tylko dla ciebie? no trudno widocznie tak nie jest. A co
      z tym fantem zrobisz to twoja sprawa. nikt za ciebei decyzji nie podejmie.

      Gdybys byla z nim tylko na poziomie kolegi to pewnie by ci nie przeszkadzalo.

      • esteraj Re: Prosze o radę!!! bardzo, proszę.... 20.11.09, 09:27
        Może Twój facet jeszcze do końca nie jest świadomy, że robi coś nie tak, czyli
        jest wobec Ciebie nieuczciwy. Może znajomość z Tobą trochę mu się znudziła, a na
        horyzoncie pojawiła się ciekawa kobieta. Może warto by było zaskoczyć czymś
        miłym swojego faceta, zrobić mu niespodziankę, zająć mu tak czas, żeby nie miał
        czasu na pogawędki z kimś innym. Jeśli Ci na nim zależy to musisz szybko
        zadziałać, dopóki to nie zaszło za daleko. Pod żadnym pozorem nie rób mu
        wymówek!!! na temat tych jego rozmów, nie okazuj podejrzliwości!!! i nie bądź
        marudna!!! Pokaż mu swój optymizm i wykaż się odrobiną szaleństwa. Ludzie
        pozytywnie nastawieni do świata przyciągają innych i o tym trzeba pamiętać.
        Wymaganiami i marudzeniem niczego nie wskórasz. On musi chcieć z Tobą być
        i Twoje zadanie na tym polega.
        Daj mu do zrozumienia, że jest Ci potrzebny. Wymyśl coś, w czym mógłby Ci pomóc.
        Ładnie go poproś i powiedz, że bez niego nie dasz sobie z tym rady. W żadnym
        wypadku nie wymagaj tego jako obowiązek wynikający z waszego związku. Potem mu
        podziękuj najlepiej jak umiesz (kolacja, kino, spacer). Zacznij go uwodzić.
        Teraz musisz zrobić to najlepiej jak potrafisz.
        I pamiętaj:
        żadnego marudzenia i żadnych wymówek!!!!
        Tylko od Twojej dyplomacji i determinacji zależy sukces.
    • s.romeczek Re: Prosze o radę!!! bardzo, proszę.... 19.11.09, 12:09
      zapewnie rozmawia z matką,
      to chyba nic złego?
      • agatazkawa Re: Prosze o radę!!! bardzo, proszę.... 19.11.09, 12:46
        Romeczku, zrozumialam ironię. Onmieszka u matki! Jesteśmy ze sobą blisko, bardzo
        blisko. Wiem, ze to ja powinnam podjac decyzje, ale pytam mężczyzn, co ja
        powinnam zrobić. pytam poważnie!!! bardzo proszę!!!
        • s.romeczek Re: Prosze o radę!!! bardzo, proszę.... 19.11.09, 13:44
          Jeśli mieszka u matki to bardzo dobrze o nim świadczy,
          jak można pytać faceta jaką decyzję ma podjąć kobieta?:)
          pierwsza rada faceta -wyrzuć telefon
          druga rada - idź z tym na bardziej odpowiednie forum
          trzecia rada - nie bądź taka poważna
    • allerune Re: Prosze o radę!!! bardzo, proszę.... 19.11.09, 13:40
      obiecywał Ci wierność i wyłączność ?

      jeśli nie, to nie masz prawa się czepiać, masz za to prawo powiedzieć mu "papa"
      • mvszka Re: Prosze o radę!!! bardzo, proszę.... 19.11.09, 14:19
        nie prawo tylko obowiązek. Nie zasilajmy rzeszy kobiet oszukiwanych
        i samooszukujących się.
    • wylamany_trybik Re: Prosze o radę!!! bardzo, proszę.... 19.11.09, 22:05
      A może dzwoni na telefon zaufania z problemem jak pozbyć się natręta ?
    • lahaina Re: Prosze o radę!!! bardzo, proszę.... 20.11.09, 04:35
      Sama sie rozejrzyj za jakims kolega na dluzsze pogawetki, ot co. A znajomosci
      nie zakanczaj, po prostu zacznij go olewac, rob dokladnie tak jak on.
    • dziwonia Re: Prosze o radę!!! bardzo, proszę.... 20.11.09, 21:26
      Zdecydowanie musisz mu pokazać, że nie tracisz zimnej krwi w tej sytuacji ;) Absolutnie nie zaczynaj nawet żadnej tzw. decydującej rozmowy - tym bardziej mu pokażesz, że panikujesz i marudzisz.
      Jeśli mu na Tobie zależy, to rzeczywiście nie masz powodów do wyolbrzymiania. Pytanie mam takie, czy te nocne długie rozmowy z koleżanką uniemożliwiają wam wasze spotkania? Czy w tym czasie np. moglibyście się zobaczyć? Bo jeśli tak, to trochę szkoda faktycznie. Ale też ty nie szalej i nie oceniaj bezpodstawnie. Jeśli, jak mówisz stosunki się ochłodziły, ty też się delikatnie wycofaj i czekaj na jego reakcję. Trudne to zadanie, tym bardziej, że jak mówisz, jesteście blisko, ale... to w tej sytuacji jedyne rozsądne wyjście.
      Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Pełna wersja