Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki???

14.12.09, 03:01
O kobiecie ktora ma zle w zyciu mowi sie; nieszczesliwa.
O mezczyznie ktory ma zle w zyciu mowi sie; nieudacznik.

Czyli kobieta nie miala szczescia bo ktos nie chcial jej czegos dac.
A mezczyzna jest do niczego, bo czegos nie potrafil zrobic sam.

Ja dziekuje taka "rownosc", gdzie kobieta nie odpowiada za swoje
zycie, a mezczyzna odpowiada za swoje i zycie kobiety.

Wogole obserwujac i majac do czynienia z kobietami, zauwazylem ze
kobiety panicznie boja sie odpowiedzialnosci za swoje czyny. Gdy cos
sie uda mnie i mojej partnerce, to ona od razu mowi ze to jej
zasluga, nawet jesli to cos wyszlo spod moich rak. A gdy nam sie nie
uda to oczywiscie nie jej wina, bo gdy ona to robila to ja jej zle
pomoglem :)

Ja potrafie przyznac sie to tego ze nie jestem perfekt. Kobieta
panicznie boji sie przyznac ze nie jest perfekt.

Powiem wprost, kobieca naturalnosc, brak perfekcji ma swoje uroki.
Ja wole kobiete ktora czasami czegos nie wie, lub ma pryszcz na
posladku, ale moge na niej polegac.


Kobiety ktore maja bzika pod wzgledem ich pelnej kontroli nad
sytuacjia, sa ciezkie do zycia, sa zlymi partnerkami. Mezcyzni nie
potrzebuja upartych babsztyli. Mezczyzni potrzebuja partnerki, nie
musi byc perfekt, po prostu wystaczy ze jest i stara sie tak samo
jak on.
    • s.p.7 Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 14.12.09, 08:46
      ktoś ci sie karze nimi interesować? poza tym malutkim czyms co masz w starych
      smierdzacych gatkach od mamuski?

      Wiecej zostanie dal tych co wiedza czego chcą.
    • lolcia-olcia Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 14.12.09, 09:00
      Są na tyle ograniczone i wydaje się im, że wszystkie rozumy zjadły, tylko jak
      coś nie wyjdzie to chowają się przed konsekwencjami. Na szczęście kilka
      normalnych się znajdzie...kilka podkreślam:D

      Widać to wpisach niektórych...piszą by tylko statystyki sobie nabić. Na jedno
      konkretne słowo rzuca się kupa przekup i pieprzy jak potłuczona, jakby czytać
      nie potrafiły. Po co pisać jak nic do powiedzenia nie mają w temacie.
      • till_the_clouds_clear Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 14.12.09, 09:34
        To autokrytyka?
        • menk.a Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 14.12.09, 10:08
          till_the_clouds_clear napisał:

          > To autokrytyka?

          Raczej autopromocja.
          • lolcia-olcia Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 14.12.09, 10:09
            Po co? nie piszę tu by ktoś mnie chwalił, piszę co myślę, a jak komuś to nie
            podoba się..sorry to jego problem.
    • six_a Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 14.12.09, 10:58
      niełamsie, waldziu, w drugie strone też działa
      o kobiecie aktywnej seksualnie mówi się ku..., o mężczyźnie - ogier
      o kobiecie, która nie radzi sobie z obowiązkami domowymi/rodzicielskimi - leniwa
      dupa / zła matka - o ojcu w analogicznej sytuacji - zapracowany.
      o kobiecie, która poszła na chorobowe z powodu dziecka - leniwa dupa, robić się
      nie chce - o ojcu - ma żonę leniwą dupę należy mu współczuć
      itakdalejitakdalej.

      zostań mnichem i zdejmij z siebie odpowiedzialność albo wyhoduj własnego
      pryszcza na tyłku i zajmij się tym ogródkiem.
      • corgan1 chyba jest troszki inaczej 20.12.09, 00:56
        > o kobiecie aktywnej seksualnie mówi się ku..., o mężczyźnie - ogier

        nie nie... o kobiecie aktywnej seksualnej mówi się że jest wolna, bierze życie
        garściami i zębami i nie puszcza, na pewno wie czego chce i to dostaje. Facet
        aktywny seksualnie to wieczny chłopiec, słaby, niedojrzały, nieodpowiedzialny i
        zakompleksiony który tylko unieszczęśliwia kobiety.

        > o kobiecie, która nie radzi sobie z obowiązkami
        > domowymi/rodzicielskimi - leniwa

        nie nie... teraz feministki i psycholożki lansują wersję że matki nie muszą już
        mieć żadnych obowiązków, bo obowiązki kobiety wynikają z patriarchatu a ten jest
        już be. Obowiązek za to mają mieć faceci którzy mają im pomagać a matka jako
        taka "wystarczy że jest dostatecznie dobra" czyli jest jak jest, nie musi sobie
        już wypruwać żył wystarczy że robi to co robi na miarę swoich chęci i możliwości.

        > o ojcu w analogicznej sytuacji - zapracowany.

        Nie zapracowany tylko zaniedbujący rodzinę i dzieci podczas kiedy matka pracuje
        na 2 etaty

        > o kobiecie, która poszła na chorobowe z powodu dziecka - leniwa
        > dupa, robić się

        Można też powiedzieć że poczuła instynkt macierzyński, już nie musi się ścigać w
        wyścigu szczurów i może w pełni poświęcić się macierzyństwu aby poczuć pełnię
        kobiecości.

        > o ojcu - ma żonę leniwą dupę należy mu współczuć
        > itakdalejitakdalej.

        Nie nie... o ojcu można powiedzieć tyle że jest to jego za..s.rany obowiązek i
        niech nie podskakuje lepiej bo jego żona na pewno codziennie wypruwa sobie żyły
        aby dogodzić rodzinie.
    • real_mayer Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 14.12.09, 21:12
      Kobiety "boją się" krytyki, bo odbieramy ją bardzo osobiście, powiedz kobiecie,
      że źle coś zrobiła a ona usłyszy że jest do niczego. Niestety tak jest w
      większości znam kobiety, które nawet po krytyce ze strony szefa zalewają się w
      łazienkach łzami.
      Więc nasza obawa przed krytyką wynika z wrażliwości :)
      • polska_potega_swiatowa wrazliwosc kobiet...na kobiece potrzeby :) 15.12.09, 02:33
        real_mayer napisała:

        > Kobiety "boją się" krytyki, bo odbieramy ją bardzo osobiście,
        > powiedz kobiecie, że źle coś zrobiła a ona usłyszy że jest do
        > niczego. Niestety tak jest w większości znam kobiety, które nawet
        > po krytyce ze strony szefa zalewają się w łazienkach łzami.
        > Więc nasza obawa przed krytyką wynika z wrażliwości :)

        Kobieca wrazliwosc powiadasz??? Jesli mowisz ze fakt ze kobiety
        bardzo obawiaja sie krytyki wynika z faktu ze sa wrazliwe....to
        dlaczego tak bardzo lubia krytykowac mezczyzn?

        Moze kobiety i sa wrazliwe... ale jedynie na wlasne kobiece potrzeby.
        • tro.ll Re: wrazliwosc kobiet...na kobiece potrzeby :) 15.12.09, 08:49
          polska_potega_swiatowa napisał:

          > Moze kobiety i sa wrazliwe... ale jedynie na wlasne kobiece potrzeby.
          >
          >
          >

          trafiony, zatopiony !!
        • real_mayer Re: wrazliwosc kobiet...na kobiece potrzeby :) 15.12.09, 09:02
          Widocznie spotykasz jakieś wyjątki, potwierdzające regułę.
          To tak, jak twierdzenie kobiet, że mężczyźni są nie wrażliwi (owszem są ale
          przecież nie wszyscy prawda?).

          Ja to widzę tak. Kobiety w swoim gronie marudzą sobie na tych swoich mężów,
          chłopaków, kochanków itd. z powodów tak trudnych do wyjaśnienia, jak to że
          mężczyźni przechwalają się jeden przez drugiego który ma lepszy, większy,
          fajniejszy ... (wstawić odpowiedni rzeczownik).
          Poza tym zachowanie człowieka nie wynika tylko z czynnika płciowego, dodaj do
          tego warunki wychowania, skończone szkoły, ilość przeczytanych książek, czyli
          wszystko to co powoduje że jesteś taki a nie inny.
          Być może po prostu spotykasz osoby, z kompleksami, które krytykując innych leczą
          się z poczucia niższości?
          • menk.a Re: wrazliwosc kobiet...na kobiece potrzeby :) 15.12.09, 09:11
            real_mayer napisała:

            >
            > Być może po prostu spotykasz osoby, z kompleksami, które krytykując innych leczą
            > się z poczucia niższości?


            To może z tego wynika stała krytyka kobiet przez psp?;)
            • marguyu Re: wrazliwosc kobiet...na kobiece potrzeby :) 15.12.09, 11:25
              Wogole obserwujac i majac do czynienia z kobietami, zauwazylem ze
              kobiety panicznie boja sie odpowiedzialnosci za swoje czyny.


              Ciekawe ile czasu pracujesz z kobietami? Czyzby juz az trzy dni?
              Jak urosniesz, zmienisz zdanie.
              O swieta naiwnosci! ;)
    • purchawkapuknieta Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 15.12.09, 17:06
      > Wogole obserwujac i majac do czynienia z kobietami, zauwazylem ze
      > kobiety panicznie boja sie odpowiedzialnosci za swoje czyny.

      a wiesz, że faktycznie! strasznie nie lubię odpowiedzialności, ale nie sądziłam,
      że to uwarunkowane płciowo; myślałam, że mam to po ojcu- geny.
      • polska_potega_swiatowa Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 17.12.09, 06:20
        purchawkapuknieta napisała:


        > a wiesz, że faktycznie! strasznie nie lubię odpowiedzialności, ale
        > nie sądziłam, że to uwarunkowane płciowo; myślałam, że mam to po
        > ojcu- geny.

        Po matce tez chyba masz troche tych genow... :) Z ta
        odpowiedzialnoscia jest tak ze kobiety zawsze cenia sobie
        odpowiedzialnosc- meska. Kobiecej odpowiedzialnosci boja sie jak
        diabel wody :)
        • lolcia-olcia Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 17.12.09, 06:28
          Łatwiej powiedzieć to Twoja wina, niż z godnością wziąć na klatę całą winę na
          siebie, a jeszcze konsekwencje...to takie niekobiece;p
          • purchawkapuknieta Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 17.12.09, 06:34
            racja! precz z kobietami. tak ogólnie i w szczególe.
            mnie zostaje tylko stryczek, a ty zmienisz pleć, czy pozostaniesz wyjątkiem
            potwierdzającym regułę?
            :D
            • lolcia-olcia Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 17.12.09, 06:37
              Sryczek to wyjście dla leniwych i tchórzy:)
              Za bardzo przyzwyczaiłam się do cycków by płeć zmieniać więc nie pozostaje mi
              nic jak tylko pozostać kobietą i walczyć z babską głupotą;p
              • purchawkapuknieta Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 17.12.09, 07:16
                > Sryczek to wyjście dla leniwych i tchórzy:)
                czyli wszystko się zgadza.

                nie pozostaje mi
                > nic jak tylko pozostać kobietą i walczyć z babską głupotą;p
                to może właśnie poprzez stryczek? pozbędziemy się pietna tchórzy i leni (wszak
                nie własnoręcznie na szyję będziemy go sobie zakładać; może nawet upozorujemy
                jakiś opór); kto wie, może nawet wyniesiemy cie na olimp, bo przecież heroicznie
                (acz pewnie beznadziejnie) walczyć będziesz o ukształtowanie nas na wzór i
                podobieństwo ludzi. a walka z głupotą to cel słuszny. leczmy, leczmy przez
                amputację, tfu, eksterminację :D
          • polska_potega_swiatowa Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 17.12.09, 07:27
            lolcia-olcia napisała:

            > Łatwiej powiedzieć to Twoja wina, niż z godnością wziąć na klatę
            > całą winę na siebie, a jeszcze konsekwencje...to takie niekobiece;p

            Lolcia, ja cie krece, normalnie nie moge uwierzyc! Gdybym juz nie
            mial zony, to bym sobie ciebie wzial za zone, trudno znalezc kobiete
            ktore potrafi patrzec obiektywnie na stosunki damsko-meskie.
            Naprawde doceniam, gdy kobieta wykazuje bezstronnosc, i bierze pod
            uwage zarowno kobiecy jak i meski punkt widzenia. Gratuluje Lolcia!
        • purchawkapuknieta Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 17.12.09, 06:35
          no niby mam, ale genu wplywającego na odważne branie się za bary z
          odpowiedzialności akurat po niej nie odziedziczyłam. po ojcu też nie, bo
          przypuszczalnie takiego nie ma :D
          • polska_potega_swiatowa Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 17.12.09, 07:17
            purchawkapuknieta napisała:

            > no niby mam, ale genu wplywającego na odważne branie się za bary z
            > odpowiedzialności akurat po niej nie odziedziczyłam. po ojcu też
            > nie, bo przypuszczalnie takiego nie ma :D

            Czyli mowisz winna nie jestes ty, tylko twoj ojciec?
            A jak zlapie cie policja na szybkiej jezdzie, lub podpita to tez
            wina twojego ojca lub meza? :)
            • purchawkapuknieta Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 17.12.09, 07:24
              trudno mi znaleźć analogię, ale sięodniosę.
              -za zbyt szybką jazdę odpowiadam sama
              - za pijaństwo- nie, to geny. wszak alkoholizm jest uwarunkowany genetycznie :D
              • polska_potega_swiatowa Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 17.12.09, 07:36
                purchawkapuknieta napisała:

                > trudno mi znaleźć analogię, ale sięodniosę.
                > -za zbyt szybką jazdę odpowiadam sama - za pijaństwo- nie, to
                > geny. wszak alkoholizm jest uwarunkowany genetycznie :D

                Mysle ze zbytnio polegasz na stereotypach. Wszak bywaja kobiety
                pijaczki i abstynenci mezczyzni, tak samo jak kobiety puszczalskie i
                wierni mezczyzni. Zeby nie bylo ze jestem stronniczy bywa rowniez ze
                kobieta jest bardziej zaradna od mezczyzny. Nie ma regul co do plci.

                Jesli chodzi o ten twoj alkoholizm, to moze on byc nie po ojcu, lecz
                po babci lub ciotce. Czesto jest tak ze geny przekazywane sa
                posrednio. Na przyklad twoj ojciec nie pil, twoja matka tez nie, ale
                babcia ze strony mamy tankowala ostro od czasow sanacji, wiec to
                masz od niej posrednio :)
                • agnessia Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 17.12.09, 08:44
                  Z wrazliwoscia to ma niewiele wspolnego.
                  Kobiety pewne siebie,znjace swoja wartosc wysluchaja RZECZOWEJ krytyki a te
                  zakompleksione zaczna sie unosic i wymchawiac rekami ;)
                  Co innego jak krytyka jest niezasluzona...wtedy to raczej wszystkie beda sie bronic.

                  Tyle na ten temat.
                • purchawkapuknieta Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 17.12.09, 12:40

                  > Mysle ze zbytnio polegasz na stereotypach.
                  Waldek, twoja teza oparta jest na stereotypach, ja mówie o genach.

                  Wszak bywaja kobiety
                  > pijaczki i abstynenci mezczyzni, tak samo jak kobiety puszczalskie i
                  > wierni mezczyzni. Zeby nie bylo ze jestem stronniczy bywa rowniez ze
                  > kobieta jest bardziej zaradna od mezczyzny. Nie ma regul co do plci.

                  zatem jak się ma do tego twoja teza "Kobieta
                  panicznie boji sie przyznac ze nie jest perfekt. "?
                • purchawkapuknieta nie dokończyłam 17.12.09, 12:42
                  > Jesli chodzi o ten twoj alkoholizm, to moze on byc nie po ojcu, lecz
                  > po babci lub ciotce. Czesto jest tak ze geny przekazywane sa
                  > posrednio. Na przyklad twoj ojciec nie pil, twoja matka tez nie, ale
                  > babcia ze strony mamy tankowala ostro od czasow sanacji, wiec to
                  > masz od niej posrednio :)

                  w takim razie i tak chodzi o geny, a nie płeć, więc...?
                  • polska_potega_swiatowa to ja skoncze 19.12.09, 07:18
                    purchawkapuknieta napisała:

                    > w takim razie i tak chodzi o geny, a nie płeć, więc...?

                    ...wiec dlaczego kobiety wciaz pisza na forum, o tym jacy to
                    mezczyzni sa zli, a kobiety dobre? :) Czyzby kobiecy egoizm?
                  • polska_potega_swiatowa Re: nie dokończyłam 19.12.09, 07:18
                    purchawkapuknieta napisała:

                    > w takim razie i tak chodzi o geny, a nie płeć, więc...?

                    ...wiec dlaczego kobiety wciaz pisza na forum, o tym jacy to
                    mezczyzni sa zli, a kobiety dobre? :) Czyzby kobiecy egoizm?
    • grzech_o_1 Lektura tego wątku i komentarzy? Wprost 18.12.09, 22:03
      rozkosz dla duszy. Czysta ambrozja.
      A Karakanek jak zawsze - bezkonkurencyjna.
      Aż się dusza raduje, że jest w dobrej formie.
      Pozdro K.
      I K.
      I G. też oczywiście.
    • navelbina Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 19.12.09, 18:08
      polska_potega_swiatowa napisał:
      >
      > Powiem wprost, kobieca naturalnosc, brak perfekcji ma swoje uroki.
      > Ja wole kobiete ktora czasami czegos nie wie, lub ma pryszcz na
      > posladku, ale moge na niej polegac.

      Jesteś w takim razie jednym z nielicznych ;-)
      • grzech_o_1 Walduś! Oczywiście nieliczny.B o takich genialnych 23.12.09, 21:18
        Waldusiów na forach total brak. Niczym Lexusów na Onecie.
        Walduś.
        • nanai11 Re: Walduś! Oczywiście nieliczny.B o takich genia 24.12.09, 09:52
          Wszyscy boimy sie krytyki, bez względu na płeć. Problem w tym ,że nadal dla 70
          procent kobiet, ich istnienie wyraza się w posiadaniu faceta, dla meżczyzn czy
          jest z kobieta czy nie, jest po prostu fajny kumple albo nie fajny. Mężczyzni
          jak isę spotykaja po jakims czasie mówią "hej stary co tam w pracy? " kobiety "
          i co?znalazłaś sobie kogoś?"
          • real_mayer Re: Walduś! Oczywiście nieliczny.B o takich genia 27.12.09, 20:10
            nanai11 napisała:
            Mężczyzni
            > jak isę spotykaja po jakims czasie mówią "hej stary co tam w pracy? " kobiety "
            > i co?znalazłaś sobie kogoś?"

            popie...ło Cię?? Ja się z takim pytaniem nie spotkałam. Więc jak zwykle
            napiszę: nie uogólniajmy.
    • showmessage Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 27.12.09, 23:07
      > O kobiecie ktora ma zle w zyciu mowi sie; nieszczesliwa.
      > O mezczyznie ktory ma zle w zyciu mowi sie; nieudacznik.

      Bo tak własnie jest. Mężczyzna to ten co walczy o terytorium i
      przeżycie rodziny. Kobieta to ta która podtrzymuje to życie rodziny i
      dba o jego jakość. Tak mamy zapisane w genach, dlatego też różnimy
      się budową, funkcjonalnością i priorytetami.
      Mężczyzna jest tym który powinien przygotować wszystko pod założenie
      rodziny, dlatego jeśli tego nie robi to jest nieudacznikiem.

      > Czyli kobieta nie miala szczescia bo ktos nie chcial jej czegos
      dac.
      > A mezczyzna jest do niczego, bo czegos nie potrafil zrobic sam.

      Nie do końca się z tym zgadzam. Zbytnie uogólnienie. Nieporadność
      życiowa kobiet jest po prostu inna niż mężczyzn. Nie można jej
      mierzyć tą samą skalą, bo wynika z innej mentalności. Coś co Ty
      uznasz za porażkę, kobieta może uznać za sukces i odwrotnie. ;)

      > Ja dziekuje taka "rownosc", gdzie kobieta nie odpowiada za swoje
      > zycie, a mezczyzna odpowiada za swoje i zycie kobiety.
      Oczywiście że to jest równość. W związku w którym Ty powinieneś być
      obrońcą swojej partnerki, ona wnosi to czego brakuje tobie -
      uczuciowość. Przecież jesteś mężczyzną, wojownikiem i nie
      potrzebujesz by kobieta odpowiadała za twoje życie a masz dość siły
      by odpowiadać za jej i dawać jej wsparcie którego nawet te
      najtwardsze kobiety w skrytości serca pragną.
      Nie masz w sobie za grosz wojownika?

      > Wogole obserwujac i majac do czynienia z kobietami, zauwazylem ze
      > kobiety panicznie boja sie odpowiedzialnosci za swoje czyny. Gdy
      cos
      > sie uda mnie i mojej partnerce, to ona od razu mowi ze to jej
      > zasluga, nawet jesli to cos wyszlo spod moich rak. A gdy nam sie
      nie
      > uda to oczywiscie nie jej wina, bo gdy ona to robila to ja jej zle
      > pomoglem :)

      heheheheheheheheeheh Nie możesz się po prostu uśmiechnąć i powiedzieć
      "tak kochanie to twoja zasługa"? ;) Bo jakie to ma znaczenie kto
      zrobił coś dobrego?
      Przy klęsce to nie rozumiem pojęcia "źle pomogłem". Albo się za coś
      wziąłeś i zrobiłeś to jak należy albo spaprałeś robotę i tyle.
      Wsparcie oznacza dla mnie często wysłuchanie i podzielenie się
      spostrzeżeniami, czasem doradzenie czegoś jak się znam na tym lepiej.
      W tym wariancie moja partnerka załatwia sprawę sama tak jak uzna za
      słuszne. Drugi wariant jest taki, że mówię "nic się nie martw
      kochanie jutro to załatwię" i może zapomnieć o problemie bo ja go
      załatwię tak jak uznam za słuszne. Tu jak spapram to oczywiście moja
      wina.

      > Ja potrafie przyznac sie to tego ze nie jestem perfekt. Kobieta
      > panicznie boji sie przyznac ze nie jest perfekt.
      hmm... Ja wiem, że jestem perfekt, ale nie tak często się do tego
      przyznaję, a moja partnerka też jest perfekt na tyle, że nie widzę
      innej lepszej od niej. ;)

      > Powiem wprost, kobieca naturalnosc, brak perfekcji ma swoje uroki.
      > Ja wole kobiete ktora czasami czegos nie wie, lub ma pryszcz na
      > posladku, ale moge na niej polegac.
      Zależy jaką skalą mierzysz perfekcję. Widzisz, w braku perfekcji też
      można być perfekcyjnym.

      > Kobiety ktore maja bzika pod wzgledem ich pelnej kontroli nad
      > sytuacjia, sa ciezkie do zycia, sa zlymi partnerkami. Mezcyzni nie
      > potrzebuja upartych babsztyli. Mezczyzni potrzebuja partnerki, nie
      > musi byc perfekt, po prostu wystaczy ze jest i stara sie tak samo
      > jak on.
      Każdy ma jakiś punkt w którym ulega. Czy to jest mężczyzna czy
      kobieta. Ważne jest żeby zachować równowagę. Ja cenię moją partnerkę
      za to, że mi nie ulega. Za to, że ma silniejszy charakter niż
      niejeden z moich ludzi. Za to, że potrafi być jak tajfun szalejący
      wkoło mnie, choć nic mi zrobić nie mogący. Uwielbiam kiedy kontroluje
      sytuację, a kiedy się jej wymyka z rąk delikatnie tupnę nogą żeby
      wszystko wróciło do normy. Ja mam charakter przywódcy, rozstawiam
      wszystkich po kontach, dlatego też potrzebuję kobiety która żeby być
      dla mnie partnerką musi też być odpowiednio silna żeby mnie
      przeciwważyć. Jesteśmy dwoma siłami które się wzajemnie uzupełniają.
      Chcę Ci powiedzieć, że "uparte babsztyle" potrzebują tak samo
      upartych facetów. ;)
      • freedom_for_sexes Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 28.12.09, 03:54
        ...
        łoojezumarian!
        jakim wojownikiem! Jestem wiekszym wojownikiem niz moj kolega Zbyś
        czy Waldus! a żem baba. A on woli malowac obrazy i maluje. A ja wolę
        zdobywać i miec przy sobie zawsze kasę (choć na razie z róznym
        efektem ;) ). I organizowac i rzadzic i mnie szlag trafia jak musze
        dla kogoś pracować.
        Czlowieku.
        Nawet najtwardsi Męzczyźni w skrytości serca pragna, by czuć się
        przy partnerce BEZPIECZNIE. By wiedziała, co robi, umiała ochronic i
        zadbac o nich dwoje. Potrzebuje mieć przyjaciółkę, a nie DZIECKO.
        A na to pozwala nam otoczenie i wychowanie. I jestesmy potem jak te
        mimozy na wietrze, mamłowate i niezaradne. Nie czujemy sie
        bezpiecznie nawet same ze soba i jak najszybciej wchodzimy w
        zwiazki, by poczuc sie znów jak u tatusia.
        wiem co mówie, sama z tego wychodze :)
        • purchawkapuknieta Re: Dlaczego kobiety tak bardzo boja sie krytyki? 28.12.09, 08:03
          czasem rodzi się człowiek z sześcioma palcami. nie znaczy to jednak, ze homo
          sapiens ma sześć palców. natura, a dewiacje po prostu się zdarzają.
Pełna wersja