Dodaj do ulubionych

Czy mężczyzna chodzący do prostytutki...

09.04.10, 00:36
w przeszłości powinien być zdyskwalifikowany jako partner życiowy? Wg mnie
jest to cecha dyskwalifikująca, a jak Wy uważacie?
Obserwuj wątek
    • cus27 Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 06:46
      Przeciwnie!Facet z doswiadczeniem...!
      • mariusz-ef Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 07:23
        chyba z bagażem
        ... wenerycznym
        • koza_polska Ale chodzi o zwykłą braminkę? To dyskwalifikuje. 09.04.10, 12:17
          • uwolnic_cyce Re: Ale chodzi o zwykłą braminkę? To dyskwalifiku 09.04.10, 13:01
            Jeżeli koleś chadzał na baby to to należy przypuszczać, a takie
            przypuszczenie graniczy niemal z pewnością, że jest zarażony HPV.
            Jeśli z nim spałaś to się módl, żeby nie przywlókł ci któregoś z
            grupy wysokiego ryzyka onkogennego.
            • rikol Re: Ale chodzi o zwykłą braminkę? To dyskwalifiku 09.04.10, 13:31
              Przeszlosc mezczyzny jest duzo wazniejsza niz przeszlosc kobiety. Mezczyzna
              kobiete moze bardzo latwo czymkolwiek zarazic, natomiast w druga strone
              zakazenie jest duzo trudniejsze.
              • romarrio uwaga!!! przeszlosc kobiety jest wazniejsza! 09.04.10, 17:23
                fakty sie zgadzaja, ale wniosek jest absolutnie bledny!

                przeszlosc kobiety jest o wiele wiele wazniejsza niz przeszlosc
                mezczyzny!

                jest dokladnie tak jak piszesz: "kobiete moze bardzo latwo
                czymkolwiek zarazic, natomiast w druga strone zakazenie jest duzo
                trudniejsze"

                dlatego przeszlosc kobiety jest o wiele wazniejsza!

                facet mial bardzo male szanse, zeby sie zarazic nawet jak spal z 20-
                toma babami i kilka z nich cos mialo to i tak jest prawdopodobnie
                czysty... (bo wcale nie jest tak latwo dla bakterii czy wirusow
                przeniknac z organizmu kobiety do mezczyzny)

                natomiast dla kobiety kazdy partner jest potencjalnym zagrozeniem!

                wystarczy, ze trafila na jednego nosiciela - ma zwyczajnie spore
                szanse na to, ze sie zarazila - kazdy wytrysk zawiera bakterie/virusy
                i trafia one prosto do srodka...

                jest to zreszta zakodowane w kulturze - tradycyjnie kobieta musi sie
                lepiej prowadzic niz mezczyzna - to jest po prostu madrosc pokolen!!!
          • kalllka Re: Ale chodzi o zwykłą braminkę? To dyskwalifiku 09.04.10, 13:52
            koza pyta o braminizm?
            czy dyskwalifikuje poprzez przynaleznosc kastowa?
            w dodatku w ujeciu czysto zachodniego pojmowania seksualnosci...
            bo przeciez nie z seraju koza jest, jak wyzej wynicka.



            ---
            • koza_polska Re: Ale chodzi o zwykłą braminkę? To dyskwalifiku 09.04.10, 22:23
              Nie o braminizm nieuku, tylko o bramę. Braminki zazwyczaj serwisuja w bramach.
              • kalllka Re: Ale chodzi o zwykłą braminkę? To dyskwalifiku 21.04.10, 00:53
                no tak, trzeba mi bylo dwu tygodni zeby te twoja <furtke> zrozumiec, otworzyc, zamknac i odpowiedziec jak nalezy:

                aha.
      • la_extranjera Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 13:30
        A co z kobietami chodzącymi do męskich prostytutek. czy to je dyskwalifikuje???
    • lolcia-olcia Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 07:32
      To dziwkarze. Jak można być tak płytkim i tak przedmiotowo podchodzić do seksu i
      kobiet. Poza tym - czyżbyś uważała, że dziwkarz nadaje się na męża bardziej niż
      dziwka na żonę...?
      • tootsi30 Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 08:04
        Gdybym poznala faceta i on na poczatku znajomosci przyznalby sie,ze
        chodzil do prostytutki lub choc jeden raz byl-odrazu jest skreslony.
        Brzydzi mnie to. Przeciez taka prostytutka robi to kilka razy na
        dzien z obcymi facetami(moze wiecej-nie znam statystyk,bo nie znam
        zadnej prostytutki, nie wszyscy mezczyzni dbaja o higiene idt,a
        feeeeeeeeeee :(
        • marta3434 Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 08:10
          eee przesadzasz :-)
          • czarownica77777 Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 09:05
            Proponuję więcej wyobraźni seks jest tak ważny dla mężczyzny że by się sprawdzić
            w roli kochanka to co 10 może nigdy nie był u dziwki hi hi tak kiedyś wyczytałam
            ,więc nie jedna żona , matka czy córka by zbladła na taką wiadomość chyba.
            • turbo_wesz Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 12:07
              taa, czytaj dalej te czasopisma, i pamiętaj stosować się do rad życiowych !
            • maparozumu Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 15:31
              proponuje nie czytać bredni
              • senseiek Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 15:59
                > proponuje nie czytać bredni

                Jeden z dwoch wiodacych branzowych "erotycznych" portali chwali sie, ze ma 50
                tys dziennie/1,5 miliona unikatowych wejsc miesiecznie..
              • czarownica77777 Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 23:25
                Że co 10 nie chodzi a reszta korzysta to według was brednie hi hi to gratuluje
                wyobraźni
        • lep-ra Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 08:57
          a gdyby Twoj partner przyznal sie do wielokrotnego uprawiania seksu
          z przypadkowo poznanymi kobietami? :) czym zaistaniala sytuacja
          rozni sie od korzystania z uslug prostytutki? tym, ze zaoszczedzil
          pieniadze? w zasadzie te kobiety rowniez mogly uprawiac seks kilka
          razy dziennie rowniez z innymi mezczyznami :)
          • mvszka Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 09:04
            prostytutki zdaje się oprócz brania pieniędzy zawsze wymagają
            używania prezerwatyw, a ta drugie z dyskotek darmowe, no jak im tam,
            kur.wy, wystarczy,że są podpite, prezerwatywy nie są potrzebne.
            • lep-ra Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 10:00
              wlasnie o to mi chodzi mvszka
              z tego co sie orientuje prostytutki szczegolnie dbaja o swoje
              zdrowie, poddajac sie czestym badaniom lekarskim....przynajmniej te
              pracujace w agencjach
              moim znajomym zdarza sie korzystac z uslug prostytutek, nie popieram
              tego tylko z tego wzgledu, ze sa zonaci
              • tootsi30 Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 10:08
                lep-ra napisała:

                > wlasnie o to mi chodzi mvszka
                > z tego co sie orientuje prostytutki szczegolnie dbaja o swoje
                > zdrowie, poddajac sie czestym badaniom lekarskim....przynajmniej
                te
                > pracujace w agencjach
                > moim znajomym zdarza sie korzystac z uslug prostytutek, nie
                popieram
                > tego tylko z tego wzgledu, ze sa zonaci

                Ale watpie,ze te z ulicy poddaja sie tak czesto badaniom ;/
                • lep-ra Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 10:22
                  tez w to watpie, ale nalezy zalozyc, ze kobiety, ktore czesto
                  zmieniaja partnerow, nie zastanawiaja sie nad ewentualnymi tego
                  konsekwencjami i raczej nie wykonuja badan pod katem chorob
                  zakaznych :)
                  ja jestem krwiodawca i gdyby cos mi sie przyplatalo dowiedzialabym
                  sie o tym dosc szybko
                • mvszka Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 10:38
                  z usług kobiet na ulicy korzystają desperaci i 'golasy'- płacą mniej
                  a ryzykują więcej
              • mvszka Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 10:43
                ja za stara jestem żeby wierzyć naiwnie w monogamiczność mężczyzn-
                lepsza prostytutka niż zdzira z dyskoteki co potem bombarduje smsami
                i koleś nie wie jak się od niej odczepić
                • mol_chemiczny No, to jeden z powodów... 09.04.10, 12:15
                  > lepsza prostytutka niż zdzira z dyskoteki co potem bombarduje smsami
                  > i koleś nie wie jak się od niej odczepić

                  No, to jeden z powodów, zwłaszcza jeśli ktoś ma kasę.
                  • senseiek Profesjonalistka tez moze sie zakochac.. :P 09.04.10, 16:02
                    > > lepsza prostytutka niż zdzira z dyskoteki co potem bombarduje smsami
                    > > i koleś nie wie jak się od niej odczepić
                    >
                    > No, to jeden z powodów, zwłaszcza jeśli ktoś ma kasę.

                    Niestety fakty tego nie potwierdzaja.. Nie tak dawno jak tydzien temu dostalem od jednej sms-a o 2 w nocy... :P

                    Profesjonalistka tez moze sie zakochac.. :P
                    • bulwa_ziemniaka Re: Profesjonalistka tez moze sie zakochac.. :P 09.04.10, 18:49
                      Twój numer telefonu Kasia z agencji dostała w biurze numerów?
                      • senseiek Re: Profesjonalistka tez moze sie zakochac.. :P 09.04.10, 21:18
                        > Twój numer telefonu Kasia z agencji dostała w biurze numerów?

                        Eee.. nie jestem pewien o kim mowisz.. :P
                        lepiej pokaz jej fotke na roksie to ci powiem, czy znam :P
                        (wystarczy sam nr anonsu, sam sobie wejde)
                        • wolnyw Re: Profesjonalistka tez moze sie zakochac.. :P 09.06.10, 10:21
                          Nie daj się chłopie i zmień numer telefonu! Ta Kasia vel Beata szuka gości z
                          kasą, a później to już masz prze..chlapane - nie dość że mi wysyłała swoje
                          zdjęcia wiadomo jakiej treści, to moja dziewczyna odebrała, teraz jestem WOLNY,
                          co mi w sumie na dobre wyszło, ale się doczepiła równo -
                          www.roksa.pl/lpl/anons.php?nr=34652
                    • mvszka Re: Profesjonalistka tez moze sie zakochac.. :P 09.04.10, 20:47
                      jak miała orgazm to nie bądź zdziwiony ;)
                      prostytutka też kobieta, dlaczego miałaby się nie zakochać?
                • duzymietek Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 13:00
                  słuszne podejście ;)
              • rikol Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 13:23
                statystycznie najczesciej do prostytutek chodza zonaci, w wieku 25-35 lat.
              • wj_2000 Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 15:37
                lep-ra napisała:
                > moim znajomym zdarza sie korzystac z uslug prostytutek, nie popieram
                > tego tylko z tego wzgledu, ze sa zonaci

                Ależ Ty jesteś nieżyciowa (nielogiczna).
                Toż gdyby żonaty podrywał np. koleżanki z pracy, byłoby sto razy bardziej
                niebezpieczne!
                . Niebezpieczne dla niego, dla żony, dla dziecka. Mógłby
                przecież zakochać się w którejś i zerwać małżeństwo.

                Kawaler (ogólniej człowiek wolny), którego nie stać na zyskanie względów jakiejś
                partnerki, muszący odwołać się do pieniędzy, jest zdecydowanie bardziej
                podejrzany i raczej nie budzący sympatii.

                Powiesz pewnie, że żonaty to nie powinien nie tylko zadawać się z prostytutkami,
                a jeszcze tym bardziej z koleżankami. No ale to nadmierny wymóg! Wiele kobiet
                (zgodnie zresztą z naturą), gdy już ma dzieci, ma bardzo obojętny stosunek do
                seksu! Dla wielu jest meczący, czy wręcz bolesny.
                A natura mężczyzny jest inna! Ba, wstrzemięźliwość seksualna szybko prowadzi do
                raka prostaty, na przykład. Zresztą powstrzymywanie się od seksu prowadzi do
                takiej fiksacji myśli na tym temacie, że życie staje się nieznośne. Matka natura
                tak to urządziła stwarzając kija i marchewkę (ból abstynencji i rozkosz orgazmu)
                by rodziły się nowe pokolenia.
        • baalsaack Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 12:19
          No to Ci się nie przyzna i tyle :)
      • lepian4 Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.06.10, 11:47
        Stanie pod latarnia jest dla odmiany wyrazem romantycznej i wrazliwej na piekno
        duszy
    • tootsi30 Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 09:01
      Ale wiem,ze tego nie robil :) i dlatego do tej pory z nim jestem :)
    • ankh_morkpork Według mnie tak. 09.04.10, 09:13
      Facet korzystający z usług prostytutek, galerianek, dyskotekowych cichodajek, delegacyjnych koleżanek, itp. itd. jest dla mnie skreślony.

      Zadawanie się z takim osobnikiem jest dla kobiety wysoce niewskazane ze względów higienicznych (chodzi mi zarówno o higienę fizyczną - AIDS, kiła, rzeżączka, ... - jak i psychiczną - zaufanie do drugiego człowieka, poczucie bezpieczeństwa, ...).
      • lep-ra Re: Według mnie tak. 09.04.10, 10:09
        higiena fizyczna - AIDS, kiła, rzeżączka... cudne... :))
        jaki zwiazek ma wg Ciebie korzystanie z uslug prostytutki z
        zaufaniem i poczuciem bezpieczenstwa???????
        jesli zabawial sie przed poznaniem Ciebie i wejsciem w powazny
        zwiazek?
        nie rozumiem dlaczego kobiety zapominaja, ze mezczyzni inaczej
        podchodza do seksu??? naiwnoscia byloby oczekiwanie, ze facet bedzie
        unikal korzystania z okazji, by zachowac "dziewictwo" dla tej jednej
        jedynej :)
        • ankh_morkpork Re: Według mnie tak. 09.04.10, 15:16
          > higiena fizyczna - AIDS, kiła, rzeżączka... cudne... :))
          a dzięki, mnie też to stwierdzenie bawi (higiena, nie AIDS rzecz jasna)

          > jaki zwiazek ma wg Ciebie korzystanie z uslug prostytutki z
          > zaufaniem i poczuciem bezpieczenstwa???????

          Po prostu nie mam zaufania do faceta, który chodzi na dziwki. Dla mnie traktuje on kobiety przedmiotowo.

          > jesli zabawial sie przed poznaniem Ciebie i wejsciem w powazny
          > zwiazek?

          Podejrzewałabym, że po wejściu w poważny związek przy byle problemie poszedłby się zabawiać dalej.

          > unikal korzystania z okazji, by zachowac "dziewictwo" dla tej jednej jedynej :)

          ALe dlaczego od razu zachowywanie dziewictwa?!?!?

          Ani facet, ani kobieta nie muszą wchodzić w poważny związek jako dziewice / prawiczki. Ale powinni do spraw seksu podchodzić poważnie.
          Nie chcę faceta, który bzykał dziwki albo galerianki. To znaczy, ze nie umiał znaleźć sobie dziewczyny na mniej lub bardziej poważnie (żadna go nie chciała = defekt ma?). Albo olewał fakt, ze przypadkowy seks to ryzyko złapania syfa.
          • megg76 Re: Według mnie tak. 09.04.10, 17:32
            popieram w 100% aczkolwiek higiena fizyczna - ... mnie powaliła na kolana:)
            pozdrawiam
          • falka_85 Re: Według mnie tak. 09.04.10, 20:24
            Mam dokładnie takie samo zdanie jak ankh_morkpork. Korzystanie z usług
            prostytutek jest jedną z rzeczy które są dla mnie nie do zaakceptowania.
      • senseiek a kobieta powinna byc dziewica do slubu.. ;) 09.04.10, 11:54

        > Facet korzystający z usług prostytutek, galerianek, dyskotekowych cichodajek, d
        > elegacyjnych koleżanek, itp. itd. jest dla mnie skreślony.
        >
        > Zadawanie się z takim osobnikiem jest dla kobiety wysoce niewskazane ze względó
        > w higienicznych (chodzi mi zarówno o higienę fizyczną - AIDS, kiła, rzeżączka,
        > ... - jak i psychiczną - zaufanie do drugiego człowieka, poczucie bezpieczeństw
        > a, ...).

        W takim razie bycie z kobieta ktora nie jest dziewica tez powinno byc
        dyskwalifikujace.. ;)
        • duzymietek Re: a kobieta powinna byc dziewica do slubu.. ;) 09.04.10, 12:59
          > W takim razie bycie z kobieta ktora nie jest dziewica tez powinno byc
          > dyskwalifikujace.. ;)

          A jest dyskwalifikujące? Bez przesady, jak kobieta ma 25-30 lat i jest dziewicą
          to trzymałbym się od niej z daleka, bo jakąś zwichrowaną psychikę musi mieć.
        • ankh_morkpork Bzdura, nie czytasz ze zrozumieniem. 09.04.10, 15:24
          Dla mnie facet, który miał już kilka dziewczyn, czyli był w kilku mniej lub bardziej poważnych ZWIĄZKACH, nie jest DZIWKARZEM, a jego byłe to nie są DZIWKI.

          Uważasz, że każda kobieta, która nie czekała z seksem do ślubu to dziwka? Dla mnie fakt utraty cnoty przez dziewczynę przed ślubem żadnej kobiety nie dyskwalifikuje jako żony. Natomiast bycie prostytutką / galerianką / stałą du...dajką kolejnego "sponsora" owszem. Chciałbyś sie ożenić z kobietą, która jeszcze rok temu pracujowała w agencji i sypiała z kilkoma facetami dziennie?
          • senseiek Ja sobie kpilem.. ;) 09.04.10, 15:47
            > Dla mnie facet, który miał już kilka dziewczyn, czyli był w kilku mniej lub bar
            > dziej poważnych ZWIĄZKACH, nie jest DZIWKARZEM, a jego byłe to nie są DZIWKI.

            Czy sa dziwkami, to zalezy czy to on placil za kino, dyskoteki, restauracje, koncerty, imprezy itd itp. czy one same.. ;-)

            > Uważasz, że każda kobieta, która nie czekała z seksem do ślubu to dziwka? Dla m
            > nie fakt utraty cnoty przez dziewczynę przed ślubem żadnej kobiety nie dyskwali
            > fikuje jako żony.

            Ja sobie kpilem.. ;)

            Kpilem sobie, z tego, ze dla kogos "chodzenie faceta na panienki" moze byc dyskwalifikujace. Tak jak dla innych, bogobojnych, nie bycie dziewica przez narzeczona jest niedopuszczalne. Obie te rzeczy sa wg mnie chore.

            Wiesz jaki jest najczestszy komentarz kobiet gdy slysza, ze facet ktorego dopiero co poznaly "chodzi na panienki"?? Chodz ze mna do lozka... :)

            > Chciałbyś sie ożenić z kobietą, która jeszcze rok t
            > emu pracujowała w agencji i sypiała z kilkoma facetami dziennie?

            Pewnie, przynajmniej nie bedzie ciagle sie zastanawiac "jak to jest z innym" jak w wypadku zony-dziewicy.. ;)
            O "doswiadczeniu zyciowym" juz nie wspomne.. ;)

            Jak sobie przypomne opowiesci prostytutek ktore znam, to zawsze mi sie usmiech pojawia od ucha do ucha. Jedna 3 lata temu opowiadala mi jak to jej "dlugoletni partner zyciowy" dowiedzial sie, gdzie i jak pracuje przez glupiego smsa proszacego o zmiane jej fotek na branzowym portalu.. Przez pol godziny sie smialem jak mi to opowiadala.. ;)
            Naprawde sympatyczna kobieta, i na dokladke z pomyslem na zycie- otworzyly wlasny gabinet kosmetyczny.
            • ankh_morkpork Tiaaa... Bardzo ciekawe... 12.04.10, 10:03
              > Czy sa dziwkami, to zalezy czy to on placil za kino, dyskoteki, restauracje, koncerty, imprezy itd itp. czy one same.. ;-)

              Urocze, po prostu urocze. Czyli Twoja siostra / kuzynka / córka, idąc na randkę że swoim adoratorem, zawsze płaci za swój bilet do kina / kawę / piwo? Czy jednak jest już dziwką, bo to on ostatnim razem wyciagnął portfel?

              > Ja sobie kpilem.. ;)

              Gratuluję poczucia humoru. Życzę, aby dopisało w momencie, gdy okaże sie, że przyszła synowa przez ostatnie kilka lat zarabiała jako "córa Koryntu", albo gdy wyjdzie na jaw, że przyszły zięć regularnie korzysta z usług prostytutek.

              > Wiesz jaki jest najczestszy komentarz kobiet gdy slysza, ze facet ktorego dopie
              > ro co poznaly "chodzi na panienki"?? Chodz ze mna do lozka... :)

              W ciekawym towarzystkiw sie obracasz. W moim taki wylatuje za drzwi.

              > O "doswiadczeniu zyciowym" juz nie wspomne.. ;)

              No, wiedza jak się leczy kiłę / rzęsistkowicę itp. - bezcenna.

              Jedna 3 lata temu opowiadala mi jak to jej "dlugoletni
              > partner zyciowy" dowiedzial sie, gdzie i jak pracuje przez glupiego smsa prosz
              > acego o zmiane jej fotek na branzowym portalu..

              Ja nie muszę ukrywać przed moim długoletnim partnerem życiowym, jak i gdzie zarabiam na życie. Wstydziła się tego, co robi? DZIWNE... DLACZEGO?

              Nie potępiam prostytutek, różnie się niektórym kobietom w życiu układa. Gardzę ich klientami. Zwłaszcza, że wiele pracownic agencji towarzyskich to po prostu niewolnice, a płacąc za ich usługi facet tak naprawdę nabija kasę alfonsowi, kiedy sama kobieta często ma z tego tyle, co nic.

              Podziwiam Twoją tolerancję, światowość itp itd. Ale wielu ludzi ma takie podejście do różnych spraw do chwili, kiedy dany problem nie dotyczy ich OSOBISCIE. Ciekawe, czy facet uważający, ze korzystanie z usług prostytutek jest OK, zmieni zdanie, gdy dowie się, że jego córka - studentka TAK dorabia do kieszonkowego. Bo jak co do czego, to HIPOKRYZJA wyłazi wszystkimi porami skóry.

              Pozdrawiam :-)
              • bulwa_ziemniaka Re: Tiaaa... Bardzo ciekawe... 12.04.10, 10:52
                Łatwiej się zarazić od stałej partnerki niż u prostytutki. W burdelu seks jest
                zawsze z gumą, nie robi się partnerce minetki, itd. Oczywiście wykluczamy z
                rozważań facetów lubiących sporty ekstremalne.

                Jeśli prostytutka nie jest wykorzystywana przez agencje - pracuje na przykład na
                własną rękę, a facet nie chce wikłać się w stały związek, to jaki widzisz
                problem w korzystaniu z płatnego seksu?

                Co jakiś czas słyszę legendarne historie o facetach, którzy hurtowo pukają
                laski. Druga, trzecia randka i do łóżka. Szczerze powiedziawszy, to nie znam
                żadnego takiego gościa. Facet, w odróżnieniu od kobiety, musi się trochę
                nachodzić i zainwestować by 'spuścić z krzyża'.
                • ankh_morkpork Re: Tiaaa... Bardzo ciekawe... 12.04.10, 13:41
                  > Łatwiej się zarazić od stałej partnerki niż u prostytutki.

                  Jak sie ma dziwkę za stałą partnerkę - owszem. Jeśli OBOJE partnerzy są sobie wierni - drogą seksualną nie zarażą się niczym.

                  > Jeśli prostytutka nie jest wykorzystywana przez agencje - pracuje na przykład n
                  > a
                  > własną rękę, a facet nie chce wikłać się w stały związek, to jaki widzisz
                  > problem w korzystaniu z płatnego seksu?

                  W odpowiedzi na post założycielski tego wątku po prostu stwierdzam, że JA skreślam facetów korzystających z usług prostytutek. Tacy goście nie są dla mnie wiarygodni i atrakcyjni jako potencjalni partnerzy.

                  > Facet, w odróżnieniu od kobiety, musi się trochę
                  > nachodzić i zainwestować by 'spuścić z krzyża'.

                  I słusznie, jak ktoś się nastara i "zainwestuje" , to moze bedzie szanował to, o co się stara i w co "Inwestuje". Może.
                  • bulwa_ziemniaka Re: Tiaaa... Bardzo ciekawe... 12.04.10, 14:14
                    Ilu miałaś w swoim życiu partnerów seksualnych?
                    • ankh_morkpork Hę? a co to ma do rzeczy? 12.04.10, 14:58
                      > Ilu miałaś w swoim życiu partnerów seksualnych?

                      A co to ma do rzeczy? Uważasz, ze mam zbyt wyśrubowane kryteria doboru?
                      • bulwa_ziemniaka Re: Hę? a co to ma do rzeczy? 12.04.10, 15:03
                        Jeżeli miałaś kilku partnerów to mogłaś coś przywlec do nowego związku.
                        • ankh_morkpork A to zależy, jakich... 12.04.10, 15:58
                          > Jeżeli miałaś kilku partnerów to mogłaś coś przywlec do nowego związku.

                          partnerów się miało, a nie ilu. Wyeliminowanie z grona kandydatów na kochanka gości korzystajacych z usług prostytutek, galerianek i cichodajek zmniejsza ryzyko złapania syfa i przekazania go przyszłym partnerom.
                          • bulwa_ziemniaka Re: A to zależy, jakich... 12.04.10, 16:43
                            Już Ci tłumaczono, że w burdelu korzysta się z gumki, więc ryzyko złapania
                            czegoś jest minimalne.

                            A poza tym gratuluję Ci zdolności psychologicznych.

                            P.S.
                            Kiedyś na forum Gazety widziałem dyskusję pod tytułem "Co zrobić? Mąż mnie
                            zdardził". Życzliwe forumowiczki zaraz wyciągnęły autorce wątku jej list sprzed
                            roku w którym pisała, że ma pewność, że mąż jej nigdy nie zdradzi.
                            • falka_85 Re: A to zależy, jakich... 12.04.10, 19:02
                              bulwo_ziemniaka Twój wspaniały wywód opiera się jednakże na błędnym
                              założeniu, otóż stosowanie "gumy" zmniejsza ryzyko zarażenia chorobą
                              przenoszoną drogą płciową ale nie eliminuje go całkowicie. Można
                              m.in. zarazić się przez wydzieliny organizmu przeniesione przez
                              erotyczne gadżety, dotykając ręką (zupełnie niechcący) narządów
                              płciowych osoby zarażonej (dlatego bardzo ważne jest żeby nie dotykać
                              genitaliów przed nałożeniem prezerwatywy). Akurat najskuteczniejszą
                              metodą jest powstrzymywanie się przed seksem z przypadkowymi
                              partnerami + badania przed podjęciem współżycia z nową osobą
                              (obydwoje partnerów).
                              • bulwa_ziemniaka Re: A to zależy, jakich... 12.04.10, 20:10
                                Falko, podróże samolotem i samochodem, jak również spożywanie pokarmu niesie ze
                                sobą ryzyko choroby a nawet śmierci. Zatem najrozsądniejsze jest zaprzestanie
                                tych trzech czynności.

                                Prostytutki biorą prysznic przed stosunkiem. Nigdy nie widziałem gadżetów
                                erotycznych w burdelu. A gdybym nawet widział, to bym ich nie chciał użyć.
                                Przyznaję, że nie jestem wielkim miłośnikiem i bywalcem burdeli, więc może stąd
                                niewiedza odnośnie gadżetów.

                                Nie słyszałem o nikim kto prosi o wyniki badań lekarskich od nowa partnera. Więc
                                chyba jednak stosunek w burdelu jest bezpieczniejszy.
                                • falka_85 Re: A to zależy, jakich... 12.04.10, 20:28
                                  Bulwo_ziemniaka jak widzę jesteś bardzo niedoedukowany w kwestii
                                  profilaktyki chorób przenoszonych drogą płciową. Akurat prysznic w
                                  tej kwestii nie ma zbyt wiele do powiedzenia. Pozwolę sobie zacytować
                                  (treść artykułu z którego pochodzi cytat była konsultowana przez
                                  specjalistę wenerologa):
                                  "Umycie narządów płciowych przed i tuż po współżyciu niewiele pomaga.
                                  W większości przypadków kąpiel nie chroni przed chorobami
                                  przenoszonymi drogą płciową, ponieważ usuwa naturalną wydzielinę
                                  waginy, która pomaga organizmowi w zwalczaniu infekcji, i może nawet
                                  doprowadzić do przeniesienia choroby w głąb układu rozrodczego.
                                  Mężczyźni powinni umyć mosznę i penisa, zwłaszcza po seksie analnym,
                                  przed kontaktem waginalnym lub oralnym."
                                  Tekst jest napisany akurat z punktu widzenia kobiety chcącej się
                                  uchronić przed zarażeniem. Ale jak widzisz taka świeżo umyta córa
                                  Koryntu może być jeszcze bardziej podatna na zakażenia, a stąd
                                  jeszcze tylko krok do zarażenia kolejnego klienta.
                                  > Nie słyszałem o nikim kto prosi o wyniki badań lekarskich od nowa
                                  partnera.
                                  A powinien, zwłaszcza w sytuacji gdy w przeszłości partnera były
                                  ryzykowne zachowania seksualne (np. korzystanie z usług prostytutek,
                                  przygodny seks etc.).
                                  • bulwa_ziemniaka Re: A to zależy, jakich... 12.04.10, 20:36
                                    Tekst, który zacytowałaś dotyczył chyba stosunku bez gumki?

                                    Zapomniałaś do grona zachowań ryzykownych zaliczyć seks ze stałym partnerem.
                                    • falka_85 Re: A to zależy, jakich... 12.04.10, 21:14
                                      Nie, to był ogólny opis jak uniknąć zakażenia, między innymi stosować
                                      prezerwatywę, krążek dopochwowy (w celu ochrony szyjki macicy zdaje
                                      się, nie chce mi się sprawdzać). Akurat kąpiel przed i po wymieniona
                                      została wręcz jako czynnik zwiększający szansę na zakażenie (patrz
                                      poprzedni cytat). Widzisz nieostrożny poprzedni klient mógł podrapać
                                      się w jajka a chwilę potem tymi samymi nieumytymi dłońmi zakładać
                                      prezerwatywę i niechcący przenieść na nią zarazki. Akurat nic nie
                                      wiesz o tym facecie, może ma świerzb, może syfa, może hiva. Poza tym
                                      gumy czasami pękają, zsuwają się. Prawdopodobieństwo nie jest może
                                      olbrzymie ale na pewno nie zerowe i nie pomijalnie małe.
                                      > Zapomniałaś do grona zachowań ryzykownych zaliczyć seks ze stałym
                                      partnerem.
                                      Seks dwójki wiernych sobie partnerów nie jest zachowaniem ryzykownym.
                                      Ideałem byłyby badania pod kątem chorób przenoszonych drogą płciową
                                      przy zmianie partnera (zwłaszcza w sytuacji jakichkolwiek podejrzeń).
                                      No ale stałe związki i wierność jakoś nie w modzie są coś ostatnio.
                                      • bulwa_ziemniaka Re: A to zależy, jakich... 12.04.10, 21:25
                                        Ja sobie zdaje sprawę z tego, że klamkę w drzwiach mógł przede mną złapać jakiś
                                        zarażony koleś. Jak sama napisałaś to jest niezerowa szansa i nie powinienem
                                        chyba wychodzić z domu, żeby uniknąć takiego ryzyka.

                                        Wierność nigdy nie była w modzie. Stałe związki tak, ale nie wierność - stałe
                                        związki są dla kobiet korzystne, albowiem mają stałą kasę na wychowanie dzieci
                                        zrodzonych z niewierności.
                                        • falka_85 Re: A to zależy, jakich... 12.04.10, 21:58
                                          Masz w pewnym sensie racje z tą klamką ale wizyty w burdelu to
                                          świadome zwiększanie prawdopodobieństwa zarażenia (orzeszków w klubie
                                          czasem nie jedz - w przeciętnej miseczce naukowcy znaleźli ślady
                                          moczu 40 osób ;-)).

                                          > Wierność nigdy nie była w modzie. Stałe związki tak, ale nie
                                          wierność - stałe
                                          > związki są dla kobiet korzystne, albowiem mają stałą kasę na
                                          wychowanie dzieci
                                          > zrodzonych z niewierności.
                                          O wielbiciel spiskowej teorii dziejów widzę :-).

                                          Mnie do wyobraźni przemawia następujące oszacowanie: współczynnik
                                          Pearla dla prezerwatywy (męskiej) wynosi (wg Wikipedii) od 3 (przy
                                          skrupulatnym przestrzeganiu wszystkich zaleceń dotyczących stosowania
                                          metody) do 14 (typowe użycie). Oznacza to, że na 100 kobiet
                                          stosujących prezerwatywę przez rok odpowiednio 3 i 14 zaszło w ciążę
                                          (guma nie zadziałała, skoro doszło do zapłodnienia także mogło też
                                          dojść do zakażenia chorobą przenoszoną drogą płciową). Teraz weź pod
                                          uwagę, że przeciętna kobieta jest zdolna do zajścia w ciążę przez
                                          około miesiąc w ciągu roku (30 dni), zaś chora osoba może zarażać
                                          przez 365 dni w roku. No mnie to optymizmem nie napawa.
                                          • bulwa_ziemniaka Re: A to zależy, jakich... 13.04.10, 20:55
                                            Moja droga, teraz Cię zaszokuję: chodzę na basen. Ciekawe, ślady moczu ilu osób
                                            można znaleźć w basenie?

                                            Twierdzisz, że prezerwatywa nie zmniejsza ryzyka zarażenia się chorobą weneryczną?

                                            Nawiasem mówiąc, użyłaś nieprawidłowo słowa spisek.
                                            • falka_85 Re: A to zależy, jakich... 14.04.10, 22:01
                                              > Moja droga, teraz Cię zaszokuję: chodzę na basen. Ciekawe, ślady moczu ilu osób
                                              > można znaleźć w basenie?
                                              Bulwo - to był żart z tymi orzeszkami, co nas nie zabije to nas wzmocni :P
                                              > Twierdzisz, że prezerwatywa nie zmniejsza ryzyka zarażenia się chorobą weneryczną?
                                              Ależ właśnie dokładnie to twierdzę: zmniejsza ale nie eliminuje. Właśnie to
                                              napisałam rozpoczynając dyskusję z Tobą.
                                        • ankh_morkpork Re: A to zależy, jakich... 13.04.10, 10:10
                                          > Wierność nigdy nie była w modzie.

                                          Chyba w gronie Twoich krewnych i znajomych. W ciekawym towarzystwie się obracasz.


                                          > Stałe związki tak, ale nie wierność - stałe
                                          > związki są dla kobiet korzystne, albowiem mają stałą kasę na wychowanie dzieci
                                          > zrodzonych z niewierności.

                                          Jak się bywa w towarzystwie dziwek, galerianek i cichodajek, to na żonę raczej się nie trafi kobiety wiernej i uczciwej. Widziały gały co brały?
                                          • bulwa_ziemniaka Re: A to zależy, jakich... 13.04.10, 20:48
                                            Widzę, że mam do czynienia z wytrawną dyskutantką, sprawnie posługującą się
                                            inwektywami, insynuacjami oraz obelgami.
                                            Jakiś czas temu czytałem tekst o Krakowie w XIX wieku. Ciekawy był fragment o
                                            tym, że profesorowie UJ zwykli byli gromadnie chodzić do burdeli. Ale pewnie
                                            uznasz, że to nieprawda, ponieważ kiedyś nie było zdrady, dzieci nieślubnych,
                                            itd. A słowo bękart wynaleziono po II Wojnie Światowej.
                                            • ankh_morkpork No bez przesady 13.04.10, 22:15
                                              > Widzę, że mam do czynienia z wytrawną dyskutantką, sprawnie posługującą się
                                              > inwektywami, insynuacjami oraz obelgami.

                                              Oczywiście każdy ten sam tekst odbierze inaczej, ale w moim odczuciu to, co do tej pory napisałam, nie było bardziej obraźliwe niż Twój tekst kilka postów wyżej o tym, że jeśli miałam kilku partnerów, to mogłam przynieść jakiegoś syfa do związku, albo insynuacje typu, że nie mam pojęcia o stosowaniu gumek.

                                              > Jakiś czas temu czytałem tekst o Krakowie w XIX wieku.

                                              Wiesz, żyjemy w wieku XXI. Mam prawo wykluczyć z grona kandydatów na partnera życiowego facetów korzystających z usług prostytutek i powiedzieć, że sponsorzy alfonsów i handlu żywym towarem nie budzą we mnie zaufania i szacunku.

                                              > tym, że profesorowie UJ zwykli byli gromadnie chodzić do burdeli.

                                              A na wsiach chore dzieci leczono wsadzaniem do pieca na 3 zdrowaśki (patrz lektura szkolna).
                            • ankh_morkpork Re: A to zależy, jakich... 13.04.10, 10:05
                              > Już Ci tłumaczono, że w burdelu korzysta się z gumki, więc ryzyko złapania
                              > czegoś jest minimalne.

                              Gumki pękają i się zsuwają.

                              > A poza tym gratuluję Ci zdolności psychologicznych.

                              Jakich zdolności psychologicznych? Raczej realistycznego myślenia mającego na celu próbę zmniejszenie ryzyka zostania zdradzoną / zarazoną przez partnera.

                              > Kiedyś na forum Gazety widziałem dyskusję pod tytułem "Co zrobić? Mąż mnie
                              > zdardził".

                              No cóż, uważam, że prawdopodobieństwo bycia zdradzoną przez męża jest wyższe, gdy maż chadzał na dziwki (najprawdopodobniej traktuje kobiety jako przedmioty mające mu dostarczać przyjemności i nic nie wymagać w zamian, poza umówioną zapłatą; w momencie, gdy żona przestanie mu "dostarczać przyjemności" albo zacznie wymagać więcej, niż on uzna za stosowne "płacić", puści sie na boku). Dlatego JA takich osobników wykluczam z grona potencjalnych partnerów życiowych.
                              • bulwa_ziemniaka Re: A to zależy, jakich... 13.04.10, 21:30
                                Gumki się zsuwają, w samochodach psują się hamulce, a samoloty spadają. Więc
                                zapewne nie korzystasz z transportu samochodowego i samolotowego? Ale być może,
                                zważywszy na Twoje zdolności przewidywania, masz do samolotów i samochodów takie
                                samo zaufanie jak do Twoich partnerów seksualnych.
                                • ankh_morkpork Zmniejszam prawdopodobieństwo 13.04.10, 22:03
                                  wystąpienia zdarzeń takich jak

                                  > w samochodach psują się hamulce, a samoloty spadają
                                  a ludzie łapią HIV

                                  Samochód, którym jeżdzę, ma regularnie robione przeglądy w autoryzowanym serwisie. Samolotem jeszcze niestety nie leciałam :( Nie zadaję się z facetami mającymi skłonność do ryzykownych zachowań seksualnych, takich jak korzystanie z usług prostytutek.

                                  > masz do samolotów i samochodów takie samo samo zaufanie jak do Twoich partnerów seksualnych.

                                  Jeśli ktoś zostaje moim partnerem seksualnym, to znaczy, że mu ufam. Oczywiście ryzyko, że się zawiodę, istnieje zawsze.
                                  • senseiek Przeciez jak facet chce sie z Toba przespac... 14.04.10, 00:56
                                    > Nie zadaję się z facetami mający
                                    > mi skłonność do ryzykownych zachowań seksualnych, takich jak korzystanie z usłu
                                    > g prostytutek.

                                    Przeciez jak facet chce sie z Toba przespac, to powie Ci wszystko to co chcesz uslyszec, i przemilczy, to co mogloby go zdyskwalifikowac.
                                    Ogolnie mowiac, nie powie Ci prawy.

                                    Zatrudnilas juz bieglego detektywa, zeby przeswietlic caly zyciorys swoich kochankow??
                                    W inny sposob o "ryzykownych zachowaniach seksualnych" sie nie dowiesz, bo sam nie powie. Gdyby powiedzial, znaczyloby ze mu na Tobie nie zalezy, i ma do Ciebie kolezenski stosunek- gdyz mowi szczerze i otwarcie.
                                    • ankh_morkpork Owszem, facet chcąc przespać sie z dziewczyną... 15.04.10, 10:19
                                      powie jej wszystko, co ta chciałaby usłyszeć.

                                      Dziewczyna w takiej sytuacji może:
                                      - nie iść z facetem do łóżka od razu na 1-ej, 2-ej, 3-ej randce (chyba, że jej też chodzi tylko o seks), najpierw poobserwować jego i jego znajomych,
                                      - zwrócić uwagę na to, w jaki sposób facet wypowiada się o innych kobietach i w jaki sposób się do nich odnosi,
                                      - w luźnych rozmowach z nim i z jego znajomymi poznać jego styl życia i spędzania wolnego czasu.

                                      A potem ocenić, czy coś w jego zachowaniu zapala jej "czerwone światło", czy nie.

                                      > Zatrudnilas juz bieglego detektywa, zeby przeswietlic caly zyciorys swoich kochankow??

                                      Nie. I nigdy nie miałam zamiaru. Po prostu nie wpuszczam do łóżka byle kogo, o kim nie mam kompletnie pojęcia, albo kogoś, kto nie budzi mojego zaufania.

                                      Jeśli wiedziałabym o jakimś facecie, że chodził regularnie do prostytutek, to w momencie, kedy zacząłby się do mnie "zalecać", posłałabym go na drzewo. Ale nie robię celowego śledztwa, czy aktualny adorator przypadkiem nie chadzał na dziwki w zeszłym roku i do którego burdelu.
    • ustka_ustka A jeśli na pytanie: Czy mógłbyś, chciałbyś kiedyś 09.04.10, 09:13
      iść do prostytutki, odpowiada: nie wiem, chyba nie, może, gdyby to była naprawdę
      profesjonalna prostytutka? Skreślony czy nie? Bo mnie ręce opadły.
      • czarownica77777 Re: A jeśli na pytanie: Czy mógłbyś, chciałbyś ki 09.04.10, 09:23
        Do prostytutki czy dziwki wszystko jedno chodzą mężczyźni którzy nie mają
        kobiety lub seks w domu ich nie zadawala w tym przypadku to już żona zapracowała
        na taki układ myslę bo nie chcę panów posadzać o totalne zboczenie w końcu jakaś
        kobieta ich poślubiła w i nnym wypadku chyba by uciekła natomiast to czy chodzą
        jest trudne do stwierdzenia przez kobietę bo kazdy rozsądny facet raczej się nie
        przyzna.
        • tootsi30 Re: A jeśli na pytanie: Czy mógłbyś, chciałbyś ki 09.04.10, 09:31
          Ja nie daje 100% gwarancji,ze facet nie zdradzi nigdy swojej
          partenrki, bo pewnym nawet za siebie byc nie mozna, ale jesli chodzi
          o podejscie mojego faceta do prostytutek-brzydzi sie nimi, ponoc
          kijem nawet by nie tknal. Ale jak wczesniej napisalam,wcale nie musi
          facet zdradzic z prostytutka,moze to rownie dobrze zrobic z kobieta,
          ktora tez ma meza,chlpaka,jest lesbijka,dziewica,sasiadka itd...hhehe
          • lep-ra Re: A jeśli na pytanie: Czy mógłbyś, chciałbyś ki 09.04.10, 10:30
            dlatego ja mojemu mezowi kiedys powiedzialam, ze, jesli zdarzy mu
            sie jakis skok w bok, to zeby po prostu mi o tym nie mowil....nie
            chcialabym stanac przed dylematem czy odejsc czy probowac jeszcze
            łatac zwiazek....
            po latach doszlam do przekonania, ze im mniej czlowiek wie, tym
            spokojniej spi...
            • trans.sib Re: A jeśli na pytanie: Czy mógłbyś, chciałbyś ki 09.04.10, 12:56
              lep-ra napisała:

              > dlatego ja mojemu mezowi kiedys powiedzialam, ze, jesli zdarzy mu
              > sie jakis skok w bok, to zeby po prostu mi o tym nie mowil....nie
              > chcialabym stanac przed dylematem czy odejsc czy probowac jeszcze
              > łatac zwiazek....
              > po latach doszlam do przekonania, ze im mniej czlowiek wie, tym
              > spokojniej spi...

              Albo po prostu jesteś na tyle dwulicowa, że tym postanowieniem chcesz
              sama usprawiedliwić jakieś zdarzenia w swojej biografii...
              • lep-ra Re: A jeśli na pytanie: Czy mógłbyś, chciałbyś ki 09.04.10, 13:42
                Twoje zalozenie, ze prowadzilam rozwiazly tryb zycia jest
                irracjonalne. Moj maz byl moim pierwszym facetem i bylam wierna jak
                przyslowiowy pies przez caly okres malzenstwa;
                moja madrosc zyciowa, jesli moge ja tak nazwac, wynikala raczej z
                obserwacji zwiazkow moich znajomych a dokladniej zdrad i
                wynikajacych z tego klopotow, kontrolowania, szpiegowania itp.
    • aardwolf Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 09:28
      Wg mnie to jest całkowita hipokryzja, ponieważ dla kobiety cały świat, kazda
      impreza, praca, cokolwiek to jeden wielki dom publiczny zbudowany specjalnie dla
      niej, a większość wolnych mężczyzna zachowuje się jak potencjalne prostytutki z
      ujemną ceną.
      Więc kobieta moze bez problemów korzystać ze wszystkich przyjemności tego
      świata, a jak mężczyzna chce tego choć przez chwilę spróbować to jest skreslony.
      • tootsi30 odwrotnie 09.04.10, 09:33
        aardwolf napisał:

        > Wg mnie to jest całkowita hipokryzja, ponieważ dla kobiety cały
        świat, kazda
        > impreza, praca, cokolwiek to jeden wielki dom publiczny zbudowany
        specjalnie dl
        > a
        > niej, a większość wolnych mężczyzna zachowuje się jak potencjalne
        prostytutki z
        > ujemną ceną.
        > Więc kobieta moze bez problemów korzystać ze wszystkich
        przyjemności tego
        > świata, a jak mężczyzna chce tego choć przez chwilę spróbować to
        jest skreslony
        > .
        Jak kobieta miala w zyciu wiecej niz 2 partenrow seksualnych to juz
        jest nazywana dziw.ka, ale facet im ma wiecej partnerek
        (seksualnych) tym jest lepszy-macho! Tak wlasnie uwazacie.i to jest
        cholernie niesprawiedliwe
        • aardwolf Re: odwrotnie 09.04.10, 09:38
          Dlatego, ze dla kobiety znalezienie partnera seksualnego jest równie łatwe jak
          zrobienie zakupów w spożywczym, a dla mężczyzny jest bardzo skomplikowana
          operacja wymagająca lat przygotowań i treningów i obarczona bardzo dużym
          ryzykiem niepowodzenia.
          Mężczyzna który ma wiele partnerek jest po prostu kimś kto otarł się o
          niemożliwe, jak himalaista.
          • rikol Re: odwrotnie 09.04.10, 13:22
            a czemu kobieta ma sobie odmawiac przyjemnosci? Bo ty tak chcesz? Jesli chcesz
            zony dziewicy, to powinienes jej zaoferowac to samo.

            Atrakcyjny facet nie narzeka na brak chetnych, moze przebierac. Co nie znaczy,
            ze sypia z kazda. Michail gorbaczow na przyklad byl wierny swojej zonie, mimo ze
            jego pozycja spoleczna czynila go atrakcyjnym.
            • aardwolf Re: odwrotnie 09.04.10, 15:47
              Interesujące, czytasz nie to co jest napisane, tylko to co Ci się wydaje że jest
              napisane.
              nie widzę podstaw do wysunięcia przekonania że:
              1. niby uważam że kobieta ma sobie odmawiać przyjemności.
              2. niby szukam żony dziewicy.
              Przecież piszę o czymś dokładnie odwrotnym.

              Atrakcyjnych facetów jest koło 20%, jaką masz propozycję dla pozostałych?
            • tanebo Re: odwrotnie 24.04.10, 22:18
              A czemu facet ma sobie odmawiać przyjemności?
        • czarownica77777 Re: odwrotnie 09.04.10, 09:40
          Myślę że wzięło się to stąd że kobieta mając kilku partnerów ma możliwość
          porównania ich umiejętności a nie ma nic gorszego dla mężczyzny jak usłyszeć od
          kobiety ze jest tym gorszym.To działa w obie strony.
          • jamesonwhiskey Re: odwrotnie 09.04.10, 10:31
            > porównania ich umiejętności a nie ma nic gorszego dla mężczyzny jak usłyszeć od
            > kobiety ze jest tym gorszym.

            a ja sadze, ze oczywiscie masz prawo do swojego zdania i ewentualnej oceny,
            jednakze nikogo to zbytnio nie interesuje,
            po puknieciu zostajesz tylko jakas tam puknieta panienka
            • lep-ra Re: odwrotnie 09.04.10, 10:51
              ja rowniez sadze, ze oczywiscie masz prawo do swojego zdania i
              ewentualnej oceny, jednakze nikogo to zbytnio nie interesuje....
              po puknieciu panienki zostajesz tylko jakims tam pukajacym panienke
              samcem...
        • maly.jasio brednie 09.04.10, 15:50
          tootsi30 napisała:
          > Jak kobieta miala w zyciu wiecej niz 2 partenrow seksualnych to juz jest
          nazywana dziw.ka,

          Brednie. Moze na zatechlej polskiej prowincji
          ale nie w Warszawie, ani Krakowie.
          • senseiek 2 partnerow to sie ma przed 15-tym rokiem zycia ;) 09.04.10, 16:07
            > Brednie. Moze na zatechlej polskiej prowincji
            > ale nie w Warszawie, ani Krakowie.

            W Krakowie to 2 partnerow to sie ma przed 15-tym rokiem zycia.. ;)
            • maxgazeta.pl Re: 2 partnerow to sie ma przed 15-tym rokiem zyc 09.04.10, 16:18
              senseiek napisał:

              > > Brednie. Moze na zatechlej polskiej prowincji
              > > ale nie w Warszawie, ani Krakowie.
              >
              > W Krakowie to 2 partnerow to sie ma przed 15-tym rokiem zycia.. ;)

              Chyba naraz,w trojkacie:) Albo na miesiac:)
              • senseiek Re: 2 partnerow to sie ma przed 15-tym rokiem zyc 09.04.10, 16:23
                > Chyba naraz,w trojkacie:) Albo na miesiac:)

                Dwoch, naraz, w buzi.. ;P
    • menk.a Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 10:29
      Ależ poruszenie. I od razu piękną polszczyną niektórzy jadą: dziwki, dziwkarze.
      Błechhh.

      Żadnego nie spytałam, ile bab wpuścił do łóżka, ile z nich było przygodami albo
      ilu zapłacił za seks. Jakoś ani mnie to ni grzeje, ni ziębi.;)
      • frozenman Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 10:55
        menk.a napisała:

        > Jakoś ani mnie to ni grzeje, ni ziębi.;)

        ---------------------------------------

        To duży błąd, bo zwierzenia te mogłyby przecież nieźle Cię rozgrzać. ;)
        • menk.a Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 11:13
          Ja takich rozgrzewek nie potrzebuję.;)
        • ineba Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 15:09
          Oj i tu się mylisz - takie zwierzenia z przeszłości to mogłyby raczej rozgrzać
          kumpla a nie kobietę, z którą się chce uprawiać seks .
          Lepiej opowiadać kobiecie co chce się z nią teraz zrobić ( to ją rzeczywiście
          rozgrzeje ) a nie co się robiło z innymi babami - to raczej ostudzi jej zapał
          do Ciebie .... To tak z kobiecego i praktycznego punktu widzenia mówię .
    • mieszko.5 Czy nie uważacie... 09.04.10, 10:49
      że prościej jest jak prostytutka przyjdzie do nas? Po seksie zawsze chce mi się
      spać.
      • czarownica77777 Re: Czy nie uważacie... 09.04.10, 10:56
        Spore poruszenie w temacie a przecież mężczyzna doświadczony w temacie o ile
        lepszy od laika czyli najważniejsze jest to co ma w głowie.
      • tootsi30 Re: Czy nie uważacie... 09.04.10, 11:16
        hehe, ostatnio ogladalam program (a wlasciwie "rozmowy w toku"), ze
        wiekszosc kobiet uwaza,ze typowy polak po seksie odwraca sie na
        drugi bok idzie odrazu spac, a wloch natomiast jest lepszym
        kochankiem, bo po stosunku to kobiecie nie pozwala zasnac heh,
        piesci ja, pzrzytula itd.potrafi tak pol nocy. ciekawe ile w tym
        prawdy..:)Ma ktoras z Was jakies doswiadczenia ? :-)
        • tow.ortalion Re: Czy nie uważacie... 09.04.10, 12:00
          tootsi30 napisała:

          > hehe, ostatnio ogladalam program (a wlasciwie "rozmowy w toku"), ze
          > wiekszosc kobiet uwaza,ze typowy polak po seksie odwraca sie na
          > drugi bok idzie odrazu spac, a wloch natomiast jest lepszym
          > kochankiem, bo po stosunku to kobiecie nie pozwala zasnac heh,
          > piesci ja, pzrzytula itd.potrafi tak pol nocy. ciekawe ile w tym
          > prawdy..:)Ma ktoras z Was jakies doswiadczenia ? :-)

          ----------------------------------------

          Lolcia ma takie doświadczenie, he,he.
          Ćpnęłaby tego Italiano w kąt już po pierwszej takiej niewyspanej nocy.
          W najlepszym razie podsunęłaby mu kota do przytulania. ;)

          P.S.
          "Rozmowy w tłoku" to też właściwie program. ;)
        • mol_chemiczny Re: Czy nie uważacie... 09.04.10, 12:20
          Jeśli kogoś seks usypia, to musi on mieć naprawdę duże problemy z kondycją. Moi jakoś nie zasypiali, no ale wszyscy wysportowani byli.
    • zdzisiek66 seks tylko po ślubie !!! 09.04.10, 11:51
      W ogóle facet, który miał jakieś doświadczenia erotyczne z inną, nie nadaje się
      na partnera życiowego.
      Ty jesteś dziewicą, on prawiczkiem, a seks to wyłącznie po ślubie (kościelnym
      rzecz jasna).
      Wtedy, i tylko wtedy jest nadzieja na udane małżeństwo.
      • polidaktyl prostytucja to uczciwe postawienie sprawy 09.04.10, 12:10
        uważam że pójście do prostytutki (eleganckiej w dobrych warunkach pracującej)
        jest uczciwsze niż np sex w zamian za obietnicę pracy lub awansu, uwiedzenie w
        celu sexu i niczego więcej, gwałt.

        Popęd i biologia istnieją a nie każdy jest lub chce być z kimś związany. Tak
        jest uczciwiej. Oczywiście jeśli ktoś jest sam i nie korzysta z kobiet które są
        stręczone tzw żywy towar i ofiary mafii
        • rikol Re: prostytucja to uczciwe postawienie sprawy 09.04.10, 13:25
          Jednym slowem kazdy mezczyzna wedlug ciebie jest gwalcicielem? W takim razie
          trzeba wykastrowac 90%, a zostawic tych najatrakcyjniejszych, najbardziej
          inteligentnych, empatycznych. Po co pozwalac na kreowanie spoleczenstwa zboczencow?
    • ajrisz33 Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 12:11
      a czy bycie rozwodnikiem dyskwalifikuje z bycia szczesliwym?
      tyle serc po zimie zostało
      • maxgazeta.pl Oczywiscie kazda z oburzonych jest dziewica? 09.04.10, 12:18
        Trzymacie swoje dziewictwo dla meza?W ustach tez nigdy nie mialyscie obcego faceta?
        Jezeli tak to rozumiem poruszenie ze facet korzystal z dziwek.Jesli nie to
        czysta hipokryzja.
        • des4 a po co chodzić do prostytutki??? 09.04.10, 12:26
          i jeszcze ze to płacic???

          po ulicach chodza masy towaru aż piszczącego aby się
          poseksić...normalny zdrowy facet, jako tako wygladajacy, nie
          powinien mieć najmniejszego problemu z wyrwaniem laski na chwilę
          milej zabawy, przyjemnej dla obojga...
    • fo.xy Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 12:33
      zdecydowanie nie.
      Sama napisalas, cyt. "w przeszłości" - a przeszlosci nie ma co
      rozpamietywac. Trzeba sie na jej podstawie uczyc i wyciagac wnioski.
      A noz nauczyl sie od prostytutki jakichs ciekawych sztuczek? ;P

      No, chyba ze przywlokl jakies chorobsko z tych wypadow... wtedy bym
      sie zastanowila, bo to moze przewazyc szale na niekorzysc mezczyzny
      jako partnera (moze np. swiadczyc o braku odpowiedzialnosci i
      niemysleniu o konsekwencjach).
      • maxgazeta.pl Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 12:43
        fo.xy napisała:


        > A noz nauczyl sie od prostytutki jakichs ciekawych sztuczek? ;P
        >

        Zapomnij,seks z dziwka to nuda.Ona odrabia panszczyzne z kolejnym klientem i na
        zadne extrasy nie ma co liczyc.Ja wlasnie dlatego nie korzystam z uslug bo
        placic za nudny seks z brzydka panienka to nieporozumienie.
        Ale sa tacy co to ida,wkladaja w taka klode i chociaz tyle maja seksu bo nic
        innego nie wchodzi w gre.
        • fo.xy Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 14:43
          hehe... dzieki za uswiadomienie mnie :P

          A ja naiwna myslalam, ze chlop by mi podsunal jakies ciekawostki. No
          nic, to sama podejde w takim razie kreatywniej do tematu ;)
          • maxgazeta.pl Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 15:57
            fo.xy napisała:

            > hehe... dzieki za uswiadomienie mnie :P
            >
            > A ja naiwna myslalam, ze chlop by mi podsunal jakies ciekawostki. No
            > nic, to sama podejde w takim razie kreatywniej do tematu ;)

            Slusznie bo to jedna z najskuteczniejszych metod zeby facet nie szukal innej
            kobiety (przynajmniej jesli mowimy o seksie).Oboje na tym zyskacie;)
          • senseiek Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 16:26
            > A ja naiwna myslalam, ze chlop by mi podsunal jakies ciekawostki. No
            > nic, to sama podejde w takim razie kreatywniej do tematu ;)

            Pitoli chlopczyna.. :P

            Ja bym napisal cos, albo najlepiej pokazal fotki z filmow z takimi pannami (mam na serwerze), ale by zaraz moderator usunal za szerzenie pornografii.. :P
            • maxgazeta.pl Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 16:54

              senseiek napisał:

              > > A ja naiwna myslalam, ze chlop by mi podsunal jakies ciekawostki. No
              > > nic, to sama podejde w takim razie kreatywniej do tematu ;)
              >
              > Pitoli chlopczyna.. :P

              Chlopczyne sobie daruj bo nie lubie protekcjonalnego traktowania.Nie zgadzasz
              sie z moim zdaniem-nie ma problemu,ale trzymajmy jakis poziom.

              >
              > Ja bym napisal cos, albo najlepiej pokazal fotki z filmow z takimi pannami (mam
              > na serwerze), ale by zaraz moderator usunal za szerzenie pornografii.. :P

              Nigdy nie miales zajebistej dupy ktora nie byla dziwka i z ktora mozna bylo
              robic to na co sie ma ochote,pstrykac fotki i krecic filmy?To w sumie rozumiem
              dlaczego chodzisz do burdeli:)
              Tylko nie wmawiaj ludziom ze takich rzeczy nie mozna miec z kobieta ktora nie
              jest profesjonalistka:)
              • senseiek Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 17:25
                > To w sumie rozumiem
                > dlaczego chodzisz do burdeli:)

                Hehe.. Niezla interpretacja.. ;)

                > Tylko nie wmawiaj ludziom ze takich rzeczy nie mozna miec z kobieta ktora nie
                > jest profesjonalistka:)

                Scieme walisz i tyle- pokaz film ze swoja kobieta, i zeby nie bylo, ze nakrecony ukryta kamera, tylko ze ona wie o tym i pozwolila go zrobic, daje ogladac znajomym i pozwala publikowac na necie.. Z takimi klimatami jak kajdanki, pejczyk, przywiazywanie do lozka, deep throating (bez wymiotowania ;), druga kochanka..

                Wtedy pogadamy..
                • maxgazeta.pl Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 18:42
                  senseiek napisał:

                  > Scieme walisz i tyle- pokaz film ze swoja kobieta, i zeby nie bylo, ze nakrecon
                  > y ukryta kamera, tylko ze ona wie o tym i pozwolila go zrobic, daje ogladac zna
                  > jomym i pozwala publikowac na necie.. Z takimi klimatami jak kajdanki, pejczyk,
                  > przywiazywanie do lozka, deep throating (bez wymiotowania ;), druga kochanka..
                  >
                  > Wtedy pogadamy..

                  Wyobraz sobie ze kobiet ktore takie zabawy lubi jest mnostwo.Glebokie
                  gardlo,kajdanki,przywiazanie do lozka to jakis kosmos na ktory zgadzaja sie
                  tylko dziwki?LOL,miales jakies pruderyjne kobiety.

                  Trojkaty?Tez rade zalatwic jak kogos to bardzo kreci i tez nie potrzeba dziwek.

                  Pejczyki i SM mnie zupelnie nie kreca,ale tez jest wiele kobiet ktore lubia te
                  zabawy.

                  Mam pare filmikow,mam pare zdjec-robione oczywiscie za przyzwoleniem
                  partnerek.Robienie takich rzeczy bez zgody partnerki jest slabe i swiadczy tylko
                  o glupocie faceta.

                  Filmy i zdjecia mam dla siebie a nie po to zeby je zamieszczac w necie-zupelnie
                  nie mam takiej potrzeby.Tak samo jak nie widze powodu zebym mial pokazywac filmy
                  ze mna moim znajomym.
                  Sa ludzie ktorych to podnieca,mnie akurat nie.

                  Albo masz 15 lat i sie podniecasz stronami typu zbiornik.com albo jestes starszy
                  ale nigdy nie miales seksownej kobiety lubiacej seks taki jaki Ci potrzebny i
                  Twoje potrzeby zaspokajaja jedynie dziwki.
                  Ale nie pisz tutaj bzdur bo wiekszosc ludzi uwierzy ze jest tak jak to
                  przedstawiasz, ze seks z dziwka to cos najlepszego i jedynego w swoim rodzaju.
                  Jeszcze jest mozliwosc ze sobie lubisz poklepac w klawiature:)

                  • senseiek Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 19:16
                    > Ale nie pisz tutaj bzdur bo wiekszosc ludzi uwierzy ze jest tak jak to
                    > przedstawiasz, ze seks z dziwka to cos najlepszego i jedynego w swoim rodzaju.

                    Ja twierdzilem tak? LOL..
                    Wyciagasz zbyt daleko posuniete wnioski. Mowilem, ze z odpowiednia kobieta mozna zrobic bardzo wiele. Nie da sie ukryc, ze maja duzo mniej zahamowan, anizeli pozostala czesc populacji.. ;)

                    Ja tylko komentowalem oczywiste bzury ktore tutaj wypisales do fo.xy:

                    "Zapomnij,seks z dziwka to nuda.Ona odrabia panszczyzne z kolejnym klientem i na
                    zadne extrasy nie ma co liczyc.Ja wlasnie dlatego nie korzystam z uslug bo
                    placic za nudny seks z brzydka panienka to nieporozumienie."

                    Ktory swiadczy tylko o Twojej glupocie..

                    Nigdy nie byles, zadnej nie znasz, zadnej nawet w realu nie widziales (!) ale komentujesz..

                    To zupelnie tak jakby ktos napisal "nie bylem w kinie na filmie 'Avatar', nie widzialem go na DVD, ani nie obejrzalem chocby zwiastunu, ale to musi byc straszna kicha"..
                    Mowienie o czyms czego nie znasz, i to z taka zarozumiala pewnoscia, jest glupota w czystej postaci.

                    Ja zanim cos skomentuje, to najpierw sie z tym zapoznaje, Ty jak widac po wywodach odwrotnie.. ;)
                    • maxgazeta.pl Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 19:35
                      senseiek napisał:

                      > Ja tylko komentowalem oczywiste bzury ktore tutaj wypisales do fo.xy:
                      >
                      > "Zapomnij,seks z dziwka to nuda.Ona odrabia panszczyzne z kolejnym klientem i n
                      > a
                      > zadne extrasy nie ma co liczyc.Ja wlasnie dlatego nie korzystam z uslug bo
                      > placic za nudny seks z brzydka panienka to nieporozumienie."
                      >
                      > Ktory swiadczy tylko o Twojej glupocie..
                      >
                      > Nigdy nie byles, zadnej nie znasz, zadnej nawet w realu nie widziales (!) ale k
                      > omentujesz..

                      Bylem bylem pare razy i dlatego wiecej nie pojde ale Ty oczywiscie wiesz
                      lepiej.Wlasnie dlatego ze probowalem to pisze jak jest.Fakt faktem natomiast ze
                      z dziwkami sie nie koleguje i nie rozmawiam-nie moj poziom,wiekszosc ma problem
                      ze skonstruowaniem zdania wielokrotnie zlozonego.
                      Poniewaz pozujesz na bywalca i znawce to zapytam-kazda dziwka zgodzi sie na seks
                      analny (oczywiscie za doplata)?kazda sie zgodzi na SM?Kazda pozwoli wrzucac
                      filmy ze soba do neta?(dla ulatwienia-dlaczego w ogloszeniach w necie na 95%
                      zdjec nie widac ich twarzy?)
                      Pierdolisz bzdury takie ze sie slabo robi.Dla wiekszosci dziwek to tylko praca a
                      nie przyjemnosc,a jak nie ma przyjemnosci to do pracy sie nie przykladaja ergo
                      seks jest kiepski.W dodatku pokaz mi ladna dziwke-ile takich jest,10% moze
                      15%?Reszta to pasztety z cellulitisem,z wiesniackim tipsami,przepalone na
                      solarce i z twarza nieskalana zadna mysla.Rozlozy nogi albo wypnie tylek,czasem
                      kurtuazyjnie posteka i odlicza minuty do konca zeby zainkasowac standardowe 200zl.
                      Chcesz chodzic i placic to Twoja sprawa,ale nie mac ludziom w glowach.


                      • senseiek Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 19:57
                        > Bylem bylem pare razy i dlatego wiecej nie pojde ale Ty oczywiscie wiesz
                        > lepiej.

                        Ja dopiero za 4 razem trafilem na odpowiednia..

                        >Wlasnie dlatego ze probowalem to pisze jak jest.Fakt faktem natomiast ze
                        > z dziwkami sie nie koleguje i nie rozmawiam-nie moj poziom,wiekszosc ma problem
                        > ze skonstruowaniem zdania wielokrotnie zlozonego.

                        Kobiety ktore ja znam sa po studiach..
                        Rozmawiamy czesto o interesach, tworzeniu firm i spolek, gieldzie papierow wartosciowych (bo jestem inwestorem gieldowym i maklerem). np. jedna otwierala gabinet kosmetyczny to jej doradzalem..

                        > Poniewaz pozujesz na bywalca i znawce to zapytam-kazda dziwka zgodzi sie na sek
                        > s
                        > analny (oczywiscie za doplata)?

                        Oczywiscie ze nie!!
                        Zobacz sobie portale w stylu roksa- masz opisane co oferuja. Niektore wrecz kategorycznie mowia, ze np. francuz bez gumki nie ma mowy..

                        >kazda sie zgodzi na SM?

                        Mniej niz 5% ;)

                        >Kazda pozwoli wrzucac
                        > filmy ze soba do neta?(dla ulatwienia-dlaczego w ogloszeniach w necie na 95%
                        > zdjec nie widac ich twarzy?)
                        > Pierdolisz bzdury takie ze sie slabo robi.Dla wiekszosci dziwek to tylko praca
                        > a
                        > nie przyjemnosc,a jak nie ma przyjemnosci to do pracy sie nie przykladaja ergo
                        > seks jest kiepski.

