nie kocham juz meza

19.06.10, 15:54
denerwuje mnie,kiedy jest w domu,nie tesknie kiedy wyjezdzam,wrecz
odczuwam ulge.
powiedziec mu to,czy poczekac,az sie sam zorientuje? a jak sie nie
zorientuje?
    • tylkoty0 Re: nie kocham juz meza 19.06.10, 16:54
      o qurcze! to tak jak ja! nie kocham go wręcz czuje do niego nienawiść, wkurza
      mnie na każdym kroku, bez niego czuję się szczęśliwa
      • avital84 Re: nie kocham juz meza 19.06.10, 16:57
        To dlaczego z nim wciąż jesteś?
        • bakejfii Re: nie kocham juz meza 19.06.10, 17:04
          Ja z koleii swojego uwielbiam.
    • salma75 Re: nie kocham juz meza 19.06.10, 18:31
      Kurde, ja swojego chłopa też :)!

      Do autorki - powiedz, nie wiem na co czekasz.
    • facettt czy kuzwa do udanego wspolzycia 19.06.10, 20:54
      potrzebna jest milosc?

      Dopiero wtedy jak i w lozku bedzie do d...
      to pojawi sie problem.
      Poki co, go nie widze.
      • czarne_czarne Re: czy kuzwa do udanego wspolzycia 19.06.10, 21:37
        ja do mojego czuję już tylko obrzydzenie...
        Tyle zostało z miłości, która wydawała mi się wieczna...
        Lecz nie to, że rozpadło się to, co mialo trwać wieki mnie zabiło,
        ale to, że ja nie mam już perspektyw na ułżenie sobie innego życia...
        • facettt Re: czy kuzwa do udanego wspolzycia 19.06.10, 21:49
          czarne_czarne napisała:

          > Tyle zostało z miłości, która wydawała mi się wieczna...

          - bywa.

          > Lecz nie to, że rozpadło się to, co mialo trwać wieki

          - a kto Ci to obiecal?

          mnie zabiło, ale to, że ja nie mam już perspektyw na ułożenie sobie innego życia...

          - a ja mam. tylko nie uwazam, zeby bylo warto po trupach...
          bo zaszkodzilbym dzieciom, jej, matce, , lubianym tesciom itd...

          lepiej po prostu zacisnac zeby i siedziec cicho.
          • aniulka8503 Re: czy kuzwa do udanego wspolzycia 20.06.10, 01:29
            Facet zawsze wybiera najgorsze wyjście dla kobiety...
            ja swojego raz kocham raz nienawidzę...
            • facettt zgadza sie 20.06.10, 10:37
              aniulka8503 napisała:

              > Facet zawsze wybiera najgorsze wyjście dla kobiety...

              zgadza sie. Ale niczym jeneral Jaruzelski
              wybiera dla calosci otoczenia tkzw. Najmniejsze Zlo :)
              • aniulka8503 Re: zgadza sie 20.06.10, 12:22
                Najmniejsze zło...kłamstwa, matactwa...to jest najmniejsze zło???
                idzie sobie na łatwiznę, żeby nie zepsuć sobie statusu Pana i
                Władcy...a prawda jaka jest?????? gdy wszystko wychodzi to jeszcze
                zwala winę na kobietę...przecież wy faceci nigdy nie robicie nic
                złego...
                a tak zwane to w skrócie tzw. ... ach wy faceci...tacy mądrzy niby
                jesteście...
                • facettt tu nie zgadza sie 20.06.10, 12:36
                  aniulka8503 napisała:

                  > Najmniejsze zło...kłamstwa, matactwa...to jest najmniejsze zło???

                  - tak, gdy dzieci sa nakarmione, kredyty splacane,
                  a zona i kochanka obrobione,
                  a rodzice i tesciowe zadowoleni.


                  > idzie sobie na łatwiznę, żeby nie zepsuć sobie statusu Pana i
                  > Władcy...a prawda jaka jest??????

                  - taka wlasnie. i to zadna latwizna.

                  gdy wszystko wychodzi to jeszcze
                  > zwala winę na kobietę...

                  - tak robia tylko cieniacy.
                  prawdziwy mezczyzna bierze cala wine na siebie.

                  • pendzacy_krolik Re: tu nie zgadza sie 20.06.10, 16:35
                    prawdziwy mezczyzna nie oszukuje kobiet. kiedy poznaje inna odchodzi
                    z walizka. niestety,ale prawdziwi mezczyni wygineli na II wojnie.
                    • avital84 Re: tu nie zgadza sie 20.06.10, 16:37
                      Po prostu wybierają to co jest dla nich najwygodniejsze i najprostsze oraz co
                      nie wymaga ryzyka.
                    • praktyczna Re: tu nie zgadza sie 22.06.10, 10:19
                      pendzacy_krolik napisała:

                      > prawdziwy mezczyzna nie oszukuje kobiet. kiedy poznaje inna
                      odchodzi
                      > z walizka. niestety,ale prawdziwi mezczyni wygineli na II wojnie.

                      a prawdziwe kobiety jak nie kochaja mezow nie robia z siebie
                      cierpietnic tylko odchodza.

                      Ale te juz wyginely :) te aktualne jak Ty chca by maz odszedl z
                      walizka i dorabial sie od nowa a wspolny dorobek Waszego zycia
                      zostawil Tobie prawda?
                      Ot .. prawdziwa dzisiejsza kobieta.
          • pendzacy_krolik Re: czy kuzwa do udanego wspolzycia 20.06.10, 16:32
            facettt napisał:
            lepiej po prostu zacisnac zeby i siedziec cicho.


            no tak,wam to nie przeszkadza,bo przeciez w domu nikt nie wymaga od
            was zadnych obowiazkow. wiec najlepeij ,co wam wychodzi w zwiazku po
            latach to zaciskanie zebow i olewanie zony.ale zonie tez skonczy sie
            kiedys cierpliwosc.nie pomyslales o tym? chyba,ze jest tak
            nieciekawa,ze nie boisz sie o jej przyszlosc.
      • tow.ortalion Re: czy kuzwa do udanego wspolzycia 20.06.10, 10:53
        facettt napisał:

        > potrzebna jest milosc?
        >
        ---------------------------

        Raczej nie. Lody też są często udane bez miłości.
      • pendzacy_krolik Re: czy kuzwa do udanego wspolzycia 20.06.10, 16:29
        rozczaruej cie,ale tak. co z tego,ze w lozku bylo nam zawsze
        dobrze,jak w dzien sie nie moglismy dogadac? zycie nie toczy sie
        noca,ale w dzien.

        facettt napisał:

        > potrzebna jest milosc?
        >
        > Dopiero wtedy jak i w lozku bedzie do d...
        > to pojawi sie problem.
        > Poki co, go nie widze.
    • tow.ortalion Re: nie kocham juz meza 20.06.10, 10:51
      pendzacy_krolik napisała:

      > denerwuje mnie,kiedy jest w domu,nie tesknie kiedy wyjezdzam,wrecz
      > odczuwam ulge.
      > powiedziec mu to,czy poczekac,az sie sam zorientuje? a jak sie nie
      > zorientuje?

      ---------------------------

      Jak sprzątasz, pierzesz, suszysz, prasujesz, gotujesz, zmywasz i robisz lody to się nie zorientuje przecież, bo niby jak? Będziesz musiała mu jednak powiedzieć.
      Ale czy go to w ogóle zainteresuje? Raczej wątpię, zwłaszcza, że trwa Mundial.
      • facettt swietne 20.06.10, 12:08
        tow.ortalion napisał:
        Ale czy go to w ogóle zainteresuje?
        Raczej wątpię, zwłaszcza, że trwa Mundial.


        mysl jednak perspektywicznie.

        a co po Mundialu?
        • pendzacy_krolik Re: swietne 20.06.10, 16:37
          facettt napisał:

          > tow.ortalion napisał:
          > Ale czy go to w ogóle zainteresuje?
          > Raczej wątpię, zwłaszcza, że trwa Mundial.
          >
          >
          > mysl jednak perspektywicznie.
          >
          > a co po Mundialu?
          "taniec z gwiazdami"
          • facettt Re: swietne 20.06.10, 21:34
            pendzacy_krolik napisała:
            > > a co po Mundialu?
            > "taniec z gwiazdami"

            - jak na "rurze" - to sie tez pisze.
        • lepian4 Re: swietne 21.06.10, 18:57
          To juz nie wzrasta podczas Mundialu popyt na kondomy?
          Kurde, powoli nie nadazam za wami.
      • pendzacy_krolik Re: nie kocham juz meza 20.06.10, 16:37
        nie jestem dziwka,zebym robila lody bez milosci. poza tym lody
        kupuje w sklepiku.
        slyszales o facetach, ktorych pilka nozna nie interesuje? takim
        facetem jest moj maz.jego nic nie interesuje,oprocz kasy.
        • tow.ortalion Re: nie kocham juz meza 20.06.10, 21:17
          pendzacy_krolik napisała:

          > nie jestem dziwka,zebym robila lody bez milosci. poza tym lody
          > kupuje w sklepiku.
          > slyszales o facetach, ktorych pilka nozna nie interesuje? takim
          > facetem jest moj maz.jego nic nie interesuje,oprocz kasy.


          ------------------------------

          Nigdy nie nazwałbym żadnej forumowiczki dziwką, tak jak nie nazwałbym też nigdy żadnego forumowicza gamoniem.

          Co do meritum, bo niektórzy potrafią zapomnieć o tym komentując wątki, nieważne czy interesuje go kasa, piłka, wędka czy samochody.
          Ważne, że nie zauważy, a szkoda. Uwolniłby się od tego toksycznego związku. Tym bardziej, że musi się raczyć lodami tylko tymi ze sklepiku osiedlowego.

          forum.gazeta.pl/forum/w,150,113024724,113052355,Re_Nasze_Panie_moga_tylko_zazdroscic_Koreanka_.html
        • facettt ciagla bzdura o facetach i lodach. 20.06.10, 21:32
          pendzacy_krolik napisała:

          > nie jestem dziwka, zebym robila lody bez milosci.

          nie wiem, po co mieszac lody z miloscia
          tego sie nawet nie da.

          zreszta to niespecjalnie wazne, gdyz lody mnie tez zupelnie
          nie inrteresuja.
          stawiam na tradycje.

          > slyszales o facetach, ktorych pilka nozna nie interesuje?

          - od lat tu trabie , ze sport (ten wyczynowy) nie interesuje mnie zupelnie i nawet nie wiem kto z kim w tej RPA gra i po co.

          takim facetem jest moj maz. jego nic nie interesuje, oprocz kasy.

          - to i tak niezle. mnie nie interesuje nawet kasa, a tylko kobiety
          wiec nie narzekaj.
          • pendzacy_krolik Re: ciagla bzdura o facetach i lodach. 20.06.10, 21:43
            facettt napisał:
            - to i tak niezle. mnie nie interesuje nawet kasa, a tylko kobiety
            > wiec nie narzekaj.

            wiem,ze sa gorsi od mojego meza,ale akurat ci mnie nie interesuja.
            • facettt ciagla bzdura o facetach i lodach cd. 21.06.10, 23:08
              pendzacy_krolik napisała:

              > wiem, ze sa gorsi od mojego meza, ale akurat ci mnie nie interesuja.

              wazne, ze przydalem Ci sie na cos, Dobra Kobieto.
              pomyje wylewa sie jednak tradycyjnie do kibla, a nie na ulice.
    • tapatik Powiedzieć 20.06.10, 22:58
      Facet to mechanizm z założenia mało domyślny.
      Twój egzemplarz może się kapnąć za 20 lat, że coś jest nie tak.
      Będziesz czekać 20 lat?
    • bmwracer Re: nie kocham juz meza 21.06.10, 18:27
      A jakie masz za i przeciw aby mu powiedziec i jakie za i przeciw aby mu nie
      powiedziec?

      Jak bedziesz czekac az sie domysli to mozesz jeszcze dlugo czekac i sie meczyc...

      Wszystko zalezy czy fakt Twego niekochania skomplikuje albo utrudni mu zycie czy
      tez nie za bardzo..
      Bo np nawet jak zauwazy to wcale nie musi tego pokazac - moze np uzyc to jako
      wymowke aby sam mogl wyskakiwac na boki bez obawy podejrzen czy posadzen i
      awantur...

      Chyba w Twoim interesie jest jak najszybciej zalatwic ten problem w jedna albo
      druga strone.
    • adoptowany Re: nie kocham juz meza 21.06.10, 23:50
      pendzacy_krolik napisała:

      ...
      > powiedziec mu to,czy poczekac,az sie sam zorientuje? a jak sie nie
      > zorientuje?


      ..a kogo to poza toba i moze twoim mezem to obchodzi?
      • bmwracer Re: nie kocham juz meza 22.06.10, 01:26
        jak to kogo? wszytkich - krolik bedzie ( a moze juz jest?) do wziecia
      • praktyczna Re: nie kocham juz meza 22.06.10, 10:22

        o .... to tez byla moja pierwsza mysl jak przeczytalam post :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja