mysia-mysia
11.05.10, 23:24
generalnie miły, z klasą, wszystko wydaje się ok
ale zauważyłam, że ma dziwne skojarzenia na temat seksu - odnoszę wrażenie, że
dla niego seks to taka czynność do której mężczyzna wykorzystuje kobietę waląc
jej ściemę
np. mówię, że chłopak, z którym niedawno się rozstałam w przyjaźni zaprosił
mnie na kolację a z odpowiedzi tego faceta (dosyć pokrętnej i nie wprost)
wnioskuję że on mnie chce ostrzec, żebym się nie godziła na seks!!!
No i kilka jeszcze podobnych sytuacji było. Czy to jest jakiś mizoginista, czy
jak?