Taka mialam sytuacje, co myslal facet..?

20.12.09, 21:18
Umowilam sie z facetem fajnym, ktory mi sie podoba, nie widzielismy
sie ponad rok bo nie bylam wtedy gotowa na zwiazek zaden z nim i w
ogole tak sie ulozylo po prostu..

zadzwonilam do niego kilka dni temu, czy nie spotkalibysmy sie akurat
bylam w miescie, tak jak pisalam facet mi sie podoba bardzo, nadajemy
na tych samych falach, dobrze sie z nim czuje i szkoda mi tej
znajomosci. Umowilismy sie najpierw w knajpie a potem zaproponowal
zebym przyjechala do niego. Zgodzilam sie.
Weszlam do mieszkania i w calym domu staly swieczki, dookola wanny
itd. i wiecie wystraszylam sie, zupelnie nie wiedzialm jak sie
zachowac.. wiec bylam chyba troche nienaturalna i sztywna kurde,
potem wypilam kieliszek wina i troche sie rozluznilam, on proponowal
zebym zostala co mnie jeszcze bardziej wystraszylo:-)) i oczywiscie
wrocilam do siebie.
ok, facet fajny lubie go bardzo, respektuje, zalezy mi na nim ale
postawil mnie w niewygodnej sytuacji a teraz wydaje mi sie, ze mogl
sie poczuc urazony, odrzucony moze nie wiem, mysle o tym po prostu..
Co sadzicie o takiej sytuacji?
    • tytus_flawiusz Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 21:25
      a Ty myślałaś, że on Cię zaprosił na wspólne oglądanie znaczków albo kapsli z piwa ?
      Wydawało mi się, że nie jesteś taka naiwna
      • spiaca_krolewna_pl Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 21:30
        wlasnie w ogole nie jestem naiwna. i dlatego mnie to wystraszylo. tak,
        myslalam, ze mnie zaprosil bo fajnie sie nam gada i przebywa razem. ale
        zeby te swieczki... sorry, dlatego pytam, czy facet mogl poczuc sie
        urazony, tzn. urazilam jego dume, kurde mi by bylo glupio w takiej
        sytuacji ale ja bym unikala takiej jednoznacznosci. szkoda byloby bo na
        prawde fajny facet.
        • tytus_flawiusz Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 21:35
          > tzn. urazilam jego dume, kurde mi by bylo glupio w takiej
          > sytuacji ale ja bym unikala takiej jednoznacznosci.

          jak "dumy" nie dotykałaś to i trudno byłby ją urazić
          Tak, więc raczej nie był urażony, tylko zdrowo wkur&wiony na tle ciśnienia w krzyżu

          > szkoda byloby bo na prawde fajny facet.

          trzeba było grzecznie dać dupy, zamiast bawić się w filozofie, nie byłoby teraz
          dylematów
          • spiaca_krolewna_pl Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 21:41
            dac dac to nie byl czas ani miejsce. no wlasnie mam nadzieje, ze to
            rozumie i ze ten czas nadejdzie, spokojnie.
            tak od razu dawac.. czy to nie lepiej jak tak nie od razu? czy tak od
            razu trzeba wszystko na miejscu konsumowac? a gdzie gr4a i zabawa? ja
            chyba juz w takim razie nic nie rozumiem.
            • tytus_flawiusz Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 21:45
              > ja chyba juz w takim razie nic nie rozumiem.

              a co tu jest do rozumienie, facet nastawił się na romantyczne bzykanko i na nic
              innego.
              • tow.ortalion Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 21:51
                Może dym od świec jej szkodzi.
                Słyszałem, że niektóre nie znoszą przy świecach, bo mają wrażenie, że bzykają
                się w kaplicy cmentarnej.
              • spiaca_krolewna_pl Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 21:53
                czyli dac sobie z nim spokoj bo mu chodzi tylko o bzykanie..? tak to
                mam rozumiec? no to dam spokoj.





                • lolcia-olcia Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 21:56
                  To daj mu spokój;p tylko Twoja buła go interesuje
                  • spiaca_krolewna_pl Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 21:59
                    lolcia-olcia napisała:

                    > To daj mu spokój;p tylko Twoja buła go interesuje

                    tak myslisz?

                    ale nie wygladal. tak bys to odebrala. a jak by cie z facetem dobrze
                    spedzalo czas, wiesz, podobna fala i podobalby ci sie fizycznie i
                    czulabys sie z nim super tez.. tylko cholera po co to zrobil w taki
                    sposob? to na prawde problem dla mnie.
                    • lolcia-olcia Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 22:02
                      Tak, nikt nie zaprasza tak kobiety do siebie w innym celu, poza tym dekoracja
                      odpowiednia do czytania książek też nie była
    • saksalainen Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 21:51
      Ja tez bym unikał takiej jednoznaczności. Tzn. owszem, jak się znacie z maila i telefonu, można przy pierwszym spotkaniu isc do lozka - ale te świeczki w calem mieszkaniu, to jednak za dużo.

      Powiedz mu ze przesadził i tyle. I następne spotkanie u Ciebie, bez świeczek.
      • spiaca_krolewna_pl Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 21:56
        no wlasnie staram sie w ogole o tym nie rozmwaiac. tak jakby sie nie
        stalo ale zmartwil mnie tym. poza tym teraz troszku chlodny jest
        jakis.. no taka troszke kiszka no.
        • navelbina Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 22:04
          Ja bym go olała, po roku czasu się spotykacie a on już przechodzi do sedna
          sprawy...więc widać na czym mu na prawdę zależało w całej waszej znajomości. To,
          że jest miły i dobrze Wam się rozmawia wcale nie zmienia postaci rzeczy.
        • saksalainen Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 22:13
          Po mojemu, to on przekroczył jedna z podstawowych zasad uwodzenia: Nie wolno straszyć partnerki. A on Cie przestraszył. I to mu powiedz.
          • spiaca_krolewna_pl Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 22:15
            tez bys sie wystraszyl?
            jakbys umowol sie z dziewczyna ktora ci sie podoba a ona wystawila by
            te cholerne swieczki to co bys zrobil? powiedzialbys jej to o tych
            swieczkach? nie wierze.
            • saksalainen Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 22:17
              Nie wiem, nie byłem w takiej sytuacji. Mozliwe ze poszedłbym z nia do lozka a dopiero potem bym sie przestraszył ;)

              W kazdym razie: Romantyczna muzyka, wino, 1-5 swieczek, OK. Fajnie. Ale swieczki wszedzie? To jakos... nie wiem, dziwne.
    • tow.ortalion Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 22:05
      Pierwszy raz nie powinno być ze świecami. Nie wolno łamać takich podstawowych zasad. Dobrze zrobiłaś, że nie dałaś się sprowokować.
      Jak zadzwoni powiedz mu, że się zgadzasz, ale bez tych śmierdzących świec. Powinno zadziałać. Po czterech randkach powinien Tobie się oświadczyć, jeśli dobrze będzie wspominać seks z Tobą.
      Wiesz, to taka gra. Nic od razu.
    • spiaca_krolewna_pl Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 22:13
      cale piekno jest wlasnie nie w konsumowaniu ale zdobywaniu.
      konsumowanie tez jest super rzecz jasna, zawsze fascynowala mnie sztuka
      uwodzenia. jak przygotowywanie strategii wojennej, fascynujace. i nagle
      spotykam goscia, ktory jest fascynujacy i pozwolil sobie na cos troche
      dyskwalifikujacego i mam dylemat. czy dac sobie spokoj czy zapomniec
      zajscie bo moze jednak warto. moze faceci poprostu czasem nie mysla
      glowa jednak. a tak przekreslic no nie wiem.
      • navelbina Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 22:19
        Myśli głową kiedy się zakocha, rozporkiem kiedy go kobieta jedynie pociąga.
        Słuchaj, to Twoja decyzja i zrobisz jak uważasz, jeśli Ci na nim zależy a jemu
        na Tobie to sytuacja sama się rozwiąże prędzej czy później;-) a na razie nie rób
        nic, poczekaj aż się odezwie.
        • spiaca_krolewna_pl Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 22:31
          navelbina napisała:

          > Myśli głową kiedy się zakocha, rozporkiem kiedy go kobieta jedynie
          pociąga.
          > Słuchaj, to Twoja decyzja i zrobisz jak uważasz, jeśli Ci na nim
          zależy a jemu
          > na Tobie to sytuacja sama się rozwiąże prędzej czy później;-) a na
          razie nie ró
          > b
          > nic, poczekaj aż się odezwie.


          Wszystko sie zgadza, ale zanim sie zakocha to mysli rozporkiem a
          szanse do zakochania trzeba mu dac chyba i popracowac nad tym. to
          chyba jakis nastepny etap. 15 lat nie mamy.
      • saksalainen Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 22:22
        Eeetam, z tym zdobywaniem to tez nie tak. Nie mozna w nieskonczonosc. Chodzi o to zeby... razem zblizac sie do siebie, w podobnym tempie. Tempo moze byc szybkie, ale wazne zeby obie strony były na tym samym etapie. A on jakgdyby nagle znalazł sie 3 kroki przed Toba. I to był bład.
        • spiaca_krolewna_pl Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 22:30
          no nie czekalam na jego telefon, bo czulam, ze to ja powinnam sie
          odezwac pierwsza po tych calych swiecach.. i jest dziwnie no, bo to tak
          nie da sie zapomniec i w podswiadomosci facet juz wyrazil o co mu
          chodzi i jak teraz wrocic do poprzedniej fazy angazowania sie.
          co za sytuacja na prawde.
          • poprioniony Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 22:35
            Chryste, jak Ty belkoczesz bez skladu.
            W ogole wiesz o co Ci chodzi?
            • spiaca_krolewna_pl Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 22:53
              poprioniony napisała:

              > Chryste, jak Ty belkoczesz bez skladu.
              > W ogole wiesz o co Ci chodzi?
              >

              a ty na prawde tak nic nie rozumiesz z tego watku?
        • spiaca_krolewna_pl Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 22:33
          saksalainen napisał:

          > Eeetam, z tym zdobywaniem to tez nie tak. Nie mozna w
          nieskonczonosc. Chodzi o
          > to zeby... razem zblizac sie do siebie, w podobnym tempie. Tempo
          moze byc szybk
          > ie, ale wazne zeby obie strony były na tym samym etapie. A on
          jakgdyby nagle zn
          > alazł sie 3 kroki przed Toba. I to był bład.
          >
          >

          I wlasnie wydawalo mi sie, ze sie tak zblizalismy, takie male
          porozumienie a tu nagle te swieczki..
    • deodyma Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 22:41
      o matko...
      facetowi bzykac sie chcialo i tyle.
      cos Ty taka nierozgarnieta?
      • spiaca_krolewna_pl Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 22:51
        no, chyba jestem nie dzisiejsza i dziwna. ze swoim pierwszsym
        chlopakiem wiele lat temu bawilismy sie prawie 2 lata i kochalismy jak
        szaleni. nigdy nie poszlismy do lozka. taka jestem. ale to chyba nie sa
        teksty na takie forum o bzykaniu. nie wierze w bzykanie bez uczucia i
        tyle. powiem tak jak uczucia nie ma nie ma bzykania, jak uczucie sie
        konczy to sie odchodzi i szuka uczucia a dopelnieniem jest zajebiste
        bzykanie. moze to i belkot dla niektorych.
        • deodyma Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 23:16
          jak to nie ma bzykania bez uczucia?
          jest.
          sa tacy w realu, co by mnie chetnie przelecieli, chociaz zakochani
          we mnie nie sa:D
          no, ale ja sie na to nie pisze:)
          • spiaca_krolewna_pl Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 20.12.09, 23:22
            deodyma napisała:

            > jak to nie ma bzykania bez uczucia?
            > jest.
            > sa tacy w realu, co by mnie chetnie przelecieli, chociaz zakochani
            > we mnie nie sa:D
            > no, ale ja sie na to nie pisze:)

            no wlasnie o to mi chodzi:-)
    • spiaca_krolewna_pl podsumowujac...:-) 20.12.09, 23:03
      w703.wrzuta.pl/film/8X04oYugF21/polka_wygrala_brytyjski_taniec_z_gwiazdami

      i zycze milego wieczoru, dzieki wszystkim za podpowiedzi:-)
    • elagresto Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 21.12.09, 08:00
      mógł od razu na spotkanie z palą na wierzchu przyjśc. Bo chate tak
      przygotował, że pewnie miał na to ochotę...

      Jak nie chcesz sie bzykać bez uczucia to mu powiedz, jak bedzie chcial
      to zawiąże sobie na supełek i zaczeka aż bedziesz chciała. Jak nie, to
      nie...
      • markac28 Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 21.12.09, 09:34
        nie wiem co cię dziwi, jeśli jedziesz z facetem do jego domu, po
        spotkaniu to chyba nie po to, by dalej rozmawiać,albo jesteś bardzo
        młoda, albo bardzo naiwna, albo jesteś przysłowiową blądynką.
        Miłość powiązana z bzyaniem istnieje.... tylko w
        książkach dla nastolatek, w pewnym wieku (po 20) schodzi się już z
        obłoków na ziemię
        • nie_zapomne_hasla Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 21.12.09, 09:51
          > nie wiem co cię dziwi, jeśli jedziesz z facetem do jego domu, po
          > spotkaniu to chyba nie po to, by dalej rozmawiać,albo jesteś bardzo
          > młoda, albo bardzo naiwna, albo jesteś przysłowiową blądynką.

          nieee to raczej ty myslisz kutasem. do domu faceta można iść na przykład na kolację albo jako przedłuzenie spaceru, kiedy na dworze jest -10 a on mieszka blisko.
          • markac28 Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 21.12.09, 10:39
            staram się tak myśleć, choć ( i tu Cię pewnie zdziwię) nie mam
            kutasa, mam ponad 30 lat i jeszcze mi nie wyrósł, BUUU
          • dystansownik Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 25.12.09, 17:19
            > nieee to raczej ty myslisz kutasem. do domu faceta można iść na przykład na kol
            > ację albo jako przedłuzenie spaceru, kiedy na dworze jest -10 a on mieszka blis
            > ko.

            A i tak będzie to miało na celu zaciągnięcie kobiety do łóżka. Jedyna różnica
            jest taka, że ten od świec robiąc taki numer od razu wyłożył karty na stół i
            zdradził swoje zamiary.
            W rzeczywistości facet ma największą przewagę, gdy udaje, że wcale nie chodzi mu
            o seks, nawet gdy w tym momencie byłby w stanie przelecieć wszystko co się rusza. ;)
            • nie_zapomne_hasla Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 25.12.09, 17:42
              jeśli przyjmujesz, że celem spotykania się faceta z kobietą zawsze jest seks, to
              zaproszenie do domu też ma to za zadanie. ale przekładając to na zasady
              randkowania dla kobiet, przyjęcie zaproszenia do domu nie jest dla mnie znakiem,
              że chcę z kimś iść do łóżka i obraża mnie, że ktoś mógłby tak sądzić.
              • dystansownik Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 25.12.09, 18:03
                Jeśli facet spotyka się z kobietą (oczywiście w sytuacjach, które tutaj
                rozważamy, nie mam na myśli relacji np. czysto koleżeńskich), to jego celem
                zawsze jest seks. Może nie zawsze bezpośrednim, ale na pewno w końcu chciałby
                iść z nią do łóżka i będzie zmierzał w tym kierunku.

                Zaproszenie do domu jest pewnego rodzaju zaproszeniem w stylu "choć do mnie,
                zobacz jak mieszkam, poznaj mnie bliżej". Może mieć na celu zbliżenie dwojga
                ludzi, w celu wprowadzenia w relację seksualną.

                Oczywiście nie twierdzę, że kobieta przyjmując takie zaproszenie wyraża
                automatycznie chęć i zgodę na seks. Właśnie o tym wcześniej napisałem, że facet
                popełnił błąd wykładając karty na stół. Gdyby podszedł do tego ostrożniej,
                zaczynając od rozmowy itp. wtedy nie wiadomo jakby się to wszystko potoczyło.

    • banasikkrulemrybnika Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 24.12.09, 09:41
      Świeczki w całym domu powiadasz... hmmm... pewnie fan black metalu. uważaj bo
      tacy są najgorsi to zboczeńcy i sataniści. Mogą zabić w sadystyczny sposób,
      zwłaszcza jesli jesteś dziewicą.
      • nanai11 Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 24.12.09, 09:55
        Autorka postu nie umówiła sie z owym panem wcześniej bo nie była gotowa na
        związek, czyli dała sygnał że nie ma miejsca w jej życiu na po prostu spotkanie,
        cokolwiek byłoby później.Facet zrozumiał. Po roku już mogła sie spotkać, wiec oc
        się dziwic ze poszedł jej tokiem myslenia....
    • jan_owy Re: O dżisas, ale kolo! 25.12.09, 00:28
      Jaki z**b! Świece wokoło wanny?? Co on kurna naczytał się romansideł czy z adużo
      filmów amerykańskich?
      Bardzo dobrze zrobiłas, że uciekłaś - koleś zachował się komicznie wyskakując z
      czymś takim i, przynajmniej w moich oczach, się ośmieszył: gdzież żeby z czymś
      takim od razu tak.
      I ta perfidna ściema, że spotkajcie się nie na miescie ale u niego. Buahaha!
    • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Taka mialam sytuacje, co myslal facet..? 25.12.09, 00:39
      ponieważ nie chce mi się aż tyle czytać to pokaż cycki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja