nilla01
28.02.10, 14:18
Od pewnego czasu spotykam sie z mezczyzna, tylko sypiamy razem. W ogole go nie
znam, nie wiem nawet, ile ma lat, kim jest z zawodu itp. Ale kurde zadzialala
na mnie jakas chemia i mimo tego, ze normalnie bym pewnie czegos takiego nie
chciala, z nim tak sie bawie. Jest bogiem w lozku, moze dlatego :)
On mi sie zaczyna podobac coraz bardziej, juz sie chyba uzaleznilam od tych
naszych schadzek. Teraz tylko nie wiem, co on mysli, nie da sie z nim w ogole
pogadac na zaden temat, wiec tak sie nie dowiem. Zastanawiam sie, czy chodzi
mu tylko o lozko, czy o co do cholery. Nie wykazuje najmniejszego
zainteresowania moja osoba, tez nie wie nawet, ile mam lat, gdzie pracuje, co
robie, kim jestem z zawodu itp.
Jego zachowania, ktore mnie zbijaja z tropu (tzn. sobie mysle - moze jest
szansa na cos wiecej):
*potrafi dluuuugo patrzec na mnie, tak prosto w oczy, nigdy zaden facet tak na
mnie chyba nie patrzyl (jeden byly, jak byl b. zakochany)
*przytula mnie i to tak calym cialem, potrafi mnie b. dlugo trzymac w
ramionach, ja sie wtedy rozplywam po prostu
*caluje mnie godzinami po calym ciele
*po wszystkim zawsze chce, zebym zostala na noc i spala z nim lozku, zwykle
sie wokol mnie owija i spimy scisle przytuleni (i to z jego inicjatywy, bo ja
raczej nie bardzo to lubie). Rano sobie ide.
Czy facet, ktory tylko jest zainteresowany czysto bzykankiem, zachowuje sie w
ten sposob? Nie mam w tej kwestii doswiadczenia, a boje sie, ze sie totalnie
wkrece, dlatego fajnie byloby wiedziec, co temu czlowiekowi w glowie siedzi.
Dodam, ze od wspolnych znajomych wiem, ze jest singlem. I ze ma za soba jakis
straszny zawod milosny.