mysia-mysia
19.02.10, 10:43
Proszę panów o odpowiedź
Wyobraźcie sobie taką sytuację - poznajecie dziewczynę, wyraźnie iskrzy,
czujecie nawet że to może być to coś. Ona niby też zainteresowana ale czasem
nie chce z wami gadać. Zakończyła właśnie długi związek więc was to nie dziwi
i postanawiacie przeczekać.
Jej zachowanie się jednak nie zmienia. I w końcu doprowadzacie do konfrontacji.
Ona oznajmia, że owszem też coś czuje, ale nie chce teraz wpadać w kolejne
męskie ramiona, musi się najpierw przypomnieć sobie że potrafi polegać sama na
sobie. Ale jednocześnie daje do zrozumienia że chętnie by się z wami od czasu
do czasu przespała.
Idziecie na to, czy nie? Jakby to chodziło o faceta to już wiem - wszyscy by
twierdzili, że to wykorzystywanie. A w tym wypadku?