dorosla kobieta i nie potrafi rozmwiac przez tel

21.01.10, 01:16
Witam, panowie taka sprawa.
poznalem sobie dziewczyne, 28 lat, taka jak by to nazwac dosc
poukladana dorosla dziewczyna. Nie ma parcia na meza, ogolnie taka
normalna :)

Widywalismy sie wczesniej kilka razy i wydawala mi sie pewna siebie,
spotkalismy sie na 3 "randkach", glownie to byly wyjscia na kolacje i
tez wydawala sie wzglednie pewna siebie pozatym ze raz zauwazylem ze
drzy ;)

A teraz pytanie

rozmawiam z nia przez telefon i efekt jest taki jakbym rozmawial z
przerazona 18latka, rozmowa nie plynie tak jak np na zywo

Taka zawstydzona ? takie bylo moje pierwsze wrazenie, myslalem ze
chce mnie splawic ale nadal chetnie sie ze mna spotyka a mnie to
rozmawianie przez telefon coraz bardziej dziwi.
Jakies pomysly ?
Pani sie stresuje i na zywo tego nie widze ;)?
    • tanebo Re: dorosla kobieta i nie potrafi rozmwiac przez 21.01.10, 09:11
      Czy jest blondynką? :)
      • purchawkapuknieta Re: dorosla kobieta i nie potrafi rozmwiac przez 21.01.10, 09:27
        mozliwe, ale autorka startera, naczelny KOwiec- z pewnością.
    • s.p.7 Re: dorosla kobieta i nie potrafi rozmwiac przez 21.01.10, 09:24
      jak sie rozmawia przy mężu z nowym kochankiem to mozna sie lekko zestresować
    • elagresto Re: dorosla kobieta i nie potrafi rozmwiac przez 21.01.10, 09:59
      ja nie lubię rozmawiać przez telefon, jeśli chodzi o coś więcej niż
      kilka słów co gdzie i kiedy. Moja żona czasem myśli, że coś ze mną
      nie tak jak rozmawiamy przez telefon a ja po prostu tak mam.

      A tak w ogóle to wujek dobra rada mówi - zapytaj ją o co chodzi.
      Poznasz ją trochę lepiej.
    • dzikoozka Re: dorosla kobieta i nie potrafi rozmwiac przez 21.01.10, 13:49
      nieśmiała jest może?
      • rachela25 Re: dorosla kobieta i nie potrafi rozmwiac przez 21.01.10, 14:03
        << nie ma parcia na męża >>

        hehe tak sobie tłumacz

        A po drugie może sie zakochała w tobie i ją onieśmielasz. A co to
        tylko małolatki są nieśmiałe? dorośli też bywają
        • whiteproblemproblem1 Re: dorosla kobieta i nie potrafi rozmwiac przez 21.01.10, 19:49
          rachela25 napisała:

          > << nie ma parcia na męża >>
          >
          > hehe tak sobie tłumacz
          >
          > A po drugie może sie zakochała w tobie i ją onieśmielasz. A co to
          > tylko małolatki są nieśmiałe? dorośli też bywają

          po 4 spotkaniach chyba by sie nie zakochala;))

          no wlasnie sie zastanawiam czy jest taka niesmiala, na zywo inaczej
          sie zachowuje :)

          2 sprawa ze kazdy mi mowie ze mam taki glos ze moglbym pracowac w sex
          telefonie ale nie sadze zeby to tak przedziwnie zadzialalo
          • lemmetellya Re: dorosla kobieta i nie potrafi rozmwiac przez 21.01.10, 21:11
            Zdarza się pech, ze i po pierwszym spotkaniu ktos sie zakocha.

            A i owszem, może byc nieśmiała, a skoro to nie jakaś siuśka, to potrafi się ładnie zachować, nie opluwa się z wrażenia Twoim sex-telefonowym głosem :>

            W końcu może po prostu nie lubi gadać przez telefon. Niektórzy ludzie, w tym i kobiety tak mają. Zwykła sprawa. Może dla niej telefon to narzędzie do możliwie zwięzłej wymiany informacji, ustalenia czegoś itp. itd., a nie jakieś medium służace do plumkania, pitolenia i wzdychania.
    • lacido Re: dorosla kobieta i nie potrafi rozmwiac przez 21.01.10, 20:54
      może nie miała warunków do rozmowy :)
    • you_can_write Re: dorosla kobieta i nie potrafi rozmwiac przez 22.01.10, 13:45
      jak masz piekny głos i ona jest słuchowcem, to co sie dziwisz...
    • toughcookie.1 Re: dorosla kobieta i nie potrafi rozmwiac przez 22.01.10, 14:34
      Pytanie było do panów, ale pozwolisz, że też się wypowiem.

      Ja mam bardzo podobnie, jak dziewczyna, którą opisujesz. Nie lubię rozmawiać przez telefon, zwłaszcza z nowo poznanymi ludźmi, których jeszcze nie "przyswoiłam" do końca jako rozmówców. Rozmowa to wielopłaszczyznowe zjawisko, składa się na nią wiele aspektów pozawerbalnych (zwłaszcza mimika, gesty, postawa ciała), które w mniej zaawansowanym stadium znajomości są dla mnie bardzo ważne w odbiorze tego, co słyszę. Jestem ogólnie pewna siebie w kontaktach z ludźmi, lubię rozmowy 1:1, randki mnie nie stresują i czuję się swobodnie w takich sytuacjach, ale przez telefon już nie tak bardzo. Przeszkadza mi, że rozmowa telefoniczna jest "ociosana" ze wszystkiego poza głosem, nawet najbardziej urzekającym :)Oczywiście, intonacja rozmówcy też zawiera pewien przekaz, ale niewystarczający do całościowego odbioru.

      Powyższe nie odnosi się do rozmów telefonicznych z osobami dobrze znanymi - bliska rodzina, przyjaciele - z którymi takich rozmów przeprowadziłam już tysiące, przez co znam ich głosy "na pamięć" i potrafię intuicyjnie odczytać znaczenie intonacji, doboru słów etc. w ich wypowiedziach.

      Tak więc jest nadzieja, że dziewczyna się ośmieli, jeśli tych rozmów będzie więcej zarówno twarzą w twarz, jak i przez telefon.

      Pozdrawiam.
Pełna wersja