Jak zrobić, zeby on się przyznał??

IP: *.netglob.com.pl 31.01.04, 19:31
    • Gość: lesio958 Re: Jak zrobić, zeby on się przyznał?? IP: *.espol.com.pl 31.01.04, 19:35
      A do czego ? Wszystko zależy od "przestępstwa" jakiego się dopuscił .
    • sociopata bardzo prosty sposob 31.01.04, 19:40
      to zajrzyj mu slodkow oczy, wzrokiem omdlewajacej sarny na mrozie i powiedz
      cienkim glosikiem: ja...ja...ja tylko... musze WIEDZIEC! I klam dalej: ja tylko
      chce wiedziec dla siebie i ja ci WSZYSTKO WYBACZAM! Kilka razy tak, zapewnij ze
      wszystko bedzie po staremu i... i facio peknie i sie przyzna, hehehehe.
      Oczywiscie idiota jak to zrobi bo teraz ty mozesz: zazadac diamentu 'takiego
      duzego' albo co chcesz i ile razy chcesz!!!

      ODTRUTKA: Panowie, nawet zeby wam rznel jadra goracym nozem i przypiekala
      suszarka do wlosow i polewala acetonem, NIGDY, PRZENIGDY SIE NIE PRZYZNAJCIE.
      Nie bylo was tam i juz. Acha, cwaniara zada to pytanie o 4 rano cichutkim
      glosikiem a wy zaspani: tak, yebalem ja az drzazgi lecialy, odwal sie- no i
      teraz mamy nowy problem. POWSTRZYMAJIE SIE OD CHECI POCHWALENIA. Kazdy umie
      zwalic towar na lewo ale niewielu umie trzymac jezyk za zebami. Hough!
    • Gość: anka - cd Re: Jak zrobić, zeby on się przyznał?? IP: *.netglob.com.pl 31.01.04, 19:40
      Tak jestem zdenerwowana, ze nawet tresci nie zdążyłam wpisać. Panowie -
      powiedzcie mi - co trzeba byłoby zrobić, żebyście puścili parę....

      Cos mi mówi, ze on kogoś ma. Nawet nie mówi -krzyczy. Nie będę wchodzic w
      szczegóły - no po prostu czuję, ze ktoś stoi za jego oziębłościa, bardzo
      późnymi powrotami, małymi kłamstawami. Od sześciu lat jestesmy razem, od roku
      jest tak sobie miedzy nami - od pół roku - kogoś wyczuwam... Słuchajcie jakby
      go przyprzeć do muru... Wczoraj juz, już był bliski (po moich błagalnych
      prosbach, typu najgorsza prawda jest gorsza niz zycie w niewiedzy...)
      puszczenia pary, ale ... nie. NO po prostu musze się dowiedzieć czy on kogos
      ma na boku - ale jak ja mam to zrobić??
    • envi Re: Jak zrobić, zeby on się przyznał?? 31.01.04, 22:14
      a do czego Ci to potrzebne?jesli i tak jestes pewna to olej taką szmatę i
      zakręć sie kolo innego.
      • Gość: kuku Re: Jak zrobić, zeby on się przyznał?? IP: *.gabo.pl 31.01.04, 23:29
        wlasnie enwi ma recje

        poza tym-ja kiedys powiedzialam swojemu bo widzialam ze cos kreci(zawsze
        poznaje to po jego spojrzeniu-zawsze!!!)ze i tak Go zostawie!!!-tak czy
        siak!,poplakalam się no i powiedział co i jak było...[bo jesli wiedzial ze
        odejde mimo wszystko to co mu bylo do stracenia,przynamniej se sumienie
        oczyscil]

        tylko u mnie jako tako ozdrade nie chodzilo...choc kto wie....tego sie pewnie
        nigdy nie dowiem,,,,
    • triss_merigold6 Re: Jak zrobić, zeby on się przyznał?? 01.02.04, 00:05
      Nie przypieraj do muru. Poopowiadaj coś na temat wagi szczerości w związku,
      ufności, wybaczania, słodko, spokojnie i bez płaczu. Może Ci się uda zadać
      odpowiednie pytanie z zaskoczenia i coś mu się wymsknie.
      Do kobiet - jeśli którejś zdarzy się zdrada to cokolwiek by się działo
      mówcie "to nie tak jak myslisz". Mąż Cię zobaczy z kochasiem w łóżku - mów, że
      mu się wydaje bo to hydraulik albo stolarz.
      • Gość: solo Re: Jak zrobić, zeby on się przyznał?? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 12:40
        No i wydało się, Triss najwyraźniej hołduje ideologii Kalego, jak kobitkę
        złapią za rękę - ma się nie przyznawać, że to jej ręka, jak chłop jest
        podejrzanym trzeba go sprytnie podejść, najpierw uśpić jego czujność,
        pogłaskać, popieścić, a jak się wygada to go obuchem w łeb.Gratuluję szczerej
        wypowiedzi, rozumiem, że to tzw. damska tym razem solidarność.

        Do wszystkich facetów, jakby co to was tam nie było, bo jak się przyznasz to
        cię baba przez maszynkę do mięsa przekręci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja