Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi prawdę ?

17.06.10, 11:30
Witam,
Pytanie do facetów. Mam chłopaka, Niemca. Spotykamy się raz w
miesiącu. Wspólnie kilka razy do roku jeździmy na urlop. Miałam
okazję służbowo przyjechać do jego miasta na weekend. Wysłałam maila
z tą informacją i dostałam właśnie odpowiedź. Że bardzo mnie
przeprasza, ale na ten weekend zaprosił przyjaciela z okresu
studiów, który gdzieś mieszka na drugim krańcu Niemiec. Spotkanie
zaplanowane kilka tygodni temu, kolega jest często w rozjazdach i
dopiero na Święta Bożego Narodzenia byłoby możliwe kolejne
spotkanie. Mają w planach męskie rozmowy po latach niewidzenia i
wspólne oglądanie Mundialu.

Przyznam szczerze dla mnie wytłumaczenie ok. Ale gdy powiedziałam
koleżankom w pracy, że się nie spotkamy, to usłyszałam w odpowiedzi,
że pewnie to jakaś ściema i ten kolega na pewno nazywa się Helga ;-)
Dodam, że w przyszłym miesiącu jedziemy na kolejny wspólny urlop.

No i kurcze zasiały ziarnko niepokoju ;-)))

Byłabym wdzięczna za wypowiedzi męskiej części forum ;-)
Pozdrawiam Marta


    • tapatik Nikt mu do głowy z nas nie zajrzy 17.06.10, 11:38
      Nikt mu do głowy z nas nie zajrzy, ale istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że
      Twoje koleżanki mają rację.
      Czy byłaś u Niego kiedykolwiek?
      • maarta1972 Re: Nikt mu do głowy z nas nie zajrzy 17.06.10, 11:48
        tapatik napisał:

        Czy byłaś u Niego kiedykolwiek?

        Wielokrotnie. Często na kilka dni. Nigdy nie było kłopotu. Śladów
        Helgi w domu brak ;-)

        Dodam, że często uprzedzałam go o przyjeżdzie dzień wcześniej i
        wykrętów nie było ;-)
        • germanski_oprawca Re: Nikt mu do głowy z nas nie zajrzy 17.06.10, 15:31
          to moze zrob mu niespodzianke i przyjedz bez uprzedzenia
          • akjawah Re: Nikt mu do głowy z nas nie zajrzy 19.06.10, 00:13
            germanski_oprawca napisał:
            > to moze zrob mu niespodzianke i przyjedz bez uprzedzenia

            to jedna z żelaznych zasad w małżeństwie/związku - nie robimy takich rzeczy
            • lavenders27 Re: Nikt mu do głowy z nas nie zajrzy 28.06.10, 10:48
              Zależy w czyim. Ja się w moim związku, teraz małżeństwie, nigdy nie
              zapowiadałam. Nie po to, żeby go kontrolować - tylko po to, żeby mu zrobić
              niespodziankę. Nigdy nie miał o to pretensji, bo nigdy też nie maił Helgi do
              ukrycia ;) wręcz przeciwnie - autentycznie się chłop cieszył. Sam też się nigdy
              nie zapowiadał i nie widzę w tym niczego złego. Nie grzebiemy sobie w rzeczach,
              nie gmeramy w komórkach, nie przeszukujemy kieszeni.

