isc czy nie isc, oto jest pytanie...

27.02.04, 09:09
panowie, mam problem, moze pomozecie?...
moja zona, jest w zagrozonej ciazy (5 miesiac). oznacza to, ze, niestety, zero
seksu... a ja juz nie moge!!! nie chce zadnego romansu na boku, kocham (chyba)
zone, nie chce rozbijac malzenstwa, czekam na tego dzieciaka. ale zycie ma
swoje prawa i jestem juz tak nabuzowany, ze nie moge sie skupic w pracy, na
zone warcze, pale 3 razy wiecej...
no i wlasnie zaczalem rozwazac pojcie do prostytutki/agencji. bez zobowiazan,
klopotow (stac mnie, no problem). tylko jest jedno ale: lubie kobiety, ktore
tez to lubia. nie wyobrazam sobie seksu na sile, z kims, kto nie czuje
przyjemnosci. nie kreci mnie to.
byliscie u prostytutki? czy one maja jakakolwiek przyjemnosc z tego, co robia?
czy je to w ogole kreci? mierzi mnie mysl o seksie byle-jakim, z kims, kto
"odbebnia robote". chce goracej, podnieconej, zaangazowanej kobiety, ktora
poczuje taka przyjemnosc, jak ja. dostane to w agencji lub u prostytutki?
dajcie znac o waszych doswiadczeniach

czarny
    • Gość: KUBA Re: isc czy nie isc, oto jest pytanie... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.02.04, 09:20
      Jak juz w ktoryms z postow pisalem ale pewnie nie czytales, odz do "Fisza" w
      Wawie, nie bedziesz placil wiec nie odwali masowy zawodowca i jeszcze bedzie
      naturalnie podjarana jak by to twoja panna byla. Jak masz daleko idz do jakieks
      knajpy dla nowobogackich, sporo glupich dup po ulicy chodzi. Zaloz pozlacany
      ruski zegarek, sygnet i podrzucaj na stoliku kluczykami z breloczkiem beemy,
      tez dasz rade :).
      • czarna_pantera113 Re: isc czy nie isc, oto jest pytanie... 27.02.04, 09:23
        nie chce podrywu - zawsze jest niebezpieczenstwo, ze sie panna "zakocha" i
        bedzie mnie i zone molestowac. nie ma mowy!
        • Gość: KUBA Re: isc czy nie isc, oto jest pytanie... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.02.04, 09:38
          A jak cie znajdzie ?, przeciez nr tel jej nie bedziesz podawal ani adresu a jak
          bedzie chciala to od czego wyobraznia ? ;). Takie numerki zreszta sie koncza na
          jednorazowym pukanku i to nie zaden "podryw", nie chciales miec maszynki za
          pieniadze to ci doradzilem jak bez placenia i jeszcze zeby napalona byla (tak
          jak chciales). Nic cie nie bedzie molestowac, dla takich to norma (wierz mi :))
          i przerabialy to wiele razy, jak cie znajdzie potem ? (strzelisz ja w kiblu, w
          niezlych knajpach jest czysto wiec obrzydzenie nie lapie okropne). Nie gadaj
          tylko do ataku ! (przerabialem to wiem co mowie) i 0 problmu bedzie.
          • czarna_pantera113 Re: isc czy nie isc, oto jest pytanie... 27.02.04, 09:43
            czyli twierdzisz, ze prostytutki to "maszynki do seksu"??? one zero przyjemnosci
            z tego maja? kurcze, czlowiek jednak chce sobie wyobrazac, ze one to lubia
            • Gość: KUBA Re: isc czy nie isc, oto jest pytanie... IP: *.acn.waw.pl 27.02.04, 10:19
              No tak mi sie wydaje, przeciez w robocie sa, jak bys ty mysial codziennie ze 20
              bab obskoczyc tez bys sie napewno na sama mysl po tygodniu takiej pracy nie
              cieszyl mysle (czesc napewno z tych klientow to jakies meskie "pasztety" i
              zgrzybiali emeryci wiec chyba przyjemnosc to nie jest). Co innego tak
              hobbystycznie jak Ty robisz a co innego praca mysle :). Moze jak sie trafi
              jakis kolo co im odpowiada i je jakos tam traktuje to moze wtedy "czerpia
              radosc ze swojej pracy" ale standardowo to nie sadze.
              Zrob jak mowilem, Ty mowisz ze "podryw" - dla kazdej babki trzeba byc milym
              nawet dla takiej co tylko chcasz z nia numerek odwalic co nie musi oznaczac
              zaraz podrywu. Kumpel ma taka knajpke "do tego" specjalna co sie z barmanem
              znaja i barman jak juz "zaskoczy akcja" pannom wodki dolewa hehe ale on to
              profesjonalista juz. Zrob jak mowie a nie na dziwki, zawsze jest co wspominac
              ze fajna akcja byla a dziwki to najmniejsza linia oporu chyba. Pzdr
    • Gość: sisi Re: isc czy nie isc, oto jest pytanie... IP: *.mmj.pl / 217.153.84.* 27.02.04, 10:33
      ale z ciebie egoista! a pomyslałeś że żonie też brakuje seksu a musi wytrzymać?
      i czy wiesz co będzie jak ona się dowie o twoich pomysłach? A stres a wciąży-
      sam powinieneś wiedzieć czym grozi.
      • Gość: Ke Re: isc czy nie isc, oto jest pytanie... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.02.04, 10:38
        Jest milion sposobów na fajny sex bez stosunku, co Wy, wyobraźni nie macie?
        • mindo Re: isc czy nie isc, oto jest pytanie... 27.02.04, 13:53
          To że nie nie możecie uprawiać klasycznego stosunku nie oznacza rezygnacji z
          innych form. Żona wcale nie pozwala się dotykać?
          • czarna_pantera113 Re: isc czy nie isc, oto jest pytanie... 27.02.04, 16:50
            zona musi lezec i w zasadzie zadne igraszki nie wchodza w gre. czesto tez spedza
            po pare dni w szpitalu.
            ja wiem, ze jestem troche swinia, ale juz strasznie mnie nosi...
            byl ktos w agencji lub u prostytutki???
            • Gość: KUBA Re: isc czy nie isc, oto jest pytanie... IP: *.acn.waw.pl 27.02.04, 17:01
              kup sobie sztuczna pochwe albo dmuchana lale i zestaw do wulkanizacji pozycz
    • Gość: KUBA i jak ? - poszedles wkoncu ? bo cos cisza IP: *.aster.pl / *.acn.pl 27.02.04, 23:09
      • sarenka01 Re: i jak ? - poszedles wkoncu ? bo cos cisza 27.02.04, 23:52
        zycze ci zebys ci tak zona tez w hu.a zrobiła.ale goł..idz do prostytutki która
        pukało kilkadziesiąt facetów..oblesnych smierdzących i obrzydliwych a ty idz
        popraw po nich i pokaz takiej prostytutce ze jeszcze fajni faceci na tym
        swiecie są.opowiedz jej o zonie ktoa ma urodzic twoje dziecko i ktora jest
        chora.Moze taka prostututka uzyczy ci na pocieszenie jakiejs choroby.Potem nie
        tylko bedziesz ty zasyfiony ale twoja zona i dziecko,I UWAGA-od dzis specjalnie
        for ju prostytutki-to do was-angazujcie się..więcej serca i emocji wkładajcie w
        sex z obcym facetem ktory przyszedł was tylko puknąc.A w ogole-zastanow sie czy
        byłbys w type takiej prostututki.Poza tym nie masz rąk??Zona ma połamane?Nie
        mozesz se zwalic?Zona ust nie ma?no tak...po co..jak za kilkaset zł.możesz miec
        gotowa prostutukę,no i specjal or juz,zaangazowaną jak zwykłe kobiete nie
        prostytutki ktore uprawiaja sex z miłosci na przykład..chyba nie w tym
        życiu,,czy na tym swiecie.Widziałes gdzies prostytutke ktora miałaby sie
        angazowac?rozlozy sie taka.lod.a ci zrobi.nogi rozłozy,pukniesz ja,spuscisz z
        krzyża i gól do zony powiedz jej jak bardzo ja kochasz i jak chcesz zeby była
        szczęsliwa no o dodaj ze kiedys mozesz jej przyniesc jakiegos syfa..koncze
        zostawię cie w marzeniach o prostututkach dajacych sie pukac z czułościa i
        zaangazowaniem...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja