Nudne życie męża i ojca po 30-tce.

30.04.10, 16:42
Hej Mężowie, Ojcowie.
Czy Wy też uważacie że od kąd jesteście w związku i na dodatek macie małe dziecko macie mało czasu dla siebie? Proszę opiszcie co robicie w wolnym czasie! Może podsuniecie mnie lubkomuś jakiś ciekawy pomysł na polepszenie nastroju :)
    • suesslein Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 30.04.10, 16:58
      ani maz, ani ojciec ze mnie, ale odpowiem:

      - dziecko w wozek, ksiazke pod pache i do parku na spacer, jak potomek usnie, to
      sobie poczytasz na swiezym powietrzu
      - rolki na nogi, wozek jak wyzej- dotlenisz mozg, zrobisz cos dla ciala, dziecka
      i zony- ona w tym czasie bedzie miala chwile dla siebie
      - zapytaj kolezanke, czy nie zostalaby z malcem, ty zorganizuj bilety do
      kina/teatru/koncert i rozerwij sie z malzonka- wspolne rozrywki maja podwojne
      dzialanie, doswiadczenie we dwoje i temat do rozmow:)
      - moze zacznij uprawiac jakis sport typu: wspinaczke skalkowa, judo, kikboxing......
      - odejdz od rutyny, wracaj z pracy inna niz zwykle droga
      - dbaj o przyjaznie- czy widujesz ich regularnie? a moze tak wspolny gril albo
      obiad w dawnym/nowym gronie


      .......
      mozliwosci jest bez liku
      • arkisz Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 30.04.10, 17:34
        dzięki za podpowiedź tylko powiem że ciężko to widze.
        Moj syn ma 3 latka i w wozku nie usiedzi. Jak idziemy na spacer to caly czas za im biegam bo albo goni golabki albo sie wspina na pnie od drzew lub/kawki. Jesli chodzi o sport to zajmuje on troche czasu. Niedawno kupilem sobie rower i jezdze z malcem na rowerze z tym ze oh ttlko chce jezdzic do centrum katowic pociagi ogladacc. Zostawic go nofe z babcia ale moja zona nigdzie ze mna nie pojdzie bonie ma czasu :)
        • yvette.1 Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 30.04.10, 19:57
          moja zona nigdzie ze mna nie pojd
          > zie bonie ma czasu :)


          A może byś tak dupsko ruszył pomógł żonie
          żeby miała więcej czasu?
          Nudzący się "mężu i ojcu"
          • adellante12 Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 18:02
            Zabłysnęłas... Inteligencja oscylująca pomiedzy tosterem a
            planktonem...
          • le.chujarek Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 20:22
            > A może byś tak dupsko ruszył pomógł żonie
            > żeby miała więcej czasu?

            nie dość że opiekuje się dzieckiem, to ma żonie w pracy pomagać?
            no tak, nie ma jajników, więc nic go nie usprawiedliwia
            • takajatysia Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 06.05.10, 17:28
              kuffa a co obowiązek zajmowania się dzieckiem to tylko matka ma??? Ojciec to też
              rodzic z podobnymi jak matka wobec dziecka obowiązkami. Dopiero gdyby
              rzeczywiście odciążył ją dodatkowo w pracy można by mówić o tzw "POMOCY".. A nie
              wierzyłam, ze mężczyźni z takim podejściem jak Ty jeszcze istnieją :/
          • zawszefrutella Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 08.05.10, 13:28
            yvette, ty tez z tych kobiet mało zaradnych, co to uważają się za
            pępek swiata, a mąż( łoś ) tylko współczuje że zona taka ciężko
            zapracowana??, Ja wywnioskowałam z wypowiedzi autora wątku że
            właśnie pomaga żonie, opiekując się dzieckiem, a żona??? powinna
            ruszyć dupę, bo najwyraźniej leń z niej patentowany jak większość
            mamusiek zresztą.
            • bombalska Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 11.06.10, 01:34
              zawszefrutella napisała:

              > powinna
              > ruszyć dupę, bo najwyraźniej leń z niej patentowany jak większość
              > mamusiek zresztą.

              ?
              Moze napisz nam wiecej takich madrosci jak juz sama bedziesz "mamuska" :> Aha, i
              nie zapomnij wowczas "ruszyc dupy" :>
        • michalina12-6 Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 23:44
          To może jej pomóż znaleźć trochę wolnego czasu? Zajmij się trochę synem, jej
          będzie lżej i Wam razem będzie lepiej :)
          • pit_sam_pras Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 05.05.10, 08:40
            przeczytaj może jego posty, zauważysz, że jednak zajmuje się synem.
        • kretynofil Pobaw sie z dzieckiem? 05.05.10, 08:36
          W sensie: kup dzieciakowi klocki lego, plasteline, moze kredki - i
          bawcie sie razem.

          I nie chodzi mi o to ze masz sie dzieciakiem zajmowac 24/7 - po
          prostu sa rzeczy ktore mozna robic razem i swietnie sie bawic.

          No i mozesz mu kupic kolejke elektryczna - powinno sie malcowi
          spodobac, skoro lubi pociagi, a i Ty moze zlapiesz bakcyla...
          • swinia_i_cham tak... to z pewnością pomoże mu odnaleźć 07.05.10, 12:12
            utracone pasje... Te, co kiedyś podczas grania w kosza czy wypadów na "ostry" rower górski...
            • aleksandra11 Re: tak... to z pewnością pomoże mu odnaleźć 11.05.10, 10:25
              A czego się cymbał jeden z drugim spodziewał? że jak się dziecko urodzi to się
              samo sobą zajmie i będzie można się w tym czasie dalej zajmować pierdołami?

              Niektorzy ludzie nie powinni mieć dzieci, zwłaszcza mężczyźni - gówniarze.
              Którzy na dodatek sobie sami czasu nie potrafią zorganizować tylko jęczą na
              forum jak star baby.
        • embriao Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 07.05.10, 11:16
          Niedawno kupilem sobie rower i j
          > ezdze z malcem na rowerze z tym ze oh ttlko chce jezdzic do centrum katowic po
          > ciagi ogladacc.

          O i tak trzymać ;)) Ja tam mojego ostatnio wziąłem na przejażdżkę do Belgradu i z powrotem pociągiem ;)
      • marekmarek112 Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 23:52
        My mamy z żoną ścisły podział obowiązków. Ja mam trzy dni w tygodniu opieki nad
        małą i nawet gdy wracam padnięty z pracy to zajmuje się małą a żona
        odpoczywa/wychodzi/czyta/gra/dołącza się do nas/robi cokolwiek. Tak naprawdę to
        rzadko mam czas, zeby się ponudzić. Nawet w te dni, gdy nie mam "opieki" nad
        córką to i tak znajdzie się w domu coś do zrobienia. A z resztą, nawet gdy jest
        dzien Kasi na zabawy z małą to i ja często się dołączam.
    • mechanik.z.pomu Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 30.04.10, 18:15
      > Proszę opiszcie co robicie w wolnym czasie!
      A co to jest ten "wolny czas"???
    • bmwracer Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 30.04.10, 18:25
      Chyba nie calkiem dorosles do roli ojca kiedy najwazniejsze jest dla Ciebie aby
      miec duzo czasu DLA SIEBIE. Bedziesz go mial za 15 lat jak dziecko pojdzie z
      domu na studia np i wtedy bedziesz mial nastepny problem - pustke w domu i za
      duzo czasu....Ja swoj caly wolny czas poswiecalem dziecku i wcale tego nie
      zaluje - szkoda ze to minelo bezpowrotnie...
      • izabella9.0 Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 30.04.10, 19:32
        jak bezpowrotnie, uruchamiaj sprzęt i powróć do tego co było.
      • suesslein Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 30.04.10, 19:45
        to fakt, ze jak ma sie male dzieci, to trudno jest wygospodarowac chwilke dla
        siebie. jednak nie jest to niewykonalne.i moim zdaniem niezbedne. rozumiem
        pytanie autora.
        czesto ten czas "dla siebie" da sie polaczyc z aktywnoscia dla calej rodziny.

        u nas bardzo sprawdza tzw dzien rodzinny. jest to czasem sobota, czasem
        niedziela. jedziemy nad morze/w gory/ do parku/na wycieczke do muzeum lub kina.
        zabieramy maly prowiant, jakis sprzet sportowy i jazda. pare zabaw typu
        "szukanie jamy potwora", "skarbow", "budowanie zamku z piasku" jest fajnym
        urozmaiceniem. nierzadko w towarzystwie innych rodzin.

        poza tym wyjscie na basen, czy do biblioteki tez jest fajna forma polaczenia
        przyjemnego z pozytecznym.

        wiesz, trzylatek to juz naprawde fajny dzieciak, z ktorym da sie zrobic niemal
        wszystko- sama mam takiego na stanie, wiec to nie hipotetyzowanie tylko. mam
        wrazenie, ze nie masz za wiele radosci z rodziny. moze czas na weryfikacje
        priorytetow? ( nie obrazliwie to mowie)

        glowa do gory!


        ps rodzenstwo to tez dobre wyjscie:)
      • green-chmurka Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 01.05.10, 14:01
        bmwracer napisał:

        > Chyba nie calkiem dorosles do roli ojca kiedy najwazniejsze jest dla Ciebie aby
        > miec duzo czasu DLA SIEBIE. Bedziesz go mial za 15 lat jak dziecko pojdzie z
        > domu na studia np i wtedy bedziesz mial nastepny problem - pustke w domu i za
        > duzo czasu....Ja swoj caly wolny czas poswiecalem dziecku i wcale tego nie
        > zaluje - szkoda ze to minelo bezpowrotnie...

        -------------

        Pieknie napisane.Swieta prawda. Pierw chca dzieci a potem maja z tym problem.
        Trzeba bylo sie wczesniej zastanowic miec czy nie miec dzieci.
        • camparis Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 17:14
          green-chmurka napisała:
          > Pieknie napisane.Swieta prawda. Pierw chca dzieci a potem maja z
          tym problem.
          > Trzeba bylo sie wczesniej zastanowic miec czy nie miec dzieci.


          A co ma jedno wspólnego z drugim? Posiadanie dzieci nie
          zaprzepaszcza mojego samorozwoju i nie każe poświęcać całego wolnego
          czasu właśnie dla nich! Dla przyjemności studiuję i co drugi weekend
          dziećmi zajmuje się mąż albo teściowa. Mama (czyli ja) wraca
          odprężona i pełna nowych pomysłów jak spędzić w tygodniu czas z
          dziećmi.

          Gdy patrzę na misjonarzy "cierpiętnic matek-polek" to nie wiem czy
          śmiać się czy płakać. Jest mi Was (green-chmurka, bmwracer itp) po
          prostu szkoda. Jakie smutne i patetycznie żałosne musi być Wasze
          życie, że w ten sposób oceniacie innych. Najczęściej w ten sposób
          oceniają osoby, które zamknęły się w czterech ścianach i
          gloryfikując ten styl życia próbują go narzucić innym.
          • deja.lu Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 17:37
            "Patetyczny" to, wg. słownika sjp.pl "charakteryzujący się podniosłością;
            uroczysty, pełen patosu". Z przerażeniem obserwuję, że coraz więcej ludzi w
            Polsce, sugerując się angielskim "pathetic" używa go w znaczeniu "żałosny".
            • ilonka45 Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 18:16
              Do deja.lu: Na to samo zwrocilam uwage, tzn. nie zrozumialam
              dlaczego patetyczne zycie wzbudza u niej zal, hehehe
              • lia.13 Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 23:53
                ooo, nie zrozumiałyście? biedne, widać siedzenie 24h/dobę, 7dni/tydzień przy
                dzieciach zaprzepaściły u Was zdolność abstrakcyjnego myślenia. Język żyje,
                wiecie o tym? Przedmówczyni użyła zwrotu "patetycznie żałosne życie", gdyż
                odniosła wrażenie (zresztą ja również), że niektórzy tutaj uważają bycie mężem i
                ojcem, tudzież żoną i matką, a zatem wychowanie dzieci za największy i
                najważniejszy obowiązek na świecie, niemal bohaterstwo narodowe. W sumie,
                niedawno jednych takich pochowali na Wawelu (jakież to patetyczne, prawda?) nie
                bacząc czy facet był dobrym prezydentem, a jedynie doceniając fakt, że był
                dobrym mężem, ojcem i po prostu dobrym człowiekiem.
          • bmwracer Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 18:46
            Nikt nic nie probuje narzucac - ta sa tylko osobiste opinie...
            Nikt nie mow ze nalezy wpadac w skrajnosci ..
            Zebys Ty jeszcze zdawala sobie sprawe jak bardzo sie mylisz w swoich ocenach..
            moze kiedys jak "urosniesz" albo nie.. spojrzysz na to inaczej ..
            Mozna naprawde miec bogate i szczesliwe zycie z dziecmi i rodzina oraz rozwiac
            sie przy nich i z nimi.
            No coz jedni maja przyjemnisc w dawaniu a inni w braniu...
      • methinks Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 16:05
        Nie spieszylbym sie z takimi ocenami. Kazdy potrzebuje wolnego czasu. To calkiem
        niezle robi na glowe.

