czarna_pantera113
27.02.04, 09:09
panowie, mam problem, moze pomozecie?...
moja zona, jest w zagrozonej ciazy (5 miesiac). oznacza to, ze, niestety, zero
seksu... a ja juz nie moge!!! nie chce zadnego romansu na boku, kocham (chyba)
zone, nie chce rozbijac malzenstwa, czekam na tego dzieciaka. ale zycie ma
swoje prawa i jestem juz tak nabuzowany, ze nie moge sie skupic w pracy, na
zone warcze, pale 3 razy wiecej...
no i wlasnie zaczalem rozwazac pojcie do prostytutki/agencji. bez zobowiazan,
klopotow (stac mnie, no problem). tylko jest jedno ale: lubie kobiety, ktore
tez to lubia. nie wyobrazam sobie seksu na sile, z kims, kto nie czuje
przyjemnosci. nie kreci mnie to.
byliscie u prostytutki? czy one maja jakakolwiek przyjemnosc z tego, co robia?
czy je to w ogole kreci? mierzi mnie mysl o seksie byle-jakim, z kims, kto
"odbebnia robote". chce goracej, podnieconej, zaangazowanej kobiety, ktora
poczuje taka przyjemnosc, jak ja. dostane to w agencji lub u prostytutki?
dajcie znac o waszych doswiadczeniach
czarny