parapetówa mojego faceta

IP: 62.233.186.* 06.02.04, 16:58
ok--wprowadza się..nie jesteśmy w oficjalnym związku..pomagałam mu troszkę w
nowym mieszkanku, doradzałam w Ikei...nie jesteśmy tak bardzo blisko
emocjonalnie, ale blisko fizycznie i nie wiem czy będę na oficjalnej
parapetówie, czy raczej kameralnej...bo mówił o kolacji ze
śniadaniem...niewazne-po co ja to pisze?:)chodzi o to, ze nie mam pojęcia co
mu kupić...chciałabym coś przydatnego, a nie wino i kwiata w doniczce...co
potrzebuje każdy facet w swoim własnym mieszkanku...najlepiej oryginalne i
praktyczne
    • docent19 Re: parapetówa mojego faceta 06.02.04, 17:11
      Kup mu zestaw kubkow nietlukacych sie, wieszak stojacy, polke na ksiazki , urzadzalas to troche powinnas wiedziec czego potrzebuje.
      • docent19 Re: parapetówa mojego faceta 07.02.04, 19:52
        Jest to klopot moze jakas ksiazke jak lubi czytac, plytke CD material na zaslony, wiecej inwencji nie mam, trzeba sie wyspac moze cos sie podczas snu przysni?
    • sloggi Re: parapetówa mojego faceta 06.02.04, 17:14
      Gość portalu: Alicja napisał(a):

      > ok--wprowadza się..nie jesteśmy w oficjalnym związku..pomagałam mu troszkę w
      > nowym mieszkanku, doradzałam w Ikei...nie jesteśmy tak bardzo blisko
      > emocjonalnie, ale blisko fizycznie i nie wiem czy będę na oficjalnej
      > parapetówie, czy raczej kameralnej...bo mówił o kolacji ze
      > śniadaniem...niewazne-po co ja to pisze?:)

      Bardzo dobrze, że to napisałaś. Teraz masz pewność, że jemu nie chodzi wogóle o
      sex, tylko o to abyś się prawidłowo odżywiała.
      • docent19 Re: parapetówa mojego faceta 06.02.04, 17:23
        sloggi napisał:

        > Gość portalu: Alicja napisał(a):
        >
        > > ok--wprowadza się..nie jesteśmy w oficjalnym związku..pomagałam mu troszkę
        > w
        > > nowym mieszkanku, doradzałam w Ikei...nie jesteśmy tak bardzo blisko
        > > emocjonalnie, ale blisko fizycznie i nie wiem czy będę na oficjalnej


        sUPER RIPOSTA sLOGGI MALO NIE PEKLEM ZE SMIECHU!
        > > parapetówie, czy raczej kameralnej...bo mówił o kolacji ze
        > > śniadaniem...niewazne-po co ja to pisze?:)
        >
        > Bardzo dobrze, że to napisałaś. Teraz masz pewność, że jemu nie chodzi wogóle o
        >
        > sex, tylko o to abyś się prawidłowo odżywiała.
        • Gość: KUBA sloggi najdowcipniejszy gej jakiego znam :) IP: *.acn.waw.pl 06.02.04, 17:27
          • Gość: Alicja Re: sloggi najdowcipniejszy gej jakiego znam :) IP: 62.233.186.* 06.02.04, 17:44
            ok---to było całkiem niezłe:)nie ukrywam, ze mi "także" chodzi o sex...a tak
            wracając do tematu, pomijając orientację sloggiego, to nie chcę kupowac czegoś
            zykłego jak wieszaki...to ma być zarazem praktyczne, jak i oryginalne,
            niepowtarzalne, coś co się wyróznia spośród wszystkich "zwykłych" prezentów
            • Gość: KUBA Re: sloggi najdowcipniejszy gej jakiego znam :) IP: *.acn.waw.pl 06.02.04, 17:49
              niedawno byla mowa o jakims niemcu co przemycal z Oswiecimia drzwi od
              krematorium i go zlapali. To dopiero oryginalny i niepowtarzalny prezent - moze
              cos w ten desen sprobuj (ja tam bym sie ucieszyl i docenil pomyslowosc) ?.
              Prezent praktyczny bo kuchenke przeciez bedzie potrzebowal.
              • docent19 Re: sloggi najdowcipniejszy gej jakiego znam :) 06.02.04, 17:56
                Gość portalu: KUBA napisał(a):

                > niedawno byla mowa o jakims niemcu co przemycal z Oswiecimia drzwi od
                > krematorium i go zlapali. To dopiero oryginalny i niepowtarzalny prezent - moze
                >
                > cos w ten desen sprobuj (ja tam bym sie ucieszyl i docenil pomyslowosc) ?.
                > Prezent praktyczny bo kuchenke przeciez bedzie potrzebowal.
                drzwi z krematorium, zenada i obciach wstyd przytaczac ze sa tacy "pomyslowi" imbecyle!!!
                • Gość: KUBA Re: sloggi najdowcipniejszy gej jakiego znam :) IP: *.acn.waw.pl 06.02.04, 18:11
                  a ty co ? - Goral Ze Wzgorz Golan ze zes sie tak obrazil zaraz jak to oni
                  buehehehe. Chyba tak.
                  • Gość: Alicja Re: sloggi najdowcipniejszy gej jakiego znam :) IP: 62.233.186.* 06.02.04, 18:13
                    hmm...nie sądziłam, ze taki post może tak na facetów
                    działać...Kuba..oryginalność oryginalnością, ale kurwa---zobacz co Ty piszesz??
                    zastanów się następnym razem, bo według mnie to nie było zabawne
                    • Gość: docent19 Re: sloggi najdowcipniejszy gej jakiego znam :) IP: *.wsm.gdynia.pl 06.02.04, 18:33
                      Zgadzam sie z toba Alicjo, sa pewno granice co wypada ale widocznie sznownego Kuby to nie obowiazuje, mozna byc doroslym a niedojrzalym emocjonalnie i
                      mentalnie czlowiekiem!
                      • Gość: KUBA Re: sloggi najdowcipniejszy gej jakiego znam :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.02.04, 18:55
                        Ojejkujejku, najlepiej nadal plakac i odrazu sie czepiac bo to przeciez wiele
                        wiekow cierpien i bolu narodu, rozbiory, okupacja, getta i inne tam takie - te
                        skwaszone zbolesciale wiekami cierpien polskie miny zawsze beda rozpoznawalne
                        na swiecie. Zazartowalem sobie tylko i niz zlego na mysli nie mialem. Znam
                        nawet Zyda co sam kawaly opowiada o ssmanie ktory nie gonil chlopca ktory
                        wyrwal staruszce chleb w obozie bo "spisal jego numer" i jakos moze normalnie
                        do tego podejsc i sie nawet smiac, widac ze my tylko "polska Winkeleridem
                        narodow" i "cierpienie za miliony". A dajcie spokoj. Milego weekendu. PS.
                        chlopakowi najlepiej sznur kup to sam sie przy tobie powiesi przez depresje
                        • Gość: KUBA Re: sloggi najdowcipniejszy gej jakiego znam :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.02.04, 19:02
                          zapomnialem konkluzji zdarzenia za niemcem - zapytany po co mu te drzwiczki
                          odpowiedzial ze "buduje wlasnie dom i mi potrzebne do pieca byly"
                          • sociopata Kuba uwazaj z tymi kawalami 06.02.04, 19:06
                            u zydow to typowe, opowiadaja kawalay o sobie zeby zobaczyc kto sie z nich
                            smieje i podp..c do szefa, zyda oczywiscie.

                            CO do faktu ze sloggi to kawalarz to sie zgadzam. Docent tez jest spoko. A cipy
                            i tak smierdza i trzba im przywalic bo tak lubia!
                            • docent19 Re: Kuba uwazaj z tymi kawalami 06.02.04, 19:09
                              Docent dziekuje za slowa uznania, ale Kuba to prymityw nie?
                            • Gość: KUBA Re: Kuba uwazaj z tymi kawalami IP: *.acn.waw.pl 13.02.04, 23:50
                              Socjo wiem przeciez ze z nich sprytne bestje - moj dziadek mi to mowil nawet
                              zanim zmarl (z wiezy strazniczej w Treblince spadl buehehe). Sami twierdza ze
                              sie ich gnebi a sie zaden nie przyzna sam ze Zydem jest (wstydza sie sami tego
                              czy co ?, jak sa tacy wspaniali i sie ich oczernia niby to jak milcza znaczy ze
                              sie zgadzaja z tym).
                              Oj Cipki smierdza smierdza... mi to za skore tez juz w historii kilka zalazlo
                              ale nawet jak sie podkladalem bo chcialem byc oki to i tak je wlasna zacietosc
                              na koniec gubila (taka cecha gatunku chyba).
                        • cent-urion Re: sloggi najnudniejszy gej jakiego znam :) 06.02.04, 21:46
                          Gość portalu: KUBA napisał(a):