              Masz coś do ukrycia poza bałaganem, że boisz się niespodziewanych wizyt?
              • sigrid.storrada Re: Nikt mu do głowy z nas nie zajrzy 28.06.10, 12:11
                Co innego zrobić komuś niespodziankę i wpaść, a co innego wpaść z
                niezapowiedzianą wizytą, gdy ktoś wyraźnie powiedział, że ma inne plany na ten
                weekend. To drugie jest dość niekulturalne.
                Zapowiadanie się wcale to nie musi oznaczać czegoś do ukrycia. Może po prostu ma
                ochotę pogadać z kumplem o starych dobrych czasach i o mundialu i całkiem
                logicznie wnioskuje, że dziewczyna będzie słuchała i się nudziła.
                • sharanchia wytłumacz mu 28.06.10, 14:15
                  Po prostu mu wytłumacz, że jeśli się z jakąś spotyka, to Ty się czujesz z tym
                  źle i nie chcesz innej. Jeśli nie chcesz współdzielić faceta, to też powiedz mu,
                  że Ty jestes na jego wyłączność i chcesz go na takich samych zasadach. Jeśli nie
                  przeszkadza Ci to współdzielenie, to powiedz tylko, że to nie przeszkadza, ale
                  żeby Ci się przyznał.

                  NIE wpadaj bez zapowiedzenia do jego domu. Już lepiej od razu go rzuć.
                  Podobnie nie kontroluj, nie sprawdzaj, itp. Spytaj i powiedz o swoich odczuciach.
                  • tektek on zdradza Helge bo ma latwy odskok... 29.06.10, 00:38
                    problem polega na tym, ze to nie zaklopotana autorka jest zdradzana, a jest ta z
                    ktora jej "chlopak" zdradza, raz w miesiacu...
            • titta Re: Nikt mu do głowy z nas nie zajrzy 28.06.10, 11:25
              > to moze zrob mu niespodzianke i przyjedz bez uprzedzenia
              >
              > to jedna z żelaznych zasad w małżeństwie/związku - nie robimy
              takich rzeczy

              Zawsze wydawalo mi sie, ze zelazna zasada w malzenstwie/zwiazku jest
              poziadanie swoich kluczy i brak obowiazku powiadamiania.
              • baalsaack Re: Nikt mu do głowy z nas nie zajrzy 28.06.10, 12:25
                Jak już ktoś napisał - brak powiadamiania jest czym innym niż wpadanie wbrew
                wyraźnej prośbie partnera.
        • tapatik Re: Nikt mu do głowy z nas nie zajrzy 20.06.10, 22:35
          maarta1972 napisała:

          > tapatik napisał:
          >
          > Czy byłaś u Niego kiedykolwiek?
          >
          > Wielokrotnie. Często na kilka dni. Nigdy nie było kłopotu. Śladów
          > Helgi w domu brak ;-)
          >
          > Dodam, że często uprzedzałam go o przyjeżdzie dzień wcześniej i
          > wykrętów nie było ;-)

          Jeśli rzeczywiście odwiedzałaś Go w domu i facet nie jest żonaty (a przyznam, że
          to mi przyszło namyśl), to wygląda, że rzeczywiście mógł zaprosić jakiego kumpla.
          Dziwne, ale zdarza się.

          Może mniej gadaj z koleżankami, bo dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. :D
          One mogą myśleć stereotypami. Albo zwyczajnie Ci zazdroszczą.
    • nothing.at.all Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 17.06.10, 11:46
      A może poproś go chociaż o godzinę wspólną spotkania:).
      Ja bym nie szukała dziury w całym. Męskie przyjaźnie są trwałe, a
      rozmowy czasami nie dla kobiet:).
      • maarta1972 Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 17.06.10, 11:49
        Z tą godziną byłoby ciężko. Dzieli nas ponad 1000 km ;-)
        • nothing.at.all Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 19.06.10, 11:46
          No ale jedziesz tam, jak dobrze zrozumiałam? To chyba nie będzie 1000km;).
        • titta Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 11:41
          > Z tą godziną byłoby ciężko. Dzieli nas ponad 1000 km ;-)

          Napisalas przeciez, ze wybierasz sie tam sluzbowo?
          • super_maupa Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 12:08
            titta napisała:

            > > Z tą godziną byłoby ciężko. Dzieli nas ponad 1000 km ;-)
            >
            > Napisalas przeciez, ze wybierasz sie tam sluzbowo?

            Napisała, że już była :)
      • zz26 Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 29.06.10, 11:25
        nothing.at.all napisała:

        > A może poproś go chociaż o godzinę wspólną spotkania:).

        kobieta nigdy nie zrozumie co to znaczy meska rozmowa. a miedzy innymi to ze
        obecnosc kobiet jest tam nie pożądana
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 17.06.10, 11:54
      Nie ma ściemy, nie ma helgi.
      Po prostu nie jesteś dla niego na tyle ważna aby starego kumpla dla ciebie do
      wiatru wystawić.
      • anka_cyganka35 Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 17.06.10, 12:26
        albo jest bi i w ten weekend ma ochotę na chłopaczka haha
    • vivian.darkbloom nie koniecznie chodzi o Helgę, ale czuję ściemę... 17.06.10, 12:57
      ja też mam wrażenie, że facet coś ściemnia... Choć wcale nie musi chodzić o inną
      kobietę.

      Reakcja Twojego chłopaka byłaby zupełnie normalna, gdybyście mieli szansę
      widywać się bez przeszkód, kilka razy w tygodniu.

      W sytuacji gdy spotykacie się tylko raz w miesiącu naturalna reakcja jest moim
      zdaniem taka: OK, obiecałem już koledze oglądanie meczu, więc nie mogę tego
      odwołać, ale jeśli też miałabyś na ochotę pooglądać mundial to dołącz do nas.
      • maarta1972 Re: nie koniecznie chodzi o Helgę, ale czuję ście 17.06.10, 13:08
        Wiesz, tu nie chodzi tylko o oglądanie meczu. Kolega też przyjeżdza
        do niego z innego miasta i spędzi u niego cały weekend. Męskie
        spotkanie po latach zaplanowane już jakiś czas temu.
        • mausi12 Re: nie koniecznie chodzi o Helgę, ale czuję ście 17.06.10, 14:02
          Ciezka sprawa.Facet naprawde moze mowic prawde,ale moze -jej nie
          mowic.Jak ma wlasnie te dni zajete,bo jest kumpel,to powiedz mu,ze
          moze nastepny tydzien.Jak nadal "cos"bedzie mu wyskakiwac w planach-
          to...kreci.Trudno powiedziec,bo to jest cholernie daleko i nawet nie
          mozesz "szybko"sprawdzic-a on...o tym wie.Chociaz znam odwaznych i
          sprawdzaja nawet jesli chodzi o wielkie pieniadze na podroz,hotel.
        • vivian.darkbloom nawet kilku godzin dla Ciebie nie ma? 17.06.10, 16:32
          zgoda, że nie byłby w stanie poświęcić Ci całego weekendu, ale mimo wszystko
          dziwne, że nie chce się z Tobą spotkać choć na kilka godzin. Co to za problem
          powiedzieć przyjacielowi, że jesteś akurat w okolicy i możecie wszyscy razem
          wyskoczyć do pubu?

          Jeśli tylko raz w miesiącu można widzieć ukochaną osobę, to korzysta się z
          każdej dodatkowej okazji!

          Nie twierdzę, że on Cię zdradza, ale chyba jest mniej zaangażowany niż Ty.
        • coelka Re: nie koniecznie chodzi o Helgę, ale czuję ście 26.06.10, 03:00
          Że tak powiem to żes pytanie wywaliła. ale nikt z nas nie jest wrózką, i róznie
          może byc. Z tego co piszesz to widujecie sie nie za czesto, jesli to tak wyglada
          to raczej luźny układ a jak układ luźny to nie mozesz miec pretensji. Moze
          spróbuj zmienic układ. Swoja droga jak ja sie spotykam z kolezanka z która
          kumpluje sie od 11 roku zycia a która teraz przebywa w Anglii, wiec nie za
          czesto sie widujemy, to nie lubimy jak nam faceci sie po domu włóczą.
        • titta Re: nie koniecznie chodzi o Helgę, ale czuję ście 28.06.10, 11:37
          Ale w czym przeszkadza chwilowa obecnosc kobiety? (wlasnie
          zaproszeie na ktorys wspolny mecz?) No chyba, ze "meskie spotkanie"
          oznacza spicie sie w trupa.
          Mnie zdazylo sie brac udzial w wieczorze kawalerskim, bo akurat
          zawitalam do miasta dawno niewidzianych znajomych.
    • nudzimisie_strasznie Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 17.06.10, 14:17
      A czemu ma nie być takiej opcji. Wyobraź sobie, że Ty się umówiłaś z koleżanką,
      analogicznie dawno nie widziana, z daleka itp. I on nagle chce przyjechać i co
      powiesz koleżance, że sorry ale niech spada?
      • titta Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 11:39
        analogicznie dawno nie widziana, z daleka itp. I on nagle chce
        przyjechać i co
        > powiesz koleżance, że sorry ale niech spada?

        Nie, wiekszosc normalnych ludzi zagarnie po prostu kolezanke i
        chlopaka razem na kawe/obiad/piwo. Wiadomo, ze calego weekendu nie
        ma, ale troche czasu razem mozna spedzic.
        • nudzimisie_strasznie Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 15:07
          titta napisała:

          > Wiadomo, ze calego weekendu nie ma, ale troche czasu razem mozna spedzic.

          Wiesz, autorka pisała, że jechałaby do niego aż do Niemiec, więc nie bardzo
          rozumiem, że "całego weekendu nie ma". Miałaby wpaść na parę godzin, na piwo z
          nim i z kolegą. No tak wtedy by się chłopak wykazał zaangażowaniem i pełną
          troską o nią.
          Bardzo lubię jak ktoś tak o mnie dba.
          • akle2 Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 21:26
            Autorka pisze, że jedzie do tego miasta służbowo. A skoro służbowo, to będzie
            wykonywała zadania zlecone przez swojego pracodawcę. Zapewne trochę czasu jej to
            zajmie. Z facetem mogłaby się zobaczyć na kolacjo-śniadaniu, a tu zonk.

            ------
            Zwycięzca bierze wszystko.
    • bumer83 Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 17.06.10, 14:39
      Przeczytaj jeszcze raz swój post - tylko uważnie - i sama sobie odpowiedz. Aż
      mnie boli głupota Polek. Ale głupiego nie żałuje.
      • aniorek Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 12:18
        bumer83 napisał:

        > Przeczytaj jeszcze raz swój post - tylko uważnie - i sama sobie odpowiedz. Aż
        > mnie boli głupota Polek. Ale głupiego nie żałuje.

        Ach tak, ale wszystko byloby ok, gdyby nie wspomniala, ze facet jest Niemcem (w ogole po co o tym mowi, przeciez narodowosc nic nie ma do rzeczy). Bo przeciez polski dzentelmen (ROTFL) by jej do wiatru nie wystawil.
    • maly.jasio a skad my to kuzwa mamy wiedziec? 17.06.10, 18:34
      skoro nie znamy tego pana wcale, w przeciwienstwie do Ciebie.

      Czy jest opcja, ze baby swoje problemy beda rozwiazywac same,
      a nie podrzucac je innym, ktorzy o nich nie maja pojecia?
    • bmwracer Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 21.06.10, 18:39
      Nie szukaj dziury w calym bo jak zaczniesz szukac to zawsze cos tam znajdziesz
      aby rzucic nic podejrzen. Spotykacie sie regularnie i wyglada ze Twoj przyjazd
      jest w czasie "nieregularnym" a wiec mial prawo sobie zaplanowac weekend. Nie
      mozesz oczekiwac ze natychmiast rzuci wszytko i odmowi sobie wszystkiego,
      skomplikuje swoj i kolgei plany dlatego ze Ty sie nagle zadeklarowalas ze chcesz
      sie spotkac. Nie wiem czy mieliscie inne nieplanowanie spotkania i jesli tak czy
      regula jest ze odmawia czy tez jest to wyjatkowa sytuacja? Jesli to nie jest
      typowe to uszanuj to ze po prostu chce byc a kolega a Twoje odwiedziny nawet na
      kilka godzin zupelnie skomplikuja to poniewaz to nie zadowoli ani kolegi ani
      Ciebie....
      Wg mnie nie ma problemu chyba ze czujesz iz taki jest - sluchaj tego co ci mowi
      Twoje wnetrze a nie co kolezanki i znajomi - Ci zawsze beda wzbudzc podejrzenia
      a od tego juz prosta droga do problemow..
      ZAUFANIE najwazniejsze
    • betty203 Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 22.06.10, 12:12
      Powiem tak: wygląda to dziwnie. Przykro mi to pisac ,ale z boku to wygląda tak ,że nie jesteś dla niego wcale ważna, tylko jest mu miło kiedy czasami się prześpicie ze sobą i nie ma na codzień żadnych zobowiązań. a kumpel? Może i przyjeżdża... Oby to nie była inna panna , której też czasami sprzedaje bajkę o kumplu ( kiedy Ty jesteś u niego)
    • pinkville Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 25.06.10, 22:46
      Z tego co piszesz to nie jest twoj chlopak, tylko znajomy. Mam nadzieje, ze to
      on placi za te urlopy.
      • pomysl.po.wypiciu ale dlaczego 28.06.10, 10:28
        znajomy miałby płacić za urlopy?
        dziewczyna nic nie pisała ze on jest jej sponsorem
    • extrafresh Odpuść sobie. 28.06.10, 10:02
      Strata czasu!

      Związki na odległość nie mają sensu.
    • surfini Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 10:18
      Rozumiem, ze moze Ci byc przykro, iz akurat wtedy nie ma dla Ciebie czasu, ale
      czy to od razu powod do podejrzen? Ma sie spotkac ze swoim przyjacielem, ktorego
      od dawna nie widzial i przez dluzszy czas nie bedzie drugiej takiej okazji, Wy
      sie za chwile spotkacie na urlopie - naprawde nie widze problemu :] Fakt, nie
      widujecie sie czesto, ale nie mozna od niego wymagac, zeby natychmiast wystawial
      przyjaciela do wiatru gdy juz wszystko dopiete na ostatni guzik, bo akurat
      mozesz zajrzec! Zreszta 1000 km to naprawde nie tak duzo...
    • zielonooka_sekutnica Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 10:27
      Dziewczyno, trwa Mundial. MUN-DIAL. Do tego Niemcy wczoraj
      rozgromili Anglików, więc Twój facet ma prawo być w footballowym
      szale bojowym.
    • sonia.2009 Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 10:30
      zmien kolezanki ba sa idiotkami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • rootek Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 11:07
        możesz nigdy nie wiedzieć czy ściemnia czy nie, niezależnie czy mieszka 1000km
        od Ciebie czy razem z Tobą w jednym mieszkaniu...naprawdę...

        Co do Twojego pytania to oczywiście, że jest opcja, że mówi prawdę, ale ja bym
        raczej stawiał na lekkie przekolorowanie. Pewnie nikt nie przyjeżdża do niego,
        tylko najzwyczajniej w świecie tak jak całe Niemcy żyje teraz mundialem, a stary
        przyjaciel pojawił się w charakterze wymówki, żebyś czegoś nie
        znadinterpretrowała i nie pomyślała sobie, że jesteś dla niego mniej ważna niż
        "ta głupia piłka". Prawdopodobnie jesteś ważna i chciałby cały czas wspólnego
        pobytu poświęcić Tobie lecz w okolicznościach wszechobecnej ekstazy futbolowej
        miałby z tym problem. Mundial nie będzie trwał wiecznie, więc może zaproponuj
        przełożenie spotkania, nie trzeba czekać cały miesiąc, żeby się zobaczyć.

        aha, trochę nie na temat ale jak już ktoś wspomniał związki na odległość bardzo
        rzadko wychodzą.
    • your_stary Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 10:58
      Słuchaj, na stówę ściemnia i ma panienkę na boku. A najprawdopodobniej to i
      panienkę i chłopaczka i jeszcze żonę z Wybrzeża Kości Słoniowej z piątką dzieci.
      I wszyscy są satanistami. Przecież na samą tylko myśl że przyjeżdżasz powinien
      powiedzieć koledze że może zapomnieć o wizycie i że w ogóle ma już do niego
      nigdy się nawet nie odzywać - to byłaby normalna reakcja. Jej brak świadczy o
      tym, o czym pisałem na początku. Dobrze robisz że słuchasz mądrych uwag swoich
      koleżanek a później szukasz ich poparcia na forum. Przecież to internet - tutaj
      wszyscy wszystko wiedzę. Zazdroszczę dystansu i rozwagi w rozwiązywaniu problemów.
      • klaxq Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 11:07
        Ja tu nie widzę nic złego. Jeżeli facet nie dał Ci wcześniej żadnych
        powodów do podejrzeń, to znak że mówi prawdę zapewne. Faceci zwłaszcza
        starzy znajomy, przyjaciele czasami też chcą się spotkać sami. Pogadać,
        pośmiać się, "zresetować" itp... Dla mnie to zupełne normalne, i nie
        wyobrażam sobie tego abym nie miał czasu dla kumpla/kumpli, tym
        bardziej tak rzadko się widujących jak piszesz.
    • kropa8 Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 11:11
      No kurna i znowu sie sprawdza,że Kobietom większość czasu zajmuje
      domyślanie niż myślenie. I po co Ci było pytać na forum teraz to juz
      delirki dostaniesz z myślenia,gowiśka Cie rozboli.A
      najprawdopodobniej facet chce pogadac z kolegą ot i cała tajemnica.I
      nie szukać mi tu Hermenegildy pod łóżkiem..wiecej zaufania a jak
      podzie na lewo utopić:)
    • wredny_jestem ja! naturlish, moze tez zbierac grzyby w lesie 28.06.10, 11:23
      aj low rozgarniete dziołchy. intelygentne tez.
    • tytus_flawiusz Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 11:28
      > Że bardzo mnie
      > przeprasza, ale na ten weekend zaprosił przyjaciela z okresu
      > studiów,

      jest kryptopederastą i od czasu do czasu musi wyżyć się z przyjacielem, wszystko
      na temat
    • titta Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 11:32
      Napisz mu, ze chetnie poznasz kumpla ("przyjaciele naszych
      przyjaciol...") i zaproponuj wypad na piwo.
      Do przyszlego miesiaca daleko, a ty sie stesknilas i chcesz go
      chocby na chwile zobaczyc..
      Troche nienormalna ta sytuacja (i wcale nie z powodu
      domniemanej "Helgi") ale ludzie, coz, sa rozni. To wyglada na typowy
      zwiazek wylocznie dla seksu i wygody - bez zbytniej bliskosci.
    • izqa22 Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 11:47
      Nie pasuje mi tylko jedno. skoro spotkanie planowane było od kilku
      tygodni, to czemu Ci nie powiedział? skoro to taki ważny kumpel, to
      mógł wspomnieć choć słówkiem. chyba, że nie gadacie o takich
      rzeczach.
    • mary_an prawde 28.06.10, 11:48
      ja stawiam na prawde, dla mojego przyjaciele z mlodosci to tez swieta swietosc,
      potrafi dla mnie wiele ze swoich swietosci poswiecic (np. wazny mecz), ale
      przyjaciel to przyjaciel i chociazby byl niewiadomo jak bardzo zakochany to nie
      mysle, ze zachowalby sie podobnie. wszystko zalezy od osoby, od tego jak dobrze
      go znasz i na ile mu ufasz.
    • mayamaya123 Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 11:51
      baby to jednak sa....spotykasz sie z facetem od jakiegos czasu, jest ok a nagle
      koleżaneczki z pracy palną jakis bzdet i juz histeria ze ma kogos. Jezu ile wy
      macie ludzie lat? Jakby Ciebie zdradzal to spokojnie mogłby to robic od
      dawna, generlanie po co spotykasz sie z kims komu nie ufasz
      ? A moze
      oczekujesz,ze on nie będzie mial zadnych znajomych( bron boze kobiet oczywiscie)
      i ale dnie spędzał myslac i czekajac na Ciebie?
      Czego ty chcesz kobieto? Bo szukanie dziury w całym wychodzi Ci swietnie.

      jak taka masz obawe pojedz do niego niespodziwanie , tylko obawiam sie ,że
      jezeli jednak zastaniesz go z kumplem to za jakis czas wkrecisz sobie inny schiz...
    • mayamaya123 Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 11:52
      maarta1972 napisała:

      > Witam,
      > Pytanie do facetów. Mam chłopaka, Niemca. Spotykamy się raz w
      > miesiącu. Wspólnie kilka razy do roku jeździmy na urlop. Miałam
      > okazję służbowo przyjechać do jego miasta na weekend. Wysłałam maila
      > z tą informacją i dostałam właśnie odpowiedź. Że bardzo mnie
      > przeprasza, ale na ten weekend zaprosił przyjaciela z okresu
      > studiów, który gdzieś mieszka na drugim krańcu Niemiec. Spotkanie
      > zaplanowane kilka tygodni temu, kolega jest często w rozjazdach i
      > dopiero na Święta Bożego Narodzenia byłoby możliwe kolejne
      > spotkanie. Mają w planach męskie rozmowy po latach niewidzenia i
      > wspólne oglądanie Mundialu.
      >
      > Przyznam szczerze dla mnie wytłumaczenie ok. Ale gdy powiedziałam
      > koleżankom w pracy, że się nie spotkamy, to usłyszałam w odpowiedzi,
      > że pewnie to jakaś ściema i ten kolega na pewno nazywa się Helga ;-)
      > Dodam, że w przyszłym miesiącu jedziemy na kolejny wspólny urlop.
      >
      > No i kurcze zasiały ziarnko niepokoju ;-)))
      >
      > Byłabym wdzięczna za wypowiedzi męskiej części forum ;-)
      > Pozdrawiam Marta
      >
      > baby to jednak sa....spotykasz sie z facetem od jakiegos czasu, jest ok a nagle
      koleżaneczki z pracy palną jakis bzdet i juz histeria ze ma kogos. Jezu ile wy
      macie ludzie lat? Jakby Ciebie zdradzal to spokojnie mogłby to robic od
      dawna, generlanie po co spotykasz sie z kims komu nie ufasz? A moze
      oczekujesz,ze on nie będzie mial zadnych znajomych( bron boze kobiet oczywiscie)
      i ale dnie spędzał myslac i czekajac na Ciebie?
      Czego ty chcesz kobieto? Bo szukanie dziury w całym wychodzi Ci swietnie.

      jak taka masz obawe pojedz do niego niespodziwanie , tylko obawiam sie ,że
      jezeli jednak zastaniesz go z kumplem to za jakis czas wkrecisz sobie inny schiz...
    • szurum.burum Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 11:56
      Facet mówi prawdę, ale to ma się nijak do tego czy jesteś jego jedyną kobietą. A
      biorąc pod uwagę odległość i dość duży luz jaki sobie dajecie, to wcale by mnie
      nie zdziwiło, że ma w pogotowiu inne koleżanki, które go bzykają.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja