"bez zobowiązań"

01.07.10, 08:38
W wielu anonsach pojawia się ten tekst, ale w większości są to
ogłoszenia panów. Czy to jest męska domena, żeby zrobić teges-
szmereges, zapiąć spodenki i wrócić do mało podniecającej żony i
wiecznie potrzebujących kasy dzieci?
    • nothing.at.all Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 09:13
      Jak napiszę, że tak, to jest domena mężczyzn to zaraz nakrzyczą na
      mnie, że generalizuję. Ale jednak tak napiszę, bo to częsciej
      Panowie mają czas, nie mają ciśnienia na stabilne związki. Poza tym
      są mnie wrażliwi gdy jakieś rozstanie nastąpi.
      • sibeliuss Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 09:22
        No i jeszcze dodaj, że monogamia jest sprzeczna z naturą mężczyzny :)
        • menk.a Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 09:25
          sibeliuss napisał:

          > No i jeszcze dodaj, że monogamia jest sprzeczna z naturą mężczyzny :)

          Dużo wiarygodniej to brzmi w ustach faceta.:P
    • flaubertyna Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 09:29
      gdyby to była domena mężczyzn to na seks bez zobowiązań umawialiby się tylko
      homoseksualiści... No na litość boską... przecież robią "to to" z kobietami,
      którym taki układ "bez zobowiązań" odpowiada...
      Widocznie jest jakiś procent ludzi, którzy wyżej sobie cenią prosty seks niż
      skomplikowane uczucia...
      I powiem wam... w ogóle im się nie dziwię...
      Miłość... tylko niszczy życie
      No ale ja jestem rozgoryczona...
      • modrooka Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 09:57
        Chciałam jeszcze nadmienić, że istnieje cały tabun naiwnych idiotek, które
        liczą, łudzą się, że z takiego seksu wyjdzie coś stałego, więc dla nich to nie
        jest seks bez zobowiązań. Przeczytaj co drugi tutejszy wątek.
        • sibeliuss Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 10:31
          Wiele kobiet lubi sobie dorabiać ideologię i snuć plany :)
        • rzeka.chaosu Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 10:34
          No a morał z tego taki, żeby nie łudzić się, że facet z sieci zamieszczający
          tego typu ogłoszenia nagle ewoluuje i dorośnie do roli stałego partnera. ;P


          Morał powinien się rymować, ale nie umiem układać rymów. Sori. ;P
          • maly.jasio to jako wierszokleta dopomogie :) 01.07.10, 10:39
            Juz lepiej gdy kochanka chrapie - niz tesciowa na Twej kanapie :)
            • rzeka.chaosu Re: to jako wierszokleta dopomogie :) 01.07.10, 11:03
              haha :D:D Piękne i przekonujące :D
              • maly.jasio a Tu ideal :) 01.07.10, 12:57
                (bo tamto - to humor wisielczy byl)

                A tu Ideal :)

                Piekna kochanka na Twej kanapie
                to lepsze, niz brzydka tesciowa,
                ktora do tego chrapie.
        • tow.ortalion Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 11:20
          modrooka napisała:

          > Chciałam jeszcze nadmienić, że istnieje cały tabun naiwnych idiotek, które liczą, łudzą się, że z takiego seksu wyjdzie coś stałego, więc dla nich to nie jest seks bez zobowiązań.

          -----------------------------

          Ale chyba nie w każdym przypadku ten tabun tak myśli.

          warszawa.olx.pl/szukam-kogos-na-upojne-chwile-tet-a-tet-iid-22256599
          • modrooka Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 11:22
            Ale ja nie piszę, że wszystkie. Tylko, że takich co to chcą tylko seksu jest
            znacznie mniej niż pragnących tego samego facetów.
      • daga1974 Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 12:28
        flaubertyna napisała:

        > gdyby to była domena mężczyzn to na seks bez zobowiązań umawialiby
        się tylko
        > homoseksualiści... No na litość boską... przecież robią "to to" z
        kobietami,
        > którym taki układ "bez zobowiązań" odpowiada...
        > Widocznie jest jakiś procent ludzi, którzy wyżej sobie cenią
        prosty seks niż
        > skomplikowane uczucia...
        > I powiem wam... w ogóle im się nie dziwię...
        > Miłość... tylko niszczy życie
        > No ale ja jestem rozgoryczona...

        a ja nie jestem rozgoryczona ale się zgadzam :-)
    • triss_merigold6 Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 09:38
      Dzieciate kobiety po prostu rzadziej mają czas na układy bez
      zobowiązań.
    • rzeka.chaosu Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 10:31
      Ja się nie dziwię - ręka po jakimś czasie się nudzi, a związek wymaga wyrzeczeń,
      zaangażowania i sporo pracy. No i prostytutki drogie. Czyli w tych anonsach
      niczego dziwnego nie ma. ;P:)
      • sibeliuss Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 10:40
        Bingo :)
    • tow.ortalion Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 10:44
      Nie no, to jest raczej nie fair.
      Ja tak nie postępuję. Zawsze czuję się zobowiązany i tę bułę z mielonką w jakimś
      fastfoodzie zawsze tam postawię.
      (Napoje płatne już indywidualnie).
      • maly.jasio Skapiec 01.07.10, 13:03
        Ja tam nawet kawy nie zaluje na sniadanie,
        a i po crossainta do piekarni polece.

        Trzeba mniec gest i nie wypuszczac glodnej na ulice.
    • six_a Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 10:55
      a te panie, które z nimi teges, to nie chcą bez zobowiązań?
      też!

      irytujące jest pomijanie kobiet w seksie, jakbyście z kłodami to robili normalnie.
      • sibeliuss Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 11:02
        six_a napisała:

        > jakbyście z kłodami to robili normalnie.
        >
        Lepiej, żeby tipsami szorowała po kolesiu?
      • modrooka Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 11:05
        forum.gazeta.pl/forum/w,150,113621428,113624283,Re_bez_zobowiazan_.html
        • six_a Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 11:14
          czyli co? kobieta nie może uprawiać seksu dla przyjemności? tylko zawsze z
          haczykiem i drobnym drukiem, a potem gościa do ołtarza?
          • modrooka Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 11:21
            Może, tylko w większości jednak liczy na coś więcej.

            Kobiety przywiązują się, poprzez seks. Podobno to ma coś wspólnego z
            wydzielanymi hormonami. Nie znam się. Nie oznacza to, że nie ma takich co
            uprawiają taki seks. Oczywiście są, ale jest ich znacznie mniej niż facetów.
            Reszta, albo zaczyna liczyć na coś więcej, albo po prostu nie jest świadoma, że
            dla faceta jest to czysty seks, itp.
            • six_a Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 11:40
              >Kobiety przywiązują się, poprzez seks.
              nie sądzę, by to było takie proste, że przez zaspokajanie potrzeb ciała
              generujemy uczucie przywiązania i liczenie "na coś" więcej. z seksem jak z
              jedzeniem: przywiązałabyś się tylko dlatego, że facet ci postawił wyjątkowo
              pyszny deser?
              no nie bardzo chyba?
              • modrooka Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 12:27
                Polecam nawet interesujący artykuł z 2008
                www.wprost.pl/ar/128666/Nie-ma-seksu-bez-zobowiazan/?O=128666&pg=0
                Są tam wymienione również hormony, które się wydzielają podczas seksu.

                Myślę, że podczas jedzenia te hormony, jeśli się wydzielają, to nie w takim
                samym stopniu
                • ypsilon Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 12:39
                  To, że ktoś napisał artykuł, nie oznacza jeszcze, że to prawda.
                  Panowie po prostu z góry zakładają, że kobieta może chcieć od nich
                  coś więcej niż tylko seks. Wyprowadzanie z błędu nie ma sensu, oni i
                  tak swoje wiedzą. Może to im poprawia samopoczucie ... :))
                  • modrooka Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 12:47
                    Tyle, że to nie jest pogląd odosobnionego naukowca, to jest jedynie jeden
                    artykuł. Można sobie znaleźć inną literaturę na ten temat. Nie oznacza to
                    jednak, że nie ma kobiet, które lubią po prostu się bzykać, ot tak bez
                    zobowiązań. Tytuł artykułu jest nieco przesadzony względem całości.
                    • ypsilon Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 13:10
                      Wiem, że to pogląd mocno lansowany od pewnego czasu; póki co nie ma
                      jednak twardych, naukowych dowodów na to. Nie wiem, czy nie jest to
                      życzeniowa postawa; a co z miłością platoniczną, wirtualną i wieloma
                      innymi odmianami, gdzie ludzie się nie bzykaja, a jednak kochają i
                      przywiązują.
                      • modrooka Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 13:11
                        a co z miłością platoniczną, wirtualną i wieloma
                        > innymi odmianami, gdzie ludzie się nie bzykaja, a jednak kochają i
                        > przywiązują.

                        No nic. To nie jest tematem dyskusji.
                        • ypsilon Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 13:27
                          Skoro ktoś snuje przypuszczenie, że po bzykaniu baba całkiem
                          podświadomie oczekuje obrączki, a facet się broni hasłem "bez
                          zobowiązań", to chyba jednak jest
                          • modrooka Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 13:32
                            Ale nikt tu nie mówi, że jest to jedyny powód zakochania. W ogóle nie mowa o
                            zakochaniu, tylko pewnym przywiązaniu. Błagam, nie gadajmy tu w kategoriach
                            białe - czarne, bo w relacjach międzyludzkich to nie ma najmniejszego sensu.
                            • six_a Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 13:50
                              a kto mówi o zakochaniu? teza jest taka, że nie istnieje seks bez zobowiązań.
                              jak widać po anonsach i odzewie na anonse istnieje. dlaczego chcesz wmawiać, że
                              te kobiety tak czy owak świadomie bądź podświadomie oczekują więcej?

                              niestety otwiera mi się tylko pierwsza strona tego artykułu, więc nie bardzo
                              mogę skomentować, ale imo wynika z niej, że przy zakochaniu dobry seks będzie
                              wzmagał przywiązanie, co jest oczywiste. za to w drugą stronę - przygodny seks -
                              żadnego przywiązania nie musi rodzić, oprócz przywiązania do seksu ofkors;)
                              • modrooka Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 13:57
                                Artykuł ma 4 strony. Tyle komentarza. Nie chce mi się powtarzać.
                • gyubal_wahazar Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 14:54
                  Dojechałem dotąd (i tak za daleko):

                  "Mężczyźni zawsze przyglądali się kobietom, by po ich wyglądzie
                  ocenić, czy są w stanie urodzić im zdrowe dzieci
                  ."

                  Żałość bierze (taki eufemizm dla Koleżanek, w wersji dla Kolegów 'żal
                  ... ściska), ale czego oczekiwać jeśli autorką jest profesorka
                  antropologii.

                  Nie zamierzam się ścigać z Panią profesor w domysłach co oceniali
                  chłopaki z wczesnej kredy, ale może zmierzyłaby się z faktem, że od
                  tamtej pory kilka rzeczy się jednak zmieniło ...
            • maly.jasio dobry seks - to tez zobowiazanie 01.07.10, 13:06
              conajmniej na powtorke.


              modrooka napisała:
              >
              > Kobiety przywiązują się, poprzez seks.


              Dlaczego tylko kobiety?
              Ja tez sie przywiazuje.
              Po dobrym seksie mam ochote na kilka powtorek,
              a w porywach nawet na kilkanascie.
              • modrooka Re: dobry seks - to tez zobowiazanie 01.07.10, 13:10
                O, proszę. Ot i przykład się napatoczył :)
                • six_a Re: dobry seks - to tez zobowiazanie 01.07.10, 13:32
                  to jest przykład na to, że dobry seks smakuje, a nie że pan chce poślubić panią
                  i mieć z nią wnuki:)
                  • modrooka Re: dobry seks - to tez zobowiazanie 01.07.10, 13:36
                    Naa-praa-wdę? SZOK!
                    • six_a Re: dobry seks - to tez zobowiazanie 01.07.10, 13:45
                      no chyba szok dla kogoś, kto twierdzi, że kobiety po seksie oczekują wyłącznie
                      obrączki.
                      • modrooka Re: dobry seks - to tez zobowiazanie 01.07.10, 13:54
                        A kim jest ta osoba? Bo chyba nie ja. Jeśli tak to napisz mi gdzie konkretnie
                        napisałam że oczekują po seksie WYŁĄCZNIE obrączki. Może jeszcze napisałam, że
                        po KAŻDYM seksie lub KAŻDA KOBIETA.

                        Proponuję przeczytać jeszcze raz to co pisałam, ale tym razem ze zrozumieniem.
                        • six_a Re: dobry seks - to tez zobowiazanie 01.07.10, 14:11
                          tutaj napisałaś: Chciałam jeszcze nadmienić, że istnieje cały tabun naiwnych
                          idiotek, które liczą, łudzą się, że z takiego seksu wyjdzie coś stałego, więc
                          dla nich to nie jest seks bez zobowiązań. Przeczytaj co drugi tutejszy wątek."

                          napisałaś o całym tabunie z tej grupy kobiet, która odpowiada na propozycję
                          seksu bez zobowiązań. oczywiście nie napisałaś "wszystkie", żeby tera żonglować
                          słówkami. nuda.

                          jakby tego było mało, tezę poparłaś artykułem, że "nie ma seksu bez zobowiązań".

                          a swoją agresję oszczędzaj, proponuję, dla partnera albo partnerki, może w
                          seksie zaprocentuje.

                          eot
                          • modrooka Re: dobry seks - to tez zobowiazanie 01.07.10, 14:29
                            Nie, nie napisałam "wszystkie", bo najzwyczajniej uważam, że, i teraz uwaga -
                            niespodzianka: nie wszystkie tak mają. Dobór słów, w tym wypadku jest bardzo
                            celowy. Ale dużo osób, ma skłonności do uogólniania, więc czytając "cały tabun
                            naiwnych idiotek" zinterpretowałaś jako "wszystkie". No bywa. Popracowałabym na
                            Twoim miejscu nad tym.

                            Napisałam też coś stałego, ale nie napisałam ołtarz. Znowu wzmocnienie moich
                            słów nastąpiło. "Coś stałego", jest czymś więcej niż "bzykanie bez zobowiązań",
                            ale nie jest to jeszcze zamążpójście.

                            W całości chodziło mi o to (tłumaczenie dla analfabetów wtórnych), że jest mniej
                            kobiet w porównaniu do mężczyzn, które bzykają się bez zobowiązań. Różnica
                            związana jest z tym, że część zaczyna się w pewnym momencie łudzić, że coś
                            więcej poza seksem wyjdzie. Żadnych WSZYSCY i żadnych KAŻDE.

                            Artykułu w całości nie przeczytałaś, ani tego co pisałam powyżej. Tam było
                            wyjaśnienie. Albo po prostu nie zrozumiałaś. No trudno, zdarza się.

                            Agresywna to już teraz zaczynam być, jak ponownie muszę pisać to samo, bo ktoś
                            czegoś nie rozumie lub przeinacza, nie zastanowiwszy się uprzednio nad sensem. Z
                            resztą Twoja ostatnia uwaga świadczy o tym, że troszeczkę ci zabrakło argumentów.
                          • maly.jasio a tera troche statystyk, siksa :) 01.07.10, 14:47
                            six_a napisała:
                            > napisałaś o całym tabunie z tej grupy kobiet, która odpowiada na propozycję
                            > seksu bez zobowiązań. oczywiście nie napisałaś "wszystkie", żeby tera żonglować
                            > słówkami. nuda.

                            brak wiedzy.
                            mam slabosc do statystyk.
                            takze seksualnych.

                            ok. 50 % mezczyzn otwarcie akceptuje seks bez zobowiazan.
                            i tylko ok. 20 % kobiet.
                            (w Europie)

                            a zatem Modra dobrze Ci to naswietlila.
                            • six_a Re: a tera troche statystyk, siksa :) 01.07.10, 16:58
                              >ok. 50 % mezczyzn otwarcie akceptuje seks bez zobowiazan.

                              a nieotwarcie? idź no na forum kobieta zadaj pytanie o akceptację zdrad, a potem
                              na tym samym forum poczytaj o zdradzających mężach i żonach - no chyba jasne, że
                              jak coś jest tabu, bo porządna kobieta lub w ogóle kobieta to powinna to śmo i
                              owo, a nie tamto, siamto i owamto, a już szczególnie nie tamto siamto co
                              mężczyźni, to i wypowiedzi będą się różniły od rzeczywistości. zupełnie jak w
                              sondażach;)

                              no z kimś ci faceci seks bez zobowiązań uprawiają? chyba że ze sobą. to nie mam
                              więcej pytań.
                              • maly.jasio nie mam nic przeciw wolnemu seksowi 01.07.10, 17:16
                                six_a napisała:
                                > no z kimś ci faceci seks bez zobowiązań uprawiają? chyba że ze sobą.

                                nie. - tak jak Modra Ci zapodala - uprawiaja go glownie zonaci mezczyzni, z pelnymi nadziei wolnymi kobietami.

                                co nie znaczy, ze mam cos przeciw.
                                inne przypadki tez chetnie witam.
                                • six_a Re: nie mam nic przeciw wolnemu seksowi 01.07.10, 17:23
                                  >nie. - tak jak Modra Ci zapodala - uprawiaja go glownie zonaci mezczyzni, z
                                  pelnymi nadziei wolnymi kobietami.

                                  na pewno;), bo żony aureole mają i im nie wypada. to jest nawet jeszcze
                                  śmieszniejsze od farmazonów o uzależnianiu się kobiet od pierwszego lepszego seksu.
                                  • maly.jasio Re: nie mam nic przeciw wolnemu seksowi 01.07.10, 17:27
                                    six_a napisała:
                                    >
                                    > na pewno;), bo żony aureole mają i im nie wypada.

                                    - wypadac, to wypada.
                                    ale te dzieci, zakupy, sprzatanie mieszkania...
                                    proza zycia robi swoje :)

                                    to jest nawet jeszcze
                                    > śmieszniejsze od farmazonów o uzależnianiu się kobiet od pierwszego lepszego seksu.
                                    >
                                    - czy ja wiem?

                                    seks nie alkohol, nie tabaka.
                                    uzaleznia tylko pozytywnie.
                                    • six_a Re: nie mam nic przeciw wolnemu seksowi 01.07.10, 17:35
                                      > ale te dzieci, zakupy, sprzatanie mieszkania...
                                      faktycznie, przeszkody nie do pokonania z dożywotnią gwarancją.

                                      >uzaleznia tylko pozytywnie.
                                      zlitowałbyś się, jak słowo daję.
              • tytus_flawiusz Re: dobry seks - to tez zobowiazanie 01.07.10, 13:47
                podpisuję się pod tą opinią - też tak mam
            • ckm1 Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 14:28
              modrooka napisała:

              > ... Kobiety przywiązują się, poprzez seks. Podobno to ma coś
              > wspólnego z wydzielanymi hormonami...

              Trochę to uprościłaś :) Nie tyle seks co co przeżywanie orgazmu
              powoduje wydzielanie oksytocyny czyli jak to mówią hormonu
              szczęścia, miłości.
    • tow.ortalion Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 17:31
      sibeliuss napisał:

      > ... Czy to jest męska domena, żeby zrobić teges- szmereges, zapiąć spodenki i wrócić do mało podniecającej żony i wiecznie potrzebujących kasy dzieci?

      -----------------------------------

      Powiedziałbym, że raczej żeńska właśnie. No, może prócz tego zapinania spodenek.



      "Ania nie żałuje niczego. Patrzy na wazon i na trzy róże i choć nie wie, czy partnerów było trzech, czy jeden, to martwi ją tylko to, że niczego nie pamięta. - Upiłam się, jak świnia - wzdycha Ania. - A gdyby mnie okradli? Zabrali komórkę i karty kredytowe? Nie, nie, muszę przestać tyle pić. A z seksu na wakacjach nie mam zamiaru rezygnować. A niby dlaczego? Jak facet sypia z dziesiątkami kobiet, to jest macho, a jak ja, to jestem dziwką? W żadnym razie. Jestem trzydziestosześcioletnią, zadowoloną z życia kobietą. Cnotką to będę dopiero po czterdziestce."

      "Krzysiu nie ma długich rzęs ani urody Apolla, ale zapytany o letnie romanse, Krzysiu , barczysty, wysoki student z Poznania, może opowiadać godzinami. - Zwykle tuż przed wakacjami zrywam z dziewczyną - leniwie opowiada Krzysiu. - Po cóż mi ona, gdy zbliża się lato i wiadomo, że gdziekolwiek wyjadę, będzie mnóstwo towaru do wyrwania. Na co je biorę? Pani jest naiwna, proszę pani. To one biorą mnie. Pamiętam, że trzy lata temu próbowałem jeszcze zagadywać, pytać, czym się interesują, jakiej słuchają muzyki. Wyśmiały mnie raz i drugi, a jedna poradziła łaskawie; „nie pyerdol, tylko pyerdol!”. Od tamtej pory stosuję się do tej rady - wyjaśnia."

      "Przez jedenaście miesięcy Ania pracuje, je i śpi. Na nic więcej nie ma czasu ani ochoty. Jeśli nie zrobię kariery i pieniędzy teraz, to nie zrobię jej nigdy - myśli Ania. Czasem wyskoczy z koleżankami na miasto, da się poderwać jakiemuś mięśniolotowi, przeleci go w swojej gustownej sypialni, a rano powie mu: pa, kochanie."


      partnerstwo.onet.pl/1617613,4704,1,artykul.html
      • modrooka Re: "bez zobowiązań" 01.07.10, 19:40
        O, fajnie, że przetoczyłeś ten artykuł. Potwierdza bardzo ładnie to o czym pisałam:

        "- Rzeczywiście, częściej zranione są takim letnim romansem kobiety - zgadza się
        Marta Melka, psycholog z Poznania. Ale też prawdą jest, że zarówno mężczyźni,
        jak i kobiety są latem bardziej otwarci na seks."

        "Ale tak naprawdę, kobiety oczekują przyjaźni, pogadania, ciepła,
        zrozumienia.
        - Niech pani wejdzie na jakikolwiek czat i podpisze się damskim
        nickiem - radzi Jacek Doliński. - Zostanie pani przez mężczyzn zasypana ofertami
        natychmiastowego seksu, już zaraz, teraz. A jak się pani podpisze, jako facet -
        to kobiety będą pani proponować rozmowę, wymianę poglądów, zapytają o hobby i
        ulubiony film. Jacek Doliński uważa, że to normalne i wynika z różnych płci. A
        że przez te płciowo - mózgowe różnice kobiety często płaczą tuż przed końcem
        lata, bo on porzucił bez słowa, a ona się zakochała? - Dzięki temu ja mam co do
        gara włożyć - konstatuje."

        O i tu mamy też bardzo ciekawy aspekt seksu bez zobowiązań uprawiany przez
        kobiety:


        "Małgorzata Ostrowska, psycholog z Poznania też uważa, że częściej ofiarami
        letnich feromonów są kobiety. - Jeśli to single, to pół biedy - mówi Małgorzata.
        - Gorzej, jeśli to są mężatki, bo one zwykle mają poczucie winy, które je
        przytłacza. Dały sobie pozwolenie na letni romans, a potem tego żałują."
        • modrooka Sorki 01.07.10, 19:41
          Przytoczyłeś ...przetaczać to można krew :)
          • tow.ortalion Re: Sorki 02.07.10, 00:14
            modrooka napisała:

            > Przytoczyłeś ...przetaczać to można krew :)

            --------------------------

            No wiesz, nie tylko krew potrafi się między organizmami przetoczyć. ;)

            Ale celna uwaga z tym wymogiem rozmawiania. Przyznaję, że nie doczytałem tego.
            Nie napisali tylko kiedy należy rozmawiać, przed czy po?
        • tama-ris Re: "bez zobowiązań" 02.07.10, 20:45
          Wydaje mi sie, ze to naturalne, ze kobiety sa tak bardzo podatne
          na 'zaplodnienie' w okresie letnim, jesli do zaplodnienia dojdzie
          latem dziecko urodzi sie na wiosne a w swiecie natury to
          najkorzystniejszy dla potomstwa okres na przyjscie na swiat. To
          jakas jest pozostalosc zwierzecych instynktow w swiecie ludzi.
      • sibeliuss Re: "bez zobowiązań" 06.07.10, 23:48
        Wazon też dostała?
    • figgin1 Re: "bez zobowiązań" 03.07.10, 10:10
      Nie tylko mężczyźni są otwarci na seks bez zobowiązań. Parę lat temu z
      przyjemnością wchodziłam w takie układy, chociaż nie z żonatymi (przynajmniej
      nic o tym nie wiem). Czy dobry seks skłania do angażowania się? Niekoniecznie,
      ale skłania do kolejnego seksu. Nie lubiłam jednorazówek, lubiłam z moimi
      kochankami spędzać czas również poza łóżkiem. Przeważnie układ boleśnie się
      kończył bo panowie się zakochiwali. Aż raz trafiła kosa na kamień... Jesteśmy
      razem do dzisiaj :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja