Gigantyczny a jednak banalny problem....

19.11.09, 21:00
Witam Wszystkich,

Mój problem jest gigantyczny, choć pewnie większość z Was uzna, że totalnie
balany. Nie wiem co kupić mężowi na urodziny ;-)
Jesteśmy małżeństwem 2,5 roku, przed ślubem byliśmy razem 8 lat. To już 11
urodziny mojego P., które będziemy świętować razem i niestety zabrakło mi w
tym roku pomysłów (gdyby nie to, że było 11 urodzin, 11 świąt Bożego
Narodzenia, 10 rocznic itp. itd. to może jakieś pomysły by jeszcze zostały,
ale tak to nie bardzo). Poza tym, co kupić człowiekowi, który ma wszystko
czego mógłby chcieć? Chciałabym aby prezent był wyjątkowy, niebanalny -
żadnych skarpetek, majtek, bokserek, koszul i tego typu rzeczy, bo to ma być
prezent a nie kolejny ciuch na grzbiet (lub zadek).
Proszę o jakieś pomysły ;-) Dla ułatwienia mogę dodać, że mój mąż lubi jazdę
na motorze (generalnie jedno i dwuślady rozwijające dość dużą szybkość to jego
pasja), gry komputerowe/konsolowe (choć to byłby kiepski prezent bo gra w
nowości na bieżąco). Jest informatykiem więc wszelkie nowinki elektroniczne
czy też informatyczne także go kręcą... lubi muzykę (raczej rockową,
punkrockową... nie uznaje mp-trójek więc sprzęty tego typu odpadają).
Co można mu sprawić???

PS. Jak każdy facet lubi seks, ale ma go pod dostatkiem, więc ja plus wstążka
to nie jest dobry pomysł.
    • pinkville Re: Gigantyczny a jednak banalny problem.... 19.11.09, 21:20
      Gee, daruj sobie jakies wymyslne prezenty, po prostu zabierz go gdzies na jakas
      fajna kolacje. Ja tak zawsze robie, bo z innych prezentow wcale nie byl
      zadowolnony mimo ze spedzalam godziny zastanawiajac sie tak jak ty teraz.
      • lodowa_vinga Re: Gigantyczny a jednak banalny problem.... 19.11.09, 21:36
        Tak byłoby pewnie najłatwiej, ale przecież nie oto chodzi by mi było łatwo. Z
        kolacji na mieście czy też czegoś w tym typie się nie ucieszy niestety, tak więc
        to nie wypali.
        Co do samodzielnie wykonanych koszulek - już raz to miało miejsce ;-) Koszulka z
        numerem 7 i jego do gry w hokeja - to byłoby więc zdublowanie pomysłu sprzed lat
        6-ciu czy 7-miu.
        • kalllka Re: Gigantyczny a jednak banalny problem.... 20.11.09, 12:13
          a czy aby nie za bardzo sie starasz?
          nie wydziwiaj moze nazbyt i zapros przyjaciol i rodzine.
          Zrob zwykla impreze w stolowym z samodzielnie wykonanymi;rosolem z makaronem,bigosem,kaczka, golonka, zimnymi nozkami,ozorkami, szarlotka ,tortem ulubionym z napisem sto lat,stolat....i wszystko w buraczkach



          najprostsze rozwiazania sa najlepsze,tak mysle .. i moze bukiecik viola silvestri
          powodzenia, a mezu wszystkiego najlepszego:)
    • real_mayer Re: Gigantyczny a jednak banalny problem.... 19.11.09, 21:26
      a może jednak następna koszulka możesz
      sama
      zrobić
    • facettt prosze z tym na forum aut-moto. 19.11.09, 21:51
      tam Ci ktos cos sypnie :)
      • lodowa_vinga Re: prosze z tym na forum aut-moto. 19.11.09, 22:35
        Wątpię by chciał dostać np. drążki stabilizatora LEMFÖRDERa albo nowe wahacze.
        Pytam co można kupić mężczyźnie/mężowi na prezent. Nie chcę dyskutowac czym
        jedna nawigacja różni się od drugiej i czy inni też uważaja, że nie ma lepszych
        silników niż 3.5 - 4 litrowy z bejcy.
        • real_mayer Re: prosze z tym na forum aut-moto. 20.11.09, 09:09
          to może nowiutkie opony zimowe?
          • cyklista6 Re: prosze z tym na forum aut-moto. 20.11.09, 10:56
            Kup mu jakiś gadżet - np. stacja pogodowa, sterowana radiowo, która mierzy
            temperaturę w kilku miejscach. Fajna zabawka, można robić wykresy pogody -
            dzienne, miesięczne albo roczne.
            • real_mayer Re: prosze z tym na forum aut-moto. 20.11.09, 11:06
              A biorytm też obliczy? Ja bym chętnie kupiła
              • nanai11 Re: prosze z tym na forum aut-moto. 20.11.09, 14:28
                Zenujace. Zona nie wie co kupić meżowi... żenada.
                • bmwracer Re: prosze z tym na forum aut-moto. 24.11.09, 18:05
                  Oj wbrew pozorom to nie takie latwe zwlaszcza jesli sie chce kupic cos co z
                  czego naprawde bedzie sie cieszyl.
    • six_a Re: Gigantyczny a jednak banalny problem.... 20.11.09, 15:21
      szalik wydziergaj
      i czapeczkę
      zima
      tuż
    • esteraj Re: Gigantyczny a jednak banalny problem.... 20.11.09, 15:57
      Może zafunduj mu kurs na motolotni lub coś w tym stylu.
    • showmessage Re: Gigantyczny a jednak banalny problem.... 20.11.09, 16:28
      Widzisz, ze wstążką to cały wic polega nie na ilości ale na jakości. ;) Chyba
      nie powiesz mi, że bezkrytycznie wszystko lubisz w seksie i w związku z tym
      zawsze się na wszystko godzisz, można powiedzieć całkowicie oddajesz. ;) A w ten
      szczególny dzień po prostu lubisz wszystko... nawet gdyby miał świeczkę
      urodzinową na Tobie dmuchać. :D
      Nie znam lepszego prezentu, a także bardziej osobistego. Nie zawsze się dostaje
      człowieka w prezencie od niego samego z wygasającą licencją ale zawsze to coś.
      Są co prawda kraje, w których można kupić całkiem oficjalnie kogoś od kogoś
      innego bez tej licencji, ale to inna bajka. Pytanie tylko czy potrafisz na tyle
      się oddać i czy mu wierzysz na tyle żeby to zrobić? ;)
      • pompeja Re: Gigantyczny a jednak banalny problem.... 24.11.09, 13:24
        Ciągnąc ten temat - sprezentuj kartki na przyjemności, takie jak kiedyś były na
        mięsko itepe. Będzie coś chciał, przyjdzie, da talonik i hop :P
        Jeśli w grę wchodzą erotyczne niespodzianki - wypad do swing pubu (nie chodzi mi
        o grupówki!). Może jakaś zabaweczka, scenka, nietypowa sytuacja, zaskakująca
        metamorfoza.. Musisz sama określić, na co jesteś w stanie pójść, to twój
        partner. Jak przedmówca napisał, ty bądź jego prezentem! Pamiętaj, żeby być nim
        także w zwykłe dni..
    • emilatys Re: Gigantyczny a jednak banalny problem.... 24.11.09, 13:54
      www.toys4boys.pl/
      może ta strona Cię zainspiruje
    • outthereltd ja bym 24.11.09, 18:18
      poszła do fotografa i zrobiła sobie piękne i seksowne zdjęcia. Może coś ala
      Helmut Newton? Dla Niego frajda, a dla Ciebie pamiątka na późniejsze lata :)
      • bmwracer Re: ja bym 24.11.09, 18:27
        Moze byc swietna ideaa. Ja kiedys dostalem takie Super Model zdjecie oprawione
        od swoje zony. Super prezent. Nie bylo to nic z duzym podtekstem seksualnym - po
        prostu Glamour ktory wymagal od niej dwoch sesji - najpierw makijaz i stroj
        apotem zdjecia...ale efekt wspanialy i na lata.
        • outthereltd Re: ja bym 24.11.09, 18:36
          bmwracer napisał:

          > Moze byc swietna ideaa.
          też mi się tak wydaje :) i nie chodzi mi o foty ociekające seksem ale bardziej
          takie im mniej tym więcej, z klasą i czarno-białe. Na przykład :)
    • bmwracer Re: Gigantyczny a jednak banalny problem.... 24.11.09, 18:22
      Mezczyzni lubia dostawac gadgety ale z tym to nie jest latwo - chyba ze Ci w
      jakis sposob komunikujei wiesz co mu tam w glowie iskrzy. Generalna zasada to
      tak ze Na prezent najlepiej dostac cos co nam sie podoba ale z jakichs tam
      wzgledow uwazamy ze to zbytek... np "super -duper" wypasiona komorke. (dla mnie
      bylby to unlocked - aby nie byc przywiazanym do nikogo) iPhone poniewaz sam na
      to kasy nie wydam ale jakbym dostal to czemu nie.
      Jesli jest zapalonym motocyklista to moze sesje jazdy na torze wyscigowym? w
      jakims klubie - moze to byc auto lub motocykl.
      No nikt nie ma wszytkiego. Np porzedne rekawice ochronne albo kurtka na motocykl
      (np zrobiona ze skory Kangura - to niestety nie bedzie 100% niespodzianka i on
      bedzi epotrzebny jako ze to musi byc dokladne dopasowane)
      Jesli nie ma w aucie porzednego systemu glosnomowiacego typu Bluetooth - to
      zawsze przydatne ( A jaki BT jest Top to Ci powiedza w servisie).
      Jesli masz intymne pomysly to moze weekend w Resorcie typu Spa gdzie Ty bedziesz
      jego ksiezniczka i niewolnica a On nie musi sie o nic starac - wszatko bedzie w
      Twoich rekach. Ale to juz bardzo osobiste.

      Jesli pracuje ciezko to moze sesje masazy jesli to lubi.(oczywiscie w miejcu
      gdzie robia masaze z prawdziwego zdarzenia i takiego gdzie jest exclusive - (wg
      tej samej zasady ze sam by na to za bardzo nie wydal) No a jesli np kupisz
      dwie sesje to kto wie, byc moze on Ci zaproponuje i zaprosi na jedna ale wspolna?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja