bartnik4
16.01.10, 03:30
WPISUJCIE !!!
zaczynam ja:
kiedys...
czasy studenckie, umawiam sie z 20letnie studentka. podczas 3 lub 4 spotkania (wczesniej juz zapraszalem a wiec stawialem, ona tez) poszlismy na bilard. mozna zamowic sobie piwko do gry. jestem tzw. ambitny czlowiekiem - taktykiem rozkladajacym wszystkie swoje podejmowane decyzje na czynniki pierwsze. nie pamietam dokladnie ale po chwili zastanowienia sie do dziewczyny powiedzialem tak:
"dobrze, to ja zamowie piwo a ty zaplac za stol do bilarda".
w tym momencie, jak grom znieba mina tejze dziewczyny stala sie posepna. dziewczyna stala sie agresywna nic mi nie mowiac, co zle zrobilem. siadam wiec i sie pytam, co sie dzieje. dalej jest zla nic nie odpowiada. ja tez jestem zdziwiony :)
jak widac, mozna byc facetem kulturalnym, madrym i fajnym ale nie miec doswiadczenia z "obcowaniem z kobietami"... no nic... jedziemy dalej...
dalej nie wiem o co jej chodzi...mija juz godzina, skonczylismy gre, pijemy piwo, siedziemy, patrzymy na siebie, dalej jest zla. nie chce mi powiedziec, czemu. dla mnie wyglada to dramatycznie - nie zdaje sobie sprawy, co wyrzadzilem: nie uderzylem, nie zgwalcilem, nie zdradzilem. a dalej jestem "tym zlym". ciezko sie rozmawia z tak wkurzona kobieta. pierszy raz w zyciu widzialem kogos tak zezloszczonego. co dziwniejsze, nie podejrzewalem, ze caly wieczor w leb wezmie za jedno zdanie wypowiedziane. i to moim tonem - bo chcialem po prostu pomoc, sprawe rozlozyc "ty to, ja to"... ale jak widac - kobietom nie mozna mowic wszystkiego, co sie w danej chwili mysli. lepiej zamilczec. albo sie nauczyc takich rozmow na podstawie poznawania coraz to kolejnych kobiet...
oczywiscie zerwalismy ze soba pare tyg pozniej. jednak do dzis mi nie wyjasnila dokladnie, o co jej chodzilo :D gdzie ja urazilem. nie dala mi szansy na przeproszenie i poprawe. ja jestem po prostu w szoku. zawsze bylem wzorowym uczniem, studentem. a tu sie okazuje, ze nie mam podstawowej cechy w zyciu: umiejetnosci rozmawiania z kobietami. i na nic twoja praca, tytuly, prestiz, wysportowane cialko bez nalogow, wiele zainteresowan, pasja podrozy... jak jestes "burakiem"
pretensje tylko do siebie, ze "za pozno" zaczalem rozmawiac z kobietami i uczyc sie reagowac na nie tak, jak one chca a nie tak jak mi sie podoba :(
KTOS MIAL INNE NIEWYTLUMACZALNE SWOIM ROZUMEM ZJAWISKA Z KOBIETAMI : ?