Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi prawdę ?

    • uknown ściemnia 28.06.10, 12:03
      gdyby to była prawda, to zorganizowałby to tak, żeby spotkać się i z tobą i z
      kumplem, bo co to za problem? przecież jak jedziesz służbowo, to i tak większość
      czasu musisz poświęcić na pracę, więc wtedy on może odnawiać kontakt z
      przyjacielem, a jak skończysz pracować, to wspólne wyjście na kolację, abyście
      się poznali z jego kumplem, chyba jest dość naturalne? dziwne więc, że widując
      cię tak rzadko, chce tak łatwo zrezygnować z dodatkowego nieoczekiwanego
      spotkania, chyba ten wasz związek jest niezbyt namiętny? dla mnie wygląda na to,
      że mu się chyba znudziło wyczekiwanie spotkań z tobą raz na kilka miesięcy i
      sobie "coś" przygarnął do domu na osłodzenie samotności a jednocześnie chce
      utrzymać kontakt z tobą, bo to fajnie mieć taką dodatkową, niekłopotliwą
      dziewczynę do wyjazdów i spotkań od czasu do czasu. jak już tam będziesz, to
      pospaceruj pod jego oknami, wykonaj jakiś głuchy telefon aby sprawdzić, czy
      faktycznie tylko jakiś stary kumpel się u niego kręci czy też może już jakaś
      zadomowiona panienka, bo na to wygląda - żaden facet w imię męskiej przyjaźni
      nie rezygnuje tak łatwo z seksu, tym bardziej że mógłby to bez problemu zgrać.
      • tangerka zgadzam się z tym 28.06.10, 12:19
        zastanów się jak ty byś zareagowała, gdyby on nieoczekiwanie zadzwonił, że
        przyjedzie za tydzień? pewnie byś się cieszyła i nawet gdybyś miała w planach
        spotkanie z koleżanką, to byś jej po prostu powiedziała: "dowiedziałam się
        właśnie, że przyjeżdża służbowo mój facet, więc wieczorem do nas dołączy, bardzo
        się cieszę z jego przyjazdu bo się stęskniłam!" jeżeli on reaguje inaczej i jest
        dla niego problemem wygospodarowanie czasu choćby na krótkie spotkanie po tak
        długim niewidzeniu, to: a. to nie jest twój facet tylko kolega od
        niezobowiązujących spotkań, od którego niewiele możesz wymagać, b. wasz związek
        jest bardzo chłodny i mało rozwojowy, skoro perspektywa spotkania z tobą nie
        skłania go do szukania jakiegoś rozwiązania i spotkania się mimo wszystko, c.
        traktuje cię na wyraźny dystans abyś się za bardzo nie zbliżyła i nie ubzdurała
        sobie, że możesz do niego wpadać bez zapowiedzi, wydzwaniać, itp., bo jesteś
        tylko "weekendową dziewczyną" i tak ma pozostać.
      • chubbba Re: ściemnia 28.06.10, 17:58
        na to wygląda! zresztą - nawet jak to prawda i rzeczywiście spotyka się z
        kumplem, to dla mnie nie do pomyślenia aby nie znalazł nawet chwili czasu na
        spotkanie ze swoją ukochaną kobietą, która przyjeżdża z zagranicy i nie wiadomo
        kiedy będą mogli się zobaczyć następnym razem! dla mnie to nie do pomyślenia,
        być może to faktycznie niemiecki sposób traktowania kobiet, ale w takim
        przypadku ja podziękowałabym za taki związek, bo to oznacza, że on do ciebie nie
        tęskni, nie odlicza dni do spotkania, właściwie mu nie zależy, a na dodatek
        trzyma na dystans, bo inaczej przecież chciałby cię poznać z kolegą? coś jest
        mocna nie halo w waszym związku.
    • eliot_rosewater Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 12:19
      Nie szukaj dziury w całym i nie słuchaj głupich koleżanek. Wizyta
      kumpla planowana od tygodni, pewnie oglądają mecze i ostro się
      poniewierają. W takiej sytuacji nawet godzinka na kawę czy obiad z tobą
      może być sporą komplikacją. A jak chcesz go sprawdzić to spróbuj go
      złapać na skypie, niech ci przedstawi kolegę, jeśli będzie w stanie
      usłyszeć sygnał połączenia ;)
      • tangerka Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 12:28
        ciekawe, że tylko faceci mają takie zdanie, że skoro przyjeżdża stary kumpel, to
        można zlekceważyć swoją dziewczynę, którą widuje się raz na kilka miesięcy i
        która przejeżdża 1000 km, aby go zobaczyć, faktycznie - bardzo namiętni z was
        kochankowie :) mój mąż jak chciał się ze mną spotkać, to przejeżdżał nocą 300 km
        tylko po to, aby spędzić ze mną kilka godzin, potem wsiadał w samochód i wracał
        te 300 km i robił tak kilkanaście razy w miesiącu! więc jakbym mu powiedziała,
        że niespodziewanie wpadnę do niego, to pewnie nawet by się z pracy zwolnił i na
        dworcu czekał na mnie z kwiatami, ale wy macie widocznie inne standardy
        miłości:) jeżeli faktycznie tak jest, że po kilku miesiącach niewidzenia się
        facet rezygnuje ze spotkania dla ... kumpla, to daj ty sobie dziewczyno spokój z
        nim, nawet wtedy, gdyby to była prawda! po prostu mu na tobie nie zależy, jesteś
        tylko pogotowiem seksualnym, które od czasu do czasu zaspokaja jego potrzeby a
        żadnej więzi miedzy wami nie ma!
        • bifka i wszystko na ten temat 28.06.10, 12:29
        • wuszmasz Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 15:58
          nah, nie tylko faceci ;p
          pare lat temu bylam z facetem ktory mieszkal 500km ode mnie. spotykalismy sie roznie, czasami nie widzielismy sie dwa tygodnie, czasami trzy miesiace. razem spedzalismy weekendy i czasami urlop. wydawalo sie, ze wszystko jest dobrze i zdecydowanie na dlugo. skonczylo sie posrednio przez sytuacje troche podobna do tego, co pisze autorka watku. moja przyjaciolka z dziecinstwa wyprowadzila sie za granice po skonczeniu podstawowki ale caly czas utrzymujemy kontakt telefoniczny i listowy plus sporadyczne spotkania. niestety jej zycie nie ulozylo sie rozowo i te pare lat temu przechodzila rozwod daleki od przyjaznego rozstania za porozumieniem stron. umowilysmy sie zatem na weekendowe spotkanie u mnie kiedy juz sprawe zakonczy - wyplakiwanie sie i narzekanie ogolne pod pretekstem wspolnego ogladania lzawych dramatow, z dala od ludzi, szczegolnie facetow ;p tak sie zlozylo, ze moj luby w tym samym czasie dostal urlop o czym mnie zreszta wczesniej nie informowal - poprostu oznajmil, ze przyjezdza tego i tego dnia. kiedy mu tlumaczylam, ze przepraszam ale spotykam sie z kolezanka, ze chodzi o jej sprawy (nie moge tego tlumaczyc ani opowiadac bo to nie moje sekrety tylko jej) i nie bede mogla z nim spedzic tego czasu obrazil sie, ze "kolezanka wazniejsza", oczywiscie byly krzywe teksty, ze moze sie spotykam z innym facetem itd. wydawalo mi sie, ze wszystko sobie wyjasnilismy wiec jakie bylo moje zdziwienie, kiedy facet mi sie pojawil na progu w srodku naszego babskiego spotkania. nie, nie ucieszylam sie z niespodzianki. bylam wsciekla bo ewidentnie mnie sprawdzal. bylo mi przykro, bo kolezanka zostala postawiona w niefajnej sytuacji a przeciez chodzilo o to, zeby u mnie miala azyl od ludzi. jego "chce" okazalo sie wazniejsze od mojej prosby. mnostwo zlych emocji wtedy wyszlo. wlasciwie mysle, ze to byl element przelomowy. nie powod pozniejszego rozstania ale kamyk, ktory poruszyl lawine bo on do dzis chyba nie rozumie, czemu bylam zla a ja zwyczajnie nie czulam sie przy nim juz dobrze ze swiadomoscia, ze mi nie ufa, ze sprawdza. jaki w takiej sytuacji sens ma zwiazek na odleglosc - a tak by bylo najmniej trzy lata jeszcze.
          to moje trzy grosze w watku. spotkanie z kolezanka nie bylo "wazniejsze", nie bylo takiego wartosciowania wogole. nie bylo mi obojetne, ze sie z nim nie spotkam ale nie uwazalam wtedy i dalej nie uwazam, ze powinnam byla moje i kolezanki plany dostosowac do jego urlopu. jego najazd wbrew prosbie tez ciagle uwazam za mocno nie w porzadku. nie dlatego, ze go nie kochalam - ale moze wg standardow milosci Tangerki za malo romantycznie, nie bylam gotowa rzucac wszystkiego (i wszystkich) dla kilku chwil spedzonych razem ;p
          • chubbba a ja pozwolę sobie nie wierzyć w tą historię .. 28.06.10, 17:46
            historia o tyle nie wiarygodna, że 1. bliźniaczo podobna i napisana jak na
            zamówienie, 2. pretensje do chłopaka i ich uzasadnienie zupełnie wydumane,
            podobnie jak pretensje koleżanki o to, że zjawia się chłopak - ostatecznie ma
            chyba większe prawo przebywać ze swoją kobietą niż rzadko widywana koleżanka,
            poza tym normalni ludzie raczej cieszą się z zazdrości partnera, chyba że mają
            coś do ukrycia ... więc, nie wierzę w twoją historię ...
            • e.i.t.h.e.l Re: a ja pozwolę sobie nie wierzyć w tą historię 29.06.10, 01:36
              Z zazdrości partnera cieszą się tylko idioci, którzy potem płaczą, że partner stał się zbyt zaborczy lub bije. A na początku to był taki fajny, gdy był zazdrosny, bo to znaczyło, że kochał. Jak dla mnie pretensje i ich uzasadnienie zupełnie realne.
        • e.i.t.h.e.l Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 29.06.10, 01:32
          Nie tylko faceci, ja to całkowicie rozumiem i sama pewnie podobnie bym zrobiła.
          • geehee no to współczuję pojmowania miłości i związku 29.06.10, 11:24
            bo dla mnie również facet, który nie cieszy się z możliwości dodatkowego
            spotkania z dziewczyną widywaną kilka razy w roku, nawet w sytuacji, gdy mu to
            trochę komplikuje plany, to nie jest gość, którym warto się poważnie zajmować i
            nie ma tu znaczenia narodowość, jak sugerują niektórzy, bo ja akurat miałam
            chłopaka Niemca i niczym nie różnił się emocjonalnie od Polaków i raczej by mi
            czegoś takiego nie zrobił! autorka wątku powinna poważnie pomyśleć o tym związku
            i czy to w ogóle jest związek a nie okazyjny seks od czasu do czasu, bo właśnie
            na to wygląda - wówczas zachowanie faceta jest zrozumiałe - dla dziewczyny
            spotykanej dla seksu nie warto odwoływać spotkań i zmieniać planów, ona ma swoje
            wąskie miejsce w życiu i tam ma zostać! jeżeli ci to odpowiada - ok, ale jeżeli
            liczysz na coś więcej - daj sobie spokój.
    • bartek8987 Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 13:01
      Tego czy ściemnia nie da się na 100% sprawdzić. Nawet jak zrobisz mu nalot, to
      może być na to przygotowany.

      Skup się lepiej na tym co mówi. Czy akceptujesz to, że woli weekend z kolegą
      zamiast spotkania z Tobą? To już zależy od tego, czego oczekujesz od tego związku.
    • mustangmac Sprawa jest bardzo prosta 28.06.10, 13:02
      W takim razie zaproponuj, ze przyjedziesz w nastepny weekend. W sumie to zaden
      problem, jak bedzie mial czas ( w co watpie bo tez wyczuwam scieme) to sprawa Ci
      sie wyklaruje i mozesz naprawde pojech, to nie koniec swiata.
    • q_vw Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 13:07
      Hej, dwie sprawy tutaj wychodza, po pierwsze to, że jest facetem, a
      po drugie to, że jest Niemcem. Co do tego drugiego, to pamiętajcie,
      zanim zaczniecie go osądzać, że są jednak różnice kulturowe i tyle.
      Mam sporą rodzinę w Niemczech i widzę jak to wygląda. Nic z tych
      rzeczy, które u nas są tzw normalne w związkach czy relacjach męsko-
      damskich. Zarówno kuzyni jak i kuzynki, kiedy sie umawiają z
      przyjaciółmi, czy znajomymi i nie biorą swoich partneró, a jest to
      nader częsta praktyką, mówią o tym. Takie coś nie powoduje tam
      żadnej fali spekulacji, tak po prostu jest. Ma to pewnie związek z
      tym, by nie zadusić się w związku. Pewnie, że nieco inaczej wygląda
      to, kiedy jest to układ na odległość, zwłaszcza na 1000 km. Ale w
      tej sytuacji zaufałbym wyjaśnieniom i darował sobie spekulacje.

      W odniesieniu do tego, że jest facetem... cóż my tak już mamy, nasze
      myślenie jest szalenie proste i nieskomplikowane. Umówił się i
      wprost tłumaczy dlaczego. Spotkanie z przyjacielem może byc podlane
      alkoholem, zwierzeniami etc... faceci nie lubią wówczas wścibskich
      kobiet u boku, bo zacznie się łapanie za słowa i miesiącami trwające
      analizy zdań, spojrzeń, min etc...
    • chinskizwiadowca Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 13:11
      bez przesady...

      przeciez to jest oczywiste ze koles ma jakies poruchadelko
    • opinia_publiczna_online Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 14:14
      > maarta1972 napisała:
      > Pytanie do facetów. Mam chłopaka, Niemca.

      Czy jest jakiś Niemiec na sali?
      A może ktoś kto dobrze zna niemieckie społeczeństwo?
    • white.apple Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 14:48
      Nikt Ci na to pytanie nie odpowie. Wg mnie może mówić prawdę, ale dziwi mnie i
      tak fakt, że nie zaproponował żebyście chociaż część dnia spędzili razem (we
      trójkę). Gdyby traktował Cię serio i oczekiwał odwiedzin dobrego przyjaciela,
      zależałoby mu na tym żebyście się poznali, chociażby przy okazji spotkania na
      dwie godzinki przy kawie czy lodach.
      • una_mujer Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 15:13
        Właściwie wszystko zostało już napisane, więc podsumuję tylko:
        1) Potwierdzam na podstawie obserwacji moich niemieckich znajomych,
        że w Niemczech takie zachowanie jest całkiem normalne. Jeśli umówił
        się z kimś, to jest to dla niego świętość i koniec. Zaakceptuj albo
        rzuć.
        2) Jest MUNDIAL. Nawet w Polsce faceci wariują i przyklejają się z
        piwem do telewizora, a co dopiero w Niemczech, gdzie ich drużyna
        gra w tych mistrzostwach i to całkiem nieźle. Spotkania starych
        kumpli podczas meczu mają pod każdą szerokością geograficzną jedną
        wspólną cechę: mało która normalna kobieta ma ochotę w nich z
        własnej woli uczestniczyć. Nawet jeśli na codzień mecze ogląda.
        3) W związku na odległość jeżeli jedna strona chce zdradzić, to po
        prostu zdradzi. Jest duża szansa, że ta druga strona nigdy się nie
        dowie. Tak więc, akceptując aktualną sytuację musisz się z tym
        pogodzić i wykazać zaufanie. Inaczej się nie da.
        4) Zmień koleżanki.

    • eye-witness Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 15:57
      tak, a tutejsi panowie sa wrozkami?
      moze po prostu zapytaj faceta, zamiast sluchac babskiego gadania i czytac
      "opinie" facetow, ktorzy nie znaja ani ciebie, ani twego faceta.
    • katiko Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 16:21
      A dla mnie to dziwna sprawa.

      Skoro kumpel wpada na weekend to nie widze powodu byscie sie nie spotkali
      chociaz na kolacje (albo Ty i Twoj chlopak, albo Ty, Twoj chlopak i kumpel). Dla
      mnie widywanie sie raz na miesiac to strasznie malo i nie wyobrazam sobie by moj
      chlopak przyjechal do mojego miasta a ja sie z nim nie spotkala nawet na chwile.
      Nawet jesli wytlumaczenie Twojego chlopaka jest prawdziwe to i tak to zle
      swiadczy o nim. Nie musisz przeciez wpadac do niego do domu ale sie spotkac z
      nim spotkac - wiekszosc osob jesli jest w kims zakochanym lub kogos kocha to
      dazy do spedzenia jak najwiekszej ilosci czasu w towarzystwie ukochanego/ukochanej.

      Ja bym nie patrzyla na to czy mowi prawde czy nie, ale dlaczego nie zalezy mu na
      spotkaniu Cie gdy ma taka mozliwosc. No chyba, ze oboje traktujecie Wasza
      relacje jako cos luznego i niezobowiazujacego.


      Powiedzialabym, ze skoro ma goscie na weekend to oczywiscie zatrzymasz sie w
      hotelu ale ze wciaz masz ochote go zobaczyc chociaz na chwile i poznac
      przyjaciela - i moze byscie zjedli razem lunch lub kolacje.

      Mam nadzieje, ze chlopak sam dojdzie do wniosku, ze poswiecenie Ci godziny czasu
      i przedstawienie Ci jego przyjaciela to dobry pomysl.

      • jan_dreptak Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 19:21
        facet ma szansę na szybką akcję poza kolejką i wybiera wieczór w
        męskim gronie ??? jakoś nie bardzo w to wierzę,

        zapamiętaj sobie dziewczyno
        po czym poznać, że face ma ochotę na seks ??
        po tym, że oddycha
    • arckrotoszyn Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 19:30
      albo jest zakompleksionym zazdrośnikiem (jak ja) i lubi być z Tobą tylko we
      dwoje, bez obawy o ewentualną konkurencję.
    • aarvedui czego się spodziewasz po wolnym związku ? smyczy? 28.06.10, 19:42
      prowadzisz wolny związek, aby nie oszaleć w takim trzeba mieć 100% zaufanie do
      siebie.

      jeśli piszesz, że polegasz na opiniach koleżanek z pracy bardziej, niż na tym co
      mówi facet, to znaczy, że do takiego związku się nie nadajesz.
    • oleole111 to nie jest twój chłopak 28.06.10, 21:17
      To nie jest twój chłopak tylko facet na wakacyjny seks. Chłopak to ktoś kto
      tęskni po paru dniach, planuje spotkania itd itp. A nie wykręca się od
      widzenia....bo w przyszłym miesiącu jedziecie na wakacje. pokumaj trochę o tej
      sytuacji
    • akle2 Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 21:19
      Troszkę podejrzane. Co za problem zaprosić i jego i Ciebie? Tym bardziej, że
      wykonując obowiązki służbowe - w ciągu dnia nie będziesz się z nim zapewne
      widziała a jedynie wieczorem i w nocy. Zdążyłby się z nim za dnia nagadać, a w
      nocy zająć się Tobą. Tez nie wiem, co o tym myśleć...

      ------------
      Zwycięzca bierze wszystko.
    • black_tangens Ten facet ma cię za darmowe pogotowie seksualne i 28.06.10, 22:11
      Piszę na poważnie: Ten facet ma cię za darmowe pogotowie seksualne i pewnie ma
      jeszcze inne kochanki lub nawet do tego żonę. Świadczą o tym wiele te fakty:
      • nie przedstawił ciebie swojemu koledze – każdy normalny ZAKOCHANY mężczyzna
      przedstawia dumnie swoją kobietę wszystkim wokoło. Dotyczy też to Niemca – mój
      jest Niemcem i jak się zakochał to wszystkim mnie pokazywał i gdzie tylko mógł
      to ciągał mnie na rożne imprezy, by ludzie mnie zobaczyli; wniosek: facet ciebie
      nie kocha, być może nie przedstawia ciebie, bo jego znajomym i rodzinie została
      przedstawiona już inna dziewczyna lub ma żonę, która nie powinna się dowiedzieć,
      że on spotyka się z tobą;
      • Mundial nie jest wytłumaczeniem- żyję w Niemczech i widzę że mecze oglądają
      także kobiety: kobiety oglądają te mecze w domu, w knajpach czy na ulicy na
      wystawionych ekranach, te kobiety piją na równi z mężczyznami piwo i na równi z
      nimi drą pyski jak padnie gol – nikogo to nie dziwi; Poza tym Mundial trwa kilka
      godzin: mecze są o 13, 16 i 20 i trwają po 90 minut (czasami parę minut dłużej);
      • Dziwi mnie, że przyjmujesz że normalnemu, całkiem jeszcze młodemu facetowi
      wystarcza seks raz na miesiąc. Bo tak często się spotykacie. Nigdy cie to nie
      zastanowilo? Wg mnie – o ile twój kochaś nie jest chory – to on musi jeszcze
      sobie gdzieś poużywać (prawdopodobnie z tą koleżanką, z którą ogląda teraz mundial);
      • Nawet gdyby ten facet rzeczywiście ciebie kochał, nawet gdyby nie miał innej
      kobiety na boku, bo wystarczasz mu raz na miesiąc i rzeczywiście spotkał się
      wtedy z tym kolegą to nawet wtedy powinnaś go NATYCHMIAST rzucić – ten facet to
      zwykły CHAM: przyjechałaś wiele kilometrów, zmęczona do jego miasta. KAŻDY
      kulturalny człowiek do którego zadzwoni np. ktoś z rodziny czy
      dziewczyna/chłopak z którą/ym w końcu śpi, że jest w jego mieście, przynajmniej
      zaprosi taką bliską osobę do restauracji czy kawiarni, spyta czy może ją
      przenocować. Ten facet tego nie zrobił, olał ciebie jak szmatę. Powtarzam: to
      nie jest normalne zachowanie dla Niemców w stosunku do kobiet, które kochają i
      wiążą z nimi plany życiowe. Wiem, bo tu mieszkam. Ale jest to niestety normalne
      zachowanie dla każdego faceta na tej kuli ziemskiej, dla którego dana kobieta
      jest mniej warta niż szmata do podłogi.
      Wnioski wyciągnij sama.
      • akle2 Re: Ten facet ma cię za darmowe pogotowie seksual 28.06.10, 23:16
        Kurczę, nie sposób się nie zgodzić. Lekceważenie i tyle.
    • showmessage Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 23:26
      Niemcy tacy są. Wcześniej umawiają spotkania i nie uznają niespodziewanych
      wizyt. Tu właśnie wychodzi różnica mentalności. U nas możesz wpaść tak sobie do
      znajomego i zrobić mu niespodziankę, a tam powinnaś zadzwonić, umówić i dopiero
      w umówionym terminie odwiedzić.
      Nie ma w tym nic dziwnego i nie ma Helgi (ew. jakiś Herman z piwem). :)
    • prawdziwyhank Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 28.06.10, 23:47
      Może być że Helga, po co sie za szwaba bierzesz? Tylu tu fajnych chłopaków w kraju!
      • pisanie81 Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 29.06.10, 01:36
        bierz sie za szwabów bierz, pokażcie mi choć 1 fajnego polskiego wolnego
        chłopaka! Niemcy górą!
        • shachar Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 29.06.10, 03:54
          proponuje, zeby na ten temat wypowiedzalo sie cale spoleczenstwo przy
          okazji drugiej tury wyborow.
    • protoplex Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 29.06.10, 04:26
      Twój facet mówi prawdę. Wierzysz mi?
    • lilith_forever Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 29.06.10, 04:52
      KOBIETO,PRZESTAŃ ROZCZYTYWAĆ SIĘ W TYCH WSZYSTKICH MIESZAJĄCYCH CI W GŁOWIE
      KOMENTARZACH!Przede wszystkim to nie najlepszy pomysł aby szukać pomocy w takiej
      sprawie akurat na forum internetowym.Jak zapewne widzisz,problem nie tylko się
      nie rozwiąże dzięki setce różnych wypowiedzi,ale prawdopodobnie masz jeszcze
      większy mętlik w głowie w tej chwili.
      Moim zdaniem sprawa jest prosta:naprawdę się umówił z kumplem,dodatkowo jest
      Mundial-to jest WAŻNE,nawet jeśli tego nie rozumiemy,wydaje nam się dziwne i tak
      dalej.
      Nie popieram związków na odległość,ja osobiście potrzebuję więcej
      bliskości,uwagi i obecności drugiej osoby,ale każdemu pasuje coś innego.Uważam
      za głupotę wnioskowanie o miłości lub jej braku na podstawie tego,czy facet jest
      w stanie wszystko dla Ciebie rzucić w jednej chwili,czy też nie.Skoro widujecie
      się raz w miesiącu,przypuszczalnie ma poukładane życie niezależnie od tego czy
      jesteś czy nie (bo to wymusza Wasza sytuacja-czytaj: dzieląca odległość),a w tym
      życiu swój rytm,swoje plany.Wpadanie w sam ich środek niekoniecznie wprawi go w
      zachwyt,co nie oznacza,że mu nie zależy-po prostu nie jest typem
      faceta-superromantyka,takiego z babskich filmów i wzruszających książek.No ale
      chyba mimo nieczęstych spotkań trochę go już znasz i umiesz samej sobie
      odpowiedzieć czy zachował się dziwnie i niepodobnie do siebie,czy też jego
      postępowanie niczym szczególnym się nie wyróżnia?Zamiast zadawać pytanie w
      Internecie odpowiedz sobie sama-czy dał Ci powody do obaw?A koleżanek nie
      słuchaj,na litość boską to pierwszy krok do szukania dziury w całym.
      Zaufaj sobie,swoim przeczuciom i nie analizuj,nie rozkładaj na czynniki
      pierwsze,nie zadręczaj się!Wszystkie to często niepotrzebnie robimy.
    • mgrek Re: Facet ściemnia, czy jest opcja, że mówi praw 29.06.10, 10:05
      jakiej odpowiedzi się spodziewasz .. oprócz tego co wiesz o gatunku ludzkim? Być
      możne
      spotyka się jeszcze z jakąś Helgą, Krysia lub Zosią ..sytuacja temu sprzyja a
      ludzi monogamicznych bezwzględnie ,jest raczej mało jeśli akurat ten kontekst
      Cię męczy możesz zainwestować w detektywa lub samemu w sposób przemyślany coś
      ustalić ale chyba nie na zasadzie nagłego przyjazdu.. Zakładając że go chociaż
      odrobinę znasz.. to wiesz raczej na co człowieka stać i jaki jest jego stosunek
      do Ciebie.
    • iaguasu oczywiście że kłamie 29.06.10, 11:44
      jeżeli jakiś facet rezygnuje z okazji do seksu z dawno niewidzianą ukochaną
      kobietą, to powód może być tylko jeden: ma inną kobietę, która mu ten seks
      zapewnia! gdyby było inaczej, to odwołałby nie tylko spotkanie z kumplem ale też
      z kanclerzem Angelą Merkel aby tylko móc cię bzyknąć po kilkumiesięcznej
      przerwie, tym bardziej że właściwie niczego nie musiałby odwoływać, bo skoro
      przyjeżdżasz do pracy, to i tak czasu na wasze spotkanie byłoby niewiele, więc
      spokojnie dałoby się pogodzić i z kumplem i z mundialem! najprawdopodobniej więc
      ma jakąś Helgę na co dzień, tylko nie chce się ci do tego przyznać, bo dlaczego
      miałby zrezygnować z takiego miłego i niekrępującego układu na odległość?
      zresztą - jeżeli ty też tak zaczniesz podchodzić do tej znajomości to wszystko
      ok, ty też możesz mieć go jako sympatyczną odskocznię seksualną, co oczywiście
      nie wyklucza stałego partnera na miejscu, prawda? :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja