kiedy facet nie chce kontaktu...

14.03.10, 21:24
...czy ten kontakt poprostu urywa czy "gra" i udaje,ze wszystko jest
o.k??? Jak ogolnie poznac,ze mezczyzna nie chce kontaktu,a moze
inaczej,ze...tak bardzo mu na znajomosci nie zalezy?Czy sa jakies
konkretne sygnaly???Dzieki za odpowiedzi.

    • lolcia-olcia Re: kiedy facet nie chce kontaktu... 14.03.10, 21:28
      Jak jesteś ułomna to nawet syreny alarmowe i plakaty "Nie odzywaj
      się..spadaj..itp." nie dotrą do małego móżdżku.
    • drwallen nie ma 14.03.10, 21:30
      nie ma - ja kiedyś do takiej jednej przestałem po prostu przychodzić po kilku
      tygodniach codziennego spotykania bo stwierdziłem, że druga którą w tym czasie
      też bolcowałem była fajniejsza.

      Chłop babie tłumaczyć się nie musi.
      • drwallen Re: nie ma 14.03.10, 21:31
        a zapomniałem dodać, że wtedy normalnie odbierałem od niej telefony tylko
        mówiłem, że jutro nie przyjdę i że muszę kończyć, aż ona w końcu się pewnie
        zdenerwowała i przestała do mnie dzwonić i nawet mówić "cześć" na mieście :D
        Tak, że mam teraz z nią całkowity luz jak byśmy się nigdy nie znali.
    • tow.ortalion Re: kiedy facet nie chce kontaktu... 14.03.10, 21:41
      Ale o jaki kontakt chodzi ?
      • lolcia-olcia Re: kiedy facet nie chce kontaktu... 14.03.10, 21:43
        Znalazł sobie inną laskę od bzykania i lodzika.
        • tow.ortalion Re: kiedy facet nie chce kontaktu... 14.03.10, 21:47
          lolcia-olcia napisała:

          > Znalazł sobie inną laskę od bzykania i lodzika.

          =============================

          To już wymieniłaś już dwa kontakty. ;)
          • lolcia-olcia Re: kiedy facet nie chce kontaktu... 14.03.10, 21:50
            Ufff jak dobrze, że już:)))
            • tow.ortalion Re: kiedy facet nie chce kontaktu... 14.03.10, 22:35
              lolcia-olcia napisała:

              > Ufff jak dobrze, że już:)))
              >

              ========================

              No już, już !
              ;)
              • lolcia-olcia Re: kiedy facet nie chce kontaktu... 14.03.10, 22:44
                Tow jesteś chyba najśmieszniejszym facetem na tym forum, szacun:D
                • tow.ortalion Re: kiedy facet nie chce kontaktu... 14.03.10, 22:51
                  lolcia-olcia napisała:

                  > Tow jesteś chyba najśmieszniejszym facetem na tym forum, szacun:D

                  ==================================

                  Najśmieszniejszym :(

                  To znaczy takim, z którego wszyscy się śmieją ? :(

                  Smutny udaję się teraz na zasłużony spoczynek.

                  Dobranoc
                  • lolcia-olcia Re: kiedy facet nie chce kontaktu... 14.03.10, 22:55
                    może źle napisałam najzabawniejszym:)bo czytając Twoje posty zawsze się śmieję:)
                    menka mnie zjedzie za to wyznanie;DDD

                    > Smutny udaję się teraz na zasłużony spoczynek.
                    >
                    > Dobranoc

                    Uchi do góry Towarzyszu! Dobranoc:)
                • mausi12 Re: kiedy facet nie chce kontaktu... 14.03.10, 23:13
                  Dziekuje,ale nie rozumiem dlaczego facet nie moze powiedziec,ze
                  konczy i juz?
                  Poznalam faceta i zaczyna mnie powoli frustrowac jego
                  zachowanie.Pisze sms-a,ze "jutro bedzie pisac do mnie,ze lubi mnie
                  na 100%"Ja czekalam,a on...nic.Napisalam mu sms-a co jest z nim,ale
                  nie odpisal.Tak bylo nie pierwszy raz....
                  Wkurzylam sie i napisalam e-mail,ze nie chce sie narzucac i nie bede
                  mu przeszkadzac.Na nastepny dzien napisal,ze przeprasza za powolne
                  odpowiedzi.Nie wiem co mam myslec.Wiem,ze on ma jakies problemy w
                  pracy,ale czy to prawda?...tez nie wiem.Mowi:"jutro zadzwonie" -i
                  nie dzwoni."Napisze"-i nie pisze.Rozumiecie takie zachowanie???Ma
                  jakas babe na boku,czy rzeczywiscie duze problemy w pracy,ze tak sie
                  zachowuje?Nigdy nie mialam faceta,ktory tak postepowal.Czaami on
                  pisze sms-a codziennie,a czasami nie odzywa sie 5 dni.Moze to
                  normalne,a ja jestem jakas glupia,ale nie rozumiem-nic nie rozumiem
                  przez takie zachowanie.Moze wy spojrzycie na to z boku i ocenicie?
                  • yoko0202 ale co 'kończy'? 15.03.10, 09:33
                    mausi12 napisała:

                    > Dziekuje,ale nie rozumiem dlaczego facet nie moze powiedziec,ze
                    > konczy i juz?

                    bo nie dzwoni codziennie i nie wysyła smsów na dobranoc?
                    o ile dobrze rozumiem, to Wy się znacie niedługo, tak?
                    nie jestem tym facetem, ani żadnym innym na ten przykład, ale podpowiem - to
                    jest zdaje się najnormalniejszy facet na świecie, który ma swoje życie, mnóstwo
                    zajęć, i póki co raczej nie jest zakochany w Tobie na śmierć i życie, ale też do
                    końca obojętna mu nie jesteś, bo w końcu jakoś się odzywa (może ja jestem jakaś
                    inna, ale jeżeli ktoś jest mi kompletnie obojętny i kompletnie mnie nie
                    interesuje, to ja się kompletnie nie odzywam, w ogóle, zero, nul, bo jaki sens).

                    wpadłaś chyba w typowo kobiecą pułapkę, która polega na tym, że po kilku/nastu
                    dniach/tygodniach znajomości kobieta po prostu śmiertelnie się nudzi i stresuje,
                    że on nie dzwoni, podczas gdy on pracuje, maluje przedpokój, naprawia samochód i
                    załatwia sprawy w skarbówce.

                    osobiście poznałam tylko JEDNEGO faceta w życiu (a lat na koncie już parę mam),
                    który od samego początku dzwonił i pisał dzień w dzień, po kilku tygodniach
                    wyszło na to, że cały swój wolny czas chce poświęcać mnie i tego samego oczekuje
                    z mojej strony - zmęczył mnie tym przeraźliwie, wytrzymałam 4 miesiące.

                    jeżeli masz problem z czekaniem na telefon czy sms, to po prostu przy następnej
                    okazji umów się z nim, że to ty zadzwonisz, następnie zajmij się swoim życiem na
                    jakiś minimum tydzień, i wtedy zadzwoń i zaproponuj spotkanie; jeżeli natomiast
                    po tylu dniach niewidzenia/niesłyszenia wciąż nie będzie chętny, no to raczej
                    odpuść.
                    • tow.ortalion No kontakt przecież ;) (n/t) 15.03.10, 09:50


                      • mausi12 Re: No kontakt przecież ;) (n/t) 15.03.10, 13:09
                        Dzieki za madra odpowiedz.Ja rzeczywiscie nie znam go dlugo,a
                        konkretnie-nie pisze z nim dlugo.Teraz sa to jakies 3 miesiace.
                        Wiem,ze mu na mnie zalezy,ale od momentu jak ma stresy w pracy to
                        jest inny i ja to czuje.W sumie rozumiem go,bo wiem jak stres
                        potrafi wykonczyc.To jest pierwszy facet w moim zyciu,ktorego nie
                        moge kompletnie wyczuc,moze dlatego,ze...go nie znam,a on jest caly
                        czas taki "wirtualny".Chce sie teraz z nim spotkac,bo wreszcie chce
                        go poznac.Nie wiem,moze jak go poznam to mi sie nie spodoba?Chce
                        poprostu wiedziec z kim ja w ogole pisze.Przeczucie mam bardzo
                        dobre,ale wiesz jak to ze znajomosciami przez internet.Ja go
                        poprostu nie znam i dlatego te wszystkie watpliwosci"moze to,a moze
                        tamto".Ja mam dobra intuicje do ludzi,ale naprawde ciezko jest kogos
                        poznac przez pisanie do tej osoby...i tylko przez pisanie.
    • opcja-0 Re: kiedy facet nie chce kontaktu... 21.03.10, 22:58
      pewnie to zależy od faceta, jeden będzie udawał a inny prosto z mostu powie, lub
      przestanie się odzywać
      • mausi12 Re: kiedy facet nie chce kontaktu... 24.03.10, 00:34
        Jak powie prosto z mostu,albo sie przestanie odzywac-to jeszcze
        rozumiem,ale dlaczego moze udawac,ze wszystko jest dobrze???Po co
        robi takie rzeczy?Po co przedluza kontakt?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja