małomówna kobieta

05.04.10, 14:14
Często słyszy się zarzuty mężczyzn ile to kobiety potrafią 'paplać' i że wam
już od tego głowy pękają; jak to strasznie nie macie ochoty wysłuchiwać tych
przydługich serenad o sukienkach, butach i tuszach do rzęs.
Ale czy faktycznie pozytywnie reagujecie na kobiety małomówne? Bo ja właśnie
za taką się uważam (nie jest to jakaś autoreklama;)), wyrażam się zazwyczaj
krótko i zwięźle, ale to właśnie czasem bywa kłopotliwe. Odnoszę wrażenie, że
mężczyźni jednak oczekują, że kobieta 'zagada' rozmowę, a oni będą tylko
przytakiwać. Nie wiem może tak już jesteście przyzwyczajeni?
Ostatnio usłyszałam od jednego faceta zarzut dlaczego nic nie mówię, bo
kobieta przecież musi dużo gadać. A potem stwierdził, że w sumie to
dobrze, bo nie ma nic gorszego niż bez przerwy nawijające kobiety.
No i to podobno my nie wiemy czego chcemy...
Czy to nie jest tak, że jednak oczekujecie od kobiet, że będą zarzucać tematy
do rozmowy żeby wam się nie nudziło (bo jednak przedłużająca się cisza za
fajna nie jest)? Zauważyłam też, że jak ja czasem nie rzucę jakiegoś tematu do
rozmowy, to męski towarzysz z którym akurat przebywam też nic nie wymyśli...
A może przebywam w towarzystwie dziwnych facetów, albo jestem nudziarą (czas
spojrzeć prawdzie w oczy;))

A... i wiem, że mam dziwne problemy;)
    • wicehrabia.julian Re: małomówna kobieta 05.04.10, 14:58
      wyemancypowana.panna napisała:

      > A może przebywam w towarzystwie dziwnych facetów, albo jestem nudziarą (czas
      > spojrzeć prawdzie w oczy;))

      doszłaś do wszystkiego sama, więc po co ten wątek?
    • allerune Re: małomówna kobieta 05.04.10, 16:36
      ważna jest treść, forma ma drugorzędne znaczenie

      jeśli kobieta mówi ciekawe rzeczy, to może mówić, jeśli ma przynudzać to lepiej
      żeby się zamknęła

      najgorsze są takie, które nie mają nic wartościowego do przekazania
      • chmielowa.panna Re: małomówna kobieta 14.04.10, 22:11
        Wazna jest treśc - zgoda, jednak to w jaki sposob ktos przekazuje tresc jest dla
        mnie nie mniej wazna... znam pewna dziewczyne, ktora wyrazajac radosc i
        ekscytacje brzmi tak jak wowczas gdy jest znuzona i wszystko jej jedno... czasem
        mysle, ze podczas przezywanego orgazmu brzmi dokladnie tak samo...i prawde
        powiedziawszy nie przepadam za jej towarzystwem wlasnie z tego powodu... - lubie
        przezywac z kims emocje chocby w rozmowie i wspolnym smiechu etc.

        Ja bardzo czesto mowie glupoty... specjalnie i swiadomie... nawet po to, by
        rozladowac atmosfere... Zreszta zawsze bylam raczej chlopczyca wiec dla mnie to
        sytuacja normalna..

        A co do glownego postu - nie sadze, abys byla nudziara. Masz do siebi dystans,
        jak sadze, a to juz wyklucza Cie z kregu najwiekszych nudziarzy. Poza tym
        wydajesz sie byc usmiechnieta dziewczyna. Pozdrawiam wszystkie ciotki-samo zlo i
        wujkow-dobra rada.
    • seth.destructor To nie o to chodzi 05.04.10, 16:39
      Kobiety dużo gadają, mało mówią. W tym całym słowotoku znajduje się
      bardzo mało interesujących informacji. Takie dziecięce gaworzenie
      bez sensu. Mężczyźni gadają po pijaku, kobiety na trzeźwo i dlatego
      bez wódki tego się wytrzymać nie da...
      • chmielowa.panna Re: To nie o to chodzi 14.04.10, 22:17
        Znam zasadę, ze gdy nie ma się nic mądrego do powiedzenia, lepiej milczeć. Jeśli
        by ja wyznawać, żylibyśmy w głuchym grobowcu... Po to mamy dar mówienia, by moc
        się nim dzielić z innymi...choć szanuje stanowisko niektórych, którzy nie chcą
        być słuchaczami i preferują towarzystwo swoje i martwej natury.

        Poza tym, tak mi się zdaje, ze i jedna i druga strona, więcej gada niż działa =
        przegadane maloefektywne działania.
    • dystansownik Re: małomówna kobieta 05.04.10, 17:03
      Wszystko o czym piszesz ma sens, ale imho dużo zależy od indywidualnych przypadków.
      Po pierwsze, dużo gadać można z sensem lub bez niego. W pierwszym przypadku
      sprawa jest jasna, w drugim jest trochę gorzej. Po drugie, jak facet należy do
      przebojowych gadatliwych, to milcząca kobieta będzie dla niego w sam raz. Ja
      należę do raczej nierozgadanych facetów i powiem szczerze, że z dziewczyną,
      która nie potrafiłaby zainicjować rozmowy na pewno bym nie wytrzymał, bo po
      prostu w ogóle byśmy nie rozmawiali.
      • avital84 Re: małomówna kobieta 05.04.10, 17:44
        Mój były mówił na mnie radyjko i uważał, że za dużo mówię, a za mało go słucham.

        Mój obecny seducer uważa, że jestem małomówna i raczej wytyka mi to jako wadę -
        a sam jest bardzo wygadany. I fakt jest tak, że to on zadaje miliony pytań, a ja
        na nie głównie odpowiadam.

        I tak źle i tak niedobrze.
        • miaowi Re: małomówna kobieta 05.04.10, 18:27
          Mój ostatni seducer się wręcz strasznie gniewał, że jestem małomówna.
          • baalsaack Re: małomówna kobieta 08.04.10, 08:26
            Seducer? Co to za pomysł, żeby tak mówić?

            Wydawało mi się, że w Polsce mówimy po polsku.
    • lolcia-olcia Re: małomówna kobieta 05.04.10, 19:38
      Jak mówisz od rzeczy to skarb, ale gdy mówi coś ciekawego to nawet zbytni
      słowotok nie przeszkadza :)
      • mrk000 Re: małomówna kobieta 05.04.10, 21:23
        Kobiety bardzo rzadko mówią coś ciekawego swoim mężczyznom. Na uczelni, w pracy
        - owszem, ale mężczyzn najczęściej zanudzają. Najgorzej jest jak kobiecie wydaje
        się, że mówi ciekawie, albo, że mężczyzna ma ochotę słuchać. Osobiście wolę
        takie, które przynudzają i o tym wiedzą, bo wiedzą kiedy przestać i zamilknąć.
        • avital84 Re: małomówna kobieta 05.04.10, 21:31
          Kurcze, czy Wy naprawdę uważacie, że kobiety są nudne?

          To, które tematy są ciekawe, a czym Was tak zanudzamy?

          A może trafiacie na takie kobiety. Ja znam wielu ciekawych mężczyzn i wiele
          ciekawych kobiet i takich mężczyzn, którzy przynudzają oraz kobiety, które
          smęcą. Ale dlaczego zakładacie, że generalnie kobiety nie mają nic do powiedzenia.
          • mrk000 Re: małomówna kobieta 05.04.10, 22:06
            Nie uważam kobiet za nudne. Uważam, że nawet inteligentna kobieta potrafi zachowywać się przy swoim mężczyźnie jak nudziara albo idiotka i mówić bez sensu. Najgorsze jest kiedy taka sobie myśli, że jest "seksowna, znająca swoja wartość i inteligenta".
            Nie jestem ślepy. Czytam forum, ale rzadko piszę. Większość z was to obgadujące inne kobiety, złośliwe przekupki. I podobnie jest w rzeczywistości. Każda myśli, że im bardziej chamska będzie w stosunku do innej kobiety tym będzie ciekawsza. Niestety. Na co dzień też nie mam ochoty słuchać obgadywania i złośliwości (delikatnie mówiąc). Bo prawda jest taka, że kobiety najczęściej pieprzą przy nas głupoty na temat innych kobiet.

            A wymagacie, żeby mężczyźni byli dla was mili.
            • avital84 Re: małomówna kobieta 05.04.10, 22:09
              Hmmm...ja omijam tematy obgadywania innych ludzi. Co więcej, w moim poprzednim
              związku to mój były bawił się w ploty i obgadywanie.

              Jeśli ktoś nie mam kompleksów to nie dowartościowuje się mówiąc o innych.
              Generalnie dla mnie to nudny temat i nie wierzę, że o tym właśnie przede
              wszystkim rozmawiasz z własną kobietą.
              • mrk000 Re: małomówna kobieta 05.04.10, 22:25
                forum.gazeta.pl/forum/w,150,109651528,109651727,Re_potrzebuje_faceta_na_wesele_.html
                Proszę bardzo - przykład pierwszy z brzegu - zakompleksione babsko, które nie rozumie luźnego i żartobliwego podejścia do tematu autorki wątku.

                To ma udowodnić, że kobiety w każdy temacie potrafią taką bezsensowną krytykę przemycić i dlatego uważam, że nie są dobrymi kompanami do rozmowy. Skończyłem temat. Ślepe nawet tego nie widzicie.
                • avital84 Re: małomówna kobieta 05.04.10, 22:33
                  Oświeciło mnie. ;) ;D
                • wyemancypowana.panna Re: małomówna kobieta 07.04.10, 18:26
                  Mrk000 dziwny z ciebie facet. Na początku pisałeś z sensem, żeby potem
                  spointować wszystko banalnym:'kobieta - zło wcielone' i oświadczyć wszem i
                  wobec, że skończyłeś dyskusję. Ale można i tak.

                  Zgadzam się, że panuje jakaś dziwna moda na "kto komu bardziej pojedzie ten
                  bardziej cool", ale nie tylko wśród kobiet. Wystarczy chociażby poczytać to
                  forum. Takie czasy, mnie też to nie bawi i nie lubię takich gierek, no ale cóż,
                  takie czasy mamy urocze.
                • chmielowa.panna Re: małomówna kobieta 14.04.10, 22:21
                  Dziewczyna zwyczajnie nie ma poczucia humoru.
              • gekon010 Re: małomówna kobieta 08.04.10, 07:49
                1. "ja omijam tematy obgadywania innych ludzi" ----"to mój były bawił się w
                ploty i obgadywanie"
                2. "ktoś nie mam kompleksów to nie dowartościowuje się mówiąc o innych"----"to
                mój były bawił się w ploty i obgadywanie"
                3. "Generalnie"
    • poprioniony Re: małomówna kobieta 05.04.10, 22:27
      > wyrażam się zazwyczaj krótko i zwięźle

      Tak, a teraz popatrz ile smiecia z siebie wyrzucilas.
    • masher Re: małomówna kobieta 05.04.10, 22:42
      mi to bez roznicy :P byle babka mowila z sensem i ciekawie. w przeciwnym wypadku
      przestawiam sie w tryb standby i zachodze w odwiedzanie w glowie mojego pudelka
      w ktorym nic nie ma :]
      • tugen_axalla Re: małomówna kobieta 06.04.10, 00:05
        Z tym pudełkiem dobry skecz ;-))
        • masher Re: małomówna kobieta 06.04.10, 01:16
          aby kazdy pojal w czym rzecz zapodam moze linka ;)

