Żonaty facet - o co mu właściwie chodzi?

    • zawsze_diablica o seks a o co moze mu chodzić? 25.06.10, 12:56
      witaj avital84, własnie przerabiam podobny temat do
      twojego....również spotykam się z kolega z pracy, który ma żone i
      dwójkę dzieci, zawsze wpajał mi do głowy, że dziecci kocha i zrobi
      dla nich wszytsko a z tą ich matka się męczy ;-/ wiecie na początku
      mu wierzyłam! ale to tylko głupia gadka by zaciągnąć mnie do łózka!,
      a raczej na szybkie bzykano ;D po którym kazde z nas wracało do
      naszej szarej rzeczywistości...;-(

      avital84 wiesz jak się czuje teraz- jego zona wie o moim istnieniu,
      mój mąż o jego....nic więcej nie wiedza poza tym ze pisaliśmy jakies
      smski, i maile....ale w pracy gadają....robią sobie żarty,
      kpią...straciłam szacunek do siebie jako kobiety....tak straciłam
      dla kilku chwil przyjemności ....czy warte były tego?....tak!


      Uwielbiam ta adrenalinę....ale widzę ze on równiez uwielbia
      kobiety... to ja miałam się nim bawić a wyszło odwrotnie....;-(


      Dlatego nienawidzę żonatych facetów! on tez mi opowiada o zonce,
      dzieciach o tym jak spędził weekend, pisał na pocztę ze bzykał sie z
      żoną,...lub nie......nie wiem po co mi to opowiadał?
      teraz jesteśmy na ustach wszytskich...najchetniej zapadłabym sie pod
      ziemię....
      • jeza_bell zawsze_diablica 25.06.10, 13:58
        zawsze_diablica napisała:

        jego zona wie o moim istnieniu,
        > mój mąż o jego....

        Hmmm... Na Kobiecie założyłaś podobny wątek, ale pisałaś, że nie masz męża- więc jak to w końcu jest?
        • deodyma Re: zawsze_diablica 25.06.10, 16:00
          tu wiele osob zmysla i fantazuje:D
          cos im sie tam w nocy przysni a potem przelewaja to na fora.
        • avital84 Re: zawsze_diablica 25.06.10, 17:17
          Szukałam wątku zawsze diablicy na kobiecie i go nie widzę. Może to
          inna forumowiczka.
          • jeza_bell avita184 25.06.10, 17:55
            avital84 napisała:

            > Szukałam wątku zawsze diablicy na kobiecie i go nie widzę. Może to
            > inna forumowiczka.

            Nie wydaje mi się ;)

            forum.gazeta.pl/forum/w,16,108773559,108773559,mam_chec_na_zonatego_faceta_.html
            • avital84 Re: avita184 25.06.10, 17:57
              Teoretycznie od marca coś się mogło zmienić. ;)
              • jeza_bell Re: avita184 25.06.10, 18:03
                No tak- w międzyczasie wyszła za tego żonatego, a teraz wzdycha do jego ojca ;)
                • avital84 Re: avita184 25.06.10, 18:06
                  I ma na imię Brook. :)
      • avital84 Re: o seks a o co moze mu chodzić? 25.06.10, 17:09
        Na szczęście ten mój quasi facet nie opowiada mi o bzykaniu żony
        bądź nie bzykaniu. To już by było stanowczo za dużo! ;)
        • deodyma Re: o seks a o co moze mu chodzić? 25.06.10, 17:11
          co nie znaczy, ze tego nie robi:D
          • avital84 Re: o seks a o co moze mu chodzić? 25.06.10, 17:20
            Nie zakładam nawet, że tego nie robi. Marnowałby się chłopak. ;P
            Ale gdyby o tym opowiadał to by było przegięcie.
      • nom73 Re: o seks a o co moze mu chodzić? 25.06.10, 22:39
        zawsze_diablica napisała:

        > mu wierzyłam! ale to tylko głupia gadka by zaciągnąć mnie do łózka!,
        > a raczej na szybkie bzykano ;D po którym kazde z nas wracało do
        > naszej szarej rzeczywistości...;-(

        Jakby szukał kobiety do seksu to wydaje mi się, że takie po 30-ce są bardziej
        uległe.
        Może z Avital dobrze mu się po prostu konwersuje? :-)
        • avital84 Re: o seks a o co moze mu chodzić? 25.06.10, 22:55
          Nam się naprawdę dobrze rozmawia. Oczywiście możecie nie wierzyć. ;)
          • nom73 Re: o seks a o co moze mu chodzić? 25.06.10, 23:12
            avital84 napisała:

            > Nam się naprawdę dobrze rozmawia. Oczywiście możecie nie wierzyć. ;)

            Ja w to wierzę, bo miałem koleżankę, z którą bardzo dobrze mi się rozmawiało,
            chodziliśmy razem do kina, na basen. Po jakimś czasie ona się zaangażowała a ja
            nie i już nie chciała się ze mną spotykać.
            Ostatnio przypadkiem ją spotkałem po kilku latach i już jest mężatką. :-)

    • six_a Re: Żonaty facet - o co mu właściwie chodzi? 25.06.10, 13:34
      ale to muszą być fajowe randki, tak słuchać o dzieciach i o żonie...
      • avital84 Re: Żonaty facet - o co mu właściwie chodzi? 25.06.10, 17:12
        Inni koledzy nie opowiadają mi właściwie o dzieciach i żonach.
        Rozmawiam z nimi na inne tematy. On w tematach spoza życia
        osobistego (czyt. dom) bardzo się powtarza co oznacza, że może nie
        ma właściwie o czym mówić. Sam to w końcu powiedział pytając 'to o
        czym mam mówić?".
        • six_a Re: Żonaty facet - o co mu właściwie chodzi? 25.06.10, 19:35
          to pierdoła normalnie:)
    • cyjanokobalamina Re: Żonaty facet - o co mu właściwie chodzi? 29.06.10, 17:12
      Nie znam szczegolow Twojej historii, ale bylam w dosc podobnej
      sytuacji. Tylko, ze i ja, i on bylismy w zwiazkach.

      Nigdy fizycznie nie przekroczylismy granicy. Trwalo to okolo roku,
      pozniej zmienilam prace. Staralam sie wyplewic go z glowy jeszcze
      przez jakis czas. Z perspektywy czasu ciesze sie, ze sie od tego
      uwolnilam. Zmarnowalam sporo czasu na myslenie o innym niz wlasny
      facecie.

      Przynajmniej na dzien dzisiejszy czuje sie madrzejsza. Nigdy nie dam
      sie juz wciagnac w nic podobnego.

      Opisywalam to kiedys na forum:

      forum.gazeta.pl/forum/w,15128,66528295,66528295,Znajomy_wyparl_meza_z_mojej_glowy.html

Inne wątki na temat:
Pełna wersja