                          > Ojejkujejku, najlepiej nadal plakac i odrazu sie czepiac bo to przeciez wiele
                          > wiekow cierpien i bolu narodu, rozbiory, okupacja, getta i inne tam takie -
                          te
                          > skwaszone zbolesciale wiekami cierpien polskie miny zawsze beda rozpoznawalne
                          > na swiecie. Zazartowalem sobie tylko i niz zlego na mysli nie mialem. Znam
                          > nawet Zyda co sam kawaly opowiada o ssmanie ktory nie gonil chlopca ktory
                          > wyrwal staruszce chleb w obozie bo "spisal jego numer" i jakos moze normalnie
                          > do tego podejsc i sie nawet smiac, widac ze my tylko "polska Winkeleridem
                          > narodow" i "cierpienie za miliony". A dajcie spokoj. Milego weekendu. PS.
                          > chlopakowi najlepiej sznur kup to sam sie przy tobie powiesi przez depresje

                          KUBA - masz u mnie wielkiego +!
                          Jak mnie to nasze nadecie wkurwia, z tego sie smiac nie mozna bo to swietosc z
                          tamtego smiac sie nie mozna bo to obraza uczucia narodu (zawsze tak mowi Glemp
                          albo inny z zawodu Kardynal- ja czyli kraj), nic tylko siasc i plakac bo u nas
                          jak Polska szeroka wszedzie krew przelana, a jak widac sfiksowanych Rejtanow i
                          na forum nie brakuje.Czy tu jeszcze komus slowo "rozrywka" co kolwiek mowi?
                          Corko powstan z kleczek otrzyj lzy, o ile mi wiadomo drzwi zostaly-nasz
                          pojebany malomiasteczkowy heroizm zostal obroniony.Masza sie juz odbyla w tej
                          intencji.
                          • Gość: KUBA Re: sloggi najnudniejszy gej jakiego znam :) IP: *.acn.waw.pl 13.02.04, 23:45
                            Muahahah wrocilem (mialem duzy zap... w tym tygodniu w robocie i niemoglem
                            wejsc tu bo na ryjka padalem, teraz se siedze w browarami wlasnie i zaleglosci
                            nadrabiam). No to sie ciesze ze "drzwi" zostaly uchronione przed profanacja i
                            niebedzie niemiec plul nam w twarz bo Wanda niemca nie chciala. Ja to jak bym
                            byl panna to bym facetowi taki prezent dal - przyprowadzil jakas
                            panienke/prostytutke i zrobil bym z nim "to" we 3jke albo zeby panienka sie
                            rozbierala i lasila/lizala sobie cyce a panna zeby sie z faciem "teges" jak
                            patrzy. Prezent moje marzenie :). Pozdrawiam. PS. a "prymityw" o i tak jestem -
                            ktos byc musi nie ? ;)
      • wysoki_adam Re: parapetówa mojego faceta 07.02.04, 09:39
        Slogii, świetna odpowiedź !!! Wytłumaczyłeś dziewczynie o co chodzi, żeby nie
        miała niepotrzebnych złudzeń co do tego seksu.
        • Gość: Alicja Re: parapetówa mojego faceta IP: 62.233.186.* 07.02.04, 14:14
          odpowiedź Sloggiego wbrew pozorom mi sie podobała...ale juz się wypowiedziała
          na ten temat...co do Kuby...mimo wszystko uważam, ze trzeba znac granice-poza
          tym masz prawo...wolność słowa-Twoja sprawa, ale nasze podejście tez mogłbyś
          uszanować-pozdrawiam
          • sloggi Re: parapetówa mojego faceta 07.02.04, 14:43
            Właśnie się przeprowadziłem do nowego lokalu.
            Co możesz mu kupić - z pewnością coś przydatnego i nie nudnego za razem.
            Zawsze możesz mu kupić sex-piżamkę (chociaż normalni faceci sypiają saute),
            albo coś z do życia towarzyskiego typu szklanki do long-drinków, jakieś
            śmieszne kubeczki, nie kupuj mu czegoś, co rzuci w pusty kąt.
            ps. śpiąc u niego uważaj na agorafobie sexualną - taka przestrzeń może żle na
            Ciebie działać.
            • docent19 Re: parapetówa mojego faceta 07.02.04, 15:47
              sloggi napisał:
              JA JESTEM NORMALNY FACET A NIE SYPIAM SOUTE, SKAD TA TEORIA sLOGGI?

              > Właśnie się przeprowadziłem do nowego lokalu.
              > Co możesz mu kupić - z pewnością coś przydatnego i nie nudnego za razem.
              > Zawsze możesz mu kupić sex-piżamkę (chociaż normalni faceci sypiają saute),
              > albo coś z do życia towarzyskiego typu szklanki do long-drinków, jakieś
              > śmieszne kubeczki, nie kupuj mu czegoś, co rzuci w pusty kąt.
              > ps. śpiąc u niego uważaj na agorafobie sexualną - taka przestrzeń może żle na
              > Ciebie działać.
          • docent19 Re: parapetówa mojego faceta 07.02.04, 15:48
            Gość portalu: Alicja napisał(a):

            > odpowiedź Sloggiego wbrew pozorom mi sie podobała...ale juz się wypowiedziała
            > na ten temat...co do Kuby...mimo wszystko uważam, ze trzeba znac granice-poza
            > tym masz prawo...wolność słowa-Twoja sprawa, ale nasze podejście tez mogłbyś
            > uszanować-pozdrawiam
            brawo bardzo trafnie odpowiedzialsa kubie!!!
            • Gość: Alicja Re: parapetówa mojego faceta IP: 62.233.186.* 07.02.04, 18:47
              dzięki Docent19...widze, ze nadajemy na tych samych falach:)po prostu dla mnie
              istnieją pewne granice moralności i przyzwoitości, co nie znaczy, ze na maxa
              neguję tych, którzy je troche popuszczają, bo na bank oni tez wiedzą co jest
              dobre, a co nie i na ile można sobie pozwolić...pozdrawiam
              • docent19 Re: parapetówa mojego faceta 07.02.04, 18:52
                ZGADZAM SIE W 100 PROCENTACH Z TOBA TAK SAMO MYSLE,POZDRAWIAM
                • Gość: Alicja Re: parapetówa mojego faceta IP: 62.233.186.* 07.02.04, 18:56
                  hihih--my tu gadu gadu, a pomysłów nie ma....co ja mam mu kupić...jeśli chodzi
                  o fikuśne szkalnki do wszelkiego rodzaju drinków to on ma to obcykane, do
                  kuchni tez nie, bo Jego brat siedzi w tej branży...więc nie wiem
                  • gosc1 Re: parapetówa mojego faceta 14.02.04, 00:55
                    to może kup mu ścienny zegar z kukułką albo duży stojący z kurantem,
                    może być stara maszyna do szycia - tak żeliwna,z pedałem (oops.. tu sorka co do
                    niektórych jeśli poczują się urażeni :))

                    a gdyby to dalej nie rozwiałoby twoich wątpliwości - to sprezentuj mu lalę
                    dmuchaną :))
    • aszatan Re: parapetówa mojego faceta 14.02.04, 15:37
      To ja mam konkretne pomysły na prezent dla faceta - wiek, wykształcenie nie
      mają znaczenia, bo KAŻDY przedstawiciel płci męskiej ucieszy się jak gwizdek,
      gdy dostanie:
      a) "wypasiony" scyzoryk z tzw. "bajerami" ( pytam się Mojego, jaki ma być ten
      scyzoryk... więc: wielofunkcyjny, wytrzymały, z tytanowym ostrzem, co to by go
      można w ścianę wbić :-) - mówi, a oczki mu się "świcą" ;-)))
      b) duży plakat z bohaterem, najbardziej "debilnej" kreskówki, jaką musisz z nim
      oglądać na kablówce :-)
      c)Twoje cycuszki do zabawy ;-) To oczywiście najprostszy, ale i najbardziej
      pewny sposób na wywołanie radości w sercu chłopaka :-)
      Pozdrawiam.
      natasza
      • Gość: diablica Re: parapetówa mojego faceta IP: 213.199.214.* 14.02.04, 17:23
        ZGADZAM SIE ŻE b) jest i orginalne i napewno neizapomniane. co do c)
        potraktowała bym jako dodatek do b).
        • Gość: Alicja Re: parapetówa mojego faceta IP: 62.233.186.* 15.02.04, 17:37
          hihihi---bardzo oryginalne, podoba mi się, tylko, ze nie wiem jakie kreskówki
          lubi....musze Go wypytać...a gdzie zdobyc takie oryginalne plakaty??
          • diablica_28 Re: parapetówa mojego faceta 15.02.04, 21:30
            Cóż popytaj - choćby w sieci- japamietam kiedyś szefowi zrobiłysmy taki
            upominek, lecz on był fanem Gwiezdnych wojen - więc wybrałysmy dla niego plakat
            z tym włochatym czubaką- hahaha ale było zabawnie. Plakaty można kiedys było
            dostać w marketach budowlanych do oprawienia w antyramy - zobacz - POWODZENIA
            • Gość: Alicja Re: parapetówa mojego faceta IP: 62.233.186.* 16.02.04, 11:17
              no ok---a inne propozycje???????????????????
Inne wątki na temat:
Pełna wersja