Mam problem, kurde. I to przez babę!

26.03.10, 09:17
Moja pani rozwaliła wczoraj auto. :(

Jedna z galerii w moim mieście wydzieliła parking dla niepełnosprawnych i kobiet. No rewelacja!
Wjazdy i wyjazdy oraz boksy są tam szersze i nad nimi wiszą lampki. Zielona - wolny boks, czerwona - zajęty, żeby baba nie taranowała zaparkowanych już aut.
Niestety ulic dla kobiet, w tym dla mojej pani jak dotąd jeszcze nie wydzielono i to jest przyczyna wczorajszej wieczornej stłuczki mojej kobity.

To jest taka nowoczesna i niebanalna kobieta, bizneswoman, niezależna, samodzielna itd., itp.
Ale zaraz po stłuczce pierwszy telefon wykonała do mnie, a nie na policję, do ubezpieczyciela czy po pomoc drogową.
I beczy mi w słuchawkę, jak dzieciak. Musiałem przerwać oglądanie fajnego filmu w TV!
Auto jest (albo było) jej, ale kupione za moje. :(
Tak więc jestem w plecy niezłą sumę i to przed zajączkiem. :(
A chciałem jej kupić jakieś perfumy. Jej strata!
Najgorsze jednak jest to, że muszę teraz wcześniej wstawać i odwozić ją do roboty, bo ona pojęcia nie ma jak kursuje miejska komunikacja, no i nowe wiosenne buty by jej tam podeptali.

Ech, ciężkie jest życie mężczyzny z babą. Nie dziwię się, że faceci nie garną się do wspólnego pomieszkiwania.

Tak tylko chciałem się tu wyżalić, bo mam spierniczony, słoneczny weekend. :(

Wy też tak macie?
    • modrooka Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 09:23
      > To jest taka nowoczesna i niebanalna kobieta, bizneswoman, niezależna, samodzie
      > lna itd., itp.

      Jak się ma nowoczesną i niebanalną kobietę to trzeba cierpieć.

      > Wy też tak macie?

      Mój przyszły miś nie będzie tak miał. Ja oprócz tego że sama potrafię prowadzić
      samochód jestem w stanie poruszać się też komunikacją miejską i nie zgubić się.
      A i buty mam na takie okazje. Inna sprawa też bym z rykiem w takiej sytuacji
      zadzwoniła do misia bo kto jak nie miś najlepiej pocieszy i pokrzyczy, ale i
      przyjedzie na odsiecz.
      (Tyle tytułem autopromocji)
      • tow.ortalion Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 09:38
        modrooka napisała:

        > > To jest taka nowoczesna i niebanalna kobieta, bizneswoman, niezależna, sa
        > modzie
        > > lna itd., itp.
        >
        > Jak się ma nowoczesną i niebanalną kobietę to trzeba cierpieć.
        >
        > > Wy też tak macie?
        >
        > Mój przyszły miś nie będzie tak miał. Ja oprócz tego że sama potrafię prowadzić
        > samochód jestem w stanie poruszać się też komunikacją miejską i nie zgubić się.
        > A i buty mam na takie okazje. Inna sprawa też bym z rykiem w takiej sytuacji
        > zadzwoniła do misia bo kto jak nie miś najlepiej pocieszy i pokrzyczy, ale i
        > przyjedzie na odsiecz.
        > (Tyle tytułem autopromocji)

        ======================================

        Dzięki serdeczne za dobre słowo i okazane mi współczucie.

        Lżej mi teraz na duszy. W portfelu też. :(

        Za bardzo chyba rozpieściłem tę moją panią. :(
      • maly.jasio A ja mam pytanie: 26.03.10, 14:52
        Czy ew. Misiowi wolno bedzie obnosic sie z Misiem na klacie,
        czy bedzie musial go sobie, zgodnie z obecna moda, zgolic?
        • modrooka Re: A ja mam pytanie: 26.03.10, 15:05
          To zależy od wielkości misia
      • masher Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 14:58
        a kola sama zmieniasz? :D
        • modrooka Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 15:06
          Nie wiem, nie miałam okazji, aczkolwiek podejrzewam że jednak wchodziłaby opcja:
          Misiu, buuuuu złapałam gumę. Co ja mam zrobić? Przyjedziesz?
    • rach.ell Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 09:38
      nie przesadzaj, to tylko samochod...kazdemu moze sie zdarzyc...
      • tow.ortalion Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 09:49
        rach.ell napisała:

        > nie przesadzaj, to tylko samochod...kazdemu moze sie zdarzyc...

        ==================================

        Wiem przecież o tym, toteż dyplomatycznie i kurtuazyjnie zapytałem ją najpierw czy jej się nic nie stało, chociaż bardziej interesował mnie stan mojego w końcu samochodu.

        Oczywiście, że każdemu może się zdarzyć, ale wczoraj zdarzyło się to tylko jej i jakiemuś nieszczęśnikowi, któremu wjechała w tyłek.

        Połowę filmu straciłem też przez to !
    • mechanik.z.pomu Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 09:55
      Się ciesz, że nie mieszkasz z kordetem
      • kordet Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 22:12
        Mieszkanie ze mną nie byłoby aż takie trudne-bardzo lubię sprzątać, zmywać
        naczynia, prać i prasować :)
    • haldeman79 Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 10:24
      tow.ortalion napisał:

      > Moja pani rozwaliła wczoraj auto. :(

      Samochód to tylko samochód, naprawi się albo kupi inny a dobra Pani to skarb nie
      do podrobienia.

      Moje słońce też rozwaliło samochód, dodam że permanentnie i co z tego? Ano nic,
      tym bardziej że w jej przypadku to facet był gorszym kierowcą:)
    • menk.a Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 10:43
      Zieeeew.:P
    • dzikoozka Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 13:18
      Nie nie mamy. jak prawdziwa feministka pomykam tramwajem a
      Pan Mąż jeździ nową Hondą ;)) to dopiero mozna się pociać. Dzie ja
      byłam jak Cię rozdawali????
      • tow.ortalion Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 14:39
        dzikoozka napisała:

        > Nie nie mamy. jak prawdziwa feministka pomykam tramwajem a
        > Pan Mąż jeździ nową Hondą ;)) to dopiero mozna się pociać. Dzie ja
        > byłam jak Cię rozdawali????

        ==============================

        Hm... Gdyby Cię naprawdę kochał kupiłby dwie używane Hondy.;)
        Mnie nie rozdawali. Sama mnie wzięła ;(
        • dzikoozka Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 29.03.10, 12:30
          i tak bym nie chciała takiej używanej ;) Nikt mi nie bedzie NIC
          kupował, same se kupie jak bedę chciała, jako feministka
          prawdziwa! ;)
          A Ty sie tak dałeś wziać? ;))

          • ziereal Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 29.03.10, 12:38
            dzikoozka napisała:

            > i tak bym nie chciała takiej używanej ;) Nikt mi nie bedzie NIC
            > kupował, same se kupie jak bedę chciała, jako feministka
            > prawdziwa! ;)
            > A Ty sie tak dałeś wziać? ;))
            >

            może towarzysz jest po prostu łatwy;)
            • tow.ortalion Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 29.03.10, 21:29
              ziereal napisała:


              > może towarzysz jest po prostu łatwy;)

              =========================

              Hm.....

              Widzę, że muszę jeszcze popracować nad sobą. ;)
    • kordet Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 14:04
      Jest dorosła i płacze ? Dziwne.
      • nanai11 Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 14:39
        Raczej samodzielna nie jest, skoro ma auto kupione za kase od faceta.
        • tow.ortalion Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 14:47
          nanai11 napisała:

          > Raczej samodzielna nie jest, skoro ma auto kupione za kase od faceta.

          --------------------

          Miała wybór to tak wybrała.
          Swoją kasę przepuszcza w Rossmannie, Solarze i w Spa :(
          Tak już ma, dlatego myślę ją wymienić na inny, mniej rzucający się w oczy i moje
          uszy model;)
          • nanai11 Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 14:52
            Ja tez wydaję w tychze sklepach, i auto samodzielnie kupiłam. I mieszkanie też.
            Nie myl pojecia kobiety samodzielnej od kobiety wiszącej na facecie, Nawet tak
            fajnym jak Ty.
            • ziereal Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 14:58
              cóż, może laskę ortaliona nie stać na to.W końcu nie kazdy zarabia tyle co Ty ;).

              ale clue - zgadzam się.
              • tow.ortalion Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 15:17
                ziereal napisała:

                > ale clue - zgadzam się.

                -------------------------

                Z jakim clue się zgadzasz ?
                • ziereal Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 16:08
                  clue - wiszenie na facecie.
                  tutaj widoczne.
                  • tow.ortalion Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 16:14
                    ziereal napisała:

                    > clue - wiszenie na facecie.
                    > tutaj widoczne.
                    >
                    ------------------------------------

                    Nie lubisz wisieć na facecie? Nawet w tańcu?
            • tow.ortalion Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 15:17
              nanai11 napisała:

              > Ja tez wydaję w tychze sklepach, i auto samodzielnie kupiłam. I mieszkanie też.
              > Nie myl pojecia kobiety samodzielnej od kobiety wiszącej na facecie, Nawet tak
              > fajnym jak Ty.

              ---------------------------------

              Szkoda, że naprawdę samodzielna kobieta nie wiesza się na facecie, bo to
              oznacza, że nigdy na mnie nie zawiśniesz. :(
              • rach.ell Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 16:25
                ja wisze na moim mezu i dobrze nam z tym:) on tak lubi najbardziej,
                ewentualnie siedze na nim, tak tez przyjemnie;)
                • tow.ortalion Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 21:58
                  rach.ell napisała:

                  > ja wisze na moim mezu i dobrze nam z tym:) on tak lubi najbardziej, ewentualnie siedze na nim, tak tez przyjemnie;)

                  =====================================

                  Zdecyduj się w końcu Rachell kiedy jest Tobie i jemu przyjemniej.
                  Bo już sam nie wiem, co jest lepsze, wisząca na mnie, czy siedząca na mnie kobieta. Tak czy owak czuję, że jestem chyba zawsze coś stratny :(
                  • rach.ell Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 27.03.10, 14:52
                    no i tutaj wlasnie zgody nie ma....;)
      • lacido Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 29.03.10, 21:04
        kordet napisał:

        > Jest dorosła i płacze ? Dziwne.

        to pewnie na samą myśl o zdeptanych butkach w tramwaju :P
    • lolcia-olcia Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 21:58
      To jedna z tych sytuacji gdy związek z kobietą się nie opłaca;p
      • tow.ortalion Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 22:14
        lolcia-olcia napisała:

        > To jedna z tych sytuacji gdy związek z kobietą się nie opłaca;p

        ===========================================

        Jaka Ty mądra Lolcia jesteś!
        Że też inne kobiety musiały kończyć inne szkoły :(
        Z Tobą to ja bym mógł nawet.... ech. Idę spać.

        Dobranoc
        • lolcia-olcia Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 22:19
          Tow a Twoja pani wie, że piszesz na forum?
          • tow.ortalion Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 22:25
            lolcia-olcia napisała:

            > Tow a Twoja pani wie, że piszesz na forum?

            ======================================

            A jak myślisz? he, he
            Ogląda jakieś pierdy Kocham Cię Polsko, czy cóś.
            To skąd ma wiedzieć?
            Ona wie, że niebawem się rozstaniemy i to jest chyba ważniejsza dla niej
            informacja, niż jakieś tam forum. ;)
            • lolcia-olcia Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 22:32
              Bzy serca jesteś, komu ona będzie się na ramieniu wypłakiwała?

              > Ogląda jakieś pierdy Kocham Cię Polsko, czy cóś.
              przecież to najgorsze barachło szkoda na to czasu, ale ok kto co lubi...

              > To skąd ma wiedzieć?
              Wystarczy od czasu do czasu zainteresować się tym co robisz;)
              • tow.ortalion Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 22:40
                lolcia-olcia napisała:

                > Bzy serca jesteś, komu ona będzie się na ramieniu wypłakiwała?
                >
                > > Ogląda jakieś pierdy Kocham Cię Polsko, czy cóś.
                > przecież to najgorsze barachło szkoda na to czasu, ale ok kto co lubi...

                =====================================

                Serce mam wielkie i niebawem wolne :)
                Ona tak ładnie potrafi płakać, że i ramię stosowne odnajdzie. ;)

                Sama widzisz, jak trudno jest o wspólny temat, który nie jest związany z barachłem ;)
                Też uważam, że szkoda na to czasu, ale ja przynajmniej mam wtedy czas. ;)
    • stephanie.plum Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 26.03.10, 22:47
      współczuję uszczerbku w portfelu, jednak
      czytając różne rzeczy, które piszesz ostatnio, odnoszę wrażenie, że
      jesteś bardzo - szczęśliwie - zakochany.

      a to jest powód do radości.

      gratuluję!
      • nanai11 Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 27.03.10, 09:59
        Ortalion, jesteś naprawdę fajny facet. Tym bardziej pragnę odpowiedzieć, że nie
        zwykłam wisieć na nikim. Wyznaję w życiu liczenie na siebie. Sprawdza sie i
        tobie tez radze. Nie narzekam mimo to na brak powodzenia. Pewnie właśnie dlatego
        nikt nigdy nie napisze o mnie że rozwaliłam coś on mi kupił. Na tobie takze
        nie mam zamiaru wisiec, jednak za kawe wspólną dałabym Ci zapłacić))))
    • kaczyoddechgiocondy Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 27.03.10, 10:00
      Jejku ... Gdzie Ci prawdziwi mężczyżni? Uczynni, służący pomocą i wsparciem...Współczuję Twojej kobiecie. Trafiła jej się stłuczka, zapewne roztrzęsiona odruchowo pomyślała o Tobie, tak jak się myśli o bliskiej osobie w chwili, bądz co bądz nieszczęścia, a Ty zniesmaczony całą sytuacją żalisz się , że musiałeś przerwać oglądanie filmu. Żałosne.
      • nanai11 Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 27.03.10, 10:18
        Problem w tym że żal jest wiekszy bo auto za jego kase kupione. To jest żenada.
    • tow.ortalion Circa 2 tys. zł. 27.03.10, 12:32
      jestem w plecy. O mandacie i zwyżce składki ubezpieczeniowej już nie wspomnę.

      Chociaż nie. Mandat pani obiecała zapłacić ze swoich. :) Dobre i to.

      Na paliwo teraz więcej wydaję i mam mniej snu, bo nadkładam kilometrów odwożąc
      moją panią. :(

      I tak mi zejdą ze 2 tygodnie.

      Korzystając z kiepskiej pogody, bo słońce też w ten weekend gdzieś przepadło,
      próbowałem wyjaśnić mojej pani pewne niuanse z zakresu prawa o ruchu drogowym,
      zwracając szczególną uwagę, że ruszając spod świateł nie należy kończyć
      poprawiania makijażu. Niestety miła w moim rozumieniu pogawędka zakończyła się
      płaczem i krzykiem mojej pani. Z niewyraźnego bełkotu udało mi się wyłowić tylko
      poszczególne słowa o jakimś sknerze, liczygroszu i braku uczuć i empatii.

      Ona nie rozumie, że uczucie nie ma przecież nic wspólnego z pozbyciem się w
      ciągu ułamka sekundy dwóch klocków, które w końcu na ulicy nie leżą.

      Pani trzasnęła drzwiami i poszła dwie ulice dalej do koleżanki.

      A ja po "rozmowie" z nią czuję się winny tej stłuczki, mimo że mnie tam nawet
      nie było. Po prostu to moja wina. Jak zwykle zresztą. :-O

      Ech... do dupy ten weekend. :(
      • ziereal Re: Circa 2 tys. zł. 27.03.10, 12:38
        tow.ortalion napisał:

        >
        > Ech... do dupy ten weekend. :(


        cóż, przykro mi..
      • fragile_f Re: Circa 2 tys. zł. 29.03.10, 19:42
        Ja jak rozwalilam samochod, to zalatwilam wszystko sama - naprawe,
        ubezpieczenie, mandat, komunikacje miejska, policje. Mezczyzna zostal
        poinformowany, razem powzdychalismy nad zderzakiem i tyle.

        Byloby mi wstyd przyjac samochod od faceta, rozwalic go i nie zaplacic za
        naprawe i zwyzke ubezpiecznia. I jeszcze wymagac podwozenia do pracy. LOL. I to
        ma byc nowoczesna, niezalezna kobieta? :D

        Sorry, ale jak sie jest z ksiezniczka, to sie znosi to z godnoscia i w milczeniu ;)
      • lacido Re: Circa 2 tys. zł. 29.03.10, 21:06
        tow.ortalion napisał:

        Niestety miła w moim rozumieniu pogawędka zakończyła się
        > płaczem i krzykiem mojej pani. Z niewyraźnego bełkotu udało mi się wyłowić
        tylko poszczególne słowa o jakimś sknerze, liczygroszu i braku uczuć i empatii.
        Ona nie rozumie, że uczucie nie ma przecież nic wspólnego z pozbyciem się w
        > ciągu ułamka sekundy dwóch klocków, które w końcu na ulicy nie leżą. Pani
        trzasnęła drzwiami i poszła dwie ulice dalej do koleżanki.

        jesteś pewny że nie piszesz o 5-letniej córce??
    • green-chmurka Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 27.03.10, 16:06
      Wygon babe z domu, bedziesz mial spokoj.
      • lolcia-olcia Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 27.03.10, 16:12
        Podobno już polazła do psiapsióły na ploty i obowiązkowo gorzkie żale jacy to są
        beznadziejni inni kierowcy :)
    • lacido Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 29.03.10, 21:03
      nie, my tak nie mamy, nasze mózgi nie mają wielkości ziarnka grochu i zapoznanie
      z funkcjonowaniem komunikacji miejskiej nie jest dla nas niemożliwe :)
    • kobieta-myslaca Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 29.03.10, 21:51
      :) a mnie sie zdaje, ze chciales wlasnie wszem i wobec wykrzyczec ze
      poczules sie przez to zdarzenie w koncu mezczyzna:)
      • tow.ortalion Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 29.03.10, 22:10
        kobieta-myslaca napisała:

        > :) a mnie sie zdaje, ze chciales wlasnie wszem i wobec wykrzyczec ze
        > poczules sie przez to zdarzenie w koncu mezczyzna:)


        ================================

        A ja Ci napiszę tylko, że Twój nick jest ściśle skorelowany z Twoim postem.
        Może jedynie wykreśliłbym z Twojej wypowiedzi sformułowanie "w końcu".
        Bo o swoim końcu nie chciałbym tu pisać.

        ;)

        pozdrawiam.
        • nanai11 Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 29.03.10, 22:45
          Fajnie być z frajerem. Tak sądze.
          • tow.ortalion Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 29.03.10, 22:47
            nanai11 napisała:

            > Fajnie być z frajerem. Tak sądze.

            =======================

            ????????????????

            Czy możesz rozwinąć swoją wypowiedź?
            • lacido Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 29.03.10, 22:49
              a której części nie rozumiesz??
              • nanai11 Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 29.03.10, 22:51
                Samochód kupi, zaproponuje że mandat zapłaci, do pracy wozi, i jeszcze czuj sie
                winny.... Mądra kobieta z tej twojej pani.
                • tow.ortalion Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 29.03.10, 23:12
                  nanai11 napisała:

                  > Samochód kupi, zaproponuje że mandat zapłaci, do pracy wozi, i jeszcze czuj sie
                  > winny.... Mądra kobieta z tej twojej pani.

                  -----------------------------

                  Ech, Wy wszystkie.
                  Widzę teraz, że nie warto!
                  • grassant Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 31.03.10, 12:20
                    tow.ortalion napisał:
                    > Ech, Wy wszystkie.
                    > Widzę teraz, że nie warto!
                    >
                    niby taki tegies jesteś, znasz sie na psach, a nie zauważyłeś, jak balona z
                    ciebie robią i śmieją się na swoich bankiecikach?
                    • tow.ortalion Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 31.03.10, 20:59
                      grassant napisał:

                      > niby taki tegies jesteś, znasz sie na psach, a nie zauważyłeś, jak balona z
                      > ciebie robią i śmieją się na swoich bankiecikach?

                      ---------------------------------------

                      Nie wiem co to są te bankieciki i nie czuję się dziś taki tagies. :(
                      Na bankietach, na których ja bywam nikt się ze mnie nie śmieje.
                      Śmiejemy się w towarzystwie razem z różnych innych rzeczy.

                      Nie czuję też, żeby ktoś ze mnie robił balona, a ci którzy się śmieją z mojego
                      nieszczęścia muszę trochę zmartwić: 2k to nie jest suma, która w jakiś znaczący
                      sposób może wpłynąć na stan mojego budżetu.

                      No niestety nie potrafię jeszcze rozróżnić gdzie jest granica pomiędzy frajerem
                      a dżentelmenem. :(
                      Nigdy zaproszona przeze mnie kobieta nie płaciła za siebie w kinie, kawiarni czy
                      w restauracji.
                      Hołduję po prostu dwóm starym żydowskim maksymom:

                      1. "Pan nie myśl jak oszczędzić, myśl pan jak zarobić !"
                      2. "Nie sztuka robić, sztuka zarobić !"


                      P.S.
                      Znam się na kotach starych panien tylko. O psach nie mam pojęcia niestety. :(
                      • lolcia-olcia Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 31.03.10, 21:03
                        Tow...mój Ty ideale;)))
                        • tow.ortalion Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 31.03.10, 21:30
                          lolcia-olcia napisała:

                          > Tow...mój Ty ideale;)))

                          =============================

                          A nie frajerze?

                          Zarumieniłem się ;)
                          • lolcia-olcia Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 31.03.10, 21:31
                            ideale ;)
          • kobieta-myslaca Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 29.03.10, 22:52
            ee frajerem to nie jest bo niby dlaczgo:)
            dziwi mnie tylko podejscie do dwoch klockow bylo i nie ma bedzie co
            wspominac:)
            • tow.ortalion Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 29.03.10, 23:14
              kobieta-myslaca napisała:

              > ee frajerem to nie jest bo niby dlaczgo:)
              > dziwi mnie tylko podejscie do dwoch klockow bylo i nie ma bedzie co
              > wspominac:)

              ----------------------------

              Tia...
              Ale wspominać będę tylko ja :(
              Ona robi to raczej niechętnie. :(
    • pompeja Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 29.03.10, 23:03
      Ojejku, jaki jesteś biedny żuczek robaczek! Popłacz sobie, chyba przed okresem
      jesteś co?
    • nikt_inny Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 30.03.10, 11:23
      Ty skończysz oglądać TV i nikt nie będzie Tobie przerywał.
      Ona nauczy się rozkładu komunikacji...
      perfumy kup - na pocieszenie - zawsze można nimi zabić brzydkie zapachy a
      autobusach, (niektóre lumpy brzydko pachną, chyba robią kupę w spodnie żeby było
      im cieplej :)
    • sootball Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 30.03.10, 12:26
      związałeś się z jakąś niepełnosprawną życiowo dziewczynką?
      • ypsilon Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 30.03.10, 13:09
        Wow, jaki problem ? To raczej ona ma - słucha Twojego zrzędzenia :))
    • marta.uparta Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 30.03.10, 13:22
      Miałam w swoim życiu kilka słuczek, wszystkie spowodowane były przez
      facetów (a to jednemu nagle zachciało skręcać się w prawo z
      środkowego pasa, a ja jechałam grzecznie swoim prawym; a to pan nie
      zauważył że stoję sobie na skrzyżowaniu na czerwonych i władował mi
      się w tył; jeszcze inny pan zapomniał że jest na podporządkowanej a
      wydawało mu się że jestem tak daleko i tak wolniutko jadę), połowę
      blach w samochodzie mam wymienionych z powodu takich właśnie panów,
      którym się wydaje, że ulice sa stworzone tylko dla nich. Nie
      narzekam, bo nie tylko, że jak mi gdzieś błotnik podrdzewieje to na
      skutek takiej stłuczki mogę go sobie za fri wymienić na nowy, to
      jeszcze pan Romek tak pomyśli, że z odszkodowania zostanie mi kilka
      stówek na nowe buty.
      A po policję nie ma co dzwonić. Do banalnych stłuczek policja nie
      przyjeżdża, albo trzeba czekac dwie godziny. Od pewnego czasu wożę
      ze sobą taki wzór oświadczenia dla sprawcy i poszkodowanego.

      A Ty nie kłam że miałeś spieprzony weekend, bo mogłeś poczuć się
      przez chwilę taki męski, ważny i zaradny. A mężczyźni to lubią.
    • masher Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 30.03.10, 13:27
      nie chce marudzic ale nie wiem czy bym z takim dzieckiem mial ochote nawet wypic
      herbate a co dopiero sie probowac wiazac. zrozumialbym gdyby ta osobka ma max 10
      lat. ale ona nie dosc ze nie jest odpowiedzialna za sama siebie to jeszcze
      wyglada na niezrownowazona psychicznie osobke.
    • ejdika Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 30.03.10, 13:59
      ale sobie Panią wybrałeś, no, no...

      Gameo
    • tugen_axalla Re: Mam problem, kurde. I to przez babę! 31.03.10, 21:09

      Dobrze że nie wziąłeś jej auta na hol. Znam opowieść (raczej z brodą) o takim
      przypadku, w opowieści oba auta do remontu :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja