Pederastia-- ja w kwestii formalnej

16.02.04, 23:03
Jezeli babskie cipy smierdza a owlosiona dupa mlodego chlopaczak pachnie
fiolkami to ja sie pytam laskawie szanownych homoseksualistow, wesolko,
gejow, Schwul-ow, fagott-ow, fag-ow itp dlaczego, zaprawde, dlaczego skoro
tak nienawidzicie kobiet i uwazacie je za glupie kurwy, to dlaczego jeden z
was odgrywa w 'malzenstwie' kobiete??? Dlaczego odgrywa kobiete, zachowujac
sie jak kobieta zeby nie powiedziec 'ciota' czy nawet stara ciota???
Fartuszek, bole glowy, wapory, migreny, okresy(???)... a wszystko w wykonaniu
jednego aktora z owlosiona dupa...Dlaczego? Przeciez jak sie te tradycyjne
malzenstwa zwalcza, neguje, osmiesza to po kiego grzyba latacie jeden za
drugim jak zajaczki na zielonej trawce, znowu z owlosiona dupa? A jakby wam
pozowlono na legalne malzenstwa to dlaczego zaraz chcecie dzieci ktorych i
tak miec nie mozecie???Jakby dobry bozia byl po waszej stronie to by kazdemu
pederascie dal zaraz po dziecku... ot, ejstescie taki wybryk natury bo
handlowcom akurat sie podoba wlozyc wam reke do kieszeni...zadna tam
aprobata. Chca waszego szmalu.
Osobiscie wole ladnie rozwinieta cipe od waskich spodni mlodocianego
pederasty.

Niesmaczny Sociopata
    • Gość: Marcin Re: Pederastia-- ja w kwestii formalnej IP: 5.5R2D* / *.nida.ac.th 16.02.04, 23:30
      Myślę, że myślisz zbyt stereotypowo. Jestem homoseksualistą, ale nie zachowuję
      się jak kobieta, nie intersuje się młodymi chłopcami. Myślę, że dolny wiek to
      19 lat, sam mam 21. Jeśli wybierałbym partnera to napewno normalnego chłopaka,
      a nie jakąś "ciotę". I dlaczego tak cię boli "owłosiona dupa". A "owłosiona
      cipa" nie jest zła? Ty patrzysz na homoseksualizm przez pryzmat swego
      wychowania, w którym zawsze było to be. Mnie się męski tyłeczek - o ile
      zgrabny - bardzo podoba, nie ważne czy jest mniej czy bardziej owłosiony (no
      może bez przesady);-). Męskie ciało jest wspaniałe, najwięksi filozofowie i
      artyści doceniało to. A może źle patrzysz na te sprawy, bo sam się nie myjesz i
      masz jakieś niesmaczne skojarzenia? ;-) PS. Jeśli zupełnie wukluczyć by sferę
      seksualną, to kogo byś wybrał do spędzenia całego życia? Kobietę czy mężczyznę?
      Ja myślę, że w sferze psychicznej facetom bardziej odpowiada towarzystwo innych
      facetów. Przeszkodą dla niektórych jest jedynie seksualność, która jest
      skierowana na kobiety. Zapewne Twoimi najlepszymi przyjaciółmi i kolegami są
      faceci.
      • Gość: Triss Merigold Nie ma tak pięknie IP: *.acn.waw.pl 17.02.04, 01:08
        Napisałeś, że w sferze psychicznej panom bardziej odpowiada towarzytwo męskie.
        Analogicznie kobietom powinno odpowiadać bardziej towarzystwo kobiet
        (abstrahując od sfery seksualnej).
        Moimi najlepszymi przyjaciółkami są kobiety. Z niewieloma facetami byłam tak
        szczera jak z kobietami. Życia na co dzień z kobietą sobie nie wyobrażam (bez
        seksualnych podtekstów), z mężczyzną - jak najbardziej. Potrzebuję kogoś kto
        jest inny ode mnie a nie własnego (broń mnie Boże) klonu.
        Ciało kobiece jest piękne. Widzę to piękno, podziwiam, doceniam, chociaż jestem
        hetero. Absolutnie nie znaczy to, że chciałabym z owym pięknem obcować na co
        dzień - w łazience, w kuchni, sypialni.
        • Gość: pedal ja chce do gazu IP: *.proxy.aol.com 17.02.04, 07:09
        • Gość: Marcin Re: Nie ma tak pięknie IP: 5.5R2D* / *.nida.ac.th 17.02.04, 12:47
          Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

          > Napisałeś, że w sferze psychicznej panom bardziej odpowiada towarzytwo
          męskie.
          > Analogicznie kobietom powinno odpowiadać bardziej towarzystwo kobiet
          > (abstrahując od sfery seksualnej).
          > Moimi najlepszymi przyjaciółkami są kobiety. Z niewieloma facetami byłam tak
          > szczera jak z kobietami. Życia na co dzień z kobietą sobie nie wyobrażam (bez
          > seksualnych podtekstów), z mężczyzną - jak najbardziej.

          Analogia nie musi tutaj występować. Nie chciałbym rozpoczynać tutaj wojny płci.
          Jednak jest prawdą, że mężczyźni są bardziej otwarci, nie są "upierdliwi" i
          wbrew pozorom bardziej szczerzy. Dobrym porównaniem może być tutaj jako
          mężczyzna jako pies, kobieta jako kot ;-). Pies jest stały w swych uczuciach i
          wierny, kot natomiast ma swoje humory, i nigdy nie jest do końca przywiązany do
          właściciela ;-).
          • Gość: Bozena Re: Nie ma tak pięknie IP: *.chello.pl 21.02.04, 04:23
            Gość portalu: Marcin napisał(a):

            > Nie chciałbym rozpoczynać tutaj wojny płci.
            > Jednak jest prawdą, że mężczyźni są bardziej otwarci, nie są "upierdliwi" i
            > wbrew pozorom bardziej szczerzy.
            >Dobrym porównaniem może być tutaj jako mężczyzna jako pies, kobieta jako
            >kot ;-). Pies jest stały w swych uczuciach i wierny, kot natomiast ma swoje
            >humory, i nigdy nie jest do końca przywiązany do właściciela ;-).

            Nie masz nic do kobiet one tylko są nieszczere, upierdliwe, humorzaste,
            niestałe, jednym słowem do dupy.

            I nie mówisz tu o preferencjach seksualnych. Opisujesz kobiecą osobowść, jako
            głęboko negatywną, amoralną i niezdolną do wyższych uczuć.

            Mężczyzna jawi ci się jako osoba pełna zalet, szczera, dobroduszna i w ogóle
            dużo, dużo lepsza.

            Więc dlaczego piszasz ze do kobiet nic nie masz, skora jasno wynika z twoich
            słów ze jednak masz.

            Czy opis jaki zacytowałam odpowiada temu jak postrzegasz twoja matkę ? Pytam bo
            gdzieś słyszałam, że homoseksualiści mieli despotyczne matki, których podobno
            nienawidzili. Czy to się zgadza ?
      • sociopata Re: Pederastia-- ja w kwestii formalnej 17.02.04, 07:47
        Marcin,
        A wiec dlaczego pederasci graja role kobiety w malzenstwie?
      • Gość: aspirina Re: Pederastia-- ja w kwestii formalnej IP: *.chello.pl 17.02.04, 08:49
        <Mnie się męski tyłeczek - o ile
        zgrabny - bardzo podoba, nie ważne czy jest mniej czy bardziej owłosiony (no
        może bez przesady);-).>

        ooo tak.. mnie też sie męski tyleczek podoba :) chyba ze byl wczesniej w d....
        stukany..
    • Gość: kohol Re: Pederastia-- ja w kwestii formalnej IP: *.crowley.pl 17.02.04, 09:11
      Znam dwie pary gejów i jakoś nie dostrzegam w nich cech kobiecych, o których
      wspominasz. Nie wiem, wyjątki jakoweś najwidoczniej :)
      Miłe chłopaki, swoją drogą.
    • nancyboy Re: Pederastia-- ja w kwestii formalnej 17.02.04, 09:19
      > skoro tak nienawidzicie kobiet

      Moglbys rozwinac temat? Podac jakies argumenty?

      > jeden z was odgrywa w 'malzenstwie' kobiete? Fartuszek, bole
      > glowy, wapory, migreny, okresy

      Mozesz zdradzic skad czerpiesz wiedze na temat zwiazkow homoseksualnych?

      > dlaczego zaraz chcecie dzieci

      Konkretnie prosze, przyklady, kto chce dzieci?

      > Niesmaczny Sociopata

      Tu sie akurat zgadzam.
    • Gość: solo Uderz w stół, a nożyce się odezwą.. IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 17.02.04, 10:19
      Dobrześ Sociopato napisał, ciepli bracia wprawdzie się od razu oburzają, ale to
      prawda, że to są pomyłki Matki- Natury. Najbardziej śmieszy mnie to ich
      dorabianie takiej ideologii, że to wyższa forma kontaktów, że starożytni
      filozofowie uważali tylko takie kontakty ect.a my - pospólstwo czepiamy się
      takich przyziemnych argumentów jak śmierdzące odbytu, hemoroidy,poczucie smaku
      i estetyki.
      Najgorsze w tym wszystkim jest to, że domagają się jakichś wyimaginowanych praw
      i na siłę chcą podnieść swoje zboczenie do rangi normy.

      Moje zdanie jest takie, pukajcie się do woli w te wasze odbyty, udawajcie mężów
      i żony,liżcie te swoje dupy, ale łapy precz od instytucji małżeństwa i od
      dzieci, no i jeszcze nie afiszujcie się tak ze swoim pedalstwem, bo to
      niesmaczne.
      • hal3 Re: Uderz w stół, a nożyce się odezwą.. 17.02.04, 11:14
        no bez przesady ....ja nie lubie także jak hetero sie afiszują tymi swoimi
        uczuciami publicznie ..to też jest niesmaczne ....(jestem hetero) i tak
        naprawdę nie wiem o co taki szum ...a co Was wszystkich obchodzi kto z kim
        śpi ? ja nie mam nic przciwko temu o ile ktoś nie traktuje swej seksualności
        jak flagi , którą powiewa przed nosami innych ...a teksty typu : Jestem dumny ,
        bo jestem gejem " są poniżej poziomu. A co do zachowań
        kobiecych ....cheche..znam kilka par gejów( kilku jest moimi przyjaciółmi) i
        muszę przyznać - to fakt ,że jedna strona w zwiazku jest bardziej
        kobieca ...niektórzy az przeginają - to smieszne wręcz ....ale tak jest :-)
      • Gość: Marcin Re: Uderz w stół, a nożyce się odezwą.. IP: 5.5R2D* / *.nida.ac.th 17.02.04, 12:34
        Gość portalu: solo napisał(a):
        > a my - pospólstwo czepiamy się
        > takich przyziemnych argumentów jak śmierdzące odbytu, hemoroidy,poczucie
        > smaku i estetyki.

        Ale czego się tutaj można czepiać? Czy tylko to możesz zarzucić
        homoseksualistom? Dla Ciebie odbyt się źle kojarzy - dla mnie może się źle
        kojarzyć pochwa oblepiona galaretowatym sromem (przepraszam za wyrażenie, ale
        było niezbędne do wyjaśnienia, o co mi chodzi). Smak i estetyka, o której
        mówisz, jest względna. Dla jednych to jest piękne, dla innych tamto. Dla mnie
        obciąganie penisa partnerowi jest przyjemne, dla Ciebie lizanie pochwy,
        łechtaczki, czy czego tam jeszcze. A jeśli kobieta obciąga tobie to już jest OK?
        W tym, co się mówi trzeba być bardziej stanowczym i logiczny.

        Geje nie mają w związkach ról kobiecych i męskich, przynajmniej ja nie znam
        takiej pary. Ja z moim partnerem bardzo dobrze się rozumiem. Z tym pary
        homoseksualne mają zdecydowanie lepiej. Bo w związku heteroseksualnym, każda
        osoba ma inne potrzeby o oczekiwania. Facet chce iść do pubu, albo zasiąść
        przed TV z piwkiem, a kobietę będzie to denerwować.
        • hal3 Re: Uderz w stół, a nożyce się odezwą.. 17.02.04, 12:43
          ". Z tym pary
          > homoseksualne mają zdecydowanie lepiej. Bo w związku heteroseksualnym, każda
          > osoba ma inne potrzeby o oczekiwania. Facet chce iść do pubu, albo zasiąść
          > przed TV z piwkiem, a kobietę będzie to denerwować.
          "

          sorry Marcin ..ale głupoty piszesz :-) akurat ja nie lubię ciągać swojego
          faceta na spotkania z moimi kolezankami ..kiedy on ogląda mecz ..ja robię co
          innego - to normalne . A co do par homo...to wybacz ale moi znajomi którzy
          własnie sa gejami kłócą się o to ,że jeden chce do sklepu a drugi do
          pubu...albo o inne głupoty ..więc nie genaralizuj ....bo to jest najbardziej
          wkurzające ...:-) a bo my to a wy tamto ....głupota
    • Gość: Marcin Jeszcze jedno IP: 5.5R2D* / 203.151.38.* 17.02.04, 12:09
      > Fartuszek, bole glowy, wapory, migreny, okresy(???)...

      Dlaczego taki jest Twój wizerunek kobiety? Wmawiasz nam, że nienawidzimy
      kobiet? Skąd takie twierdzenie? Ja nie mam nic do kobiet, poprostu nie
      interesują mnie seksualnie i psychicznie.

      > jakby wam
      > pozowlono na legalne malzenstwa to dlaczego zaraz chcecie dzieci ktorych i
      > tak miec nie mozecie???


      Myślę, że większość ludzi ma potzrebę macierzyństwa. Ja jej jeszcze nie czuję,
      ale chciałbym mieć dziecko w przyszłości (własne). Ale wbrew pozorom adopcja to
      nie jedyna możliwość. Można pójść na "układ" z jakąś parą lesbijek. np. jedna
      urodzi moje dziecko (do zapłodenienia można doprowadzić z pominięciem stusunku
      seksualnego), a druga dziecko mojego partnera, w zamian możemy być dostawcami
      spermy dla ich własnych potrzeb ;-). Oczywiście one ponoszą zdecydowanie
      większe koszta - wszystkie problemy z noszeniem i urodzeniem, ale myślę, że
      można się jakoś dogadać.
      • hal3 Re: Jeszcze jedno 17.02.04, 12:47
        a co do dzieci ...to co napisłeś jest wstrętne i egoistyczne .....i świadczy
        tylko o tym jak niedojrzałe masz podejście do pojęcia : dziecko i jego
        posiadanie . Nie mozna mieć w życiu wszystkiego ..pamiętaj ... a dziecko to
        nie zabawka
        pozdr.
        • Gość: Marcin Re: Jeszcze jedno IP: 5.5R2D* / *.nida.ac.th 17.02.04, 12:58
          hal3 napisała:

          > a co do dzieci ...to co napisłeś jest wstrętne i egoistyczne .....i świadczy
          > tylko o tym jak niedojrzałe masz podejście do pojęcia : dziecko i jego
          > posiadanie . Nie mozna mieć w życiu wszystkiego ..pamiętaj ... a dziecko to
          > nie zabawka
          > pozdr.

          Wiem, że może moje słowa zabrzmiały brutalnie, ale nie chodziło mi o to by
          wskazywać moralne i filozoficzne pobudki do posiadania dziecka. Chciałem
          pokazać praktyczną drogę do ich posiadania przez pary homoseksualne. Wiem, że
          dziecko to nie zabawka, zresztą jeszcze mi daleko do posiadania potomstwa.
          Chciałem też pokazać, że wypowiadanie się za wszystkich gejów, że nie chcą mieć
          dzieci nie jest w porządku.
          • hal3 Re: Jeszcze jedno 17.02.04, 13:06
            ok ....spoko . Ale to normalne ,że częśc gejów tęskni do bycia rodzicami a
            częśc nie :-) przecież są normalnymi ludźmi jak wszyscy :-) Tak samo mają
            kobiety - nie wszyskie od razu mają instynkt macierzyński ...a wiadomo
            mozliwości jest wiele i tylko nasze sumienie i rozum zadecyduje o wszystkim
            pozdr.
      • dyson Re: Jeszcze jedno 17.02.04, 15:50
        No teraz to juz mnie zdenerwowales. Nie lubie pedalow i nie zamierzam sie z tym
        kryc, nie chcialbym by moj sasiad nim byl, nie chcialbym z nimi pracowac itp
        ale na sile nikogo leczyc nie zamierzam. Wasza sprawa, robicie co chcecie, ja
        was nie lubie i jest git. Ale z tymi dziecmi to juz przesada.
        Wychowywanie/adopotowanie dzieci w zwiazkach homoseksualnych powinno byc
        prawnie zabronione. Tak sie sklada ze dziecko powostaje z polaczenia genow
        ludzi dwoch roznych plci. Natura nas tak stworzyla ze tu potrzeba kobiety i
        mezczyzny i nie ma bata. Pomijajac juz samo zaplodnienie i urodziny dziecka nie
        wyobrazam sobie wychowania dziecka w takiej sytuacji. Na kogo ono wyrosnie, na
        jeszcze jednego pedala?
        Miejcie juz te swoje kluby, robcie pomiedzy soba co tam chcecie, ja was za to
        lubiec nie musze i nie bede, nie bede tez walczyl dopoki nie bedziecie mi
        wlazic ze wszystkich stron i opowiadac ze to jest normalne bo k... nie jest!
        Takie zachowanie wrecz wzmaga moja awersje i dopinguje podejscie do tematu na z
        mocnym negatywnym nastawieniem.
        • Gość: navia Re: do Dysona i Marcina IP: 212.33.92.* 17.02.04, 16:21
          Piszesz: Tak sie sklada ze dziecko powostaje z polaczenia genow
          > ludzi dwoch roznych plci.
          Nie widzę związku. Dziecko pary homoseksualnej też powstaje w ten sposób, nie
          przez pączkowanie.
          Pomijajac juz samo zaplodnienie i urodziny dziecka nie
          >
          > wyobrazam sobie wychowania dziecka w takiej sytuacji. Na kogo ono wyrosnie,
          na
          > jeszcze jednego pedala?
          Możliwe. Dziecko przejmuje przecież wzorce osobowe w pierwszej kolejności od
          rodziców. Przyznam, że to otwiera drogę do nadużyć, wykorzystywania dziecka,
          ale to samo może sie zdarzyć i niestety zdarza w tak zwanych "normalnych
          rodzinach", kiedy tatuś dobiera sie do synka czy córeczki, a matka udaje ze
          tego nie widzi, jesli nie jest wręcz zadowolona - w końcu dzicie zdejmują z
          niej część małżeńskich obowiązków. Ale zakładamy przecież, ze geje nie są
          zboczeńcami i ich chęć posiadania dzieci wypływa z takich samych pobudek jak i
          u innych. Przy okazji pytanie do Marcina:jak byś zareagował, gdyby w
          zaaranżowanym "związku" z parą les urodziła ci się dziewczynka? Przyjąłbyś i
          wychowywał jako własne dziecko? Zawsze mnie to ciekawiło.
          • larss Re: do Dysona i Marcina 17.02.04, 16:50
            Nie rozumiem twojego pytania. Dlaczego cie interesuje co by bylo jakby sie
            urodzila dziewczynka? To ma niby stanowic jakas roznice czy geje beda miec
            dziecko dziewczynke czy chlopczyka?
          • Gość: Marcin Re: do Dysona i Marcina IP: 5.5R2D* / *.nida.ac.th 17.02.04, 17:04
            > Gość portalu: navia napisał(a):
            > Przy okazji pytanie do Marcina:jak byś zareagował, gdyby w
            > zaaranżowanym "związku" z parą les urodziła ci się dziewczynka? Przyjąłbyś i
            > wychowywał jako własne dziecko? Zawsze mnie to ciekawiło.


            A skąd wniosek, że chcę chłopca? To jest dziecko, a Ty wprowadzasz tutaj jakieś
            zboczone podteksty seksualne. Jak by była dziewczynka było by OK. Liczy się
            miłość rodzicielska. Przyznam jednak, że wychowanie chłopaka było by dla mnie
            prostsze. Jak miałbym tłumaczyć różne kwestie dziewczynce, np. podczas
            dorastania? To było by trudne. Sam jestem mężczyzną, dlatego mógłbym przekazać
            wiedzę, jaka jest potrzebna tej płci do dorosłego życia. I żeby uprzedzić Twoje
            następne pytania: nie starałbym się go wychowywać na homoseksualistę. Zresztą
            nie wiem czy jest to w ogóle możliwe. Jedni są tak uwarunkowani, a drudzy
            inaczej. Powiem nawet, że wolałbym mieć heteroseksualnego syna, bo życie homo
            jest trudniejsze, a żaden rodzic nie chce źle dla swego dziecka. Dla niektórych
            posiadanie potomka to podstawowa sprawa w życiu, dlaczego zabrania się tego
            homoseksualistom? Ty chciałabyś być pozbawiona takiej możliwości?
            • larss Re: do Dysona i Marcina 17.02.04, 17:20
              Aha, dopiero teraz jak to wyjasniles Marcin to zaskoczylem o co tej kolezance
              chodzilo. Jej pytanie bylo tak absurdalne... Czyli to o to chodzi... Ze niby
              jak homoseksualisci to wychowuja dziecko na homoseksualiste... Nalezy jej sie
              nagroda na absurd miesiaca, jesli nie roku...
              • navia Re: odszczekuję 17.02.04, 22:49
                zeby nie było, ze otrzymawszy słuszny op... chowam głowę w piasek. Przepraszam
                wszystkich urażonych. Na zarzut, ze pytanie jest absurdalne, odpowiem tak -
                może i jest, może Wam się tak wydaje, ale tak mysli sporo ludzi i chcąc nie
                chcąc takim stereotypom się ulega. Nie jestem do Was źle nastawiona, chce sie
                tylko czegoś dowiedzieć. Jeżeli uznaliście mój ton za napastliwy, to
                przepraszam... przynajmniej wywołał szybką i konkretną odpowiedź. Ale: nie
                przypominam sobie, zebym użyła słowa "wychowanie", mówiłam tylko o przejmowaniu
                przez dziecko wzorców osobowych od rodziców, nie zaprzeczysz chyba, ze coś
                takiego istnieje? Jeszcze raz: nie miałam na mysli wtłaczania w dziecko
                jedynego słusznego wzorca postępowania przez rodziców homoseksualnych, maiąłm
                na mysli samoczynne przyswajanie tych wzorców przez dziecko. Dlatego napisałam,
                że możliwe jest, iż dziecko pary homoseksualnej również będzie homoseksualistą.
                NIe napisałam, że to byłoby złe. Jest mi dokładnie obojętne, kim byłoby Wasze
                dziecko. Nie uważam homoseksualistów za gorszych ani lepszych od hetero -
                zwłaszcza po Waszych odpowiedziach - a pomysł z posiadaniem dzieci przez pary
                homoseksualne, dla Was bezdyskusyjny, u wielu ludzi wzbudza nieufność i
                powstają wątpliwości, które chcemy wyjaśnić, nie napadając na siebie nawzajem.
                Jezeli moja odpowiedź Wam odpowiada, proponuję zakonczyć z wzajemnym
                szacunkiem ;) jesli nie, czekam na dalsze uwagi
            • gibki Re: do Dysona i Marcina 18.02.04, 02:23
              Gość portalu: Marcin napisał(a):
              > Sam jestem mężczyzną, dlatego mógłbym przekazać
              > wiedzę, jaka jest potrzebna tej płci do dorosłego życia.

              nie jestes mezczyzna - jestes gejem


              > następne pytania: nie starałbym się go wychowywać na homoseksualistę. Zresztą
              > nie wiem czy jest to w ogóle możliwe.

              mozliwe jak najbardziej - nazywa sie to homoseksualizm nabyty
              jako ze Ty bedziesz WZORCEM osoowym to dziecko bedzie skrzywione psychicznie

              > posiadanie potomka to podstawowa sprawa w życiu, dlaczego zabrania się tego
              > homoseksualistom? Ty chciałabyś być pozbawiona takiej możliwości?

              jak juz ktos Cie naprowadzal - nie mozna w zyciu miec wszystkiego
              jestes gejem wara - od dzieci
              pozbawiam Cie prawa bo to wbrew naturze - nie mozesz zaplodnic swojego partnera
              to nie mozesz miec dziecka
              jesli wykorzystasz lesby do tego znaczy sie ze dziecko jest instrumentem w
              Twoich rekach czyli masz je bo tak mowi Ci Twoj egoizm

              co do homoseksualistow jestem nietolerancyjny
              wlasnie z powodu checi posiadania przez nich dzieci jak i z powodu afiszowania
              swojej homoseksualnosci
    • larss Re: Pederastia-- ja w kwestii formalnej 17.02.04, 16:45
      Wyjatkowo glupkowaty post. Zdarzaly ci sie juz lepsze wystapienia na temat
      homoseksualizmu na tym forum. Chyba wyszedles z formy. To co tu piszesz to sa
      tylko twoje rojenia o tym co to jest homoseksualizm i homoseksualisci, ktore
      uwazasz za prawde chociaz pewnie nigdy w zyciu nie miales z zadna jednooplciowa
      para do czynienia. Stek bzdur i tyle. Wszyscy geje ktorych osobiscie znam: 1)
      nie nienawidza kobiet 2)nie osmieszaja tradycyjnych malzenstw 3) raczej nie
      marza o posiadaniu dzieci. Rowniez zaden z nich nie odgrywa kobiety. Ja sam ani
      moj facet tez nie. To naprawde nas nie rajcuje. Moze masz na mysli
      transseksualistow, czyli facetow ktorzy psychicznie sie czuja kobietami? To
      calkiem inna kategoria, nie majaca nic wspolnego z gejami. Dla ciebie
      oczywiscie to wszystko jedno. Ale coz, ignoranci ktorych celem jest
      bezinteresowne walczenie z jakiems zjawiskiem a nie zwiekszenie swojej wiedzy o
      nim, od zawsze karmia sie idiotycznymi sterotypami. I to im zupelnie wystarcza.

    • envi Re: Pederastia-- ja w kwestii formalnej 17.02.04, 23:50
      moje osobiste poglądy są takie że pary homoseksualne powinny mieć prawnie
      uznawane związki,w końcu żyją razem i powinni mieć te same prawa w stosunku do
      siebie co pary heteroseksualne które zawierają małżeństwo. To ułatwiałoby im
      życie i nie spychało na margines. Jeśli żyje się z kimś kilka lat i ta osoba ma
      np.poważny wypadek,a w szpitalu może odwiedzać ją tylko najbliższa rodzina to
      taki partner nie formalny jest w świetle prawa nikim,i chociażby z tego względu
      homoseksualiści i lesbijki powinni mieć prawo do legalizowania swoich związków.
      Jednak nie powinni adoptować dzieci ani nazywać takiego związku małżeństwem.
      Małżeństwo to kobieta i mężczyzna.
      • larss Re: Prawa gejów - ja w kwestii formalnej 18.02.04, 01:36
        W sumie to sie z toba zgadzam. Chodzi o rowne prawa i niedyskryminacje, a nie o
        nazewnictwo. Ja od paru lat jestem w zwiazku, pod kazdym wzgledem idealnym, z
        facetem. Niezalegalizowanym, chociaz tu gdzie mieszkam mozna to zalegalizowac,
        i prawdopodobnie w przyszlosci to zrobimy. Ale nie czuje sie i nie mam zamiaru
        sie czuc niczyjim malzonkiem. Nie zalezy mi na posiadadaniu certyfikatu
        zawarcia zwiazku malzenskiego, obraczek i tym podobnych dupereli. Nie zalezy mi
        na rzucaniu kieliszkami po szampanie o podloge, dostawaniu czyjegos
        blogoslawienstwa, bycia oglaszanym mezem i zona (mezem i mezem?) i malpowaniu
        innych konwenansow wymyslonych dla heteroseksualistow przez
        kosciol/instytucje/tradycje. Mam to gdzies. Chodzi mi o prawa dotyczace opieki,
        dziedziczenia, wspolnoty finansowej, itp. Jesli heteroseksualisci chca
        zatrzymac slowo "malzenstwo" dla swoich zwiazkow, niech im bedzie.

        A jesli chodzi o adopcje, to wydaje mi sie, ale jest to moje prywatne zdanie,
        poparte obserwacjami w tzw srodowisku gejowskim, ze raczej niewiele meskich par
        gejowskich chcialoby naprawde adoptowac dzieci. Marza o tym glownie lesbijki,
        ale te zawsze moga poprosic o mala przysluge znajoomego geja/niegeja i beda
        mialy wlasne dziecko, bez uachy jakiegos urzedala. Organizacje gejowskie robia
        duzo halasu o adopcje w imie wlasnie rownosci, ale moim zdaniem to jest
        marginalna sprawa. Samotne kobiety tez nie moga adoptowac dzieci. A przeciez
        moglyby tez je dobrze wychowac, tak samo jak para gejow. I jakos nie lamentuja
        nad tym. Chca miec dziecko to same sie o nie postaraja. A jak nie moga, bo sa
        bezplodne albo nie umieja sobie znalzec faceta ktory by mial ochote sie na nich
        polozyc, to coz, los tak chcial. Trzeba sie z tym pogodzic. To samo dotyczy
        gejow. Chca miec dziecko? Nie rusza lbem (i czyms jeszcze), znajda osobnika
        plci przeciwnej o podobnych marzeniach i je zrobia. Nie umieja? Nie moga? Nie
        chca? No coz, los tak chcial... Zycie jest sztuka rezygnowania z rzeczy mniej
        waznych na rzecz bardziej waznych. Nie mozna miec wszystkiego.
        • larss Re: Prawa gejów - ja w kwestii formalnej 18.02.04, 01:50
          Aha, a tym wszystkim ktorzy twierdza ze para pedalow wychowa pedala, chcialbym
          powiedziec, ze gdzies czytalem, ze praktyka (tak, takie przypadki nie sa juz
          tylko teoria) wskazuje, ze sporo ludzie wychowanych w zwiazkach gejowskich, gdy
          doroslo, nie mialo problemow z akceptacja homoseksualizmu swoich
          rodzicow/opiekunow, ale mialo klopoty z akceptacja homoseksualizmu u innych
          ludzi. Dziwne sie to wydaje, ale tak podobno bylo. Dzieci gejow wyrosly na
          homofobow.

          Byc moze jest to ten sam mechanizm psychologiczny, jak u jednego mojego
          znajomego, ktorego matka rozwiodla sie jak byl dzieckiem i wyszla za murzyna.
          Chlopak wyrosl na najwiekszego rasiste jakiego w zyciu osobiscie poznalem...
        • hal3 Re: Prawa gejów - ja w kwestii formalnej 18.02.04, 09:42
          Larss piszesz mądrze ..tylko błagam nie wyrażaj się z takim lekceważeniem o
          certyfikatach ,obrączkach i duperelach zwiazanych z małżeństwm u hetero ....bo
          mnie to obraża ( wcale tego nie uważam za duperele i jakąć tradycję narzuconą
          przez Kościół ) ....a po drugie ktoś mógłby pomysleć że trochę zazdrościsz ....
          Po drugie jeżeli ktoś twierdzi , że homoseksualistą mozna zostać przez
          wychowanie , to chyba nie wie o czym mówi , albo wykazuje złą wolę ....
          Jednoczesnie twierdzę , że dziecko nie jest zabawką i oczywiście kazdy moze je
          sobie zrobić i geje z lesbijkami i samotne panny i kawalerowie , zboczeńcy i
          normalni itd. ...ale o tym decyduje nasza dojrzałość zyciowa i stopień naszego
          egoizmu . Dziecko powinno mieć zawsze matkę ( płeć żeńska ) i ojca ( płeć
          męska ) i oni powinni sie kochać , żyć w zwiazku małżeńskim . dlaczego ?
          Proste : dziecko uczy się wzorców zachowań zarówno męskich jak i żeńskich ,
          miłość gwrantuje mu prawidłowy rozwój społeczny i umysłowy itd. wiadomo ,że w
          zyciu układa sie róznie..ale standard powinien być taki jak powyżej .
          Rozumiem takze , że geje i lesbijki mają jak wszyscy potrzebę bycia
          rodzicami ...ale w życiu dokonuje sie pewnych wyborów i nie możecie być
          rozkapryszonymi bachorami , które chcą wszystko bo im się to należy ....A jak
          nie to krzyczycie o nietolerancji ....
          Są pewne zdrowe standardy społeczne i międzyludzkie przyjęte dla dobra ogółu ,
          których nie nalezy burzyć ze względów osobistych ...myślę że dojrzali ludzie
          tak własnie myślą .....
          pozdr.
          • larss Re: Prawa gejów - ja w kwestii formalnej 18.02.04, 12:17
            Oczywiscie ze decyzja o posiadaniu dziecka powinna byc efektem dojrzalosci
            zyciowej a nie kaprysu... Niestety jest wielu ludzi (heteroseksualnych) ktorzy
            nigdy nie powinni miec dzieci. Tak samo jak jest z pewnoscia wielu
            homoseksualistow ktorzy byliby wspanialymi rodzicami. To naprawde nie zalezy od
            orientacji.

            Przpraszam za duperele. Nie, nie zazdroszcze, dla mnie to nie ma zadnego
            znaczenia, ale rozumiem ze dla kogos innego moze miec bardzo duze. Pozdr
            • hal3 Re: Prawa gejów - ja w kwestii formalnej 18.02.04, 12:26
              ok ...oczywiscie że wielu hetero nie nadaje się na rodziców i oczywiście wielu
              homo mogłoby być wspaniałymi rodzicami ...ale widzisz tak to zrobila natura ,
              że tylko kobieta z mężczyzną moze mieć dziecko :-) i wszelkie mieszanie sie w
              sprawy natury , w kazdym razie ja uważam za niebezpieczne i bezsensowne .
              Jeszcze raz potarzam , w życiu dokonujemy wyborów i nie mozemy mieć wszystkiego
              czego zapragniemy bez krzywdzenia innych ....Trzeba się z tym liczyć :-)
              W końcu własny interes i zaspokojenie własnych potrzeb to nie wszystko ....ale
              teraz wiele osób o tym zapomniało .....i stąd myśle po części te frustracje ,
              żądania itd.
              pozdr
              • larss Re: Prawa gejów - ja w kwestii formalnej 18.02.04, 14:22
                Mam nadzieje ze gdy piszesz ze wszelkie mieszanie sie w prawa natury uwazasz za
                zle, jestes w tym konsekwentna i nie odnosisz tego tylko i wylacznie do kwestii
                posiadania dzieci przez homoseksualistow. I ze jestes tez np. przeciwko
                dzieciom z probowki. Ale watpie zebys byla w 100 procentach konsekwentna, bo
                musialabys byc amiszem (amiszka?) lub czyms w tym stylu. Cala historia
                cywilizacji polega na walce z prawami natury. Natura wymyslila ze wieczorem
                robi sie ciemno, a rano jasno, po jaka cholere wiec zapalamy swiatlo, zamiast
                isc spac tak jak to robia kury??? Natura wymyslila ze sie starzejemy, a my
                uparcie sie staramy nie zestarzec i jak najpozniej umrzec. Natura wymyslila ze
                ktos jest ladny albo brzydki, po co wiec sobie robimy operacje plastyczne?

                Wiec ja bym raczej unikal argumentu o prawach natury. Jest bardzo wybiorczy.

                Poza tym natura wymyslila sposob poczecia, a nie opieki nad potomstwem. To
                zawsze zalezalo od spoleczenstw i ich rozwoju cywilizacyjnego. Pozdr
                • hal3 Re: Prawa gejów - ja w kwestii formalnej 18.02.04, 14:38
                  Larss są pewne reguły na tym świecie i WY - homo ich nie zmienicie ....
                  Już to napisałam poniżej : matka(kobieta) + ojciec(mężczyzna) = dziecko (
                  rodzina ) -najzdrowszy standard dla dziecka i ogólu społeczeństwa .Oczywiście
                  mozesz dalej pisać ,że homo mogliby być tacy i owacy ..ale to nic nie zmienia .
                  p.s.
                  A co do tekstu o prawach natury , to się nie udał :-) robi się ciemno i jasno i
                  zawsze tak będzie -nikt tego nie zmieni( choc co niektórzy próbują ...ale nie
                  wygrają :-) . Starzejemy się i tak będzie zawsze ,tak samo z pięknością i
                  brzydotą ...nic na to nie poradzisz .
                  pozdr.
                  • Gość: Marcin Re: Prawa gejów - ja w kwestii formalnej IP: 5.5R2D* / *.nida.ac.th 18.02.04, 16:04
                    > Larss są pewne reguły na tym świecie i WY - homo ich nie zmienicie ....
                    > Już to napisałam poniżej : matka(kobieta) + ojciec(mężczyzna) = dziecko (
                    > rodzina ) -najzdrowszy standard dla dziecka i ogólu społeczeństwa

                    A skąd takie mniemanie, że jest to jedyny słuszny model rodziny? Czy jeśli
                    dwóch facetów + dziecko tworzyło by rodzinę, i była by w niej miłość, to co w
                    tym złego? Dziecko rozumiałoby, że mogą być związki i homo i hetero, i oba
                    warianty są OK. To by niczego nie narzucało młodemu człowiekowi w określeniu
                    jego seksualności. Osobiście uważam, że w niczym by to nie przeszkadzało, aby
                    takie dziecko było szczęśliwe w takim modelu rodziny.

                    Należy opierać się na realnych przesłankach, a nie na wmawianiu, że kobieta i
                    mężczyzna są jedynie słusznym modelem, i jest tak, bo tak. Podaj konkretne
                    argumenty.

                    Geje nie są zboczeńcami seksualnymi, którzy chcą mieć dziecko z pobudek
                    egoistycznych i będą je traktować jak zabawkę.
                  • larss Re: Prawa gejów - ja w kwestii formalnej 18.02.04, 17:30
                    Najzdrowszy standard. Hmmm... Ten "najzdrowszy standard" jest odpowiedzialny za
                    spieprzone dziecinstwo milionow ludzi, ktorzy z tego powodu mieli duze problemy
                    w dalszym zyciu.

                    Wiec chyba przyznasz, ze optymalny, najzdrowszy standard nie zawsze
                    funkcjonouje tak jak nalezy. I wszyscy mamy na to praktyczne dowody.

                    A jak juz mowilem, raczej nie ma praktycznych dowodow na to ze jacys ludzie
                    zostali spieprzeni psychicznie przez to ze ich wychowala jednoplciowa para.
                    Pedaly wychowujace sobie pedalow to tylko rojenia idiotow, wyprodukowane przez
                    ich wyobraznie, niepoparte rzeczywistymi przypadkami. Bylo pare zbadanych
                    przypadkow, i wyrosli raczej na homofobow. Czyli na "perfekcyjnie
                    standardowych" osobnikow, jakich pelno na tym forum:))

                    Jak tez juz mowilem, nie nastaje na przyznanie prawa do aborcji gejom. Te prawa
                    sa surowe, dzieci sie oddaje "potencjalnie idealnym" rodzicom, i skoro samotna
                    kobieta nie moze adoptowac dziecka, to nie widze powodu dla ktorego geje by
                    mogli. Chociaz oczywiscie i samotna kobieta i geje mogliby sie lepiej wywiazac
                    z roli rodzica niz ci potencjalnie idealni. Tylko ze to dopiero zycie poazuje
                    czy decyzja byla sluszna czy nie. Nie ma gwarancji na sukces. I raczej tez
                    trudno o sprawdzona gwarancje na porazke.

                    Ale jednoczesnie oburza mnie, ze ktos twierdzi ze gej ktory zrobi dziecko
                    lesbijce robi to wylacznie z egoizmu i jest nieodpowiedzialny. Jest to bardzo
                    stronnicze twierdzenie. To ze rodzice maja inna orientacje, nie oznacza ze maja
                    zostac pozbawieni kredytu zaufania i ma sie im nie wierzyc ze zdaja sobie
                    sprawe z tego czego sie podejmuja i ze sa pelni dobrej woli wychowac dziecko na
                    pelnowartosciowego czlowieka. Takiego kredytu zaufania nie odmawia sie samotnym
                    kobietom, nie mowiac o pijakach i bandytach. Ale w czambul potepia sie
                    jakiegokolwiek homoseksualiste ktoremu przyjdzie do glowy postarac sie o
                    dziecko. To sie nazywa hipokryzja i podwojne standardy.

                    Dobra koncze bo zaczynam sie powtarzac.
                    • dyson Re: Prawa gejów - ja w kwestii formalnej 21.02.04, 11:22
                      Zwiazki gejow i lesbijek chocby formalne sa sprzeczne z natura, tym w jaki
                      sposob powstaje i rodzi sie czlowiek i z tego wlasnie powodu nie powinny miec
                      praw do tego by wychowywac dzieci. To ze w wielu rodzinach 'normalnych' dzieci
                      przezywaja czasem nawet i gehenne nie daje zadnego argumentu homosekusalistom w
                      kwestii wychowywania dzieci. Zachowania homoeseksulane nie sa zacgowaniami
                      normalnymi i choc w ogranoczonym stopniu mozna je tolerowac to uzurpowanie
                      sobie tych samych praw jakie maja normalne zwiazki jest ewidentnym naginaniem
                      podstaw biologicznych i spolecznych. Malpa nawet jakby zaczela cwierkac i tak
                      nie bedzie nigdy papuga.
    • sociopata Re: Pederastia-- ja w kwestii formalnej 18.02.04, 04:24
      alternatywni maja swoisty sposob prowadzenia dyskusji... po sposobie zadawania
      pytan wyraznie mozna rozpoznac pederaste, nie zeby on sie tego zapieral ale
      maja ten sam i powtarzalny styl, a to: 'skad wiesz ze tak jest?' Naprawde, w
      zadnej dyskusju na zaden temat-tak na oko powyzej przedszkola- nikt nie zada
      takiego pytania. Potem leca stwierdzenia 'operujesz stereotypami', 'czy masz
      brudne majtki', 'w moim romansie nikt nie jest kobieta', 'w moim romansie ten
      drugi jest kobieta (gra kobiete?!), 'czy naprawde nie ubierales w fatalaszki
      mamy/siostry', 'nie zaprzeczaj swojemu prawdziwemu 'ja', 'my lada moment, lada
      minuta bedziemy mieli malzestwa prawne', 'nawet dzieci bedziemy mogli kupowac',
      itp, itd. Dowiedzialem sie tez ze cipa to jest srom w galarecie. Doprawdy,
      jestescie smieszni, ktos kto nazywa 'to' sromem w galercie jest powaznie
      uposledzony i zapewniam was ze nie jestescie zepsuc mojej przyjemnosci lizania
      tej galarety w sromie czy jakos tak... Ale chyba nie chcecie zebym wam tu
      opowiedzial pare skeczykow o waszych intymnych czesciach i ich sposobach
      uzytkowania bo zapewniam was ze galareta cipiczna wyda wam sie zbawieniem po
      tym jak zamienilbym te wypowiedz x^x strone porno, ot tak, z korzonkami w
      czasach 'Kabaretu' i jego fikcjonariuszy. Spuszczam zaslone milosierdzia nad
      reszta.

      Jezeli chodzi o zapytanie skad JA to wiem, to spiesze podac ze wiem z
      publikatorow, a to jakis filmik ktos tam wlaczyl i widzialem jakiegos
      kicajacego chlopczyka, a to sasiad pederasta z ostatnia faza adidasa wlasnie
      myslacy powaznie o adopcji, jednoczesnie przyznajacy ze 'w swoim czasie byl
      kurwa'. Przyznaje ze po takich rewelacjach jako tolerancyjna osoba odwracalem
      glowe w druga strone zyczac mu w myslach szybkiego i pomyslnego zejscia.

      I dlatego podoba mi sie post (niestety nicka powyzej nie spamietalem za co
      bardzo przepraszam, ale trafnie to ujete):

      Gość portalu: Marcin napisał(a):
      > Sam jestem mężczyzną, dlatego mógłbym przekazać
      > wiedzę, jaka jest potrzebna tej płci do dorosłego życia.

      nie jestes mezczyzna - jestes gejem


      > następne pytania: nie starałbym się go wychowywać na homoseksualistę. Zresztą
      > nie wiem czy jest to w ogóle możliwe.

      mozliwe jak najbardziej - nazywa sie to homoseksualizm nabyty
      jako ze Ty bedziesz WZORCEM osoowym to dziecko bedzie skrzywione psychicznie

      > posiadanie potomka to podstawowa sprawa w życiu, dlaczego zabrania się tego
      > homoseksualistom? Ty chciałabyś być pozbawiona takiej możliwości?

      jak juz ktos Cie naprowadzal - nie mozna w zyciu miec wszystkiego
      jestes gejem wara - od dzieci
      pozbawiam Cie prawa bo to wbrew naturze - nie mozesz zaplodnic swojego partnera
      to nie mozesz miec dziecka
      jesli wykorzystasz lesby do tego znaczy sie ze dziecko jest instrumentem w
      Twoich rekach czyli masz je bo tak mowi Ci Twoj egoizm

      co do homoseksualistow jestem nietolerancyjny
      wlasnie z powodu checi posiadania przez nich dzieci jak i z powodu afiszowania
      swojej homoseksualnosci
      • kohol Re: Pederastia-- ja w kwestii formalnej 18.02.04, 09:33
        > A ja ciagle nie wiem dlaczego jedno z was jest zawsze takie feministyczne?
        > Jeden z was przyznal ze TO sie zdarza.

        Socio, bądź logiczny (to podobno męska cecha, ale ja jestem niestereotypowa),
        pliz: nie pisz "zawsze", skoro "się zdarza".
        • sociopata kohol jest pederasta bo cecha pederastow 18.02.04, 23:22
          to uzywanie 'argumentum ad personam' co widac na zalaczonym obrazku!
          • Gość: kohol Re: kohol jest pederasta bo cecha pederastow IP: *.crowley.pl 19.02.04, 09:21
            Ha ha ha :D
            Dobre :D
            Mam Ci wskazać cytaty, które świadczą o Twoim gejostwie?
            :D
      • larss Prawa gejów - ja w kwestii formalnej 18.02.04, 12:44
        Tak, wszyscy wiedza ze jestes specjalista od wykrywania homoseksualistow. Twoje
        wyostrzone meskie zmysly wyczuja ich na kilometr. Wszystko ich demaskuje - jak
        mowia, co jedza, jak pisza, jak wysmarkuja nos... Szkoda tylko ze demaskujesz
        tylko tych ktorzy nosza te jakies tam fartuszki. Jest pewnie i paru takich
        chociaz ososbiscie nie mialem przyjemnosci.

        Smieszne jest wasze utrzymywanie ze gej nie jest mezczyzna. Dzieki mentalnemu
        wyeliminowaniu gejow sposrod mezczyzn od razu wy sami sie czujecie jakbyscie
        dostali upgrade do wyzszej kategorii samcow. Swietny sposob na walke z
        kompleksami. Bo zycie takich jak wy uplywa na prezeniu piersi i pokazywaniu
        plytkim laskom jakie to z was sa bojowe koguty. A geje, na szczescie, nie musza
        sie silic na takie zalosne potrzasanie piorkami. Jezeli ja mam cos komus
        udowadniac, to tylko to ze jestem wartosciowym czlowiekiem, a nie mezczyzna. Bo
        mezczyzna sie urodzilem i kazdy to wie, a wartosciowym czlowiekiem caly czas
        ucze sie byc. I to jest moj cel w zyciu. Nie marnuje go na udowadnianie rzeczy
        oczywistych tak niektorzy niedojrzali heteroseksualistow.
    • envi Re: Pederastia-- ja w kwestii formalnej 18.02.04, 13:38
      chłopcy kochający inaczej,nie przejmujcie się krytyką Sociopaty!ciekawe czy do
      pań kochających inaczej też ma tyle ale...że np.nie są kobietami,tylko
      lesbijkami?
      W ogóle śmieszą mnie wszyscy faceci,którzy rzucają argumentami na temat
      rzekomego braku męskości u gejów,bo jeśli chodzi o dziewczynki -lesbijki
      okazuje się że te są ok. To nie homofobia, tylko seksizm.
      • gibki Re: Pederastia-- ja w kwestii formalnej 18.02.04, 14:45
        no u mnie to bardziej homofobia

        nie pasuja mi zarowno lesby jak i geje
        a ze tego w USA doswiadczylem az nadto to jestem bardzo konsekwentny

        tak w ogole to moja nietolerancja zrodzila sie wlasnie za granicami naszego
        ukochanego kraju
    • Gość: yorke odpowiadam IP: *.chello.pl 18.02.04, 20:24
      > Jezeli babskie cipy smierdza a owlosiona dupa mlodego chlopaczak pachnie
      > fiolkami
      jak cipa smierdzi to smierdzi i niewazne czy pedalom czy heterykom. z owlosiona
      duopa jest to samo - jak smierdzi to smierdzi i juz.

      > dlaczego, zaprawde, dlaczego skoro tak nienawidzicie kobiet
      Bzdura do kwadratu. kto ci powiedzial, ze geje nienawidza kobiet?

      > to dlaczego jeden z was odgrywa w 'malzenstwie' kobiete
      Chodzi Ci o to, ze jeden przyprawia sobie sztuczne cycki, albo chodzi w podomce
      i papilotach albo maluje paznokcie albo ma miesiaczke? nie czaje... Moze
      powinien udawac prawdziwego meskiego faceta - pierdziec, nie myc sie przez
      tydzien, bekac, jesc golonke z piwem i chodzic po domu w gaciach i slipkach z
      jajcami na wierzchu hehe no i lac swojego wspolmalzonka po ryju :)

      > Przeciez jak sie te tradycyjne malzenstwa zwalcza, neguje, osmiesza..
      Ale niektore malzenstwa sa smieszne czy to sie podoba czy nie. Same sie
      osmieszaja i robota pedalow nie jest do tego potrzebna.

      > to po kiego grzyba latacie jeden za drugim jak zajaczki na zielonej trawce,
      znowu z owlosiona dupa
      no bo tak hormony buzuja, ze chuopaki lataja. co w tym zlego? a co ty sie tak
      czepiasz tej owlosionej dupy? a jak sie ja ogoli to juz bedzie mozna legalnie
      latac?

      > A jakby wam pozowlono na legalne malzenstwa to dlaczego zaraz chcecie dzieci
      ktorych i tak miec nie mozecie???
      Mozemy, mozemy. Od stron technicznej to zaden problem bo plemniki sa tylko
      trzeba znalesc checi do posiadania dzieciaka i macice ktora przez 9 miesiecy
      przetrzyma potomka. no i za odpowiednia kase :)

      > Osobiscie wole ladnie rozwinieta cipe od waskich spodni mlodocianego
      > pederasty.
      Osobiscie tez nie lubie waskich spodni.
      • sociopata klasyk! To jest klasyk! Yorke, ty pedale: 18.02.04, 23:37
        dalczego dajesz sie az tak latwo zakwalifikowac do grupy gejacej? Przeciez
        uprzedzalem. Jezeli nazwiesz mnie ze jestem cwierc mezczyzna czy 7/15 kobieta
        to mnie nawet nie ruszysz a wy tymczasem, jeden przez drugiego, jak gaski: ja
        jethtem nie pedale ale gejem (pewnie wolisz byc 'gayem' bo to bardziej
        snobistyczne...). I jethtem meszczyznom. Jak jestes gejem to nie jestes
        mezczyzna, dobrze ci (jak to ten nick? Jakis taki nie do zapamietania...
        przepraszam...) gosc napisal. Mogl nappisac ze jestes pedalem, ale nie, on jest
        kultutalny i pisze jak jest: jestes pedalm. A ja sie pytam z ciekawosci ze
        pedelm + czy tez -? (czyli ten co wklada czy tez ma wkladanego... a moze pa
        raliam, huh?


        Gość portalu: yorke napisał(a):

        > > Jezeli babskie cipy smierdza a owlosiona dupa mlodego chlopaczak pachnie
        > > fiolkami
        > jak cipa smierdzi to smierdzi i niewazne czy pedalom czy heterykom. z
        owlosiona
        >
        > duopa jest to samo - jak smierdzi to smierdzi i juz.
        ===specjalista od wachania dup sie znalazl, hahahaha
        >
        > > dlaczego, zaprawde, dlaczego skoro tak nienawidzicie kobiet
        > Bzdura do kwadratu. kto ci powiedzial, ze geje nienawidza kobiet?
        ===nienawidzicie bo piszecie numery 'srom w galarecie', 'smeirdzaca cipa mnie
        nie interesuje', itp. Moze sa to umowne terminy dezaprobaty....
        >
        > > to dlaczego jeden z was odgrywa w 'malzenstwie' kobiete
        > Chodzi Ci o to, ze jeden przyprawia sobie sztuczne cycki, albo chodzi w
        podomce
        ===aaa, powiedz cos wiecej. Okazuje ze tajmnuczy przebierance nie sa ci ROWNIEZ
        obcy..


        >
        > i papilotach albo maluje paznokcie albo ma miesiaczke?
        ====TAK!!!!!!!!!!!!!Tylko, co z ta miesiaczka? Malujecie sie czy jak???????


        nie czaje...
        ===czisz, czaisz. Nie wykrecaj sie. O to mi wlasnie chodzi ze jedno z was jest
        kobieta jak potwierdzil jeden z was.



        Moze
        > powinien udawac prawdziwego meskiego faceta - pierdziec, nie myc sie przez
        > tydzien, bekac, jesc golonke z piwem i chodzic po domu w gaciach i slipkach z
        > jajcami na wierzchu hehe no i lac swojego wspolmalzonka po ryju :)
        ====hm, wlasciwie, to masz racje, taki wlasnie jest stereotyp mezczyzny.
        Zapraszam na golonke i piwo, hahahahha...


        >
        > > Przeciez jak sie te tradycyjne malzenstwa zwalcza, neguje, osmiesza..
        > Ale niektore malzenstwa sa smieszne czy to sie podoba czy nie. Same sie
        > osmieszaja i robota pedalow nie jest do tego potrzebna.
        -===dobra, wiekszosc malzenstw powinna byc uspiona TAK SAMO JAK i wiekszosc
        pedalskich malzenstw. Zgdzisz sie? Czy tez uwazasz ze wszyscy pederasci zonaci
        do facetow to anioly.

        ===Hey, byl tam jakis seryjny morderca-pederastaw historii ludzkosci????
        >
        > > to po kiego grzyba latacie jeden za drugim jak zajaczki na zielonej trawce
        > ,
        > znowu z owlosiona dupa
        > no bo tak hormony buzuja, ze chuopaki lataja. co w tym zlego? a co ty sie tak
        > czepiasz tej owlosionej dupy? a jak sie ja ogoli to juz bedzie mozna legalnie
        > latac?
        >
        > > A jakby wam pozowlono na legalne malzenstwa to dlaczego zaraz chcecie dzie
        > ci
        > ktorych i tak miec nie mozecie???
        > Mozemy, mozemy. Od stron technicznej to zaden problem bo plemniki sa tylko
        > trzeba znalesc checi do posiadania dzieciaka i macice ktora przez 9 miesiecy
        > przetrzyma potomka. no i za odpowiednia kase :)
        ====tak, zgadzam sie macie ten sam problem co i ja. Potrzebna i kasa i macica z
        tym ze ja na razie za darmo a potem wydaje mi sie ze bede placil mniej niz wy a
        z czasem coraz mniej podczas gdy wy coraz wiecej....
        >
        > > Osobiscie wole ladnie rozwinieta cipe od waskich spodni mlodocianego
        > > pederasty.
        > Osobiscie tez nie lubie waskich spodni.

        ==jestes nietypowym gejem. Ze stereotypowych obserwacji wynika ze waska dupa w
        bialych spodnaich to jest to. No ale widaac pomylilem sie. Przepraszam.
        • Gość: JA Re: klasyk! To jest klasyk! Yorke, ty pedale: IP: 80.51.255.* 18.02.04, 23:43
          zaraz ,chwilka, czy to są problemy z seksem ,czy z samotnością: trza gdzieś dać
          głos
          • sociopata Re: klasyk! To jest klasyk! 19.02.04, 04:20
            nie zmieniaj tematu. Skup sie na temacie: dlaczego jedno z was zawsze udaje
            kobiete? Czy naprawde tak trudno na to pytanie odpowiedziec?
    • sociopata Re: Pederastia-- ja w kwestii formalnej 18.02.04, 23:41
      acha, padlo pytanie czy ja wybaczam kobietom ze sa lesbijkami. oczywiste jest
      ze pederasci sa dobrze przygotowani do dyskusji (ktora dzis jakos wypadla wam
      blado- widocznie nie ma jakisch tytanow dyskusyjnych) i przestudiowali moje
      dziela przy pomocy wyszukiwarki. Otoz prawda jest ze osobiscie toleruje
      lezbijki jezeli sa ladne i nie wygladaja jak typowa lesba o topornych rysach
      jak na pierwszej stronie gazety gdy pokazano jakies dwie dziwoje z
      podbeskidzia. Poza tym mam nadzieje ze nie przyprawiaja sobie sztucznych
      kutasow bo to jest juz czyste wariactwo.
      • Gość: ja Re: Pederastia-- ja w kwestii formalnej IP: 80.51.255.* 18.02.04, 23:47
        a twoja tolerancja to wiesz komu na co?! ŻYJ I DAJ ŻYĆ INNYM
        • sociopata Re: Pederastia-- ja w kwestii formalnej 19.02.04, 04:21
          sluchaj, skup sie na temacie. To nie jest watek o tolerancji. To jest watek na
          ktorym sie pytam dlaczego jedno z was sie przebiera za kobitke?
    • sociopata No wiec jak to jest z tym przebieraniem sie w 21.02.04, 14:32
      szmatki kobiece? Bo ze sie przebieracie to juz ustalone przez jednego z was,
      reszta oczywiscie zaprzecza i niemrawo probuje posadzac mnie o 'gejowskie
      ciagoty'- poczekacie jeszcze troche na to, hehehe). A wiec, DLACZEGO jedno z
      was przyjmuje role panienki a drugie chlopca? Nawet jak dwoch kulturystow jest
      pedalami w zwiazku to tez jeden z nich jest ten 'miekciejszy' w kolanach...
      • Gość: yorke jestes strasznie ograniczony.. no ale trudno IP: *.chello.pl 21.02.04, 21:38
        Nie pomyle sie jesli powiem, ze przebiera sie moze mniej niz 1% gejow, zreszta
        jest tez troche heteroseksualistow-facetow ktorzy nie sypiaja z facetami ale
        lubia sie ubierac w kobiece ciuszki. Owszem - geje sa na ogol jakimis tam
        fetyszystami, ale nie ponczoch tylko np. miesni, ladnej umiesnionej klaty,
        ciuchow hip-hopowo-skate'owskich, czasami choc rzadko mundurow i wszelkich
        uniformow albo skór.

        Jak facet szuka faceta to szuka FACETA a nie kobity. I nie potrzebuje do tego
        substytutow w postaci przystawiania sobie sztucznych cyckow jak w Seksmisji. A
        ze sa geje kobiecy? jasne, ze sa. Nie sa kompletnie w moim typie, choc bywa ze
        ja jestem w ich. Ale bez wzajemnosci hehe. Ja lubie normalnych meskich i juz.

        Sa geje, ktorzy lubia sex analny i go nie lubia. Z tych co lubia czesc jest
        aktywna, pasywna albo aktywno-pasywna. A w pary dobieraja sie tez wzgledem tej
        opcji. Nie znam par z ktorych obaj faceci sa aktywni albo tylko pasywni. To nie
        ma nic wspolnego z przyjmowaniem roli kobiety/chlopca. Takie okreslenie jest
        wymyslem tych heterykow, ktorzy chca jakos sobie dopowiedziec jak TO wyglada.
        To ze meski facet lubi byc pasywny w analu albo aktywny w oralu nie przestaje
        nadal dla nas byc meskim facetem. To takie durne heteryki jak ty uwazaja
        inaczej.
Pełna wersja