                        Dla 99% ludzi praca to tylko sposob zdobywania pieniedzy.. Czy wszyscy odwalaja chale?

                        Jak ktos chce miec klientow, niezaleznie od charakteru wykonywanej pracy, to musi wykazywac sie profesjonalizmem w jej wykonaniu. W przeciwnym wypadku klient pojdzie do konkurencji. Lepiej zadbac o utrzymanie juz istniejacego klienta, anizeli marnowac czas i pieniadze na reklame by pozyskac nowego.

                        >W dodatku pokaz mi ladna dziwke-ile takich jest,10% moze
                        > 15%?

                        A ile w realu jest pieknych kobiet? Jeszcze mniej niz przytoczone tu przez Ciebie liczby..

                        Brzydka dziwka nie utrzyma sie dlugo w interesie, bo bedzie musiala zebrac o najbardziej pijanych facetow.. Do serwisow jej fotki tez sie nie da, bo i jak, odstraszyla by tylko ludzi.. ;)
                        • maxgazeta.pl Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 20:22
                          senseiek napisał:


                          >
                          > Kobiety ktore ja znam sa po studiach..

                          Ukonczenie Wyzszej Szkoly Drylowania Wisni im.Bolka i Lolka tez sie liczy jako
                          ukoncozne studia.Oczywiscie sa tez kobiety po normalnych uczelniach,natomiast
                          jednak wiekszosc to nie sa tytany intelektu.

                          > Rozmawiamy czesto o interesach, tworzeniu firm i spolek, gieldzie papierow wart
                          > osciowych (bo jestem inwestorem gieldowym i maklerem). np. jedna otwierala gabi
                          > net kosmetyczny to jej doradzalem..

                          Wiesz z taksowkarzem,fryzjerka czy z pania w warzywniaku tez mozna rozmawiac o
                          GPW,podatkach czy sytuacji ekonomicznej w Argentynie.W koncy w tym kraju jest
                          blisko 40 milionow ludzi ktorzy uwazaja ze na wszystkim znaja sie
                          najlepiej:)Zwlaszcza na pilce noznej,medycynie i finansach.Wiec rozmawiac
                          mozna,tlyko chodzi o to zeby madrze.
                          W otwarcie gabinetu kosm. i pomoc w zakresie procedur-jasne wierze,normalna
                          sprawa i na penwo byla zainteresowana skoro to jej biznes.

                          >
                          > > Poniewaz pozujesz na bywalca i znawce to zapytam-kazda dziwka zgodzi sie
                          > na sek
                          > > s
                          > > analny (oczywiscie za doplata)?
                          >
                          > Oczywiscie ze nie!!
                          > Zobacz sobie portale w stylu roksa- masz opisane co oferuja. Niektore wrecz kat
                          > egorycznie mowia, ze np. francuz bez gumki nie ma mowy..
                          >
                          > >kazda sie zgodzi na SM?
                          >
                          > Mniej niz 5% ;)

                          No wlasnie,jesli nie zauwazyles to byly pytania retoryczne.Czyli szansa ze
                          dziwka pozwoli wrzucic do sieci film lub zdjecia na ktorych uprawia z Toba
                          seks,sa takie same lub mniejsze niz w przypadku "normalnej" kobiety.

                          >

                          >
                          > Dla 99% ludzi praca to tylko sposob zdobywania pieniedzy.. Czy wszyscy odwalaja
                          > chale?

                          Nie,wiele osob pracuje bo lubi to co robi.Jak sie lubi to sie pracuje z
                          pasja.Nie mylmy pasji z rzetelnym wykonywaniem obowiazkow.Przyznasz ze jest
                          subtelna roznica?
                          Dziwka rozlozy nogi 5 klientowi tego samego dnia i rzetelnie odczeka az
                          skonczy,ale pasji w tym nie bedzie.


                          > >W dodatku pokaz mi ladna dziwke-ile takich jest,10% moze
                          > > 15%?
                          >
                          > A ile w realu jest pieknych kobiet? Jeszcze mniej niz przytoczone tu przez Cieb
                          > ie liczby..

                          Dlaczego mniej?Dokladnie tyle samo.Roznica jest taka ze niektorzy faceci maja
                          kobiety tylko z tych najladniejszych,a inni zeby miec w lozku ta najladniejsza
                          musza placic.Zreszta i tak obstaje przy tezie ze wsrod dziwek pieknosci nie
                          ma,pieknosci spotyka sie w innych miejscach niz burdel.Inteligentnych zreszta
                          tez nie,bo inteligentna zarobi mozgiem a nie dupa.


                          >
                          > Brzydka dziwka nie utrzyma sie dlugo w interesie, bo bedzie musiala zebrac o na
                          > jbardziej pijanych facetow.. Do serwisow jej fotki tez sie nie da, bo i jak, od
                          > straszyla by tylko ludzi.. ;)

                          No nie taki znawca a takie farmazony:) Ile jest przypadkow ze kurtyzany wrzucaja
                          nie swoje zdjecia?Albo swoje sprzed 10 lat?Ile pomaga dobry fotograf?Ile pomaga
                          PS?Wybierasz sobie wysoka szczupla brunetke z dlugimi nogami i ladnym biustem na
                          zdjeciach,a otwiera niska gruba blondynka z krotkimi nogami i malymi
                          obwisnietymi piersiami:) Jak korzystasz regularnie z uslug dziwek, to zapewne
                          znasz forum Garso i to jakie sa fakty.


                          Tymczasem ide odreagowac tydzien ciezkiej pracy i ruszam w poszukiwaniu
                          konwersacji z ladnymi kobietami;)
                          • senseiek Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 21:08

                            > Wiesz z taksowkarzem,fryzjerka czy z pania w warzywniaku tez mozna rozmawiac o
                            > GPW,podatkach czy sytuacji ekonomicznej w Argentynie.W koncy w tym kraju jest
                            > blisko 40 milionow ludzi ktorzy uwazaja ze na wszystkim znaja sie
                            > najlepiej:)Zwlaszcza na pilce noznej,medycynie i finansach.Wiec rozmawiac
                            > mozna,tlyko chodzi o to zeby madrze.
                            > W otwarcie gabinetu kosm. i pomoc w zakresie procedur-jasne wierze,normalna
                            > sprawa i na penwo byla zainteresowana skoro to jej biznes.

                            Nie mialem na mysli rozmowy w sensie "ja gadam, ona slucha".. ;)
                            Tylko tak na serio, partnersko..

                            Ja sie wogole nie spotykam w realu z normalnymi kobietami ktore chca cos tworzyc, wlasne firmy i spolki, wiec taka postawa byla bardzo budujaca. Szczegolnie, ze to nie bylo czcze gadanie.

                            > Dziwka rozlozy nogi 5 klientowi tego samego dnia i rzetelnie odczeka az
                            > skonczy,ale pasji w tym nie bedzie.

                            Hehe.. Chyba naprawde tych pare razow odbilo Ci sie na psyche na cale zycie.. ;)
                            Spotkalem sie z takim olewnictwem, ale w 1 na 10 przypadkow..
                            Ale to moze dlatego, ze ja nie olewam, to i jestem lepiej traktowany.. :P

                            > Dlaczego mniej?Dokladnie tyle samo.Roznica jest taka ze niektorzy faceci maja
                            > kobiety tylko z tych najladniejszych,a inni zeby miec w lozku ta najladniejsza
                            > musza placic.Zreszta i tak obstaje przy tezie ze wsrod dziwek pieknosci nie
                            > ma,pieknosci spotyka sie w innych miejscach niz burdel.

                            Miales pecha, ze przyszedles na ostatnia zmiane.. ;)
                            Nigdy nie przychodz w srodku nocy.. ;)
                            Ja znam tylko takie ktore by smialo mogly wystepowac w Miss World i nikt by ich z tamtad nie wyrzucil, wrecz nie potrafilby ich rozroznic i wytypowac gdyby zmieszac je z modelkami..

                            >Inteligentnych zreszta
                            > tez nie,bo inteligentna zarobi mozgiem a nie dupa.

                            15 tysiecy miesiecznie? Chyba jakby byla pania prezes..

                            > zdjeciach,a otwiera niska gruba blondynka z krotkimi nogami i malymi
                            > obwisnietymi piersiami:) Jak korzystasz regularnie z uslug dziwek, to zapewne
                            > znasz forum Garso i to jakie sa fakty.

                            Ale przeciez wtedy mowisz "przepraszam, a gdzie (np.)Monika? nie ma? a to do widzenia"..

                            Zdarza sie dlatego chodzi sie zawsze do tych samych wyprobowanych przyjaciolek.. ;)

                            > Tymczasem ide odreagowac tydzien ciezkiej pracy i ruszam w poszukiwaniu
                            > konwersacji z ladnymi kobietami;)

                            milego polowania na kobiete na redtube :P
                            • maxgazeta.pl Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 21:17
                              senseiek napisał:

                              > Ja sie wogole nie spotykam w realu z normalnymi kobietami ktore chca cos tworzy
                              > c, wlasne firmy i spolki, wiec taka postawa byla bardzo budujaca.
                              >

                              > Ja znam tylko takie ktore by smialo mogly wystepowac w Miss World i nikt by ich
                              > z tamtad nie wyrzucil, wrecz nie potrafilby ich rozroznic i wytypowac gdyby zm
                              > ieszac je z modelkami..

                              Ostatecznie mnie przekonales ze jestes skrzywionym fantasta.Szkoda mojego czasu
                              na dysputy z kims takim.

                              >
                              > >Inteligentnych zreszta
                              > > tez nie,bo inteligentna zarobi mozgiem a nie dupa.
                              >
                              > 15 tysiecy miesiecznie? Chyba jakby byla pania prezes..

                              Pani prezes co zarabia 15k?TO chyba na tydzien albo mialo byc 150k na
                              miesiac.Mieszkasz na jakims zadupiu gdzie nikt nie zarabia takich pieniedzy czy
                              masz 15 lat?


                              > > Tymczasem ide odreagowac tydzien ciezkiej pracy i ruszam w poszukiwaniu
                              > > konwersacji z ladnymi kobietami;)
                              >
                              > milego polowania na kobiete na redtube :P

                              Juz udowodniles ze to Twoje domena.
                              Z mojej strony koniec.
                              • senseiek Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 21:29
                                No to zeby nie byc goloslownym- to co sadzisz o tej??
                                roksa.pl/lpl/anons.php?nr=25126
                                Nie nadawala by sie na miske?!

                                > Pani prezes co zarabia 15k?TO chyba na tydzien albo mialo byc 150k na
                                > miesiac.Mieszkasz na jakims zadupiu gdzie nikt nie zarabia takich pieniedzy czy
                                > masz 15 lat?

                                No to zaczales bredzic jak potluczony.. 150 tys miesiecznie to 2 mln rocznie, tyle to najwieksi prezesi spolek gieldowych wyciagaja..
                            • mocarabia ale z ciebie idiota, senseik... 10.04.10, 00:53
                              i nie mam zamiaru cię obrażać, to określenie wywodzi się wyłącznie z medycznego zatroskania o stan twojego.. powiedzmy, twojego ducha

                              ile trzeba kompleksów, żeby je gasić publicznymi przechwałkami o korzystaniu z dziwek, senseiek?

                              strasznie mnie rozbawiłeś ;-)

                              a co do 15 tysiaków miesięcznie: skoro taki z ciebie super inwestor, to dobrze wiesz, że tyle miesięcznie to wyciągnie nawet średnio rozgarnięte dziecko na pięciu FW20H10 (licząc do najbliższych trzech wiedźm, of course..)

                              ech, debili w tym kraju nie brakuje..
                              • senseiek Re: ale z ciebie idiota, senseik... 10.04.10, 06:19
                                > a co do 15 tysiaków miesięcznie: skoro taki z ciebie super inwestor, to dobrze
                                > wiesz, że tyle miesięcznie to wyciągnie nawet średnio rozgarnięte dziecko na pi
                                > ęciu FW20H10 (licząc do najbliższych trzech wiedźm, of course..)

                                Nie gram na WIG-u, tylko kupuje i sprzedaje akcje..
                                Akurat ja jestem zwolennikiem tezy, ze bedzie teraz korekta, podobna do tej z stycznia.

                                Poza tym ja nie powiedzialem, ze to ja zarabiam 15 tysiakow, tylko ze tyle wyciaga panienka miesiecznie w agencji (ktora ma 4 klientow dziennie).

                                > ech, debili w tym kraju nie brakuje..

                                Witaj w klubie w takim razie, bo czytasz zupelnie bez zrozumienia.. ;)
                      • bulwa_ziemniaka Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 20:01
                        W Imperium, prostopadła do 17-go stycznia, większość dziewczyn jest moim zdaniem
                        przynajmniej ładna. Niektóre są bardzo ładne. Niektóre potrafią zbudować zdanie
                        wielokrotnie złożone w języku obcym. Ale poza tym seks z prostytutką to
                        oczywiście substytut.
                        Z odgłosami wydawanymi przez prostytutki spotkałem się wyłącznie w Niemczech.
                        • senseiek Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 21:16
                          A co myslisz o tej??

                          roksa.pl/lpl/anons.php?nr=25126

                          (wklej do przegladarki)

                          ps. najlepszy francuz w krk ;)
                          • bulwa_ziemniaka Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 21:31
                            Mały biust maskowany zbyt dużym biustonoszem, obwisły brzuch, talia nie za
                            bardzo. Ładne nogi. Musiałbym zobaczyć na żywo by powiedzieć czy mi się podoba.
                            Lubię loda z połykiem, więc opinia 'najlepszy francuz w krk' brzmi dla mnie
                            nieprzekonująco. Zakładam, że nie jesteś kamikadze.
                            • senseiek Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 21:44
                              > Mały biust maskowany zbyt dużym biustonoszem, obwisły brzuch, talia nie za
                              > bardzo. Ładne nogi. Musiałbym zobaczyć na żywo by powiedzieć czy mi się podoba.
                              > Lubię loda z połykiem, więc opinia 'najlepszy francuz w krk' brzmi dla mnie
                              > nieprzekonująco. Zakładam, że nie jesteś kamikadze.

                              Alez Ty jestes wybredny, jak na bulwe ziemniaczana... :)

                              To tylko takie zdjecia, bo siedzi, zobacz jej BMI- 18,6 (ponizej 18,5 jest niedowaga)..
                              • bulwa_ziemniaka Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 21:54
                                Coś nie tak jest z jej brzuchem. Ale może to kwestia zdjęcia.

                                BMI poniżej 20 jest dyskwalifikujące. Ale ja lubię laski o kobiecych kształtach
                                - piękne biodra to podstawa.
                                • senseiek Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 22:14
                                  Inne foty
                                  roksa.pl/lpl/anons.php?nr=25177

                                  > BMI poniżej 20 jest dyskwalifikujące. Ale ja lubię laski o kobiecych kształtach
                                  > - piękne biodra to podstawa.

                                  Jak sie lezy miedzy udami, to nie patrzy sie na biodra.. :P

                                  Wazniejsze jest, zeby nic nie klulo..
                                  • bulwa_ziemniaka Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 22:29
                                    Słusznie mówiłem, że laska nie ma biustu i talii.

                                    Niektórzy lubią od tyłu. To w kontekście bioder i talii.
                      • kraluch Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 22:17
                        maxgazeta.pl napisał:

                        > Bylem bylem pare razy i dlatego wiecej nie pojde ale Ty oczywiscie
                        > wiesz lepiej.

                        A to ciekawe, bo wczoraj napisałeś, że nigdy nie byłeś:

                        forum.gazeta.pl/forum/w,150,109432521,109782599,Re_Mnie_ciagle_zastanawia.html
                        • senseiek Namierzyles oszoloma.. :) 10.04.10, 06:22
                          > A to ciekawe, bo wczoraj napisałeś, że nigdy nie byłeś:
                          > [..]

                          LOOOL..

                          Gratuluje bystrosci umyslu i pamieci.. :D

                          Namierzyles oszoloma.. :)
        • senseiek no to wybieraj modelki nimfomanki.. ;) 09.04.10, 16:19

          > Zapomnij,seks z dziwka to nuda.Ona odrabia panszczyzne z kolejnym klientem i na
          > zadne extrasy nie ma co liczyc.Ja wlasnie dlatego nie korzystam z uslug bo
          > placic za nudny seks z brzydka panienka to nieporozumienie.

          Sa brzydkie i znudzone, ale sa tez o ksztaltach i manierach modelek, chetne na wszystko i same czerpiace przyjemnosc z dawania rozkoszy. Sam sobie wybierasz kogo chcesz.

          > Ale sa tacy co to ida,wkladaja w taka klode i chociaz tyle maja seksu bo nic
          > innego nie wchodzi w gre.

          Wiekszosc klientow to zonaci..
          • maxgazeta.pl Re: no to wybieraj modelki nimfomanki.. ;) 09.04.10, 16:51
            senseiek napisał:

            >
            > > Zapomnij,seks z dziwka to nuda.Ona odrabia panszczyzne z kolejnym kliente
            > m i na
            > > zadne extrasy nie ma co liczyc.Ja wlasnie dlatego nie korzystam z uslug b
            > o
            > > placic za nudny seks z brzydka panienka to nieporozumienie.
            >
            > Sa brzydkie i znudzone, ale sa tez o ksztaltach i manierach modelek, chetne na
            > wszystko i same czerpiace przyjemnosc z dawania rozkoszy. Sam sobie wybierasz k
            > ogo chcesz.

            Ty jestes alfem ze tak gloryfikujesz dziwki?Wiekszosc to znudzone robota
            pasztety,jakies 10% jest naprawde ladne.Nie chodze do burdeli,nie korzystam z
            call girl bo mam ladniejsze kobiety i seks taki jaki lubie to po cholere mam
            korzystac z ich uslug?
            Ja rozumiem ze sa ludzie ktorzy musza ale badzmy obiektywni-seks z dziwka to
            zadne aj waj.


            >
            > > Ale sa tacy co to ida,wkladaja w taka klode i chociaz tyle maja seksu bo
            > nic
            > > innego nie wchodzi w gre.
            >
            > Wiekszosc klientow to zonaci..

            Wiem o tym,wspolczuje im:)
    • trans.sib Podwójne standardy wg bab 09.04.10, 12:49
      Jak jakiś mężczyzna powie, że nie chce kobiety "przechodzone", mówiąc
      wprost puszczalskiej, to baby skrzeczą, że jest świnią, bo kobieta
      może robić co chce i nie jest zakładniczką patriarchalnego,
      kulturowego wizerunku.

      Kobiety zawsze miały problem z prostytucją, później pornografią,
      ponieważ te instytucje unieważniały monopol kobiet na dystrybuowanie
      seksualną przyjemnością heteroseksualnego mężczyzny. Tymże monopolem
      kobiety od zarania dziejów, układał sobie życie, stąd takie wielkie
      oburzenie i wrogość do alternatywnych kanałów zaspokojenia męskiej
      seksualności.

      Poza tym, ciekawe w jaki sposób chcecie to rozpoznać? Z tego co wiem,
      na wejściu do agencji, nie robią wpisu w paszporcie, ani nie tatuują
      członka.
      • menk.a Re: Podwójne standardy wg bab 09.04.10, 13:05
        To chyba trochę inaczej. Hipokryzja byłaby wtedy, gdyby np. ktoś wymagał od
        kogoś powściągliwości seksualnej, a sam bzykał się na lewo i prawo. Ten rodzaj
        hipokryzji częstokroć pojawia się u panów: wymagają zdecydowanie mizerniejszego
        doświadczenia seksualnego od swoich pań, zdecydowanie mniejszego niż mają sami.
        Natomiast tutejsze baby raczej nie odmawiają panom korzystania z usług
        profesjonalistek, mając tym samym chłoptasiów na telefon i za kasę. Po prostu
        same nie płacą za seks i nie chcą, by ich potencjalni faceci mieli takie
        wydarzenia w przeszłości. To nie jest hipokryzja.;)
        • des4 podejście kobiet do seksu 09.04.10, 13:15
          przypomina sie stary dowcip o księciu i hrabinie...

          w czasie balu ksiażę zagadnął hrabinę czy by mu nie dała za 1 mln
          dukatów, ta skuszona sumą powiedziala, że wszystko jest możliwe...

          przy następym tańcu ksiażę spytal hrabinę czy by mu nie dała za 10
          dukatów, ta oburzona zapytała czy ksiażę ją ma za kooorew...

          a on na to: to już ustaliliśmy, teraz negocjujemy cenę...
          • menk.a Re: podejście kobiet do seksu 09.04.10, 13:19
            Najwidoczniej cena poświecenia hrabiny to aż milion dukatów.
            • des4 Re: podejście kobiet do seksu 09.04.10, 13:42
              nie ma sprawy, nazwijmy to poświęceniem jak ci tak na tym zależy,
              hehe...
              • menk.a Re: podejście kobiet do seksu 09.04.10, 13:50
                Ja się nie poświęcam.
                • des4 Re: podejście kobiet do seksu 09.04.10, 14:47
                  cena to już rzeczywiście inna bajka...
        • romarrio Podwójne standardy sa uzasadnione 09.04.10, 21:57
          Nietety te podwójne standardy sa uzasadnione,

          kobieta duzo latwiej cos lapie niz mezczyzna,
          wiec jest to jak najbardziej uzasadnione ze inaczej traktujemy
          zachowania mezczyzn a inaczej kobiet

          Niestety biologii nie da sie przeskoczyc i to wlasnie jest zapisane w
          kodzie kulturowym, madrosciach przodkow czy jak to zwal...
          Nie chodzi o zdominowanie kobiet (przynajmniej w tym wypadku) tylko
          to po prostu inaczej dziala w wypadku kobiet...
    • framboos Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 12:51
      nie, moj maz dawno temu, w mlodzienczych czasach skorzystal, powiedzial mi o tym
      wieki temu (w ciagu kilku miesiecy odkad sie poznalismy)
      i nawet nie przyszlo mi do glowy go za to zdyskwalfikowac!
      • rikol Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 13:28
        To powiedz mu, ze ty bylas prostytutka 'w przeszlosci'. Zdziwisz sie jego
        reakcja. Dyskwalifikacja murowana. A czemu nie ozenil sie z prostytutka?
        • framboos Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 17:05
          on mnie z gorsze rzeczy nie zdyskwalifikowal wiec - nawet jesli bym z czyms
          takim wyskoczyla - jestem pewna ze znalazlabym zrozumienie i dojrzalosc myslaca:
          "co byla a nie jest nie pisze sie w rejestr"
      • iamhier Re: Czy mężczyzna chodzący do prostytutki... 09.04.10, 14:43
        do frambos-i na pewno na dodatek bylas dziewica.....albo nie bylas,a
        jemu zalezalo na kim takim......heheheh