W czym zakochuja sie faceci?

    • darthmaciek na to pytanie nie ma odpowiedzi - na szczescie! 27.11.09, 12:30
      milosc jest slepa, glucha i irracjonalna - i wlasnie dlatego jest
      tak piekna!!
    • Gość: Julka Re: W czym zakochuja sie faceci? zagłosuj na julke IP: *.net.stream.pl 27.11.09, 14:53
      Zagłosuj na julke jesli to nie problem z góry dziekuje

      bobovita.com.pl/galeria/34336
    • sebk78 Re: W czym zakochuja sie faceci? 27.11.09, 19:09
      Trudno powiedziec, to tylko sie staje... po prostu... na pewno ma
      jakis zwiazek z uroda kobiety (jesli chodzi o pierwszy kontakt) ale
      tez z np. jak kobieta sie zachowuje w stosunku do mezczyzny (jesli
      chodzi o dluzszy zwiazek). Jesli kobieta robi rzeczy ktorych sie od
      niej nie oczekuje, nawet cos banalnego jak zrobienie herbatki po
      pracowitym dniu. Na pewno duzy wplyw ma nastawienie mezczyzny od
      poczatku znajomosci - czy on szuka milosci, czy tylko tego drugiego.

      A ja tez by sie chcial zapytac na odwrot, bo jestem w takiej samej
      sytuacji - niektore kobiety sie zakochuja, inne tylko interesuja sie
      w przespaniu ze mna. Nie wiem dlaczego, ale zakladam ze kazda kobieta
      jest inna.
    • lupus76 Re: W czym zakochuja sie faceci? 27.11.09, 19:12
      Ja bym zadał pytanie: "w kim?", nigdy przez myśl by mi nie przeszło tak
      uprzedmiotowić kobiety.
    • astawista Re: byli tacy co chcieli............ 27.11.09, 20:58
      I tak to wygląda jak w powyższej dyskusji:
      80% facetów to ewolucyjne niedoróbki którzy patrzą na życie poprzez
      pryzmat własnego egoizmu, wygodnictwa i zaspokojenia podstawowych
      potrzeb. Oni niestety nigdy nie będą mogli poznać smaku seksu
      wypływającego ze daru posiadania zdolności do uczuć wyższych.
      Napisali ci co na nich działa, zdolni są co najwyżej do
      krótkotrwałej fascynacji.
      Ale
      jest jeszcze około 20% mężczyzn którzy potrafią zakochać się i co
      ważniejsze kochać.
      I to mnie cieszy, i ich pozdrawiam
      • sun-80 Re: byli tacy co chcieli............ 28.11.09, 04:09
        astawista napisała:

        > I tak to wygląda jak w powyższej dyskusji:
        > 80% facetów to ewolucyjne niedoróbki którzy patrzą na życie poprzez
        > pryzmat własnego egoizmu, wygodnictwa i zaspokojenia podstawowych
        > potrzeb. Oni niestety nigdy nie będą mogli poznać smaku seksu
        > wypływającego ze daru posiadania zdolności do uczuć wyższych.
        > Napisali ci co na nich działa, zdolni są co najwyżej do
        > krótkotrwałej fascynacji.
        > Ale
        > jest jeszcze około 20% mężczyzn którzy potrafią zakochać się i co
        > ważniejsze kochać.
        > I to mnie cieszy, i ich pozdrawiam

        Super wypowiedź :-)
    • white-lizette Hmm, jestem zdezorientowana 28.11.09, 04:42
      Przyznam szczerze, ze jestem troche zagubiona. To, ze mezczyzni w pierwszej
      kolejnosci zwracaja uwage na wyglad zewnetrzny to jest wiadome od dawna.
      Natomiast zaskoczyla mnie liczba wypowiedzi wskazujacych na to ze mezczyzni
      cenia dobroc i uczynnosc(?). Czy, aby przypadkiem nie sciemniacie panowie?
      Przeciez obowiazkowa lektura mlodej kobiety w dzisiejszych czasach jest ksiazka
      "Dlaczego mezczyzni kochaja zolzy", mowiaca miedzy innymi o tym, ze tzw. milymi
      dziewczynami faceci zazwyczaj pomiataja. No i gdzie tu jest prawda?
      • igge Re: Hmm, jestem zdezorientowana 28.11.09, 06:13
        z tą uczynnością nie należy przesadzać :)
        A dobroć cenią podświadomie i raczej tutaj nie da się oszukać
        Seks połączony z miłością to czysta metafizyka, byle orgazm nie
        dorówna za żadne skarby
        • osv Hmm... 28.11.09, 11:00
          "Jestem dosc atrakcyjna i adoratorow wokol mnie zazwyczaj sporo sie
          kreci. Byli tacy, co chcieli sie ze mna przespac i tacy co sie we
          mnie zakochali. Nie potrafie zgadnac, ktore cechy spowodowaly,
          ze faceci oprocz obiektu seksualnego widzieli we mnie cos wiecej."


          Tak naprawde, to sama sobie dalas odpowiedz, na zagadke.
          /obiekt seksualny/
          Pozostaje pytanie, ile wiecej jest w Tobie, bo jak rozumiem Ty nie
          jestes zolza i jako mila dziewczyna nie pozwalasz soba pomiatac ; ))



          Ja zadalabym pytanie: "w kim?" - /"nigdy przez myśl by mi nie
          przeszło tak uprzedmiotowić kobiety"/, jak ktos trafnie zauwazyl. : )


          ...bo myslac jak Ty - " w czym?"- przychodzi mi do glowy wiele
          mozliwosci:

          w swojej inteligencji, elokwencji, pozycji i koncie
          we wlasnym odbiciu w lustrze
          w sztuce, instrumencie/ na ktorym graja: sensu stricte! ; ) /
          w pieknym aucie i zlotym zegarku
          w "przygodzie"


          ...czasami jednak kochaja kobiety,
          ...bywa, ze jedna...cale zycie.


          To tez oddaje istote ZJAWISKA ; ) " ...po pierwszym zauroczeniu,
          najczęciej jest to coś zupełnie nieuchwytnego i magicznego, to 'coś'
          może być pozornie nieistotne ... jakiś błysk w oku, uśmiech, zapach,
          wdzięk ruchu, tembr głosu ...
          Prawdziwa miłość dojrzewa powoli, wymaga sięgnięcia trochę głębiej,
          do duszy :) "

          • sebk78 Re: Hmm... 28.11.09, 17:43
            No i w tym rzecz - trudno powiedziec w czym/kim sie ludzie
            zakochuja. Jedni widza cos co inni nie widza. Popatrzcie na
            zakochane pary - ile razy nie zastanawialiscie sie dlaczego wlasnie
            te dwie osoby sa tak intymnie zlaczone? Kazdy ma ten swoj 'gust',
            ale na pewno jakas generalna podstawa jest, tak jak dobroc czy
            fizyczna atrakcja. Nie wiem czy kazdy mezczyzna na to samo sie
            zawinie, chyba nie. Wiec najlepiej tego nie intelektualizowac.
            Zostawmy to tym chemistom i naukowcom co pewnie maja do tego bardzo
            powierzchowne podejscie.
          • white-lizette Re: Hmm... 30.11.09, 19:39
            osv napisała:

            > To tez oddaje istote ZJAWISKA ; ) " ...po pierwszym zauroczeniu,
            > najczęciej jest to coś zupełnie nieuchwytnego i magicznego, to 'coś' może być
            pozornie nieistotne ... jakiś błysk w oku, uśmiech, zapach, wdzięk ruchu, tembr
            głosu ... Prawdziwa miłość dojrzewa powoli, wymaga sięgnięcia trochę głębiej,
            > do duszy :) "

            Dzieki, ten opis podoba mi sie znacznie bardziej niz wypowiedz kolegi mashera,
            ktory uwaza ze faceci zakochuja sie w przepisie na szarotke i umiejetnosci
            prasowania koszul bez zagniecen.
            • mariposa_traicionera Re: Hmm... 13.12.09, 20:10
              white-lizette napisała:

              > osv napisała:
              >
              > > To tez oddaje istote ZJAWISKA ; ) " ...po pierwszym
              zauroczeniu,
              > > najczęciej jest to coś zupełnie nieuchwytnego i magicznego,
              to 'coś' może
              > być
              > pozornie nieistotne ... jakiś błysk w oku, uśmiech, zapach, wdzięk
              ruchu, tembr
              > głosu ... Prawdziwa miłość dojrzewa powoli, wymaga sięgnięcia
              trochę głębiej,
              >
              > > do duszy :) "
              >
              > Dzieki, ten opis podoba mi sie znacznie bardziej niz wypowiedz
              kolegi mashera,
              > ktory uwaza ze faceci zakoc... sie w przepisie na szarotke i
              umiejetnosci
              > prasowania koszul bez zagniecen.

              Podpisuje sie mi tez sie podoba:-)
      • sebk78 Re: Hmm, jestem zdezorientowana 28.11.09, 17:47
        Nie wiem co to za lektura, no ale owszem duzo jest takich facetow.
        Ale nie kazdy jest z tej samej polki... Nie wiem w ogole jak mozna
        kochac zolzy? No, zalezy jak sie definiuje slowo kochac.
        • poszukana Rola przypadków 29.11.09, 18:54
          Duże znaczenie ma w tym wszystkim zwykły przypadek. Gdy ktoś czuje potrzebę
          kochania i bycia kochanym, zakocha się w tym, kogo ma pod ręką. Gdyby Ciebie
          akurat nie było, kochałby kogoś innego.
        • mariposa_traicionera Re: Hmm, jestem zdezorientowana 13.12.09, 20:11
          sebk78 napisał:

          > Nie wiem co to za lektura, no ale owszem duzo jest takich facetow.
          > Ale nie kazdy jest z tej samej polki... Nie wiem w ogole jak mozna
          > kochac zolzy? No, zalezy jak sie definiuje slowo kochac.

          Ja wiem co to za lektura, wypróbowałam ja i niestetyt/stety..nie
          działa!!I co dojrzalsza kobieta Ci to potwierdzi!!
      • aandzia43 Re: Hmm, jestem zdezorientowana 30.11.09, 10:15
        > Natomiast zaskoczyla mnie liczba wypowiedzi wskazujacych na to ze
        mezczyzni
        > cenia dobroc i uczynnosc(?). Czy, aby przypadkiem nie sciemniacie
        panowie?
        > Przeciez obowiazkowa lektura mlodej kobiety w dzisiejszych czasach
        jest ksiazka
        > "Dlaczego mezczyzni kochaja zolzy", mowiaca miedzy innymi o tym, ze
        tzw. milymi
        > dziewczynami faceci zazwyczaj pomiataja. No i gdzie tu jest prawda?

        Ja nie widzę sprzeczności. Zołza z w/w ksiązki może być jak
        najbardziej dobra i uczynna, ale na pewno nie jest włażąca w dupę
        facetowi i pozwalającą jeździć po sobie pierdołą. To tymi pierdołami
        faceci pomiatają. Uczciwa, rzetelna, niegłupia i ASERTYWNA kobieta
        znajdzie sobie fajnego faceta.
        • magda.kunicka Re: Hmm, jestem zdezorientowana 30.11.09, 15:11
          Mój mąż chyba zakochał się ze mnie z powodu jakiś drobnych słabostek. Nawet lubi
          kiedy jestem chora. Może się wtedy poczuć jak większy z pary oposów :)
    • mhr-cs Re: W czym zakoc... sie faceci? 02.12.09, 14:46
      "Jestem dosc atrakcyjna"

      nie wiem czy to wystarczy,
    • si1000 Re: W czym zakoc... sie faceci? 02.12.09, 17:08
      Zakochałem sie w kobiecie. Powodem była fascynacja jej
      osobą,intelektem, percepcją, brak uczucia w małżeństwie. Prozaiczny
      powód potrzeba przywiązania się do jednej osoby seks z miłości a nie
      za kasę. Ale nie jesteśmy już razem nie potrafilem jej przy sobie
      zatrzymać.
    • tow.ortalion Re: W czym zakoc... sie faceci? 02.12.09, 18:11
      Tak na poważnie to ja zakochałem się w oczach i zapachu.
      Potem to wykorzystała i teraz dostaję czasem ścierą w łeb.
    • lolcia-olcia Re: W czym zakoc... sie faceci? 02.12.09, 19:38
      Podobno w głosie, oczach, uśmiechu, zadbanych dłoniach i długo tak
      można...wszystko to składa sie na to "coś" co sprawia, że dla danego
      faceta jest atrakcyjna fizycznie i ntelektualnie.
      • tow.ortalion Re: W czym zakoc... sie faceci? 03.12.09, 08:14
        lolcia-olcia napisała:

        > Podobno w głosie, oczach, uśmiechu, zadbanych dłoniach i długo tak
        > można...wszystko to składa sie na to "coś" co sprawia, że dla danego
        > faceta jest atrakcyjna fizycznie i ntelektualnie.

        -------------------

        Zwłaszcza ten intelektualny głos, he,he

        Zgadzam się. Głos jest bardzo ważny i wnosi wiele erotyki do całokształtu.

        A na dłonie to chyba bardziej zwracają uwagę kobiety, niż mężczyźni.
        Dla mężczyzn ważniejsze są nogi i stopy.
        • lolcia-olcia Re: W czym zakoc... sie faceci? 03.12.09, 08:21
          no tak nooogi i do tego długie:) bez poduszek na kolankach:)
          • tytus_flawiusz Re: W czym zakoc... sie faceci? 03.12.09, 08:53
            lolcia-olcia napisała:

            > no tak nooogi i do tego długie:) bez poduszek na kolankach:)

            taaa. dłonie, oczy, nogi już lepiej... ale bądźmy szczerzy - cycki, na pierwszym
            miejscu zdrowe, namacalne, reagujące cycki !
            • lolcia-olcia Re: W czym zakoc... sie faceci? 03.12.09, 08:57
              hehe to też no, ale co miałam napisać fajne mam cycki i faceci na
              nie lecą:)
            • ziereal Re: W czym zakoc... sie faceci? 05.12.09, 22:58
              czyli co, eksponować?..
              ale trochę to tandetne, tak wywalać na wierzch..hmm.
          • tow.ortalion Re: W czym zakoc... sie faceci? 03.12.09, 09:02
            lolcia-olcia napisała:

            > no tak nooogi i do tego długie:) bez poduszek na kolankach:)

            -----------------

            No bo, jak to mówią, jakie szyny taka stacja.
            • lolcia-olcia Re: W czym zakoc... sie faceci? 03.12.09, 09:16
              hehehe tego nie znałam:) czy moge to sobie zapisać w pamiętniczku?
              czy mam coś odpalić w ramach praw autorskich?:)
              • tow.ortalion Re: W czym zakoc... sie faceci? 03.12.09, 09:50
                lolcia-olcia napisała:

                > hehehe tego nie znałam:) czy moge to sobie zapisać w pamiętniczku?
                > czy mam coś odpalić w ramach praw autorskich?:)

                --------------------------------

                W pamiętniku????????????
                Naprawdę ktoś jeszcze dzisiaj pisze pamiętniki?
                Sądziłem, że każdy teraz raczej bloguje.

                To nie moje tylko stare, wojskowe powiedzenie.
                Prawa autorskie posiada LWP, które już nie istnieje.
                A więc możesz użyć gdzie popadnie.
                Tylko ostrzegam. Nie wszystkim pannom ten aforyzm się podoba.
                Zauważyłem, że te ubierające na codzień spodnie wyjątkowo go nie trawią.


