theorema
15.12.09, 01:14
chciałabym uzyskać poradę od Panów w takiej kwestii. Po co mężczyzna umawia
się z jedną kobietą, zabiega o nią, wypytuje znajomych, a jednocześnie na
randce smętnie wzdycha, milknie nagle...wreszcie indagowany opowiada coś o
innej kobiecie, co go chyba nie chciała, ale właściwie on sam nie wie, jaka
ona jest...i dla niego ta sprawa jest jeszcze wciąż otwarta...
Wczoraj facet, z którym się aktualnie spotykam uraczył mnie takim, moim
zdaniem niezbyt taktownym wywodem. Kilka razy wracał do tego wątku.
No i nie wiem. Intuicja mi mówi, że on albo szuka chwilowej pociechy po tamtym
niespełnionym uczuciu...
albo uczestniczę w castingu, na tę fajniejszą nie znając nawet konkurencyjnej
kandydatki...
albo wybrał mnie sobie, żeby się pokazać ze mną tu czy tam i wzbudzić jej
zazdrość, bo znajomi pewnie doniosą...
W pierwszym odruchu mnie zatkało, szkoda trochę, bo mogłam spytać jego. Teraz
wyjechał na parę dni, a ja się gryzę i jakoś mi przykro.
Z drugiej strony nawet coś wspomniał o planach na ...przyszłe wakacje...ze mną
stara baba jestem, a się pogubiłam.
Nie chcę, żeby kolejny facet powiedział mi, że "to nie jest dobry czas na
związek" a za dwa tygodnie był już w innym,
po prostu nie chcę dać się znów zranić, ale też...
nie chcę całkowicie zrywać z nim kontaktu, mieliśmy razem plany na wspólny
projekt artystyczno-zawodowy
no i, choć jeszcze się nie zakochałam na zabój, to podoba mi się bardzo.. jak
sprawdzić jego intencje? Są jakieś dodatkowe symptomy, oprócz jego gadania?
Coś co pozwoli ocenić, czy jakieś szanse w ogóle są, czy lepiej od razu uciekać...
jak nie dać się zranić, ale też nie zepsuć wszystkiego dramatycznym wyskokiem
"albo ona, albo ja?":)skoro nic o tamtej nie wiem, nie wiem, co to był za
związek...
dodam jeszcze, że on jest cholernie powściągliwy w nawiązywaniu kontaktu...hmm
fizycznego. Choć chemia jest ewidentnie. Może to coś znaczy?
Pomocy...:)