Savoir vivre, goście

IP: *.gemini.net.pl 20.04.10, 07:05
Rady cenne, ale mam nadzieję że nie potrzebne tj. każdy na tyle się przynajmniej zna na życiu, że buty nie wprowadzają aż takiego zamieszania. Swoją drogą co do przynoszenie własnych kapci w gości - spotkałem się z takim postępowaniem może ze dwa razy w karierze i w obu przypadkach byli to panowie - ekscentrycy, jak rzeczony detektyw Monk. W sumie savoir vivre chyba nie zmusza do wyrzekania się ekscentryzmu, ale są to mimo wszystko bardzo rzadkie wypadki. No chyba, że w hotelu na poziomie warszawskiego Mamaison le Regina: bit.ly/blJcW5 ale swoją drogą, też ciekawe kto bierze własne kapcie do hotelu :)
    • Gość: aniakin Re: Savoir vivre, goście IP: *.nokia.com 22.04.10, 12:39
      Heh, i po co sie tak napinac? Sztywne zasady dla pani w garsonce i pana pod krawatem, ktorzy przychodza na herbatke. Nie mam zamiaru narzucac takich zasad moim przyjaciolom, ktorzy chca u mnie zrelaksowac sie i pogadac o pierdolach.
      W zamieszkiwanym przeze mnie kraju zdejmowanie butow jest norma (ale nie proponowanie kapci, to juz troszke obrzydliwe), wiec problem odpada. Zreszta sama czulabym sie niezrecznie, chodzac w szpilkach po czyjejs drewnianej podlodze.
    • Gość: maska Re: Savoir vivre, goście IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.04.10, 12:58
      Na litość boską, w gości z własnymi kapciami?! To ma być savoir vivre? W gości nie chadzamy z własnymi kapciami, nie zdejmujemy butów, gospodarze nie powinni proponować nam zakładania ich rozdeptanych wyświeconych kapci. Tego ma uczyć savoir vivre, a nie dostosowywania się do ćwoków, którzy boją się tylko o własne podłogi. Jeśli wolimy podłogi - nie zapraszamy gości.
    • Gość: gosc z Kanady Re: Savoir vivre, goście IP: *.hsd1.fl.comcast.net 22.04.10, 13:28
      Kto to pisze? Nigdy nie spotkalam sie w mojej 35 letniej karierze ani w USA ani w Kanadzie zeby zdejmowac buty. Kobieta na przyjeciu w kapciach?
    • Gość: Balanga Re: Savoir vivre, goście IP: 91.193.160.* 22.04.10, 13:38
      A co robić z gośćmi, którzy stanowczo zdejmują obuwie, mimo usilnych próśb gospodarza i wielokrotnych zapewnień, że "tu nie meczet i takie azjatycko-arabskie zwyczaje nie są potrzebne"?
    • misio631 Re: Savoir vivre, goście 22.04.10, 14:00
      W Skandynawii jest zwyczaj zdejmowania butów. To deszczowe, zabłocone kraje w których dużo ludzi jezdzi transportem publicznym i rowerami. Widziałam chłopaka we fraku pedałującego do opery. Goście przychodzą w butach bardziej codziennych i zmieniają na eleganckie. Własne. Właściwie to mnie się to podoba.
      Gospodarze często mają jasne, orientalne dywany i byłoby nietaktem je deptać.
      Dom urządza się dla siebie, a nie dla spotkań od czasu do czasu.
      Szacunek dla gospodarza nakazuje dbać o jego pracę, którą włożył w wysprzątanie mieszkania.
      Sama to teraz stosuję w Polsce. Śliczne, nienagannie wyczyszczone buty wkładam na miejscu. Widzę błysk w oczach gospodyni, że nie zniszczę jej domu. Nie rozumiem tego rabanu o buty. Trochę kreatywności i sympatii dla ludzi.





      g
    • Gość: gosia Re: Savoir vivre, goście IP: *.chello.pl 22.04.10, 14:03
      A ja mam małe, raczkujące dziecię i nie wyobrażam sobie gości w butach na podłodze, którą wyciera rączkami moja latorośl (a następnie pakuje rączki do buzi, podobnie jak wszytsko, co znajdzie na podłodze)
    • Gość: Gość Re: Savoir vivre, goście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.10, 14:04
      czy to jakiś żart, co to za odpowiedź ,zdejmować buty?! moze jednak zatrudnić do dpowiedzi FACHOWCA a nie ignoranta w tej dziedzinie naprawdę wstyd p.dyrektorze.
      To Pan powinien określić właściwą i konkretną zasadę tego co właściwe, no więc zdejmować czy nie? a może nalezy wymienić rodzaje podłóg przy których należy zdejmować buty lub nie.
    • Gość: Gość Re: Savoir vivre, goście IP: *.multi-play.net.pl 22.04.10, 14:05
      Odp. dla "Balanga": Takich gości drugi raz nie zapraszamy. Nie wpuszcza się chamstwa na salony.
    • Gość: Gość Re: Savoir vivre, goście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.10, 14:12
      o widzę, że nie wygodne komentarze się usuwa.ha,ha,ha
    • Gość: sabaton Re: Savoir vivre, goście IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 22.04.10, 14:22
      ja u kogos zawsze zdejmuje - zle bym sie czuł wiedzac, ze chodze w brudnych butach po wysprzątanych podłogach. A dziury w skarpetkach? nie mam, ale nawet jak sie zdarzy, to bede sie bunkrował ;)
    • Gość: Aka Re: Savoir vivre, goście IP: 78.133.190.* 22.04.10, 14:42
      Co za demoralizacja obyczajów! Co to za ekspert! Butów nie zdejmujemy nigdy! Równie dobrze moglibyśmy zdejmować z siebie wszystkie ciuchy, bo na spodniach czy kurtce jest tyle samo brudu i zarazków, co na butach! To nie prawda, że żyjemy w kraju, w którym zdejmowanie butów to norma. To takie samo zdziwaczenie jak " włanczanie", podpisywanie się nazwiskiem/imieniem, czy inne tego typu nowości w obyczajach.
    • uii Re: Savoir vivre, goście 22.04.10, 14:46
      Ja tez mam 8 miesiecznego bobasa bawiacego sie na podlodze i nie wyborazam sobie ze ktos wnosi mi bloto na podloge. W USA i Kanadzie moze ludzie nie zdejmuja butow ale jak maja dzieci to przewaznie mieszkaja w 300m domach.
    • Gość: marc Re: Savoir vivre, goście IP: *.gdynia.mm.pl 22.04.10, 15:04
      Najlepiej nie chodzić w gości i nikogo nie zapraszać. Spotykać można sie na mieście.
    • Gość: dorcia Re: Savoir vivre, goście IP: *.gate.cable.virginmedia.com 22.04.10, 15:05
      sorry, ale jak ja dbam o dom i jest zawsze czysto i jak ktos mi wchodzi z buciorami to sie wku*** proste.
    • Gość: Gość Re: Savoir vivre, goście IP: *.xdsl.centertel.pl 22.04.10, 15:32
      Ależ i mamusie! O ileż bardziej szkodliwe dla dzieciaków są bakterie i wirusy + pot ze skarpetek, co jest czymś obcym i groznym dla zdrowia dziecka, niż to wszystko co moze wnieść ktoś w butach. Coś z otoczenia co jest stałym towarzyszem człowieka - błoto, bakterie z ziemi itd. To jest coś na co jesteśmy uodpornieni, a jesli nie to powinniśmy być. Np ciężka choroba colitis ulceroza- wrzodziejące zapalenie jelita grubego - spowodowana jest brakiem uodpornienia na bakterie a nawet pewne lmikroorganizmy wystepujace w ziemi i występuje głównie w państwach o bardzo wysokim stopniu rozwoju, gdzie przesadnie dba się o czystość. Szwecja, W. Brytania itd. Bo tam dzieci nie próbowały 'spróbować jak smakuje ziemia'. Brud w naszym otoczeniu bardzo często jest naturalną szczepionką! Co innego bakterie ze skarpetek zdrowych, ale często i chorych chwilowo czy i stale. Z uktytymi czy rozwijającymi się chorobami.
    • Gość: cichy Re: Savoir vivre, goście IP: 195.182.40.* 22.04.10, 16:17
      Jak polska zacznie zbierać kupy po swoich pieskach to ściąganie butów na imprezce nie będzie już potrzebne ....A tym którzy się nie przejmują życzę miękkiej ciągnącej się brązowości na wykładzinie tudzież dywanie wraz z jej wszelkimi aromatami :)
    • Gość: cichy Re: Savoir vivre, goście IP: 195.182.40.* 22.04.10, 16:18
      Polska :)_
    • Gość: naels Re: Savoir vivre, goście IP: *.stfi.se 22.04.10, 16:33
      Po pierwsze, gosc przychodzacy w odwiedziny powinien zawsze liczyc sie z mozliwoscia, ze bedzie musial zdjac buty. Przyjscie do kogos w gosci w zdechlych, dziurawych skarpetkach to objaw buractwa i lekcewazenia gospodarza.

      Po drugie, rozumiem lato, grill-party w domku z ogródkiem. Ale jak mozna nie sciagac butow w srodku zimy?! Zostalam niedawno zaproszona na przyjecie do "supergoscinnej" polskiej rodziny. Pech chcial, ze byl srodek zimy, -15 stopni, metr sniegu, a ja, nie majac samochodu, zmuszona bylam przejsc te poltora kilometra na piechote - w ciezkich, ocieplanych, zimowych butach na antyposlizgowej podeszwie. Oczywiscie chcialam je zaraz po przyjsciu zdjac, ale gospodyni mi nie pozwolila, wrecz obrazila sie na sugestie, ze moze jednak przebiore sie we wlasne przyniesione pantofle, bo "przeciez wszyscy inni weszli w butach". W efekcie paniusie, ktore mezowie przywiezli samochodami, szpanowaly w swoich cieniutkich kozaczkach, a ja sie przez 4 godziny meczylam pod czujnym okiem gospodyni w ocieplanych trepach zimowych, w przegrzanym pokoju pelnym ludzi. Jeszcze musialam wysluchac kilku "zabawnych" komentarzy na temat mojego stroju. Nigdy wiecej do tych buraków nie pójde.
    • uii Re: Savoir vivre, goście 22.04.10, 16:43
      @Gosciu, poczytaj jeszcze o ludzkich pasozytach. Wiekszosc z nich przenoszona jest z kalem (np psow, slimakow) a o to nietrudno na dworze. Dawniej ludzi zyli w brudzie (czyli wg Ciebie w zgodzie z naturalnymi towarzyszami ludzkosci) i dozywali 30 lat - to ile Ci jeszcze zostalo (bo rozumiem ze sam praktykujesz to o czym piszesz?
    • Gość: machoman Re: Savoir vivre, goście IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.10, 17:06
      Jak przychodze do kogoś w garniturze to nie zdejmuje butów, po moim trupie, a nie zdejmę! W garniturze i skarpetkach niewiele gorzej meżczyzna wyglada jak nago i w samych skarpetkch! :))) Wystarczy mieć czyste buty, a problem odpada. Jak jest błoto można wziąść np.buty na zmianę, kobitki moga tak robić (często to widzę), czemu nie faceci? W koncu wiekszość teraz ma samochód, więc żaden problem z przebraniem przed wejściem i zamianą np. błotnistych kozaków na czyste "lakierki".
    • dadgad Re: Savoir vivre, goście 22.04.10, 19:26
      Zawsze w klopotliwa pogode biore ze soba lekkie buty na skorzanych podeszwach i ubieram je zaraz po wejsciu wejsciu. O co chodzi, zeby spedzic wieczor w butach na snieg i zaparzyc sobie nogi?. Nie moge zrozumiec problemu.
    • Gość: kapeć Re: Savoir vivre, goście IP: *.chello.pl 22.04.10, 20:06
      Jeżeli ktoś każe mi zdjąć czyste i suche buty /nie na protektorach/ to tylko raz.
      Więcej u niego nie bywam !!! :)
    • Gość: kamyczek Re: Savoir vivre, goście IP: *.tktelekom.pl 27.04.10, 15:20
      Butów sie nie zdejmuje, ani nie zmusza gości do ich zdjęcia!! Więcej: gospodarze domu przyjmując w domu gości powinni sami założyć buty, a nie wręczać im jakieś zagrzybione kapcie!! Ludzie!! Skąd ten obyczaj traktowania podłogi czy dywanu jak świętość? Jeżeli kochasz swoje podłogi to nie zapraszaj gości!!!
    • Gość: xxx Re: Savoir vivre, goście IP: *.aster.pl 17.08.10, 16:20
      czytając komentarze, większość z Was chodzi w jakiś obrzydliwych, zagrzybiałych, śmierdzących kapciach... jestem zszokowana. ja dla swoich gości, na zimowy okres, mam czyste, milutkie kapciuchy, które z przyjemnością ubiera zamiast zimowych przemoczonych śniegiem kozaków.
      i chyba oczywiste jest, że jeśli urządzamy przyjęcie, to do koktailowej/wieczorowej sukni nikt nikomu kapci ubierać nie będzie kazał! ale pakowanie się zimą na dywany w zimowych butach to poprostu nietakt i grubiaństwo.
      jednak, po komentarza, wysuwa się obraz społeczeństwa, które nie umie dostosować przyjęcia - do okoliczności. nie rozumiem problemu.
Pełna wersja