Nasze problemy w łóżku

10.02.10, 18:56
CC

Co może być przyczyną jesli facetowi bardzo trudno utrzymać wzwód? Zaczyna się bardzo dobrze, oboje podnieceni, potem zakłada prezerwatywę i wróbuje wejść i po chwili mu opada i nie daje rady się podnieść.

Jak powinnam reagować? Pocieszam, podkreślać, że go kocham, odwrócić i iść spać?
    • haldeman79 Re: Nasze problemy w łóżku 10.02.10, 19:14
      ppinezka napisała:

      > CC
      >
      > Co może być przyczyną jesli facetowi bardzo trudno utrzymać wzwód? Zaczyna się
      > bardzo dobrze, oboje podnieceni, potem zakłada prezerwatywę i wróbuje wejść i p
      > o chwili mu opada i nie daje rady się podnieść.
      >
      > Jak powinnam reagować? Pocieszam, podkreślać, że go kocham, odwrócić i iść spać
      > ?

      Jaki jest scenariusz bez gumki?
      • ppinezka Re: Nasze problemy w łóżku 10.02.10, 19:24

        Z tego co mowił jest przyzwyczajony do jej używania. On zresztą też jest
        przekonany do konieczności jej stosowania, gumka pozostanie.
        • haldeman79 Re: Nasze problemy w łóżku 10.02.10, 20:02
          ppinezka napisała:

          >
          > Z tego co mowił jest przyzwyczajony do jej używania. On zresztą też jest
          > przekonany do konieczności jej stosowania, gumka pozostanie.

          No dobrze, ale ja pytam czy taki sam problem ma kochając się bez gumki.Chyba
          kiedyś zdarzył mu się taki seks?:)
          • bmwracer Re: Nasze problemy w łóżku 11.02.10, 00:01
            bez gumki robi z zona
            • menk.a Re: Nasze problemy w łóżku 11.02.10, 17:30
              I wtedy wie, że to z błogosławieństwem wszystkich świętych.
              A tak.... grzeszy, stąd problemy. Wyrzuty sumienia zabijają wzwód.;]
              • k-x Re: Nasze problemy w łóżku 22.02.10, 04:38
                menk.a napisała:

                > I wtedy wie, że to z błogosławieństwem wszystkich świętych.
                > A tak.... grzeszy, stąd problemy. Wyrzuty sumienia zabijają
                wzwód.;]

                Anioł stróż czuwa
        • k-x Re: Nasze problemy w łóżku 22.02.10, 04:37
          ppinezka napisała:

          gumka pozostanie.

          to nici z pieprzenia. widocznie tak lepiej
    • rach.ell Re: Nasze problemy w łóżku 10.02.10, 19:42
      Sprobuj ulozyc sie inaczej kiedy wchodzi.
      • ppinezka Re: Nasze problemy w łóżku 10.02.10, 19:44
        Próbowaliśmy wszystkich możliwych pozycji i żadnej poprawy nie ma. Nie ma tego
        problemu tylko kiedy go pieszczę albo kiedy on siebie pieści.
        • rach.ell Re: Nasze problemy w łóżku 10.02.10, 20:05
          Aha, to jeden z tych co to przede wszystkim po francusku lubi
          rozmawiac:) Przepraszam, to glupi zart. Przejdz sie do sklepu z
          erotycznymi akcesoriami. Slyszalam( zaznaczam, ze tylko o tym
          slyszalam, nie probowalam) o takich specjalnych krazkach, ktore
          facet zaklada tam sobie i to ma mu ponoc pomoc utrzymac wzwod.
          • ppinezka Re: Nasze problemy w łóżku 10.02.10, 20:13
            Jesteśmy ze sobą krótko, kilka pierwszych nocy nam nie wyszło. Na akcesoria jest
            jeszcze za wcześnie. Martwię się, że to przeze mnie, nigdy nie byłam w takiej
            sytuacji. Facet zdrowy, wysportowany, młody, trochę przed trzydziestką. Czy to
            możliwe żeby był bardzo przyzwyczajony do masturbacji i nie wychodziło mu jeśli
            doznania są inne niż te podczas masturbacji? Widzę, że on nawet podczas stosunku
            uwielbia sam się dotykać i mam wrażenie że chciałby, żebym zamieniła się w jego
            rękę, chociaż podniecam go chyba napewno, na początku nie ma problemów z
            reakcją, po chwili to się kończy.
            • rach.ell Re: Nasze problemy w łóżku 10.02.10, 20:26
              Mysle, ze to nie jest kwestia przyzwyczajenia tylko upodoban. Jesli
              Ci to narazie nie przeszkadza, bawcie sie tak jak on lubi. W koncu
              Ciebie tez moze w ten nie-tradycyjny sposob zaspokoic. Lepiej nie
              nalegac bo sie moze zaczac dolowac. Presja w luzku nigdy nie pomaga.
              Powiedz mu, ze jest Ci z nim cudownie i jeszcze troche poczekaj.
              • ppinezka Re: Nasze problemy w łóżku 10.02.10, 20:30
                Ale mi nie jest z nim cudownie :( Chcę się z nim kochać, nie go pieścić, mu te
                pieszczoty też średnio wychodzą. Nie chcę dołować, ale zastawawiam się jak
                mogłabym spróbować zmienić coś, żeby zadziałało wreszcie.
                • rach.ell Re: Nasze problemy w łóżku 10.02.10, 21:44
                  Piszesz, ze w dziedzinie pozycji wyprobowalas wszystko, akcesoriow
                  nie chcesz, to co robicie teraz nie zadawala Cie, pragniesz wiecej
                  wiec chyba nie pozostaje Ci nic innego jak zmienic partnera. Milosc
                  bez seksu na dluzsza mete sie nie sprawdza. To frustrujace.
                  • k-x Re: Nasze problemy w łóżku 22.02.10, 04:40
                    Milosc
                    bez seksu na dluzsza mete sie nie sprawdza.

                    Z seksem też nie
          • haldeman79 Poświęcenie facetów nie zna granic... 10.02.10, 20:15
            Niezbyt to bezpieczne. Dwa, nie rozwiązuje problemu.
            • rach.ell Re: Poświęcenie facetów nie zna granic... 10.02.10, 20:30
              Ja to w jakims filmie widzialam (nie pornosie, nie ogladam takich,
              zwyklym obyczajowym), trudno mi cos wiecej powiedziec poza tym, ze
              cos takiego istnieje i tam zadzialalo, tak sadze bowiem bohaterowie
              filmu dotrwali w zadowoleniu do konca.
              • haldeman79 Re: Poświęcenie facetów nie zna granic... 11.02.10, 00:33
                rach.ell napisała:

                > Ja to w jakims filmie widzialam (nie pornosie, nie ogladam takich,
                > zwyklym obyczajowym),

                Mamy A.D. 2010 to żaden wstyd oglądać pornosy, jeżeli się oczywiście jakiś dobry
                trafi.

                > trudno mi cos wiecej powiedziec poza tym, ze
                > cos takiego istnieje i tam zadzialalo, tak sadze bowiem bohaterowie
                > filmu dotrwali w zadowoleniu do konca.

                Skoro to nie był dokument to idę o zakład, że facet wcale go nie potrzebował
                więc nie wiesz czy rzeczywiście działa.

                Poza tym czy kobieca duma nie powinna wyć, że facetowi stoi bo sobie zawiązał?
                • rach.ell Re: Poświęcenie facetów nie zna granic... 11.02.10, 04:51
                  Nie, dlacego ona mialaby wyc jak ON wejsc nie moze? Zreszta tak
                  bywa, nie pierwszy i nie ostatni a takie rozne rzeczy jakby na nie
                  popytu nie bylo to by ich nikt nie wymyslil.
                  • haldeman79 Re: Poświęcenie facetów nie zna granic... 11.02.10, 09:52
                    rach.ell napisała:

                    > Nie, dlacego ona mialaby wyc jak ON wejsc nie moze?

                    Że sama nie potrafi go podniecić wystarczająco mocno, żeby potem tego
                    podniecenia sztucznie nie trzeba było utrzymywać?

                    > Zreszta tak
                    > bywa, nie pierwszy i nie ostatni a takie rozne rzeczy jakby na nie
                    > popytu nie bylo to by ich nikt nie wymyslil.

                    No ale to chyba półśrodki są. Za każdym razem facet ma sobie coś wiązać?
                    • rach.ell Re: Poświęcenie facetów nie zna granic... 11.02.10, 10:04
                      Nie powinnam pisac przed 5 rano, sama tego co napisalam zrozumiec
                      nie moge:) Ich problem to nie brak podniecenia tylko odmienne
                      upodobania. Ten facet nie lubi 'penetracji' dokonywac(przepraszam za
                      wyrazenie ale nie wiem jakiego innego mam uzyc), ona zas tego
                      oczekuje. Niedobrali sie pod tym wzgledem. Akcesoria nie sa zle,
                      troche jak zabawki ale moze masz racje, sa dodatkiem czy
                      urozmaiceniem ale nie stanowia rozwiazania problemu. Na marginesie:
                      czytalam artykul, w ktorym jakis gosciu sie chwalil, ze mu bez konca
                      stoi i zdradzil, ze to zasluga gwozdzie, ktory tam sobie przed
                      stosunkiem wsadza:) Makabra:))
                      • haldeman79 Re: Poświęcenie facetów nie zna granic... 11.02.10, 13:31
                        rach.ell napisała:

                        > Nie powinnam pisac przed 5 rano, sama tego co napisalam zrozumiec
                        > nie moge:) Ich problem to nie brak podniecenia tylko odmienne
                        > upodobania. Ten facet nie lubi 'penetracji' dokonywac(przepraszam za
                        > wyrazenie ale nie wiem jakiego innego mam uzyc), ona zas tego
                        > oczekuje.

                        Przyznaje szczerze, że czuje się zdziwiony.

                        > Niedobrali sie pod tym wzgledem. Akcesoria nie sa zle,
                        > troche jak zabawki ale moze masz racje, sa dodatkiem czy
                        > urozmaiceniem ale nie stanowia rozwiazania problemu. Na marginesie:
                        > czytalam artykul, w ktorym jakis gosciu sie chwalil, ze mu bez konca
                        > stoi i zdradzil, ze to zasluga gwozdzie, ktory tam sobie przed
                        > stosunkiem wsadza:) Makabra:))

                        Boli od samego czytania.
                        • rach.ell Re: Poświęcenie facetów nie zna granic... 11.02.10, 15:13
                          Czemu zdziwiony? To sie zdarza. Sa gorsze przypadki. Boli od samego
                          czytania? Pomysl o tym gosciu jak bardzo musial byc zdesperowany.
                          Swoja droga, faceci zdecydowanie zbyt duzo sa w stanie zrobic byle
                          tylko kobiecie dogodzic. Grozi kalectwem:)
                          • haldeman79 Re: Poświęcenie facetów nie zna granic... 11.02.10, 17:16
                            rach.ell napisała:

                            > Czemu zdziwiony?

                            Faktem, że można przedkładać własną rękę czy cokolwiek nad stary dobry seks z
                            kobietą.

                            > To sie zdarza. Sa gorsze przypadki. Boli od samego
                            > czytania? Pomysl o tym gosciu jak bardzo musial byc zdesperowany.
                            > Swoja droga, faceci zdecydowanie zbyt duzo sa w stanie zrobic byle
                            > tylko kobiecie dogodzic. Grozi kalectwem:)

                            Zawsze sądziłem że seks ma mi sprawiać przyjemność a nie wpędzać w desperację
                            ale może rzeczywiście mało wiem o życiu.
                      • k-x Re: Poświęcenie facetów nie zna granic... 22.02.10, 04:44
                        czytalam artykul, w ktorym jakis gosciu sie chwalil, ze mu bez konca
                        stoi i zdradzil, ze to zasluga gwozdzie, ktory tam sobie przed
                        stosunkiem wsadza:)

                        a przy wytrysku strzela tym gwoździem? Duży ten gwóźdź? Może tam
                        tzn. do kieszeni?
    • pendzacy_krolik to jest forum na takie problemy nt 10.02.10, 20:40
      forum.gazeta.pl/forum/f,15128,_Brak_Seks_u_w_malzenstwie.html
      • rach.ell Re: to jest forum na takie problemy nt 10.02.10, 20:48
        Jak ja bym to wszystko przeczytala co na te tematy na roznych forach
        wypisuja to ja bym sie jakiegos seksowstretu nabawila:)
    • pendzacy_krolik Re: Nasze problemy w łóżku 10.02.10, 20:41
      chiba to drugie

      >
      > Jak powinnam reagować? Pocieszam, podkreślać, że go kocham,
      odwrócić i iść spać
      > ?
    • tow.ortalion Re: Nasze problemy w łóżku 10.02.10, 22:01
      Nie rozumiem.

      Jemu opada, a Ty nic nie robisz? Jedyne na co wpadłaś po opadnięciu to założenie tutaj wątku?

      To nie pomoże. A z innymi mógł?
      Problem jest w jego głowie, nie w główce. Coś go blokuje.

      Ostatecznie lekarz, jeśli tak mało aktywna jesteś.
      • rach.ell Re: Nasze problemy w łóżku 10.02.10, 22:06
        Ona nie jest malo aktywna. Napisala przeciez, ze wszystkie pozycje
        wyprobowala i nic.
        • tow.ortalion Re: Nasze problemy w łóżku 10.02.10, 22:10
          rach.ell napisała:

          > Ona nie jest malo aktywna. Napisala przeciez, ze wszystkie pozycje
          > wyprobowala i nic.

          ---------------------

          E tam pozycje.

          Obracała się jak kłoda i tyle.
          Co to za aktywność ?
    • tugen_axalla Re: Nasze problemy w łóżku 10.02.10, 22:11

      Spróbujcie może z niebiską pigułką lub jej pochodnymi...
    • drwallen zacząć używać tabletki 11.02.10, 01:10
      Zacznij używać tabletki i do tego stosujcie stosunek przerywany, a jak tak
      bardzo boisz się ciąży to załóż do tego sprężynkę i daj mu w kopę.
    • bozenak12 Re: Nasze problemy w łóżku 11.02.10, 10:47
      Zeby było dobrze a nawet cudownie obie strony muszą wiedzieć jak
      lubią sie kochać i co lubi partner. Zadne rady tu nie pomogą jeśli
      chcemy zaspokoic tylko swoje potrzeby. Sex jest cudowny jeśli ja
      jestem w pełni zadowolona i partner. Udając i wmawiając partnerowi
      ze jest cudowny i jest cudownie oszukujemy samych siebie bo on wie
      jaki był kiedyś. Porozmawiajcie o tym jak byscie chcieli się kohać.
      Przeciezż rozmowa o sexsie to normalność.
      • tow.ortalion Re: Nasze problemy w łóżku 11.02.10, 11:19
        bozenak12 napisała:

        > Przeciezż rozmowa o sexsie to normalność.


        ---------------------------

        A jak ja się na przykład wstydzę? :(
        • rach.ell Re: Nasze problemy w łóżku 11.02.10, 11:56
          Troche jednak przed ta delegacja porozmawiasz?:)
        • bozenak12 Re: Nasze problemy w łóżku 11.02.10, 13:05
          Czego? Tego, ze powiesz ukochanej osobie jak lubisz się kochać?
          Jakie lubisz pozycje, pieszczoty? To skąd ona/on ma to wiedzieć?
          Domyślać się a mieć pewność- no chyba jest różnica.
        • facettt ciocia dobra rada 21.02.10, 14:27
          tow.ortalion napisał:

          A jak ja się na przykład wstydzę? :(

          >
          - to nie mow, tylko bierz sie od razu do dziela.
    • adoptowany Re: Nasze problemy w łóżku 11.02.10, 13:33
      ppinezka napisała:

      > CC
      >
      > Co może być przyczyną jesli facetowi bardzo trudno utrzymać wzwód?
      Zaczyna się
      > bardzo dobrze, oboje podnieceni, potem zakłada prezerwatywę i
      wróbuje wejść i p
      > o chwili mu opada i nie daje rady się podnieść.
      >
      > Jak powinnam reagować? Pocieszam, podkreślać, że go kocham,
      odwrócić i iść spać
      > ?



      zbyt duzo masturbacji,albo klopoty z cisnieniem krwi,albo
      jestes zbyt...piekna /!/ czyli wystepuje u niego efekt
      szybkiego 'przegrzania'.. co moze pmoc? hmmm.. sprobujcie niech on
      lezy na wznak z zaslonietymi oczami,a ty w tym czasie zostan jego
      dzokejka.Powinno pomoc.pzdr.
      • ppinezka Re: Nasze problemy w łóżku 11.02.10, 15:12
        Myślę, że to mogłoby zadziałać. Nie ma tych problemów kiedy ma
        zamknięte oczy. Ale co zrobić, żeby mógł mieć otwarte?
        • adoptowany Re: Nasze problemy w łóżku 11.02.10, 17:58
          ppinezka napisała:

          > Myślę, że to mogłoby zadziałać. Nie ma tych problemów kiedy ma
          > zamknięte oczy. Ale co zrobić, żeby mógł mieć otwarte?


          ..sprobujcie stopniowo powoli wproadzac 'wizje' w trakcie
          kiedy on bedzie ..hmm zblizal sie do kulminacji.To powinno
          go 'oswoic' sie i umocnic wiare we wlasne sily.
    • pandem-onium Re: Nasze problemy w łóżku 11.02.10, 14:02
      Ja zadam jeszcze jedno pytanie związane z problemami z erekcją - co sądzicie o
      takich środkach ziołowych na poprawę erekcji jak Penigra czy Permen?
    • ppinezka Re: Nasze problemy w łóżku 21.02.10, 12:47
      To nadal trwa i nadal nie wiem co zrobić. Reaguje na początku normalnie, szybko, w trakcie mu opada i dalej nie możemy kontynuować.
      • nanai11 Re: Nasze problemy w łóżku 21.02.10, 13:36
        Proponuję znaleźć nowego chłopaka.
        • ppinezka Re: Nasze problemy w łóżku 21.02.10, 13:59
          ale ja kocham tego i dla lepszego seksu tylko go nie rzucę, więc szukam metody
          poprawy.


          nanai11 napisała:

          > Proponuję znaleźć nowego chłopaka.
          • rach.ell Re: Nasze problemy w łóżku 21.02.10, 18:25
            Zacznij sie masturbowac, traktuj to jako ofiare w imie milosci i
            czekaj na poprawe.
            • adoptowany Re: Nasze problemy w łóżku 21.02.10, 18:36
              rach.ell napisała:

              > Zacznij sie masturbowac, traktuj to jako ofiare w imie milosci i
              > czekaj na poprawe.


              pomysl dobry i wcale nie musi skaldac ofiary z samej
              siebie.Robcie to razem i w trakcie ..siadz na nim...I jeszcze jedno
              to wazne - ..bez gumki.Facet nalezy do tych co traca bodzce
              pobudzjace z powodu 'izolatora' jakim jest kazda,nawet najciensza
              gumka.
              • rach.ell Re: Nasze problemy w łóżku 21.02.10, 18:41
                Ten watek ciagnie sie juz dosyc dlugo, tu juz wszystko zostalo
                zaproponowane i nie dziala, stad moja podpowiedz z ta ofiara:)
          • k-x Re: Nasze problemy w łóżku 22.02.10, 04:48
            ppinezka napisała:

            > ale ja kocham tego i dla lepszego seksu tylko go nie rzucę, więc
            szukam metody poprawy.

            problem znaleźć kochanka któremu q.tAS stoi dłużej?
    • grz.egorz Re: Nasze problemy w łóżku 21.02.10, 18:31
      Najlepsza na to jest Viagra, choć sam nigdy nie miałem takich
      problemów. Z drugiej strony może nie do końca go podniecasz?
      • k-x Re: Nasze problemy w łóżku 22.02.10, 04:49
        grz.egorz napisał:

        > Najlepsza na to jest Viagra, choć sam nigdy nie miałem takich
        > problemów. Z drugiej strony może nie do końca go podniecasz?

        nie miałeś problemów, to skąd wiesz, co jest najlepsze?
        • grz.egorz Re: Nasze problemy w łóżku 22.02.10, 08:36
          Bo farmakologia pomaga prawie zawsze jak już wszystko inne zawodzi.
          Wiem, bo sam biorę inne leki.
      • ppinezka Re: Nasze problemy w łóżku 22.02.10, 07:10
        > problemów. Z drugiej strony może nie do końca go podniecasz?

        Łańcuchem go do siebie nie uwiązałam a chce ze mną być. to inteligentny facet,
        dusza towarzystwa, nie jestem jedyną nim zainteresowaną.
        • grz.egorz Re: Nasze problemy w łóżku 22.02.10, 08:38
          Jeśli nie Viagra, to może po prostu wybierzcie się do seksuologa?
          • bea-2 Re: Nasze problemy w łóżku 22.02.10, 16:01
            Nie piszesz nic o tym, jak on reaguje na swoje niepowodzenia..
            Rozmawiacie o nich w ogóle? Może skoro nie jesteście ze sobą tak
            długo, on się cały czas denerwuje, że nie zaspokoi twoich oczekiwań??
            Podsuń mu jakieś "wspomagacze" na erekcję i zobacz, czy jest poprawa..
            • marianna.maj12 Re: Nasze problemy w łóżku 22.02.10, 16:34
              ale raczej niekoniecznie viagrę, ona dośc jednoznacznie kojarzy się z
              nieporadnością w wyrku. może coś bardziej dyskretnego,np visarsin-
              wygląda jak zwykła biała pigułka, więc nie będzie mu przypominał o
              tym, po co go zażywa:)
              • mariiolka2 Re: Nasze problemy w łóżku 22.02.10, 17:22
                ech co to jest ze faceci w zyciu nie potrafia przyznac sie do porazki?
                nawet w tych sprawach my musimy myslec za nich..
                marianna.maj12-uczymy sie ortografii, nie visarsin tylko vizarsin,moj
                facet tez kiedys kiedys probowal, faktycznie mniej sie rzuca w oczy
              • pandem-onium Re: Nasze problemy w łóżku 02.03.10, 11:26
                Są jeszcze środki ziołowe, a nie od razu chemia. Viagra zreszta to środek, który
                przepisuje lekarz...
                Słyszeliscie na przykład coś o Penigrze?
            • ppinezka Re: Nasze problemy w łóżku 22.02.10, 19:18
              bea-2 napisała:

              > Nie piszesz nic o tym, jak on reaguje na swoje niepowodzenia..
              > Rozmawiacie o nich w ogóle? Może skoro nie jesteście ze sobą tak
              > długo, on się cały czas denerwuje, że nie zaspokoi twoich oczekiwań??


              on na przykąłd zaproponował ostatnio dildo, a ja nie wiem śmiać się czy płakać
              nie wiem jaak zapoczątkować rozmowę dlaczego ci nie wychodzi.
              • andy-3 Re: Nasze problemy w łóżku 26.02.10, 14:59
                Generalnie zbyt dużo zwala się na psychologię, penis to system naczyniowy - a
                poprawienie stanu naczyń
                poprawia wzwód.W badaniach podobno są leki do smarowania penisa, jakby cialis w
                kisielu...
                Warto pogadać z lekarzem seksuologiem, lek-seksuologa bywa mylony z
                psychologiem-seksuologiem oraz z urologiem,a to jest chirurg. Dbajmy o naczynia
                krwionośne! andy :)
                • ppinezka Re: Nasze problemy w łóżku 26.02.10, 17:58
                  jesteśmy ze sobą krótko i głupio mi facetowi, z którym jestem od 2 miesięcy radzić urologa. z 2 strony nie mam ochoty na experymenty ze sztucznymi fallusami, chcę porządnego rznięcia.
        • 0ffka istotna kwestia problemu 22.02.10, 17:20
          ppinezka napisała:

          > ... to inteligentny facet,
          > dusza towarzystwa, nie jestem jedyną nim zainteresowaną.

          a właśnie... czy ma doktorat?
          To bardzo ważne w tej kwestii co zauważyła jedna zacna forumka :)
    • 0ffka Re: Nasze problemy w łóżku 22.02.10, 17:15
      Proponuję specjalne ogumienie ze stali
    • not.logged Proste - nie pociągasz go 03.03.10, 06:02
      Skoro z zamkniętymi oczami nie ma problemów, to co tu więcej roztrząsać.

      A jak zaczniesz mu wmawiać, że to jego problem, to Cię zostawi i będzie po
      ptokach. No, przynajmniej po tym jednym.
    • l_zaraza_l Re: Nasze problemy w łóżku 03.03.10, 20:55
      ppinezka napisała:

      > CC
      >
      > Co może być przyczyną jesli facetowi bardzo trudno utrzymać wzwód? Zaczyna się
      > bardzo dobrze, oboje podnieceni, potem zakłada prezerwatywę i wróbuje wejść i p
      > o chwili mu opada i nie daje rady się podnieść.
      >
      > Jak powinnam reagować? Pocieszam, podkreślać, że go kocham, odwrócić i iść spać
      > ?

      Przyczyn może być wiele. Niżej piszesz, że jesteście ze sobą krótko a to może go
      onieśmielać. Kilka pierwszych razów Wam nie wyszło i jego stres narasta (Twój
      także, skoro nam o tych niepowodzeniach piszesz).
      Właściwie jestem przekonana, że samotny mężczyzna w wieku tuż przed 30. oglądał
      porno i masturbował się ale nie sądzę, że to może mieć jakiś wpływ, na tę
      sytuację teraz.
      Nie wiem jak blisko niego się czujesz (piszesz, że jesteście krótko, że na
      gadżety za wcześnie a to pozwala myśleć, że nie jesteś jednak blisko) ale
      postaraj się pieścić go ustami, gdy będzie w gumce. Okaż akceptację jego
      męskości i jego męskości odzianej w gumkę (jak najbardziej słusznej, gdy mówimy
      o pierwszych dniach związku a jednak przez wielu mężczyzn odbieranej jako
      ograniczenie). Nie jestem facetem ale wiem, że oral bardzo działa na mężczyzn.
      Wiem, że wciąż są pod presją (sami ją sami narzucają)długości, grubości i
      wydajności z 1ha i zwykła akceptacja takich, jakimi są, może zdziałać cuda. W
      takiej pieszczocie nie ma nic złego czy zdrożnego, bo jeśli kogoś kochamy
      (lubimy, ktoś nam się podoba) to całego.
      Jestem przekonana, że swoją serdecznością pokonasz jego niepewność.
      • ppinezka Re: Nasze problemy w łóżku 06.03.10, 11:45
        > Przyczyn może być wiele. Niżej piszesz, że jesteście ze sobą krótko a to może g
        > o
        > onieśmielać. Kilka pierwszych razów Wam nie wyszło i jego stres narasta (Twój
        > także, skoro nam o tych niepowodzeniach piszesz).
        > Właściwie jestem przekonana, że samotny mężczyzna w wieku tuż przed 30. oglądał
        > porno i masturbował się ale nie sądzę, że to może mieć jakiś wpływ, na tę
        > sytuację teraz.
        > Nie wiem jak blisko niego się czujesz (piszesz, że jesteście krótko, że na
        > gadżety za wcześnie a to pozwala myśleć, że nie jesteś jednak blisko) ale
        > postaraj się pieścić go ustami, gdy będzie w gumce. Okaż akceptację jego
        > męskości i jego męskości odzianej w gumkę (jak najbardziej słusznej, gdy mówimy
        > o pierwszych dniach związku a jednak przez wielu mężczyzn odbieranej jako
        > ograniczenie). Nie jestem facetem ale wiem, że oral bardzo działa na mężczyzn.
        > Wiem, że wciąż są pod presją (sami ją sami narzucają)długości, grubości i
        > wydajności z 1ha i zwykła akceptacja takich, jakimi są, może zdziałać cuda. W
        > takiej pieszczocie nie ma nic złego czy zdrożnego, bo jeśli kogoś kochamy
        > (lubimy, ktoś nam się podoba) to całego.
        > Jestem przekonana, że swoją serdecznością pokonasz jego niepewność.

        Jesteśmy ze sobą bardzo blisko, czujemy się ze sobą bardzo dobrze i wiem, że to
        uczucie dwustronne. I on i ja chcemy to ciągnąć. On bardzo mnie podnieca i wie o
        tym. Nie chcę rozpoczynać gadżetów już teraz, bo jeśli po dwóch miesiącach
        znajomości potrzebujemy sztucznego fallusa, to dla mnie to nie rozwiązuje
        problemu, tylko odwraca od niego uwagę. Nie chcę się kochać z plastikem tylko z
        nim, to chyba oczywiste.
        • ppinezka Re: Nasze problemy w łóżku 06.03.10, 11:53
          Wiem, że przechodził prawie 2 lata temu jakąś operację, ma bliznę na
          genitaliach, więcej na ten temat nie mówił więc nie wiem. Może to związae z
          problemem teraz.
          • tow.ortalion Re: Nasze problemy w łóżku 06.03.10, 12:18
            ppinezka napisała:

            > ... ma bliznę na genitaliach...

            ---------------------------

            No to wszystko wyjaśnia, bo ja przed lodem zawsze ściągam bieliznę.
            Poza tym nigdy nie słyszałem, żeby ktoś miał genitalia na bieliźnie.
          • rach.ell Re: Nasze problemy w łóżku 06.03.10, 13:27
            Przyznaj jednak, ze to pisanie na forum troche wam pomaga?:) To sie
            ekshibicionizm nazywa, poszukaj w encyklopedii jesli cie szczegoly
            interesuja.
    • lolcia-olcia Re: Nasze problemy w łóżku 04.03.10, 19:51
      Prezerwatywa jest przyczyną, ktoś z tego jeszcze korzysta???

      Ja inny problem mam po wszystkim spać mi się, a facetowi na przytulanie się
      zbiera..co z takim zrobić?
      • tow.ortalion Re: Nasze problemy w łóżku 06.03.10, 12:14
        lolcia-olcia napisała:

        > Ja inny problem mam po wszystkim spać mi się, a facetowi na przytulanie się
        > zbiera..co z takim zrobić?

        -------------------------

        Może podsuń mu kota?
        • rach.ell Re: Nasze problemy w łóżku 06.03.10, 13:23
          ja sie czuje zobowiazana organizacje ochrony praw zwierzat
          poinformowac:)
        • lolcia-olcia Re: Nasze problemy w łóżku 07.03.10, 11:26
          Chyba tak muszę zrobić;) thx za wspaniały pomysł:)))
    • paolo74 Wyślij go do kardiologa bo wdową zostaniesz 18.03.10, 02:12
      Taka sytuacja to sygnał ostrzegawczy, że zawał na horyzoncie.
    • naleczowianin Re: Nasze problemy w łóżku 18.03.10, 12:16
      zaloz sobie reklamowke na glowe i idz pobiegac
    • bimota Re: Nasze problemy w łóżku 18.03.10, 15:19
      Bez gumy zle, z zamknietymi oczyma zle... Jedynie pisanie na forum moze pomoc.. ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja