robot.obibok
05.05.10, 18:45
Witam,
Problem jest następujący. Planuję wyjazd z narzeczoną na urlop(najchętniej jakaś ciepła wyspa) Dla mnie taki wyjazd oznacza bycie razem przez tydzień/dwa, dla mojej dziewczyny urlop oznacza wyjazd ze mną plus jej matka i jej facet.
Przyznam szczerze, że przyszła teściowa jest dosyć prostą osobą, często krzyczy i gestykuluje w miejscach publicznych co irytuje mnie niezmiernie. Wkurza mnie również fakt, że jest egoistką i zazwyczaj na takich krótkich wyjazdach weekendowych reszta jest zmuszona robić to, na co teściowa ma ochotę.
Tym bardziej przeraża mnie fakt, że zamiast odpocząć na urlopie, wrócę zmęczony i będę musiał się ciągle spinać i irytować jej osobą i jej zachowaniem.
Facet teściowej jest bardzo w porządku, niestety jest pod pantoflem teściowej i często jej ulega.
Delikatnie dałem do zrozumienia dziewczynie, że chcę wyjechać tylko z nią a nie z jej matką
Czy może jednak przesadzam?
Na pewno ważny jest fakt, że relacja narzeczonej ze swoją matką jest bardzo emocjonalna(ojciec mojej dziewczyny nie żyje od 15lat, oboje jesteśmy przed 30.)