Dojrzałość (emocjonalna) u faceta

06.06.10, 00:45
Jak w temacie - jak ją definiujecie? Czym się przejawia?
    • nanai11 Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 06.06.10, 09:22
      Decyzyjność która daje poczucie sprawstwa, czyli bardzo ważne odczucie każdego
      dorosłego człowieka, dająca niesamowitą pewność siebie. Wchodzenie w dojrzałe
      relacje międzyludzkie zarówno z kobietami jako partnerkami i koleżankami, jak i
      kolegami z pracy. Poczucie empatii, dające umiejętne zachowanie się wobec uczuć
      drugiego człowieka. Umiejętne znaczy nie raniące uczuć drugiej osoby.
      Rozumienie także swoich emocji, nazywanie ich, rozumowanie według
      emocji,dojrzałe postępowanie według emocji. Kierowanie zdolnościami
      samomotywacji. Inteligencja emocjonalna to wszystkie zachowania i umiejetności o
      charakterze społecznym, zdolność przetrwania, zdolność adaptacji oraz ogólny
      nastrój. To bardzo trudne i należy nad tym pracować. Szczególnie u mężczyzn brak
      jest zdolności przetrwania w róznych sytuacjach emocjonalnie napiętych.
      • tommy.boy.ltd Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 06.06.10, 15:35
        Przy Twojej definicji mało kto o ile ktokolwiek jest dojrzały.
      • lepian4 Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 06.06.10, 15:50
        Wchodzenie w dojrzałe relacje międzyludzkie jest dowodem dojrzalosci faceta!!!!
        Pozniejsze uzupelnienie "zarówno z kobietami jako partnerkami i koleżankami, jak
        i kolegami z pracy" wyklucza meskich studentow, wszak nie maja zwykle kolegow z
        pracy, o kolezankach z pracy nawet nie wspomne.

        Dlatego "szczególnie u mężczyzn brak jest zdolności przetrwania w róznych
        sytuacjach emocjonalnie napiętych."

        Ech, moze wrzucimy to do wiki?
        • kordet Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 07.06.10, 23:10
          Hehe czyli dojrzałość-bycie pantoflarzem.
      • nothing.at.all Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 07.06.10, 09:20
        Przy takiej definicji to naprawdę, tak jak ktoś napisał, mało kto
        jest dojrzały emocjonalnie.
    • maly.jasio nie mamy pojecia :) 07.06.10, 10:28
      maurycy80 napisał:

      > Jak w temacie - jak ją definiujecie?


      Nie mammy pojecia, gdyz do konca zycia postanowilismy pozosstac durnym i naiwnym
      jak dziecko - a od dojrzalosci to miewamy partnerki :)
    • wiosnajuzjest Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 07.06.10, 20:35
      odpowiedzialnosc za slowa i czyny,
      odwaga w podejmowaniu decyzji i liczenie sie z pozniejszymi konsekwencjami,
      niby nie tak duzo...
    • hermina1984 Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 07.06.10, 21:31
      a jest coś takiego???????
      prędzej jakaś odpowiedzialność jest za swoje czyny (dziecko ,praca,żona),ale nie
      dojrzałość,faceci to dzieciaki i nic tego nie zmieni
      • nothing.at.all Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 08.06.10, 09:50
        Sa też dojrzali mężczyźni, ale na pewno pod tą definicję nie
        podpadają;).
        Myślę, że odpowiedzialność za swoje czyny, słowa, zachowani.
        Świadomość własnej osoby oraz dążenie do wyznaczonych celów to po
        częsci cechy dojrzałości.
      • htoft Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 08.06.10, 09:58
        hermina1984 napisała:

        > a jest coś takiego???????
        > prędzej jakaś odpowiedzialność jest za swoje czyny (dziecko ,praca,żona),ale nie
        > dojrzałość,faceci to dzieciaki i nic tego nie zmieni

        Znowu te stereotypy. Czy faceta trzeba codziennie pocieszać, głaskać, przytulać? Czy facet płacze średnio 3 razy w tygodniu? Czy facet idzie na studia typu ,,malarstwo średniowieczne w Nowej Zelandii" licząc, że i tak ktoś będzie go potem utrzymywał? Czy to za faceta trzeba płacić, wozić go wszędzie autem i pilnować, żeby mu się nic nie stało? Kto tu jest dzieciakiem?
        • hermina1984 Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 08.06.10, 10:20
          niedojrzałość emocjonalna to nie upośledzenie umysłowe,a to o czym piszesz to
          kalectwo :)
          ale jeśli masz takie doświadczenia...
          Mnie np nie przeszkadza fakt,że faceci to dzieciaki,sama emocjonalnie jestem
          dzieckiem,więc mnie to pasuje :)
          • htoft Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 08.06.10, 10:56
            Może i kalectwo, ale niestety bardzo rozpowszechnione:(

            Jeszcze raz zapytam: w świetle tego, co napisałem, jak obronisz tezę, że faceci to dzieciaki? Jeśli Ci się to uda, jak nazwiesz w takim razie kobiety?
            • hermina1984 Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 08.06.10, 11:15
              proste facetowi ciągle trzeba mówić co ma robić (bo sam się nie
              domyśli),zaangażowani faceci chętnie wykonują polecenia :)(i nie nie mam tu na
              myśli szkolenia faceta),chodzi o proste czynności-jak np sprzątanie po sobie ;)
              kolejnym argumentem będzie jeszcze męskie zamiłowanie do typowo dziecięcej
              zabawy ...np gry komputerowe (akurat takowe sama przejawiam,bo uwielbiam grać :P )
              Jeśli chodzi o sferę emocjonalną faceta-to tak uważam,że jej nie posiada jest na
              to za prosty i nie ma co doszukiwać się w samcu drugiego dna i głębi
              egzystencjalnej :)
              Co do kobiet?Zdarzają się tak samo dziecinne jak faceci (np ja :P ) i nieporadne
              życiowe mimozy o których pisałeś wcześniej :)
              I tak jak napisałam wyżej,ograniczenie emocjonalne facetów nie stanowi dla mnie
              problemu,uwielbiam je ;)
              • htoft Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 08.06.10, 11:41
                hermina1984 napisała:

                > proste facetowi ciągle trzeba mówić co ma robić (bo sam się nie
                > domyśli),zaangażowani faceci chętnie wykonują polecenia :)(i nie nie mam tu na
                > myśli szkolenia faceta),chodzi o proste czynności-jak np sprzątanie po sobie ;)

                To jest kwestia potrzeb. Ja np. zawsze mam w domu czysto, choć nie sprzątam co tydzień
                • nanai11 Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 08.06.10, 16:12
                  Po raz setny powtórzę ze to jacy są mężczyzni w życiu zależy od kobiet jakie
                  spotykają. To na ile kobieta będzie swobodna w seksie, zależy od mężczyzny z
                  jakim sypia.
                  Na ile osbie nawzajem pozwolimy, tacy bedziemy dla siebie.
                  • htoft Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 08.06.10, 16:19
                    Nie do końca jestem pewien, czy to jest skierowane do mnie.

                    Kwestia empatii i tolerowania ,,fochów" u kobiet przez mężczyzn: kultura matriarchalna (bo taka moim zdaniem panuje w Polsce) stawia kobiety na wysokiej pozycji. Mężczyźni od najmłodszych lat są tresowani, żeby zawsze opiekować się kobietą, pocieszać ją, etc., etc., jednocześnie traktując ją jak dorosłego człowieka, który jest poczytalny. Ja np. przez wiele lat wierzyłem, że można zaufać kobiecie i jeśli ona mówi, że jest problem, to ten problem faktycznie istnieje. Z wiekiem przyszła refleksja: ,,król jest nagi!". Z przyzwyczajenia nadal robię tak jak kiedyś (tzn. pocieszam, etc., etc.), ale powoli narasta uraza i zobojętnienie.
                  • mausi12 Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 08.06.10, 21:25
                    "nanai11"...swietna odpowiedz i naprawde prawdziwa!!!!
                    Wiesz,cos jest w tym,ze facet jest taki jakie spotykal kobiety.Ta
                    opinia naprawde nie jest glupia.Ja poznalam faceta,ktory mi mowi,ze
                    tak naprawde nigdy nie kochal zadnej z kobiet.Mial dziewczyne,z
                    ktora byl 2 lata,ale mowi,ze ona byla bardzo zwariowana i szalona.On
                    jest totalnie inny i byl z nia,bo im dluzej-tym trudniej zerwac
                    kontakt.On wie,ze zadna kobieta nigdy go nie kochala.Jak mnie poznal-
                    mowi,ze wszystko jest dla niego szokiem,bo ja jestem
                    taka...kochana.On teraz musi sie uczyc pewnych rzeczy,bo wczesniej
                    nie znal tego z innymi kobietami.
                    Jak facet mial zawsze"byle jakie"dziewczyny-to nie zna nic innego i
                    ma takie,a nie-inne zachowanie.
                    • wiosnajuzjest Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 08.06.10, 22:21
                      mausi12 napisała:
                      mowi,ze
                      > tak naprawde nigdy nie kochal zadnej z kobiet.Mial dziewczyne,z
                      > ktora byl 2 lata,ale mowi,ze ona byla bardzo zwariowana i szalona.


                      o kurcze,niedobrze..."zwariowana i szalona"-to brzmi jak komplement
                      ,zreszta w ogole nie powinien o niej mowic...
                      gdyby mial ja juz w d*** to by nie bylo tematu




                      On
                      > jest totalnie inny i byl z nia,bo im dluzej-tym trudniej zerwac
                      > kontakt.On wie,ze zadna kobieta nigdy go nie kochala.Jak mnie poznal-
                      > mowi,ze wszystko jest dla niego szokiem,bo ja jestem
                      > taka...kochana.


                      uwazaj na niego!badz czujna i obserwuj!




                      On teraz musi sie uczyc pewnych rzeczy,bo wczesniej
                      > nie znal tego z innymi kobietami.
                      > Jak facet mial zawsze"byle jakie"dziewczyny-to nie zna nic innego i > ma
                      takie,a nie-inne zachowanie.


                      nooo,tak mozna sobie tlumaczyc...
                      zycze jak najlepiej,ale jeszcze raz,badz czujna!
                      • mausi12 Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 09.06.10, 02:16
                        Temat o tamtej-ja podjelam.Zwariowana,szalona byla i to bylo powodem
                        do zerwania z nia.Jak opowiadal co ona wyprawiala-to naprawde nie
                        jest komplement dla dziewczyny.Czujna jestem,naprawde i dzieki za
                        rade!
                        • wiosnajuzjest opowiesci o bylej 10.06.10, 20:58
                          mausi12 napisała:
                          > Temat o tamtej-ja podjelam.Zwariowana,szalona byla i to bylo powodem
                          > do zerwania z nia.Jak opowiadal co ona wyprawiala-to naprawde nie
                          > jest komplement dla dziewczyny.Czujna jestem,naprawde i dzieki za
                          > rade!


                          mloda chyba jestes bardzo...
                          facet,ktory opowiada historie o swojej bylej jest albo ciagle pod jej
                          wrazeniem,albo zwyklym dupkiem.
                          nie wyobrazam sobie sluchac tego typu opowiesci.

                  • wiosnajuzjest Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 08.06.10, 22:01
                    nanai11 napisała:
                    > Po raz setny powtórzę ze to jacy są mężczyzni w życiu zależy od kobiet jakie
                    > spotykają.


                    jak to "zalezy od tego jakie spotykaja"???
                    chyba jakie wybieraja,jakie ich interesuja,kreca,podniecaja...
                    a z czegos to wynika,a tu juz potrzebna glebsza analiza.
                    zauwaz,ze bardzo czesto,przewijajace sie kobiety w zyciu faceta
                    (u kobiet podobnie) maja wspolna jakas ceche(moze byc to fizycznosc lub/i jakas
                    cecha osobowosci),czasami sa to kalki dawnej, niespelnionej milosci,lub jeszcze
                    cos innego,ale chyba kazdy z nas ma jakis obraz psycho-fizyczny tej/tego jedynej
                    i szukajac ,chcac nie chcac,powielamy ten schemat.
                    czesto ten schemat wlasnie jest powodem porazek i wtedy trzeba sie przyjrzec
                    problemowi blizej,znalezc przyczyne,zrozumiec...

                    ale sa tez tacy,ktorzy po prostu spotkaja kogos,zakochuja sie i zyja dlugo i
                    szczesliwie






              • mausi12 Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 10.06.10, 23:54
                O,cholerna idiotka!!!!Wyzywa blondynki,a sama nieporadna
                zyciowo!!!!!!facet nie posiada sfery emocjonalnej????Pusta to jestes
                Ty-a nie blondynki-ktorych znam duzo i sa inteligentne!
                Piszesz,ze Jestes dziecinna....i ty sie wypowiadasz????????????
                Ograniczenie emocjonalne facetow nie stanowi dla ciebie
                problemu???..............przeciez faceci nie sa ograniczeni
                emocjonalnie-tylko Ty.Dziecinna i ograniczona...wlasnie taka faceci
                przelatuja-bo sie do niczego nie nadaje.Gry komputerowe?Ty sie
                ku...wez do nauki!!!!!
                • mausi12 Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 10.06.10, 23:55
                  To bylo do "hermina1984"
                  • mechanik.z.pomu Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 11.06.10, 12:11
                    > To bylo do "hermina1984"
                    To było także bardzo "dojrzałe emocjonalnie"!
    • zeberdee24 Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 08.06.10, 22:25
      Gównem.
      • wiosnajuzjest Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 08.06.10, 23:04
        zeberdee24 napisał:
        > Gównem.

        no moze tak,ale rozwin wypowiedz
        • maurycy80 Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 08.06.10, 23:25
          A czy w takim razie dojrzały emocjonalnie facet może kochać dwie
          kobiety, czy to już świadczy o jego niedojrzałości emocjonalnej?
          • wiosnajuzjest Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 08.06.10, 23:48
            maurycy80 napisał:
            A czy w takim razie dojrzały emocjonalnie facet może kochać dwie
            > kobiety, czy to już świadczy o jego niedojrzałości emocjonalnej?


            kochac dwie?zdarza sie i tak pewnie u "dojrzalego",ale
            chyba dojrzaly to wie czego chce i podejmuje konkretne kroki...
            zreszta milosc z dojrzaloscia nie ma wiele wspolnego,ci niedojrzali potrafia
            "kochac" jak nie wiem co,tylko nic z tego na dluzsza mete nie wynika,tzn staly
            zwiazek z tego nie wyniknie.

          • pamparampa Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 09.06.10, 02:16
            Zdaje mi się, że "kochać" oznacza w tym wypadku zwykłe pożądanie
            tudzież intensywną chęć ulżenia ciałom jamistym przerośniętym z
            wewnętrznego drżenia.

            Osobiście nie wierzę w to, że można kochać na sposób mnogi. Pożądać
            to i owszem, ale według mnie dojrzałość polega również na pewnym
            odnalezieniu się w kontekście kulturowym, a ten z kolei raczej
            rekomenduje monogamię. Ale czy można mówić o dojrzałości
            emocjonalnej w aspekcie kulturowym? Niby na postawę środowisko też
            ma wpływ. A na to środowisko przecie cały zespół norm i zasad.
            Łojtamno, nie będę nudzić.

            Nie rozumiem miłości do dwóch, trzech, czterech kobiet jednocześnie.
            Pożądanie - tak. Ale nad tym można panować i z racji tej właśnie
            miłości (gdy się kocha w tym szerszym znaczeniu) nie dopuścić do
            przejęcia kontroli nad korą mózgową przez ciała jamiste.
    • bombalska Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 11.06.10, 01:10
      Facet niedojrzaly emocjonalnie zachowuje sie jak 15-latek. Klamie, szuka wrazen,
      nie chce byc za nic odpowiedzialny, a jego celem jest wylacznie dostarczanie
      sobie przyjemnosci. Nie mozna na nim polegac, nie wie co to honor. Robi to co
      chce, a nie to co powinien.
      • htoft Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 11.06.10, 08:53
        bombalska napisała:
        > Robi to co chce, a nie to co powinien.

        To się już staje nudne. Co to znaczy ,,to co powinien"? (oczywiście wiem, że chodzi o to, że nie robi tego, co chce od niego kobieta.
      • kotek.filemon Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 11.06.10, 10:29
        bombalska napisała:

        > Robi to co chce, a nie to co powinien.

        Znaczy nie chce służyć i stawać słupka na każde zawołanie pani?
        • mausi12 Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 11.06.10, 11:54
          Nie stawia slupka na kazde zawolanie pani?Ja tam nie mam problemu-
          jak nie staje to stawiam sama i nigdy sie nie spotkalam z odmowa i
          narzekaniem.Kobieta nie moze mowic":"teraz,bo ja tak chce!"To bez
          sensu.Nigdy nie spotkalam sie z odmowa,jesli bylam slodziutka i
          milutka.....
          • mechanik.z.pomu Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 11.06.10, 13:00
            Nie "stawiać słupka (sobie)", a "stawać słupka", jak świstak.
            Podobają mi się twoje skojarzenia :)
            • mausi12 Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 11.06.10, 19:35
              Podobaja sie Tobie moje skojarzenia???To sie umow ze mna,a ja sie
              Tobie tez spodobam.
      • mechanik.z.pomu Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 11.06.10, 12:48
        > Robi to co chce, a nie to co powinien.
        No akurat to oznacza emocjonalną dojrzałość.

        Mężczyzna ten posiada świadomość kim jest, wie jaka jest jego wartość i jakie są
        jego potrzeby i oczekiwania. Zdążył tej już dowiedzieć się, że przede wszystkim
        musi żyć w zgodzie ze sobą samym, że ignorowanie samego siebie, stawianie zawsze
        na pierwszym miejscu innych i poniżanie siebie tak na dobrą sprawę nigdy nie
        doprowadzą do niczego pozytywnego. Wie czego od życia chce i bierze to. Nie ma w
        nim fałszu, wewnętrznego zakłamania, sprzeczności i frustracji. Jest za to
        pewność siebie, duchowa równowaga i świadomość drogi, po której chce kroczyć z
        zgodzie ze swoim ciałem, podświadomością i świadomością.
        • wiosnajuzjest Re: Dojrzałość (emocjonalna) u faceta 11.06.10, 20:00
          mechanik.z.pomu napisał:
          > No akurat to oznacza emocjonalną dojrzałość.
          > > Mężczyzna ten posiada świadomość kim jest, wie jaka jest jego wartość i
          jakie s> ą
          > jego potrzeby i oczekiwania. Zdążył tej już dowiedzieć się, że przede wszystkim
          > musi żyć w zgodzie ze sobą samym, że ignorowanie samego siebie, stawianie zawsz
          > e
          > na pierwszym miejscu innych i poniżanie siebie tak na dobrą sprawę nigdy nie
          > doprowadzą do niczego pozytywnego. Wie czego od życia chce i bierze to. Nie ma
          > w
          > nim fałszu, wewnętrznego zakłamania, sprzeczności i frustracji. Jest za to
          > pewność siebie, duchowa równowaga i świadomość drogi, po której chce kroczyć z
          > zgodzie ze swoim ciałem, podświadomością i świadomością.


          zgadzam sie z tym.
          mezczyzna (kobieta tez,ale to chyba rzadziej sie zdarza) moze nie byc dojrzaly
          do zwiazku,mozna go zaszufladkowac jako "niedojrzalego emocjonalnie",ale jezeli
          ma tego swiadomosc i zyje tak jak chce zyc,to zyje w zgodzie ze samym soba i to
          jest dojrzale.
          i jezeli nie ma sie co do "wybranej drogi" watpliwosci to wszystko ok!ale
          zazwyczaj(w pewnym wieku) watpliwosci sie jednak pojawiaja,czegos zaczyna
          brakowac,pewnych straconych szans zalowac i juz nie jest sie takim pewnym,ze ta
          droga jest wlasciwa...








Inne wątki na temat:
Pełna wersja