agnessia 04.12.09, 21:35 wprowadzam sie do faceta...on mowi,ze mnie kocha...po tyg stwierdza bez mrugniecia,ze jednak nie pasujemy. czyzbym miala do czynienia ze schizofrenikiem ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pompeja Re: jak mam to rozumiec ? 04.12.09, 21:36 A może sama ją masz? Wymyśliłaś sobie, że zaprosił cię do wspólnego mieszkania.. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: jak mam to rozumiec ? 04.12.09, 22:13 trzeba było po 2 tygodniach znajomości się nie wprowadzać :) Odpowiedz Link Zgłoś
agnessia Re: jak mam to rozumiec ? 04.12.09, 22:47 znamy sie od 2 lat i d... mi trul od miesiecy ;) dodam,ze jest niemcem Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: jak mam to rozumiec ? 05.12.09, 00:49 agnessia napisała: > dodam,ze jest niemcem wzgardziłaś Polakami to masz za swoje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: jak mam to rozumiec ? 04.12.09, 22:18 NIe może przeszkadza mu jak ktoś kręci się po domu..wiem bo sama mieszkam i wkurza mnie jak coś leż nie tak jak ja to położyłam i takie tam;p Odpowiedz Link Zgłoś
agnessia Re: jak mam to rozumiec ? 04.12.09, 22:48 tez tak to tlumaczyl...ok, to rozumiem ale jesli tak jest to nie pozwalam sie komus do siebie wprowadzac Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: jak mam to rozumiec ? 04.12.09, 23:21 moze brudzisz albo zbytnio pilnujesz porzadku lub odmawiasz sprzatania jego skarpetek lol kuzwa jak lubie gdy ludzie sie potrafia komunikowac i pytaja osoby trzecie o co chodzi. nosz kur.a mac ludzie ROZMAWIAJCIE A NIE TYLKO SIE PIE...IE! otworzyc dzioba nie tylko co calowania i ssania to chyba nie taki wielki problem? Odpowiedz Link Zgłoś
agnessia Re: jak mam to rozumiec ? 05.12.09, 00:43 a widzisz...tu sie mylisz. ja z nim rozmawialam i wychodzi na to,ze mu po prostu nie pasowalo,ze mam wlasne zdanie. jesli ktos oczekuje milej i podporzadkowanej polki a nie widzi czlowieka to juz nie moj problem. zastanawia mnie tylko dlaczego ktos sie tak zachowuje Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: jak mam to rozumiec ? 05.12.09, 04:27 odpowiedz jest prosta i zawiera sie w trzech slowach - GERMANSKI KUR.A OPRAWCA. co jest rownowazne jednemu slowu- debil. prawda ze proste, klarowne i pasujace wytumaczenie? :] Odpowiedz Link Zgłoś
mason_i_cyklista Re: jak mam to rozumiec ? 05.12.09, 00:50 widocznie jesteś upierdliwa nie do zniesienia. trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
winozaur Re: jak mam to rozumiec ? 05.12.09, 01:42 Że rzeczywistość brutalnie zweryfikowała marzenia, czasem bardzo trudno jest zaakceptować obecność drugiej nawet bliskiej osoby w swoim świecie czyt. mieszkaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
s.p.7 Re: jak mam to rozumiec ? 05.12.09, 06:21 ludzie sie poznaja czasme po wspolnym mieszkaniu wychodza rzeczy ktore uswiadamiaja ze ludzie nie pasuja do siebie Odpowiedz Link Zgłoś
nanai11 Re: Niemce tak mają. n/t 05.12.09, 11:36 To znaczy że masz sie wyprowadzić. Odpowiedz Link Zgłoś
frozenman Re: Niemce tak mają. n/t 05.12.09, 11:40 nanai11 napisała: > To znaczy że masz sie wyprowadzić. Ale ja nie mieszkam z Niemką. Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 12:42 teorię zdałaś, a na praktycznym wyłożyłaś się w try miga. nic szczególnego, prozaiczny przypadek jakich wiele Odpowiedz Link Zgłoś
ziereal Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 13:00 no owszem, ludzie często się na praktyce wywalają. ale o tym, żeby po dwóch tygodniach od wprowadzenia ktoś kto niby kocha powiedział tej drugiej osobie "won", to szczerze mówię - pierwszy raz słyszę (czytam). :) Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 13:08 ziereal napisała: > no owszem, ludzie często się na praktyce wywalają. > ale o tym, żeby po dwóch tygodniach od wprowadzenia ktoś kto niby kocha > powiedział tej drugiej osobie "won", to szczerze mówię - pierwszy raz słyszę > (czytam). > > :) Wiesz, jeden przejedzie przez całe miasto i na końcu dowie się że jednak popełnij tyle drobnych błędów, że nie zdał, a ktoś inny kończy występ na pierwszym skrzyżowaniu. Nie wiadomo co lepsze, ale obie wersje nie są niczym niecodzienny i wyjątkowym. Prawdziwe życie, rzadko bywa niebolesne. Nikt nikomu nie obiecuje że łatwo będzie, gdy mu NIP przyznają. Odpowiedz Link Zgłoś
agnessia Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 13:01 dzieki wszystkim za komentarze mniej lub bardziej konstruktywne. ja sie po prostu dziwie jak ktos kto uwaza sie za "na poziomie" i zachowujacego sie odpowiednio w jednej chwili zachowuje sie jak cham i zrzuca cala wine za sytuacja na kobiete. jeszcze jedno...to o co poszlo nie bylo wielkim problemem...on nie mial sily ani ochoty ich rozwiazac i wyjasnic.twierdzil,ze nie moze pracowac (pracowal w domu) i w zwiazku z tym nie mozemy zyc razem. ja to wszystko rozumiem,ze ktos jest przyzwyczajony do tego,ze moze sam decydowac o tym co sie dzieje ale jesli decyduje sie na bycie z druga osoba to do cholery nie moze z blahego powodu wszystko rzucic...czy jak to z waszego punktu widzenia wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 13:05 Wyciągnij wnioski na przyszłość- Piotrusiom Panom już dziękujemy :)...no chyba że szybki numerek... Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 13:12 facetowi wydawało się, że jest gotowy na kolejny krok, myślenie chłopca, ciało faceta :) standard Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 13:18 lolcia-olcia napisała: > facetowi wydawało się, że jest gotowy na kolejny krok, myślenie > chłopca, ciało faceta :) standard jak rozumiem Szanowne Panie, facet w ramach rekompensaty za pomyłkę (w ocenie przydatności kandydatki do wspólnego życia), miał sam się wyprowadzić, zostawiając mieszkanie "pokrzywdzonej" ? Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 13:25 No ba:) a to facet inaczej myślał?:p hehehehe że co że biedna mała kobietka będzie musiała błąkać się a Pan będzie wygodnie leżał na kanapie :D Odpowiedz Link Zgłoś
agnessia Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 14:23 tytus_flawiusz napisał: > lolcia-olcia napisała: > > > facetowi wydawało się, że jest gotowy na kolejny krok, myślenie > > chłopca, ciało faceta :) standard > > jak rozumiem Szanowne Panie, facet w ramach rekompensaty za pomyłkę (w ocenie > przydatności kandydatki do wspólnego życia), miał sam się wyprowadzić, > zostawiając mieszkanie "pokrzywdzonej" ? > tytus to by bylo oczywiscie najbardziej optymalne rozwiazanie sytuacji. chociazby kwiaty by mogl kupic i powiedziec "przepraszam" to,ze jestem niezrownowazony psychicznie czy cus. a tu nic ! leze i kwicze. k.... AAAAAAAAAAAAAA Odpowiedz Link Zgłoś
viviene Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 13:04 tiaa,ciągle w pogotowiu,bo a nuz nie zdasz,w zaleznosci jakie kryteria beda na dany dzien,humor, widzi misie etc. Testu nie zdałas i teraz sobie z tym radz! jestes za dobra,za nudna,zbyt przebojowa,kij sie zawsze znajdzie. I koniecznie czuj sie winna bo jakby inaczej,trzeba lubego podbudowac,ze to absolutnie nie jego wina.. życie :) Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 13:05 A luby to DUPA nie facet HAHAHA :D :D :D Odpowiedz Link Zgłoś
ziereal Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 13:12 cóż, jeżeli chociaż NIEZŁA, to można mu wybaczyć - może ktoś skorzysta.. fuck him. i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 13:14 Ewentualnie z blaku laku...hehehe ale tylko do zabawy i nie na długo, bo tacy żybko się nudzą i polot tracą Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 13:13 viviene napisała: > tiaa,ciągle w pogotowiu,bo a nuz nie zdasz,w zaleznosci jakie > kryteria beda na dany dzien,humor, widzi misie etc. mamy cię :-) oczywiście, jak już wjedziemy ze szmatami, kosmetykami, duperalami do chaty misia, jak mu zaczniemy przestawiać meble i zmieniać wystrój.. to można zapuścić się jak zamek w Transylwanii i zupełnie przestać starać. Brawo !!! Sama napisałaś najtrafniejszą babską definicję "związku". Odpowiedz Link Zgłoś
agnessia Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 13:20 hmm, tylko,ze ja nawet nic nie przestawialam chociaz sie prosil heh problem w tym,ze mialam wlasne zdanie i to w jego domu. omg ! Odpowiedz Link Zgłoś
ziereal Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 13:22 tytus_flawiusz napisał: > viviene napisała: > > > tiaa,ciągle w pogotowiu,bo a nuz nie zdasz,w zaleznosci jakie > > kryteria beda na dany dzien,humor, widzi misie etc. > > mamy cię :-) > > oczywiście, jak już wjedziemy ze szmatami, kosmetykami, duperalami do chaty mis > ia, jak mu zaczniemy przestawiać meble i zmieniać wystrój.. to można zapuścić s > ię jak zamek w Transylwanii i zupełnie przestać starać. > Brawo !!! Sama napisałaś najtrafniejszą babską definicję "związku". przestań.. ciekawe ile np. z kobiet obecnych tutaj, na forum, faktycznie uważa, że po zagnieżdżeniu się, po obsypaniu pudrem łazienki i ustawieniu swojej kaczuszki na wannie, mogą obrosnąć w tłuszcz i dążyć do uzyskania wygladu Kathleen Turner z Californication. Na przykładzie akurat swoich znajomych, widzę, że często jest wręcz odwrotnie. Tzn są starania o zachowanie tej fascynacji w związku, o to, żeby po roku mieszkania razem nie stać się "Starym małżeństwem", gdzie emocji brak, a i wygląd bohaterów pozostawia wiele do życzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 13:28 aha, więc "dbanie o związek" sprowadza się do przemieszczania się od łazienki, do kosmetyczki... tfu kosmetologa, poprzez solarium, klub fitness, do studia paznokciów, a na koniec do fryzjera.,... tfu stylisty. cały wkład zamykamy w "czego on sie czepie przeciem atrakcyjnom i zadbanom" ?. Odpowiedz Link Zgłoś
agnessia Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 13:33 paznoki tytus, paznokci ! :) Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz mea culpa - suplement 05.12.09, 13:37 sorry powinienem być bardziej precyzyjny. pisząc "... i przestać się starać" nie miałem na myśli zaprzestania piłowania paznokciów i prostowania/kręcenia (w zależności od epoki) kudłów. Odpowiedz Link Zgłoś
ziereal Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 13:39 tytus_flawiusz napisał: > aha, więc "dbanie o związek" sprowadza się do przemieszczania się od łazienki, > do kosmetyczki... tfu kosmetologa, poprzez solarium, klub fitness, do studia > paznokciów, a na koniec do fryzjera.,... tfu stylisty. > > cały wkład zamykamy w "czego on sie czepie przeciem atrakcyjnom i zadbanom" ?. > hehe:). nie, jeszcze dochodzi wspólna joga, pilatesy, tajechi, i dicho. chyba napisałam, że starają się o utrzymanie pewnych emocji, fascynacji sobą. Wygląd, istotna sprawa, ale nikomu wyłącznie od patrzenia na partnera nie było tak dobrze, by spędzić z nim resztę życia.(chyba, że jakieś informacje mnie ominęły). Nie znam, i całe szczęście, związku, gdzie kobieta z wyrozumiałej partnerki stała się narzekającą heterą, i odwrotnie, gdzie partner, z troskliwego osobnika dbającego o swoją drugą połówkę zmienił się w bywalca klubów go-go bzykającego co popadnie/wpadnie w łapy. To, że nie znam, nie znaczy że tak się nei dzieje, owszem. Po lekturze forum K i M widać, że częste są te zmiany o 180 stopni gdy któraś ze stron zakrzyknęła w duchu "i got YA!", i mozesz mi naskoczyć,bo cokolwiek zrobię, będziesz mój/moja. Mam nadzieję, że mnie osobiście uda się takiego szamba uniknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 13:42 respect !, że taj pojadę po młodzieżowemu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ziereal Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 14:11 tytus_flawiusz napisał: > respect !, że taj pojadę po młodzieżowemu :-) niestety mój zasób słów z tego języka to "Dziękówa i smakówa" oraz po wczorajszej wymianie postów z Tobą "do zo ba";). :( Odpowiedz Link Zgłoś
viviene Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 13:41 tytus_flawiusz napisał: > viviene napisała: > > > tiaa,ciągle w pogotowiu,bo a nuz nie zdasz,w zaleznosci jakie > > kryteria beda na dany dzien,humor, widzi misie etc. dotyczyło to pana Misia:) > > mamy cię :-) łapanki sobie uzadzasz? > > oczywiście, jak już wjedziemy ze szmatami, kosmetykami, duperalami do chaty mis > ia, jak mu zaczniemy przestawiać meble i zmieniać wystrój.. to można zapuścić s > ię jak zamek w Transylwanii i zupełnie przestać starać. > Brawo !!! Sama napisałaś najtrafniejszą babską definicję "związku" nalezy sie strac jak sie ma mezczyzne a nie dziecko wymagajace ciagłej opieki,nie uproszczaj,chyba ze wiesz z własnego doswiadzenia, jesli masz takowe :)) > > > Odpowiedz Link Zgłoś
tytus_flawiusz Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 15:04 > chyba ze wiesz z własnego doswiadzenia, jesli masz takowe primo: w kwestii formalnej, doświadczenie (jakieś) każdy żyjący (łącznie z rocznym dzieckiem) ma, z czystej jego definicji. Dyskutować możemy o wartości tych doświadczeń i umiejętności wyciągania wniosków z niech secundo: nie naciągaj mnie, Słodka, na zwierzenia. Mogę Cie jednak zapewnić, że nie wypisuję wniosków na podstawie wiedzy teoretycznej z "tiny". Odpowiedz Link Zgłoś
agnessia Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 13:17 ja go juz nie bed podbudowywac. ale pomarzyc zawsze mozna no nie ? jak znam realia i obszary jego dzialania to szybko znajdzie nastepna. rosja jest dla takich rajem :) Odpowiedz Link Zgłoś
ziereal Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 13:23 agnessia napisała: > ja go juz nie bed podbudowywac. ale pomarzyc zawsze mozna no nie ? > jak znam realia i obszary jego dzialania to szybko znajdzie nastepna. rosja jes > t > dla takich rajem :) rozumiem, ze "juz Cię nie kocha"?;) Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 13:23 Znów się zepsułeś I wiem co zrobię Zamienię ciebie Na lepszy model... lalala oj sorki tak samo mi się śpiewa :D Odpowiedz Link Zgłoś
ziereal Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 13:55 lolcia-olcia napisała: > Znów się zepsułeś I wiem co zrobię Zamienię ciebie Na lepszy model... > lalala oj sorki tak samo mi się śpiewa :D na lepszy model? przecież to Niemiec był, niemieckie modele to solidna robota. Podobno. Odpowiedz Link Zgłoś
agnessia Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 14:18 wlasnie, podpisuje sie ziereal. w koncu "Ordnung muss sein" HAHAHA Odpowiedz Link Zgłoś
agnessia Re: a co tu jest do rozumienia ! 05.12.09, 14:20 Niemcy sa "praktisch, kwadratisch, gut" jak to sie mawia...praktycznosc i dobroc to jestem w stanie zaakceptowac ale ta kwadratowosc, cos mi nie lezy ! Odpowiedz Link Zgłoś