Gość: reksio
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.06.10, 01:04
Bardzo ciekawy artykuł. Nabrałem znowu ochoty na wyjazd do Libanu. W czasie mojego pobyu w Australii poznałem sporo libańczyków (uciekinierów z czasów wojny domowej) i nasłuchałem sie o tym kraju. To ciekawe bo oni tam mówili o Bejrucie jako o Londynie a nie Paryżu południa:)