kordet
07.04.10, 16:52
Zadałem sobie to pytanie po prześledzeniu odpowiedzi w wątku dotyczącym
fetysza jakim jest prawo jazdy dla kobiet, gdzie zapytałem dlaczego każda
kobieta się pyta o prawo jazdy faceta.
Otóż praktycznie każda kobieta założyła, że pytanie padło na randce-tak jakby
kobiet nie można było spotkać poza randką-po dwa padły stwierdzenia dlaczego
mężczyżnie potrzebny jest samochód:
A-bo musi zawieżć swoją żonę do rodziny
B-bo musi pojechać z żoną na zakupy
C-bo musi pojechać z żoną do szpitala
D-bo musi pojechać z żoną na wakacje
i tak dalej, i tak dalej.
Pomijając czysto materialistyczne podejście do związku kobiet, wynika z tego
że kobiety w każdej sytuacji oceniają drugą osobę jako kogoś kogo można
eksploatować dla swej korzyści-najlepiej czyniąc go mężem. W końcu nie
spotykałem się nawet na randce, a takie pytanie o prawo jazdy pytało. Czyli,
że nawet poza randką kobieta ocenia mężczyznę pod kątem jego możliwego
wykorzystania(Dodam że ja nie patrzę na każdą kobietę jak na obiekt seksualny
uprzedzając pewne komentarze)
Czy kobiety naprawdę są aż tak egoistyczne, by na każdego faceta patrzeć pod
kątem zamążpójścia ?