kurdelebele
24.02.10, 13:57
miejsce akcji: niewielka kamienica, w klatce ok. 10 mieszkan, stosunki miedzysasiedzkie - chlodne, zwykle ograniczone do zdawkowego dzien dobry albo i to nie.
protagonista: pare miesiecy temu wprowadzil sie na ok. 30 letni osobnik z zona badz konkubina i dwojka dzieci, z gatunku patologicznych, choc nie wyglada specjalnie tragicznie.
problem: osobnik nie szanuje wspolnej przestrzeni publicznej, tj. klatki, ktora codziennie zanieczyszcza smrodem tytoniowym.
rozwiazanie: ???
PS zabiegi dyplomatyczne polegajace na perswazji tete a tete odpadaja.