                Miłego dnia.
                • white-lizette Re: W czym zakoc... sie faceci? 03.12.09, 18:22
                  Cycki to jeszcze pol biedy, mozna sobie sztuczne sprawic, ale nog to sie raczej
                  ani przedluzyc ani wyprostowac nie da:( A jak nogi troche krzywe to jaka niby ta
                  stacja ma byc?
    • to.niemozliwe Re: W czym zakoc... sie faceci? 03.12.09, 06:23
      W kobietach, które potrafią z nimi tworzyć relacje.
      • fiosnalato w majtkach...a w zasadzie bez nich... 04.12.09, 01:15
        • frozenman Re: w majtkach...a w zasadzie bez nich... 05.12.09, 11:23
          Też uważam, że zakochują się jak już nic na sobie nie mają.
          Innymi słowy zakochują się po prostu w niczym.
    • emilly4 To chyba zalezy od mezczyzny?? 04.12.09, 16:26
      Faceci sa wzrokowcami, lubia zgrabne nogi, tylek, piersi. Cenia tez inteligencje
      i poczucie humoru.
      Podejrzewam, ze facet, ktory chce tylko seksu na jeden raz poleci na twoje
      piersi itp. Facet, ktory sie zakocha potrzebuje troche czasu-pogadac z toba i
      tak dalej.
      Nie oznacza to tez, ze puszysta dziewczyna nie moze miec takiego samego
      powodzenia jak ty.
      Faceci mowia o sobie, ze sa tacy sami i ze leca na te same "nogi".
      Jak dla mnie to kazdy z was jest inny i kazdy lubi co innego...
    • czarnasalamandra Na początku w cyckach...niestety. 06.12.09, 15:21
      Na początku w cyckach, tyłeczku... Choć raczej nie jest to 100% zakochanie się,
      można to inaczej nazwać. Później mało który z tych atrybutów na dłużej jest w
      stanie utrzymać przy sobie faceta. Musi być coś więcej, ale tu szkoda na to
      miejsca. Sami się domyślajcie.
      • vzrooshony Re: Na początku w cyckach...niestety. 06.12.09, 21:16
        No nie bardzo bym się zgodził...
        Faceci zakochują się w "kochaności"! W spojrzeniach, "chemii",
        sposobie mówienia, w tej "wiszącej atmosferze". Dupcia i cycuszki, a
        także oczy, szyja, usta, zęby, dłonie, stopy itd. tylko ten proces
        mogą wzmocnić lub przyspieszyć i pogłębić.
        Oj, długo by można...
      • tow.ortalion Re: Na początku w cyckach...niestety. 10.12.09, 13:17
        czarnasalamandra napisała:

        > Na początku w cyckach, tyłeczku... Choć raczej nie jest to 100% zakochanie się,
        > można to inaczej nazwać. Później mało który z tych atrybutów na dłużej jest w
        > stanie utrzymać przy sobie faceta. Musi być coś więcej, ale tu szkoda na to
        > miejsca. Sami się domyślajcie.

        ------------------

        Chodzi o głębokie wnętrze, czy kota?
    • maximaximaximaxi Re: W czym zakoc... sie faceci? 07.12.09, 14:04
      moim zdaniem przede wszystkim zakoc... sie jak jestes dla nich obojetna. jak
      jestes chlodana i zdystansowana i nie pokazujesz jak bardzo ci zalezy, to
      najlepiej to przyciaga facetow...
      • tow.ortalion Re: W czym zakoc... sie faceci? 07.12.09, 14:08
        maximaximaximaxi napisał:

        > moim zdaniem przede wszystkim zakoc... sie jak jestes dla nich obojetna. jak
        > jestes chlodana i zdystansowana i nie pokazujesz jak bardzo ci zalezy, to
        > najlepiej to przyciaga facetow...

        --------------------------

        Pod warunkiem, że ją w ogóle dostrzegą.
    • dulflingren Ładne oczy,mądrość oraz granie fair. 10.12.09, 20:20
      Lubię w kobietach to czego one szukają we mnie czyli :odmienności.
      Nie lubię być robiony w trąbę czyli robienia ze mnie wała.Pozatym
      nie zakochałbym się raczej w osobie ważącej np 460kg,czyli lubię jak
      jest za co złapać ale bez przegięć,anorektyczki też mnie słabo
      kręcą.Dodam,że jest miło mieć o czym pogadać czyli sie nie
      nudzić.Jak byłem młodszy to kręciły mnie miss-ki a etraz uważam ,że
      są obrzydliwe -zero osobowości(za wyjątkiem Wachowicz i Paskudzkiej-
      wykazała się dużym poczuciem humoru udając ,ze nie wie co to AGD;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja