Mężczyzna za kierownicą, kobieta obok

15.12.09, 15:45
Tak sobie jechali wąska drogą. Naprzeciw ja. Należało zjechać na bok. Pan miał
dużo miejsca obok, ale był rudy i siedział obok Waszego ulubionego typu
kobiety (czyt. tipsy, wzrok nie grzeszacy rozumem). Z wypięta piersą do przodu
kiwał mi głowa ze on samiec przy super samicy nie ustapi. Totez ja zgasiłam
silnik, na środku tejże ulicy, wysiadłam z auta i podeszłam do samochodu od
strony Waszej ulubionej pasażerki (czyt. cokolwiek zrobisz i tak jestes boski
pysiu)i mówię do tej kobiety :" czy tak ci imponuje taki zajebiscie meski
meżczyzna, który nie potrafi ustąpic kobiecie aby sie popisać przed Tobą??"
(zaznaczam ze posiadam lepsze zdecydowanie auto od tegoż rudzielca).Rudzielec
uśmiechnął się i mówi "Ja to nawet chciałem ustąpić ale małżonka mówi zebym
babie nie ustepował". Bez komentarza.
    • s.romeczek Re: Mężczyzna za kierownicą, kobieta obok 15.12.09, 15:54
      ja bym zjechał, szkoda by mi było czasu i zmrożenia dupy
      • pompeja Re: Mężczyzna za kierownicą, kobieta obok 15.12.09, 15:55
        a ja bym rypneła, mam zrypany bok :P
        żartuję, nie mam prawka, może i dobrze haha
        • s.romeczek Re: Mężczyzna za kierownicą, kobieta obok 15.12.09, 15:59
          znaczy do rypania ten bok?
          • pompeja Re: Mężczyzna za kierownicą, kobieta obok 15.12.09, 19:02
            Zepsuty :P Ojej :)
    • tytus_flawiusz Re: Mężczyzna za kierownicą, kobieta obok 15.12.09, 15:57
      > "Ja to nawet chciałem ustąpić ale małżonka mówi zebym
      > babie nie ustepował".

      zdziwiona ?
      a jak, a nóż widelec by się do niego uśmiechnęłaś lub wykonała jakiś gest w
      ramach podziękowania za uprzejmość. Przecież wy baby odbieracie to równoznacznie
      z rozłożeniem nóg
      • nanai11 Re: Mężczyzna za kierownicą, kobieta obok 15.12.09, 16:05
        Moze nie Wy prosze pana!! Nie dla wszystkich kobiet posiadanie faceta jest
        najważniejsze w życiu a i zdarzają sie panowie, którzy lubią mądre kobiety...
        • tytus_flawiusz Re: Mężczyzna za kierownicą, kobieta obok 15.12.09, 16:09
          > którzy lubią mądre kobiety...

          jak każdy inny sport ekstremalny :-)
    • lolcia-olcia Re: Mężczyzna za kierownicą, kobieta obok 15.12.09, 17:17
      Baba naoglądała się telenowel i liczyła na mocną scenę:) niestety
      pisiary mają tak zlasowany mózg, że wszystko robią na złość innym.
      Niestety, żyć to musi, ubić szkoda bo faceci gustujący w takich
      kobietach też lubią lodziki:p
    • tow.ortalion Re: Mężczyzna za kierownicą, kobieta obok 15.12.09, 17:50
      Ja bym Tobie na pewno i to z przyjemnością ustąpił.
      A tipsiarę zostawiłbym na drodze.
      Niestety nie miałem przyjemności mieć podobnej sytuacji z Tobą.
      • tytus_flawiusz Re: Mężczyzna za kierownicą, kobieta obok 15.12.09, 17:57
        > A tipsiarę zostawiłbym na drodze.

        przy !! przy drodze... jeszcze by dorobiła i znalazła frajera prędzej niż
        autorka olałaby Twoje lizusostwo..
      • buzkashi Re: Mężczyzna za kierownicą, kobieta obok 15.12.09, 22:26
        jestes dla niej za cienki, nie podlizuj sie.
    • sheep2 Re: Mężczyzna za kierownicą, kobieta obok 15.12.09, 17:59
      a dlaczego zaczelas robic uwagi tej lasce, a nie ochrzanilas typa? ze strachu?
    • pyzz Re: Mężczyzna za kierownicą, kobieta obok 15.12.09, 22:20
      Jak masz takie superauto, to chyba logicznie byłoby ustąpić. Możesz je stracić.

      O stereotypowym, seksistowskim własnym podejściu do owego kierowcy w myśl
      którego to ON nie chciał Ci ostąpić ledwie wspomnę...
      • lacido Re: Mężczyzna za kierownicą, kobieta obok 15.12.09, 22:23
        ktoś kto siedzi za kierownica kieruje i decyduje o tym co zrobić ale jak widać
        niektórzy to marionetki w damskich rękach :)
    • buzkashi Re: Mężczyzna za kierownicą, kobieta obok 15.12.09, 22:24
      ha ha! dobre.
    • six_a Re: Mężczyzna za kierownicą, kobieta obok 15.12.09, 23:07
      kompletna strata czasu. trzeba było coś zatańczyć. kazaczoka czy kujawiaka nawet.
      • nanai11 Re: Mężczyzna za kierownicą, kobieta obok 16.12.09, 15:18
        To żem iał mi ustąpić wynikało z tego ze miał sporo miejsca obok a ja w ogóle, a
        że powiedziałam to tej lasce to dlatego że to jacy są nasi panowie zależy sporo
        od nas drogie koleżanki!! Swojego palnęłabym włeb zeby ustapił... Inna sprawa że
        mój ustąpiłby gdyż doskonale by widział że ma więcej pola manewru na to.
        • six_a Re: Mężczyzna za kierownicą, kobieta obok 17.12.09, 10:11
          z moich doświadczeń wynika, że jak się jedzie, to zawsze się tak wydaje. tzn. że
          inni mają dużo miejsca, podczas gdy my sami też mamy z pół metra do krawędzi jezdni.
          i z tego wydawania się nie najlepiej nie robić awantur, a już szczególnie takich
          z wysiadaniem z samochodu, tańcami, piknikiem i czym tam jeszcze, bo resztę
          szlag trafia.
    • showmessage Re: Mężczyzna za kierownicą, kobieta obok 17.12.09, 00:28
      Lepiej powiedz kto miał pierwszeństwo. ;)
    • wanilinowa Re: Mężczyzna za kierownicą, kobieta obok 17.12.09, 00:38
      nanai11 napisała:

      > Tak sobie jechali wąska drogą. Naprzeciw ja. Należało zjechać na bok. Pan miał
      > dużo miejsca obok, ale był rudy i siedział obok Waszego ulubionego typu
      > kobiety (czyt. tipsy, wzrok nie grzeszacy rozumem). Z wypięta piersą do przodu
      > kiwał mi głowa ze on samiec przy super samicy nie ustapi. Totez ja zgasiłam
      > silnik, na środku tejże ulicy, wysiadłam z auta i podeszłam do samochodu od
      > strony Waszej ulubionej pasażerki (czyt. cokolwiek zrobisz i tak jestes boski
      > pysiu)i mówię do tej kobiety :" czy tak ci imponuje taki zajebiscie meski
      > meżczyzna, który nie potrafi ustąpic kobiecie aby sie popisać przed Tobą??"


      serio zapodałaś mu taki wykład rodem z forum? :)
      • nanai11 Re: Mężczyzna za kierownicą, kobieta obok 17.12.09, 16:12
        Zapodałam. Miałam ja pierwszeństwo, ów meski kierowca stał przy zjeździe własnie
        aby zjechać. Tańców nie było.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja