miery123
03.12.09, 17:59
Małżenstwo prawie 20 lat, dzieci prawie dorosłe. Nagle mąz sie ode
mnie zaczał odsuwać ( jestesmy ciut po 40).
Fakt, mielismy sporo kłopotów w naszych pracach, groziło mu
zwolnienie. ja tez miałam kłopoty rodzinne, bo ktos z bliskich mi
cięzko, terminalnie chorował i zmarł.
Do tego kłopoty finansowe, a my z kredytem mieszkaniowym na karku.
No cięzko. I nagle grom- chce odejsc,
Nie ma babki, tak mnie zapewnia.
Niedawno sprzatając biurko znalazłam skierowanie od urologa na
badanie testosterony i receptę na lek na zaburzenie erkecji.
Rzeczywiscie seks to nam tak średnio wychodził, ale ja to składałam
na karby problemów i zmeczenia.
Nie powiedziałam mu to znalzałam ,
Czy cos moge zrobic? Pomóc>? dac odejsc.?
Czy jak zacznie sie leczyc, "wróci" do siebie?
Tylko poradzcie cos sensownego, nie mam siły czytac głupot.
miery