          o pudelkach

          a swoja droga to warto moze by zapytac kobietki czemu one zawsze musza sie
          wtryniac w to nasze puste pudelko i najchetniej by je wyrzucily jako niepotrzebne :D
          • modrooka Re: małomówna kobieta 06.04.10, 08:56
            Ja tam podziwiam to wasze puste pudełko. Bardzo chciałabym umieć myśleć o
            niczym. Teraz łażę na jakąś jogę z medytacją i się tego uczę. Musze się
            pochwalić, że raz mi się już nawet przez moment udało zachować ciszę w głowie i
            byłam z siebie dumna. Fajna sprawa, jak nie nachodzą żadne durne myśli z d..y.
            • masher Re: małomówna kobieta 06.04.10, 11:37
              tylko ze to nie chodzi o to aby myslec o niczym tylko po prostu niemyslimy :D
              cos na zasadzie odwiedzenia pudelka w ktorym odtwarzaja muzyke i filmy pozniej
              idziesz do pustego i nihuhu cisza, spokoj i nikogo nie ma. czysty odpoczynek ;)
              • modrooka Re: małomówna kobieta 06.04.10, 11:40
                Ooo no więc o to to mi chodzi :)
                Taka jedna wielka pucha - czarna dziura. Fajne. Podoba mnie się to
                • senseiek Szczerze?? Ojj, nie chciala bys.. :) 07.04.10, 14:01
                  > Ooo no więc o to to mi chodzi :)
                  > Taka jedna wielka pucha - czarna dziura. Fajne. Podoba mnie się to

                  Szczerze?? Ojj, nie chciala bys.. :)
                  Mozg trzeba stymulowac, bo bez tego synapsy zanikaja..
            • senseiek Ja to nawet jak pracuje to o niczym nie mysle.. ;) 07.04.10, 13:59

              > Ja tam podziwiam to wasze puste pudełko. Bardzo chciałabym umieć myśleć o
              > niczym. Teraz łażę na jakąś jogę z medytacją i się tego uczę. Musze się
              > pochwalić, że raz mi się już nawet przez moment udało zachować ciszę w głowie i
              > byłam z siebie dumna. Fajna sprawa, jak nie nachodzą żadne durne myśli z d..y.

              Ja to nawet jak pracuje to o niczym nie mysle.. ;)
              Ot po prostu wciskaja sie klawisze i program gotowy.. ;)
              • izqa22 a ja jestem babą... 08.04.10, 10:19
                ..i też mam pudełko nicości, co mnie niekoniecznie cieszy, bo wtedy
                wpadam w stan zawieszenia, wyłączam się. i teraz wyobraźcie sobie,
                że stanie mi się tak w samochodzie, jak prowadzę :P na szczęście nic
                się jeszcze nikomu nigdy nie stało ;)

                co do tematu. jako baba mogę jedynie napisać, że rozmowa to
                podstawa. o czymś. a jak się "coś" mężczyźnie nie podoba/nudzi/nie
                interesuje to niech powie, do cholery, a nie ma później pretensji,
                że zanudzam/gadam bez sensu. proste?
                poza tym, dlaczego by nie porozmawiać o mężczyznach, którzy gadają
                jak najęci o niekoniecznie ważnych/ciekawych sprawach? głupie
                stereotypy panują...
    • lepian4 Re: małomówna kobieta 06.04.10, 09:07
      Skoro jestes malomowna, to stresc to prosze tak, by bylo krotko i zwiezle.
      Inne panie, ktore tez tu tak ochoczo podkreslaja, ze sa malomowne, powinny mniej
      opowiadac o zupelnie nieistotnych rzeczach!
    • aska567 Re: małomówna kobieta 06.04.10, 09:12
      niektóre kobiety naprawdę mało mówią...udaje im sie nic nie gadac
      przez 5 min w ciagu dnia i zdarza sie, ze jak śpią :P
    • allessane Re: małomówna kobieta 06.04.10, 19:36
      Dobrze sobie wytłumaczyłaś, nasze odpowiedzi nic więcej istotnego ci nie powiedzą;)
    • senseiek Ja mniej mowie do ludzi w realu przez miesiac.... 07.04.10, 14:03
      > Ale czy faktycznie pozytywnie reagujecie na kobiety małomówne? Bo ja właśnie
      > za taką się uważam (nie jest to jakaś autoreklama;)),

      Dziwne, ze nazywasz siebie "malomowna" i az tyle piszesz..
      Ja mniej mowie do ludzi w realu przez miesiac, niz Ty tutaj napisalas textu.. ;)
      • wyemancypowana.panna Re: Ja mniej mowie do ludzi w realu przez miesiac 07.04.10, 18:38
        Już któraś z kolei osoba 'czepia się', że dużo piszę. Wyjaśniam - pisanie to
        zupełnie inna kwestia. Prowadzić konwersację też potrafię, ale nie mogę
        powiedzieć, że 'mam gadane'; nie zdarza mi się tak zwany słowotok.
        Wielu pisarzy było stroniącymi od ludzi samotnikami, a więc dużo nie mówili, a
        jednak byli pisarzami. Takie luźne porównanie, mam nadzieję, że w obrazowy
        sposób wyjaśni, co ma wyjaśnić.

        Poza tym zostawmy już mnie. Możecie sobie zakładać, że buzia mi się nie
        zamyka... Co mi do tego i tak was nie przekonam. Temat miał być bardziej ogólny.
        Jaki w ogóle jest wasz stosunek do małomównych kobiet. O ile uważacie, że takie
        są (może mi się tylko wydaje, że mało mówię, chociaż, jak napisałam ostatnio
        zaczęto zwracać na to uwagę, więc chyba coś w tym jest).
        Się rozpisałam i pewnie znowu będziecie mieć ubaw jaka jestem 'małomówna'.
        • senseiek Do sierpnia nie powiem tyle slow, co Ty napisalas 07.04.10, 18:45
          > Jaki w ogóle jest wasz stosunek do małomównych kobiet.

          Nie lubie.

          A jak gada za duzo, to zawsze mozna wsadzic jej do ust, i juz nie bedzie mogla nic mowic.. :P

          > Się rozpisałam i pewnie znowu będziecie mieć ubaw jaka jestem 'małomówna'.

          Do sierpnia nie powiem tyle slow, co Ty w tej dyskusji napisalas.. :P
          • wyemancypowana.panna Re: Do sierpnia nie powiem tyle slow, co Ty napi 07.04.10, 18:52
            Nie przesadzaj, bo zapomnisz języka w gębie;P
            • senseiek Re: Do sierpnia nie powiem tyle slow, co Ty napi 07.04.10, 19:39
              > Nie przesadzaj, bo zapomnisz języka w gębie;P

              Moj jezyk sluzy do czego innego... ;P
              • wyemancypowana.panna Re: Do sierpnia nie powiem tyle slow, co Ty napi 07.04.10, 19:45
                Dalej o jednym, w koło macieju...
                Faceci faktycznie są z Marsa:D
                • senseiek Re: Do sierpnia nie powiem tyle slow, co Ty napi 07.04.10, 20:02
                  > Dalej o jednym, w koło macieju...
                  > Faceci faktycznie są z Marsa:D

                  Zawsze moge Ci poopowiadac o komputerach i programowaniu.. :P
              • chmielowa.panna Re: Do sierpnia nie powiem tyle slow, co Ty napi 14.04.10, 22:28
                Moze i malo mowisz, ale za to najwyraźniej lubisz zaczepiac slownie z
                podtekstami.. Ja to np. lubie bardzo. I mozna sie niezle ubawic gdy dwie lub
                wiecej osob zaczynaja spontanicznie ciupac sobie w podobnej stylistyce...
        • jab-77 Re: Ja mniej mowie do ludzi w realu przez miesiac 07.04.10, 23:01
          Ja tam bym nie uogólniał. Również nie należę do osób zbyt gadatliwych, choć są
          ludzie, z którymi mógłbym przegadać (i przegadałem) przysłowiową całą noc. Ale
          są również i tacy z którymi ciężko podtrzymać rozmowę przez choćby 5 minut (albo
          i nawet krócej). I myślę, że to działa też i w drugą stronę. Ktoś o kimś powie,
          że to osoba małomówna, na co inny może mu odpowiedzieć "no co ty, przecież to
          straszna gaduła".
      • teyoo Re: Ja mniej mowie do ludzi w realu przez miesiac 08.04.10, 09:16
        senseiek napisał:

        > Dziwne, ze nazywasz siebie "malomowna" i az tyle piszesz..

        A co ma jedno z drugim wspólnego? Ja też mało gadam, ale pisać lubię sporo:)) To
        całkiem co innego.
    • ajrisz33 Re: małomówna kobieta 07.04.10, 14:06
      kobiety nie rozmawiają, one podtrzymują rozmowe..
      tyle serc padło tej zimy
    • 40cztery Re: małomówna kobieta 07.04.10, 16:09
      A ja tam lubię, jak kobieta mówi. Dopuszczam takie teksty (w łóżku):

      tak jest
      z przyjemnością
      dawno chciałam to zaproponować
      właśnie o tym marzyłam
      itp

      40cztery
      --------
      Zdrada nie jedno ma imię
      • wyemancypowana.panna Re: małomówna kobieta 07.04.10, 18:41
        Kocham te wasze szowinistyczne teksty:D
    • hamlet1111 Re: małomówna kobieta 07.04.10, 18:29
      Jak kobieta dużo mówi to generalnie nie jest to wada. Wadą dyskwalifikującą jest
      gdy podczas monologu czasem wtrąca takie lub podobne zdania:
      "Czy ty mnie słuchasz?" albo "Co przed chwilą powiedziałam?"
      • wyemancypowana.panna Re: małomówna kobieta 07.04.10, 18:47
        Dlaczego to jest wada? Poważnie pytam, nie wiem co w tym takiego złego.

        Kiedyś rozmawiałam z takim facetem, którego w ogóle nie obchodziło czy go
        słucham
        . To dopiero było dla mnie dziwne. Czułam, że mogłoby mnie nie być a
        on i tak by gadał. Czasem próbowałam coś wtrącać do jego monologu, ale on i tak
        nie słuchał. Nijak nie odnosił się do moich wypowiedzi, tylko ciągnął dalej
        swoje. Dopuszczał mnie do głosu chyba tylko po to żeby zaczerpnąć oddech.
        W przypadku, który opisujesz nie jest najgorzej, bo jak odpowiesz, że nie
        słuchasz, to druga strona prawdopodobnie zamilknie. Mojego towarzysza w ogóle to
        nie obchodziło:D
        • chmielowa.panna Re: małomówna kobieta 14.04.10, 22:32
          Tragedia - sytuacja, ktora opisałas.. Nie lubie, nie tyle takich ludzi, co
          przebywac z nimi sam na sam i czuc koniecznosc i przykry obowiazek, by siedziec
          i sluchac wykladu, zwykle malo pasjonujacego. A jeszcze bardziej, gdy przy
          probie wtracenia czgos od siebie, slyszę tekst: "Ale prosze. Nie przerywaj mi.
          Ja ci nie przerywam" Gotuje sie we mnie wowczas. I wychodze zwykle szybko po tym.
    • 4v wg mnie to jest tak 07.04.10, 18:53
      te bardzo gadatliwe i to na kobiece tematy, to po prostu nie mają u kogo sie
      wygadać. przyjaciółek nie mają, może? albo są tak uzależnione od tego gadania,
      że przyjaciółki to mało i faceta tym zadręczają. owszem, czasem fajnie jak sie
      dziewczyna poradzi, czy coś oznajmi, ale w przesadnym gadaniu na takie tematy to
      jest już problem.

      z kolei kobiety milczki są mało sexi, są niekobiece, nudne, smutne, dobre tylko
      dla specyficznego grona facetów (głównie tzw "prawdziwych", którzy kobietę to by
      tylko do seksu, do kuchni, ewentualnie by samemu się przy niej uzewnętrzniać, a
      ona nic).

      co jest najfajniejsze? pomysłowa, wesoła dziewczyna, która umie i milczeć, i
      rozmawiać. która potrafi zagadać, potrafi wysłuchać. oj, mało takich. ale są. na
      moje oko jakieś 20%. w porywach do 30.
      • wyemancypowana.panna Re: wg mnie to jest tak 07.04.10, 19:04
        > z kolei kobiety milczki są mało sexi, są niekobiece, nudne, smutne, dobre tylko
        > dla specyficznego grona facetów (głównie tzw "prawdziwych", którzy kobietę to b
        > y
        > tylko do seksu, do kuchni, ewentualnie by samemu się przy niej uzewnętrzniać, a
        > ona nic).

        To chyba muszę nad tym popracować, bo nie chcę takiego "prawdziwego" faceta.

        > oj, mało takich. ale są. na
        > moje oko jakieś 20%. w porywach do 30.

        Jakieś mało optymistyczne te statystyki.
      • chmielowa.panna Re: wg mnie to jest tak 14.04.10, 22:42
        Szczerze, to nie wiem co to są te "babskie tematy" ;) Jak tak teraz myślę, to
        nawet z moimi przyjaciółkami nie rozmawiam o jakichś rajtkach i farbach do
        włosów.. I właściwie znaczna większośc rozmow, które przeprowadzam, nawet
        krotkich dialogow, to tak naprawdę gra w skojarzenia... Te lubie najbardziej,
        ale oczywiscie rozmowy z przyjaciolmi i z osobami,z ktorymi widuje sie czesciej,
        to czesto tydzien w pigulce, nie pomijajac towarzyszacych temu uczuc i mysli,
        psychologicznych analiz osob trzecich, mozliwych wyjsc ewakuacyjnych i ew. rad
        dot.dalszej drogi zyciowej...:-) Inaczej wygladaja rozmowy kobiet z kobietami, a
        z mezczyznami. Wyjąwszy moje przyjaciolki, wolę rozmowy prowadzic z mężczyznami
        - większa swoboda w mowie, brak mozliwych faux pas dot. wygladu, i ew.cisza bywa
        znosniejsza z mezczyznami niz z kobietami... etc. Dlugo by o tym sie rozwodzic.
    • tow.ortalion Ja mam inny problem 07.04.10, 21:11
      Moja pani mówi dużo i szybko. To znaczy ostatnio w ogóle mało co do mnie mówi,
      ale jeszcze niedawno przez długi okres mówiła do mnie stale i nie byłem w stanie
      nadążyć z percepcją wypowiadanej przez nią treści.
      Rozumiałem wszystko, ale po 15 minutach zapominałem robiąc miejsce w pamięci na
      nowe informacje. I z tym był największy problem, bo samo przytakiwanie nie
      rozwiązuje tematu, gdyż po pierwsze trzeba wiedzieć jak przytaknąć - czy
      zaprzeczy, czy potwierdzić - a po drugie czasem pada pytanie "co ty byś wtedy
      zrobił?" albo "co ty o tym myślisz?". Tak więc mniej więcej co pół godziny miłej
      pogawędki z moją panią zawsze słyszałem sakramentalne stwierdzenie: "ty w ogóle
      nie słuchasz co do ciebie mówię!".
      A ja słuchałem, tylko zapamiętać kwestii nie byłem w stanie.
      Za dużo opisów, szczegółów i rozproszonych wątków.
      Ona za to jest mistrzynią w nadążaniu za akcją filmów retrospekcyjnych, w
      których każda scena odbywa się w innym miejscu i czasie.
      Rachunki różniczkowy i całkowy razem wzięte są naprawdę dużo prostszym zadaniem. ;)
      • ammater Re: Ja mam inny problem 07.04.10, 21:24
        moze cos jest w tym co piszesz. Ja zazwyczaj malo mowie. Rachunek rozniczkowy i
        calkowy - no probelem. Ale takie filmy ze scenami w roznych miejscach i czasach
        to ciezka sprawa.
      • wyemancypowana.panna Re: Ja mam inny problem 08.04.10, 08:52
        Uśmiałam się;)
        No i to jest właśnie norma u kobiety, ja zaczynam się martwić, że tak nie umiem.

        > To znaczy ostatnio w ogóle mało co do mnie mówi(...)
        Oj, ja bym sie raczej tym martwiła. Pewnie już zdążyłeś zatęsknić za jej
        monologami:D
    • ammater Re: małomówna kobieta 07.04.10, 21:26
      Tez zazwyczaj malo mowie (choc potrafie sie czasem rozgadac). I mam czesto
      wrazenie, ze faceci zakladaja, ze jak kobieta to na pewno 'duzo gada'.
    • 444a Re: małomówna kobieta 07.04.10, 23:43
      Zależy co to znaczy mało mówić.
      Jeśli na pytanie: podobał ci się ten film? Odpowiedź jest "nie" i milczenie to
      niezbyt ciekawe. Albo "lubisz xxxxx" - "lubię" i nic więcej.

      Czy można przy Tobie mówić? Czy raczej mimowolnie wymuszasz milczenie obu stron?

      A co do zagadywania to oczywiście, że rozmowność (nie to samo co gadatliwość)
      jest pożądana. Ciężko jest podrywać kogoś, kto odpowiada zdawkowo.
      • wyemancypowana.panna Re: małomówna kobieta 08.04.10, 08:49
        Nie, aż tak źle ze mną nie jest. To znaczy da się ze mną prowadzić normalną
        dyskusję. To nie jest tak, że nie mam nic ciekawego do powiedzenia (chociaż przy
        tematach, na których się nie znam wolę milczeć).

        > Czy można przy Tobie mówić? Czy raczej mimowolnie wymuszasz milczenie obu stron?

        Można mówić, jak najbardziej. Ale jak ktoś milczy to ja też się nie garnę do
        prowadzenia rozmowy, jakoś głupio bym się czuła.

        Przykład z życia wzięty: byłam na kursie prawa jazdy z koleżanką, miałyśmy tego
        samego instruktora. Nigdy by mi nie przyszło do głowy, żeby opowiadać mu o swoim
        życiu. Czasem prowadziliśmy jakieś dialogi, ale takie bardziej 'small- talks".
        Byłam w lekkim szoku jak dowiedziałam się, że ona zdążyła mu już opowiedzieć o
        swoich planach na przyszłość, studiach, chłopakach i itp., a ja byłam na etapie
        "Proszę pana, w które lusterko mam patrzeć jak robię ten łuk?". Nie wiem,
        możliwe że jakaś drętwa jestem:D
        • 444a Re: małomówna kobieta 08.04.10, 22:56
          No cóż, nie wiem jak Ci pomóc;-)

          Ja jestem zwykle w miarę gadatliwy i wolę jak ktoś gada mniej ode mnie:)

          Może to kwestia pewnej otwartości? Mało się mówi o sobie, bo uważa się, że inni
          nie powinni zbyt wiele wiedzieć o wnętrzu?
    • teyoo Re: małomówna kobieta 08.04.10, 09:11
      Ja też mało mówię, bo nie lubię;) Za to nie zauważyłam, żeby kobiety więcej paplały od facetów. To znaczy nie tak: zarówno kobiety, jak i mężczyźni potrafią dużo gadać, ale faceci przewaznie więcej mówią w towarzystwie innych facetów. A kobietom to wszystko jedno, kogo zanudzają ;)
      Ale to nie jest reguła. Mój kolega z pracy to straszna papla.. nieraz potrafi gadać bez przerwy przez kilkanaście minut.. potem gada do siebie (albo do kompa:), coś tam mamrocze pod nosem.. opowiada mi historyjki rodzinne itp.
      Ja bym tak nie mogła:)
    • hanuszkahanuszka Re: małomówna kobieta 08.04.10, 10:15
      Ja jestem bardzo nieśmiała i małomówna, czasem o wiele bardziej wolałabym paplać
      dużo i głupio niż nic nie mówić :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja