niesmiałość czy gra?

13.02.10, 19:38
Spotykam sie z facetem przez prawie 2 miesiace i nadal nie moge zroumiec czy
jest niesmialy, udaje niedostępnego czy prowadzi jakąś grę. Dzwoni proponuje
spotkania, mówi że teskni wszystko fajnie. Kiedy sie spotkamy to ja przewaznie
po jakimś czasie znajduje sie bliżej niego. To ja go pierwsza pocałowałam, po
dłuższym dawaniu mi tego do zrozumienia:) Obydwoje jesteśmy krótko po
rozwodzie-nie sugerujcie sie cyframi w moim nicku:) Wiec oczywiste jest tez to
że mamy jakiś dystans do tzw. zwiazków. Ale bez przesady czasami to nie wiem
czy on mnie jakoś testuje czy czeka na kolejny krok, oczywiscie nie zaszło
miedzy nami do żadnych zbliżeń, co mi nie przeszkadza wrecz przeciwnie.
Przeciez sie nie zapytam jestes niesmialy czy tylko udajesz niedostępnego:)
    • rach.ell Re: niesmiałość czy gra? 13.02.10, 19:44
      A pytalas o przyczyne rozwodu? Moze tu jest kosc pogrzebana, moze on
      jakies problemy ma natury intymnej i teraz sie boi? Bo po 2
      miesiacach spotykania sie, dorosly mezczyzna zaczyna juz jakiejs
      bliskosci potrzebowac...tak sadze ale moze sie myle.
      • madziak-24 Re: niesmiałość czy gra? 13.02.10, 19:50
        Rozmawialiśmy na tematy związane z rozwodem, generalnie mówił ze poprostu nie
        pasowali do siebie, że obydwoje doszli do tego samego wniosku.
      • madziak-24 Re: niesmiałość czy gra? 13.02.10, 19:52
        Rozmawialiśmy na tematy związane z rozwodem, generalnie mówił ze poprostu nie
        pasowali do siebie, nie dogadywali sie i obydwoje doszli do tego samego wniosku.
        Rozeszli sie w tzw. przyjacielskich kontaktach.
        • rach.ell Re: niesmiałość czy gra? 13.02.10, 20:02
          Zapytaj go moze bezposrednio o przyczyne, bez dawania mu odczuc, ze
          to dla Ciebie problem bo jesli faktycznie mial na tym tle problemy w
          malzenstwie moze sie calkiem sploszyc.
    • s.p.7 Re: niesmiałość czy gra? 13.02.10, 19:54
      jesli nie przeszkadza ci ze jeszcze cie nie bzyka to w czym problem?

      dlaczego kobiety doszukuja sie drugiego dna,
      i po 2 tygodniach dostaja schiz: ojej nie podobam mu sie bo jestem brzydka,
      on na pewno kogos ma kogo bzyka na boku...

      • madziak-24 Re: niesmiałość czy gra? 13.02.10, 20:06
        Nie w bzykaniu jest problem ale przeciez uczucia mozna wyrazac w inny sposob, a
        ja mam wrazenie ze jesli ja czegoś nie zrobię, w sensie głupiego przytulenia sie
        to on tym bardziej. Nikt nie chce sie nikomu narzucac, a mam wrażenie ze
        przejmując ciagle tą incjatywe własnie sie narzucam, chociaz zawsze pozytywnie
        reagował na wszystko.

        A ja akurat z tym bzykaniem kogoś na boku raz sie nie pomyliłam ale to nie ten
        temat;)
        • s.p.7 Re: niesmiałość czy gra? 13.02.10, 20:12
          sa 2 opcje:

          po prostu tak ma, nei ejst wylewny uczuciow, nie przejmuje inicjawtywy, nie lubi
          sie narzucac, ma wolne tępo i potrzebuej czasu zeby sie rozkręcic

          druga opcja jest tak e ten rozwod miał silny wplyw na jego zycie emcojonalne i z
          dąd ten brak silnych potrzeb bliskosci, czulosci itp
          czyli jest ZBLOKOWANY
          bo np boi sie kolejnego zawodu itp


          niektore kobiety maj opory przed podejmowaneim inicjatyw ale czasem jest tak ze
          jak one tego nei zrobiąto nic z tego eni będzie
          przejmij wiec inicjatywe i po klopocie
          sprubuj nawet troche owstrzej i zobacz jak zareaguje
          byc moze jak dasz mu troche eicej ciepla i bliskosci to sie potem rozkręci
        • tow.ortalion Re: niesmiałość czy gra? 13.02.10, 20:21
          madziak-24 napisała:

          > ... jesli ja czegoś nie zrobię, w sensie głupiego przytulenia sie to on tym bardziej. Nikt nie chce sie nikomu narzucac, a mam wrażenie ze przejmując ciagle tą incjatywe własnie sie narzucam, chociaz zawsze pozytywnie reagował na wszystko.

          -------------------------

          Czyli jeśli facet przejmuje inicjatywę i przytula kobietę, która zawsze na to reaguje pozytywnie to oznacza to nic innego jak to, że on się jej narzuca.

          Dobrze rozumuję?
          • kurdelebele Re: niesmiałość czy gra? 13.02.10, 20:38
            > Dobrze rozumuję?

            jestes don juanem "dobrego rozumowania", nie przestawaj!
            • rach.ell Re: niesmiałość czy gra? 13.02.10, 20:55
              Nie mieszaj bo jeszcze sie calkiem przestana 'narzucac' a wtedy to
              juz nic dobrego z tego nie wyniknie:)
Pełna wersja