chcę zmienić wszystko

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.02, 21:55
Zaraz może okazać się, że jestem chory i to poważnie ( spokojnie nie chodzi o
AIDS)dlatego jestem wkurzony!!! Mam 30 lat i cały czas żyłem łudząc się, że
wszystko jeszcze przede mną. A tu okazuje się, że już wszystko może być poza
mną...................... nie mogę tego znieść. Jutro idę do lekarza. Jest
szansa 50 : 50, że wszystko jest ok z moim zdrowiem. jeżeli tak rzeczywiście
będzie zmieniam życie i żyję na maxa. Tylko jest problem... chciałbym żyć z
kimś, a do tej pory jeszcze mi się to nie udało- myślałem mam czas. Guzik. Nie
ma czasu trzeba brać życie za łeb. Tylko czy ja znajdę kogoś??? Aha, jestem
gejem. Ale takim bez przegięć i bez specjalnych doświadczeń. Gdyby ktoś
sensowny odezwał sie do mnie b. bym był szczęśliwy. Do jutra.
(ufffffffffffffffff- napisałem!)
    • Gość: hybryda Re: chcę zmienić wszystko IP: 216.51.32.* 19.02.02, 14:40
      A co, chcesz zmienic sie na hetero?
    • lastka Re: chcę zmienić wszystko 19.02.02, 15:22
      No pewnie tak przecież napisał wyrażnie WSZYSTKO.
      • sloggi Re: chcę zmienić wszystko 19.02.02, 15:49
        Jestem gejem, ale żadna choroba nie spowoduje abym zmienił wszystko.
        • kombinator2 Re: chcę zmienić wszystko 19.02.02, 16:04
          sloggi napisał(a):

          > Jestem gejem, ale żadna choroba nie spowoduje abym zmienił wszystko.

          A może zmienisz płeć?
          Utnij se susiaka, wszyj silikon...

          • sloggi Re: chcę zmienić wszystko 20.02.02, 08:53
            A czy ja powiedziałem, że nie lubię swojego siusiaka, lubię i to bardzo. A że
            lubię zabawę dwoma siusiakami - widocznie tak mi było przeznaczone.
    • d.z Re: chcę zmienić wszystko 19.02.02, 17:43
      Po pierwsze.
      Nastawianie się na najgorsze jest jakimś sposobem na życie ale czy aby w Twoim
      przypadku słusznym?? Jeśli wychodzisz z domu zakładając, że spóźnisz się na
      autobus, to nie ma problemu - będzie następny. W przypadku choroby (nie wiem
      jakiej ale wynika, iż jest ona poważna) lepiej poczekać na wynik badania. A nawet
      jeśli będzie on niekorzystny to co, świat się zawali? Zmienisz trochę styl życia,
      być może będziesz musiał z czegoś zrezygnować, może się okazać, że będziesz
      musiał jakieś leki do końca życia brać. Zreztą i tak "każdy domek ma swój
      ułomek". Nawet najszczęśliwsi ludzie mają też swoje robaczki co podgryzają ich
      "dobre samopoczucie".
      Po drugie.
      Co oznacza według Ciebie "życie na maxa"? Stare "carpe diem" czy też
      beceremonialne dążenie do zaspakajania Swoich zachcianek i przyjemności kosztem
      innych? Być może jestem za "ostry" w tym punkcie ale zawsze takie określenia mnie
      denerwują, bo teraz wszyscy (nawet dzieci w przedszkolu) "żyją na maxa".
      Po trzecie.
      Chciałbyś żyć z Kimś. To miłe. Jednak z kimś czy dla kogoś? To niewielka różnica
      w słowach jednak jakże znacząca... Jeśli z kimś, to wejdź na jakiś portal
      gejowski i postudiuj tamtejsze ogłoszenia, pełne chcących żyć "z kimś", wybierz i
      życzę powodzenia. Jeśli chcesz żyć dla kogoś, to wiedz, że jest to o wiele
      trudniejsze. Trzeba umieć dawać, a to raczej kłóci się z ideą "życia na maxa".
      Po czwarte.
      Twoja orientacja seksualna nie ma tu nic do rzeczy (chyba, że to miał być taki
      comming out z prośbą o litość bo w chorobie). Mnie np. jest naprawdę obojętne
      kogo na ulicy mijam i również nie interesują mnie preferencje seksualne złodzieja
      okradającego mój samochód. Jest się człowiekiem albo nie i tyle. Dobrym albo złym.
      Po piąte.
      Boisz się czy kogoś znajdziesz. A któż Ci teraz da sensowną odpowiedź na to
      pytanie. Trzeba szukać i tyle. Z własnego doświadczenia wiem, iż więcej będzie
      niepowodzeń niż sukcesów ale w końcu kiedyś los Ci to wszystko "wynagrodzi" i
      otrzymasz to czego pragniesz (byle tylko nie zbyt późno).
      Po szóste.
      Jeśli jesteś gejem bez specjalnych doświadczeń, to odradzam tzw. "środowisko". No
      chyba, że lubisz bezsensowne życie z dnia na dzień przeplatane łażeniem po
      "branżowych" lokalach, w których nasłuchasz się głownie opowieści dziwnej treści,
      w które wszyscy udają, że wierzą... (masz ostatnią na to szansę, bo 30 -tka to
      już "pierwsza przecena" w środowisku i akcje spadają - chyba, że masz tzw. kasę).
      Po siódme.
      Nagadałem się więc oczekuję w zamian na majla (adres widoczny)z informacją o
      zdrowiu i tyle. Pozdrawiam.
      Pzdr.
      PS.
      Po co odrazu zmieniać wszystko? Czasem wystarczy niewiele... by być szczęśliwym.
      • emend Re: chcę zmienić wszystko 19.02.02, 17:48
        Zmienianie wszystkiego wyszlo pol roku temu na przyklad Bin Ladenowi, ale tylko
        na pare tygodni.

        • Gość: Supcio7 Re: chcę zmienić wszystko IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.02, 20:06
          Tyle tylko ze on nie jest gejem!!!
          Pozdrawiam:)
          • lastka Re: chcę zmienić wszystko 20.02.02, 09:36
            Gość portalu: Supcio7 napisał(a):

            > Tyle tylko ze on nie jest gejem!!!
            > Pozdrawiam:)


            A skąd o tym wiesz?
          • Gość: noie Re: chcę zmienić wszystko IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.02, 00:18
            A gej to nie czlowiek? Zycia sobie zmienic i innym nie moze?
            • d.z Re: chcę zmienić wszystko 06.03.02, 07:08
              Gość portalu: noie napisał(a):

              > A gej to nie czlowiek? Zycia sobie zmienic i innym nie moze?

              Może, może, a nawet zmienia...;))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja