Dodaj do ulubionych

niezrozumiale zachowania kobiet na randkach :)

16.01.10, 03:30
WPISUJCIE !!!


zaczynam ja:

kiedys...

czasy studenckie, umawiam sie z 20letnie studentka. podczas 3 lub 4 spotkania (wczesniej juz zapraszalem a wiec stawialem, ona tez) poszlismy na bilard. mozna zamowic sobie piwko do gry. jestem tzw. ambitny czlowiekiem - taktykiem rozkladajacym wszystkie swoje podejmowane decyzje na czynniki pierwsze. nie pamietam dokladnie ale po chwili zastanowienia sie do dziewczyny powiedzialem tak:

"dobrze, to ja zamowie piwo a ty zaplac za stol do bilarda".

w tym momencie, jak grom znieba mina tejze dziewczyny stala sie posepna. dziewczyna stala sie agresywna nic mi nie mowiac, co zle zrobilem. siadam wiec i sie pytam, co sie dzieje. dalej jest zla nic nie odpowiada. ja tez jestem zdziwiony :)

jak widac, mozna byc facetem kulturalnym, madrym i fajnym ale nie miec doswiadczenia z "obcowaniem z kobietami"... no nic... jedziemy dalej...

dalej nie wiem o co jej chodzi...mija juz godzina, skonczylismy gre, pijemy piwo, siedziemy, patrzymy na siebie, dalej jest zla. nie chce mi powiedziec, czemu. dla mnie wyglada to dramatycznie - nie zdaje sobie sprawy, co wyrzadzilem: nie uderzylem, nie zgwalcilem, nie zdradzilem. a dalej jestem "tym zlym". ciezko sie rozmawia z tak wkurzona kobieta. pierszy raz w zyciu widzialem kogos tak zezloszczonego. co dziwniejsze, nie podejrzewalem, ze caly wieczor w leb wezmie za jedno zdanie wypowiedziane. i to moim tonem - bo chcialem po prostu pomoc, sprawe rozlozyc "ty to, ja to"... ale jak widac - kobietom nie mozna mowic wszystkiego, co sie w danej chwili mysli. lepiej zamilczec. albo sie nauczyc takich rozmow na podstawie poznawania coraz to kolejnych kobiet...

oczywiscie zerwalismy ze soba pare tyg pozniej. jednak do dzis mi nie wyjasnila dokladnie, o co jej chodzilo :D gdzie ja urazilem. nie dala mi szansy na przeproszenie i poprawe. ja jestem po prostu w szoku. zawsze bylem wzorowym uczniem, studentem. a tu sie okazuje, ze nie mam podstawowej cechy w zyciu: umiejetnosci rozmawiania z kobietami. i na nic twoja praca, tytuly, prestiz, wysportowane cialko bez nalogow, wiele zainteresowan, pasja podrozy... jak jestes "burakiem"

pretensje tylko do siebie, ze "za pozno" zaczalem rozmawiac z kobietami i uczyc sie reagowac na nie tak, jak one chca a nie tak jak mi sie podoba :(



KTOS MIAL INNE NIEWYTLUMACZALNE SWOIM ROZUMEM ZJAWISKA Z KOBIETAMI : ?
Obserwuj wątek
    • bartnik4 Re: + 16.01.10, 03:33
      po fakcie sie dowiedzialem, ze

      -dziewczyna jest jedynaczka
      -rodzice kupili dziewczynie mieszkanie w tym miescie do ktorego przyjechala studiowac.... takie male 2 pok. ale wlasne...


      a wiec musiala pochodzic z zamoznej rodziny. ale czy to powodouje, ze jak jej mowie, zeby zaplacila 13 zl za 2 piwa ma juz deptac jej po ambicji i honorze ?

      bo jesli bylaby biedna, to zrozumialbym... ale nie byla.
      • mvszka Re: + 16.01.10, 08:26
        biedna dziewczyna pewnie powiedziałaby z rozbrającą szczerością: nie
        mam
        a taka reakcja jak posępna mina i gromy z oczu przez dwie godziny to
        się zdarza na coś co się w gowie nie mieści po prostu- szkoda tylko
        że nie umiała tego wyartykułować co byś wiedział dokładnie więc nie
        bierz winy całkowicie na siebie za brak wyjaśnienia skoro się
        pytałeś.
        Być może pomyślała ,że skoro mówisz "zapłać za to" ,to już tak
        zostanie.
        Ogólnie ja to oceniam również jako mało męskie zachowanie ( chyba
        że kwestia finansowania jakiegoś wyjścia jest ustalana wcześniej)
        już nie mówiąć o formie: " Ja zapłacę za to, Ty zapłać za to"
      • ravendom Re: + 17.01.10, 18:56
        No generalnie to nie miała powodu żeby się obrażać, ale ja osobiście
        nie powiedziałbym tak dziewczynie. Generalnie są 2 opcje:

        - albo umawiasz się z lafiryndą, która chce żebyś za nią płacić, ale
        wtedy masz w cenie bzykanko ;)

        - albo dziewczyna jest porządna, Ty płacisz za wszystko a ona sama
        zaproponuje Ci oddanie połowy kosztów.

        Jakoś mówienie "zapłać za to" nie jest najlepszym pomysłem.
        • mondego1 Re: + 18.01.10, 11:50
          w poczatkowej fazie znajomosci wiekszosc kobiet oczekuje , ze
          mezczyzna bedzie za nie placil.Niestety tak jest.Mysla , facet placi
          tzn:stara sie, zalezy mu , nie jest skapy,nie zaluje pieniedzy dla
          swojej dzieczynyitp.
          Tekst zaplac za bilarda byl burakowaty.Chdzi o to ze byl on bez
          wczesniejszego uzgodnienia.Lasce od razu zapalila sie czerona lampka
          z napisem skapiec.
          -Jezeli dziewczyna ma wiecej wyczucia i wie, ze jests tzw ^¨biednym
          studentem^"dolozy sie do kosztow.
          -jezeli jestescie ze soba dluzej2-3 mies to normalne, ze dzielicie
          sie wydatkami.Wtedy laska ktora zeruje na tobie to pasozyt i
          wyciagaczka kasy , wniosek -niech szuka sponsora.
          • elle444 Re: + 18.01.10, 15:18
            Zgadzam się. Gościowi zabrakło wyczucia. Jakby podrążyć, to by się
            pewnie okazało, ze dziewczyna nawet na ten bilard niespecjalnie
            miała ochotę, ale się zgodziła, bo jej się chłopak podobał. Tyle, ze
            potem sie jeszcze okazało, ze za swoje poświęcenie ma zapłacić. Tym
            bardziej irytujące, ze kwota niewielka i mogła to ocenić jako szczyt
            skąpstwa.

            Generalnie zasada jest taka, że płaci ten kto zaprasza i wybiera
            lokal. Tak sie składa, ze na początku znajomości zaprasza zwykle
            facet.
            Po jakimś czasie oczywiscie w dobrym tonie jest jakiś rewanż (nie
            seks mam na myśli, ale np. własnej roboty kolację). Czasem też można
            pójść po piwo dla siebie i przynieść dwa, co by uniknąć dyskusji kto
            mam za to zapłacić, bo facet w moim typie, raczej się nie zgodzi,
            żebym za niego zapłaciła.
            Generalnie sprawa jest bardzo delikatna i wymaga duzo wyczucia.
            A najlepiej (tak jak w innych stosunkach miedzyludzkich) sprawdza
            sie postawa szerokiego gestu i nieliczenia drobnych kwot - z obu
            stron rzecz jasna.

            A że laska strzeliła fochą? No jak miała powiedzieć, ze właśnie jej
            podświadomość oceniła absztyfikanta jako kiepski materiał na ojca
            jej dzieci, no i najchetniej siedziałaby w tej chwili gdzie indziej
            i z kimś innym, tym bardziej że na poziomie swiadomym wygląda to jak
            wyjątkowa małostkowość. Generalnie spory dyskomfort, wiec nie dziwie
            sie, ze znajomość szybko sie skończyła.
            • eqan Re: + 28.01.10, 15:02
              Straszny prostak z tego Bartnika. Zachowal sie jak chlop spod
              Moraga, zero wyczucia.
              Wszystko mozna ustalic, ale nie narzucac "ty placisz za".
              Szczegolnie jak sie ma do czynienia z dziewczyna.
        • heniahenkowska Re: + 01.02.10, 00:02
          Albo, jeśli to randka (uważam, że gdy facet zaprasza kobiete na
          randkę to powinien przynajmniej chcieć za nią zapłacić), a nie stać
          Cię bylo na bilard trzeba było zaprosić dziewczynę tylko na piwo -
          do jakiejś miłej knajpki. I zapłacić a nie robić z siebie łachmyty.
          Faktycznie...troche to burackie było i nie ma tu nic do rzeczy jej
          jedynactwo czy mieszkanie kupione przez rodziców.
          • heniahenkowska Re: + 01.02.10, 00:05
            A tak poza tym oczekiwanie, że dziewczyna powie "nie mam kasy"
            (gdzieś tam w wypowiedzi autora wątku padło cos takiego: że jak nie
            miała to mogła powiedzieć) też jest buractwem,bo wyjątkowo to
            niezręczne musieć powiedzieć "sory, nie mam kasy". Osobiście
            beznadziejnie bym sie czuła, musząc cos takiego powiedzieć.
      • prakseda2 Plączesz się w zeznaniach 18.01.10, 11:34
        W pierwszm poście piszesz, że kazałeś jej zapłacić za stół bilardowy, w drugim,
        ze za piwo.

        No chłopie, jak miała zapłacić za całą randkę, to ja się nie dziwię jej zachowania.

        I w ogóle się nie dziwię. Co to za ton: "zapłać za to i za to".

        Tu nie ma znaczenia, czy ona jest kobietą, czy nie. Masz braki w ogóle w
        komunikacji międzyludzkiej. Może jakieś słowo "proszę"? Może pytanie - czy ona
        tego chce? Może poszła na bilard z Tobą dla Twojej przyjemności, a teraz miała
        za to zapłacić? Może Ty ją zaprosiłeś na bilard i piwo, to może czuła się po
        prostu zaproszona?

        Czy w tej całej sytuacji chociaż przez chwilę pomyślałeś O NIEJ, co ONA czuje?
        Czego chciała? Interesowało Cię to? Czy tylko o sobie myślisz....

        Oj chłopie chłopie, na warsztaty dotyczące komunikacji śmigaj, zamiast tracić
        czas na forum, aby od innych Tobie podobnych utwierdzać się w przekonaniu, jakie
        te "kobiety złe są".
        • prakseda2 a już jechanie po niej na forum 18.01.10, 11:43
          jest tylko kropką nad "i".

          I co z tego, że jest jedynaczką? I co z tego, że ma mieszkanie? To znaczy, że
          można wydawać jej rozkazy?

          Jeśli facetowi zależy na kobiecie, chce jej przychylić nieba i nie patrzy na
          koszty. Najwyżej nie zje kolacji lub nie wykupi biletu miesięcznego.
          Jeśli kobieta jest ok, to sama będzie chciała partycypować w kosztach randek.

          Jeśli facet jest chamem, co to małym kosztem chce sobie znaleźć kogoś do
          bzykania, to taka rekacja jest właśnie BARDZO zrozumiała.
          • e.i.t.h.e.l Re: a już jechanie po niej na forum 18.01.10, 17:18
            Ja to chyba dziwna jestem, ale czułabym się strasznie jakby facet rezygnował z podstawowych potrzeb, żeby zapewnić mi rozrywkę i to na samym początku znajomości, kiedy nic tak naprawdę nie wiadomo. A poza tym to gdzie to równouprawnienie, o które kobiety niby tak walczą?


            > Jeśli facetowi zależy na kobiecie, chce jej przychylić nieba i nie patrzy na
            > koszty. Najwyżej nie zje kolacji lub nie wykupi biletu miesięcznego.
            > Jeśli kobieta jest ok, to sama będzie chciała partycypować w kosztach randek.
            • hermina5 Re: a już jechanie po niej na forum 18.01.10, 21:20
              >poza tym to gdzie to równouprawnienie, o które kobiety niby tak
              walczą?


              To nie ma absolutnie NIC wspolnego z równouprawnieniem, a sporo z
              dobrym wychowaniem. Jak zapraszam gdzieś, nieważne kogo, czy
              swojego faceta na piwo czy przyjaciółkę na lody TO JA PLACE. A
              dlaczego? A dlatego, że JA ZAPRASZAM.

              Jesli chcę pójsc na lody/piwo i chcę, zeby kazdy zapłacił za siebie -
              to nie zapraszam, tylko pytam, czy ma ochotę się tak spotkać na
              lodach/piwie - róznica między zaproszeniem, a niezobowiazującym
              wyjsciem jest jasna dla kazdego.
          • lavinka Re: a już jechanie po niej na forum 18.01.10, 19:33
            I taktuje kobietę jak prostytutkę,czyli jej płaci a ona jest
            miła.Czym to się różni od sponsoringu? Niczym,kotku.

            Inna spawa,że mógł to lepiej rozegrać. To znaczy nie postawić jej
            przed faktem dokonanym,ale zrobić to tak by wspólnie podjęli decyzję
            kto za co płaci.
      • lailana76 Re: + 18.01.10, 11:57

        "Dzisiaj prawdziwych Gentelmanów już nie ma" - (Cyganów też,
        niestety, Pani Marylo:().

        Jeżeli zapraszasz dziewczynę na randkę, to wypada, żebyś
        przynajmniej na początku zapłacił za nią. Z tego, co rozumiem, to Ty
        zaproponowałaeś taka formę spotkania (bilard i piwo).

        I zdecyduj się, czy miała zapłacić za bilard, czy piwo, bo tak, jak
        ktoś przede mną wspomniał, plączesz się w zeznaniach.

        Nie oznacza to, oczywiście, że musisz za każdym razem pokrywać
        wszystkie koszty. Nie każda kobieta chce zostać utrzymanką, nie
        obawiaj się chłopcze.
        Sądzę jednak, że fakt iż dziewczyna ma swoje mieszkanie o niczym nie
        przesądza. Postaraj wyleczyć się z kompleksów i zbierz do pracy i
        moze zarobisz na kurs "Savoir Vivre".

        Powodzenia

        • silic Re: + 18.01.10, 20:47
          > Jeżeli zapraszasz dziewczynę na randkę, to wypada, żebyś
          > przynajmniej na początku zapłacił za nią.

          To było już ich któreś tam spotkanie.
          Czyżby korespondencyjne kursy czytania ze zrozumieniem ?...
          • wartosc.energetyczna Re: + 31.01.10, 14:23
            silic napisał:

            > > Jeżeli zapraszasz dziewczynę na randkę, to wypada, żebyś
            > > przynajmniej na początku zapłacił za nią.
            >
            > To było już ich któreś tam spotkanie.
            > Czyżby korespondencyjne kursy czytania ze zrozumieniem ?...
            >
            >

            3-4 spotkanie to nadal "początek", geniuszu.
            • silic Re: + 31.01.10, 14:54
              A rozwinięcie będą mieli w okolicach 15 ?
              Wygodne rozumowanie jeśli się chce bawić nie za swoje.
              • wartosc.energetyczna Re: + 31.01.10, 14:59

                silic napisał:

                > A rozwinięcie będą mieli w okolicach 15 ?

                nie, po czwartej rance zwykle następuje ślub, prawda?

                > Wygodne rozumowanie jeśli się chce bawić nie za swoje.
                >

                a tobie ktoś tu każde płacić że się rzucasz?
      • drinkit Re: + 18.01.10, 16:25
        po fakcie sie dowiedzialem, ze
        >
        > -dziewczyna jest jedynaczka

        > a wiec musiala pochodzic z zamoznej rodziny.

        Ale Sherlock z Ciebie
      • ardzuna Re: + 18.01.10, 20:30
        To proste - uzyłes niewłaściwego przypadku. Trzeba było
        powiedzieć "stół do bilardu". Pomijam ten drobny już na tym tle
        nietakt polegający na tym, że kazałeś jej płacić.
    • lotus.g Re: niezrozumiale zachowania 16.01.10, 12:59
      Zachowanie męzczyzn na randkach:

      Przypomnialo mi się: kiedys umówilam się z facetem 30+ z internetu.
      Postawił pierwsze winko, potem ja zaproponowałam że zapłacę za
      następne -nie protestował, spodobało mu się. I tak siedzimy i gadamy
      kilka godzin na zmianę coś do picia kupując. Pytam go o wczesniejsze
      znajomości, podekscytowany opowiedział, jak to poznał w internecie
      dziewczynę która sie ogłaszała, że szuka bogatego faceta, oczywiście
      umówił się z nią bo był ciekawy jak wygląda, zamawaiała najdroższe
      drinki a on wszystko sponsorował, potwierdziła że szuka dobrze
      sytuowanego faceta na poziomie który ją będzie utrzymywał, potem juz
      nie chciała się z nim umówić.
      Więc przesiedzieliśmy te parę godzin, płacąc pół na pół za napoje,
      na koniec facet bardzo chciał się ze mną znowu umówić(i potem za mną
      wydzwaniał w tym celu), po czym zostawił mnie w nocy samą w mieście
      bo się śpieszył na nocny autobus a na taksi mu było szkoda,
      samochodu tez nie posiadał.


      ku.va. gentelmen i niegołodupiec jak nic! :)

        • sarawi niezrozumiale zachowania 17.01.10, 22:13
          U mnie tez mialbys minusa za taki tekst! Malo kulturalny.
          Jezeli sie z kims umawiam, nawet, jesli mnie zaprasza, to zawsze
          daje do zrozumienia, ze za swoja czesc zaplace, albo on zaplaci
          teraz, OK, ale nastepnym razem ja stawiam. Nie dopuszczam do takiej
          sytuacji, aby facet czekal i zastanawial sie "mam zaplacic za te dwa
          piwa, czy ona odda mi polowe?". Nie ma mowy. Ale gdyby wypalil
          prosto z mostu takim tekstem jak Twoj - khm, tez bym sobie o nim
          odpowiednio pomyslala.
          • lucusia3 Re: niezrozumiale zachowania 18.01.10, 19:51
            Ja nie jestem zwolenniczką płacenia za "damę", ale na polecenie "Idź i zapłać", to poszłabym, zapłaciła i wyszła z knajpy, nigdy więcej się z Tobą nie umawiając. Po prostu dla mnie brak kultury, a to jedna z rzeczy, których nie warto wybaczać. To się nazywa kindersztuba i to się zasadniczo wynosi z domu. Dotyczy oby płci. Może Tobie by nie przeszkadzało, jakby panna kazała Ci iść i zapłacić za coś, ale mojego męża to chyba by zatkało.
            Można poprosić, jak nie masz pieniędzy, albo poczekać, czy sama coś powie - nie powie, poruszyć temat, że u Ciebie cienko z gotówką, czy może się dorzucić do rachunku. Nie chce się dorzucać - trafiłeś na pasożyta, natychmiast uciekać.
            A tak na marginesie - jeśli jesteś studentem, to szybko spróbuj nadrobić braki jakie wyniosłeś z dzieciństwa. Albo szukać takiego prostaczka jak ty, ale tu bym na duże sukcesy nie liczyła, zwłaszcza wśród studentek.
            • xolaptop Re: niezrozumiale zachowania 18.01.10, 20:35
              Nie wiem, jakie są współczesne studentki, jednak czasy się zmieniły i po części
              rozumiem wątpliwości autora wątku. Może mi ktoś uwierzy, a może nie, jednak idąc
              tydzień temu korytarzem w jednej dużej firmie usłyszałem przeklinającą niedawną
              studentkę, jak się potem okazało kierowniczkę jakiegoś działu. Szok, kobieta, po
              studiach klnie do swoich podwładnych. Nawet przez chwilę zastanowiłem się, czy
              jej nie skląć, aby zobaczyła, jak to się robi np. w wojsku i aby zrozumiała, że
              to co robi dyskredytuje ją jako pracownika i kierowniczkę. W końcu
              zrezygnowałem, bo uznałem, że nie będę stresował obcego bądź co bądź człowieka.
              Ze współczesnymi studentkami też może być bardzo różnie.
              • hermina5 Re: niezrozumiale zachowania 18.01.10, 21:32
                No to chyba nie oznacza, że mamy równać w dół? chamstwa w narodzie
                zawsze było sporo - ale pomyślcie sobie o takim Kropiwnickim -
                wyzwał straznika miejskiego i to była jedna z rzeczy, która
                przewazyła - wywiezli go na taczkach.
            • kotek.filemon Re: niezrozumiale zachowania 19.01.10, 12:39
              lucusia3 napisała:

              > bym na duże sukcesy nie liczyła, zwłaszcza wśród studentek.

              3/4 studentek dzisiaj to takie pustaki, że jak w łeb pie**olnąć to zadzwoni jak Dzwon Zygmunta. Mentalnie na poziomie gimnazjum, kulturowo na poziomie pudla.pl...
      • 1rape1 Re: niezrozumiale zachowania 17.01.10, 23:02
        Dziwny był ,stawiał itp. ,kawa ,herbata i starczy.
        I to jest sporo na nieznajomą kobietę wydawać.
        Najpierw umówienie ,spacerek ,a on ma 30+ i stawiał,brak praktyki widoczny
        ,pewnie jakiś spokojny facet.
        Mój znajomy,to chciałby odwozić taksówką panienki ,ja mówię mu ,przecież ty jej
        nie znasz,chcesz traktować je jak ku... ? ;)



      • modrooka Re: niezrozumiale zachowania 18.01.10, 09:22
        O, to mi się przypomniała historia, kiedy to spotykałam się z takim jednym.
        Któregoś pięknego razu umówiliśmy się dosyć późno na mieście. Spotykamy się, a
        on co najmniej po kilku głębszych. "A bo się z kolegami spotkałem przed".
        Przełknęłam to. Poszliśmy na jedno małe z pianką. Po wypiciu, delikwent zaczął
        mnie na mawiać na podróż do niego. Niemal mnie wsadzał do taksówki, pomimo
        mojego głębokiego sprzeciwu. Po moim kolejnym wielkim "NIE JADĘ, PIJANY JESTEŚ!"
        wsiadł do taksówki, trzasnął wściekły drzwiami i odjechał, zostawiając mnie w
        środku nocy samą na postoju. Potem oczywiście wydzwaniał i przepraszał. Do tej
        pory nie wiem czemu ja się z chamem spotykałam (żeby nie było. To jest jedyny
        mój facet, o którym jestem w stanie się tak wyrazić)
        • silic Re: niezrozumiale zachowania 18.01.10, 20:52
          Chciał cię zabrać do taksówki to nie chciałaś. Twój wybór.
          Kobiety masowo chorują na kurzą ślepotę, że mają po zmroku problemy z powrotem
          do domu ?...
          Podpowiedź: jeśli jesteś sama na postoju taksówek i nie wiesz jak wrócić do domu
          to wsiadasz do taksówki i podajesz adres. Kierowca już znajdzie drogę....
      • mary.nara Re: niezrozumiale zachowania 18.01.10, 13:52
        mam kumpla, który tak robi:), ale chyba z nim nie gadałoby ci się
        godzinami, raczej mrukowaty
        pytałam dlaczego tak robi, powiedział, że tyle się umawia z
        dziewczynami z internetu, że by zbankrutował, gdyby każdej bóg wie
        ile stawiał, a niestety mało kiedy dochodzi do kolejnej randki, więc
        inwestycja to wg niego też nie jest
        samochodu nie miał, bo po co jak mieszka tam gdzie jeżdża nocne
        autobusy;))
        etc. tysiąc takich wytłumaczeń z cyklu - ale przecież dziewczyna z
        internetu nie oczekuje że będziesz jej stawiał na piewszej randce:)
        a komplentym gołodupcem nie był, moze wolał na siebie i swoje
        zabawki wydawać? nie wiem, nie zrozumiałam do końca gościa:P
        • 1rape1 Re: niezrozumiale zachowania 18.01.10, 14:22
          Wystarczy dwa razy w tygodniu się umówić i stawiać obcej kobiecie i już rachunek
          wyniesie około 40 parę złotych(kawa albo np.czekolada:)
          To miesięcznie około 160zł !
          100 zł kosztuje zwykła dziwka
          200 zł dziwka full wypas

          Dziwię się ,ze w ogóle stawiają !
          Można oczywiście twierdzić ,ze dziwki są bee ,bo choroby itd.
          A panienki umówione i poznane ,to co ? dziewice ?
            • 1rape1 Re: niezrozumiale zachowania 18.01.10, 14:58
              nonameuno napisała:

              > a ktoś ci żałuje dziwek, rżnij do woli! tylko że w poście chyba chodzi o zupełn
              > e
              > inne relacje,może dla ciebie niepojęte ...

              Dlaczego inne ? Tu się płaci ,tam się płaci;).
              Można rzec,jest to samo.
              Moim zdaniem ,można postawić komuś,kogo się świetnie zna,inaczej jest to bez
              sensu i czyste frajerstwo.
              • elle444 Do wszystkich Panów 18.01.10, 15:34
                Bardzo dobrze. Rób tak dalej. Już po pierwszej randce będzie się
                można zorientować, że nie trzeba sobie Tobą głowy zawracać.

                Do wszystkich Panów,
                właśnie przez takie okazy musicie płacić. Trzeba po prostu
                przetestować poziom Waszego zaangażowania i kultury osobistej.

                Do autora wątku,
                właśnie za taki wybrakowany towar wzięła Cię Twoja była.
                • 1rape1 Re: Do wszystkich Panów 18.01.10, 16:40
                  elle444 napisała:

                  > Bardzo dobrze. Rób tak dalej. Już po pierwszej randce będzie się
                  > można zorientować, że nie trzeba sobie Tobą głowy zawracać.
                  >
                  > Do wszystkich Panów,
                  > właśnie przez takie okazy musicie płacić. Trzeba po prostu
                  > przetestować poziom Waszego zaangażowania i kultury osobistej.
                  >
                  > Do autora wątku,
                  > właśnie za taki wybrakowany towar wzięła Cię Twoja była.


                  To działa w obydwie strony i strzelanie fochów dotyczy głupich lasek ,czyli
                  selekcja jest.
                  Ja szanuję czyjeś pieniądze ,to oczekuje ze będzie szanował i moje.
                • silic Do beznadziejnych Pań. 18.01.10, 20:58
                  > Do wszystkich Panów,
                  > właśnie przez takie okazy musicie płacić. Trzeba po prostu
                  > przetestować poziom Waszego zaangażowania i kultury osobistej.

                  Musimy płacić ? Chyba nie musimy. Panie oczekujące płacenia same wystawiają
                  sobie laurkę i dowód zaangażowania oraz kultury osobistej.
                  Wszystkie kobiety na poziomie jakie znam potrafiły i potrafią płacić za siebie.
                  • kyyriad a ja niestety - odwrotnie 19.01.10, 07:32
                    wszystkie ładne kobiety na poziomie i klasą, jakie znam, wymagają zapraszania i
                    płacenia, bo są do tego przyzwyczajone przez innych facetów i przebierają w
                    propozycjach, natomiast same za siebie chcą płacić jedynie te, których nikt nie
                    chce zapraszać ... ale chętnie poznam jakąś "ekonomiczną" a zarazem wypasioną
                    laskę, gdzie taką można spotkać, ktoś poda namiary?
                    • 1rape1 Re: a ja niestety - odwrotnie 19.01.10, 09:00
                      kyyriad napisał:

                      > wszystkie ładne kobiety na poziomie i klasą, jakie znam, wymagają zapraszania i
                      > płacenia, bo są do tego przyzwyczajone przez innych facetów i przebierają w
                      > propozycjach, natomiast same za siebie chcą płacić jedynie te, których nikt nie
                      > chce zapraszać ... ale chętnie poznam jakąś "ekonomiczną" a zarazem wypasioną
                      > laskę, gdzie taką można spotkać, ktoś poda namiary?

                      ;)Twój wybór,ja bym nie stawiał.
                      Myślę ze na podstawie już pierwszego spotkania i następnej ewentualnej
                      randki,można pokusić się o przewidzenie charakteru kobiety ,sposobu
                      myślenia,....prowadzenia się itd..
                      I najważniejsze czy sępi na kasę :)
                      • kyyriad widzę problem w twoim rozumowaniu 19.01.10, 09:51
                        otóż co wtedy, gdy ty po pierwszym spotkaniu stwierdzisz, że to była boska
                        laska, z którą chcesz się jak najszybciej ożenić i mieć dwanaścioro dzieci, a
                        ona się na ciebie wypnie i jeszcze koleżankom opowie jaki z ciebie lamus, bo
                        kazałeś jej zapłacić za kawę? raczej nie da ci już drugiej szansy i umówi się z
                        gościem, który nie będzie sępił tych paru zetów na spotkanie z nią. taki mądry
                        jak ty był mój kolega z roku, który też realizował "oszczędnościowy" wariant
                        randek i dziwił się podobnie jak autor wątku, dlaczego dziewczyny po pierwszej
                        randce kończą znajomość i żadna nie się skłonna do bliższych kontaktów? aż
                        kiedyś ktoś mu powiedział żelazną zasadę: zapraszasz - płacisz, nie płacisz -
                        znaczy się tylko koleżeńsko spotykasz, więc się nie dziw, że potem cię traktują
                        jak kumpla!
                        • 1rape1 Re: widzę problem w twoim rozumowaniu 19.01.10, 12:35
                          kyyriad napisał:

                          > otóż co wtedy, gdy ty po pierwszym spotkaniu stwierdzisz, że to była boska
                          > laska, z którą chcesz się jak najszybciej ożenić i mieć dwanaścioro dzieci, a
                          > ona się na ciebie wypnie i jeszcze koleżankom opowie jaki z ciebie lamus, bo
                          > kazałeś jej zapłacić za kawę? raczej nie da ci już drugiej szansy i umówi się z
                          > gościem, który nie będzie sępił tych paru zetów na spotkanie z nią. taki mądry
                          > jak ty był mój kolega z roku, który też realizował "oszczędnościowy" wariant
                          > randek i dziwił się podobnie jak autor wątku, dlaczego dziewczyny po pierwszej
                          > randce kończą znajomość i żadna nie się skłonna do bliższych kontaktów? aż
                          > kiedyś ktoś mu powiedział żelazną zasadę: zapraszasz - płacisz, nie płacisz -
                          > znaczy się tylko koleżeńsko spotykasz, więc się nie dziw, że potem cię traktują
                          > jak kumpla!

                          Wybacz ale na studiach ja nie myślałem o 12 dzieciach ;)
                          W tym wypadku ,to można płacić,w twoim wykonaniu właśnie za seks,a jak nie
                          płacisz to wychodzi ze masz dziewczynę kumpele.
                          Nie dość ,że rodzice bulą na studia ,to jeszcze za panienki ,nie miałeś litości
                          dla starych ;)
                    • jamesonwhiskey Re: a ja niestety - odwrotnie 19.01.10, 18:26
                      >wszystkie ładne kobiety na poziomie i klasą, jakie znam, wymagają >zapraszania i
                      >płacenia, bo są do tego przyzwyczajone przez innych facetów i >przebierają w
                      >propozycjach,

                      widzisz bo porostu jestes ostatni lamus, ktory musi placic zeby jakas latawica z
                      nim laskawie spedzila troche czasu ,
                      jak bys byl facetem to sama by za toba latala i nie o kase w tej zabawie chodzi
                      • milan.b SAMO SEDNO :) 26.01.10, 22:24
                        i wszystko - to w końcu przyjemność tylko dla nas, czy dla niej też? I dalej,
                        ona też ma się Tobą interesować, jeśli potrzebuje dodatkowego bodźca, to... :)
                        Widzę, że niektórzy tkwią ze swoim myśleniem w głębokim średniowieczu.

          • pazza.eu hihihihihihihihihi........ 18.01.10, 20:47
            Tez bym cie pogonila...i to "bez znieczulenia"!!!!!
            Zostawilabym cie samego z tym piwem, bilardem i prostactwem (ktore maskujesz wysokim mniemaniem o sobie) i wyszlabym od razu... Bez dasow, twoich pytan i pretensi. Ale ja jestem dojrzala, doswiadczona kobieta, a Ona byla jeszcze dosc bezbronna dziewczyna.
            PS. Mam nadzieje, ze Ona okrzepla i dzis reaguje zdecydowanie.
            A co do Ciebie - to dalej nie rozumiesz czego Ci brakuje...hihihi Peter Pan z zadartym nosem. A feeeee.....
        • lotus.g Re: niezrozumiale zachowania 18.01.10, 18:28
          Nie w tym sensie :)). Jeśli by przyjechał samochodem i sięgnął po
          alkohol to byłby tym bardziej skreślony.
          Może gdyby przyjechał samochodem to by się nie zbłaźnił tym nagłym
          sprintem na nocny autobus i zachował twarz ;)

          Wręcz wzruszyło mnie jego obskakiwanie tej wczesniejszej dziewczy
          która szukała bogacza(i chwalenie się tym do mnie, tiiiia), gdy
          facet nie ma nawet samochodu i nie stać go na głupie taksi dla
          siebie a mając powyżej 30 lat mieszka w kliteczce z kolegą i do
          zmiany tego faktu się nie garnie bo trzeba by rękawy do roboty
          zakasać a to zbyt męczące... Następnie bez mrugnięcia godzi się, że
          ja uczestniczę w kosztach choć to on zapraszał, następnie lekko
          porzuca "potencjalną kandydatkę" w nocy na środku rynku i sprintem
          leci na autobus a potem jakby nigdy nic dzwoni i twierdzić, że
          bardzo chce kontynuować znajomość bo było świetnie...
          No cud :) O mało co mu taksi nie zafundowałam ale tak szybko
          pobiegł na ten nocny, że zanim szczękę z bruku zebrałam to go już w
          zasięgu wzroku nie było ;)

          Na szczęście spotkałam tez kilku normalnych osobników, którzy nawet
          nie mając prawa jazdy potrafili zachowywać się kulturalnie i na
          najbliższy autobus dziewczynę odprowadzić, a mając samochód odwozili
          pod dom.
    • s.p.7 Re: niezrozumiale zachowania kobiet na randkach : 18.01.10, 10:01
      chłopie ciagle sie z tym meczysz?

      chyba ten sam post nawet skopiowny gdzies walnales ze 2 miechy temu

      są pewne niepisane zasady
      niektore leza na poziomie emocji czy nawet podswiadomosci, nie mwoi sie o tym
      ale sie to czuje

      dlatego jej ciezko bylo wyartykłować ze zachowałeś sie jak palant i idiota

      To troche tak jak by ktoś (rodzina, przyjaciel) zaproscił Cie w goscine,
      postawił Ci piwo i obiad, a przy wyjsci wystawił rachnek za jedzenie, nocleg i
      ogladanie TV z kablowki.

    • ziutek123123 Re: niezrozumiale zachowania kobiet na randkach : 18.01.10, 11:34
      Bartnik, bardzo dobrze zrobiles. Po prostu trafiles na kolejna ksiezniczke, dla
      ktorej bylbys pudelkiem przy nodze, ktory ma za zadanie spelniac jej wszystkie
      zachcianki.

      Panowie, szanujcie sie troche i przestancie myslec przyrodzeniem zamiast glowa,
      bo kobiety maja w naturze wykorzysztywanie waszych slabosci.
    • bubster Re: niezrozumiale zachowania kobiet na randkach : 18.01.10, 12:22
      Pod pozorem "niezrozumiałych zachowań kobiet" chciałeś
      ukryć "dlaczego kobiety wymagają, zeby za nie płacić".
      Nie wiem po co te wybiegi, boisz się powiedzieć wprost swojej opinii?

      A dlaczego tak się dzieje? Bo są w społeczeństwie dwie opinie - że
      powinna płacić za siebie (wbrew pozorom nie jest to tylko
      opinia "feministek" - celowo w nawiasie, bo teraz to slowo nie
      oznacza tego, co oznaczalo oryginalnie) i że absolutnie nie powinna.

      Z drugiej strony jeżeli Ty ją zaprosiłeś, to mogła spodziewać się,
      że zapłacisz za nią, na takiej samej zasadzie, na której płacimy za
      swoich gości, jeżeli jesteśmy zapraszającym.

      A że strzeliła focha? W jej mniemaniu zachowałeś się bardzo
      niekulturalnie. Zwrócić uwagę niekulturalnej osobie, zwłaszcza
      jeżeli chodzi o kwestię tak drażliwą jak pieniądze, jest trudno.
    • fotel_bujany Re: niezrozumiale zachowania kobiet na randkach : 18.01.10, 12:24
      > "dobrze, to ja zamowie piwo a ty zaplac za stol do bilarda".

      >jestem tzw. ambitny czlowiekiem - taktykiem rozkla
      > dajacym wszystkie swoje podejmowane decyzje na czynniki pierwsze.

      > jak widac, mozna byc facetem kulturalnym, madrym i fajnym ale nie miec doswiadc
      > zenia z "obcowaniem z kobietami"...

      Te trzy zdania po prostu się wykluczają.
      Masz o sobie wysokie mniemanie, typu świetny strateg, rozkładam na czynniki
      pierwsze, kulturalny-mądry-fajny, rany, jaki jestem boski. Układasz sobie w
      głowie różne sytuacje i zachwycasz się jak to pięknie wykombinowałeś. I tylko
      zapominasz, że kobieta jest prawdziwa, żywa i nie skacze jak jej zagrasz, bo
      jest wolnym CZŁOWIEKIEM, takim samym jak ty.
      Kobieta - to nie jest kumpel z wojska, z którym idziesz na piwo i bilard i
      możesz mu powiedzieć "ja zapłacę za piwo a ty zapłać za bilard". Jest to jedno z
      tych zachowań, które gwarantują, że nie zagrzejesz miejsca u boku tej kobiety,
      która miała wątpliwą przyjemność usłyszeć takie zdanie. Żadna kobieta nie jest i
      nie lubi być traktowana jak facet i kumpel. Możesz się z nią zaprzyjaźnić i to
      jest pożądane, ale scenariusz z głowy nijak się ma do życia i traktowania kobiet
      elegancko.
      Ktoś się zaraz obruszy, że one to mają wymagania, "elegancko" im się zachciewa.
      A co myślicie, wasze matki tego nie wymagały od waszych ojców? To jest ta
      zasadnicza różnica między kobietą i mężczyzną, która sprawia, że obie płcie do
      siebie dążą, co skutkuje różnymi miłymi rzeczami. Mężczyzna jest dla kobiety
      zaproszeniem do radości, nie do "równouprawnienia" ani pogardy. Między bajki
      włóżcie to równouprawnienie, przynajmniej dopóki mężczyźni nie zaczną rodzić
      dzieci, a kobiety ich płodzić i dźwigać ciężary. Od początku świata relacje
      między płciami mają swój porządek i nie ma sensu zmieniać tego, co się
      sprawdziło przez milion lat.
      Jeżeli nie jesteś gotowy zapłacić całości kosztów, to nie zapraszaj. Jeżeli
      dajesz kobiecie do zrozumienia, że chcesz "zwrotu inwestycji" (inwestycją to
      jest dopiero skutek poważniejszej deklaracji, niż wyjście na piwo), to
      jednocześnie dajesz jej do zrozumienia, że traktujesz ją przelotnie, liczysz na
      darmowe bzykanko. Chcesz powiedzieć że liczysz na to za 13 pln...?
      Jeżeli ona jest ok, to nie martw się, zacznie płacić, albo za siebie, albo na
      zmianę, twój strach o te grosiki może świadczyć o skąpstwie więc się dziewczynie
      zapaliła czerwona lampka. Nawet jeżeli tak nie jest - a skoro nie jest, to po co
      dajesz fałszywe sygnały i jeszcze masz żal?
      • clepsydra Re: Kiedyś jedna nie chciała seksu na pierwszej r 18.01.10, 12:38
        Jeszcze jako kawaler spotkalem sie z pewna Magda z Ursusa. Siedzimy w knajpie i
        milo plynie czas w koncu oznajmiam Jej, ze jestem zwolennikiem otwartych
        zwiazkow - ona sie ucieszyla bo ma rowniez takie zdanie i przekonania. Wiec
        jakis tydzien pozniej dzwonie do niej i pytam sie czy idziemy na kawe na co Ona,
        ze umowila sie z jakims Michalem. Wiec proponuje, ze mozemy isc we 3ke a pozniej
        do mnie i zrobic to na dwa baty. Oburzyla sie i powiediala, ze nie chce juz sie
        ze mna widywac.

        Dziwna jakas byla....
    • iluminacja256 Re: niezrozumiale zachowania kobiet na randkach : 18.01.10, 12:46
      To jest zachowanie jak najbardziej zrozumiałe.

      Jak sie kogoś zaprasza na "piwo i bilard"- to oznacza, że sie go
      ZAPRASZA, a nie - ze zaprasza się go, ale ma sobie to zasponsorować,
      na dodatek w formie nakazu, bez czarodziejskiego słowa "prosze" :
      ty zapłacisz za coś tam... Taka jest zasada zaproszenia - jak ja
      faceta ZAPRASZAM do kina to tez za niego zapłace, kiedy zgadujemy
      cię na zasadzie - chodź, pójdziemy na ten film , to logicznie, z
      ekazdy zapłaci za sibie.
    • nosorozecwlochaty Re: niezrozumiale zachowania kobiet na randkach : 18.01.10, 12:53
      Widzisz Bartnik....

      Dużo mówi się dziś o równouprawnieniu.

      Ale tak naprawdę często kobiety używają tego pojęcia tak jak im
      wygodnie.

      Kiedyś mężczyzna utrzymywał kobietę i rodzinę ale miał też np.
      decydujący głos w wielu sprawach.

      A dziś?

      Spróbuj pojąć jakąś decyzje i oznajmić to kobiecie, że robimy tak i
      tak - zaraz usłyszysz o partnerstwie.

      Ale te same kobiety uważają że to facet powinien płacić w całości za
      randki, kupować swej kobiecie drogie prezenty, zamawiać taksówki itp.

      Takie już są. Mówiąc żeby płaciła lekko podkoorviłeś swoją panią.
      Dla ciebie było to coś normalnego, bo tak się rozmawia z kolegami,
      ona oczekiwała że zapłacisz za wszystko.

      Musisz tak jakoś kombinować, żeby nie zrujnować się finansowo na
      kobietę a jednocześnie nie zrazić jej do siebie.

      Jeśli laska jest sensowna, to nie będzie cię naciągała na duże
      wydatki. Jeśli zaś okaża się że ma duże oczekiwania to lepiej dać
      sobie spokój. Po co ci żona która cię całe życie opieprza że za mało
      zarabiasz i sąsiedzi coś mają a ty nie?
      • sonia.2009 Re: niezrozumiale zachowania kobiet na randkach : 18.01.10, 14:17
        ale to nie ma nic wspolnego z rownopuprawnieniem
        jak sie kogos zaprasza na randke - bez wzgledu n aplec to sie placi
        takie to trudne do pojecia?????
        nawet przecietnie inteligenty facet powinien to zrozumiec...
        jak zapraszam znajoma do knajpy to tez za nia place a nie kaze jej placic swoja dole
        jak zapraszam kolege to tez ja place - jak mnie zapraszaja to nie wyjmuje portfela

        ciezko to zrozumiec? serio?
          • hermina5 Re: niezrozumiale zachowania kobiet na randkach : 18.01.10, 21:38
            Nie, autor nie napisał, z e jak zapraszał to płacił, autor napisał
            rzecz nastepującą:

            Cytuje:
            "podczas 3 lub 4 spotkania (wczesniej juz zapraszalem a wiec
            stawialem, ona tez) poszlismy na bilard"

            Zatem i ona płaciła i on płacił. No i co? Całe te opowiesci o
            wykorzystywaniu straszliwym o kant stołu...
              • hermina5 Re: niezrozumiale zachowania kobiet na randkach : 18.01.10, 21:55
                Trudno zacytowac całosc tego zdania, prawda? No to jeszcze raz, bo
                widze, ze kurza slepota, autor w pierwszym poscie napisał :

                "wczesniej juz zapraszalem a wiec stawialem, ona tez "

                Czyli ONA TEZ ZAPRASZAŁA I ONA TEZ STAWIAŁA, tak samo jak on.


                > Teraz zaś poszli na bilard. Niby czemu on miał płacić ?
                >

                Nikt nie stwiersził, z e miał płacić, jesli po prostu poszli na
                bilard ,ale jesli chciał, aby ona zapłaciła za bilard , to powinien
                byl użyć pewnego magicznego slowa, PROSZE, a on po prostu wudał
                rozkaz - ty zaplacisz za cośtam...
        • 1rape1 W ciagu 2 tygodni 18.01.10, 16:49
          elle444 napisała:

          > 12 PLN to takie rujnujące? Jak nie stać na bilard to zaproś ją na
          > wate cukrową, albo nie zapraszaj wogóle.
          >
          Spotkanie z M. na pierwszym spotkaniu opowiedziała o swoich chorobach,wymieniła
          min. opryszczkę.
          Spotkanie z B. stwierdziła ,że chciałaby mieć zemną dziecko
          Spotkanie z Ba. stwierdziła ,że pozostały mi jedynie do wzięcia tylko rozwódki i
          kobiety z dzieckiem i oczywiście Ona.

          A kasa by poszła !;)
          • elle444 Re: W ciagu 2 tygodni 18.01.10, 17:08
            Ale jak byś spotkał laską, za którą poszedł byś na koniec świata, to
            byś zapłacił.
            I o to nam chodzi. Facet nie płaci, tzn. szkoda mu fatygi, więc i
            nam też. Jeżeli jest po prostu skąpy, to też szkoda fatygi i raczej
            też mu nie zalezy, bo skapsto zwykle idzie w parze z egocentryzmem,
            neurotyzme i innymi niefajnymi przypadłościami. A potem tylko
            kłopoty. Mam w pracy kolegę, którego żona z nami pracuje i której
            robi pretensje ze wydała za dużo w kantynie, a wydała 7 zł.

            Powiem wiecej. Nie mam oporu żeby zapłacić za nieudaną randkę. Po
            prostu wolę zostawić pieniądze i się jak najszybciej ulotnić. Jak
            facet płaci to ma prawo oczekiwać rewanżu (jak już wczesniej pisałam
            przykładowo kolacji własnej roboty, ale nie seksu jak ktoś wczesniej
            grubiańsko napisał, to może być gratis), a tu z oczywistych względów
            rewanżować się nie mam ochoty. Jak wychodzę z kumplem, to też kazdy
            płaci za siebie.
            No ale jak randka jest perspektywiczna, to będą jeszcze okazje do
            rewanżu, a ja chętnie zaciągnę zobowiązanie.
            • 1rape1 Re: W ciagu 2 tygodni 18.01.10, 17:29
              elle444 napisała:

              > Ale jak byś spotkał laską, za którą poszedł byś na koniec świata, to
              > byś zapłacił.
              > I o to nam chodzi. Facet nie płaci, tzn. szkoda mu fatygi, więc i
              > nam też. Jeżeli jest po prostu skąpy, to też szkoda fatygi i raczej
              > też mu nie zalezy, bo skapsto zwykle idzie w parze z egocentryzmem,
              > neurotyzme i innymi niefajnymi przypadłościami. A potem tylko
              > kłopoty. Mam w pracy kolegę, którego żona z nami pracuje i której
              > robi pretensje ze wydała za dużo w kantynie, a wydała 7 zł.
              >
              > Powiem wiecej. Nie mam oporu żeby zapłacić za nieudaną randkę. Po
              > prostu wolę zostawić pieniądze i się jak najszybciej ulotnić. Jak
              > facet płaci to ma prawo oczekiwać rewanżu (jak już wczesniej pisałam
              > przykładowo kolacji własnej roboty, ale nie seksu jak ktoś wczesniej
              > grubiańsko napisał, to może być gratis), a tu z oczywistych względów
              > rewanżować się nie mam ochoty. Jak wychodzę z kumplem, to też kazdy
              > płaci za siebie.
              > No ale jak randka jest perspektywiczna, to będą jeszcze okazje do
              > rewanżu, a ja chętnie zaciągnę zobowiązanie.

              Perspektywiczna randka może ,ale nie na pierwszym spotkaniu stawiać drinka,jak
              dla jakiejś k... :).
              Ale są gusta i guściki,jeżeli ktos chce sponsorować ;)to droga wolna.
              I ileż to jest lamentów ,że mężczyzna na tym samym stanowisku więcej zarabia
              ,sprawa jest jasna ! Bo ma stawiać kolejkę ;)
              Znajoma powiedziała ,jeżeli chętnie stawia to żonaty ,jeżeli się wzbrania to
              kawaler .
              • agusiaki Re: W ciagu 2 tygodni 18.01.10, 19:16
                > I ileż to jest lamentów ,że mężczyzna na tym samym stanowisku więcej zarabia
                > ,sprawa jest jasna ! Bo ma stawiać kolejkę ;)


                Jak już takie argumenty stawiasz...

                Problem jest taki, że przeciętny mężczyzna ponosi na siebie koszty w rodzaju mydło+ dezodorant+ pianka do golenia + fryzjer za 10zł +bokserki 3paki za 15zł. Ewentualnie jakaś siłownia.

                A przeciętna kobieta, żeby jakoś wyglądać:

                - fryzjer w miarę regularnie, koszt 50-300zł,
                - kosmetyki pielęgnacyjne do twarzy, ciała, rąk, włosów...
                - karnet na fitness/siłownię/basen
                - kosmetyki kolorowe - jakość niestety kosztuje (wejdź sobie do douglasa i pooglądaj ceny)
                - ubrania, w tym dobra bielizna, to również niebagatelny koszt (podpowiadam: dobra bielizna to taka, której mogą też używać kobiety mające biust)

                Do tego niektóre odwiedzają kosmetyczkę, manikiurzystkę...

                Już wiesz dlaczego (między innymi oczywiście) kobiety powinny za tę samą pracę dostawać tyle samo kasy co faceci, a mężczyźni mimo tego powinni na 1-3 randce postawić kobiecie drinka/piwo/ kolację?

                • xolaptop Re: W ciagu 2 tygodni 18.01.10, 19:21
                  Na przykład taki Berlusconi Silvio nie podzieliłby tej opinii. To, że mężczyźni
                  często rezygnują z wielu tego typu rzeczy, nie znaczy, że nie powinni tyle samo
                  na te rzeczy wydawać.
                • silic Kwintesencja kobiecej logiki :). 18.01.10, 21:11
                  A co jakiegoś pana interesuje ile ty wydajesz na siebie ? To tylko twój wybór i
                  twoje pieniądze . Może jeszcze wystaw rachunek za staniki sufrażystek albo za
                  taksówkę, którą dojechałaś na spotkanie ?:).
                  Podobno to mężczyźni bywają liczygroszami a tu taki piękny okaz kobiecy :).
                • terion Re: W ciagu 2 tygodni 19.01.10, 09:30
                  > Już wiesz dlaczego (między innymi oczywiście) kobiety powinny za tę samą pracę dostawać tyle samo kasy co faceci?

                  Bo używają drogich kosmetyków? Po prostu łał..
                  • moni.iza30 Re: W ciagu 2 tygodni 30.01.10, 22:55
                    > Bo używają drogich kosmetyków? Po prostu łał..

                    Nie, bo kobiety wydają więcej na ciuchy, kosmetyczkę, fryzjera...Bo jeżeli tego nie robią, niektórzy mężczyźni nazywają je "zaniedbanymi i niegodnymi uwagi", najoględniej mówiąc. A później "starymi, zaniedbanymi pannami".Rozumiesz?
                    • silic Re: W ciagu 2 tygodni 31.01.10, 01:37
                      Widocznie są brzydkie skoro potrzebują tylu zabiegów.
                      Zaś to , że mają mózg przeżarty papką marketnigową nie jest uzasadnieniem dla
                      większych zarobków.
                      • moni.iza30 Re: W ciagu 2 tygodni 31.01.10, 14:33
                        > Widocznie są brzydkie skoro potrzebują tylu zabiegów.

                        To nie ich wina, tylko Matki Natury. Niestety, meżczyźni są wzrokowcami. Można być inteligentną, fajną kobietą, ale wiele takich pozostaje niezauważanych, bo nie wyglądają jak A. Jolie albo inne z Photo Shopa. Ale to już temat na inną dyskusję.
                        • tow.ortalion Re: W ciagu 2 tygodni 31.01.10, 14:47
                          moni.iza30 napisała:

                          > ... Można być inteligentną, fajną kobietą, ale wiele takich pozostaje niezauważanych, bo nie wyglądają jak A. Jolie albo inne z Photo Shopa.

                          ------------------------

                          A po co ta inteligencja mężczyźnie?
                          Wystarczy, jak poziom tej inteligencji pozwala na biegłą obsługę pralki, suszarki, zmywarki, kuchenki, żelazka i mopa.
                          Przydatna jest też orientacja w terenie, aby bezbłędnie trafić do śmietnika i sklepu oraz znaleźć drogę powrotną.

                          A łóżku lepiej przecież bzykać ładną i aktywną, niż brzydką kłodę.

                          Doświadczony man.
                          • bakejfii Re: W ciagu 2 tygodni 01.02.10, 01:17
                            Jest jedyna swietosc na tym swiecie.Jedyna by mym sercem
                            wladac.Jedyna by me zmysly piescic i w milosci zwiazac.Knieje
                            szepcza Twe imie.Pasc pragne na kolana,mysli swe ku Tobie
                            kieruje.CzescTwej urodzie oddaje na zawsze o pani mego
                            serca.Perelko,Truskaweczko,,CalineczkoDzien bez Ciebie jest jak
                            kolec w me serce.Pewnego dnia wykrwawie sie na smierc.Musze byc
                            blisko Ciebie,gdyz utrzymujesz mnie przy zyciu o pani moich snow.O
                            PIEKNA BOGINI WLADAJACA MOIM LOSEM SLYSZE TWOJ NIEBIANSKI GLOS.
                        • silic Re: W ciagu 2 tygodni 31.01.10, 15:00
                          Mężczyźni są wzrokowcami od zawsze zapewne ale jakoś wcześniej kobity nie robiły
                          z siebie kopii plastikowych panienek. Prawda jest zaś taka, że im bardziej
                          "zrobiona" panna tym bardziej pusta w środku. Nadmierna dbałość o nie wyglądanie
                          jak człowiek, sporadycznie idzie w parze z przymiotami ducha.
                          Wina jest zaś całkowicie ich. Gdyby nie żarły papki nie miałyby jej tyle w głowie.
                      • tow.ortalion Re: W ciagu 2 tygodni 31.01.10, 14:49
                        silic napisał:

                        > Widocznie są brzydkie skoro potrzebują tylu zabiegów.
                        > Zaś to , że mają mózg przeżarty papką marketnigową nie jest uzasadnieniem dla
                        > większych zarobków.
                        >

                        ------------------------

                        Nie zapominaj, że muszą przecież jeszcze mieć na żarcie dla kota!
            • agent.orange Re: W ciagu 2 tygodni 18.01.10, 17:36
              > Ale jak byś spotkał laską, za którą poszedł byś na koniec świata, to
              > byś zapłacił.
              > I o to nam chodzi. Facet nie płaci, tzn. szkoda mu fatygi, więc i
              > nam też. Jeżeli jest po prostu skąpy, to też szkoda fatygi i raczej
              > też mu nie zalezy, bo skapsto zwykle idzie w parze z egocentryzmem,
              > neurotyzme i innymi niefajnymi przypadłościami.

              Widzę, że wyznajesz klasyczne podejście w tych sprawach. Kobieta ma być
              zdobywana itp pierdoły. Ja stosuję zasadę partnerską: kobiecie i mężczyźnie ma
              zależeć tak samo (lub nie) na znajomości i związku. Więc oboje mają się starać
              (lub nie) a co za tym idzie proponować spotkania i nawiązywać kontakt.
              Przynajmniej ja wychodzę z takiego punktu - i powiem - że nieźle na tym
              wychodzę. Po prostu w ten sposób odfiltrowuję ciasne światopoglądowo panienki o
              przerośniętym ego i postawie megaroszczeniowej. Oczekuję partnerstwa - co
              przejawia się w równych prawach i obowiązkach.
          • tangerka faktycznie, zrujnowałbyś się! 18.01.10, 17:36
            36 zł na 3 randki, ale masz gest :) A nie przyszło ci do głowy, że te kobiety na
            randkach olewały ciebie tak jak ty je właśnie z tego powodu: nie zainwestowałeś
            w spotkanie nawet 12 zł, więc z góry uznały że nie ma co sobie tobą głowy
            zawracać, gdybyś postawił choćby kawę za 5 zł mogłoby się okazać, że to świetne
            dziewczyny. Kobiety lubią jak się je adoruje, wiec facet od razu zastrzegający,
            że żal mu paru zł na wspólną kawę czy piwo, u większości kobiet jest na
            straconej pozycje, nie zdziw się, że z takim podejściem nigdy nie spotkasz
            fajnej dziewczyny!
            • 1rape1 Re: faktycznie, zrujnowałbyś się! 18.01.10, 18:08
              tangerka napisał:

              > 36 zł na 3 randki, ale masz gest :) A nie przyszło ci do głowy, że te kobiety n
              > a
              > randkach olewały ciebie tak jak ty je właśnie z tego powodu: nie zainwestowałeś
              > w spotkanie nawet 12 zł, więc z góry uznały że nie ma co sobie tobą głowy
              > zawracać, gdybyś postawił choćby kawę za 5 zł mogłoby się okazać, że to świetne
              > dziewczyny. Kobiety lubią jak się je adoruje, wiec facet od razu zastrzegający,
              > że żal mu paru zł na wspólną kawę czy piwo, u większości kobiet jest na
              > straconej pozycje, nie zdziw się, że z takim podejściem nigdy nie spotkasz
              > fajnej dziewczyny!

              Wychodzisz z założenia ,dziwacznego ,ze facet jest na straconej pozycji itd. bo
              nie postawił. Aż od takiej bzdury głowa boli.

              A i lepiej nie szukać dziewczyny ,lepiej szukać kobiety ;)
            • zbrojarz.betoniarz Re: faktycznie, zrujnowałbyś się! 18.01.10, 20:35
              "nie spotkasz fajnej dziewczyny"

              spotka. dużo was jest. można na szczęście wybierać między dziwką, która da za
              kasę (pardon - za "zainwestowanie") lub taką, która ma rozsądne podejście i
              jeśli coś jest nie tak (nie ma kasy akurat) to po prostu o tym powie.

              kilka lat temu trafiłem na taką z rozsądnym podejściem. dogadujemy się i dziś
              jesteśmy małżeństwem.

              tangerka napisał:

              > 36 zł na 3 randki, ale masz gest :) A nie przyszło ci do głowy, że te kobiety n
              > a
              > randkach olewały ciebie tak jak ty je właśnie z tego powodu: nie zainwestowałeś
              > w spotkanie nawet 12 zł, więc z góry uznały że nie ma co sobie tobą głowy
              > zawracać, gdybyś postawił choćby kawę za 5 zł mogłoby się okazać, że to świetne
              > dziewczyny. Kobiety lubią jak się je adoruje, wiec facet od razu zastrzegający,
              > że żal mu paru zł na wspólną kawę czy piwo, u większości kobiet jest na
              > straconej pozycje, nie zdziw się, że z takim podejściem nigdy nie spotkasz
              > fajnej dziewczyny!
              • uknown a ja myślę że jednak nie 19.01.10, 07:25
                większość fajnych kobiet jakie w życiu spotkałem (łącznie z moją obecną żoną)
                wymagała wielu zabiegów i inwestycji do nawiązania bliskich relacji - wcale nie
                z wyrachowania, po prostu będąc pięknymi i pożądanymi kobietami wiedziały że
                mogą się cenić, bo mają wielu wielbicieli zabiegających o ich względy i to jest
                oczywiste, dobry specjalista na rynku pracy też się ceni i nie zabiega o pracę,
                to praca zabiega o niego, poza tym wszystko co wartościowe ma swoją cenę, od
                brylantów i jaguarów po piękne kobiety! Spotkałem też całe mnóstwo kobiet wcale
                niefajnych i właśnie te były gotowe same dopłacać do spotkań, same wydzwaniały i
                "wykazywały inicjatywę", z reguły niepożądaną, zabiegały o uwagę i
                zainteresowanie chętnie zostając nawet sponsorkami, tylko że odzew ze strony
                facetów miały niewielki - większość jednak wolała niedostępne księżniczki ...
                Jak coś samo pcha się w ręce i jeszcze nic nie kosztuje, to się tego nie ceni -
                ta zasada doskonale pasuje do kobiet!
              • kyyriad wszystko zależy od środowiska 19.01.10, 07:44
                w moim środowisku naturalne jest płacenie za kobiety, ustępowanie im miejsca,
                przepuszczanie przodem i otaczanie opieką niezależnie od stopnia ich
                samodzielności i niezależności finansowej bo tak ja i inni ludzie na moim
                poziomie zostaliśmy wychowani, podobnie jak kobiety z mojego środowiska zostały
                wychowane do oczekiwania takich względów. a w poście zaprezentowano klasyczne
                zderzenie kultur - dziewczyny nawykłej do traktowania przez mężczyzn z
                szacunkiem z tzw "luzakiem", który zaprasza nie płacąc, zapewne też zostawi na
                przystanku w ciemną noc, bo się spieszy, a na następnej randce zaproponuje obiad
                na spółkę ze wspólnego talerza, bo będzie taniej!
                Nic dziwnego że dziewczyna nie wiedziała co zrobić: od razu uciekać czy robić
                dobrą minę do złej gry?
                • milan.b Re: wszystko zależy od środowiska 26.01.10, 22:40
                  mylisz i plączesz.
                  czemu idziesz aż w taką skrajność? płacenie po połowie to nie jest brak
                  szacunku. nie oznacza tego, że nie odprowadzimy do domu czy nie przepuścimy w
                  drzwiach.
                  jeśli spotkasz kogoś interesującego, to nie mów, że nie zapłacisz za siebie, bo
                  tak nie jest. niestety, większość facetów to frajerzy, którzy przyzwyczaili was
                  do drinków i kolacji, którzy za jedynego asa w rękawie mają swój portfel i poza
                  'postawić Ci drinka?' nie bardzo wiedzą co zrobić. a jeśli on jest ciekawy i się
                  stara, to czemu Ty się nie starasz? życzę Ci spotkania kogoś, o kogo musisz się
                  postarać. szybko zmienisz punkt widzenia.

                  zaprasza-płaci.. jej... to on wynajmuje lalkę? ma się dobrze bawić on, czy OBOJE?
                  • brookeforrester Re: wszystko zależy od środowiska 28.01.10, 10:39
                    życzę Ci spotkania kogoś, o kogo musisz się
                    > postarać. szybko zmienisz punkt widzenia.

                    Nie zycze nikomu. Jesli starasz sie o faceta, to wypracowujesz sobie reguly gry, ktorych potem mozesz (jako dziewczyna) nie chciec, a bedzie za pozno.. Nie chodzi tylko o placenie, ale rozne gesty, ktore sprawiaja,ze kobieta czuje sie adorowana. Jesli to ty adorujesz faceta nie placz potem w malzenstwie czemu ci nie kupuje kwiatow- otoz, przyzwyczailas go do tego, ze ty dzwonilas, organizowalas czas itd- tak ogolnie do lasek.. Zreszta, co ja pisze, moze niektore tak lubia i tgeo chca. Ktos tu napisal pieknie o kobietach jako klejnotach. Niektore sa takim typem, inne nie.
    • naleczowianin Re: niezrozumiale zachowania kobiet na randkach : 18.01.10, 13:02
      Kiedyś po randce wylądowałem z dziewczyną w łóżku... Była naprawdę dobra, mieliśmy 2 czy 3 godziny seksu jak w filmach porno, ona miała więcej orgazmów niż ja, a na koniec prosiła mnie żebym już kończył;-) I już w połowie zabawy stwierdziła że nikt jej jeszcze tak dobrze nie przeleciał;-) Niestety potem już nie odbierała moich telefonów ani nie odpisywała na sms. Do dzisiaj nie wiem o co chodziło, traktowałem ją poważnie i poza łóżkiem też się dobrze dogadywaliśmy.
    • chubbba o to płacenie poszło - cała tajemnica! 18.01.10, 13:11
      większość kobiet (przynajmniej w tym kraju, bo np. w UK czy Ireland jest
      inaczej) oczekuje, że jeżeli facet proponuje wyjście na bilard i piwo, to za to
      zapłaci - proste? Nie wynika to z jakieś szczególnej pazerności czy
      wyrachowania, po prostu dla kobiety jest to pierwszym sygnałem że facetowi
      zależy na jej towarzystwie, a więc w związku z tym jest gotów ponieść koszty.
      Jeżeli płacenie ma być na spółkę albo ona ma pokryć rachunki za takie wyjście,
      to w mniemaniu wielu kobiet facetowi na nich nie zależy albo jest to spotkanie
      kumpelskie, czysto koleżeńskie. I większość jako tako obytych facetów to wie i
      nie popełnia takich gaf, przynajmniej na pierwszych spotkaniach. Później, po
      lepszym poznaniu, można się już spokojnie umawiać co podziału kosztów i kobiety
      to rozumieją, ale jeżeli ma to być randka, to bez gadania płaci facet, bo
      inaczej u znakomitej większości kobiet będzie miał minus. Można się tutaj
      oczywiście zżymać na interesowność kobiet, ale prawda jest taka, że jeżeli
      faceta nie stać na to aby zaprosić dziewczynę na kawę czy piwo do knajpy, to to
      nie jest też dla nich interesujący, bo forsa u mężczyzny ważna rzecz i tak jest
      od początku świata.
    • mhm6 Re: niezrozumiale zachowania kobiet na randkach : 18.01.10, 13:18
      zachowanie dziewczyny było mało kulturalne, ale zrozumiałe.
      1. Nie zapytałeś jej, czy i jakie piwo chce.
      2. Wydałeś polecenie, to jest traktowane jako przejaw chamstwa nawet w
      długotrwałych związkach
      3. Jak zapraszasz na randkę, to obskakujesz dziewczynę, a nie każesz jej ponosić
      koszty...

      Błąd za błędem. To nie kumpel!
      • hotaru85 Re: niezrozumiale zachowania kobiet na randkach : 18.01.10, 18:21
        mhm6 napisała:

        > zachowanie dziewczyny było mało kulturalne, ale zrozumiałe.
        > 1. Nie zapytałeś jej, czy i jakie piwo chce.
        > 2. Wydałeś polecenie, to jest traktowane jako przejaw chamstwa nawet w
        > długotrwałych związkach
        > 3. Jak zapraszasz na randkę, to obskakujesz dziewczynę, a nie każesz jej ponosi
        > ć
        > koszty...
        >
        > Błąd za błędem. To nie kumpel!

        nic dodać, nic ująć
    • kawazwanilia Re: niezrozumiale zachowania kobiet na randkach : 18.01.10, 14:04
      No więc uważasz, że jesteś cyt.:

      ambitnym, kulturalnym, madrym, fajnym, wzorowym uczniem studentem, praca, tytuly, prestiz, wysportowane cialko bez nalogow, wiele zainteresowan, pasja podrozy.. ufff!

      co wg ciebie daje ci prawo do traktowania kobiet z wyższością. Pogarda i lekceważenie dla nich biją od ciebie na kilometr! Zapewnie zaprzeczysz, ale z twoich postów wyłania się obraz gościa traktującego kobiety jak jednolitą szarą masę, jak jakiś dziwny gatunek zwierzątek do którego należy mówić specjalnym językiem - "kobietom można mówić to, a tego nie, kobiety reagują tak, muszę nauczyć się rozmów z kobietami" .Tymczasem jedyne, co musisz, to przestać być bufonem, który randkę rozpoczyna od wydawania poleceń ("zapłać za to!") Nie chodzi o to, kto ostatecznie zapłaci - a jestem przekonana, że dziewczyna sama zaproponowałaby udział w kosztach lub zapłaciła za następną randkę, skoro jak piszesz wcześniej były 2 czy 3 spotkania, a ona ze swojej inicjatywy płaciła za część z nich. Chodzi o formę! Sorry, takie rozkazywanie nie ma nic wspólnego z "ambicją" czy "taktyką" - jest zwyczajnie niegrzeczne.
    • lejla81 Re: niezrozumiale zachowania kobiet na randkach : 18.01.10, 14:08
      Według mnie po prostu zachowałeś się niegrzecznie. Gdy idę z kimś na
      randkę, sama zazwyczaj proponuję, że się dołożę lub oddam lub
      postawię następnym razem. Ale gdyby ktoś wyskoczył mi z czymś takim
      (zwłaszcza na pierwszych spotkaniach, bo wiadomo, że później to
      trochę inaczej funkcjonuje), to może nie tyle, żebym się obraziła,
      ale bardzo poważnie bym się zastanawiała, czy spotkac się z kimś
      takim jeszcze raz.
    • masher Re: niezrozumiale zachowania kobiet na randkach : 18.01.10, 14:25
      nie zgadniesz, choc moze chodzilo o to ze zadecydowales i osiwadczyles co kto ma
      zrobic. moze gdyby padlo pytanie a nie konkret to by nie puscila focha. zreszta
      kazdy by tak zareagowal, no moze nie fochem a zdziwieniem bo chyba nikt nie lubi
      jak mowi sie mu co ma zrobic ;)
    • buenaestrella zrozumiale zachowania kobiet na randkach : 18.01.10, 14:30
      to jest całkiem zrozumiałe - po prostu NIE JESTEŚ kulturalny :)
      nie dość, że zaprosiłeś dziewczynę na czwartą randkę w miejsce
      raczej stosowne do wyjść z kumplami (jaka byłaby piąta randka?
      oglądanie meczu w tv przy wódce?) to jeszcze bezczelnie dość
      zażądałeś, żeby za siebie zapłaciła - może to jest normalne w Twoim
      środowisku, ale trafiłeś na dziewczynę z wyższej półki, która widać
      przywykła do innych standardów.

      naprawdę, to był taki problem żeby zaproponować spacer jeśli taki
      biedny byłeś wtedy?
    • agent.orange Człowiek nigdy nie zrozumie kobiety 18.01.10, 15:49
      Moje trzy opowieści:

      Umówiłem się z E. spod Warszawy. Wykształcona i oczytana kobieta, przed 30-tką.
      Miło się rozmawiało, raczej nie o pogodzie. W pewnym momencie wyjęła jakieś
      narzędzia i zaczęła wycinać skórki. Ok może musiała. Randka skończyła się
      buziakiem w policzek i "życzę ci wesołych świąt gdybyśmy się nie spotkali już
      przed świętami"; zaproponowała po kawie jeszcze spacer, ale lał deszcz. Potem
      przed 1,5 miesiąca daremne próby kontaktu.

      Wcześniej była M. z Gdyni a teraz w Warszawie wiek przed 30. Działo się to na
      znanym portalu randkowym. Najpierw wyraziła chęć natychmiastowego spotkania,
      podała wszelkie dane (brakowało nr buta i rozmiaru miseczki) kontaktowe i
      podkreśliła chęć spotkania. Pierwsze dwa spotkania odwołane tuż przed - później
      jakieś ściemnianie a na koniec nieodbieranie telefonów. Chyba jakiś problem z
      emocjami.

      Na końcu była M. wiek po 30. Wykształcona, z Warszawy. Na drugim spotkaniu
      zaczęła opowiadać o operacjach narządów rodnych, które przeszła i parę podobnych
      kwiatków. Ale od razu się określiła, że seks analny ja przeraża - choć jak się
      określiła do seksu potrzeba prawdziwej miłości. Nie, że wcześniej coś sugerowałem.

      To na razie tyle.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka