tow.ortalion
26.03.10, 09:17
Moja pani rozwaliła wczoraj auto. :(
Jedna z galerii w moim mieście wydzieliła parking dla niepełnosprawnych i kobiet. No rewelacja!
Wjazdy i wyjazdy oraz boksy są tam szersze i nad nimi wiszą lampki. Zielona - wolny boks, czerwona - zajęty, żeby baba nie taranowała zaparkowanych już aut.
Niestety ulic dla kobiet, w tym dla mojej pani jak dotąd jeszcze nie wydzielono i to jest przyczyna wczorajszej wieczornej stłuczki mojej kobity.
To jest taka nowoczesna i niebanalna kobieta, bizneswoman, niezależna, samodzielna itd., itp.
Ale zaraz po stłuczce pierwszy telefon wykonała do mnie, a nie na policję, do ubezpieczyciela czy po pomoc drogową.
I beczy mi w słuchawkę, jak dzieciak. Musiałem przerwać oglądanie fajnego filmu w TV!
Auto jest (albo było) jej, ale kupione za moje. :(
Tak więc jestem w plecy niezłą sumę i to przed zajączkiem. :(
A chciałem jej kupić jakieś perfumy. Jej strata!
Najgorsze jednak jest to, że muszę teraz wcześniej wstawać i odwozić ją do roboty, bo ona pojęcia nie ma jak kursuje miejska komunikacja, no i nowe wiosenne buty by jej tam podeptali.
Ech, ciężkie jest życie mężczyzny z babą. Nie dziwię się, że faceci nie garną się do wspólnego pomieszkiwania.
Tak tylko chciałem się tu wyżalić, bo mam spierniczony, słoneczny weekend. :(
Wy też tak macie?