gnoj pali na klatce, co mu zrobic?

24.02.10, 13:57
miejsce akcji: niewielka kamienica, w klatce ok. 10 mieszkan, stosunki miedzysasiedzkie - chlodne, zwykle ograniczone do zdawkowego dzien dobry albo i to nie.

protagonista: pare miesiecy temu wprowadzil sie na ok. 30 letni osobnik z zona badz konkubina i dwojka dzieci, z gatunku patologicznych, choc nie wyglada specjalnie tragicznie.

problem: osobnik nie szanuje wspolnej przestrzeni publicznej, tj. klatki, ktora codziennie zanieczyszcza smrodem tytoniowym.

rozwiazanie: ???

PS zabiegi dyplomatyczne polegajace na perswazji tete a tete odpadaja.
    • menk.a Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 14:04
      A czemu ta dyplomacja odpada? Były jakieś zabiegi perswazyjne?;)
      • kurdelebele Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 14:16
        nie bylo i nie bedzie. tak jak go okreslilem powyzej, to "osobnik", pachnie patologia. jeszcze mnie pobije za to ze sie go czepiam.
        • menk.a Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 14:26
          A z tą kobieta też się nie da gadać? Może z dozorcą czy kimś takim.
          Bo jeśli nic z tych rzeczy to w zasadzie żadne Twoje działanie nie może być że
          tak powiem oficjalne, skoro obawiasz się zemsty. A już chciałam radzić
          podziałaniem gaśnicą.:D
          Napisz ananimowo list do delikwenta. Konkretny w interpretacji.;)
          • kurdelebele Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 16:40
            kobieta konkubina sprawia mile wrazenie, nawet zagadywalem ja o psa, ktorego pominalem we wprowadzeniu, ale ktory naprawde istnieje :-) i chociaz ona tez pali, tak mi sie wydaje, to zwrocenie sie do niej byloby pochopne.

            zal mi tych komentujacych ze im zal :-) od samego poczatku osobnik sprawia antypatyczne wrazenie i widac, ze nawet odpowiedziec dzien dobry na klatce sprawia mu problem ponad jego sily. no coz, pozdrawiam wszystkich milosiernych specow od resocjalizacji. ja to chyba bardziej jestem za kara smierci ;-)
            • menk.a Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 17:34
              Dlaczego pochopne? Nosi kij czy paralizator przy sobie?
              Podejdź jak do człowieka, przemów jak do człowieka i może to poskutkuje. A jak
              nie to będziesz na pewno wdychał dym dalej.
              Pierwsze wrażenie co do tego faceta może być mylące. To też warto wziąć pod uwagę.
              Coś zrobisz albo nie. Ta druga możliwość na 100% nie pomoże Ci pozbyć się kłopotu.;)
              • khadroma Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 17:52
                Nie ma innego wyjscia - musisz przestac przesiadywac na klatce. ;)
              • kurdelebele Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 25.02.10, 00:42
                > Coś zrobisz albo nie. Ta druga możliwość na 100% nie pomoże Ci pozbyć się kłopo
                > tu.;)

                jestem za to pierwsza mozliwoscia od samego poczatku. po to wlasnie zalozylem watek, zeby cos zrobic (ale nie najpierw robic a pozniej zalowac), poradzic sie jak kreatywnie mozna podejsc do problemu przy zalozeniu, ze rozmowa nie wchodzi w gre.

                > Dlaczego pochopne? Nosi kij czy paralizator przy sobie?

                mowilem juz, ze ten osobnik ma problemy ze zwyklym dzien dobry, choc regularnie mijamy sie od pewnego czasu. nie ufam jego konkubinie.

                przyznaje, ze sam kiedys zachowywalem sie w sposob uciazliwy dla sasiadow czy tez jednego z nich, az pewnego dnia w skrzynce znalazlem anonimowe aczkolwiek w miare kulturalne pismo. i liczylem na tego typu pomysly. ten z alarmem byl fajny.
        • mvszka Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 14:33
          Brak nawet próby porozumienia się z twojej strony z tym osobnikiem-
          jak to świadczy o Tobie??
          Osobnik pali pewnie na klatce ze wzdlędu na dzieci w domu, co
          oczywiście nie usprawiedliwia smrodzenia na klatce.
          Ale może mógłby wyjść przed klatkę, ew. uchylić okno na klatce i w
          nie dmuchać? Czy naprawdę tak trudno o to zapytać?
    • nudzimisie_strasznie Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 14:14
      Uwielbiam to po prostu - w domu sobie nie nasmrodzę ale innym czemu nie. Mów za
      każdym razem, że Ci to przeszkadza i tyle, przecież go nie pobijesz.
      • kurdelebele Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 14:19
        nie zagladam mu za prog i g.owno mnie obchodzi co robi w domu, moze akurat pali...
        • nudzimisie_strasznie Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 14:25
          To po co paliłby na klatce? Ale Twoja powyższa wypowiedź o osobniku i braku
          potrzeby zwrócenie mu uwagi jakoś odbiera mi chęć wsparcia Cię w tym problemie.
    • masher Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 14:35
      wybacz, jesli sie boisz buzie otworzyc to wachaj smrody. albo masz jaja jak
      arbuzy i zalatwiasz sprawe od reki albo jak ikra i jestes kim jestes czyli pipa
      ktorej mi nie zal.
    • yisilanjiaoshishi Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 14:39
      Skoro sie boisz nawet odezwac to pewnie bedziesz sie bala zrobic to:

      Podchodzisz do niego gdy pali na klatce i pytasz czy moze ciebie poratowac zapalniczka. Gdy juz masz jego zapalniczke, zapalasz ja jednoczesnie wyciagajac areozol (np. perfumy) pryskajac w kierunku zaplonej zapalniczki. To powinno wytworzyc cos w stylu mini miotacza ognia i calosc kierujesz na twarz przeciwnika, ewentualnie ubranie jesli chcesz zadac mniejsze uszkodzenia.
    • orange_tail Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 15:08
      ja bym kupiła detektor dymu na baterie i zawiesiła w mało widocznym dla palacza
      miejscu. koleś nie miałby szans z wyjącym hałasem, poza tym zwróciłby na siebie
      uwagę pozostałych sąsiadów.
      • kurdelebele Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 16:44
        ciekawe :-) ale skad bedzie wiedzial, ze ten alarm wyje akurat z powodu jego dymu? moze sie biedak zestresowac i bedzie jeszcze wiecej smrodu robil.

        dla wyjasnienia: osobnik raczej nie stoi na klatce, po prostu przemyka z petem i to wystarczy, zeby zrobil sie smrod.
        • purchawkapuknieta Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 18:05
          jeszcze kilka postów, a dowiemy sie, że gość tak naprawdę nie pali, ale wkurza
          cię, ze wyglada na szczęśliwszego niż ty.
          • masher Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 18:28
            przecie to typ miekkiego siurka ktory ani be ani me nie powie bo przecie jak
            komus zwrocic uwage czy zawalczyc o swoje. woli w necie sie wyzalic, poutyskiwac
            na kare smierci... bleah toc to nawet nie jest maczonetowy :]
            • kurdelebele Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 18:37
              ciesze sie, ze moj avatar stal sie obiektem na ktorym tak ochoczo dokonujesz autoprojekcji. moze dzieki temu spadnie ci poziom frustracji i twoj miekki siurek nie bedzie ci az tak doskwieral w codziennym zyciu.
              • masher Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 18:46
                wybacz, w przeciwienstwie do ciebie rozwiazuje swoje problemy zyciowe szybko i
                sprawnie nie pytajac ludzi co mam zrobic. a takie rzeczy gdzie ktos mi smrodzi
                to nawet nie sa problemy. ty wolisz czlowieka w sieci obrazic, nazwac gnojem.
                problem w tym ze mu tego w twarz nie powiesz i to ty robisz za gnojka. tyle
                komentarza
                • khadroma Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 19:50
                  No co, miekkie siurki tez maja prawo nie lubic dymu z papierosow. :D
                • kurdelebele Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 21:11
                  wybacz, nie zauwazylem ze mam do czynienia z nadczlowiekiem. w takim razie moze zaloz sobie wlasne forum gdzie nie ma zadnych problemow i gdzie bedziesz tasmowo zakladal watki na swoja czesc, oznajmiajac wszem i wobec jaki jestes zajebisty i w ogole ą ę.

                  > problem w tym ze mu tego w twarz nie powiesz

                  ale to nie jest przedszkole i kozaczenie kto ma wiekszego siusiaka. takie bajki o kulturalnym porozumieniu z dresiwem to moze opowiedz s.p. policjantowi, ktory pare dni temu "szybko i sprawnie" nawiazal rozmowe z takim jednym na ulicy. czekam na twoj kolejny blyskotliwy komentarz (ironia).
                  • masher Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 22:36
                    jakby tak kazdy drugiego czlowieka widzial i do zycia podchodzil jak ty to nikt
                    by nikomu na ulicy nie pomagal, kazdy by tylko kazdego zabijal itd. nie dosc zes
                    mientki to jeszcze pranoik.
                    dla ciebie nie istnieje najprostsze rozwiazanie- ide do faceta i mowie "wie pan
                    co, na klatce schodowej sie nie pali petow, nikt pozniej tego smrodu nie chce
                    wdychac i prosze wiecej tego nie robic"
                    dla ciebie nie istnieje takie kulturalne rozwiazanie, wolisz jak zwykly cwok
                    przejsc bez slowa. ma byc mi ciebie zal? cwoka? pipy ktora ani be ani me? facet
                    ty portki nosisz na dupie czy w kiecce latasz z tapeta na mordzie i ob w zyci?
                    jesli jednak porty to zachowuj sie jak facet a nie jak skonczona pi....

                    ten watek nie jest o mnie tylko o tobie. wiec nie rob z niego takich wycieczek
                    gdy ktos ci wprost mowi zes mientka ziuta. jak widac na powyzszym przykladzie, w
                    sieci masz duza buzie w rzeczywistosci zes... ehhhh
                    • 0ffka Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 23:19
                      Masher czemu obrażasz autora wątku? Nic Ci nie zrobił.
                      Dlaczego go atakujesz w tak wulgarny sposób , etc?
                      • masher Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 23:36
                        obrazam, w wulgarny sposob atakuje? stwierdzam fakt. kazdy normalny facet by sie
                        wzial w kupe, obudzil i posprzatal poczym podziekowal ze dostal kopa w d na
                        poped i dla otrzezwienia.

                        nic mi personalnie nie zrobil procz tego ze obraza wszystkich facetow :] pozniej
                        kobiety widza takie istoty ktore ani be ani me i zastanawiaja sie gdzie ci
                        faceci sie podziali. ot kuzwa sobie jaja sami upitolili wraz z waclawem. pozniej
                        widze takie kwiatki ze faceci idac z zonami nie reaguja jak jakis facet oklada
                        kobiecine...

                        bron jeszcze czleka, uswiadamiaj ze zyje w kloszu i kazdy za niego bedzie
                        rozwiazywal jego "problemy". chodujesz tym samym kolejna kaleke a w jego
                        przypadku tylko powiekszasz przepasc miedzy tym kim powinien byc a tym kim jest.
                        ot jedna wiecej paranoiczna istota ktora bedzie przed wlasnym cieniem sie
                        chowala. gratuluje
                        • kurdelebele Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 25.02.10, 01:57
                          > obrazam, w wulgarny sposob atakuje? stwierdzam fakt. kazdy normalny facet by si
                          > e
                          > wzial w kupe, obudzil i posprzatal poczym podziekowal ze dostal kopa w d na
                          > poped i dla otrzezwienia.

                          czyli mamy do czynienia z takim stricte forumowym kopaczem, malo oryginalne i na szczescie niegrozne zjawisko

                          > pozniej
                          > widze takie kwiatki ze faceci idac z zonami nie reaguja jak jakis facet oklada
                          > kobiecine...

                          ...no bywa, ale zechciej podzielic sie z nami jak ty sam reagujesz w takiej sytuacji. czy natychmiast robisz tym facetom swoj ulubiony wyklad o fujarkach?

                          a slow 'gnoj'/'dresiwo' uzylem jako srodki retoryczne, a nie wulgarna agresje skierowana w czyims kierunku, wiec skoncz ze swoimi urojeniami ze niby jestem mocny w gebusi, bo to ty szczekasz jaki to nie jestes zuch i chwat.

                          twoj wklad w burze mozgow, ktora byla celem tego watku, oceniam na niedostateczny pod wzgledem merytorycznym.
                          • masher Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 25.02.10, 02:17
                            > ...no bywa, ale zechciej podzielic sie z nami jak ty sam reagujesz w takiej syt
                            > uacji.

                            nie zamierzam sie dzielic aby cie nie zawstydzac. ale uswiadom sobie fakt ze sa
                            jeszcze na tej ziemi faceci ktorzy pomoga innym w przypadku koniecznosci. nie
                            kazdy jest skonczona pipa aby nawet nie umiec jak czlowiek podejsc do drugiego
                            czlowieka i powiedziec aby nie smrodzil mu pod drzwiami.

                            reszte durnot i insynuacji nawet nie skomentuje, kop sie z rzeczywistoscia, w
                            sieci przychodzi ci z latwoscia. powodzenia na przelozenie tej zadziornosci na
                            zycie codzienne. bedzie ci potrzebne

                            ps. wklad... nie zwyklem glaskac po glowkach malutkich ludzi ktorzy kiedy jest
                            koniecznosc to nawet geby nie otworza. brzydze sie czyms takim.
                            • what-is-the-word Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 26.02.10, 23:20
                              > nie zamierzam sie dzielic aby cie nie zawstydzac. ale uswiadom sobie fakt ze sa

                              nie musisz, juz dawno zawstydziles turbodymomana poziomem ujawnionych lekow na tle urologicznym. powodzenia w terapii, jesli sie na nia wreszcie zdecydujesz.
                              • masher Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 26.02.10, 23:32
                                juz chcialem napisac zes kolejna jednostka specjalnej troski ale po chwili
                                sprawdzenia wyszlo zes jedna i ta sama osoba lol wniosek: ty nawet nie masz jaj
                                aby jako autor tych swoich ponurych bzdzin odowiadac na krytyke albo juz jestes
                                paranoiczna osobka ze ci sie osobowosci myla nie tylko w swiecie realnym ale i w
                                sieci lol to juz nawet nie jest zalosne lol^2

                                >
                                forum.gazeta.pl/forum/w,10100,107353001,107353001,wycena_tlumaczenia_podrecznika.html
                                • kurdelebele Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 26.02.10, 23:50
                                  ha ha, oczywiscie nie wpadles na to, ze przez przypadek zalogowalem sie z innego konta. nie szkodzi, wspaniolomyslnie wybaczam. zastanawiam sie tylko, jak dlugo jeszcze bedziesz na sile udowadnial calemu swiatu, ze masz jaja. przy okazji wyciagne wniosek typowy dla ciebie (nolens volens dales wielokrotnie przyklad): jestes nedznym dresiwem, dlatego z takim oburzeniem zareagowales na moj watek.

                                  PS nazywasz krytyka stek bzdur wyssanych ze swojej mietkiej fujarki? rozsmieszyles mnie :-)
                                  • masher Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 27.02.10, 00:21
                                    no coz, pozostawie to bez komentarza
                                    • kurdelebele Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 27.02.10, 00:28
                                      bo nic innego ci nie pozostalo. dales sie pokonac swoja wlasna bronia.
                                      • masher Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 27.02.10, 00:32
                                        po prostu wole ustapic idiocie niz babrac sie na twoim gownianym poziomie.
                    • kurdelebele Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 23:36
                      wbrew intencjom autora uparles sie zeby mowic w tym watku o sobie, czyli nie na temat. twoj "pomysl", zeby porozmawiac z osobnikiem jest po prostu idiotyczny, gdyby bylo inaczej juz dawno bym go zastosowal w praktyce. zamiast przyjac do wiadomosci prosta jak cep argumentacje dlaczego kulturalna rozmowa nie jest zawsze odpowiednim rozwiazaniem, to ty paradujesz po forum ze swoim mietkim przyjacielem - jestes najlepszym dowodem na to, ze porozumienie z cwokiem to trudna sztuka. sory ziomus.
                      • masher Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 23:49
                        niestety z kazdym postem potwierdzasz to z kim mam do czynienia. w zyciu
                        nieporadne strachliwe i niekontaktowe cos.

                        nawet nie jestes w stanie przedstawic jednego racjonalnego argumentu na to
                        dlaczego niby zwykle zwrocenie uwagi jest niemozliwe lol napisze to w prost, NIE
                        ZROBILES NIC ABY ROZWIAZAC TA SPRAWE. DOSLOWNIE NIC! i co lepsze, nic nie
                        zrobisz. do ciebie nie dociera ze kazdy cywilizowany czlowiek by podszedl i w
                        kulturalny sposob zwrocil uwage temu facetowi nawet nie myslac ze jako sasiad
                        moze cie zabic za zwrocenie uwagi lol ty wolisz w sieci tego faceta nazwac
                        GNOJEM, drechem, insynuowac jakoby zabijal wszystko co sie rusza, byl
                        niekulturalna menda i chamem. miej litosc i zachowaj sie jak kulturalny facet
                        przez duze F! zapracuj na szacunek.

                        jeszcze nie zauwazylem abym w tym watku pisal o sobie.
          • what-is-the-word Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 24.02.10, 18:29
            oczywiscie, ze osobnik wyglada na szczesliwszego, przeciez ma w dupie innych lokatorow, o czym od poczatku pisze prostymi zdaniami. masz jeszcze jakies blyskotliwe zlote mysli, ktorymi chcialabys sie podzielic?
        • orange_tail Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 25.02.10, 23:16
          kurdelebele napisał:

          > ciekawe :-) ale skad bedzie wiedzial, ze ten alarm wyje akurat z powodu jego dy
          > mu?

          no wiesz, pies Pawłowa kojarzył dzwonek z konkretną czynnością, więc dla sąsiada
          chyba to nie będzie problem?
    • modrooka Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 25.02.10, 08:40
      W sumie to nie bardzo rozumiem, dlaczego problemem jest dla Ciebie normalna
      sąsiedzka rozmowa i chcesz innych rozwiązań. To może zgodnie z Twoją
      mentalnością, połóż mu kupę na wycieraczce przyczep na chorągiewce napis "nie
      smrodź fajami na korytarzu, siurku" i zadzwoń do drzwi.
      • markac28 Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 26.02.10, 07:34
        a jak sąsiad wychodzi z psem (z zapalonym papierosem) to raczej
        przechodzi przez klatkę i wychodzi na zewnątrz, a nie pali na
        klatce, to po piewsze.
        Po drugie - jak usłyszysz, że wychodzi to otwierasz drzwi,żeby
        powąchać, czy nie masz drzwi i smród wchodzi ci do mieszkania (może
        trzeba uszczelnić drzwi).
        Po trzecie - jesteś facetem? Boisz się rozmawiać? Jak chcesz mu dać
        do zrozumienia, żeby nie palił, skoro boisz się otworzyć gębę?
        MASAKRA, o kreatywności nawet nie wspominaj,no chyba, że milczysz
        kreatywnie.
    • rach.ell Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 26.02.10, 15:29
      Nie jest taki zly skoro na klatke wychodzi zeby zapalic, nie chce
      palic przy dzieciach co uwazam za normalne. Moze pogadaj z nim bo
      chyba nie jest taki znowu 'patologiczny':)
      P.S. Ja mojego pasierba tez za drzwi wystawiam kiedy chce mu sie
      zapalic:)
      • 0ffka Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 26.02.10, 15:54
        rach.ell napisała:

        > P.S. Ja mojego pasierba tez za drzwi wystawiam kiedy chce mu sie
        > zapalic:)

        Rachello nie obraź się, ale pośrednio "smrodzisz" wszystkim sąsiadom.
        Jeśli oni nie palą to szczerze im współczuję!
        Powinien być zakaz palenia.
        Mam nadzieję, że kiedyś nikotyna będzie zakazana tak samo, jak dziś jest
        marihuana. Papierosy straszna zaraza.
        • rach.ell Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 26.02.10, 20:28
          Moi sasiedzi robia gorsze rzeczy, np. jedna kota z permanentna
          cieczka trzyma a inna ptaki dokarmia na swoim balkonie ale nad moim
          rowerem:) Niech ich pasierb wytruje jak zaraze jakas:), ma czas
          dopuki zakazu nie wprowadza:)
          P.S. poza tym co do papierosow zgadzam sie jak najbardziej.
    • drwallen Uszczelnić drzwi albo kupić e-papierosa 26.02.10, 23:58
      Klatka służy do palenia papierosów - wolisz żeby zatruwał własną niewinną
      rodzinę? Uszczelnij sobie drzwi i po problemie - zacznij żyć z ludźmi w zgodzie.
      Jeśli on nikogo nie okrada ani nie oszukuje ani nie ciągnie socjala pracując na
      lewo to spoko - niech se żyje.

      Ewentualnie możesz mu kupić e-papierosa i będzie mógł palić w domu z pożytkiem
      dla wszystkich.
      • kurdelebele Re: Uszczelnić drzwi albo kupić e-papierosa 27.02.10, 00:13
        hej, przeciez ja nie kaze mu palic w mieszkaniu przy dzieciach! nie rozumiem, przeciez na dworze mozna palic nie uprzykrzajac zycia innym, czy sie myle i za duzo wymagam?

        > Jeśli on nikogo nie okrada ani nie oszukuje ani nie ciągnie socjala pracując na
        > lewo to spoko - niech se żyje.

        a kto go tam wie :/
        • drwallen Re: Uszczelnić drzwi albo kupić e-papierosa 27.02.10, 00:31
          > nie rozumiem, przeciez na dworze mozna palic nie uprzykrzajac
          > zycia innym, czy sie myle i za duzo wymagam?

          Takie samo głupie gadanie jak o tym, że są nieodśnieżone miejsca parkingowe, ale
          ja nie odśnieżę bo jeszcze jakiś frajer zaparkuje na odśnieżonym przeze mnie
          miejscu. Z takim myśleniem to daleko nie zajedziemy.

          Nie wymagaj od niego - wymagaj tylko od siebie.
          Nie wymagaj od niego żeby specjalnie chodził po schodach na dół, marz i
          obrzydzał sobie przyjemność z palenia. Jak tobie przeszkadza dym to zrób tak aby
          ten dym nie dostawał się do twojego domu, a nie próbujesz wprowadzać
          faszystowską nagonkę na palaczy.

          Nie oczekuj od innych, że zrobią coś co sam byś umiał zrobić.
          Jeśli czegoś nie umiesz zrobić - poproś kogoś aby nauczył cię jak to robić, a
          nie żeby zrobił to za ciebie. Bądź mężczyzną, a nie frajerem!
          • kurdelebele Re: Uszczelnić drzwi albo kupić e-papierosa 27.02.10, 01:22
            > Takie samo głupie gadanie jak o tym, że są nieodśnieżone miejsca parkingowe, al
            > e
            > ja nie odśnieżę bo jeszcze jakiś frajer zaparkuje na odśnieżonym przeze mnie
            > miejscu. Z takim myśleniem to daleko nie zajedziemy.

            oryginalne porownanie. tzn. ze ja nie pale i mam zaczac od siebie?

            > obrzydzał sobie przyjemność z palenia. Jak tobie przeszkadza dym
            to zrób tak ab
            > y
            > ten dym nie dostawał się do twojego domu, a nie próbujesz wprowadzać

            ale ja gdzies mowilem, ze mi dym wpada do mieszkania? na klatce czuc jak popier.dalam pare pieter po schodach.

            > ten dym nie dostawał się do twojego domu, a nie próbujesz wprowadzać
            > faszystowską nagonkę na palaczy.

            jeszcze nie wprowadzam ;-) naprawde mi wisi jak ktos sie truje na wlasne zyczenie w swoich czterech scianach i z daleka od ludzi niezycacych sobie oparow, a w niektorych przypadkach nawet bym ochoczo przyklasnal. za faszystowskie uwazam zmuszanie innych do wdychania tego syfu.
            • drwallen Wyszło że jestes aspołeczny 27.02.10, 01:38
              > oryginalne porownanie. tzn. ze ja nie pale i mam zaczac od siebie?
              Skoro nie palisz to dobrze - ale nie oczekuj, że ktoś przestanie palić aby
              zaspokoić twoje pragnienia.

              > ale ja gdzies mowilem, ze mi dym wpada do mieszkania? na klatce
              > czuc jak popier.dalam pare pieter po schodach.

              Jesteś Aspołeczny - poszukaj sobie szopy gdzieś w lesie - ewentualnie samotni w
              górach.

              > za faszystowskie uwazam zmuszanie innych do wdychania tego syfu.
              Nie chcesz wdychać? Nie wdychaj. Kup sobie maskę PG lub się wyprowadź daleko od
              zbiorowisk ludzkich bo jeszcze ktoś będzie chciał zrobić coś co będzie ci
              przeszkadzać. Jeżeli ktoś pali, ale się nie leni i nie jest na socjalu to go szanuj
              • kurdelebele moze od razu na ksiezyc? 27.02.10, 01:57
                > Jesteś Aspołeczny - poszukaj sobie szopy gdzieś w lesie - ewentualnie samotni w
                > górach.

                sam sobie poszukaj. prosze "az" o przestrzeganie minimum zasad zgodnego wspolzycia, a ty imputujesz aspolecznosc. przykre. dzieci mieszkajace w tej klatce lub przychodzace w odwiedziny i skazane na wdychanie tego smrodu tez wyslesz do lasu?

                > przeszkadzać. Jeżeli ktoś pali, ale się nie leni i nie jest na socjalu to go sz
                > anuj

                ale pali czy nie pali samo w sobie mi nie przeszkadza, powtarzam po raz n-ty. jak wchodzisz gdzies gdzie jest posprzatane i robisz chlew bo nie raczyles wytrzec bucikow w wycieraczke i ktos ci zwraca uwage, to tez uwazasz za faszystowski zamach na swoje swiete prawo zapisane w konstytucji?
                • drwallen Re: moze od razu na ksiezyc? 27.02.10, 10:03
                  > dzieci mieszkajace w tej klatce lub przychodzace w odwiedziny i
                  > skazane na wdychanie tego smrodu tez wyslesz do lasu?

                  Dzieci przejdą i wejdą. Nic im się nie stanie w ciągu kilku sekund.

                  > jak wchodzisz gdzies gdzie jest posprzatane i robisz chlew

                  Chyba że wchodzisz do siebie, a klatka jest wspólna więc on jest u siebie tak
                  samo jak ty. Chociaż czytając to co piszesz to jest bardziej jego klatka, bo on
                  na niej więcej spędza czasu - ty tylko tamtędy przechodzisz kilka razy dziennie
                  - on tam spędza wolny czas oddając się zażywaniu nikotyny.

                  Jak chcesz koniecznie czegoś zabraniać to zacznij od zabronienia ćpania
                  alkoholu etylowego na oczach nieletnich.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 27.02.10, 00:34
      > PS zabiegi dyplomatyczne polegajace na perswazji tete a tete odpadaja.

      Zaproponowałbym wpie...wpuścić, ale skoro nawet rozmowa jest dla ciebie
      problemem, to może do administracji zgóś...
      hahahaha
      • kurdelebele Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 27.02.10, 01:33
        kolejne wcielenie chucka norrisa :-)
        • markac28 Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 27.02.10, 05:36
          każdemu na forum odszczekujesz, a zachowujesz się jak
          typowa "ciocia"...
          • kurdelebele Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 27.02.10, 14:05
            sam sie zachowujesz jak typowa "ciocia". uwiera cie, ze ktos ma czelnosc reagowac na bezsensowne i obrazliwe posty zamiast pokornie skulic ogon? to jest twoja "meska" postawa?
            • masher Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 27.02.10, 14:20
              jak juz napisalem wczesniej, zebys ty taki skory do reagowania i odwazny byl w
              rzeczywistosci a nie tylko i wylacznie w sieci to by bylo dobrze. kazdy w tym
              watku mowi ci to samo a do ciebie nie dociera. nie bardzo tez wiem jak nazwanie
              faktow moze byc obrazliwe. skoro postepujesz jak zwykla ciota to tak jestes
              postrzegany. nie oczekuj ze ktos bedzie silil sie na poprawnosc polityczna bo
              jako mietka faja mozesz poczuc sie zle. mordy nie otworzysz jak ci smrodza, ogon
              nie tylko kulisz ale i przemykasz cichaczem aby przypadkiem sasiad cie nie
              zauwazyl. administracji nawet nie ruszysz bo, nie tylko zes zbyt strachliwy aby
              zglosic problem podpisujac sie pod tym imiennie, to nawet do zakutego lba ci nie
              przyszlo ze moze w regulaminie pod jaki ten budynek wielorodzinny podpada jest
              zapis ze nie wolno na klatce palic... nie dosc zes miekki to jeszcze tempy.
              wybacz szczerosc, fakty sa faktami. idz z ukrycia noca nasraj komus na
              wycieraczke, w tym masz widac praktyke i to tylko siedzi w twojej mentalnosci.
              • markac28 Re: gnoj pali na klatce, co mu zrobic? 27.02.10, 14:40
                BRAVO pewnie i tak zaraz ci odszczeka, a do sąsiada gęby nie umie
                otworzyć

Inne wątki na temat:
Pełna wersja