baby jak to z wami jest??

20.06.10, 14:34
chcecie parytetów równouprawnienia a jeżeli traktuje się was równo to zaraz
się wycofujecie i wracacie do starych tradycyjnych nawyków typu facet ma
utrzymywać rodzinę dbać o kobietę itd.. Czemu w was taka niekonsekwencja? Same
nie umiecie o siebie zadbać utrzymać się he?!
    • kaska.miera Re: baby jak to z wami jest?? 21.06.10, 08:55
      zmeczony_zyciem czemu sam sobie nie umiesz urodzic dziecka he?!
      • htoft Re: baby jak to z wami jest?? 21.06.10, 09:12
        kaska.miera napisała:

        > zmeczony_zyciem czemu sam sobie nie umiesz urodzic dziecka he?!

        Ha! Dobre pytanie. Ja np. gdybym mógł, sam bym sobie urodził i nie musiałbym
        wtedy słuchać niczyjego marudzenia.
        • kaska.miera Re: baby jak to z wami jest?? 21.06.10, 09:23
          htoft chyba nie wiesz co mówisz?

          łatwo się mówi: "urodziłbym sobie" nie wiedząc jak to smakuje...
          • htoft Re: baby jak to z wami jest?? 21.06.10, 09:34
            kaska.miera napisała:

            > htoft chyba nie wiesz co mówisz?
            >
            > łatwo się mówi: "urodziłbym sobie" nie wiedząc jak to smakuje...

            Mimo że nie wiem, nadal tak twierdzę. Nienawidzę, gdy ktoś robi mi łaskę. To, że masz macicę, nie stawia Cię na wyższym szczeblu w drabinie ewolucji. Poza tym w większości to kobieta nalega na dziecko (wystarczy poczytać to forum i forum Kobieta), a potem jest marudzenie.
            • kaska.miera Re: baby jak to z wami jest?? 21.06.10, 10:01
              a gdzie ja napisałam, że dzięki macicy stawiam się na wyższym niz meżczyźni miejscu?

              jakoś nie mogę zajarzyc...najpierw piszesz, że kobiety robią Ci łaskę, że chca
              urodzic dzieco, potem, że to kobiety bardziej chcą dzieci niż meżczyźni....
              gdzie tu logika???
              • lepian4 Re: baby jak to z wami jest?? 21.06.10, 12:40
                Niepotrzebnie wspominasz logike. Tutaj chodzi jedynie o kobieca intuicje. To
                zwykle z logika niewiele ma wspolnego.
              • htoft Re: baby jak to z wami jest?? 21.06.10, 13:20
                kaska.miera napisała:

                > a gdzie ja napisałam, że dzięki macicy stawiam się na wyższym niz meżczyźni miejscu?
                >

                np. tutaj:

                >> zmeczony_zyciem czemu sam sobie nie umiesz urodzic dziecka he?!

                > jakoś nie mogę zajarzyc...najpierw piszesz, że kobiety robią Ci łaskę, że chca
                > urodzic dzieco, potem, że to kobiety bardziej chcą dzieci niż meżczyźni....
                > gdzie tu logika???

                Chodzi o to, że kobiety robią z tego rodzenia wielkie halo i przy każdej okazji wypominają to. Ja np. na razie nie chcę mieć dzieci, ale gdy zechcę, wolałbym zrobić to sam (nawet będąc w związku z kobietą), bo nie mam ochoty wysłuchiwać potem narzekań i wypominania, ile to ona dla mnie nie robi (choć to ona miała ,,parcie na dziecko").
          • lutas_z_kasu Re: baby jak to z wami jest?? 21.06.10, 12:32
            Czyli w zasadzie głosu nie powinny też zabierać te kobiety, które
            jeszcze nie urodziły?
      • lupus76 Re: baby jak to z wami jest?? 22.06.10, 08:46
        kaska.miera napisała:

        > zmeczony_zyciem czemu sam sobie nie umiesz urodzic dziecka he?!

        A po jaki grzyb???
      • poprioniony Re: baby jak to z wami jest?? 23.06.10, 08:25
        > zmeczony_zyciem czemu sam sobie nie umiesz urodzic dziecka he?!

        Ups, chcialas bylsnac a wlasnie tym wyswiechtanym tekstem
        potwierdzilas, ze facet ma racje. Mezczyzni i swinie nigdy
        nie byli, nie sa i nie beda tacy sami, stad idea rownouprawnienia
        miedzy nimi jest rownie smieszna jak miedzy kotami i psami.
    • figgin1 Re: baby jak to z wami jest?? 21.06.10, 09:23
      Bo niepotrzebnie traktujesz wszystkie kobiety jako jakiś jeden twór. Są babki
      równouprawnione i są takie, których marzeniem jest siedzieć przy garach i prać
      mężowi skarpety. Są też takie, które utrzymują dom i siedzą przy garach, i
      takie, które chcą się "realizować" kiedy jeleń ma zarabiać na dom.
      • kaska.miera Re: baby jak to z wami jest?? 21.06.10, 09:27
        tak samo jak z meżczyznami, jeden chce ciupciać na lewo i prawo, drugi siedzieć
        w domu z gazetą i kapciami, trzeci rodzic dzieci....i co z tego????
        • lepian4 Re: baby jak to z wami jest?? 21.06.10, 12:45
          Nie znam niestety ani jednego faceta, ktory chcialby urodzic dziecko!
          Ze niby co, jajeczko mu sie raz w miesiacu pojawi, dokona masturbacji, polknie
          ten boski trunek i cierpliwie odczeka 9 miesiecy, co z tego wyjdzie? Kurde, sie
          zdenerwowalem!
    • nudzimisie_strasznie Chłopy jak to z Wami jest? 21.06.10, 09:58
      Jesteście przeciwko równouprawnieniu, parytetom, ale już traktować nas jak
      delikatne kwiatuszki nie chcecie, drzwi przytrzymać rzadko który, do płacenia
      też jacyś mało chętni jesteście i jeszcze to oczekiwanie naszej inicjatywy w
      łóżku. Skąd ta niekonsekwencja?
      • obrotowy Dobrze z Nami jest :) 21.06.10, 11:20
        nudzimisie_strasznie napisała:

        > Jesteście przeciwko równouprawnieniu

        jestesmy za rownouprawnieniem i wlasnie dlatego przeciw parytetom

        ale już traktować nas jak
        > delikatne kwiatuszki nie chcecie,

        - chcemy.

        drzwi przytrzymać rzadko który

        - nieprawda

        do płacenia
        > też jacyś mało chętni jesteście

        - no fakt, tu malo chetni jestesmy

        i jeszcze to oczekiwanie naszej inicjatywy
        > łóżku.

        - jak najbardziej. ma byc ogniem seksualnym.

        Skąd ta niekonsekwencja?

        - jaka niekonsekwencja?
        To jest wlasnie konsekwencja.

        aha: - i Panienka ma byc z dobrego , bogatego domu
        i sama dobrze zarabiac :)
        • nudzimisie_strasznie Re: Dobrze z Nami jest :) 21.06.10, 11:27
          obrotowy napisał:

          >
          > aha: - i Panienka ma byc z dobrego , bogatego domu
          > i sama dobrze zarabiac :)

          Tylko gdzie te cuda znajdować?
          • obrotowy Re: Dobrze z Nami jest :) 21.06.10, 12:15
            Nie mam pojecia - ale poniewaz wqszystkie tu marza o Ksieciu
            na bialym koniu, to ja nie moge sobie pomarzyc o Ognistej, Bogatej i pieronsko
            zgrabnej Ksiezniczce ?

            No jedno sobie odpuszcze: piekna byc nie musi,
            bo w nocy i tak urody nie widac :)
            • rat_canals Re: Dobrze z Nami jest :) 23.06.10, 09:19
              obrotowy napisał:

              > Nie mam pojecia - ale poniewaz wqszystkie tu marza o Ksieciu
              > na bialym koniu, to ja nie moge sobie pomarzyc o Ognistej, Bogatej i pieronsko
              > zgrabnej Ksiezniczce ?
              >
              > No jedno sobie odpuszcze: piekna byc nie musi,
              > bo w nocy i tak urody nie widac :)
              obroc sie jeszcze raz a potem jeszcze raz i wiele wiele razy, napisz co
              wymarzyles a co zobaczyles
              • obrotowy Re: Dobrze z Nami jest :) 23.06.10, 11:19
                rat_canals napisał:

                > obroc sie jeszcze raz a potem jeszcze raz i wiele wiele razy,

                - dziekuje, wiecej obrotow nie bedzie
                - ten byl ostatni, bo :)

                napisz co wymarzyles a co zobaczyles

                - bo to, co zobaczylem przeroslo moje marzenia.
                jest sliczna, blyskotliwa, zgrabna i bogata
                (w kazdym razie na pewno duchem).

                chcialbym jeszcze, by byla OGNISTA - Moj Drogi :)
                • rat_canals Re: Dobrze z Nami jest :) 23.06.10, 12:44
                  gratuluje i zazdroszcze, niech bedzie, uwypuklam sie
    • easz Re: baby jak to z wami jest?? 21.06.10, 10:30

      Nieprawda, chłopie.
    • lutas_z_kasu równouprawnienie to wymysł mężczyzn! 21.06.10, 11:18
      Po prostu wizja kobiety dla której małżeństwo i macierzyństwo nie jest
      dobrem największym, która kupuje sobie ciuszki za swoje pieniądze,
      która dokłada się do rachunków, która pracuje na dwa etaty (dom, praca)
      i z którą można być w związku bez większych zobowiązań JEST DLA
      MĘŻCZYZN BARDZO WYGODNA
      • nudzimisie_strasznie Re: równouprawnienie to wymysł mężczyzn! 21.06.10, 11:24

        lutas_z_kasu napisał:

        > Po prostu wizja kobiety dla której małżeństwo i macierzyństwo nie jest
        > dobrem największym, która kupuje sobie ciuszki za swoje pieniądze,
        > która dokłada się do rachunków, która pracuje na dwa etaty (dom, praca)
        > i z którą można być w związku bez większych zobowiązań JEST DLA
        > MĘŻCZYZN BARDZO WYGODNA

        Wszystko prawda, tylko, że to nie jest równouprawnienie.
        • lutas_z_kasu Re: równouprawnienie to wymysł mężczyzn! 21.06.10, 11:32
          Ale takie są jego efekty...
          • nudzimisie_strasznie Re: równouprawnienie to wymysł mężczyzn! 21.06.10, 11:38
            lutas_z_kasu napisał:

            > Ale takie są jego efekty...

            Nie, takie są efekty uporczywego odmawiania prawa do równouprawnienia. Takie
            równouprawnienie na opak, tylko tam gdzie facetom pasuje, a tam gdzie nie, to
            już tradycja Panie, uświęcona tradycja, a kto tradycji nie szanuje nie-Polak,
            nie-katolik, znaczy wróg.
            • lutas_z_kasu Re: równouprawnienie to wymysł mężczyzn! 21.06.10, 11:49
              nudzimisie_strasznie napisała:

              > lutas_z_kasu napisał:
              >
              > > Ale takie są jego efekty...
              >
              > Nie, takie są efekty uporczywego odmawiania prawa do
              równouprawnienia. Takie
              > równouprawnienie na opak, tylko tam gdzie facetom pasuje,

              Tzw. feministki robią dokładnie to samo- chcą równouprawnienia tam
              gdzie im pasuje.

              Daruj sobie te wycieczki w stronę religii. Nawet nie będę ich
              komentował bo raz, że jestem niewierzący, a dwa, że pewnie zaraz
              sprowadzisz rozmowę do poziomu księdza pedofila/erotomana, który w
              kazaniach namawia mężów do bicia, poniżania i upodlania kobiet.
              • nudzimisie_strasznie Re: równouprawnienie to wymysł mężczyzn! 21.06.10, 11:54
                lutas_z_kasu napisał:


                > Tzw. feministki robią dokładnie to samo- chcą równouprawnienia tam
                > gdzie im pasuje.

                Przykład?

                > Daruj sobie te wycieczki w stronę religii. Nawet nie będę ich
                > komentował bo raz, że jestem niewierzący, a dwa, że pewnie zaraz
                > sprowadzisz rozmowę do poziomu księdza pedofila/erotomana, który w
                > kazaniach namawia mężów do bicia, poniżania i upodlania kobiet.

                Niby czemu miałabym to robić?
                To nie była wycieczka w stronę religii, tylko obowiązkowej sztampy tego co
                poprawne (dozwolone), a co nie.
                • lutas_z_kasu Re: równouprawnienie to wymysł mężczyzn! 21.06.10, 12:29
                  nudzimisie_strasznie napisała:

                  > lutas_z_kasu napisał:
                  >
                  >
                  > > Tzw. feministki robią dokładnie to samo- chcą równouprawnienia
                  tam
                  > > gdzie im pasuje.
                  >
                  > Przykład?


                  Pierwszy z brzegu-parytety, które odnoszą się oczywiście do stanowisk
                  wysokich (rząd, sejm, rady nadzorcze, kadry), ale takiej zawziętości
                  w przypadku szeregowych(najniższych) stanowisk już nie widać.

                  Na tych polach na których wam wygodnie chcecie z nami rywalizować, a
                  na innych (związek) nadal podoba wam się jak mężczyźni oddają Wam
                  boską cześć.

                  • menk.a Re: równouprawnienie to wymysł mężczyzn! 21.06.10, 12:51
                    Bo o stanowiska sprzątaczek i stróżów nie ma bojów.:P
                    • maly.jasio jak to nie ma bojow o posade stroza?? 23.06.10, 12:42
                      menk.a napisała:

                      > Bo o stanowiska sprzątaczek

                      - to sie zgadza.

                      i stróżów nie ma bojów.

                      jak to nie ma bojow o posade stroza?
                      pamietam, ze w czasach studenckich w czasie wakacji musialem kazdego roku toczyc
                      ciezkie boje o prace nocnego stroza
                      na budowie (w pewnej atrakcyjnej miejscowosci nadmorskiej),
                      gdyz zdecydowanie wolalem to zajecie od mycia okien latem
                      w Warszawie :)))
                  • nudzimisie_strasznie Re: równouprawnienie to wymysł mężczyzn! 21.06.10, 12:52
                    lutas_z_kasu napisał:

                    > nudzimisie_strasznie napisała:

                    >
                    >
                    > Pierwszy z brzegu-parytety, które odnoszą się oczywiście do stanowisk
                    > wysokich (rząd, sejm, rady nadzorcze, kadry), ale takiej zawziętości
                    > w przypadku szeregowych(najniższych) stanowisk już nie widać.

                    Wiesz, nie trzeba parytety, żeby załapać się na sprzątaczkę, tam już parytet
                    płci panuje i to taki, że hoho.

                    Parytet nie ma być formą stałą, to ma być coś co pozwoli kobietom (jako grupie,
                    nie wyjątkom)wejść do polityki i się sprawdzić. Parytet nie ma obowiązywać do
                    końca świata, tylko przejściowo. I naprawdę jakiś kataklizm by się wydarzył
                    gdyby więcej kobiet było w polityce. Nie umiem sobie tego wyobrazić.

                    > Na tych polach na których wam wygodnie chcecie z nami rywalizować, a
                    > na innych (związek) nadal podoba wam się jak mężczyźni oddają Wam
                    > boską cześć.
                    >
                    Możemy się tak przerzucać piłeczką. Ja przytoczę początek twojej pierwszej
                    wypowiedzi jak to świetnie jak baba zarabia na siebie, a potem drugi etacik w
                    domu, Ty dasz kolejny przykład naszych wykluczających się oczekiwań. Tylko po co?
                    Pewne jest to, że równouprawnienie lub nieuprawnienie jest w połowie. I chyba
                    wszystkim ta połowiczność najbardziej doskwiera.
            • kaa.lka Re: równouprawnienie to wymysł mężczyzn! 21.06.10, 12:04
              zauwazylas nudy straszne,
              ze brak nam, tak z jednej jak drugiej strony, rzeczowego ogladu wlasnej plci?
              ciagle poslugujemy sie jakas mieszanka stereotypow:
              jak kobieta to tradycyjna (schabowe na rurze) a jak nie tradycja to feministka w najbardziej skrajnej zarosnietej pod pachami formie.
              jak mezczyzna, to pater-noster- (sponsor -zlota raczka) jak nie- to pedal i nawet nie gej!
              i takie schematy najczesciej (o ironio) wlasna plec na swoj temat szerzy jakby bojac sie, ze bez tanich ozdobnikow beda mniej atrakcyjne.
              (?)
              rzadko zdarzaja posty, w ktorych mezczyni opisuja siebie i swoja rzeczywistosc,a kobiety siebie i w taki sposob by sprobowac stworzyc troche wspolnej przestrzeni bez parytetow.
              doprawdy nie wiem dlaczego to taki wstyd byc zwyklym czlowiekiem i sprobowac o tym powiedziec.
              • nudzimisie_strasznie Re: równouprawnienie to wymysł mężczyzn! 21.06.10, 12:39
                kaa.lka napisała:

                > zauwazylas nudy straszne,

                Chyba ostatnio coś o okaleczaniu za pomocą przekształcania nicka pisałaś :)

                > ze brak nam, tak z jednej jak drugiej strony, rzeczowego ogladu wlasnej plci?
                > ciagle poslugujemy sie jakas mieszanka stereotypow:
                > jak kobieta to tradycyjna (schabowe na rurze) a jak nie tradycja to feministka
                > w najbardziej skrajnej zarosnietej pod pachami formie.
                > jak mezczyzna, to pater-noster- (sponsor -zlota raczka) jak nie- to pedal i n
                > awet nie gej!
                > i takie schematy najczesciej (o ironio) wlasna plec na swoj temat szerzy jakby
                > bojac sie, ze bez tanich ozdobnikow beda mniej atrakcyjne.
                > (?)
                > rzadko zdarzaja posty, w ktorych mezczyni opisuja siebie i swoja rzeczywistosc,
                > a kobiety siebie i w taki sposob by sprobowac stworzyc troche wspolnej przes
                > trzeni bez parytetow.
                > doprawdy nie wiem dlaczego to taki wstyd byc zwyklym czlowiekiem i sprobowac o
                > tym powiedziec.

                Jak rozumiem tę zwyczajność i obszar wolności Ty wyznaczasz? Bo nie bierzesz jak
                się zdaje pod uwagę, że kogoś parytet w wolności nie ogranicza, a pogląd
                feministyczny nie odejmuje zwyczajności (normalności).

                Tak wpisy na forum są przerysowane i stereotypowe. Między płciowe przerzucanie
                się oskarżeniami o całe zło tego świata zdaje się być najbardziej nośnym
                tematem. O sobie i swojej zwyczajności nikt tu nie pisze, bo nikogo kompletnie
                to nie obchodzi. I tak, zauważam, że kontrowersja zarówno na forum, jak i w
                życiu jest najlepszym sposobem, żeby istnieć. Że tworzy się tak nieprawdziwe
                byty? Co z tego? Jak świat światem ludzie zawsze udawali przed sobą, że są czymś
                innym (większym) niż w rzeczywistości. Raczej pogląd, że można być, pokazać się,
                dać zrozumieć, spotkać z prawdą o sobie i drugiej osobie jest naiwny. Może są
                takie krótkie chwile, ale przez większość czasu całe to bycie (życie) to jedna
                wielka blaga.
                • kaa.lka Re: równouprawnienie to wymysł mężczyzn! 21.06.10, 13:54
                  :)
                  tak pisalam i bardzo przepraszam,ze przenicowalam, nudzimisie_ strasznie.
                  a teraz odpowiem.
                  nie, nie wyznaczam obszaru wolnosci, dlatego,ze wolnosc jest poza jakimkolwiek obszarem, uszeregowaniem- jest wartoscia a nie kryterium.zatem,nie staralam sie nikomu przylozyc, wygrywajac dla siebie czy tez reprezentatywnej grupy jakiegos przywileju wolnosci.
                  opisalam tylko,widziana przeze mnie rzeczywistosc (forumowa)
                  ktorej przerysowan, zwlaszcza w upartym propagowaniu walki( sic!)plci, trudno nie zauwazyc.
                  co do parytetu,
                  tak uwazam,ze jest niepotrzebny. bo jest mechanizmem przywilejow i w swojej polskiej tezie propaguje walke (sic!) feminizmu z...
                  a nie sposob uporzadkowania i rzeczywistego rownouprawnienia.
                  jest mechanizmem walki i wywazaniem otwartych drzwi ( innych mozliwosci).
                  bo kobiet pracujacych bez manifestacji,za to od podstaw i rzetelnie, tych na wysokich stanowiskach i tych na najnizszych ale jest coraz wiecej. zgodnie z naturalnym przysposobieniem spolecznym. natomiast problemem jest wciaz i o tym napisalam, ze nic, nic sie o nich nie mowi.
                  podobnie jak nie mowi sie o zwyklych mezczyznach, polskich mezczyznach, ktorym jak zauwazylam i zgodnie z tematem,coraz trudniej podolac wlasnym oczekiwaniom i rolom.
                  i moze to napedza adrenaline i agresje watkowa,dzielac to co naturalnie podzielone i powielajac i utwierdzajac w szkodliwych schematach?
                  dlatego zapytalam po co akceptowac i naciagac wciaz napiete do granic mozliwosci, wzajemne stosunki?
                  myslisz, ze forum obumrze bez reklamowanych w ten sposob watkow?



                  :)
                  • nudzimisie_strasznie Re: równouprawnienie to wymysł mężczyzn! 21.06.10, 14:14
                    Widzisz, ja parytet spostrzegam inaczej. Mniejsza jednak o to jak. Mogę przyjąć,
                    że komuś on nie odpowiada, natomiast z trudem mi przychodzi przyjęcie, że nie
                    można o tym rozmawiać, bo pomysł z góry jest obśmiewany, jako wymysł tych
                    niedorzecznych feministek. I nie chodzi mi o rzeczywistość forumową, która jest
                    jedynie odbiciem tej realnej. Powiedzieć, że jest się za parytetem to narazić
                    się na śmieszność, to wiem.
                    Nie wiem za to, czy moja opinia utwierdza w szkodliwych schematach, może.
                    • kaa.lka Re: równouprawnienie to wymysł mężczyzn! 21.06.10, 14:59
                      aha,
                      no wlasnie, dlatego widzac nieustanne nieporozumienie w uzywanych definicjach, staralam uporzadkowac, wyjasniajac jak je postrzegam.
                      dla mnie tez forum jest naturalnym odbiciem rzeczywistosci.
                      i mysle ze bardzo krzywdzacej obecnym forumowym wydaniem, bo moze i jednakowo wszystkich ale niestety, w obelzywy sposob traktujacej.
                      wiec tych sposobow taraktowania sie czepilam, ale wystawiajac tym samym siebie, pod ocene. probujac znalezc wspolna przestrzen do dyskusji, a nie do walki. poprzez podporzadkowanie, poprzez dostosowanie sie do jej indywidualnych argumentow.wiec do samookreslenia.
                      spuentuje wiec moj wpis jedynie slusznym pytaniem teraz:
                      czym jest w takim razie dla Ciebie parytet,rownouprawnienie?
                      moze w taki sposob ( w dalszym ciagu odpowiedzi)takze dowiem , o co chodzilo zmeczonemu.zyciem-tworcy watku.
                      • nudzimisie_strasznie Re: równouprawnienie to wymysł mężczyzn! 21.06.10, 15:17
                        Parytet jest przede wszystkim pomysłem wartym do rozważenia, a nie obśmiania.
                        Działa w kilku krajach i nie wywołał katastrofy.
                        Tak, jest mechanizmem, który tworzy pewną niesprawiedliwość, ale przejściowo.
                        Jest analogiczny do rasowej dyskryminacji pozytywnej, bez której do dziś dnia w
                        Stanach obowiązywałaby segregacja.
                        Ma pozwolić wejść do polityki i się pokazać (co z racji działających
                        nieformalnych mechanizmów dyskryminacji jest trudne), a nie gwarantować
                        pozostanie tam na zawsze.
                        Czym jest równouprawnienie - nie mam pojęcia, bo go nie znam, ale myślę, że
                        fantastyczną sprawą - odpowiadać za to co się robi jako osoba, a nie
                        przedstawiciel płci, mi by się to podobało.
                        • kaa.lka Re: równouprawnienie to wymysł mężczyzn! 21.06.10, 16:33
                          uhym, zastosowano go wiec jako faze przejsciowa?

                          zainteresowana siegnelam do informacji i jesli idzie o parytet plci w
                          polityce we Francji, nie przyniosl oczekiwanych efektow mimo ze od
                          blisko dekady dziala, natomiast w biznesie o stycznia tegoz roku,
                          rewolucyjnie wrecz posadawia kobiety bo 40% i w radach nadzorczych.
                          ale wiem tez, ze tam niezwykle roznorodnie i elastycznie system
                          parytetow wspoldziala z rownouprawnionym systemem socjalno-
                          zdrowotnym..
                          zatem moze nim parytety, to trzeba by bylo pomyslec o uporzadkowaniu
                          i uruchomieniu podstawowych mechanizmow nakrecajacych roznorodne i
                          pozniej na zrozicowanym poziomie, zycie spoleczne ...?
                          i tak by zmeczony.zyciem, mogl zarabiac myciem okien, nie tracac
                          nic ze swoich meskich imponderabiliow.. i by prof. M. Sroda bez
                          wstydu mogla napisac cos na FM,,, pro bulico bono
                          :)np

                          • nudzimisie_strasznie Re: równouprawnienie to wymysł mężczyzn! 21.06.10, 16:55
                            kaa.lka napisała:


                            Poniżej link (pierwszy znaleziony po haśle parytet Szwecja wpisanym w google).
                            Oczywistości, ale ciekawe zdanie jest tu: "Co ciekawe, dwie duńskie partie
                            zdecydowały się niedawno znieść parytety na wniosek swoich posłanek, które
                            uznały, że obecnie takie środki nie są już konieczne."

                            www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/szwecja;duzo;kobiet;w;polityce;choc;oficjalnie;brak;parytetu,178,0,497074.html
                            • lutas_z_kasu Re: równouprawnienie to wymysł mężczyzn! 21.06.10, 17:20
                              A co będzie jak nagle znajdą się poza korytem i uznają, że parytet
                              jest jednak potrzebny? Znowu będzie "okres przejściowy"?

                              I pewnie masz rację- pewnie nie przyniesie to większych szkód, po
                              prostu nowa grupa ludzi dostanie się do koryta i obwaruje stołki, ale
                              tu chodzi o fundamenty demokracji, które się podważa.

                              Ja wiem, że w europejskiej rzeczywistości zdalne sterowanie
                              demokracją stało się już niemal zwyczajem (vide referenda w
                              sprawie Konstytucji/Traktatu) ale to jeszcze nie czyni tych praktyk
                              normalnymi. Dzisiaj dajemy "przejściowo" połowę miejsc na listach
                              kobietom, jutro damy połowę miejsc w sejmie jakiejś grupce
                              interesantów (może łysym?)....też przejściowo.

                              A najlepsze, że to już było w historii i skutki były opłakane.

                              Co do parytetów w firmach-jak masz firmę, to proszę bardzo, zatrudnij
                              sobie i 100% kobiet. Czemu nie? Twoja firma, twój kapitał, rób co
                              chcesz, ale nie zmuszaj do tego innych.

                              • kaa.lka Re: równouprawnienie to wymysł mężczyzn! 21.06.10, 18:01
                                ekhem,
                                przy calej mojej niecheci do instytucji parytetow,
                                to jednak nie potraktowalabym ich istnienia,jako mozliwosci dorwania
                                sie do stolka. bo to zdaje sie nadinterpretacja, zwlaszcza w
                                stosunku do Szwecji, hym?
                                podobnie rzecz ma sie z informacjami na temat parytetu firmowego we
                                Francj. choc uwazam podobnie do Ciebie ,ze bez zadnego wspomagania
                                moglabym z niejednym konkurowac w prowadzeniu 100% meskiej-zalogi
                                fabryki kondomow.i bez uzycia kwot wzwodzacyh.

                                przyznaje Ci lutasie takze absolutna racje w kwestii rzeczywistosci
                                demokracji unijnej, choc nie wiem co masz na mysli piszac o jej
                                (nienormalnym) zdalnym sterowaniu.
                                czy chodzi ci moze ( w swietle dyskusji o rownouprawnieniu i
                                parytetach) o jakies tajne lobby "Brukselek", ktore przepchnely w
                                referendum jakies damskie przywileje?

                                • lutas_z_kasu Re: równouprawnienie to wymysł mężczyzn! 21.06.10, 19:07
                                  kaa.lka napisała:

                                  > ekhem,
                                  > przy calej mojej niecheci do instytucji parytetow,
                                  > to jednak nie potraktowalabym ich istnienia,jako mozliwosci
                                  dorwania
                                  > sie do stolka. bo to zdaje sie nadinterpretacja, zwlaszcza w
                                  > stosunku do Szwecji, hym?

                                  Skoro można kogoś "posadzić na stołku", komu specjalnie na tym nie
                                  zależy, to równie dobrze można usadzić na tymże stołku kogoś
                                  nieodpowiedniego komu na tym bardzo zależy.

                                  > przyznaje Ci lutasie takze absolutna racje w kwestii rzeczywistosci
                                  > demokracji unijnej, choc nie wiem co masz na mysli piszac o jej
                                  > (nienormalnym) zdalnym sterowaniu.
                                  > czy chodzi ci moze ( w swietle dyskusji o rownouprawnieniu i
                                  > parytetach) o jakies tajne lobby "Brukselek", ktore przepchnely w
                                  > referendum jakies damskie przywileje?

                                  Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych o grupce ludzi dążącej do
                                  dominacji nad światem. Mówimy o głowach konkretnych państw i
                                  urzędnikach unijnych, którzy zostali wybrani przez ignorantów i teraz
                                  z tej ignorancji korzystają.
                                  • kaa.lka Re: równouprawnienie to wymysł mężczyzn! 21.06.10, 22:12
                                    eee, a parytet to mechanizm obsadzania nieudacznikow, tyle ze
                                    z silnym parciem na stolec?
                                    bo dajesz do zrozumienia ze powszechnie w Europie panuja takie jakies nieslychane stosunki feudalne,,wciskania ekstraordynaryjnie nieodpowiednich dup na prestizowe miejsca.

                                    podobnie w drugiej czesci Twojego postu; w ktorej piszesz, ze mowimy o glowach panstw i urzednikach unijnych,,, tylko nadal nie wiem, o ktorych to konkretach mowimy i jaka to ignorancje ignorantom i jako wybierajacy ignoranci, wytykamy... hym..
                                    bardzo wiec prosze, badz jeszcze bardziej konsekwentny w swym tolkowaniu i wyjasnij.
                                    aha i jakbys mogl, to prosze, bardzo prosze, wytlumacz takze co miales na mysli z tym zdalnym sterowaniem demokracja, z poprzedniego postu:
                                    czy to sterowanie jest na ksztalt pilota do telewizora?
                                    z gory bardzo dziekuje i przepraszam za swoj namolny pojedynczy parytet.

                              • nudzimisie_strasznie Re: równouprawnienie to wymysł mężczyzn! 22.06.10, 16:41
                                lutas_z_kasu napisał:

                                > A co będzie jak nagle znajdą się poza korytem i uznają, że parytet
                                > jest jednak potrzebny? Znowu będzie "okres przejściowy"?
                                >
                                > I pewnie masz rację- pewnie nie przyniesie to większych szkód, po
                                > prostu nowa grupa ludzi dostanie się do koryta i obwaruje stołki, ale tu
                                chodzi o fundamenty demokracji, które się podważa.

                                Wiesz stosując logikę, na pewno się nie uda i ktoś oszuka, więc niech zostanie
                                tak jak jest, to do dziś dnia powinien feudalizm panować. Co do fundamentów
                                demokracji, jakoś specjalnie nikomu nie przeszkadza, że mniejszość niemiecka ma
                                swoje gwarantowane miejsca w parlamencie.
                                >
                                Dzisiaj dajemy "przejściowo" połowę miejsc na listach
                                > kobietom, jutro damy połowę miejsc w sejmie jakiejś grupce
                                > interesantów (może łysym?)....też przejściowo.

                                To jest argument bez sensu, łysi nie stanowią żadnej grupy społecznej, a stopień
                                owłosienia nie wyznacza miejsca w społeczeństwie. Nie stwarza ani możliwości,
                                ani barier. Trzeba było się bardziej postarać i z gejami wyskoczyć, przy tym
                                musiałabym się bardziej nagimnastykować.
                                >
                                > A najlepsze, że to już było w historii i skutki były opłakane.

                                Jakie?

                                > Co do parytetów w firmach-jak masz firmę, to proszę bardzo, zatrudnij
                                > sobie i 100% kobiet. Czemu nie? Twoja firma, twój kapitał, rób co
                                > chcesz, ale nie zmuszaj do tego innych.

                                Nie, co do parytetu w firmach to ani projekt tego nie zakłada, ani ja osobiście
                                nie popieram. Za własne pieniądze to wolnoć Tomku w swoim domku.
                    • gocha033 albo równouprawnienie, albo parytet 21.06.10, 15:10
                      Jezeli walczysz o rownouprawnienie
                      - to parytet nie bedzie potem (po wygranej) do niczego potrzebny

                      Jezeli zas walczysz o parytet - to rownouprawnienie
                      mozna sobie darowac - bo wtedy do czego Ci ono?

                      Chyba , ze nastawiasz sie na dlugi "okres przejsciowy"

                      I chcesz zjesc ciastko i je miec ? :)
    • menk.a Re: baby jak to z wami jest?? 21.06.10, 12:53
      Potrafię. Dziękuję. Mam się dobrze. Oby z Tobą było co najmniej tak samo dobrze.;)
    • iwona.ana1 Re: baby jak to z wami jest?? 21.06.10, 14:21
      jaka niekonsekwencja?
      równouprawnienie to wtedy jak ja chce iść na piwo a partner z dzieckiem zostaje :P
      ale w knajpie zawsze płaci on...
      no nie mozna tak wszystkiego na raz zmieniać :P
      • zmeczony_zyciem Re: baby jak to z wami jest?? 21.06.10, 16:56
        no właśnie ja bym za żadna nigdy nie zaplacil
        • iwona.ana1 Re: baby jak to z wami jest?? 21.06.10, 18:06
          są tacy co płacą :)
          • iwona.ana1 Re: baby jak to z wami jest?? 21.06.10, 18:23
            tak narzekacie a .....
            miałam takiego kolegę co to narzekał jak go była nie wykorzystała... jaka była niedobra... o jakich to banałach z koleżankami nie rozmawiała.... ble... ble... ble....

            no więc wszystko było po połowie, toczyliśmy inteligentne rozmowy, pod każdym względem niby idealnie - równoprawnie nie :D

            szybko uciekł :P

            widać niektórzy mężczyźni to lubią kiedy kobieta wykorzystuje i jest taka banalna ...

            podkreślam niektórzy

            wszystko zależy kto na kogo trafi
            a zazwyczaj jest tak, że swój po swoje do swego /Gombrowicz bodajże takich słów używał/

    • flaubertyna Re: baby jak to z wami jest?? 21.06.10, 18:28
      zmeczony_zyciem napisał:

      > chcecie parytetów
      nie wszystkie kobiety chcą parytetów... generalizujesz

      równouprawnienia a jeżeli traktuje się was równo to zaraz
      > się wycofujecie

      Równouprawnienie to coś o czym nawet nie powinno się dyskutować... jesteśmy
      ludźmi i mamy równe prawa... a, że mamy inne predyspozycje to już inna para
      kaloszy...
      i wracacie do starych tradycyjnych nawyków typu facet ma
      > utrzymywać rodzinę dbać o kobietę itd..

      Pokaż mi rodziny, w których żona lezy i pachnie, nie ma ambicji zawodowych... a
      mężuś zasuwa.. ja wśród swoich znajomych takich ni mam ... to chyba już nie te
      czasy... a jeśli się zdarza to pewnie panna przyjechała ze wsi do miasta na
      studia i chce przenieść na swoje życi wzorce wyniesione z domu prababci....

      Czemu w was taka niekonsekwencja? Same
      > nie umiecie o siebie zadbać utrzymać się he?!

      jakoś tak się utrzymujemy i dbamy o siebie... jak któraś jest wyjątkowo głupia
      daje się również wrobić w dbanie o pacanka, który później z nudów zadaje durne
      pytania na forum



      • skarpetka_szara Re: baby jak to z wami jest?? 21.06.10, 20:52
        Brawo!!! :D
    • lolcia-olcia Re: baby jak to z wami jest?? 21.06.10, 20:13
      hahaha przecież kobieta sama nie wie czego chce...
      • lupus76 Re: baby jak to z wami jest?? 22.06.10, 08:48
        lolcia-olcia napisała:

        > hahaha przecież kobieta sama nie wie czego chce...

        Ale nie spocznie, dopóki nie zrealizuje celu :)
        • lolcia-olcia Re: baby jak to z wami jest?? 22.06.10, 18:39
          analogicznie jak urlopowicz: ducha wyzionę a odpocznę;p
    • mio.2 Re: baby jak to z wami jest?? 22.06.10, 03:35
      facet możemy wszystko sama sie utrzymuje a nie pracuje normalka ale
      z ciebie ćwok...
    • mio.2 Re: baby jak to z wami jest?? 22.06.10, 03:37
      facet skąd ten pogląd ja nie pracuje i sama sie utrzymuje ćwoku...
    • dzikoozka Re: baby jak to z wami jest?? 22.06.10, 11:42
      nie, nie chce parytetów
      i zarabiam na swoje utrzymanieA więc Twoj wątej jest do niczego, bo
      uogólniasz.
      • poprioniony Re: baby jak to z wami jest?? 23.06.10, 08:27
        > i zarabiam na swoje utrzymanie

        Swietnie, lubie ruchac za darmo bo sam jestem
        na garnuszku rodzicow. To kiedy sie umowimy?
        • dzikoozka Re: baby jak to z wami jest?? 23.06.10, 10:43
          za jakieś 25 lat. będe wtedy miała śliczne długie do kolan cycki a
          ty w koncu odziedziczysz po starych m3 i bedziesz mial w koncu wolną
          chate.
    • aiwlysji Re: baby jak to z wami jest?? 22.06.10, 13:01
      widzisz, rownouprawnienia do czego? do bycia niewolnikiem?

      w kraju, w ktory wciaz masa ludzi nie moze utrzymac sie ze swojej pensji trudno wprowadzac idee rownouprawnienia;)

      jesli to co dookola siebie widze ma byc rownouprawnieniem to NIE, nie chce- rownouprawnienia do nedznego zycia:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja