Przyszły ojciec, a rodzinny poród.

07.02.10, 22:16
Witam,
będę tatą i jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu: mam piękną żonę
i wogóle wszytsko ok. Mam jednak problem w szkole rodzenia
prowadząca zaproponowała żeby przyszli ojcowie decydujący się na
poród rodzinny obejrzeli realistyczne/prawdziwie filmyz porodów,
żeby wiedzieć na co się przygotować
obejrzałem min:
www.youtube.com/watch?v=SA4maa6HA8s&feature=related
i powiem szczerze, że mam problem.
Nie wiem jak jej to powiedzieć, ale nie będę w stanie jej wspierać w
tych chwilach, poprostu nie będęw stanie!Nie chce żeby cierpiała tym
bardzej, że wiem że oczekuje odemnie, że będę z nią. Oszukuję ją, że
chcę i że będzie ok, alejeśli tam pójdę zwyczajnie więcej jej nie
tknę :(. Wgóle zaczynam mieć wątpliwości czy chcę żeby rodziła
naturalnie :(.
Czy ktoś miałkiedyś podobne dylematy?
    • triss_merigold6 Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 08.02.10, 09:46
      Nie musisz być obecny przy II fazie porodu.
      Twoje chcenie odnośnie sposobu porodu (sn/cc) nie ma żadnego
      znaczenia.
    • sniyg Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 08.02.10, 09:57
      A dlaczego jej nie tkniesz?
    • pyzz Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 08.02.10, 12:13
      Przyznam, że dla mnie problem jest abstrakcyjny, bo ja jakoś mam inne podejście
      do ukochanej. Dla mnie naturalne wydaje się bycie przy porodzie. Aby pilnować i
      pomagać (w nosie mam "magiczne chwile" z przecinaniem pępowiny, za to wiem, że
      na polskiej sali porodowej byłbym jedyną osobą, którą w ogóle obchodziłby los
      rodzącej i rodzonego). Gorzej bym się czuł, gdybym musiał czekać gdzie indziej i
      się zamartwiał.

      > Nie wiem jak jej to powiedzieć, ale nie będę w stanie jej wspierać w
      > tych chwilach, poprostu nie będęw stanie!Nie chce żeby cierpiała tym
      > bardzej, że wiem że oczekuje odemnie, że będę z nią.
      Wydaje mi się, że Twój problem polega na tym, że z powodu jakiejś tresury
      czujesz emocjonalny obowiązek tam być, ale nie chcesz i się boisz. A
      równocześnie w Twoim otoczeniu nie ma miejsca na twoje chęci, twoje obawy itd.
      Ty masz tylko obowiązki (bo jakbyś swobodnie mógł o tym porozmawiać to byś
      rozmawiał w Twym otoczeniu, a nie pytał obcych ludzi na forum).

      > Nie wiem jak jej to powiedzieć, ale nie będę w stanie jej wspierać w
      > tych chwilach, poprostu nie będęw stanie!Nie chce żeby cierpiała tym
      > bardzej, że wiem że oczekuje odemnie, że będę z nią.

      Powiedz jej dokładnie to, co tu napisałeś: że się boisz, że nie będziesz w
      stanie jej wspierać itd. Zastanów się, co jesteś w stanie, a co nie. I dogadaj
      się co możesz zrobić, co LEŻY w ramach Twoich możliwości, aby ukochanej realnie
      pomóc. Bo rzucanie się na coś ponad twe siły, bo "co powiedzą jej koleżanki" i
      mdlenie w trakcie z czysto praktycznego punktu widzenia wprowadzi tylko więcej
      szkody, niż pożytku.

      > ...ale jeśli tam pójdę zwyczajnie więcej jej nie
      > tknę :(
      A jeśli tam nie pójdziesz i jeszcze zostaniesz dociążony przez nią opowieściami, jak to
      było strasznie, a ona w tobie "nie miała oparcia" i filmami, jakie oglądałeś to to jakkolwiek pomoże w kwestii
      nietykania? Mnie by nie pomogło.

      > Wgóle zaczynam mieć wątpliwości czy chcę żeby rodziła
      > naturalnie :(
      Zważ, że cc osłabia macicę. CC to zawsze jest głęboka rana cięta. To, że
      oddajesz całą i odbierasz zaszytą nie znaczy, że na ściance macicy po szwach nie
      ma blizn. To, że ich nie widać nie znaczy, że ich nie ma.

      > Czy ktoś miałkiedyś podobne dylematy?
      Idę o zakład, że wielu.
      • rachela25 Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 11.02.10, 23:01
        bzdury piszesz, to nie PRL , czasy sie zmieniły . Ja grosza nie
        dałam,rodziłam w państwowym szpitalu a opieke miałam jak talala.Dwie
        położne koło mnie latały,a trzecia ucząca się masowała mi plecy
        • lacido Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 11.02.10, 23:08
          myślisz że skoro Ty tak miałaś to jest standard??
    • nawalonych7krasnali Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 08.02.10, 12:14
      No toś się chłopie doigrał... zaraz Cie osaczą i powiedzą, że kobieta też nie
      chce, a musi, że nie powinieneś się zabierać do bzykania, że to przecież
      najpiękniejsze chwile życia i temu podobne brednie.

      Rozmowa w związku jest ważniejsza od sexu. I po prostu powiedz jej o problemie i
      pogadajcie, że masz inny punkt widzenia.
    • nothing.at.all Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 08.02.10, 12:18
      Porozmawiaj z żoną i powiedz o swoich wątpliwościach, bo lepiej aby
      to wiedziała niz potem będziesz się psuło przez Twoja obecność na
      prodzie.
      Poza tym możesz zawsze stać z tyłu głowy i w II fazie porodu wyjść.
      • dziunia_1971 Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 08.02.10, 15:56
        Mamy za sobą jedno CC i jedno SN.
        Przy CC nie zdązyłam wywalić mojego Faceta z sali (pełna narkoza) -
        więc z oddali spoglądał na "flaczki" (jak to sam określił).
        Drugi poród SN trwał od 02:30 do 14:20 ... i tylko ostatnie 20min.
        to prawdziwa akcja. Powiem szczerze - bez Jego obecności
        zanudziłabym się chyba na maxa. No i zawsze jest potrzebny ktoś, aby
        zawołał połozną/lekarza (bo na dzwonki to Oni reaguja chyba po
        dobie).
        Przedyskutuj z małzonką problem otwarcie - bez ściemniania i
        ustalcie co dla Was będzie najlepsze. Jak masz tam zemdleć - to
        lepiej zostań w domu ;-) Choć mało który macho pada pod wrażeniem -
        to mój pierwsze 3h spędził w toalecie (mimo że lewatywą uraczyli
        mnie ... hihi). Ale nie puszczaj jej tam samej - jak nie Ty to mo że
        siostra, mama, przyjaciółka ew. prywatna położna. Polskie szpitale
        to hardcore.

        Powodzenia
    • izabellaz1 Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 08.02.10, 15:47
      Przede wszystkim to myślę, że poród swojej kobiety odebrałbyś zupełnie inaczej.
      Inne emocje. Szkoda, że obejrzałeś jakiś durnowaty filmik.I durnowata ta baba z
      kursu - zero profesjonalizmu.
    • rethymnon1 Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 08.02.10, 15:56
      Proponuje poruszyć ten wątek na forum etata. FM tylko w nazwie ma
      jakis związek z mężczyznami (nazwa odzwierciedlająca jego charakter
      powinna nawiązywać do dyskusji starych panien z gejami:(.

      Rozumiem tych, którzy nie chca w tym brac udziału w porodzie: stoisz
      obok, patrzysz na ból partnerki i niewiele możesz z tym zrobić. Ja
      byłem przy porodzie - było to jedno z najtrudniejszych doświadczeń w
      zyciu ale widok nowonarodzonej córeczki natychmiast wywolił we
      mnie 'instynkt tacieżyński'. Nie żałuję w kazdym razie tego, że
      byłem przy pierwszych sekundach życia mojego skarbu.

      • rethymnon1 Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 08.02.10, 15:58
        Errata: tacierzyński chyba przez rz się pisze ;)
    • rach.ell Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 08.02.10, 20:48
      Sama wolalam zeby moj Pan sobie odpuscil i zostal w domu:) Moj porod
      nie wygladal tak strasznie jak na filmikach, ktore sa dostepne ale
      mimo, ze jestem kobieta, rozumiem Twoje rozterki:) Jesli jednak
      bedziesz przy zonie kiedy bedzie rodzila, staraj sie nie patrzec TAM
      tylko patrz jej w oczy i trzymaj za reke. Jej to pomoze a Ty nie
      bedziesz mial zlych wspomnien:)
      • rach.ell Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 08.02.10, 21:45

        Poza tym zamiast ogladac te filmiki poczytaj o tym jak niekiedy
        polozne i lekarze traktuja kobiety, ktore sa same. Pomysl, ze
        idziesz tam nie tylko zeby patrzec ale tez zeby zone obronic przed
        ponizaniem i niepotrzebnym bolem. Poczytaj o prawach pacjenta i badz
        tam tym, ktory walczy o przestrzeganie tych praw wzgledem Twojej
        Pani:)
        • jacek1982 Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 08.02.10, 21:50
          nie zapomnij wziasc aparatu i pozniej zdasz nam foto relacje z przebiegu porodu
          • przyszly_tatus Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 09.02.10, 01:16
            Łatwo sobie żartować,kiedy nie stoisz przed takim dylematem.
            Śmiej się alepamiętaj, że i Ty możesz niebawem stanąć w takiej
            sytuacji.
            • lacido Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 11.02.10, 21:54
              podczas ostatniej fazy porodu będziesz zapewne stał za plecami zony więc
              będziesz miał nieco inne widoki niż operator kamery z tych filmików :)
      • lacido Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 11.02.10, 23:27
        jeśli ona ma oczy z tyłu głowy albo z boku to patrzenie w oczy da się zrobić :P
    • adela38 Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 09.02.10, 00:05
      Wiesz...akurat wrzuciles filmik zawierajacy tylko zblizenie. W rzeczywistosci
      nie trzymasz twarzy 10 cm od dziurki.W ogole akurat tam nie ma miejsca dla
      ciebie.Jestes z bliska osoba w trudnej chwili i masz byc dla niej tam
      wsparciem.Rownie dobrze moglbys byc z nia u dentysty i trzymac ja za reke przy
      zabiegu, a przed zabiegiem towarzyszyc jej na poczekalni- to byloby
      odpowiednikiem pierwszej fazy porodu. Jesli jednak to cie przerasta to powiedz
      jej o tym i zaproponuj kogos innego- jej matke, siostre albo przyjaciolke, w
      ktorej bedzie miala pomoc..
    • seth.destructor Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 09.02.10, 00:31
      Nie wypieraj się swego człowieczeństwa.
    • przyszly_tatus Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 09.02.10, 01:21
      Bardzą dziękuję za wszytkie odpowiedzi.
      Troche mi raźniej z Wami i jużnie tak straszno. Może faktycznie to
      nie kwestia samej sytuacji tylko nastawienia do niej, zwyczajnie
      tzreba mysleć o tym, że tow trosce o dobro i bezpieczeństwo żony
      (dopilnować żeby traktowali ją tam jak należy).

      Jeszcze jedno - kwestia studentów. Nasłuchałem się opowieści, że
      czasami na sali zjawią się cała grupastudentów w celach naukowych i
      praktycznych i wykonują różne nieprzyzwoite rzeczy kobiecie. Czy w
      państwowym szpitalu mogę ich pognać powiedzieć, że sobie nie zyczę
      żeby oglądali moją żone w tym stanie? Czy to jakoś odgó...e
      narzucone i pacjentka nie musi wyrazić zgody?
      • rach.ell Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 09.02.10, 08:43
        nikt nie ma prawa zmusic was do tego. wejdz na strony
        rodzicpoludzku.pl i poczytaj o prawach kobiety w takich sytuacjach.
        pozdrawiam
        • markac28 Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 09.02.10, 09:34
          Jeśli czujesz,że nie dasz rady to się nie zmuszaj, wytłumacz jej,
          jeśli jest mądra zrozumie. W moim otoczniu przez tzw. poród rodzinny
          rozpadło się 3 małżeństwa. Ostatnie właśnie dlatego, że
          kobieta "zmusiła" (jak to brzmi) męża do pobytu przy porodzie i po
          roku rozstali się, oczywiście po porodzie nie byli już w stanie
          uprawiać sexu z tymi kobietami. Co najdziwniejsze każdy z tych panów
          jest w nowych związkach i każdy wybrał sobie kobietę z dzieckiem,
          dziećmi, może mają nadzieję, że nie będzie im już dane brać udziału
          w takich akcjach jak poród.
          Jestem ciekawa, kiedy wprowadzą osoby towarzyszące do normalnych
          operacji, pewnie byłoby na co popatrzec, wkońcu niektóre z nich
          ratują życie - .........
          • rach.ell Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 09.02.10, 09:52
            Porod to operacja? I jeszcze na dodatek nienormalna?
            • menk.a Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 09.02.10, 10:35
              Dziwisz sie... Wg niektórych brak seksu jest spowodowany udziałem szanownego
              taty w porodzie własnego dziecka, a potem z tego samego powodu następuje rozpad
              małżeństwa. Wiadomo, że jak pan nie uczestniczy w porodzie swoich dzieci to
              razem z żoną doczekują w szczęściu i miłości pięknej starości i gromady prawnuków.;)

              I wcale nie optuję za zmuszaniem kogokolwiek do czegokolwiek. To musi być własna
              decyzja, a uczestnictwo powinno wynikać z chęci a nie z przymusu. I udział w
              porodzie wcale nie polega na gapieniu się w krocze rodzącej, co niektórzy
              próbują tu wmówić pozostałym.
      • lacido Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 11.02.10, 21:53
        nieprzyzwoite?? molestują ciężarne czy jak?
    • modrooka Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 09.02.10, 10:28
      Nie powinieneś tego robić na siłę. I to nie tylko dla siebie ale także dla niej.
      Sam wewnętrznie czujesz, że to nie dla Ciebie i że będziesz potem miał problem z
      dotknięciem jej. I pewnie tak będzie. Dlatego powinieneś z nią porozmawiać.
      Myślę, ze ie będzie chciała ryzykować tego, że będziesz ją później traktował
      aseksualnie.

      Osobiście bałabym się, żeby facet uczestniczył w porodzie. Nigdy nie wiadomo jak
      zareaguje. Czy to wzbogaci, czy obrzydzi go do mnie. Nie chciałabym, by się
      potem okazało, że nie tknie mnie nawet patykiem. A takie rzeczy się niestety
      zdarzają.

      A kobiety jakoś wiele wieków dawały sobie same radę. Tatusiowe jakoś nie
      uczestniczyli w tym. Porody rodzinne to wymysł naszych czasów.
      • rach.ell Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 09.02.10, 11:23
        Jesli jednak on zostawi ja sama mimo, ze go poprosila o wsparcie i w
        szpitalu dojcie do sytuacji, przez ktore ona bedzie miala traume i
        depresje, to ona nie bedzie go pozniej chciala przez dluzszy czas
        nawet patykiem dotknac.
      • triss_merigold6 Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 09.02.10, 12:00
        Toż piszę, że w czasie II fazy pan może (i wg. powinien, bo jest
        niezbyt potrzebny) wyjść. Nikt gościowi nie każe zaglądać pani
        między nogi.
        Modrooka, z całym szacunkiem, ale instytucja położnej (pod różnymi
        nazwami) jest stara jak świat i w bardzo niewielu kulturach kobiety
        rodziły zupełnie same (pojedyncze plemiona indiańskie). Na wsiach i
        w odizolowanych kolniach, siedliskach etc. facet był zwykle obecny
        przy porodzie, bo ktoś być musiał.
        • modrooka Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 09.02.10, 12:24
          > Modrooka, z całym szacunkiem, ale instytucja położnej (pod różnymi
          > nazwami) jest stara jak świat i w bardzo niewielu kulturach kobiety
          > rodziły zupełnie same (pojedyncze plemiona indiańskie). Na wsiach i
          > w odizolowanych kolniach, siedliskach etc. facet był zwykle obecny
          > przy porodzie, bo ktoś być musiał.

          Pisząc "same" miałam na myśli bez faceta a nie na jakiejś krze czy pośrodku
          pustyni (myślałam że to jasne). Raczej były obecne tzw. akuszerki. W
          ostateczności, kiedy nie było dostępu do akuszerki musiał się tym zająć facet.
          Ale to była ostateczność.
      • purchawkapuknieta Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 09.02.10, 12:07

        > Osobiście bałabym się, żeby facet uczestniczył w porodzie. Nigdy nie wiadomo ja
        > k
        > zareaguje. Czy to wzbogaci, czy obrzydzi go do mnie. Nie chciałabym, by się
        > potem okazało, że nie tknie mnie nawet patykiem. A takie rzeczy się niestety
        > zdarzają.
        >
        zdarzają sie jeszcze gorsze. to kobieta może poczuć wstręt do mężczyzny :D
      • nawalonych7krasnali Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 09.02.10, 12:47
        Wymysłem jest i to, że oboje są w ciąży, nie tylko kobieta.
      • lacido Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 11.02.10, 21:51
        A chciałabyś być z kimś kto w trudnej chwili gdy nie jesteś piękna i pachnąca
        się Ciebie brzydził??
    • purchawkapuknieta Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 09.02.10, 12:08
      jeśli masz choć odrobinę watpliwości- nie idź i nie daj się przekonywać.
      • markac28 Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 09.02.10, 13:14
        A po co potrzebny jest facet w I fazie porodu? Żeby wkur.... i robić
        wrażenie, że jest, tylko na kim? Kobieta przeżywając ból nie
        potrzebuje widowni,no chyba,że lubi robić przedstawienia i odegra
        jaka ona to biedna,bo "musi" rodzić. Przecież ten ból to na własne
        życzenie, to po co facet, żeby pokazać mu jak to przez niego cierpi.
        Wszystko zależy od tego jaki to typ kobiety, wg mnie tylko
        słabe "potrzebują" faceta przy porodzie, jedne mdleją gdy lekko boli
        je głowa i leżą w łóżku udając inwalidkę, inne nawet przy atakach
        migreny biorą tabsy i wypełniają swoje obowiązki nie szukając
        głupich wymówek. Niestety coraz więcej tych pierwszych, ble
        • jacek1982 Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 09.02.10, 13:48
          nie wiedzialem ze tyle filmikow na ten temat jest na youtube :>
        • rach.ell Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 09.02.10, 14:55
          Moze nie slaba ale bezbronna. Wiele kobiet potrzebuje obecnosci
          mezczyzny w takiej sytuacji ale faktycznie, dla mnie wystarczaloby
          zeby stal za drzwiami, bronil dostepu nieproszonym i interweniowal
          wzywany na pomoc:)
        • lacido Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 11.02.10, 21:56
          po to, żeby w razie czego zawołać położna, albo zapytać co jest w tej strzykawce
          która chce wbić, nagrać anestezjologa do znieczulenia itp. skoczyć po coś do
          żarcia tak żeby położna nie widziała, nadstawić kosz gdy chce się pawia puścić,
          można wyliczać i wyliczać :)))
          • rach.ell Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 11.02.10, 23:11
            i jeszcze zeby to on przecial pepowine a nie lekarz czy polozna bo
            im nic do tego:)
            • lacido Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 11.02.10, 23:26
              widzisz, jak ruszysz głową to nawet coś wymyślisz :)
    • madzioreck Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 09.02.10, 23:22
      Obejrzałeś zły filmik, nikt Ci nie karze siedzieć między nogami żony i z tej
      perspektywy podziwiać przyjście na świat Waszego dziecka. Poza tym nie musisz
      nawet być przy II fazie porodu. Ale nie zostawiaj jej całkiem samej, jak już
      ktoś wyżej napisał, polskie szpitale to hardcore.
    • tadziewczyna Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 10.02.10, 13:09
      Wiesz tatusiu,
      radzilabym sie Tobie i Twojej zonie porzadnie zastanowic,
      porozmawiac.
      Z mojego dowswiadczenia moge napisac, ze porod rodzinny
      dla mnie jest zbedny. Rodzilam z mezem tylko pierwsze dziecko -
      kolejne juz nie. Poprosilam go, abym mogla sama rodzic. Dlaczego?
      Bo jestem takim typem, co to musi sama sie pomeczyc, skupic na
      bolu. Nie lubie osob trzecich. Wobec poloznej mialam troche
      cierpliwosci. Wobec najblizszej mi pewnie juz bym nie miala.
      A maz byl mi wdzieczny.
      To nasz przypadek. Od innych znajomych dostalismy ogromna bure -
      jak mozecie? a jakie powody? a uczucia tacierzynskie?
      Czyż one sie nie pojawia w ogole, jesli mezczyzna nie uczestniczy
      w porodzie? Wg mnie to bzudra. A wychowanie, a opieka nad dzieckiem?
      Inna moja znajoma tez mowi stanowcze NIE porodom rodzinnym.
      Nie ukrywala, ze z tego powodu mieli b.powazne problemy z seksem
      po porodzie.
      • haldeman79 Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 11.02.10, 00:12
        tadziewczyna napisała:

        > Nie ukrywala, ze z tego powodu mieli b.powazne problemy z seksem
        > po porodzie.

        Nie rozumiem dlaczego każdy kojarzy poród rodzinny z siedzeniem kobiecie w
        pochwie?A później jakieś problemy bo widział żonę jak rodzi jego dzieciaka.
      • lacido Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 11.02.10, 21:58
        mam nadzieję że mój eks ma duuuuuży problem po tej traumie :DDD
    • showmessage Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 11.02.10, 03:06
      A bo jakieś pier.. Ci pokazali. Te całe szkoły rodzenia to jedno wielkie pier...
      kotka za pomocą młotka. Najważniejsze to pomóc tak jak się da w przedsięwzięciu.
      Słuchać pilnie czego potrzebuje i to organizować, egzekwować różne działania od
      personelu medycznego a jak się zacznie akcja schować uczucia do kieszeni i robić
      swoje. Raczej nie będziesz miał czasu na kontemplacje "widoków", potem ciach
      pępowinę, gratki i dalej do roboty bo będzie zmęczona i pewnie uśnie a trzeba
      zadbać żeby miała wszystko gotowe jak się obudzi. Trza być twardym, a nie
      mięczakiem co to się boi byle odrobiny krwi. Jak ona ma Ci zaufać skoro w
      godzinie próby mamroczesz że nie dasz rady? W końcu jesteś facetem więc nic nie
      powinno Cię powstrzymać przed pomocą swojej kobiecie kiedy tego potrzebuje. Po
      prostu masz zadanie do wykonania i nie ma że boli. W tym wypadku i tak to ona
      znacznie więcej bierze na siebie więc może by wypadało na tyle uczestniczyć na
      ile będzie chciała? Weź się w garść człowieku, bo chyba nie chcesz żeby twoje
      dzieci miały za ojca facecika trzęsącego portkami przy byle stresie, mającego
      "dylematy". W końcu to Ty jesteś facetem, Ty nie powinieneś mieć dylematów tylko
      robić to co słuszne, właśnie Ty powinieneś być jak skała wobec wszelkich
      życiowych zawirowań.
    • lacido Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 11.02.10, 21:50
      wczoraj byłam w szpitalu i rozmawiałam z kobietą która rano urodziła synka,
      powiedziała, że przy porodzie bardzo jej pomógł mąż bo... masował jej plecy :)))
    • papryczka.chili Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 12.02.10, 13:57
      A kto Ci każe siedziec naprzeciw jej krocza?Zawsze mozesz siąść z tyłu i podtrzymywać jej plecy ,głowę,trzymać za rekę.Aha i nie rozczulaj się nad nią bo baby tego nie lubią jak sie traktuje jaka biedna bo boli ją jak dziecko rodzi owszem boli ale potem juz tylko jest pięknie.Nikt Ci raczej nie pozwoli oglądać krocza rodzącej zony która przypomina kwiat piwonni:D.
      Mojego meża wyrzucali wołali i potem jak juz urodziłąm corkę mógl wejść do nas na sale i wcale się nikt nade mną nie rozczulal:D
      • lacido Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 12.02.10, 16:24
        papryczka.chili napisała:

        Aha i nie rozczulaj się nad nią bo baby
        > tego nie lubią jak sie traktuje jaka biedna bo boli ją jak dziecko rodzi
        owszem boli ale potem juz tylko jest pięknie

        nie generalizowałabym, nie widzę nic pięknego w gojącym się kroczu czy
        pękających brodawkach ;/
    • lavenders27 Re: Przyszły ojciec, a rodzinny poród. 14.02.10, 19:56
      Musisz się liczyć z tym, że jeśli to dla niej MEGA ważne i Ciebie tam nie
      będzie, to po porodzie ona nie tknie Ciebie. Na jedno wyjdzie. Proponowałabym
      kompromis - powiedz jej o swoich obawach i zaproponuj, że będziesz ją wspierał
      ile dasz radę, a w kulminacyjnym momencie wyjdziesz. Nie oszukuj jej, bo to nie
      ma sensu.
Pełna wersja