        Ja na przyklad jezdze do pracy na rowerze, a wracam zawsze troche dluzej, bo
        jade np. naokoło, zeby sie troche najezdzic.

        Spacery z mala nie sa wcale takie zle - na uszy zakladam plejka, do wozka
        wkladam aparat i ide zwiedzac nieznane mi bramy i kamienice. Zawsze cos
        ciekawego mozna zobaczyc.

        Wczesniej chodzilem kilka razy w tygodniu na silke, teraz kupilem sobie hantle i
        co moge, to cwicze w domu.
    • tow.ortalion Wesołe życie kawalera po 30-tce. 30.04.10, 19:59
      No więc tak. Dzisiaj po pracy pojeździłem trochę na rowerze i niedługo będę się pakował. Potem posiedzę trochę z drinkiem przy kompie albo obejrzę jakiś dobry film - jeszcze nie zdeycdowałem.
      Jutro rano wyjeżdżam nad jezioro i jak pogoda pozwoli to będę żeglować przez dwa dni. A jak aura zrobi mi psikusa to w przeciwieństwie do ś.p. pana prezydenta mam awaryjny plan B.
      Krótki meczyk tenisa ziemnego i/lub stołowego, miło spędzony czas w doborowym wesołym towarzystwie przy piwie i grillu, wieczorem klubowa dyskoteka na powitanie sezonu żeglarskiego.

      W przyszły weekend: sobota zależnie od pogody pub ze znajomymi lub żaglówki na jeziorze, niedziela motocyklowy zlot chopperów.

      Codziennie po południu bieganie lub rower. Wieczorami pub, kino, książka, muzyka i net, zależnie od dnia.

      W zasadzie to tylko pomysłów mi brakuje i czasem kasy. Bo czas przecież jest cały czas.

      No, ale ja nie jestem ani mężem, ani ojcem :(

      P.S.
      Koszę jeszcze raz w tygodniu trawę, ale tego zajęcia akurat nie lubię.
      • suesslein Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 30.04.10, 20:03
        "zazdraszczam" tych zagli calym sercem.
        baw sie dobrze!



        szkoda, ze nie jestes ojcem, bo dzieci kochaja rodzicow z pasjami.
        ale, co nie jest, moze sie zdarzyc, nie?
        • bombalska Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 11.06.10, 01:43
          suesslein napisała:

          > szkoda, ze nie jestes ojcem, bo dzieci kochaja rodzicow z pasjami.

          Jak widzisz, ta relacja nie dziala w druga strone :)
      • rybka.11 Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 30.04.10, 22:03

        >
        > No, ale ja nie jestem ani mężem, ani ojcem :(
        >
        >Fakt - nie jesteś... Miałeś facetowi poradzić, jak spędzić wolny czas a nie
        pogrążać go jeszcze jak to dobrze być "singlem" (tudzież, jak niektórzy twierdzą
        - longplayem;-) ))) Podejrzewam, że teraz temu tatusiowi jest przykro;-)
        >
        >
        >
        >
      • stwojtek77 Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 01.05.10, 10:50
        i to ma być takie fajne ? że mamy zazdrościć ?
        przerabiałem to wszystko i co Ci powiem g to warte "wypełnianie czasu"
        ja ostatni byłem z córką w Wenecji i to są niezapomniane przeżycia bo z córką a
        nie bo w Wenecji, niedługo jedziemy rodziną do Disneylandu,... miłego siedzenia
        z drinkiem przy kompie i grilla z piwem (ohyda)
        • sowanka Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 01.05.10, 12:42
          a ja inaczej jego p0ost zrozumiałam. Na samym koncu komentarza o ile
          zauwazyliscie- jest tekst- ale ja nie jestem ani mężem, ani ojcem :(-
          ja to rozumiem, ze czasem taką aoktywność dla siebie fajnie byłoby
          z kims dzielić i niektórzy chca być ojcami, czy męzami, ale musza
          sobie zapchać pustkę jakimiś aktywnościami, by nie pamietac ze sie
          jest samemu.
        • tow.ortalion Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 01.05.10, 22:19
          stwojtek77 napisał:

          > i to ma być takie fajne ? że mamy zazdrościć ?
          > przerabiałem to wszystko i co Ci powiem g to warte "wypełnianie czasu"
          > ja ostatni byłem z córką w Wenecji i to są niezapomniane przeżycia bo z córką a
          > nie bo w Wenecji, niedługo jedziemy rodziną do Disneylandu,... miłego siedzenia
          > z drinkiem przy kompie i grilla z piwem (ohyda)

          -------------------------

          Hm... czy fajne? Wiesz, myślę, że to zależy od podejścia do życia.
          Nie chciałbym, żeby ktokolwiek zazdrościł mi czegokolwiek.
          Życie jest tylko jedno, chyba ze ktoś wierzy w reinkarnację.
          Ale nawet gdyby, to nie mam gwarancji, że powtórnie urodzę się facetem. Przecież
          mogę w przyszłym życiu być kotem na przykład.
          Ja Tobie na pewno niczego nie zazdroszczę.

          Ja też byłem z córką w Wenecji i podobnie jak u Ciebie były to niezapomniane dla
          nas przeżycia. Nie bo w Wenecji, bo potem żałowałem, że taki kawał się
          tłukliśmy, ale że z córką.
          Przeżyliśmy 4 namiętnie i upojne noce. Wenecji za wiele nie widzieliśmy.
          Aha, córka była dużo starsza od Twojej i nie moja.

          Przy próbie zrozumienia innych powinieneś jednak postarać się myśleć trochę
          szerzej, bo ten grill to tak jak ta Twoja Wenecja.
          Zgadzam się. Smród i ohyda. Dlatego ja niczego z grilla nie jadam. Piwa też w
          ogóle nie piję, chyba że jest to Guinness.
          Grill, podobnie jak Wenecja to tylko pretekst, żeby posiedzieć, podyskutować i
          pośmiać się w licznym i fajnym towarzystwie.
          Podobnie jak ognisko z kiełbaskami, których również nie jadam.
          W przeciwieństwie do rozmów z dzieckiem można wymieniać ciekawe myśli i się
          czegoś jeszcze nauczyć. Na przykład nie obrażania adwersarza, co jest jakże
          częstym i popularnym zjawiskiem w przedszkolu.

          Jenak marzę o tym, że kiedyś, jak już będę na emeryturze i kompletnie się wypalę
          ze wszystkiego, pójdę na spacer z wnuczką i pokażę jej piaskownicę, ogród
          zoologiczny, basen, cyrk, wesołe miasteczko, świat i koniecznie, last but not
          least Wenecję.


          Miłego przewijania.
          • stwojtek77 Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 04.05.10, 15:21
            Piwa też w
            ogóle nie piję, chyba że jest to Guinness.

            więcej z życia wyciśniesz jak pozbędziesz się z kompleksów, to o czym piszesz
            przerabiałem mając 20+ lat i mam porównanie którego Ci brakuje
            • tow.ortalion Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 04.05.10, 18:52
              stwojtek77 napisał:

              > więcej z życia wyciśniesz jak pozbędziesz się z kompleksów, to o czym piszesz
              > przerabiałem mając 20+ lat i mam porównanie którego Ci brakuje

              -------------------------------

              Kompleksów? Niby jakich?
              Niczego mi nie brakuje. No może chwilami czasu albo kasy.
              Jeszcze nie nurkowałem i nie skakałem na bungee. Ale wszystko przede mną. Mam jeszcze wiele do zrobienia.
              Szkoda, że młodość tak szybko Ci przeminęła.
              Naprawdę szkoda.
              Ja to również przerabiałem jak miałem 20+, przerabiam teraz i będę przerabiał mając 40+.
              Życie pięknym jest, trzeba tylko umieć z niego korzystać i to jak najdłużej, a nie tylko do wieku 20+.
              Tym bardziej, że dane nam jest ono tylko jedno.
              Serdecznie współczuję.




              • stwojtek77 Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 07.05.10, 14:50
                może cię zmartwię ale Twoje zachowanie jest typowe można wrzucić Cię do
                szufladki. a ja wiem jak takie osobniki kończą, wierząc że realizują się
                życiowych tylko we własnych przyjemnościach ... a współczuć to tobie będzie
                trzeba za parę lat .... bo ja i nurkowałem mam instruktora zrobionego (bungee
                mnie nie interesuje wolę polatać) i kasy mi nie brakuje i dlatego wiem że nie
                zjesz więcej niż się da , seksem z modelkami też można się znudzić i
                imprezowaniem w skrócie styl jaki opiewasz jest w sumie monotonny i nudny na
                dłuższa metę, ja to wiem a kiedy Ty się o tym przekonasz? na pewno nie teraz i
                nie z forum, ale życzę Ci żeby oczy Ci się otworzyły przed 35 tką
                • bombalska Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 11.06.10, 01:50
                  stwojtek77 napisał:
                  > ale życzę Ci żeby oczy Ci się otworzyły przed 35 tką

                  Ale po co? Niech kazdy zyje tak jak chce. Ze wszystkimi konsekwencjami.
      • lolcia-olcia Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 01.05.10, 14:08
        Mi pogoda popsuła plany żeglarskie...ale też mam plan B:) równie interesujący:D
        • tow.ortalion Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 01.05.10, 22:28
          lolcia-olcia napisała:

          > Mi pogoda popsuła plany żeglarskie...ale też mam plan B:) równie interesujący:D

          -----------------------

          Tej, no co Ty, tej.

          Po południu słońce świeciło przecież.
          Na wodzie było biało dziś od żagli.

          Może kiedyś razem pożeglujemy?
          To byłby dla nas plan C. Myślę, że równie interesujący. ;)
          • lolcia-olcia Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 01.05.10, 22:36
            Haha padał deszcz, a nie lubię moknąć więc wyjazd odłożyłam;/

            Byłeś? pływałeś? a ja nieeee?

            C...:D Koniecznie musimy nadrobić zaległości:D
            • tow.ortalion Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 01.05.10, 22:39
              lolcia-olcia napisała:

              > Haha padał deszcz, a nie lubię moknąć więc wyjazd odłożyłam;/
              >
              > Byłeś? pływałeś? a ja nieeee?


              Żałuj. Co za różnica deszcz z góry, czy z dołu.
              Tylko trochę kropiło przed południem przecież.


              >
              > C...:D Koniecznie musimy nadrobić zaległości:D
              >

              Jestem za. Poczekam na ciepłą, słoneczną i suchą pogodę. ;)
              • lolcia-olcia Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 01.05.10, 22:44
                A jakieś dowody masz???

                > Jestem za. Poczekam na ciepłą, słoneczną i suchą pogodę. ;)

                Ok czymam za słowo :) dużo tych założeń;p jak na marynarza wybredny jesteś;p
                • tow.ortalion Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 01.05.10, 22:52
                  lolcia-olcia napisała:

                  > A jakieś dowody masz???

                  Mokre gacie (od wody !)


                  > Ok czymam za słowo :) dużo tych założeń;p jak na marynarza wybredny jesteś;p


                  Ja wybredny? Ja nie korzystałem dziś z planu B !

                  Trzymaj się.
                  • lolcia-olcia Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 01.05.10, 22:55
                    > Mokre gacie (od wody !)

                    tak się mówi, że od wody:D

                    > Ja wybredny? Ja nie korzystałem dziś z planu B !
                    >
                    > Trzymaj się.
                    >
                    Ej ale fajnie było....przebrana byłam za...<...> i fajnie było:D

                    Trzym się:)
                    • tow.ortalion Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 01.05.10, 23:02
                      lolcia-olcia napisała:

                      > Ej ale fajnie było....przebrana byłam za...<...> i fajnie było:D


                      Niech zgadnę. Pokojówkę? Uhm....
                      • lolcia-olcia Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 01.05.10, 23:05
                        Nie;) lepiej...
                        • tow.ortalion Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 01.05.10, 23:11
                          lolcia-olcia napisała:

                          > Nie;) lepiej...

                          -----------------------------

                          Niestety obecny stan mego umysłu nie pozwala mi dalej kombinować.
                          Wierzę, że byłaś super, jak zawsze i świetnie się bawiłaś.

                          Wracam na imprezę. Wrzeszczą tam już strasznie.
                          Za chwilę zimnie ognie mają być. Nie wiem po co, ale będą.

                          Miłej reszty majówki życzę.
                          • lolcia-olcia Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 01.05.10, 23:13
                            Trzym się majtku;)
      • panirogalik Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 01.05.10, 22:11
        do wyrzygania nudne życie. Ja tam lubię po pracy poleżeć na gołej klacie męża.
        • tow.ortalion Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 01.05.10, 22:25
          panirogalik napisała:

          > do wyrzygania nudne życie. Ja tam lubię po pracy poleżeć na gołej klacie męża.

          ---------------------------

          Tylko poleżeć?

          A on nie rzyga wtedy?
          • panirogalik Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 01.05.10, 23:16
            jej, jaki odwet. No więc tak, poleżeć, czasami jeszcze posiedzieć jednak w
            zasadzie nie robię wiele na jego klacie. Mąż nie rzyga od tego.
            • wen_yinlu Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 07.05.10, 20:33
              > w zasadzie nie robię wiele na jego klacie.

              To co mi teraz przyszło do głowy... utwierdziło mnie w tym, że powinnam się
              leczyć :)
      • dzika_monika Re: Wesołe życie kawalera po 30-tce. 11.05.10, 17:36
        i ty facet masz 30 lat?
        nudziarz-schematowy
    • nawrotka1 Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 30.04.10, 20:34
      arkisz napisał:

      > Hej Mężowie, Ojcowie.
      > Czy Wy też uważacie że od kąd jesteście w związku i na dodatek macie małe dziec
      > ko macie mało czasu dla siebie?

      Pewnie tylko Ty masz takiego pecha, wszyscy mężowie i ojcowie małych dzieci mają mnóstwo czasu dla siebie, a już kobiety po prostu umierają z nudów....:P
      • rach.ell Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 30.04.10, 21:18
        Idz z dzieciakiem na basen, do operetki albo na spektakl dla dzieci,
        one to uwielbiaja a ty przy okazji poznajesz innych dzieciatych i
        potem mozecie razem cos sobie urzadzac. Jesli nie da rady samemu,
        szukaj innych w twojej sytuacji, dzieciak zacznie sie bawic z innymi
        dziecmi, wy sobie porozmawiacie, cos zorganizujecie zeby milo
        spedzic czas.
    • deodyma Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 30.04.10, 21:44
      Ty masz malo czasu dla siebie???
      a co ma powiedziec Twoja zona???
      czy ona ma czas dla SIEBIE???
    • showmessage Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 01.05.10, 04:11
      Nudne? A z której strony nudne? Wcześniej jeździłem na rolkach, wspinałem się,
      biegałem, trenowałem walkę wręcz, chodziłem na strzelnicę, basen... Teraz
      różnica polega na tym, że robię to z dziećmi. Dzieci maja sporo energii i cieszą
      się kiedy odpowiednio się ją rozładuje. Wieczorem zawsze można opiekunkę z nimi
      zostawić i na miasto wyskoczyć się zabawić. Właściwie nie widzę większej różnicy
      pomiędzy czasem kiedy byłem singlem a obecnie. ;)
      Dzieci to przecież pozytywny dodatek dzięki któremu jest jeszcze mniej nudno. :D
      Odwróć role, nie Ty się interesuj tym co robi dziecko, tylko pozwól jemu się
      zainteresować tym co robisz Ty. Dzieci to naśladowcy, nie przyglądają się
      biernie. Uczą się właśnie teraz życia od Ciebie. Powielają zachowania w zabawach
      a to taka forma treningu przed dorosłością. Grupa dzieci w zabawie ćwiczy różne
      postawy i sytuacje społeczne. Rodzic który leci za dzieckiem i "uważaj bo się
      przewrócisz" nie jest ciekawy, nie warto powielać tak nudnych zachowań.
      Bohaterem stanie się ktoś ciekawszy, niekoniecznie w pozytywnym znaczeniu.
      Urzeczywistniaj swoje pasje, hobby czy co tam byś chciał robić, bo przez to
      stajesz się historią w którą warto się bawić. Tak więc samemu się realizując
      możesz najlepiej wprowadzić dzieci w życie dorosłe. Gdzie Ty tu widzisz nudę?
    • triss_merigold6 Zlituję się 01.05.10, 09:49
      Zlituję się i odpiszę serio.
      Tak bywa nudno, cholernie nudno. Tysiące powtarzalnych czynności +
      maksymalna koncentracja uwagi, żeby ruchliwemu trzylatkowi nic się
      nie stało. Moje ma teraz 5,5 roku więc to inna liga ale spędzanie
      czasu z trzylatkiem pamiętam:
      - plac zabaw taki dostosowany dla małych dzieci
      - rower kupić z dokręcanymi kółkami i niech próbuje jeździć
      - basen (oczywiście, że nie popływasz ale dziecko się oswaja z wodą,
      gigantyczny plus jest taki, że potem znakomicie śpi)
      - wziąć na dwór jakiegoś drugiego trzylatka i niech się kotłują
      - chodziłam z trzylatkiem na przedstawienia i warsztaty plastyczne
      do domu kultury
      - zoo (zawsze cieszy)
      - jeśli jesteś z Warszawy - Muzeum Techniki, Muzeum Kolejnictwa,
      Muzeum Ewolucji, Muzeum Wojska Polskiego
      - statkiem po Wiśle (godzinna wycieczka)
      - w domu zawsze w akcie desperacji można włączyć kreskówki
      - na weekend świetny jest Bałtów z parkiem jurajskim
      Czas wolny? W moim wolnym czasie ŚPIĘ. Czas wolny dla siebie mam
      wtedy kiedy biorę po cichutku dzień urlopu i zaliczam maraton:
      fryzjer, kosmetyczka, masaż.
      • nanai11 Re: Zlituję się 01.05.10, 11:36
        To wielkie szczęscie miec synka, który ciągle za czymś goni.
        • rach.ell Re: Zlituję się 01.05.10, 13:05
          Jesli juz naprawde masz dosc, wypracuj jakis uklad z zona, np. dwa
          wieczory albo dni dla ciebie, dwa dla zony. Zorganizujcie to sobie
          jakos.
          • sowa_m Re: Zlituję się 01.05.10, 13:51
            my w zasadzie robimy wszystko to samo, co "przed dzieckiem". jako szczęśliwi
            posiadacze ogródka przy domu czasu wolnego nie mamy w zasadzie w ogóle. ale
            zawsze jeden dzień weekendu to jakaś trasa po górach czy zwiedzanie, oczywiście
            tak, żeby dzieciak się nie zamęczył. wakacje zawsze aktywne w górach z dzieckiem
            w chuście czy nosidle, zaczęliśmy, kiedy mała miała 2 miesiące. co do
            wieczornych wyjść męża z kumplami do knajpy - bez ograniczeń, choć przyznam, że
            za mało ostatnio wychodzi wg mnie. ja też nie mam problemu z wyjściem gdzieś
            sama. a jak chcemy iść do kina, teatru,na koncert, co robimy dość często - mamy
            do pomocy opiekunkę bądź którąś z babć.
        • tow.ortalion Re: Zlituję się 01.05.10, 22:36
          nanai11 napisała:

          > To wielkie szczęscie miec synka, który ciągle za czymś goni.

          --------------------------------

          Szczęśliwa dopiero będziesz jak syn zacznie ciągle gonić za kimś. ;)
    • avital84 Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 01.05.10, 22:41
      Zazwyczaj tacy tatuśkowie bez pasji szukają sobie kochanek, bo to
      nie wymaga uruchomienia wyobraźni.
      • tow.ortalion Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 01.05.10, 22:48
        avital84 napisała:

        > Zazwyczaj tacy tatuśkowie bez pasji szukają sobie kochanek, bo to
        > nie wymaga uruchomienia wyobraźni.

        ---------------------------------

        Zgadzam się odnośnie tej wyobraźni, bo o tym, co dzieje się w umyśle ojca
        pojęcia nie mam.
        Ja na przykład w ogóle nie potrafię sobie wyobrazić siebie zmieniającego
        pieluchę. ;)
        • lolcia-olcia Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 01.05.10, 22:50
          Kwestia wymiany kilkudziesięciu pieluch:D
        • rach.ell Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 02.05.10, 09:56
          Moj drogi, czlowiek uczy sie cale zycie:) Zawsze twierdzilam, ze
          dzieci stymuluja wyobraznie doroslych...
        • stwojtek77 Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 15:23
          >
          > Zgadzam się odnośnie tej wyobraźni, bo o tym, co dzieje się w umyśle ojca
          > pojęcia nie mam.
          > Ja na przykład w ogóle nie potrafię sobie wyobrazić siebie zmieniającego
          > pieluchę. ;)
          >


          tak mi to wyglądało że brak Ci wyobraźni jedziesz wytartymi schematami
      • three-gun-max Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 17:22
        A skąd. Najlepiej znaleźć sobie kochankę, z którą dzieli się jakąś pasję :) A potem wystarczy "wyjechać w delegacje" :))
    • to.niemozliwe Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 02.05.10, 12:31
      Mało, fakycznie. Ale mozna sie dogadać i mieć te 2 popołudnia w
      tygodniu dla siebie na jakąs siłownię, tenis...
      Na polepszenie nastroju, to ja Ci proponuję zaakceptowac, że tak już
      będzie :). Nie musi być nudno, ale dobrze by było, żeby żona miała
      szersze horyzonty niż tylko dzieciak ;).
      Rozumiem Cię, bo sam tak do 7 lat nie miałem kontaktu z córką, tzn.
      ja nie umiem się za bardzo bawić z takimi maluchami, jak 3 lata.
      Teraz jest super, ale było cienko. Jak miała 2,5 roku, to jeździła z
      nami na spływy kajakowe, w wieku 3,5 roku na wyprawe rowerową z
      namiotami. Do tej pory, oprócz tego że mam relacje z córką, to zawsze
      traktuje ja jako przyjaciela, któremu chce się coś ciekawego pokazać
      (wyjazd, jakiś sport, hobby, książkę,...ogólnie - pokazać jaki jest
      świat. To bardzo miłe uczucie.
      • kalllka Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 02.05.10, 14:49
        hym,
        nie jestem mezem ani ojcem. ale rodzicem jestem dwojki doroslych dzieci.w moim odczuciu takim sobie rodzicem- z poczuciem, ze kiedys nie bardzo potrafilam lecz obecnie chce i moge znacznie wiecej.
        wiecej bo nie zaprzestalam uczenia sie zycia i razem z moimi dziecmi. mowiac nieco staroswiecko-szlifowania postawy nie zaprzestalam.
        bowiem kazdy z nas uczy sie do smierci i na chwile przed nia,a wierze w to niezlomnie,ma mozliwosc wydania ostatniego ale swiadomego oddechu.
        jesli taki prosty fakt jest problem do zrozumienia i traktowany jak niewygodny i komiczny truizm to tylko dlatego, ze przypisujac sobie wielkie cywilizacyjne role, role: rodzica, obywaltela, pracownika i wreszcie meza czy kochanki zapominamy, ze sa to tylko role, ktore nielogicznie zreszta i sztucznie odtwarzamy. a uczymy sie i tworzymy tzw wielkie rzeczy- po prostu.w malej, zcisznej codziennosci tworzymy.
        w czasie trudnych do zauwazenia i docenienia z punktu widzenia glosnego pilotowego fotelarza- gadzeciarza (dowolnej plci zreszta)- codziennych zajec.
        ze cwiczymy sie i wlasne latorosle- w podstwach ekonomii i oszczedzania, poprzez swiadome(!:) zgaszenie swiatla.poprzez nie wylewania swych zalow i inwektyw pod cudzym adresem bez okno, a w obecnosci najblizszych bo wroca i poprzez nich- ulicznym rynsztokiem
        milosci zas uczymy sie chocby poprzez nie zarazanie innych wlasna flora bakteryjna ,myjac rece po uzyciu toalety..czy przez nie uzywanie cudzych recznikow,zon,szczoteczek do zebow czy kont internetowych wreszcie bo z zasady; odwracalnej wersem- naturalnej reguly "nie czyn drugiemu co tobie nie mile".

        no coz filozoficznie
        moze posluzylam przykladami, ale nadzieje mam, na tyle konkretnymi aby zwrocic uwage tych przecietnych uzerow, ktorzy nie obrazani jezykiem, zrozumieja motywacje wychowania. podstawy ksztaltowania swiata poczynajac od wlasnej swiadomosci ,jawnie okazywanej postawy;
        zas, zjadliwym tutejszym pannom i kawalerom, ktorzy rozwydrzeni latwoscia usprawiedliwian zargonowych, przerzucaja wlasna odpowiedzialnosc za tzw wirtualne istnienie na niekonsekwencje administracji rodzicielskiej, tym wlasnie pannom i kawalerom- realnie dedykuje.
        tyle.
        • mrarm Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 17:03
          Rozsmieszyl, ale i troche zmartwil mnie fragment o wielkich
          cywilizacyjnych rolach - mowiac, ze sa wielkie cywilizacyjnie,
          zapominamy, ze rodzicem moze zostac byle duren, ze obywatelem
          panstwa (np. nasze panstwo wg mnie jest b. ulomne, i wolalbym tutaj
          wiecej bezrzadu, ale obywatele sa jacy sa..), pracownikiem powinien
          byc kazdy, co nie znaczy, ze kazdy powinien pracowac po 8h lub
          wiecej - moim zdaniem pracujemy za duzo, a za duzo pieniedzy dostaja
          ludzie na kierowniczych stanowiskach (to sie wiaze z brakiem
          szacunku ogolnie, i brakiem wywazenia), malzenstwo to dla mnei dosc
          zdiwna i chora instytucja (nie mowiac juz o kosciele i religii), o
          byciu kochankiem/ą nie wspominam, bo to trudny temat. Ale dobre jest
          wspomnienie o swiadomosci - w naszym zyciu zdecydowanie jest jej za
          mało.
    • kotek.filemon Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 11:15
      Nie mam dziecka i mam mnóstwo czasu dla siebie (i mojej żony). Uważam, że to perfekcyjne wyjście z sytuacji...
    • iwonagos Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 13:23
      O kurde, jak Ty to robisz, że się nudzisz???? Zazdroszczę:)
      Jak się nudzisz, pora na drugie dziecko;) Definitywny koniec nudy gwarantowany;)
    • hasmi Nudne życie męża i ojca po 30-tce??? wcale nie 04.05.10, 14:02
      Mam i żonę i 3,5 letnie dziecko. Lat mam 32. I wcale nie uważam,
      żeby było nudnie. Trzeba wziąć się w garść i realizować swoje
      marzenia. No chyba, że nie masz... to wtedy problem.
      Do rzeczy. Od kilku mcy chodzę z żoną na tango argent (mój pomysł),
      dziecko zostaje albo z babcią albo z nianią na godziny (czasem idzie
      z nami i ogląda jakąś bajkę). Jestem w trakcie kursu paralotniowego.
      Jeżdzę na rolkach albo rano albo wieczorem albo juniora wsadzam na
      jego rower i jeździmy razem.
      Jak chcę gdzieś wyskoczyć z dzieckiem zostaje żona i vice versa.
      Naprawdę można się realizować tylko trzeba mieć chęci no i przede
      wszystkim marzenia i cele - bez tego nuda ani chybi :)
    • mja-15 Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 14:09
      Właśnie dlatego nie chcę mieć dzieci, bo nie będę mieć za dużo
      wolnego czasu, ani dla siebie, ani dla męża. Ograniczone
      przyjemności, hobby itp. "Dzieciaci" mówią, że wówczas dziecko jest
      Twoim światem, ale to nie prawda. Zflustrowany rodzic, który nie
      może pielęgnować swoich zainteresowań i odsapnąć od dziecka do czasu
      do czasu jest znacznie gorszy.
      • mariolka99 Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 09.05.10, 10:41
        > Zflustrowany rodzic, który nie
        Nie ma takiego słowa jak "flustracja"
      • bombalska Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 11.06.10, 02:14
        mja-15 napisała:

        > "Dzieciaci" mówią, że wówczas dziecko jest
        > Twoim światem, ale to nie prawda.

        Hmm, skad to wiesz, skoro nie masz dzieci??? A jesli dzieciaci tak mowia, to
        znaczy, ze raczej tak jest.
    • ania_silenter Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 15:13
      Mój mąż jest po 30-tce, mamy dwoje dzieci (5 i 6 lat) i jego pasje
      to w kolejności chronologicznej:
      - nurkowanie,
      - fotografia,
      - krótkofalarstwo (mnie też wciągnął:)),
      - muzyka - ostatnio nabył syntezator,
      - paralotniarstwo (ma licencję pilota;)) i tydzień temu kupił
      paralotnię.

      I pasje ma cały czas bo to typ człowieka, który bez hobby usycha. I
      ja to doskonale rozumiem.
      Przy tym jest świetnym ojcem - w ciągu pierwszego roku życia dzieci
      pasje (zwłaszcza te wymagające wyjścia z domu) rzucił w kąt i
      zajmował się dziewczynami na równi ze mną co teraz procentuje
      niesamowicie bo rozumie się z dziećmi jakby byli jedną osobą. Co do
      pieluch - cóż, przed narodzinami starszej córki był takim delikatnym
      wrażliwcem, że prawie mdlał na widok kupki:D, potem mu przeszło
      aczkolwiek przewijanie nigdy nie było jego ulubionym zajęciem. Moim
      też nie.

      A ja kocham szybowce.
    • antykonformista tak to jest, jak się ma dziecko, choć się tego 04.05.10, 15:26
      ... samemu do szczęścia nie potrzebowało.

      kto zadecydował tym razem?

      rodzice (Twoi?)
      kumple?
      szanowna Małżonka?
      czy ogólnie, społeczeństwo?

      teraz, Kochany, w wolnym czasie to pomagaj Żonie. w przeciwnym razie
      zapuści się strasznie, zbrzydnie, roztyje, i Twoje "nudne życie" zamieni się w
      koszmar.
    • cartman71 Sprawa prosta 04.05.10, 15:30
      Zawsze mam butelczynę łyskacza na podorędziu;-) A tak serio. Hobby nie masz żadnego?
    • xolaptop Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 15:56
      Trzeba było zostać mężem i ojcem po 40-stce albo po 50-tce albo po 60-tce albo
      jeszcze później.
    • wicehrabia.julian inteligentni ludzie nigdy się nie nudzą 04.05.10, 17:10
      arkisz napisał:

      > Hej Mężowie, Ojcowie.
      > Czy Wy też uważacie że od kąd jesteście w związku i na dodatek macie małe dziec
      > ko macie mało czasu dla siebie?

      zwłaszcza jeśli nie mają wiele czasu dla siebie
    • three-gun-max Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 17:18
      Trzeba sobie znaleźć kochankę i jest ok.
      • dytek Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 17:53
        three-gun-max napisał:

        > Trzeba sobie znaleźć kochankę i jest ok.

        Ciekawe co Ty na to jakby Twoja żona znalazła sobie kochanka dla
        rozrywki. Hehe - rogi do sufitu :))
        • akner721 Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 06.05.10, 21:15
          no jasne, kochanka rozwiąże według faceta wszystkie problemy - powodując
          rozbicie rodziny, utratę dziecka i kupę nerwów - a potem okaże się taką samą
          kobietą jak ta biedna pierwsza ex. A wszystko tylko dlatego, ze jakiemuś
          tatusiowi się znudziło. Dość ciekawe podejście do życia. A potem ci niedzielni
          tatusiowie zakładają organizacje obrony ich praw itd

          Kobiety a może tak zacząć zdradzać swoich facetów na każdym kroku?
    • adellante12 Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 18:18
      Facet zwraca się do mężów i ojców... Jakby wsadził kij w mrowisko.
      Oczywiście musiało to wywołać zaciety atak fanatycznych "matek polek
      cierpiacych"
      Jakie hobby, jaki wolny czas, jaki czas dla ciebie??!!!
      Przecież według jednej czy drugiej MPC nie masz do tego prawa!!!
      Twoim prawem jest dogladać potomstwa i przynosić ulge w cierpieniach
      MPC...

      Żałosne i żenujace.
      Dasz się wpakowac w ten schemat i za kilka lat bedziesz wrakiem i
      rozwodnikiem. Brak samorealizacji i zaspokajania własnych potrzeb
      doprowadzi do narastania frustracji w tobie co z kolei nie
      przeniesie się zbyt pozytywnie na twoją rodzine.

      Masz pełne prawo spedzać WOLNY czas wg własnego widzimisię. Masz
      pełne prawo do WŁASNEGO wolnego czasu. Skad brać wolny czas? Jesli
      dobrze poorganizujesz życie rodziny bedziesz miał go pod dostatkiem,
      i ty i żona i dzieci... Wystarczy poszukac na co go marnujesz i
      przestac .
      Wróc do zainteresowań z czasów przed dzieckiem. Równie dobrze mozesz
      znaleźć cos nowego gonić za marzeniami.

      U mnie najwiekszą pasja sa podróże. Głównie off-road.
      W zeszłym roku była przeprawa przez bzdroża Rumunii. W tym roku za
      dwa tygodnie startuję do Portugalii, w sierpniu Ukraina Mołdawia
      Rumunia Bułgariia Istambuł.
      Na codzień rajdy przeprawowe. Czasem z dziećmi i żoną a czasem tylko
      w zamknietym MĘSKIM towarzystwie.
      Czas wolny toi nie tylko dziecko wózek i spacerki. Ochłoń i nie daj
      się zwariować.
      • le.chujarek Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 20:24
        > Dasz się wpakowac w ten schemat i za kilka lat bedziesz wrakiem i
        > rozwodnikiem. Brak samorealizacji i zaspokajania własnych potrzeb
        > doprowadzi do narastania frustracji w tobie co z kolei nie
        > przeniesie się zbyt pozytywnie na twoją rodzine.

        o to, to.
        • lavenders27 Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 22:14
          A co to jest ta FLUSTRACJA?
          • adellante12 A gdzie 05.05.10, 00:34
            wyczytałeś FLUstrację?? Jezyk polska trudna rzecz..
            Kolejny analfabeta z dysdebilizmem jakimś???
            • arkisz Re: A gdzie 05.05.10, 00:43
              jezeli chodzi o podzial obowiazkow to u nas jest po rowno , pracujemy oboje do 16 i po powrocie do domu oboje sie wykonujemy obowiazki domowe :)
    • pklimas Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 18:46
      A co to jest wolny czas?
      Wstaje 6:20, w weekendy tez bo dzieci maja zegar biologiczny.
      Szybko ubrac sie, umyc zeby, wypic herbate (na sniadanie nie ma
      czasu), 6:50 wyjezdzam autem z garazu, 7:15 jestesmy z zona i
      dzieciakami koło dziadkow. Zona zaprowadza młodsza do mojej mamy a
      ja zaprowadzam starszego do przedszkola (na szczescie blisko). Potem
      zona autem jedzie do pracy a ja gnam na dworzec PKP - pociag jest
      7:39. Pociagiem jade 20 minut, 7:59 jestem na miejscu, 8:10 w pracy.
      Pracuje do 16:05, potem szybko na dworzec PKP, pociag powrotny
      odjezdza 16:17, wysiadam o 16:33, 16:50 spotykamy sie z żoną i
      dzieciakami koło dziadkow. Pakuje wszystkich do auta i 17:15 jestemy
      w domu, 17:30-18:00 obiad. Godzina wolnego czasu z dzieciakami aby
      wyjsc na podworko, zagrac w piłke, pojechac na godzinke gdzies na
      rowerze. 19:00 dzieciaki jedza kolacje, 19:20 ida sie myc, 19:40
      czytam starszemu bajke, 20:10 idziemy sie z zona myc, 20:40 jemy
      kolacje, mamy 1,5 h dla siecie aby napic sie wina czy obejrzec film,
      22:30 spac. Gdyby doba miała 30 godzin to może znalazłoby sie troche
      wolnego czasu. W weekendy sprzatanie, pranie, koszenie trawy na
      ogrodku (1200 m2 trawnika zajmuje 3 h), mozna troche pograc w pilke
      z synem lub z zona w badmingtona, jak kiepska pogoda to obejrzec
      jakis film, skoczyc na zwieksze zakupy. Nuda? - nie ma czasu.
      • aniorek Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 05.05.10, 13:32
        O bosz, obiad i kolacja w tak krotkim odstepie czasu? A przez caly dzien nic?? To ja dziekuje za takie zajezdzenie.
      • swinia_i_cham wypełnienie czasu po brzegi 07.05.10, 12:33
        NIE oznaczya braku nudy. Przekładanie przez 16h zapałek z lewej na prawą też czas zapełni, ale zabijającym nudę ciekawym zajęciem za diabła nie jest....
    • phoven skydiving 04.05.10, 19:35
      Wiem jak to głupio brzmi, ale wyskoczenie raz na jakiś czas z wysokości kilku tysięcy m npm to serio swoiste katharsis - idealny sposób na oderwanie się od rzeczywistości.
    • dobryimadry Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 20:04
      przestan walczyc z nuda a zacznij z wlasna glupota
      • a.malami75 Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 21:25
        Witam

        Po przeczytaniu tego tytułu pomyślałam że to mój maż to napisał ... niestety to
        by do niego pasowało - praca - komputer , spanie - praca - komputer- spanie ,
        dziecko jest dla niego " zagłuszaczem telewizorowym " albo " przeszkadzaczem" w
        graniu na komputerze . Milej się odnosi do psa niż do córki
        Ale jestem pewna że jak się zestarzeje i zobaczy że córka do niego nic nie czuje
        a wręcz czuje niechęć to przyjdzie refleksja ... i żal że zmarnował czas ......

        Pomyśl o tym i spędzaj z dzieckiem każdą wolną chwilę
        • michalina12-6 Re: Nudne życie męża i ojca po 30-tce. 04.05.10, 23:42
          a.malami75 napisała:

          > Witam
          >
          > Po przeczytaniu tego tytułu pomyślałam że to mój maż to napisał ... niestety to
          > by do niego pasowało - praca - komputer , spanie - praca - komputer- spanie ,
          > dziecko jest dla niego " zagłuszaczem telewizorowym " albo " przeszkadzaczem" w
          > graniu na komputerze . Milej się odnosi do psa niż do córki
          > Ale jestem pewna że jak się zestarzeje i zobaczy że córka do niego nic nie czuj
          > e
          > a wręcz czuje niechęć to przyjdzie refleksja ... i żal że zmarnował czas ......


          Moja koleżanka odeszła od męża z powodu takiej totalnej olewki. wracał z pracy,
          siadał do kompa i nic go więcej nie obchodziło. Nawet do łazienki nie mogła
          spokojnie wyjść, bo on nawet "nie miał czasu" aby pilnować dziecka. O wyjściu
          gdziekolwiek z koleżankami to nawet nie wspomnę..
Pełna wersja