czy mam racje?

07.03.04, 21:23
nie bede wdawal sie w szczeguly,ale,biorac ja za zone juz nie byla cnotka,nie
pytalem kto i co,byla taki pat powiedzmy ,do konca nie wyjasniony ,aczkolwiek
dalem jej znac ze dobrze by bylo jakby cos nadmienila na ten temat i tak sie
to zakonczylo,co jakis czas jednak sprawa ta nurtuje mnie ponownie,teraz po
latach okazuje sie ze coraz bardziej,dochodze do wniosku ze nie ja powinienem
sie pytac ale ona sama powinna to wyjasnic,pomalu dochodze do miejsca ze albo
wybierze zachowanie wspomnien i sekretu albo nasze dalsze zycie,ja jestem
zdecydowany to wyjasnic,i wydaje mi sie ze bez tego juz nie bede normalnym
mezem,gnebi mnie to i kladzie sie cieniem na nasze malzenstwo,a moze
powinienem wtedy przed laty wyjasnic to raz na zawsze?braklo mi woli
poprostu,teraz mnie to sciga,nie wiem co dalej,ona mowize to nic takiego i to
jej wspomnienia i sekret,ja naciskam ze nie,qrwa,nie wiem co bedzie,mam
przekonanie ze nie pogodze sie z tym ,a moze sie myle?
    • sarenka01 Re: czy mam racje? 07.03.04, 21:32
      no nie moze ją jeszcze spytasz z iloma sie kochala,w jakich pozycjach z
      jakim,ktory był najlepszy,ktoremu pierwsza wziela do buzi itd.chlopie wez se na
      luz.co cie obchodzi co ona robila przed toba-jesli jest czysta(nie ma hiva ani
      innej zarazy) to co ci do tego. A moze ma jakies przykre wspomnienia,moze nie
      chce rozdrapywac tego????a zreszta czemu ma ci cos mowic jesli nie byla wtedy z
      toba.wiesz czemu wiele ludzi woli byc samym niz z kims?bo chcą miec wszystko
      dla siebie nawet wspomnienia.a to ze ze jest twoja zona,dzieli z toba lozko
      zycie ,wasze wspomnienia to noe znaczy ze musi sie dzielic wspomnieniami
      zaszlymi zanim cie jeszcze u niej nawet w glowie nie bylo,zanim nawet nie
      wiedziala o twoim istnieniu.
      a jeslio jestes taki glupi ze ja naciskasz i nawet twierdzsz ze jak sie
      dowiesz to juz nie bedziesz takim mezem jak teraz to co? na sile chcesz
      zniszczyc moze wasze malzenstwo(nastepstwo ktore moze byc gdy sie zmienisz na
      gorsze) pozatym trzeba bylo se wziac dziewice ,wtedy bys maial pewnosc zetylko
      ty ja pukales i bylbys szczesliwy.bo szczescie sie mierzy iloscią partner.ów
      ugryz sie w jaja najlepiej.
      • sociopata mierzy sie 07.03.04, 21:38
        szczescie mezczyzny, to jest. I gryzc sie nie bede w jaja z tego powodu.
        • sarenka01 Re: mierzy sie-nooo na pewno 07.03.04, 21:44
          jakie tam szczescie.Będziesz bardziej szczesliwy z dziewicą niz z tą co miala
          przez tobą facetów.?jesli tak to współczuje.chociazby masz '+' ze rzuciła
          kolesiów i odnalazła szczescie przy tobie.,ze wie jak to jest z innym w łozku a
          taka dziewica moze bedzie kiedys chciala sprobowac bo przeciez nie wiem jak to
          jest zinnym?(nbiektore przeciez takie są)
      • Gość: mam szczescie ? Re: czy mam racje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.04, 23:14
        niedawno dowiedzialem sie ze moja obecna zona spala przede mna
        ze 146 facetami (nie jest i nie byla prostytutka)
        z jednej strony to jestem dumny ze wybrala wlasnie mnie
        ale z drugiej strony to troche mi jakos dziwnie

        co mam myslec o tej sprawie ?
        co bys mi poradzila sarenko01 ?
        • sarenka01 Re: czy mam racje? 08.03.04, 23:16
          Gość portalu: mam szczescie ? napisał(a):

          > niedawno dowiedzialem sie ze moja obecna zona spala przede mna
          > ze 146 facetami (nie jest i nie byla prostytutka)
          > z jednej strony to jestem dumny ze wybrala wlasnie mnie
          > ale z drugiej strony to troche mi jakos dziwnie
          >
          > co mam myslec o tej sprawie ?
          > co bys mi poradzila sarenko01 ?


          mówiłam,ze szczęscia sie nie mierzy iloscia partnerów
          poza tym nie wirze ze twoja panna az tylu ich miała,chyba ze jest stara,alob
          jakas nimfomanka.bo jesli naprawde by tka bylo to musiala dwad dupska na prawo
          i lewy-no spory-takie moje zdanie.polacy w ciagu roku kochaja sie ok 90-100
          razy.a jesli panne rzeczywiscie az tyle pukało to na dz/... mi podpada..140
          ilus tam partnerów...ciekawe co jej dawal kazdy kolejny czego nie dal jej
          poprzedni,,,]
          zreszta nie wierze
      • Gość: Atlantyda..... Re: czy mam racje? IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 09.04.04, 12:38
        wiesz,

        ja ciebie rozumiem.
    • muczo.maczo [...] 07.03.04, 21:55
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: prion [...] IP: *.acn.waw.pl 07.03.04, 23:55
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: KUBA llleeeee... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 07.03.04, 21:56
      Facet co ty, moja baba byla wczesniej z kims trzy lata i jakos mnie to nie
      lamie, wiadomo ze tylko "za reke sie nie prowadzali" napewno przez ten czas ale
      chyba nie to sie liczy mysle. Fakt ze czasami troche zazdrosny sie robilem jak
      o tym pomyslalem ale w sumie najwazniejsze ze raczej nam jest dobrze. Po co
      wyjasniac, otarla sie o ilus partnerow w zyciu bo szukala i widac wybrala
      Ciebie z jakiegos powodu, moze zanim Ciebie poznala tez myslala ze to
      bylo "TO". Po co sie zadreczac.
      • Gość: walhala Re: llleeeee... IP: *.187.49.201.porchlight.ca 07.03.04, 23:11
        no wlasnie ,qzwa,mam se dac spokuj,wiedzac ze ja ktos wczesniej rabal?,tu
        chodzi o zxaufanie,wiare w partnera,daje jej wszystko ,oplywa w
        dostatki,zaangazowalem sie na 100% moze i wiecej,kocham ja na zabuj,ale to mnie
        nurtuje,nie daje spac,gnebi mnie naprawde,przeczuwam ze to bedzie katasrofa,ale
        jaja,pisze co mysle,juz nie moge sie wycofac,
        • Gość: KUBA Re: llleeeee... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.03.04, 23:29
          A co przejmujesz sie ze kilka lat temu jakis gosc twoja zone pukal ?, daj se na
          luz, tez mi powod do nerwow, widocznie ja cos kiepsko pukal ze woli ciebie
          hehe. Bys mial dziewice to dopiero masakre bys zobaczyl jak nie oswiecona
          zupelnie (tez zyciowo), taka bys chcial bo nie rozumiem ?.
        • Gość: walhala co bedzie IP: *.187.49.201.porchlight.ca 07.03.04, 23:31
          ja nie zrezygnuje,,wzrasta we mnie gniew,bol,zal,cos innego co nigdy nie
          czulem,ale przewaza gniew,bol,jestem,bede konczyl,juz narazie,czesc.
        • Gość: Conveyor Re: llleeeee... IP: 82.139.154.* 07.03.04, 23:36
          Eeee tam ,pierdolisz jak potluczony. Chcesz zepsuc sobie malzenstwo wywlekaniem
          z niej wspomnien?? co Cie tak nagle naszlo? sama swiadomosc, ze Twoja zone ktos
          rabal tak Cie neka? co to za roznica... wytlumacz bo nie kumam
          • Gość: karol Re: llleeeee... IP: *.187.49.201.porchlight.ca 07.03.04, 23:40
            fakt ze jest cos czego nie moge wiedziec?!jakies wspomnienia ,sekrety?rzniesz
            ja i wiesz o tym,nie moge
            • conveyor Re: llleeeee... 08.03.04, 00:52
              Karol, wiem ze to Cie wkurza ale odpusc... po cholere Ci teraz burza skoro
              wszystko sie dobrze uklada? chcesz to rozwalic?
    • envi Re: czy mam racje? 08.03.04, 00:45
      nie wiadomo co jest gorsze snucie domysłów czy najgorsza prawda.może daj na
      luz.uważam że gdy już dowiesz się z kim,ile to będziesz później pytał jak?
      zaczniesz myśleća może nie ja byłem najlepszy?w kółko można się zadręczać,a
      oprocz ciebie i twojej żony w łóżku z wami wylądują także jej ex.i w koncu
      będzie jeszcze gorzej,nie mozesz być zazdrosny o czyjąś przeszłość.
      • Gość: Mirela Re: czy mam racje? IP: *.187.48.191.porchlight.ca 08.03.04, 18:49
        jak zauwazyliscie moj MAZ wywleka na swiatlo dzienne swoje zale.Moze ma
        racje,po 20 ponad latach malzenstwa chce zniszczyc nasz zwiazek.Teraz ja wam
        napisze moj punkt widzenia.Kiedy chodzilismy ze soba mielismy sex przed
        slubem./byl moim pierwszym /ale byl jeden problem/nie bylo tych znakow jak to
        sie mowi ,sladow krwi./Bylismy po slubie dobrych kilka lat i wtedy mojemu
        mezowi cos sie ubzduralo ze cos bylo nie tak.Ze nie bylam cnotka.Zaczal mnie
        oskarzac i domagac sie wyjasnien z kim ,jak szczeguly.Tak mi zatruwqal zycie ze
        dla swietego spokoju po prostu sklamalam i powiedzialam ze tak byl ktos.I to
        byl moj najwiekszy blad.Wpedzil mnie w poczucie winy,ten kto tego nie przezywa
        nie zrozumie.Jestem klebkiem nerwow.Wiecznie ma do mnie o cos pretensje.A to za
        duzo jem ,jestem gruba.zle sie ubieram.''Daje mi wszystko?''''oplywam w
        dostatki?A ja?tez pracuje na 3-zmiany,sprzatam,gotuje.Wdomu nic go nie
        obchodzi.Jakie dostatki?ze mi kupi zloty lancuszek raz na 10 lat?Jestem znim bo
        go kocham,ale on niszczy nasza milosc. Swoimi podejzeniami,oskarzeniami
        doprowadzi do tego ze bede miala go dosyc.ze go znienawidze.Przesladuje mnie
        psychicznie.Mam mysli samobujcze.Tak do takiego stanu mnie doprowadzil.Jest
        zimnym draniem ,moje lzy nie robia na nim wrazenia.Oglasza sie w kaciku
        samotnycz serc, pisze e-maile z kobietami,rozmawia z nimi na czacie.Wszystko
        robi zebym cierpiala.On to robi z premedytacja.Dlugo to znosilam bo go
        kocham.Ale dochodze do wniosku,za co? nic nie zrobilam zeby tak cierpiec. Nie
        zdradzilam go przez ten caly czas.Zaczynam miec tego dosyc. Nie chce tych jego
        dostatkow,jego pieniedzy /wypominanych na kazdym kroku/Chce miec swiety
        spokoj.Chce sie wyprowadzic,miec jeden pokoik, jedno lozko,krzeslo nic mi
        wiecej nie trzeba. Do takiego stanu mnie moj ''kochajacy''maz doprowadzil ze
        nie zalezy mi na niczym.Musze by6c silna, dla mnie dla dzieci.Nie jestem winna
        i tylko ja i bog o tym wie .I to wystarczy.A on?niech dalej sie meczy w tych
        swoich domyslach/bo na mojej prawdzie mu nie zalezy/,niech sie zali swoim
        kolezankom na czacie.Moze one go zrozumia.Udusi sie w swoim sosie.I zal mi go
        bardzo.Zal naszej milosci ze tak sie glupio skonczyla.Nikt go juz tak nie
        bedzie kochaljak ja.
        • sarenka01 Re: czy mam racje? 08.03.04, 23:26
          od razu wiedzialam ze z nim cos nie tak..
          wiadomo ze prawda jest inna z kazdego punktu widzenia,ale nawe tgdyby nie była
          prawda cco mówisz to tez twoj męzus ma nieżłe odchyły..

          ja smiem twierdzić,ze on specjalnie chce zniszczyc wasz związek a te pytania są
          tylko zapalnkiem to wielkiego wybuchu i rozstania.jak sama piszesz.czatuje
          meiluje z kobietami,mowi ze jestes gruba.zrobi wszystko zebys miała poczucie
          winy,wykonczy cie a potem odejdzie do takiej z czaata bo ona jest fajna i na
          pewno by mu opowiedziala o swoich kontaktach i przezyciach i sekretach z lat
          wczesniejszych.olej go. i nie słuchaj,niech mysli co chce.sam se ubzdural to
          niech se to z tego mozdzka wywali sio.zajmij sie dzieciakami,nie myls o
          nim,niech mysloi co chce.wazne ze ty masz czyste sumienie-to chyba
          najwazniejsze.
          • Gość: mirela Ale sie porobilo IP: *.187.49.166.porchlight.ca 08.04.04, 16:48
            Wpedzil mnie moj maz w ''dolek psychiczny'' .W chwili zalamania zrobilam
            glupote/dalam ogloszenie do ''cafe-randki''/Czulam sie taka
            zrozpaczona,niekochana nie mam sie komu wyzalic./Po prostu chcialam sprawdzic
            czy ja naprawde jestem''takie nic''.nie mialam naprawde zadnych zlych
            zamiarow/dzialalam pod wplywem impulsu./Kocham bardzo mojego meza ale mysle ze
            to juz koniec.Jest w nim tyle nienawisci,nie wiezy mi nie chce nawet mnie
            wysluchac.Doszlo do tego ze nawet ma ochote mnie uderzyc,co nigdy tego nie
            zrobil.Teraz naprawde jestem dla niego''kurwa 1-szej klasy''Nigdy go nie
            zdradzilam, ale on ma swoje urojenia. A teraz po tym ogloszeniu calkiem sie
            popieprzylo miedzy nami.Nie wiem co dalej.On z premedytacja chce zniszczyc nasz
            zwiazek.Teraz wie jak ja sie czulam jak czytalam jego ogloszenie w ''kaciku
            samotnych serc''/jakby mi ktos noz w serce wbil/Z glupiej zazdrosci, z naszej
            glupoty nasze malzenstwo sie rozpadnie.Mam wrazenie ze on mnie tak naprawde
            nigdy nie kochal.Nie staral sie mnie zrozumiec.nie wiem co mam robic.Jestem
            zalamana,boje sie ze nie wytrzymam i sobie cos zrobie.Dluzej tak nie moge zyc.
        • Gość: KUBA Re: czy mam racje? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.03.04, 23:27
          Koles wywleka po 20stu latach malzenstwa zonie ze 20-kilka lat temu pukala sie
          z jakims gosciem ??? buahahahahahahahahahaha !!!! :DDDDDDDDD. Przyznam sie ze
          staralem sie wczoraj goscia zrozumiec bo nie wiedzialem ze taka "akcja" ale
          teraz to ja juz wogole go nie rozumiem i sie usmialem, sory za szczerosc jesli
          taka prawda naprawde jest :). Kurde, jak ja bede z kims 20 lat to nie wiem czy
          wogole sam bede mial ochote ta osobe puknac chociaz raz na pol roku albo ona
          mnie bo ile mozna a zebym jeszcze byl zazdrosny co robila w poprzedniej epoce
          lodowcowej jak byla mloda psitka to nie wiem hehe.
    • Gość: Triss Merigold Nie, nie masz racji IP: *.acn.waw.pl 08.03.04, 23:37
      Sprawiasz wrażenie chorego fanatyka, ktory wymyślił sobie problem zastępczy.
      Powiedz szczerze - pojawiły się kłopoty z Twoją impotencją? masz ochotę na
      usprawiedliwiony (twoim zdaniem) skok w bok? zarzuty jako forma kontroli nad
      partnerką?
      To, co ktoś robił X lat temu to naprawdę odległość czasowa i emocjonalna jak
      epoka lodowcowa, Kuba dobrze napisał.
    • sociopata tak, tak masz racje. Oczywiscie! 08.04.04, 17:14
      coolie!
    • aiszka4 Re: czy mam racje? 08.04.04, 17:52
      Zaczynam wierzyć, że Wy (faceci), naprawdę jesteście z innej planety.
      Wolałabym, żeby mój mąż miał przede mną choćby i tysiąc kochanek, ale żadnej po
      mnie. To by znaczyło, że wybrał najlepszą z nich.
      • conveyor Re: czy mam racje? 08.04.04, 18:36
        Aiszka nie daj sie zwariowac, to ze trafia sie palant, nie znaczy ze wszyscy sa
        tacy...
        wiecej wiary w mezczyzn zycze

        ------------------
        Forum bez cenzury
        Prawdziwy Mężczyzna
    • kuba_halford MASZ !!! 08.04.04, 19:08
      ja to jak zauwazylem ze moja ex nie ma blonki to jej wlalem ladacznicy sznurem
      od zelazka, bajeruje kurcze 30 min to mam prawo do nowego towaru swierzego a
      nie ze ja sie postaralem a tu taka uzywana. Kobiety bez blonki powinno sie
      kamienowac
    • kitus_kotus Re: czy mam racje? 10.04.04, 00:31
      a znacie kawal: siedzi sobie dwoje 80-letnich staruszkow i je zupe, nagle maz
      wstaje i wali zone lyzka w glowe. - co robisz, kaziu? (pyta zszokowana zona) -
      a bo jak sobie przypomne ze jak cie 60 lat temu bralem to dziewica nie bylas!
      • Gość: el_banito Re: czy mam racje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 22:53
        czy wy debile nie widzicie IP "mireli"????? na końcu ma "CA" a co za tym idzie
        raczej nie moze byc zonką autora postu mieszkajacego w Polsce(no chyba ze sie
        wyniosla za ocean).
    • sociopata Re: czy mam racje? 14.04.04, 04:50
      a ja kurwa, w wiekszosci wszystko uzywane mam...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja