odezwać się pierwsza?

26.06.10, 00:18
do faceta którego znam tylko z widzenia, ale bardzo mi sie podoba,problem
wtym ze do najśmielszych nie należę, jak widzicie kobiety które przejmują
inicjatywę?
    • bmwracer Re: odezwać się pierwsza? 26.06.10, 01:00
      Najlepiej to zamiast probowac go zaczepiac to lepiej sprowokaowac aby on Ciebie
      zaczepil tzn Ty jedynie daj mu do zrozumienia ze jestes otwarta na kontakt - np
      usmiechnij sie i pozwol mu zauwazyc ze go nie ignorujesz i jesli on nie
      zareaguje. Wszytko zalezy od sytacji w jakich sie spotykacie....bo np go o cos
      poprosic albo mozesz przy nim cos upuscic i wtedy byc moze on poleci na leb na
      szyje aby to podniesc....i wtedy Twoj serdeczny , usmiech i dziekuje moze byc
      poparte... "Dziekuje bardzo - mily jestes.. mam na imie Elzbieta".... i juz po
      klopocie
    • rat_canals Re: odezwać się pierwsza? 26.06.10, 01:30
      dzien dobry zalatwi sprawe, napisz, jak dalej bylo
      • queenelizabeth1 Re: odezwać się pierwsza? 26.06.10, 12:10
        dzień dobry już było:) ale coś czuję że on się stresuje w mojej obecności
        chociaż wydaje sie być mną zainteresowany, i sama już nie wiem co robić.
    • blady_ziutek Re: odezwać się pierwsza? 26.06.10, 02:46
      > jak widzicie kobiety które przejmują inicjatywę?

      Bardzo je cenimy, bo

      1) jesteśmy mało spostrzegawczy i mało domyślni i często nie widzimy, że się komuś podobamy

      2) nie lubimy wyniosłych księżniczek, które przejęciem inicjatywy nigdy się nie pokalają

      Tak więc śmiało, ale z wdziękiem daj mu do zrozumienia, że jesteś zainteresowana, i się nie przejmuj konwenansami. Powodzenia!
      • viviene Re: odezwać się pierwsza? 26.06.10, 06:50
        tak tak "Elom" to sie komputer na początku psuje
        ale to działa wiec do dzieła.:))
    • lolcia-olcia Działaj 26.06.10, 07:49
      Jak facet jest fajny to po co tracić czas, odezwij się i po
      kłopocie;D to już nie te czasy, że siedzisz i czekasz na inicjatywę
      faceta. Poza tym szybciej wyjdzie gdy facet nie będzie Tobą
      zainteresowany.
    • fredoo Re: odezwać się pierwsza? 26.06.10, 14:08
      On może być bardziej nieśmiały od Ciebie.
    • mvszka Re: odezwać się pierwsza? 26.06.10, 15:16
      nr swojego tel. mu w łapkę wciśnij,
      jak nieśmiały a mu się podobasz pewnie pośle Ci coś w stylu:
      "zwaliłaś mnie z nóg" ;)
      • queenelizabeth1 Re: odezwać się pierwsza? 26.06.10, 15:51
        chciałam wsyłać mu e-maila i zaprosić na drinka... myślę że też byłby w szoku..
        mam nadzieję że pozytywnym
        • newjoiner Re: odezwać się pierwsza? 26.06.10, 16:30
          a moglabys podac wiecej informacji? tzn jak dobrze juz go znasz! napisalas ze
          dzien dobry juz bylo, czyli juz sie znacie tak??

          jezeli juz sie z nim znasz to mail z zaproszeniem na drina pownien byc ok.
          dawaj znac na biezaco jak sie sytuacja rozwija. jestem w podobnej sytuacji i tez
          nie wiem czy zagadac jakos pierwsza do chlopaka ktorego znam tylko z widzenia, a
          podoba mi sie cholernie....
          • paulina7171 Ja to też mam za sobą 26.06.10, 18:42
            Podaj więcej informacji, skąd go znasz, gdzie się widujecie, czy
            może macie wspólnych znajomych... Bo jeśli znacie się z pracy, to
            jest kilka wariantów, np.
            - pomoc z zawieszonym komputerem (nawet jeśli jesteś informatykiem z
            zawodu),
            - masz do napisania ważny projekt i potrzebujesz pomocy,
            - zaproszenie na wspólny lunch,
            - itd, itp.
            Ale przedtem upewnij się, że jest singlem.
            No i osobista rada: na pierwsze spotkanie raczej zaproś go na kawę,
            a nie na drinka :-)
            • newjoiner Re: Ja to też mam za sobą 26.06.10, 23:02
              po pracy to lepiej na drina. na kawe brzmi bardziej neutralnie. daj znac co
              postanowilas, 3mam kciuki
          • queenelizabeth1 Re: odezwać się pierwsza? 27.06.10, 00:49
            Studiujemy na tej samej uczelni ale na innych kierunkach,znam go właściwie 1 rok
            ale bardziej z widzenia, choć nie ukrywam mam ochotę poznać go bliżej.....Czasem
            rozmawiamy przy automacie z kawą , prze xero takie tam... ale mam wrażenie że on
            trochę stresuje się w mojej obecności więc mam kłopot żeby go rozgryźć
            ....Bardzo często spotykamy się spojrzeniami, uśmiechamy się ...ale nic z tego
            nie wynika... wiec nie mam pewności czy jest zainteresowany czy nie...Wymyśliłam
            żeby do niego napisać ale nie wiem czy to dobry pomysł...ciągle sie waham
            • newjoiner Re: odezwać się pierwsza? 27.06.10, 21:06
              i juz tak rok probujesz pierwszy wyjsc z inicjatywa? a wiesz czy on ma kogos??
              • queenelizabeth1 Re: odezwać się pierwsza? 27.06.10, 21:33
                miałam taki okres w życiu , że nie w głowie mi były jakieś zaloty itp, ale czuję
                że juz czas to zmienić i pomyślałam o nim od zawsze mi się podobał więc
                pomyślałam czemu nie? tylko blokuje mnie nieśmiałość...wiem że nie ma nikogo.
                • newjoiner Re: odezwać się pierwsza? 27.06.10, 21:58
                  a to dobrze ze on jest wolny. hmmm czyli on pewnie mysli ze jak przez ten rok mu
                  nie dalas zadnego znaku ze on ci sie podoba to nadal sie w tej sprawie nic nie
                  zmienilo! dalej jestes dla niego kolezanka. ten stan rzeczy oczywiscie trzeba
                  zmienic!

                  wez mu jakos powiedz, przy nastepnym spotkaniu przy automacie do kawy, ze tak
                  sobie pomyslalas i chcialabys zapytac, czy mialby ochote wyjsc z toba gdzies po
                  zajciech, np na jakis koktajl czy lody, przeciez teraz goraco jest, cos kurcze w
                  tym stylu.

                  niesmialosc to przerabana sprawa, wiem cos o tym! ale do odwaznych swiat nalezy!
                  latwo to napisac a gorzej wprowadzic w zycie!

                  musisz go jakos podpytac o wspolne wyjscie gdzies bo te czajenie sie sie to nic
                  fajnego. spytaj go jakos tak delikatnie, jak sie zgodzi to super a jak bedzie
                  sie wykrecal to trudno, znaczy ze on nie chce zmieniac waszej znjomosci.

                  daj znac co postanowilas, i trzymam kciuki
    • repsss Re: odezwać się pierwsza? 26.06.10, 19:41
      czekaj czekaj. jak to przeznaczenie to i tak będziecie razem ;D
    • prawdziwyhank Re: odezwać się pierwsza? 29.06.10, 00:07
      Odezwij się pierwsza, powiedz coś miłego ale nie nachalnego zaprzyjaźnij się
      faceci to lubią
      • newjoiner Re: odezwać się pierwsza? 29.06.10, 06:45
        ale jak zrobic tak zeby nie byc nachalna?zeby nie przesadzic?
        • rybka.11 Re: odezwać się pierwsza? 29.06.10, 10:53
          newjoiner napisała:

          > ale jak zrobic tak zeby nie byc nachalna?zeby nie przesadzic?
          __________________________
          A może macie jakieś wspólne zainteresowania?..Nie wiem... Najlepiej znaleźć "coś
          wspólnego";)
          • newjoiner Re: odezwać się pierwsza? 29.06.10, 22:01
            no wspolnych zainteresowan jeszcze nie mamy bo ja go nie znam! widuje go czesto rano jak jade do pracy i to wszystko co o nim wiem....i nie moge przestac o nim myslec....nie wiem jak go zeczepic!!! macie pomysly to dajcie znac:-)
    • queenelizabeth1 no i wtopa... 08.07.10, 11:01
      wysłałam mu moim zdaniem miłe nie nachalne zaproszenie na kawę. Nie dość je
      zignorował, czyli nie odpisał NIC!!!! nawet nie miał odwagi mnie spławić,
      grzeczność by nakazywała aby odpisać cokolwiek..to jeszcze patrzy na mnie wrogo,
      nawet usiąść obok mnie nie chce jakbym jakaś trędowata była...no i unika
      oczywiście. Jestem normalna dziewczyną, nie byłam nachalna nie robiłam z siebie
      idiotki przed nim, nie jestem szpetna wręcz przeciwnie, pytałam kolegów i z
      znajomych stwierdzili ze zaproszenie od takiej dziewczyny jak ja powinno
      schlebić facetowi..Ale widać nie jemu...
      To normalne zachowanie? Wśród facetów?
      • le_rouge Re: no i wtopa... 08.07.10, 11:04
        nie przejmuj...

        gejem jest albo wigwam mu się nie rozkłada...
      • jan_owy Re: no i wtopa... 08.07.10, 14:36
        Fajnie, że spróbowałaś - brawo dla Ciebie.

        A to, że on zachował się w taki sposób - to świadczy o nim i jego stosunku do
        Ciebie : albo kmiotek, albo mu się nie podobasz, albo gej.

        Tak czy inaczej - nie warto się tym aż tak przejmować. Wyobraź go sobie
        siedzącego na kiblu i stawiającego kloca - pomaga.;)
        I brnij dalej do przodu!:)
        • newjoiner Re: no i wtopa... 08.07.10, 22:19
          zgadzam sie z janowym!

          sprobowals i wiesz co z tego wyszlo! lepsze to niz ciagle zastanawianie sie czy
          napisac czy nie itd a tak juz wiesz i nie bedzie cie meczylo co by bylo gdyby!

          nie wyszlo z tym to wyjdzie z nastepnym!!!! nie poddawaj sie!
      • joladon Re: no i wtopa... 08.07.10, 17:10
        Widocznie nie lubi kobiet , które
        przejmują inicjatywę ?
      • paulina7171 Pan chyba jest nienajlepiej wychowany 10.07.10, 10:49
        bo grzeczność nakazywałaby odpisać choćby "nie, dziękuję". Tym
        bardziej go sobie odpuść, bo niewiele straciłaś.
        Ale plus dla Ciebie, że spróbowałaś. Przynajmniej masz czyste
        sumienie, że zrobiłaś wszystko, by go poznać.
        Pozdrawiam,
        P.
        • nuova Re: Pan chyba jest nienajlepiej wychowany 22.07.10, 10:26
          paulina7171 napisała:

          > bo grzeczność nakazywałaby odpisać choćby "nie, dziękuję". Tym
          > bardziej go sobie odpuść, bo niewiele straciłaś.
          > Ale plus dla Ciebie, że spróbowałaś. Przynajmniej masz czyste
          > sumienie, że zrobiłaś wszystko, by go poznać.
          > Pozdrawiam,
          > P.

          Tak sądzą tylko kobiety.
          Mężczyźni mają we krwi ignorować wychodzące z inicjatywą. A przynajmniej ci, na
          których napatoczyłam się. Dla nich milczenie oznacza odmowę.
          Nie wiem, czy to kwestia złego, czy jakiegokolwiek, wychowania czy czegoś innego.
    • tychdanych Kobieta która przejmuje inicjatywę 08.07.10, 15:46
      to zwykła szmata i tyle w temacie.
      • jan_owy Re: Kobieta która przejmuje inicjatywę 08.07.10, 16:06
        Głębia tego stwierdzenia mnie przytłacza...
    • queenelizabeth1 Re: odezwać się pierwsza? 09.07.10, 00:41
      Dziękuję za komentarze, podniosły mnie na duchu bo przyznam szczerze,oprócz tego
      że się trochę wkurzyłam przykro mi się zrobiło. Macie rację jego zachowanie
      pokazuje jego stosunek do mnie czyli kompletna zlewka. Świadczy też jednak
      niedobrze o nim, bo bądź co bądź nawet jak do mnie najgorszy burak zagada to go
      grzecznie spławiam a nie olewam bez słowa i patrzę wrednym wzrokiem.
      Tak więc trudno, muszę sobie znaleźć następny obiekt westchnień i najlepiej taki
      który się o mnie postara bo mi staranie sie i kogoś kiepsko wychodzi!
      • silic Re: odezwać się pierwsza? 09.07.10, 08:59
        No tak, spławianie innych nie sprawia ci problemu ale jak raz ktos spławił
        ciebie to nagle dramat i obraza majestatu.
        Nie potrafisz się postarać o kogos? Siedź w domu i wzdychaj.
        • queenelizabeth1 Re: odezwać się pierwsza? 10.07.10, 11:07
          Jak napisałam powyżej jak już kogoś musiałam spławić to zawsze grzecznie i
          delikatnie. On nawet spławić mnie nie miał odwagi, gdyby mnie nie spławił- to
          zrozumiałabym i nie było by kłopotu i żadnej obrazy majestatu. Żadnego dramatu
          też nie ma, on swoim zachowaniem pokazał co jest wart jak ktoś już to mądrze
          stwierdził.
          • euphoria77 Re: odezwać się pierwsza? 10.07.10, 20:50
            No i przynajmniej osiągniesz już wewnętrzny spokój, bo wiesz, że nie
            jest wart dalszego zachodu, zachował się jak... wyżej już padły
            stosowne okreslenia :) Teraz skieruj swoją uwagę na kolejny obiekt ;)
          • troll_30 Re: odezwać się pierwsza? 11.07.10, 17:33
            > Jak napisałam powyżej jak już kogoś musiałam spławić to zawsze
            grzecznie i
            > delikatnie. On nawet spławić mnie nie miał odwagi, gdyby mnie nie
            spławił- to
            > zrozumiałabym i nie było by kłopotu i żadnej obrazy majestatu.
            Żadnego dramatu
            > też nie ma, on swoim zachowaniem pokazał co jest wart jak ktoś
            już to mądrze
            > stwierdził.



            Oj droga Pani, nie wiem jak było ale opowiem Ci moją historię.
            Poznałemkiedyś laske. Pogadaliśmy i wpadłem jej w oko. Ona mi nie.
            Spytała czy możemy być razem i takie tam. To ja jej powiedziałem że
            nie. Niezrozumiała i pytała ciągle czemu i czemu i czemu wiec jej
            powiedziałem że jak schudnie 30 kg to się z nją umuwie. Też uznała
            mnie za gbura.

            Może tak było z Tobą
            • queenelizabeth1 Re: odezwać się pierwsza? 11.07.10, 20:41
              nie jestem nachalna, spytałam się tylko raz.i nie jestem gruba, mam bardzo
              zgrabną figurę heh gdzie on ma oczy? :-)
              • pol_krzaka Re: odezwać się pierwsza? 12.07.10, 15:54
                Nie panikuj, czy masz pewność że w ogóle to zaproszenie przeczytał? Może adres
                pomyliłaś albo do spamu poszło albo poczty nie czytał ostatnio w ogóle? Jeśli
                teraz zaczniesz go traktować jak chamidło, a pomyliłaś się w założeniach to
                wyjdziesz na ostatnią idiotkę. Zresztą nawet gdyby faktycznie świadomie się tak
                zachował to jeśli tylko masz klasę nie zaczniesz go gorzej traktować. Upewnij
                się że dostał zaproszenie, najlepiej pytając wprost, jeśli dostał i przeczytał
                wtedy dopiero musisz odpuścić. A i tak może po prostu jest kompletnie zaskoczony
                i musi to sobie przemyśleć, zwłaszcza jeśli wcześniej nie miał zbyt wiele
                doświadczenia z kobietami. Wtedy ni stąd ni zowąd przyjdzie spóźniona odpowiedź,
                obyś nie zdążyła nic do tego czasu zepsuć.
                A za to że spróbowałaś należy ci się szacunek, nawet jeśli nie wyszło, nic nie
                straciłaś.
                Co do figury czy wyglądu gusta są różne, nie opieraj na tym swojej ogólnej
                atrakcyjności. Nawet obiektywnie piękna kobieta niekoniecznie powali na kolana
                konkretnego osobnika podczas gdy zachwyci się szarą gąską. Oczy ma pewnie tam
                gdzie wszyscy, ale gustem może się od reszty różnić.
                • queenelizabeth1 Re: odezwać się pierwsza? 13.07.10, 00:09
                  Mądrze to napisałeś, dziękuję.Fakt pewności nie mam, że on to zaproszenie
                  dostał,ale w sumie nie wierzę, że tak długo poczty nie sprawdzał...Wkurzyło mnie
                  jego zachowanie, wydaje mi się, że mnie unika, kompletnie nie rozumiem czemu ja
                  go tylko zaprosiłam na kawę! Nie narzucałam się a on teraz nawet na mnie nie
                  spojrzy. Wkurzyłam się i przykro mi się zrobiło, nie wiem skąd u niego takie
                  zachowanie, nie dość że mnie olał ol, to jeszcze zaczął się tak dziwnie ostatnio
                  zachowywać... Nie jestem kretynką która ma muchy w nosie i będzie strzelać fochy
                  bo facet nie był mną zainteresowany. Znam swoja wartość i mam klasę. Nie
                  przestanę się do niego odzywać bo zignorował moje zaproszenie na kawę.
                  Oczywiście biorę pod uwagę fakt, że mogę nie być w jego typie mimo tego, że
                  ogólnie wyglądem nie straszę:)
                  • coelka Re: odezwać się pierwsza? 23.07.10, 00:54
                    queenelizabeth1 napisała:

                    > Mądrze to napisałeś, dziękuję.Fakt pewności nie mam, że on to zaproszenie
                    > dostał,ale w sumie nie wierzę, że tak długo poczty nie sprawdzał...Wkurzyło mni
                    > e
                    > jego zachowanie, wydaje mi się, że mnie unika, kompletnie nie rozumiem czemu ja
                    > go tylko zaprosiłam na kawę! Nie narzucałam się a on teraz nawet na mnie nie
                    > spojrzy. Wkurzyłam się i przykro mi się zrobiło, nie wiem skąd u niego takie
                    > zachowanie, nie dość że mnie olał ol, to jeszcze zaczął się tak dziwnie ostatni
                    > o
                    > zachowywać... Nie jestem kretynką która ma muchy w nosie i będzie strzelać foch
                    > y
                    > bo facet nie był mną zainteresowany. Znam swoja wartość i mam klasę. Nie
                    > przestanę się do niego odzywać bo zignorował moje zaproszenie na kawę.
                    > Oczywiście biorę pod uwagę fakt, że mogę nie być w jego typie mimo tego, że
                    > ogólnie wyglądem nie straszę:)
                    E tam nie przejmuj sie to sie zdarza. A, że burakiem stylu i klasy jest to jego
                    problem. ja tez wole jak ktoś załatwia sprawy ładnie i mowi wprost, nie dziekuje
                    nie jestem zainteresowany, jak sie nie odzywa i nie był w stanie nawet napisac,
                    że na kawę z toba nie ma ochoty to bez kultury facet jest po prostu. dobra rada
                    olej i poszukaj innego obiektu westchnien. tak to juz jest w zyciu ze kazdy
                    kiedyś kogos spławił i kazdy pewnie był kiedys spławiony. Pomysl ze to sie
                    zdarzyło w tym dniu co tobie setką tysiecy innych osób na swiecie.
    • yisilanjiaoshishi Re: odezwać się pierwsza? 12.07.10, 14:25
      Odezwac sie.
      • newjoiner Re: odezwać się pierwsza? 12.07.10, 21:13
        latwo powiedziec gorzej zrobic........

        • dziwna_nocy_pora Re: odezwać się pierwsza? 13.07.10, 00:20
          A czemu napisałaś maila, a nie zagaiłaś rozmowy wprost? Widziałabyś od razu,
          jaką ma minę, jak się zachowuje i czy jest zainteresowany.
          Teraz niepotrzebnie siedzisz na forum i rozważasz, czy to cham, co olał Twoją
          propozycję, czy niewinna ofiara kiepskiego programu pocztowego wrzucającego
          ważne wiadomości do spamu... :)
          • queenelizabeth1 Re: odezwać się pierwsza? 13.07.10, 00:36
            Bo jestem nieśmiała. Wydawało mi się , że on też bo się jakoś tak peszył w mojej
            obecności.Już niczego nie rozważam, odpuszczam, może być sobie chamem, może to
            kwestia spamu, nieważne, niewypał ten mój e-mail był do niego i tyle. Trochę się
            wkurzyłam bo moim skromnym zdaniem zaproszenie ode mnie na kawę nie jest powodem
            do takich zachowań jakie on teraz prezentuje, z reszta nieważne niech się chowa
            po kątach na mój widok...Jak chce:)
            • newjoiner Re: odezwać się pierwsza? 16.07.10, 21:40
              a ja sie nie zdziwnie jak sie do ciebie odezwie za jakis czas jak gdyby nigdy nic!
              • queenelizabeth1 Re: odezwać się pierwsza? 17.07.10, 14:26
                heh, marne szanse. jakbym mu się podobała to odezwałby się od razu, nie wierzę,
                że czeka prawie 3 tygodnie nie wiadomo na co.wiem, że pocztę
                sprawdza.przeżyję:-) są na świecie gorsze rzeczy niż olanie przez faceta:-)
                • newjoiner Re: odezwać się pierwsza? 17.07.10, 20:41
                  acha..a nie spotkalas go face to face od 3 tygodni??

                  ja sie ciagle cykam i nie moge odwazyc zeby zagadac...widocznie faceci nie lubia
                  jak dziewczyna robi pierwszy krok
                  • queenelizabeth1 Re: odezwać się pierwsza? 17.07.10, 23:12
                    spotkałam,pisałam wcześniej unika mnie i nie patrzy w oczy. podejrzewam , że
                    jakaś cześć facetów lubi kiedy to dziewczyna robi pierwszy krok nie można
                    generalizować, a jakiejś części to nie odpowiada. w każdym razie ja tego gościa
                    odpuszczam, żeby nawet nie mieć odwagi mnie spławić...
                    • newjoiner Re: odezwać się pierwsza? 18.07.10, 00:06
                      acha ok. no to faktycznie, jesli nawet nei am odwagi ci w oczy spojrzec to nie
                      ma sensu zawracac sobie nim glowy!!!

                      ach...zrozumiec facetow!
                    • ditchdoc Re: odezwać się pierwsza? 22.07.10, 10:40
                      queenelizabeth1 napisała:

                      > spotkałam,pisałam wcześniej unika mnie i nie patrzy w oczy. podejrzewam , że
                      > jakaś cześć facetów lubi kiedy to dziewczyna robi pierwszy krok nie można
                      > generalizować, a jakiejś części to nie odpowiada. w każdym razie ja tego gościa
                      > odpuszczam, żeby nawet nie mieć odwagi mnie spławić...

                      w imieniu mezczyzn przepraszam

                      jezeli bylo faktycznie tak jak piszesz to nie rozumiem kompletnie dlaczego typ
                      sie tak zachowal..

                      m. in. dlatego tez wole konfrontacje face to face, przynajmniej odpowiedz
                      dostaniesz a tak "czytal-nie czytal", obrazil sie ch... wie co..

                      to tak na przyszlosc, daj sobie spokoj i atakuj kolejnego.
                      • newjoiner atakuj kolejnego? 23.07.10, 00:45
                        atakuj kolejngo? z wpsisow jasno wynika ze jak kobieta zrobi pierwszy krok to
                        facet sie wystraszy i ucieka. a czekac na piwerwszy krok faceta to sie czasem
                        mozna nie doczekac!

                        wiec jak zrobic pierwszy krok zeby nie wystraszyc faceta??
                        • ditchdoc Re: atakuj kolejnego? 25.07.10, 22:19
                          newjoiner napisała:

                          > atakuj kolejngo? z wpsisow jasno wynika ze jak kobieta zrobi pierwszy krok to
                          > facet sie wystraszy i ucieka. a czekac na piwerwszy krok faceta to sie czasem
                          > mozna nie doczekac!
                          >
                          > wiec jak zrobic pierwszy krok zeby nie wystraszyc faceta??



                          mezczyzni tez sa niesmiali i ciezko im zagadac, mimo ze bardzo chca. Jedno
                          "brutalniejsze" odrzucenie w mlodosci i chlopak sie wiecej do kobiety sam nie
                          odezwie, ktos zrobi pierwszy krok i pozniej leci, zaraz wystraszyc..., jak sie
                          wystraszy to dzieciak jeszcze.
                          Jak nie jest zainteresowany lub zajety to grzecznie odmowi, najpewniej jednak
                          bedzie chcial isc na ta "kawe".

                          Lepiej tak niz patrzec na siebie rok czasu.
                          • newjoiner Re: atakuj kolejnego? 25.07.10, 23:23
                            no ale zaproszenie ni z gruszki ni z pietruszki od razu na kawe to moze byc za
                            duzo dla faceta jak na raz???nie znam go nawet z imienia ale nie moge nawet
                            minuty przezyc nie myslac o nim. i jak wyskocze z zaproszeniem na kawe tak o z
                            niczego to gwaracja raczej 100procent ze sie wystraszy i odmowi.....
    • straszny_nudziarz Re: odezwać się pierwsza? 19.07.10, 05:45
      Zawsze możesz poczekać, aż odezwie się jakaś inna panna :)
      • newjoiner Re: odezwać się pierwsza? 19.07.10, 19:44
        oj wez nas nie strasz.....
        problem taki ze nie wiem jak to zrobic tak zeby wyszlo normalnie, naturalnie a
        nie na sile i sztucznie. boje sie ze on sie wystraszy i nie bedzie chcial nic
        odpowiedzeic albo mnie oleje
    • nuova Re: odezwać się pierwsza? 22.07.10, 10:23
      Wybacz, ale sądziłam, ze tak się skończy. Jakby mu na tobie zależało, zrobiłby
      coś w kierunku, żeby Ciebie poznać. A z tego, co piszesz, nie robił Ci żadnych
      nadziei.
      Wystraszył się twojego zaproszenia i już.
      • queenelizabeth1 Re: odezwać się pierwsza? 22.07.10, 11:35
        Wystraszył się?Zaproszenia na kawę? Od koleżanki ze studiów? (nie wyglądam tak
        aby można się mnie bać, wierz mi)On ma 27 lat!Jak on się boi takich rzeczy to ja
        wymiękam, jeżeli chodzi o nadzieje to nie wiem...Po co gapił się na mnie jak
        sroka w gnat?
        Nie rozumiem, facetów:)
        W każdym razie spotykam się już z kimś innym i na razie jest fajnie:)
        • nuova Re: odezwać się pierwsza? 22.07.10, 11:41
          > Wystraszył się?

          Bo nie był zainteresowany spotkaniem + jest nieśmiały.

          > Po co gapił się na mnie jak sroka w gnat?

          Bo jsteś ładną kobietą, chciał sobie popatrzeć.

          :)
        • nuova Re: odezwać się pierwsza? 22.07.10, 11:44
          Weirz mi, bywam nieśmiała i chyba jakbym nie była zainterewoana jakimś facetem a
          ten złożyłby mi propozycję wyjścia na kawę. to chyba też byłabym wysrtaszona.

          > Nie rozumiem, facetów:)

          "Kobiety mogą zrozumieć tylko to, co jest kobiece w mężczyźnie, mężczyźni tylko
          to, co jest męskie w kobiecie" /Eric-Emmanuel Schmitt
          • queenelizabeth1 Re: odezwać się pierwsza? 22.07.10, 23:56
            Wiesz co ja też jestem nieśmiała nawet bardzo. A im bardziej ktoś mi się podoba
            tym bardziej mnie onieśmiela. Nie przestraszam się jednak propozycjami wspólnego
            wyjścia,nieważne czy jestem zainteresowana osoba proponującą spotkanie czy nie.
            Po drugie jestem dobrze wychowana i czy mam ochotę z kimś się umówić czy nie
            zawsze odpisuję.

            > "Kobiety mogą zrozumieć tylko to, co jest kobiece w mężczyźnie, mężczyźni tylko
            > to, co jest męskie w kobiecie" /Eric-Emmanuel Schmitt

            To zapamiętam:)Mądre.
            • nom73 Re: odezwać się pierwsza? 25.07.10, 21:00
              queenelizabeth1 napisała:

              > Wiesz co ja też jestem nieśmiała nawet bardzo. A im bardziej ktoś mi się podoba
              > tym bardziej mnie onieśmiela.

              Nieśmiałość może i jest urocza, ale u małych dzieci. W dorosłym życiu strasznie
              przeszkadza, pozbądź się jej jak najszybciej.
              U mnie po latach praktyki nieśmiałość przerodziła się w cynizm i ironię. :-)
              • newjoiner Re: odezwać się pierwsza? 25.07.10, 21:18
                taaa latwo powiedziec gorzej zrobic.

                ja staje sie super niesmiala jak ktos mi sie podoba, nie potrafie nic zrobic i
                musze udawac ze tej osoby nie widze a potem sie wkurzam na siebie sama za to i
                tak zycie mija........
                • brusselka Re: odezwać się pierwsza? 25.07.10, 22:44
                  > i musze udawac ze tej osoby nie widze a potem sie wkurzam na siebie sama za to i
                  > tak zycie mija........


                  Nie musisz niczego udawać. Osoba powyżej ma racje, nieśmiałość w pewnym wieku nie jest urocza. Dwa razy w życiu ktoś podobał mi się tak bardzo, że postanowiłam spróbować. Za pierwszym razem podziękował za zainteresowanie i życzył szczęścia, z drugim mężczyzną zaczęliśmy się spotykać i jest wspaniale.
                  • newjoiner Re: odezwać się pierwsza? 25.07.10, 23:21
                    no ale wlasnie nie wiem jak go zaczepic....jak wyskocze odrazu z chcialabym cie
                    blizej poznac i zaproszeniem na kawe to sie wystarszy bo to bedzie dla faceta za
                    duzo jak na raz. a na sam widok jego nogi mi sie uginaja i nawet juz patrzec na
                    niego nie moge bo mi brzuch rozsadza...masakra

                    nie weim czy on jest zainteresownay czy nie, bo moze zle interpretuje jego
                    spojrzenia, nie wiem ale juz mnie to wykancza
                    • brusselka Re: odezwać się pierwsza? 25.07.10, 23:35
                      Ale znacie się? Wiesz, że jest fajną, kulturalną osobą? Czy tylko na siebie
                      patrzycie i ze spojrzenia wysnułaś wniosek, że jest inteligentny, sympatyczny,
                      świetnym kochankiem i można na niego liczyć? :) Jeśli tylko patrzysz, to może
                      lepiej zacząć z "uff, gorąco, prawda?" albo "nie wiesz jak dojść do..." albo
                      "czy mógłbyś mi przytrzymać (whatever)". Bo skąd wiesz, że przynajmniej jest
                      kulturalny?
                      • newjoiner Re: odezwać się pierwsza? 25.07.10, 23:47
                        no wlasnie....nic o nim nie wiem, zauwazylam go bo jezdzi do pracy tym samym
                        autobusem co ja(w ostatkich tygodniach jakos birze autobus o innej porze chyba)
                        i przez przypadek widzialam go w pracy, czyli pracuje w tej samej firmie co ja.
                        i na dodatek mieszka gdzies w poblizu bo w drodze na autobus spotykamy sie w
                        polowie drogi. tyle o nim wiem.
                        n ma zawsze sluchawki na uszach z muzyka albo grzebie cos w ipodzie. wiec nie
                        ejst tak latwo go zagadac bo zanim uslyszy co tam do niego mamrucze i zanim
                        zdejmie sluchawki to zrobi mine hej czego chcesz i juz bedzie mi glupio i bzdury
                        bede opowiadac.....
                        • brusselka Re: odezwać się pierwsza? 26.07.10, 00:10
                          Karmisz złudzenia :) Istnieje oczywiście prawdopodobieństwo, że to Twój Prince
                          Charming ale jest ono równe prawdopodobieństwu wygrania szóstki, no dobra piątki
                          - przynajmniej, w totka. Zagadaj kiedyś niezobowiązująco jak zobaczycie się na
                          korytarzu (on bez słuchawek) i tyle. Ale łączyć jakiekolwiek fantazje z facetem,
                          o którym wiesz jak wygląda i że lubi muzykę to zbyt zwariowane.
                          • newjoiner Re: odezwać się pierwsza? 26.07.10, 00:20
                            eeee na korytarzu to sie nei da bo on pracuje w zupelnie innym budynku i ja sie
                            tam nie zapuszczam. wtedy to byl przypadek.

                            widze go tylko w autobusie do albo z pracy. wysiadamy na tym samym przystanku i
                            do domu.

                            przyglada mi sie, widzialam to. ale czy tylko tak sie patrzy bo nuda w autobusie
                            i czyms oczy musi zajac czy to moge rozumiec jako jakis malutki znak
                            zainteresowania to nie wiem

                            zagadac go to nie tak latwo bo zawsze jak robie pierwszy krok do faceta ktory mi
                            sie podoba to gadam glupoty i wychodzi masakra

                            co teraz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja