Jak postępujecie ze sfochaną kobietą?

    • e.i.t.h.e.l Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 07.06.10, 13:45
      A jak dawno rozstała się z tym byłym, o którym pisałeś w jakimś poście, ze wysłał jej smsa?
    • nieciekawylogin Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 07.06.10, 13:49
      @the_rapist: na mnie nie ma powodu być zła, myślę, że mimo niewielkiego
      doświadczenia jestem ok. Szczerze to nie mam sobie nic do zarzucenia. Nie
      wkurzam się, słucham, tak jak napisała @workingmum - nie daję rad. Staram się
      być wsparciem, ale nie tj. zasugerował @three-gun-max jak pantofel, bo daję jej
      do zrozumienia także, że nie podoba mi się taki stan rzeczy, że to się na mnie
      odbija - mnie też w pewnym momencie odechciewa się czułości. I uważam podobnie
      jak @szaryszczebeldrabiny - o dobry nastrój powinny dbać obie strony :)

      Sorry, że wklejam jeszcze raz tego posta, ale tamten znalazł się w złym miejscu
      i niektórzy mogą nie przeczytać :)
    • nieciekawylogin Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 07.06.10, 13:59
      @gronostaj8 - nie powtarza się często, bo staż krótki. Aczkolwiek ostatnio się
      nasiliło. Poza tym ignoruję także, nie piszę codziennie 20 słodkich smsków,
      potrafię nie odezwać się kilka dni, ale ona też nie pozostaje dłużna.

      @fifoczka, @urashima, @e.i.t.h.e.l - częściowo odpowiedziałem w poście wyżej -
      wysłuchuję zawsze. Rozstali się jakoś kilka m-cy temu, chyba na początku roku
      jakoś. Pozostają w przyjacielskich układach, nic więcej. Hamuję się z tymi
      czułościami z mojej strony, no fakt, jestem trochę niedopieszczony przez tyle
      lat bycia samemu :) Pragnienie bliskości się odzywa i tyle. Myślę, że główny
      problem wynika ogólnie z jej nerwowości.

      • gronostaj8 Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 07.06.10, 14:24
        > @gronostaj8 - nie powtarza się często, bo staż krótki. Aczkolwiek ostatnio się
        > nasiliło. Poza tym ignoruję także, nie piszę codziennie 20 słodkich smsków,
        > potrafię nie odezwać się kilka dni, ale ona też nie pozostaje dłużna.

        No to weź na przeczekanie, może musi sobie coś poukładać w życiu. Może w łóżku wam nie idzie, a ona boi się powiedzieć? Albo jeszcze nie spaliście ze sobą, ona by chciała, ale też boi się powiedzieć i reaguje agresją? Mozna tylko gdybać - każda para jest inna ;)

        A jak nie chce ci się to tego kwiata pół świata ;)
        • letalin Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 07.06.10, 16:15
          to nie fochy, to po prostu niedojrzała osobowość.
          To nie jest tak, że kobiety nie potrafią panować nad emocjami, to
          niedojrzałe kobiety tego nie potrafią. Takie niedojrzałe jak znajdą
          pożywkę w postaci spolegliwego faceta, który nie narzuci twardych
          reguł gry i nie okiełzna bestii, stają się z czasem tylko gorsze i
          paskudniejsze. Czy Twoja dziewczyna mówi dużo złych rzeczy o swoich
          koleżankach? Krytykuje je za wygląd, stara się je skompromitować i
          ocenia pod każdym względem negatywnie? W moim doświadczeniu te dwie
          cechy zwykle współistnieją i rokują bardzo źle.
          • nieciekawylogin Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 07.06.10, 16:28
            nie nie, nic z tych rzeczy
      • urashima Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 07.06.10, 17:00
        To fakt, ciężko walczyć w twojej sytuacji z poczuciem bliskości. Chodzi tylko o to, żeby obie strony miały na to ochotę i chciały tego w równym stopniu. To żadna przyjemność na dłuższą metę przytulać taką zimną lalkę, nieokazującą uczuć i zainteresowania:)
        Wyciągasz dobre wnioski, jakkolwiek by się nie skończyło, Ty na tym skorzystasz. Albo uda Ci się zdobyć kontrolę nad związkiem, albo dostaniesz po dupie i trochę pocierpisz po rozstaniu. Ale to też będzie dobra nauka i zaprocentuje w przyszłości. W każdym razie powodzenia:)
        • nieciekawylogin Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 08.06.10, 10:49
          wiesz co, dużo wczoraj o tym wszystkim myślałem i doszedłem do podobnych
          wniosków. Albo wymuszę swoją postawą trochę szacunku i zdrowe relacje, albo
          rzucę to i znajdę kogoś, komu naprawdę będzie na mnie zależało.
      • ewa1125 Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 07.06.10, 20:25
        Istnieje jeszcze jedna mozliwosc,jestes dla niej tylko
        pocieszeniem.Zapewne czuje do ciebie sympatie,ale nic wiecej,bo
        emocje ma nadal zaangazowane w ex.Z takich
        ukladow,niestety,zazwyczaj nic nie wychodzi.Pobedzie z toba,zeby nie
        byc samej i albo wroci do ex,albo znajdzie sobie kogos innego.
        • nieciekawylogin Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 08.06.10, 10:50
          możliwe, chociaż na początku mówiła mi jak się cieszy, że mnie poznała :) ehh te
          baby, czasami same nie wiedzą czego chcą :)
    • lonely.stoner Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 07.06.10, 16:28
      najlpeiej zn ia szczerze pogadaj i powiedz ze nie masz ochoty sie
      postykac zn ia kiedy jest w takim nastroju. Jesli ona chce to
      mozeciep ogadac o tych jej problemach, ale szczerze to ja sobie nie
      wyobrazam sytuacji jak na spotkanie przychodze ja i moj facet i
      jedno z nas jest naburmuszone i obrazone nie wiadomo wlasciwie na
      co/kogo, i ani o tym pogadac nie mozna ani nic. Czasem tak w zyciu
      bywa ze trudno sobie poradzic z roznymi problemami i odreagowac je w
      normalny sposob i mzoe tak byc ze ktos chodzi struty i wkurzony na
      caly swiat. Ale moim zdaniem rozsadna kobieta by po prostu odwolala
      spotkanie i umowila sie na inny termin jesli by bylo naprawde zle, a
      nie mialaby ochoty sie tym dzielic z partenrem.
      Po drugie - narazie ot mi sie wydaje robisz za misia przytulanke a
      nie za rownorzednego partnera. I Ty i ona macie problem zk
      omunikacja i albo o tym porozmawiacie albo nadal bedzie grac w
      obrazona ksiezniczke i misia przytulanke.
    • mujer82 Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 07.06.10, 16:30
      Wiek powyżej 20 lat, tak? To jeszcze nie nauczyłeś się,że jak ktoś chce się
      wygadać to trzeba wysłuchać i tyle.
      Nie komentować, nie doradzać, wysłuchać.
      Większość ludzi i facetów i kobiet ma problemy emocjonalne bo nikt nie chce ich
      wysłuchać.Kobieta jak nie ma przyjaciółek to potrzebuje,żeby jej facet jej
      wysłuchał.Facet w takiej sytuacji idzie do burdelu i tam chce sobie pogadać.
      Ludzie.Rozmowa, spokojna, bez emocji. Skoro nie jest zła na Ciebie to potrzebuje
      wsparcia i tyle. To takie trudne do zrozumienia?
      Można wysłuchać a potem napić się wina, zrelaksować i inne.
      Jak ktoś ma się Twoim zdaniem wyluzować jeśli krew się w nim gotuje jeśli
      najpierw nie da jakiegoś ujścia negatywnym emocjom?
      • norman_bates bzdury 07.06.10, 17:14
        Kobieto, a czemu niby facet ma CAŁY czas dźwigać swój i czyjś bagaż
        emocjonalny. Widywałem już takie babska. Prawdziwe wampiry emocjonalne.

        OK, jak to się zdarza raz na miesiąc, ale jeżeli na każdym spotkaniu no
        to sorry- babsztyl ma jakieś problemy emocjonalne. Nawet nie! Problemy
        przemijają, a jak nie przemijają to mamy do czynienia z CHOROBĄ, którą
        trzeba leczyć u lekarza.
    • coppermind Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 07.06.10, 16:35
      absolutne zero seksu do momentu, aż zacznie chodzić
      jak w zegarku.

      panny wpadają w panikę jak sobie uświadomią, że nie są
      obiektem seksualnym dla swoich facetów i szybko się
      naprawiają.

      obojętność to bardzo skuteczny bat na głupie laski, które
      same nie zdają sobie sprawy, że całe ich życie zależy od
      woli faceta.

      powodzenia.
      • lilimarlene1 Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 07.06.10, 18:03
        całe ich życie zależy od
        > woli faceta.


        ha,ha,ha:))) dawno mnie nikt tak nie rozbawił:)))
        Fakt,bywają takie panny i wychodzą za mąż za idiotów.
    • kobieta_z_polnocy Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 07.06.10, 17:27
      Tu żadne rady nie pomogą, bo sprawa jest prosta. Dziewczynie zupełnie na tobie
      nie zależy. Niewykluczone nawet, że jej się nie podobasz. Jesteś jedynie
      plastrem na ból po byłym i dowodem na to, że ona "też kogoś ma". W
      rzeczywistości jednak najlepiej by było byś jak najszybciej został wymieniony na
      inny model.
      Zmartwienia czy nie, to nie jest normalne, by w ten sposób reagować na twój
      widok. Wierz mi, daj sobie z tą dziewczyną spokój jak najszybciej. Jak się czyta
      twoją opowieść, to ma się wrażenie, że ona nawet niespecjalnie ciebie lubi!
    • annataylor Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 07.06.10, 18:44
      zrób coś, żeby jej poprawić humor :)
    • godeliva Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 07.06.10, 21:05
      Wyglada na to, ze jestes fajnym, wrazliwym facetem. Wyglada tez na
      to , ze sie juz mocno zaangazowales emocjonalnie. I ok. Musze Cie
      jednak zmartwic. Mam wrazenie, ze dziewczyna nie odwzajemnia Twoich
      uczuc. Mam wrazenie, ze zle wrozy fakt, ze nie rozchmurzyla sie na
      Twoja niespodzianke, i mimo okazywanej troski nie umie wyjasnic
      dlaczego jest smutna. Mozna przeciez wyjasnic w takiej sytuacji , ze
      nie jest sie w sosie i moze zly nastroj przejdzie nieco pozniej ,
      ale i tak przyszla bo chciala Cie zobaczyc?. Nie wyobrazam sobie
      ranic druga osobe swiadomie, nie masz obowiazku zabawiania
      dziewczyny, jesli nie czuje sie w obowiazku wytlumaczyc dlaczego
      przychodzi na spotkanie w zlym nastroju. Uwazam , ze masz racje, ze
      nie po to sie ludzie spotykaja, zeby znosic swoje zle humory.
      Rozumiem jesli ma prawdziwe problemy, ale ona o tym nie wspomina!.
      Nie jestes Duchem Swietym!. Postaraj sie troche zdystansowac. Na
      poczatek przeloz spotkanie na pozniejszy termin, umawiaj sie w
      dluzszych odstepach. Mysle, ze jesli jest Toba zainteresowana,
      bedzie darzyla do spotkan. Jesli nie zmieni sie , tzn bedzie ciagle
      pozwalac sobie na okazywanie takich nastrojow, mozesz jej
      powiedziec uczciwie co czujesz. Jesli nie zrozumiecie sie po tak
      dlugim czasie , to nie nalezy sie przyzwyczajac. Uwierz mi rozstanie
      boli, ale warto poniesc mniejsza niz wieksza porazke. To co
      napisalam brzmi dosc pesymistycznie, ale najwazniejsze to wsluchac
      sie w siebie , jestem pewna , ze jesli podejmiesz ten wysilek,
      bedziesz znal odpowiedz na pytanie co w takiej sytuacji zrobic!. Nie
      rezygnuj z siebie!
      • nieciekawylogin Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 08.06.10, 10:58
        dzięki za tego posta. Prawidłowe wnioski, ponieważ:

        1) tak, czasami jestem aż zbyt wrażliwy. Za bardzo mi zależy, za bardzo się
        angażuję.
        2) ona coś tam tłumaczyła zdawkowo, ale też nie chce się ze wszystkim
        uzewnętrznić. Mnie nie o to chodzi, żeby mi wszystko mówiła, ale jak jest
        kiszkowato, to chce wiedzieć dlaczego. Wtedy nawet ją podpuściłem i
        powiedziałem: może lepiej już pójdę, a ona na to: jak chcesz. Zwątpiłem :)
        3) ona jakoś mało dąży do wspólnych spotkań. ostatnio nawet nie przeszkadza jej,
        że nie będziemy się długo widzieli. chyba jest już pozamiatane.
        • genny1 Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 09.06.10, 11:46
          Wrażliwy? Ja chyba też, bo alergicznie reaguję na
          sformułowanie "moja kobieta"
          • nieciekawylogin Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 09.06.10, 14:03
            aha no i?
    • iamhier Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 07.06.10, 21:52
      Odpowiedź jest taka:
      1)coś lub ktos przed wyjściem ją wkurzało-otoczenie,rodzina,znajomi.
      2)jesteś dla niej facetem nieatrakcyjnym seksualnie.Ja tak często
      mam.....Wku...a mnie facet,który mnie nie pociąga,a...aktualnie nie
      ma kogos atrakcyjniejszego w pobliżu....
    • shamsa to przestan mowic o niej moja kobieta 07.06.10, 21:59
      od razu sie humor poprawi
      • katinka6 Re: to przestan mowic o niej moja kobieta 07.06.10, 22:56
        shamsa napisała:

        > od razu sie humor poprawi
        obawiam sie, ze tylko do nastepnego razu:)
        • rocco-siffredi ukarz ja srodze 07.06.10, 23:31
          ukarz ja srodze w ten sposob jaki opisywal miller w czarnej wiosnie albo
          zwrotniku koziorozca

          a tak powaznie to sie zapytaj normalnie czy ma ochote sie z toba spotykac, bo
          masz dosyc.
          wtedy przestaniesz zasiegac porady na forach
          przerabialem to, kazdy to przerabial albo bedzie przerabial

          mysle ze dobrze znasz odpowiedz na swoje pytania tylko potrzebujesz to uslyszec
          od kogos innego

          ale rob co chcesz
    • krzywelustro To sygnał wczesnego ostrzegania, a nie wyzwanie! 08.06.10, 01:00
    • Gość: jozwa Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? IP: *.range86-163.btcentralplus.com 08.06.10, 22:13
      http://www.bielizna.co.uk/photo/product_big/a/d/6/2_ad64f7c8cb63.jpg
      • wszedlem Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 08.06.10, 22:29
        humor jej sie spieprzyl, bo byly chlopak smsa wyslal. nie
        zastanowilo cie to? w dodatku nie chce sie jej nawet obsciskiwac z
        toba, mimo ze jestescie na tym najbardziej sprzyjajacym temu etapie.
        lezysz i kwiczysz, nie zalezy jej. szukaj dalej.

        p.s. ja znam taka jedna, wybacz jesli to ja wyslalem smsa.
        • nieciekawylogin Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 09.06.10, 09:27
          haha, spoko ;)
    • izabellaz1 To wkurzona czy sfochana? bo to różnica 10.06.10, 13:10


      • nieciekawylogin Re: To wkurzona czy sfochana? bo to różnica 10.06.10, 19:09
        sfochana = wkurzona o byle gó.wno
        • izabellaz1 Re: To wkurzona czy sfochana? bo to różnica 10.06.10, 20:57
          nieciekawylogin napisał:

          > sfochana = wkurzona o byle gó.wno

          Ciekawa definicja:)

          Generalnie jak bywam wkurzona, to nie oczekuję niczego. Muszę sobie sama z tym
          poradzić. Najlepiej pomaga intensywny wysiłek fizyczny.
          Nie znoszę "głasków", użalania się nade mną...bardziej mnie to irytuje. Muszę
          przeżyć własnego wku... sama i wszystko wraca do normy.
    • tapatik Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 10.06.10, 20:31
      Dla Ciebie jest to związek, dla Niej - nie. Dla Niej jesteś facetem, któremu
      może się wyżalić, ale nadal będzie czekać na sygnał od swojego byłego. Jak tylko
      go dostanie, to przestanie się z Tobą spotykać.
      Sam piszesz, że Ty próbujesz Ją dotykać, a Ona nie pozwala, czyli nie uważa Cię
      za swojego mężczyzną, a za kolegę.

      Zostaw Ją. Znajdź inną.
      Odbierz pocztę.
      • nieciekawylogin Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 11.06.10, 12:13
        dzięki za opinię i za mejla :) pozdrawiam
    • aarvedui nie masz obowiązku być z tą kobietą =) 12.06.10, 01:59
      nie wiem, jak często się to dzieje.
      jak zbyt często - powiedz wprost, że czujesz się jak szmata do wylewania złych
      emocji i ci to nie odpowiada.
      jeśli nie zrozumie o co chodzi i nie będzie chciała doprowadzić choćby do
      kompromisu, cóż - to znaczy że ma duże szanse być egotyczną idiotką.

      czy chcesz być z taką osobą, czy też wolisz poszukać kogoś bardziej
      odpowiedniego - odpowiedz sobie sam.
      • aarvedui p.s. po doczytaniu 12.06.10, 02:25
        ..innych postów.
        staary - prawda jest taka, że dziewczyna ma cię głęboko...

        odpuść, umawiaj się na randki z innymi, zajmij się własnym życiem.
        kontaktuj się z nią tylko w odpowiedzi na jej inicjatywę.
        walcz tą samą bronią - obojętnością - tylko konsekwentnie. jest to lekka
        manipulacja, ale to jedna z bardziej niewinnych gierek stosowanych przez
        kobiety, więc jesteś w pełni usprawiedliwiony.
        jeśli łazisz na randki - nie chwal się tym. najlepiej żyć intensywnie znajomymi,
        hobby.
        jeśli będzie chciała pogadać,spotkać się, nie zapomnij być równym partnerem
        rozmowy - nie tylko słuchasz, ale i mówisz co fajnego robiłeś, pokazujesz, ze
        masz spoko życie, z którego jesteś w miarę zadowolony.

        jeśli nadal chcesz coś z nią, na spotkaniu nie szafuj bliskością. tzn kontakt
        fizyczny jest konieczny, ale bliskość i fizyczność traktuj "falowo". nie
        napieraj, nie bądź namolny. zdobądź się czasem (w "momencie), na mocniejszy
        gest, ale potem odpuszczaj całkowicie.
        niech nie czuje się osaczona, ani też niech nie czuje się zbyt pewnie.
        nie traktuj jej jak księżniczki. czasem potraktuj ją jak kumpelę.
        kumpelom się odmawia. z kumpelą można obgadać inne dziewczyny.
        jak masz jaja i zdolności możesz nawet wspomnieć o innej dziewczynie która ci
        się podoba (i co się w niej podoba) - niech obrażalska spadnie z piedestału,
        niech wie, że ktoś ma "coś" lepszego, fajniejszego.
        ale to są ryzykowne zagrania, kobieta nie może poczuć że blefujesz, nie możesz
        też przesadzić. znowu działa metoda "falowa", no i wplatanie tego w żarty
        (zaskakujące, czasem można spróbować czegoś na granicy dobrego smaku nawet, o
        ile kontekst jest odpowiedni).

        i najważniejsze - miej godność. nie jesteś "dla niej". ludzie powinni się
        spotykać na równych warunkach. każde jest sobą, i dzięki temu jest się czym
        dzielić i wymieniać z drugą osobą.
        p.s. i nie daj się wpuścić w "seks" czyli szufladkę, że "faceci to tylko seksu
        szukają". kobiety szukają tak samo, tylko faceci rzadziej używają seksu do
        manipulacji =)

        powodzenia!
        • bassooner Re: p.s. po doczytaniu 12.06.10, 11:30
          no no no... cóż za wiedza, cóż za fachowość, cóż za prawdy życiowe... ale jest
          też jedna, stara jak świat, która wyklucza wszystkie powyższe: miłość jest
          ślepa
          !
          • purpurowa50 Re: p.s. po doczytaniu 16.06.10, 19:24
            bassooner napisał:

            > no no no... cóż za wiedza, cóż za fachowość, cóż za prawdy
            życiowe... ale jest
            > też jedna, stara jak świat, która wyklucza wszystkie powyższe:
            miłość jest
            > ślepa
            !
            Brawo bassooner!!!:))) Pewnie, że tak jest. I to jest cudowne:)))
        • purpurowa50 Re: p.s. po doczytaniu 16.06.10, 19:21
          No, no jestem pod wrażeniem tej porady:))) Manipulacja plus głupota
          zamiast prostej drogi, czyli rozmowy. Ludzie są różni, różnie
          reagują i różne miewają humorki. Jeśli Ci zależy na tej dziewczynie
          powiedz jej w czym rzecz, i że oczekujesz miłych chwil, bo po to się
          z nią spotykasz. Krótko i na temat.
    • emeraldboy4 Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 12.06.10, 12:41
      No właśnie niestety wiele kobiet tego nie rozumie. Że każdy ma
      problemy i można by się nad nimi rozwodzić albo wkurzać, ale są
      pewne sytuacje - na przykład randka - kiedy warto (trzeba?)
      zapomnieć o codzienności i smakować miłych wrażeń. Dla kobiet
      wszystko się łączy, nie potrafią zostawić złego humoru za progiem -
      przynajmniej większość.

      Porozmawiaj z nią o tym - zorientujesz się, czy ona w ogóle łapie, o
      czym ty do niej mówisz. Jeżeli tak, jest szansa, że zrozummie i się
      zmieni. Jeżeli nie będzie do niej dochodzić, w czym problem, to
      znaczy, że ma to prawdopodobnie wdrukowane tak bardzo, że nigdy się
      nie zmieni.

      Są też takie, które uważają, że "prawdziwa kobieta" powinna się
      fochać. Że taka jej zasrana uroda. Więc wybadaj przyczyny i jeżeli
      się ubzdurane, kopnij damulkę w dupsko.
    • voiceinthedesert Teologia ciała według Jana Pawła II 13.06.10, 20:52
      W oryginalnym stanie istot ludzkich, “nupcial meaning of
      the body” – ślubny sens ciała - (Rdz 2, 23-25) oznacza,
      że “człowiek może tylko odnaleźć siebie poprzez szczery dar z
      siebie” (Gaudium et spes, 24). Adam i Ewa byli, w ich
      błogosławionych początkach, szczęśliwi, wspólnie i całkowicie oddani
      jeden drugiemu. Nie tylko szczęśliwi w ich ciałach, ale szczęśliwi
      w ich duchu, którego łaska, łaska doskonałej miłości,
      promieniowała dzięki stanowi „uduchowienia” ich ciał, i zaprawdę
      sama była ich świętością. Koncept wstydu nie istniał ani w
      sumieniu ani w sercu pierwszych ludzi. Przed „poznaniem zła i
      dobra”, łaska była naturą i też, w pewnym sensie, prawość. Na
      początku, wspólne doświadczenie ciała było niewinne, bo wzajemna
      akceptacja była prawa w swej intencji. Z całkowitego wzajemnego
      oddania się sobie w niewinności, rodziła się komunia osób (świętych
      obcowanie). Była to wymiana darów „bo Bóg tak chciał”, nie bo
      któraś z poszczególnych osób tak chciała. Wstydu być nie mogło w
      pełnieniu woli Boga. Pierwotna niewinność zapewniała doskonały
      ethos współżycia, a więc doskonały stan moralności osób się
      kochających. Oboje byli podmiotami, a nie przedmiotami jeden
      drugiego. Oboje byli w pełni „sobą”, współ-przeniknięci sobą,
      zjednoczeni wspólną świadomością i obiektywnością „daru”.

      Po grzechu pierworodnym, łaska pierwotnej niewinności
      zostaje utracona, za wyjątkiem jej echa, które wciąż trwa w
      sercach ludzkich. W obecnym stanie upadłym, na wieczność trzeba
      zarobić poprzez pobyt na ziemi, trzeba zarobić przez miłość. Myśląc
      tak, Jan Paweł II chciał ratować świętość miłości ludzkiej,
      ukazując Boże pochodzenie człowieka, nawołując, by człowiek
      wszystkie problemy rozwiązywał po Bożemu. Podkreślał, że Bóg
      stworzył człowieka na swój obraz, i dlatego każde życie jest święte.
      Życie ludzkie zależy od faktów biologicznych niezależnych od
      człowieka, faktów, które zaplanował Stwórca. Miłość nie daje prawa
      do ciała. Miłość odbywa się w duszy, nie w ciele, choć i ciało
      ludzkie jest święte. Ciało jest „zadaniem, nie losem”: ciało jest
      pokrzywdzone, gdy używa się człowieka jak przedmiot własnej
      przyjemności, gdy ciało poddane jest duchowi świata, a nie Duchowi
      Boga. Bóg w łonie matki powołuje ludzi i daje im duszę, by za jej
      pośrednictwem mogli zjednoczyć się z Nim. Jan Paweł II podkreślał,
      że należy za wszelką cenę nauczyć ciało być posłuszne duchowi.
    • rusek11 Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 13.06.10, 23:25
      musisz ja przetestowac na forumie 'test', hehe

      • dz1ad3k Re: Jak postępujecie ze sfochaną kobietą? 14.06.10, 17:27
        Najlepiej pokaż jej ten temat n forum ;D.
        Na poważnie to przyczyn zfochania może być bardzo dużo.
        Możliwe, ze boi się czegoś - nie akceptacji związku przez innych, utraty
        wolności. Młodzi ludzie nie bardzo maja świadomość, że pierwszy związek rzadko
        jest tym jedynym i ostatnim. Na pewno czeka ją w życiu sporo zmian, sporo rzeczy
        nowych. Możliwe też, że jest taka bo zwyczajnie nie wyrosła z zabaw lalkami
        które zachowują się dokładnie tak jak ona chce i nie oczekują od niej niczego.
        Możliwe, ze nie ma zbyt dobrego przykładu w rodzinie. Na przykład ojciec
        skłócony z matką, pogardzany przez nią, obwiniany ciągle. (Nie pytam tylko
        gdybam. Odpowiedz sobie sam dla siebie). Bardzo możliwe, że zły wpływ mają
        koleżanki którym wydaje się, że zasługują jedynie na księcia na białym koniu, z
        miliardem na koncie, o anielskim sercu i poświęcającym cały czas na
        "nadskakiwanie" a życie wygląda jak w harlekinach. Może po prostu jest z Tobą bo
        nie wypada nie być z kimś albo bo kiedy jest zajęta jest atrakcyjniejsza dla
        potencjalnych innych. Myślę, że jednak przede wszystkim musisz sobie zadać
        pytanie czy kochasz ją, czy Ci na niej zależy a może się do niej przyzwyczaiłeś,
        może zależy Ci na niej bo jest atrakcyjna.
        Zdecydowanie nie polecam dominowania w związku przez żadna stronę. Związki
        partnerskie są najlepsze. Oczywiście poza przypadkami osób których jak nie
        ustawić nie wiedzą jak i gdzie mają stać :). Nie jestem psychiatrą ani
        psychologiem, nawet nie mam wielkiego doświadczenia życiowego ale przyłączam się
        do tych którzy namawiają rozstanie. Stracisz spory kawał życia na fochy. Mało
        tego nie długo sam będziesz taki sfochany dla rodziny i znajomych. Będziesz się
        z nią wstydził pójść gdziekolwiek żeby nie zrobiła afery z kropli wody
        mineralnej na jeansach. Hm jak tak myślę to przychodzi mi na myśl, że mogło by
        coś dać spotkanie integracyjne związane z wysiłkiem z dala od ludzi. Jakaś
        wyprawa z namiotem w leśną głusz, w góry. Hm a pytałeś ją czemu taka jest? A
        może ona nie wie, że związek nie polega na burmuszeniu się? Zrozumienie kobiety
        jest niemożliwe dla faceta. Trzeba mieć inne ciało, inne hormony i inny mózg
        żeby zrozumieć kobietę. Pomyśl, że gdzieś tam twoja następna "normalna" kobieta
        siedzi i czeka na Ciebie :).
        • aazz91060 Do dz1ad3k 14.06.10, 19:44
          Ble,ble,ble. Nie na temat.! Co maja fochy panienki do akceptacji zwiazku przez innych.Chociaz w jednym przyznaje Ci racje.Nie wyrosla z zabaw z lalkami.Pozdro.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja