uciekła mu przed ślubem,a ja teraz cierpie........

16.12.09, 21:56
...Mam chlopaka, jestesmy ze soba jakis czas, mamy po 27 lat,jest to swiezy
zwiazek. 8 misiecy temy uciekla mu narzeczona prawie sprzed oltarza. Miejsce
wktorym zyjemy, wszystko mu przypomina ta dziewczyne, byli 6 lat,poswiecil dla
niej wiele marzen. ostatnio dostal oferte pracy na drugim koncu Polski i
oswiadczyl mi,ze chce wyjechac, gdyz nie umie byc tu szczesliwy w naszym
miescie,ze wzgledu na wspomnienia. Kiedy dostrzegl moje lzy, na wiesc o
potencjalnym wyjezdzie i rozstaniu(by spelniac swoje marzenia), oznajmil mi,ze
COS WNIM PEKLO, JAKAS SKORUPA I ZE MYSLAL,Z ENIEKTORE RZECZY MA ZA SOBA PO
POPRZEDNIM ZWIAZKU 6 LETNIM,ALE SIE MYLIL.
oswiadczylz,e chce na pewno wyjechac i rozwijac skrzydla w swojej branzy, nie
widzi w naszym miescie dla siebie przyszlosci.
Chce wyjechac z nim. On nie chce zebym poswiecala rodziny i przyjaciol,bo nie
moze mi zagwarantowac,ze jest uz gotowy na powazny zwiazek.
Dopada go przeszlosc,nie jest pewein czy w nowym miejscu tez bedzie w stanie
oddac mi calego siebie,w nasza realcje.Kiedy zobaczyl moje lzy w piatek,jakas
skorupa wnim pekla i zorientowal sie,ze za duzo poswiECILdla tamtej
dziewczyny, zrezygnowal z wielu swoich marzen i teraz to go dopada.mamy
sobie zrobic tydzien-dwa przerwy, i ma podjacv decyzje,czy jest w stanie wziac
odpwoiedzalnosc za nowy powazny zwiazek ze mna w innyM MIEJSCU
tez powiedzial,ze nie chce zebym rzucala to wszystko,nie jest pewein,czy umie
oddac teraz sie bez reszty powaznemu zwiazkowi,chciaol porozmawiac teraz, bo
zauwazyl moje lzy i wydaje mu sie,ze ja zaczynam cos do niego czuc.


Powiedzialam m,mze to zawsze ze mna ktos zrywal,ze nie chcialam nigd ynikog
skrzywidzic i jego tez nie zamierzam.On nie wie teraz czego chce,i musi to
sobie ulozyc, przeszlosc wraca jak bumerang.Poiwedzialam,ze mi na im zalezy,i
chcialabym nam dac szanse i zdaje sobie sprawe,ze musielibysmy razem
zamieszkac i liczyc na siebie.


Mial isc do szkoy oficerskiej, dla niej zrezygnowal tez z inntch rzeczy,z
wyjazdu..i nie oplacalo mu sie to,stlumil wszytkie marzenia, i teraz on nie
jest w stanie dla mnie zostac.Poiwedzialam mu,ze bylabym w stanie w nim
wyjechac,chco bylboy to bardzo ciezkie,musilabym zlamac rodzinne
zobowiazanie.On z kolei nie chce zebym go obarczala wina za to jak nam sie nie
uda,ze mu kiedys wymowie,ze wszystko poswiecilam dla niego. Chcial tydzien,
dwa zebysmy przystopowali,zeby on sobie poukladal w glowie czy jest w stanie
wziac odpwiedzialnosc za druga osobe i poswieci sie jej.

na razie mamy 2 tyg przerwy, zeby pouladal w glowie, cZy jest gotowy na nowy
zwiazek, pewne jest ze wyjedzie na drugi koniec Polski.

bardzo sie zaangazowalam w ten zwiazek, nie rozumiem co jest nie tak. Mowil ze
mu ze MNA DOBRZE, nie dal mi nigdy odczuc,ze cos jest nie tak..Nie wie czego
chce. Ja wiem,ze che byc z nim. Jestem zrozpaczona, placze druga noc i nie
ukrywam,ze pojawiaja sie wmojej glowie dziwne mysli.czuje,ze utracilam sens zycia.

Co byscie zrobili na jego miejscu? jak ma sie zachowac? bardzo mi na nim
zalezy i chyba go kocham. Dlaczego ktos po zwiazku musi ranic kolejna osobe
zamiast sie na nia otworzyc?

Agata
    • lolcia-olcia Re: uciekła mu przed ślubem,a ja teraz cierpie... 16.12.09, 22:09
      Laska w takie gów&no wpadłaś... za szybko się z nim związałaś jesteś tylko
      klinem. Tylko i wyłącznie rozstanie zostało... On sam nie wie czego chce szkoda
      tylko Twojego czasu..
    • sarawi uciekła mu przed ślubem,a ja teraz cierpie... 16.12.09, 22:10
      Nie napisze Ci nic madrego. Nawet Cie to pewnie nie pocieszy, ale
      czy uwierzysz, ze kilka dni temu przytrafila mi sie IDENTYCZNA,
      podkreslam identyczna sytuacja? I nie rozumiem dlaczego ... :(
      • agaciarianka222 Re: uciekła mu przed ślubem,a ja teraz cierpie.. 16.12.09, 22:12
        sarawi opowiedz cos wiecej?

        • sarawi uciekła mu przed ślubem,a ja teraz cierpie.. 16.12.09, 22:23
          Wlasciwie wszystko opisalam w jednym wielkim skrocie tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/w,16,104256923,,ustapic_z_milosci_.html?
          v=2 - ale moze nie kontynuujmy tego tematu tam ...
          Wpedzilam sie na kilka dni w alkoholizm, jedna wielka impreza,
          pomoglo, ale tylko na chwile. Potem znowu przyszla tesknota. Jesli
          przyjme jego wiadomosc bez emocji i nic w tym kierunku nie zrobie,
          poza pogodzeniem sie z jego decyzja, oznaczac to bedzie, ze mi nie
          zalezalo. A tak nie jest. Ale nie mozna zebrac o czyjes uczucie i na
          sile zmuszac druga osobe do bycia razem, jesli on tego nie chce - i
          ta mysl skutecznie hamuje wszelkie moje dzialania. Poza jednym ...
          moze to idiotyczne, ale chcialam sprobowac jeszcze raz, moze ostatni
          raz. Byla okazja, imieniny. Wyslalam mu pudelko czekoladek,
          wlasciwie to sie nazywa czekoladowy telegram -
          chocolissimo.pl/do/chocotelegram - i napisalam, ze
          tesknie ... Jezeli i to pozostanie bez odzewu, wiece probowac nie
          bede. Ale czuje sie z tym rownie zle, co i Ty ...

          -
          • agaciarianka222 Re: uciekła mu przed ślubem,a ja teraz cierpie.. 16.12.09, 22:32
            to juz wiem na co sie nastawiac.. naprawde rpzez ten czas nie dal mi odczuc,ze
            ma jakis problem z przeszloscia. Wie,ze mi na nim zalezy,ze widze nas razem,ze
            ejstem w stnaie wyjechac z nim i byc cieprliwa, nie oczekujac deklaracji,
            natomiast dajac mu czas na to ,zeby zaleczyl rany i zebysmy rozwijneli skrzydla
            razem na drugim koncu Polski. On jest naprawde powaznym facetem, pragmatykiem,
            dazacym do swoich celow.Stwierdzil, ze teraz mysli o sobie i spelnianiem tych
            marzen , ktore tlumil przez 6 lat dla osoby, ktora mu zwiewa 4 miesiace przed
            slubem... najsmiesnziejsze jest to,ze to drugie moje rozstanie bo 'ktos nie
            dojrzal jeszcze do powaznego zwiazku po jakims poprzednim'.

            jak sobie radzisz? Ja placze non stop od 2 dni, nawet w trakcie aerobiku, lzy mi
            leca non stop.
            • sarawi uciekła mu przed ślubem,a ja teraz cierpie.. 16.12.09, 22:38
              Moze napisz do mnie na @ gazetowego. Podam Ci gg ...
              • agaciarianka222 Re: uciekła mu przed ślubem,a ja teraz cierpie.. 16.12.09, 22:44
                ok
            • haalszka Re: uciekła mu przed ślubem,a ja teraz cierpie.. 16.12.09, 23:16
              martwiace jest to ze piszesz takie rzeczy:

              ejstem w stnaie wyjechac z nim i byc cieprliwa, nie oczekujac deklaracji,
              > natomiast dajac mu czas na to ,zeby zaleczyl rany i zebysmy rozwijneli skrzydla
              > razem na drugim koncu Polski.


              cierpliwa? nie oczekujac deklaracji? jesli bedziecie ze soba to nie jest deklaracja?
              wiem ze trudno teraz mowic o trzezwym mysleniu, ale zaplacisz za ta swoja
              ulegosc gorsza cene niz placisz teraz..
              warto? ten kto to przerabial powie NIE.
              moja polonistka mowila: najpierw niech sie zmieni pozniej żeni. zmien żeni na
              zwiazek i masz odpowiedz.
    • kotek.filemon Re: uciekła mu przed ślubem,a ja teraz cierpie... 17.12.09, 08:31
      Dżizas, takich klimatów to nawet w holyłudzkich komediach romantycznych nie uświadczysz. Przestańcie dziewczęta oglądać M jak Mdłości i rozejrzyjcie się za panami z życiorysem mniej poszarpanym...
    • tytus_flawiusz nie badź idiotką 17.12.09, 08:49
      pozwól mu wyjechać, chyba że rajcuje Cię wypłakiwanie się do poduchy i
      wypisywanie durnych pytań po forach. W stylu ("dlaczego go nie podniecam", "czy
      jak mnie posuwa to widzi tamtą", "powiedział mi że mam sobie kupić szmtay takiej
      jak jego była, czy on mnie jeszcze kocha")
      • agnessia Re: nie badź idiotką 17.12.09, 08:55
        ja raz w zyciu uslyszalam,ze on myslal przez caly czas bycia ze mna o niej. i to
        bylo jak policzek. nie chce tego poczuc wiecej.
        oczywiscie nie zastanawialam sie nad tym czy dalej probowac. dlatego nie kumam
        twojego problemu...nad czym ty sie zastanawiasz ?
        poswiecic swoje psychiczne zdrowie dla niego to chyba zbyt wysoka cena, nie
        sadzisz ?
    • lolcia-olcia Re: uciekła mu przed ślubem,a ja teraz cierpie... 17.12.09, 09:16
      na razie mamy 2 tyg przerwy, zeby pouladal w glowie, cZy jest gotowy
      na nowy
      zwiazek, pewne jest ze wyjedzie na drugi koniec Polski.

      Zakochałam się w tym fragmencie, jakie to ku... samarytańskie, weź
      laska nie poniżaj się. To niech sobie jedzie i na Alaskę, problem
      masz... zawsze to będzie gdzie wakacje spędzać;p
    • triss_merigold6 Re: uciekła mu przed ślubem,a ja teraz cierpie... 17.12.09, 09:21
      Jak ma żreć to będzie żarło nawet jak pan wyjedzie na te parę
      tygodni. Daj mu spokój, czas i nie histeryzuj.
      • lolcia-olcia Re: uciekła mu przed ślubem,a ja teraz cierpie... 17.12.09, 09:33
        No, ale jak to tak a jak jakąś nową sobie znajdzie, a może spodoba
        się mu wolność i nie zechce do niej wrócić, albo co gorsza chłopaka
        sobie znajdzie..wiesz nigdy nic nie wiadomo a strach przed
        pozostaniem starą panną rulez;p

        Tak łatwo nie można popuścić facetowi, który w końcu na nią zwrócił
        uwagę bo jeszcze
    • agaciarianka222 Re: uciekła mu przed ślubem,a ja teraz cierpie... 17.12.09, 10:09
      dziekuje wszystkim za wpisy - rzeczywisice pozwolily mi one wyjsc z rozpaczy, i
      spojrzec zdrowo na siebie, na niego i cala sytuacje. Poznajac Wasze spojrzenia i
      ja zaczynam widziec wszystko od 'zdrowej' perspektywy. Mysle,ze powoi schodze na
      ziemie. Dziekuje
      • markac28 Re: uciekła mu przed ślubem,a ja teraz cierpie... 17.12.09, 10:31
        mam nadzieję, że spadniesz w końcu na ziemię, ceń się bardziej i nie
        bądź wycieraczką, klinem itp po tamtej, jeśli zwiała mu przed ślubem
        to widocznie nie jest tak wspaniały, jak Tobie się wydaje, nie
        zadowalaj się ochłapami, gdy wokół tyle "mięsa".
        Życz mu szczęścia w pracy, bo w miłości to i tak już żadna go nie
        zadowoli (pisząc miłość nie miałam na myśli sexu, bo to całkiem co
        innego) i trzymaj się z daleka od niego, no chyba,że lubisz być
        nieszczęśliwa to pakuj się i leć za nim, czy chce tego , czy nie
        • agaciarianka222 Re: uciekła mu przed ślubem,a ja teraz cierpie... 17.12.09, 14:38
          zwiala, bo jak twierdizla ponmylia przyjazn zmiloscia, przez 6 lat ani razu sie
          nie poklocili, a ona poznala kogos i zakochala sie w nim...
          • tytus_flawiusz Re: uciekła mu przed ślubem,a ja teraz cierpie... 17.12.09, 14:42
            agaciarianka222 napisała:

            > zwiala, bo jak twierdizla ponmylia przyjazn zmiloscia, przez 6 lat ani razu si
            > e
            > nie poklocili, a ona poznala kogos i zakochala sie w nim...

            a na jakiego penisa Ci takie rozważania. Rozstali się i to powinna być jedyna
            informacja jaka z tematu "poprzedni związek" powinna zaprzątać Ci psychikę.
            Mało Ci, że fagas ma już zagracony mózg, swój też chcesz zasypać śmieciami ?
            Lepiej Ci od tego nie będzie
    • 2nd.bird Re: uciekła mu przed ślubem,a ja teraz cierpie... 17.12.09, 15:31
      Chłopak mojej przyjaciółki po roku związku powiedział, że musi wyjechać za
      granicę na rok, może dwa. I że nie wyobraża sobie, jak bardzo by ją skrzywdził
      odległością, że ją kocha, ale boi się, że ona tego nie przeżyje, więc
      zaproponował, żeby zerwali, bo tak będzie dla niej lepiej.. Że jak wróci za ten
      rok, dwa, to wrócą do siebie i będą szczęśliwi.. Po czym zerwali i okazało się,
      że on nigdzie się nie wybiera, ale każda wymówka jest dobra, jak ktoś nie umie
      powiedzieć wprost "nie chcę z Tobą być".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja