rozmowa po 3 latach...

07.01.10, 12:05
Z byłym mężem spotykalismy się co jakiś czas na seks. trwało to 3 lata. odkąd
się rozstalismy, nigdy tak naprawdę szczerze nie porozmawialiśmy... był seks i
każde z nas wracało do "swego życia". czasem się kłociliśmy i potrafilismy się
nie odzywac do siebie jakiś czas.
ostatnio mój były mąż mnie zaskoczył... powiedział, że chciałby żebyśmy w
końcu porozmawiali. spytałam się, czy coś się stało. nie, po prostu chce ze
mną porozmawiać na spokojnie w cztery oczy.

umieram z niecierpliwości... o co może mu chodzić?
    • ziereal Re: rozmowa po 3 latach... 07.01.10, 12:19
      tru.fla napisała:


      > umieram z niecierpliwości... o co może mu chodzić?

      takie wątki są genialne :).

      "Drodzy forumowicze, znacie przecież mojego ex-męża/męża/kochanka/kota/chomika
      lepiej ode mnie, tak więc bazując na swojej wiedzy, może też dodatkowo
      wspierając się szklaną kulą, wywróżcie tę jedną prawdziwą wersję - o co mu
      chodzi?!!!!!"
      • spiaca_krolewna_pl Re: rozmowa po 3 latach... 07.01.10, 12:32
        ty zakochana jestes w nim jeszcze i rajcuje cie jego zainteresowanie
        jakiekolwiek by nie bylo. nie znamy sytuacji.
        moze majatku nie podzieliliscie do konca albo nie moze nikogo znalezc
        to lepsza ty niz nic, ale moze tez on tez cie kocha a moze poszli do
        lasu.....;-))
    • tytus_flawiusz Re: rozmowa po 3 latach... 07.01.10, 12:49
      > umieram z niecierpliwości... o co może mu chodzić?

      chce pożyczyć parę patoli i to wszystko

      (pewnie usłyszysz bajeczkę o pomyśle na interes życia, albo umotywuje swą
      prośbę, koniecznością wyskrobania jakiejś innej dupy, która gdyby urodziła,
      wasze wesołe bzykanko obróciłaby w gruzy)
      • ziereal Re: rozmowa po 3 latach... 07.01.10, 12:56
        uwielbiam Twój sposób patrzenia na rzeczywistość ;)

        taka..szklanka do połowy pełna, tyle, że pełna słonej wody.
      • sibeliuss Re: rozmowa po 3 latach... 07.01.10, 12:58
        Chce powiedzieć, że upolował świeży towar i jesteś w tych sprawach
        na finiszu.
    • s.romeczek Re: rozmowa po 3 latach... 07.01.10, 13:01
      może liczniki prądu i gazu chce przepisać?
      albo robi testament
      • tru.fla Re: rozmowa po 3 latach... 07.01.10, 13:29
        nie no, chyba nie.. :)
        • s.romeczek Re: rozmowa po 3 latach... 07.01.10, 13:37
          a to pewnie chodzi mu o przepis na szarlotkę
          • sibeliuss Re: rozmowa po 3 latach... 07.01.10, 16:57
            Ma ochotę na trójkąt, on tego naprawdę bardzo potrzebuje :)
    • milfur Re: rozmowa po 3 latach... 07.01.10, 13:37
      chore
    • heyjoe Re: rozmowa po 3 latach... 07.01.10, 14:06
      Kiedy macie to spotkanie?
      Napisz koniecznie o co chodziło, też jestem ciekaw czy to tylko pragmatyzm.

      pozdrawiam
    • tow.ortalion Re: rozmowa po 3 latach... 07.01.10, 18:25
      Przypuszczam, że chce się Ciebie poradzić odnośnie ślubnego garnituru.
      Nikt przecież lepiej mu nie poradzi, niż Ty.
    • agulaszek Re: rozmowa po 3 latach... 07.01.10, 19:34
      dla mnie to jakiś dziwny chory układ chociaż wiem, że niektórzy tak robią
    • fredoo Re: rozmowa po 3 latach... 09.01.10, 14:12
      Może liczy, że zmądrzałaś.
    • pretensjaa Re: rozmowa po 3 latach... 09.01.10, 18:37
      Z byłym mężem spotykalismy się co jakiś czas na seks. trwało to 3 lata.

      Niezła patology....
    • sukienkawgrochy Re: rozmowa po 3 latach... 11.01.10, 21:40
      Najprościej byłoby zapytac jego samego. Skad u licha mamy wiedzieć,
      o czym były chce z toba rozmawiac.
      • gr.een Re: rozmowa po 3 latach... 11.01.10, 22:06

        sukienkawgrochy napisała:

        > Najprościej byłoby zapytac jego samego. Skad u licha mamy wiedzieć,
        > o czym były chce z toba rozmawiac.
        i o czym była ta rozmowa, jesli już była?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja