Gość: niom
IP: *.aster.pl / *.acn.pl
08.03.04, 16:28
Znam faceta od jakiegos czasu, wpadł mi w oko, wydaje się że ja jemu też. Na
imprezie rozmawiamy pół nocy, potem on mówi ze chciałby pożyczyc ode mnie
jakies tam materiały ( pracujemy w tej samej branzy). Czuje że to tylko
pretekst żeby się spotkać, ma zadzwonić, ale nie dzwoni, więc moze jednak mi
się wydawało.
Po kilku tygodniach spotykam go w knajpie, przysiada się do mojego stolika,
pyta czy możemy się spotkać. 'Zeby wziąć materiały?" "Nie, ot tak pogadac i w
ogóle" " no dobra, fajnie, ok" " To ja zadzwonię" Mijają dwa tygodnie, nie
dzwoni.
No i co ten gnojek sobie myśli, panowie wy tez tak robicie??