Czy naprawdę masz co pokazać światu?

03.07.10, 18:29
Pytam panów chętnie rozpinających koszule i noszących klapki, czy macie się
czym pochwalić? Brzuchy jak u kleszcza, paznokcie z żałobą po muchach. Czy
umieracie z gorąca i musicie porażać swoimi zaniedbaniami innych?
    • lepian4 Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 03.07.10, 18:45
      Wyjasnij lepiej zimowy fenomen kobiet. Na zewnatrz w miniowce, z biustem na
      wierzchu. Przekrocza tylko prog domu i nagle jest im zimno
      • kretynofil Fascynujace, nie? 15.07.10, 12:29
        Istotnie - jak one to robia, nawet amerykanscy naukowcy nie wiedza ;)

        I z ciekawostek - long story short - mam pod oknem ku*wy. Laza,
        machaja na klientow, wsiadaja i odjezdzaja. Koty je uwielbiaja :) I
        teraz ogarnij - bylo -5 stopni, ku*wy chodzily w grubych futrach ale
        z cycem na wierzchu. Temperatura wzrosla do 30 stopni a one dalej:
        grube futro i cyc na wierzchu.

        Jak one to wytrzymuja?!
        • turbo_wesz Re: Fascynujace, nie? 15.07.10, 12:44
          ponoć Masocha bardzo kręciły grube, włochate futra na kobietach. może one targetują w jakąś specyficzną grupę fetyszystów ?
          • kretynofil Moze byc, ja sie na dziwach nie znam ;) 15.07.10, 13:06
            Ale rzeczywiscie, to moze byc cos takiego. W ogole o tych naszych
            (tak o nich mysle, "nasze dziwki" :P) dziewczynach to ja nasluchalem
            sie historii - ze podobno wiekszosc z nich to faceci, na przyklad ;)

            Faktem jest ze z ryja to rzeczywiscie wygladaja mesko - ale z dupy
            juz nie ;)
            • turbo_wesz Re: Moze byc, ja sie na dziwach nie znam ;) 15.07.10, 13:37
              teraz są upały - wynieście im napoje chłodzące, bo zachnie im w ustach ;) wiem że to nie twoje pracownice, ale jak już jesteście oswojeni... ;)
              • kretynofil Przepraszam, ale nie potrafie sie ustosunkowac ;) 15.07.10, 13:44
                Pomyslalem cos o "zasychaniu dziwce w ustach" i dwuznacznosc tego
                sformulowania wraz z moja niesforna wyobraznia - to troche za duzo ;)
                • turbo_wesz Re: Przepraszam, ale nie potrafie sie ustosunkowa 15.07.10, 13:59
                  zamierzone :) nahahaha
                • tanczacy.z.myslami Może to i dobrze, że nie potrafisz :) 23.07.10, 13:32
                  kretynofil napisał:

                  > Pomyslalem cos o "zasychaniu dziwce w ustach"

                  "Ustosunkować się" w kwestii "zasychania dziwce w ustach"?
                  Ryzykowne użycie tego czasownika :))
                • triptical Re: Przepraszam, ale nie potrafie sie ustosunkowa 25.07.10, 22:41
                  kretynofil napisał:

                  > Pomyslalem cos o "zasychaniu dziwce w ustach" i dwuznacznosc tego
                  > sformulowania wraz z moja niesforna wyobraznia - to troche za duzo ;)

                  właśnie przywitałem się z podłogą ze śmiechu :)
        • 5june Re: Fascynujace, nie? 15.07.10, 13:11
          niektóre tak umieją:) Może to prostytutki były, a wy się
          zastanawiacie co ich skłoniło do tego?
      • sonia.2009 Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 15.07.10, 13:20
        eeee wystarczy, ze porzucisz fascynacje tirowkami i okaze sie, ze nie wszystkie
        kobiety nosza cyce i brochy na widoku

        serio :-)

        wyjdz z lasu i z tirowy a swiat okaze sie ladniejszy i mniej qrewski
    • facettt lata nam to i powiewa 03.07.10, 19:23
      czy mamy co pokazac swiatu, czy nie.
      mamy za to co pokazac niektorym Paniom.
      i to powinno Ci wystarczyc.
    • mvszka Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 03.07.10, 19:46
      a mi się podobają robotnicy zaraz po robocie pochlapani farbą z plecami
      spalonymi od słońca, spoceni, po dwóch piwach
      • mausi12 Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 03.07.10, 21:39
        jak robotnik ma 150 lat,sterczacy brzuch-to tez lubisz???
        • mvszka Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 03.07.10, 22:02
          w internecie wszystko jest możliwe
          • sibeliuss Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 04.07.10, 21:09
            W internecie to nawet Ty jesteś sexy :P
            • gazeta_mi_placi Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 04.07.10, 21:16
              Bu ha ha ha
            • mvszka Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 04.07.10, 22:12
              a Ty nawet w internecie nie, bardzo mi przykro monsieur
      • tugen_axalla Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 03.07.10, 21:51
        Po robocie czy po pracy? Dla ułatwienia powiem że do pracy zdejmuje się
        marynarkę, do roboty spodnie.
        • mvszka Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 03.07.10, 22:03
          nie kumam Cię, tugen_axalla- to jakiś wiking z gry komputerowej???
    • ten_co_ma_racje Rco wolisz? 04.07.10, 22:30
      epatowanie zadbanym ciałem i ubiorem czy raczej zaniedbany styl? Uzasadnij swoją
      wypowiedź uwzględniając pojęcie wolności człowieka.
      • kretynofil Znowu Ty? 15.07.10, 12:26
        Potrolluj sobie na forum onetu - zrobisz tam furore...

        > epatowanie zadbanym ciałem i ubiorem czy raczej zaniedbany styl?

        Epatowanie czym? Jakim cialem? Zadba-co?

        Generalnie - pewne rzeczy normalne na plazy nie przystoja w miescie.
        Po prostu. Tak jak nie chodzi sie do teatru w klapkach i dresie...

        I uwierz mi, gdybys czasem posluchal kobiet, moze by Ci wyjasnily ze
        to co Ty uwazasz za atrakcyjne dla nich jest najlepszym srodkiem
        antykoncepcyjnym. Przyklad powszechny przy takich upalach - mieszanka
        rzadkiego zarostu i pryszczy na plecach albo pieciocentymetrowe
        rzadkie kudly pod pachami zwilzone boskim nektarem czyli gnijacym
        potem, bleeeeee ;)
        • turbo_wesz Re: Znowu Ty? 15.07.10, 12:53
          no dobrze jest to obrzydliwe, też tak uważam. ale co w związku z tym ? ci niegodni odbijania fal elektromagnetycznych mają obłożyć się jakimś ekranem, czy co?
          • kretynofil Moze po prostu zalozyc koszulke? 15.07.10, 13:03
            W sensie: CZYSTA koszulke ;)

            Generalnie - nie pokazywac swojego cielska w miejscach w ktorych
            nagosc nie jest powszechna. Jak ide na plaze to wiem ze zobacze
            obwisle dupska, brzuchy i cycki. Taki lajf. Ide tam dobrowolnie.

            Ale wsiadajac do metra nie mam ochoty na to patrzec. Jak takiemu
            buszmenowi za goraco w miescie to niech wypie*dala do dziczy gdzie
            jego miejsce. Koniec z terrorem chamskich troglodytow!
            • turbo_wesz Re: Moze po prostu zalozyc koszulke? 15.07.10, 13:35
              hehe, obawiam się że dużo czasu upłynie zanim (o ile w ogóle) tego rodzaju postulaty będą brane na poważnie. też mnie to razi, ale nie na tyle, żeby choćby ponarzekać o tym komuśinnemu niż żona czy dobry kumpel :)
              inną sprawą jest to, że teraz nawet w koszulce jest gorąco - nawet najćeńsze koszulki z lnu, bawełny czy jakichśtam teowych tkanin z wojska rodem powodują że pocę się bardziej.

              ja osobiście bym do np. KZu bez koszulki nie poszedł - zarówno moja budowa ciała jak i metabolizm nie przysprarzają mi problemów w tej kwestii, nie mówiąc już że bym się głupio czuł (z tego powodu, który wspomniałeś), z tym że nie każdy ma tak jak ja.
              • kretynofil Mylisz sie ;) 15.07.10, 13:44
                > hehe, obawiam się że dużo czasu upłynie zanim (o ile w ogóle) tego
                rodzaju postulaty będą brane na poważnie.

                To wyobraz sobie ze w latach 50tych mowisz ludziom zeby przestali
                palic w windach, autobusach, restauracjach ;)

                A jednak!

                Jakies pozory cywilizacji sie pojawiaja - na przyklad w Belgii (czego
                sie dowiedzialem od znajomych Belgow z pracy) standardem bylo
                szczanie na ulicy do studzienki (kratki) kanalizacyjnej jeszcze
                jakies 20 lat temu. Mi przez kilka lat zdarzylo sie to zobaczyc
                raptem dwa razy.

                To samo z pluciem na ulicy czy smarkaniem bez chusteczki - te
                wszystkie obrzydlistwa jednak powoli znikaja. Moim zdaniem warto
                powtarzac takie postulaty, moze sie przyjma...
                • turbo_wesz Re: Mylisz sie ;) 15.07.10, 13:58
                  tylko że sikanie można powstrzymać (zazwyczaj, niektórzy mają wady to utrudniające - czasem nabyte, czasem wrodzone), smarkanie i charkanie tym bardziej, a pocenie się i omdlewanie z gorąca już średnio (antyperspiranty mają granicę możliwości niestety dość daleko od obecnej sytuacji).

                  z tego kierunku bym nawoływał do nieśmierdzenia, bo to stosunkowo łatwo kontrolować (jeżeli nie masz jakiejś strasznej choroby) a przeszkadzać potrafi strasznie, ale od klapek i rozpiętych koszul, to bym się raczej odpierwiastkował, bo to już zbyt wkracza w wolność osobistą.

                  a jak ktoś ma włosy, które ci się nie podobają, czy pryszcze, to na pewno zrozumiesz jak nawet nie podejmę dyskusji
                  • kretynofil Przepraszam najmocniej - ale nadal sie nie zgadzam 15.07.10, 14:15
                    > tylko że sikanie można powstrzymać

                    Rozpinanie koszuli tez. A jak sie chce zalozyc klapki to mozna
                    chociaz umyc nogi i obciac paznokcie.

                    Zrozum - ja nie mam problemu ze swoja wlasna nagoscia, najchetniej
                    bym w taki upal chodzil w samych sandalkach wymachujac wackiem. Tez
                    uwazasz ze to kwesia "wolnosci osobistej"? Ze to niczyj interes?

                    Ubranie to nie tylko cos co ogrzewa, to rowniez cos co pozwala
                    zachowac pewne rzeczy dla siebie, oszczedzic innym widoku na ktory
                    nie maja ochoty. I w tym kontekscie ja szanuje innych ludzi i nie
                    chodze z golym tylkiem - chociaz ze wstydem nie ma to nic wspolnego.
                    Tego samego szacunku wymagam tez od innych ludzi.
                    • turbo_wesz Re: Przepraszam najmocniej - ale nadal sie nie zg 15.07.10, 14:35
                      > Rozpinanie koszuli tez. A jak sie chce zalozyc klapki to mozna
                      > chociaz umyc nogi i obciac paznokcie.

                      twoje odczucia estetyczne są niczym w porównaniu z potencjalnymi dolegliwościami wywołanymi przez przegrzanie organizmu.

                      umyć nogi - nawet bez zakładania klapków dobrze byłoby je umyć, a z obcinaniem paznokci - zgadzam się co do własnej osoby, ale co cię obchodzą czyjeś paznokcie? jak zobaczysz kogoś z kolczykiem w, dajmy na to, opuszce palca, skroni albo powiece, to też zwijasz się z nadmiaru negatywnych emocji ?

                      > Ubranie to nie tylko cos co ogrzewa, to rowniez cos co pozwala
                      > zachowac pewne rzeczy dla siebie, oszczedzic innym widoku na ktory
                      > nie maja ochoty.

                      i kiedyś normy kulturowe nie dopuszczały żeby kobieta założyła spodnie. bo też czyjeś uczucia estetyczne były analnie gwałcone tym widokiem - dlatego raczej trzymałbym się tych norm, które się do czegoś przydają i służą lepszemu życiu, a resztę zostawiam grupom rekonstrukcynym i skansenom
                      • kretynofil I nadal nie bede sie zgadzal... 15.07.10, 14:46
                        > twoje odczucia estetyczne są niczym w porównaniu z potencjalnymi
                        dolegliwościam i wywołanymi przez przegrzanie organizmu.

                        A ja powtarzam po raz setny: to ze wydaje Ci sie ze bez koszulki
                        bedzie Ci przyjemniej niz w niej to tylko wrazenie. Jesli bedzie tak
                        goraco zebys sie przegrzal to stanie sie to niezaleznie od jednej
                        warstwy materialu - a roznica jest taka ze majac na sobie koszulke
                        nie bedziesz kapal na lewo i prawo.

                        > umyć nogi - nawet bez zakładania klapków dobrze byłoby je umyć

                        Spokojnie, trzeba powoli, metoda malych krokow.

                        > ale co cię obchodzą czyjeś paznokcie?

                        Ostatnio na jakims potwornym zadupiu (Ardeny) kupuje hamburgera.
                        Kucharz cos tam pomajtal na grillu, przychodzi i podaje mi kanapke -
                        a ja widze doslownie kilkumilimetrowy czarny osad pod paznokciami.
                        Prawie mu zwymiotowalem na tego grilla.

                        To jest zreszta niebezpieczne dla niego i innych ludzi - wiecej
                        bakterii niz pod paznokciami masz tylko, ze tak sie wyraze, w dupie.

                        > jak zobaczysz kogoś z kolczykiem w, dajmy na to, opuszce palca,
                        skroni albo powiece, to też zwijasz się z nadmiaru negatywnych emocji
                        ?

                        Nie, bo nie ma to nic wspolnego z higiena.

                        Tak kontrolnie zapytam: zrozumiales o co chodzilo z "zaloba" w poscie
                        autorki watku? To gwarowe okreslenie na czarny osad pod paznokciami.

                        > dlatego raczej trzymałbym się tych norm, które się do czegoś
                        przydają i służą lepszemu życiu, a resztę zostawiam grupom
                        rekonstrukcynym i skansenom

                        Oki doki, mozesz to nazywac skansenem - ja jednak uwazam ze nie ma
                        zadnych korzysci dla nikogo to ze facet lata z brudnymi nogami czy
                        bez koszulki. Ani dla niego nie jest lepiej (bo to naprawde fikcja ze
                        tak jest przyjemniej), ani (zwlaszcza) dla postronnych obserwatorow.

                        > i kiedyś normy kulturowe nie dopuszczały żeby kobieta założyła
                        spodnie. bo też czyjeś uczucia estetyczne były analnie gwałcone tym
                        widokiem

                        To byla zupelnie inna sprawa, nie chodzilo tylko o spodnie jako
                        takie, to byla kwestia usamodzielnienia sie kobiet, wyzwolenia sie z
                        pewnej roli narzuconej przez mezczyzn. Spodnie byly tego symbolem i
                        dlatego budzily tyle kontrowersji...

                        Lepszym przykladem bylyby kostiumy kapielowe i ich stopniowe
                        zanikanie. Zwroc jednak uwage ze to byly normy modyfikowane na
                        potrzeby konkretnej aktywnosci jaka jest wypoczynek...
                        • turbo_wesz Re: I nadal nie bede sie zgadzal... 15.07.10, 14:50
                          > A ja powtarzam po raz setny: to ze wydaje Ci sie ze bez koszulki
                          > bedzie Ci przyjemniej niz w niej to tylko wrazenie.

                          nie.
                        • turbo_wesz Re: I nadal nie bede sie zgadzal... 15.07.10, 14:58
                          > Ostatnio na jakims potwornym zadupiu (Ardeny) kupuje hamburgera.
                          > Kucharz cos tam pomajtal na grillu, przychodzi i podaje mi kanapke -
                          > a ja widze doslownie kilkumilimetrowy czarny osad pod paznokciami.
                          > Prawie mu zwymiotowalem na tego grilla.
                          >
                          > To jest zreszta niebezpieczne dla niego i innych ludzi - wiecej
                          > bakterii niz pod paznokciami masz tylko, ze tak sie wyraze, w dupie.

                          to zupełnie inna sytuacja, bo ten Pan tymi szponami robił ci jedzenie. powinien dostać mandat od jakiejś służby sanitarnej IMHO

                          > Tak kontrolnie zapytam: zrozumiales o co chodzilo z "zaloba" w poscie
                          > autorki watku? To gwarowe okreslenie na czarny osad pod paznokciami.

                          no znane jest mi to określenie, a dlaczego pytasz? czy to było retoryczne pytanie, bo nie jestem pewien ?

                          > To byla zupelnie inna sprawa, nie chodzilo tylko o spodnie jako
                          > takie, to byla kwestia usamodzielnienia sie kobiet, wyzwolenia sie z
                          > pewnej roli narzuconej przez mezczyzn. Spodnie byly tego symbolem i
                          > dlatego budzily tyle kontrowersji...

                          racja: s/kobiety i spodnie/hipisi i długie włosy/
                          • kretynofil I? 15.07.10, 15:11
                            Troche nie rozumiem co mam odpowiedziec.

                            > to zupełnie inna sytuacja, bo ten Pan tymi szponami robił ci
                            jedzenie. powinien dostać mandat od jakiejś służby sanitarnej IMHO

                            No, powinien.

                            > no znane jest mi to określenie, a dlaczego pytasz?

                            Bo mialem wrazenie ze go nie zrozumiales - jak mowie o obcietych
                            paznokciach to jest to skrot myslowy oznaczajacy paznokcie ktore sie
                            nie zawijaja i w ktorych nie ma zaloby.

                            > racja: s/kobiety i spodnie/hipisi i długie włosy/

                            I trzy lata temu bylem sensacja w Borach Tucholskich dla lokalnych
                            wsiokow ktorzy mnie chcieli ogolic bo im sie piora nie podobaly ;)

                            Normy obyczajowe wcale nie zmieniaja sie tak gwaltownie - a te gole
                            klaty w miescie to kwestia ostatnich 10-15 lat. Co ciekawe, w Belgii
                            w ogole tego nie widze na ulicach a tutaj upaly sa znacznie bardziej
                            dotkliwe ze wzgledu na wyzsza wilgotnosc powietrza.

                            Pozwol ze zadam Ci inne pytanie: czy uwazasz ze plucie na ulicy
                            powinno byc tolerowane?
                            • turbo_wesz Re: I? 15.07.10, 15:18
                              > Pozwol ze zadam Ci inne pytanie: czy uwazasz ze plucie na ulicy
                              > powinno byc tolerowane?

                              na ulicę czy na ulicy? na ulicę - nie. na ulicy - tak, ja jak potrzebuję odcharknąć - pluję w chusteczkę
                              • kretynofil No dobrze... 15.07.10, 15:49
                                Czyli sie zgadzamy ze sa pewne zachowania ktore nie przystoja, tak?

                                I plucie na ulice jest jednym z nich, tak?

                                A czemu mialoby Ci to przeszkadzac? Przeciez nie pluje na Ciebie,
                                przeciez nie pluje do Twojej zupy. Moze komus tak lepiej? Wolisz zeby
                                sie udusil od nadmiaru flegmy czy tak sie skupil na mieszaniu jej
                                jezykiem zeby wpadl pod samochod?

                                No co?! To Ty wymysliles ze ktos w koszulce sie moze przegrzac a bez
                                niej to sie nie stanie ;)

                                Widzisz - wszystko jest wzgledne ;)
                                • turbo_wesz Re: No dobrze... 15.07.10, 16:10
                                  > A czemu mialoby Ci to przeszkadzac?

                                  a bo jego plwociny mogą mi się do podeszwy przykleić, albo może je rozsmarować dziecko rączką - a osoba taka może być chora np. na gruźlicę, co już przeszkadza, przynajmniej mi
                                  • kretynofil Czekaj, czekaj... 15.07.10, 16:22
                                    A w pocie to nie moze byc zadnego syfu, tak?

                                    To chyba sie nie musiales nigdy leczyc ze swierzba, ku*wa mac...
                                    • turbo_wesz Re: Czekaj, czekaj... 20.07.10, 09:07
                                      dżizas, człowieku, nie mówimy tu o sytuacji kiedy się o kogoś ocierasz - tylko kiedy kogoś oglądasz.

                                      a poza tym - jak ktoś ma T-shirt, to już nie będzie ociekając potem w ciebie tego potu wycierać?
                              • eye-witness Re: I? 15.07.10, 16:22
                                Charkasz w chusteczke w obecnosci innych ludzi? Jak potrzebujesz pierdnac, tez
                                to na ulicy robisz? Jak jest z bekaniem, dlubaniem w nosie, albo w zebach?

                                Krotko: KOSZMAR!
                                • turbo_wesz Re: I? 20.07.10, 09:04
                                  > Charkasz w chusteczke w obecnosci innych ludzi? Jak potrzebujesz pierdnac, tez
                                  > to na ulicy robisz? Jak jest z bekaniem, dlubaniem w nosie, albo w zebach?
                                  >
                                  > Krotko: KOSZMAR!

                                  haha, nie skomentuję ze śmiechu. powstrzymujesz pierdy na ulicy, na świeżym powietrzu ? nie mam więcej pytań :D
                                • viking2 Re: I? 23.07.10, 05:07
                                  eye-witness napisała:
                                  > Charkasz w chusteczke w obecnosci innych ludzi? Jak potrzebujesz pierdnac, tez
                                  > to na ulicy robisz?

                                  I tez w chusteczke...:-)
                      • ichi51e Re: Przepraszam najmocniej - ale nadal sie nie zg 15.07.10, 16:42
                        akurat z tym chlodzeniem przez rozbieranie to trafiles kula w plot -
                        gole cialo slonce prazy bezlitosnie, nawet jesli sie posmarujesz
                        kremem z filtrem - a ktory z panow sobie plecki smaruje? luzne koszule
                        lniane - w tym jest najchlodniej
                    • eye-witness Re: Przepraszam najmocniej - ale nadal sie nie zg 15.07.10, 16:18
                      > Rozpinanie koszuli tez. A jak sie chce zalozyc klapki to mozna
                      > chociaz umyc nogi i obciac paznokcie.

                      I koniecznie piety wyszorowac, i wlosy z nosa powyrywac, i isc wreszcie do
                      dentysty, i wacka umyc, i pache tez, zmiast wciaz mowic, ze woli sie 10 min.
                      dluzej pospac, itd.;-)
                      • kretynofil Pedalstwo ;) 15.07.10, 16:36
                        > i wacka umyc

                        Wacka umyc? To jak lasencje maja poczuc feromony?

                        PEDALSTWO!
                • eye-witness Re: Mylisz sie ;) 15.07.10, 16:15
                  > To samo z pluciem na ulicy czy smarkaniem bez chusteczki - te
                  > wszystkie obrzydlistwa jednak powoli znikaja. Moim zdaniem warto
                  > powtarzac takie postulaty, moze sie przyjma...

                  Rany, powiedz mi gdzie ten "zwyczaj" zanika, bo na pewno nie w Polsce!
    • nelka1010 Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 15.07.10, 12:27
      I tu trzeba się zgodzić z brytyjskimi specjalistkami od mody - Trinny i
      Susannah, które po zawitaniu do Polski stwierdziły, że tu zostałyby lesbijkami.
      Takie to "wrażenie" zrobili na nich nasi faceci... :)
      Mają rację. Szkoda, że Polki są tak mało wymagające i nie dostrzegają
      niechlujstwa Polaków. Najgorzej jednak z higieną...
      Od sześciu lat jestem żoną Norwega, ale obecnie wakacje spędzam u rodziny w
      Polsce. Nie wiem, czy Polacy się nie myją czy nie używają antyperspirantów. Ale
      na zakupach w sklepie jak śmignął obok mnie jakiś facet (nagi tors, spocony) to
      zapach czułam jeszcze przez dobrą chwilę! Ratunku... Niestety to nie jedyny
      przypadek...
      • psychonautic Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 15.07.10, 12:41
        Jestem facetem i mam innych w du.pie. Chce to chodze z gola klata i nikt mi tego
        nie zabroni. Dodatkowo lasencje na to wykladam co inni o tym mysla.
        • irneriusz Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 15.07.10, 13:39
          Ja juz sie przyzwyczailem w mym miescie (10km do jeziora, do morza jeszcze
          dalej) do facetow na ulicach w samych gatkach (eweentualnie spodenkach) +
          klapkach, ktorzy kochaja wystawiac swoj nagi tors i plecy. Wkurzam sie jednak,
          gdy widze takich ludzi w banku (oj bardzo czesto) i w miejscowych restauracjach
          (troche rzadziej). No ludzie troche przywoitosci
          [i w sumie nie ma roznicy, czy wygloda czlowiek jak Zenek z pod budki z piwem,
          czy jak Pudzian, zawsze mnie taki widok wkurza{wczoraj widzialem tak
          (nie)ubranego kolesia w urzedzie skarbowym, dobrze ze wychodzilem}]
      • michalng Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 15.07.10, 21:54
        > I tu trzeba się zgodzić z brytyjskimi specjalistkami od mody - Trinny i
        > Susannah, które po zawitaniu do Polski stwierdziły, że tu zostałyby lesbijkami.
        > Takie to "wrażenie" zrobili na nich nasi faceci... :)

        Nie. Po prostu szpetne Brytyjki w Polsce nie maja innej szansy na seks jak
        zabawiać się z brytyjska koleżanką :)
        Nasi panowie nie reprezentują super poziomu ale panowie z wysp którzy jakże
        chętnie wpadają do naszego kraju "na piwo" wcale lepsi nie są ;)
        Natomiast nasze panie są zdecydowanie atrakcyjniejsze od Brytyjek.
        • ilonka45 Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 22.07.10, 17:54
          Nasi panowie nie reprezentują super poziomu ale panowie z wysp
          którzy jakże
          > chętnie wpadają do naszego kraju "na piwo" wcale lepsi nie są ;)

          Oj lepsi, lepsi o cale nieba!!!!!!Nikt nie pisze o poziomie, tylko o
          higienie. Nawet ci co wpadaja na piwo tak nie smierdza jak Polacy, a
          co do Brytyjek, to nie masz pojecia o czym piszesz, eleganckie i
          zadbane, pewnie naogladales sie za duzo filmow ex malzonka Madonny,
          lub mieszkales w nieciekawej dzielnicy w bloku i stad Twoje
          obserwacje.
          "Natomiast nasze panie są zdecydowanie atrakcyjniejsze od Brytyjek".

          Hahahaha, przyjedz na moja dzielnice, to zobaczysz te "piekne"
          Polki, akurat widuje je prawie codziennie (brzydkie, grube, zle
          ubrane)
          • michalng Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 24.07.10, 17:25
            Legendarna "uroda" Brytyjek to nie tylko moje spostrzeżenia.

            > lub mieszkales w nieciekawej dzielnicy w bloku i stad Twoje
            > obserwacje.

            > Hahahaha, przyjedz na moja dzielnice, to zobaczysz te "piekne"
            > Polki, akurat widuje je prawie codziennie (brzydkie, grube, zle
            > ubrane)

            Widocznie mieszkasz w nieciekawej dzielnicy :)
            • ilonka45 Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 27.07.10, 17:31
              Mam szczescie mieszkac w pieknej dzielnicy (Greenwich), w pracy same
              Angielki, na 10 naprawde pieknych dziewczyn, jedna przecietna, Polki
              okoliczne naprawde koszmarne, brzydkie i chamskie, widocznie taki
              zbieg okolicznosci.... Te naprawde brzydkie Angielki, o ktorych
              piszesz to najczesciej niziny spoleczne, bezrobotne,
              niewyksztalcone, zaniedbane....Legendarna uroda Polek to wymysl
              Polakow.
              • michalng Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 27.07.10, 19:59
                > Mam szczescie mieszkac w pieknej dzielnicy (Greenwich), w pracy same
                > Angielki, na 10 naprawde pieknych dziewczyn, jedna przecietna, Polki
                > okoliczne naprawde koszmarne, brzydkie i chamskie, widocznie taki
                > zbieg okolicznosci...

                Z całym szacunkiem ale wypowiadać się na temat urody Brytyjek na podstawie tego
                ze w jednej firmie pracuje większość ładnych :) W jednej firmie to można
                zatrudnić same finalistki konkursu na miss :) Kwestia działu kadr :) A
                wypowiadanie się na temat urody Polek na podstawie obserwacji poczynionych w
                pięknej dzielnicy Greenwich :) to już kompletna poracha :) Wyrabianie sobie
                opinii o jakiejś narodowości na podstawie emigrantów to pomyłka. Emigranci
                rzadko są grupa reprezentatywną.

                Te naprawde brzydkie Angielki, o ktorych
                > piszesz to najczesciej niziny spoleczne, bezrobotne,
                > niewyksztalcone, zaniedbane..

                Nie. Arystokratki i członkinie rodziny królewskiej również piękne nie są :)


                > Legendarna uroda Polek to wymysl
                > Polakow.

                Nie twierdze ze uroda Polek jest legendarna. Natomiast legendarny jest brak
                urody Brytyjek :) Nie jest to wymysł Polaków tylko wymysł ogólnoeuropejski.
                Potwierdzony też przez samych Brytyjczyków :) Polki są po prostu ładne. Zresztą
                wszystkie narody słowiańskie maja ładne kobiety.
    • szaraczkowo masz rację sibeliuss 15.07.10, 12:39
      masz rację sibeliuss
      nasi panowie nie maja za grosz samokrytyki, są zachwycajacy tak jak
      najpiekniejsze babki, wiekszości wydaje sie, ze kazda babka jest ich
      wystarczy, zeby tylko ją chcieli....i czego to oni nie maja jej do
      pokazania ho ho same cudaaaaaa



      sibeliuss napisał:

      > Pytam panów chętnie rozpinających koszule i noszących klapki, czy
      macie się
      > czym pochwalić? Brzuchy jak u kleszcza, paznokcie z żałobą po
      muchach. Czy
      > umieracie z gorąca i musicie porażać swoimi zaniedbaniami innych?
      • kindofmagic Re: masz rację sibeliuss 15.07.10, 13:36
        Od takich mezczyzn, prawde mowiac duzo czesciej widze obwisajace spod
        kusej koszulki damskie brzuchy oraz pomarszczone, pelne rozstepow uda
        wystajace spod krótkiej spodnicy.

        Kobiety znacznie czesciej ( i slusznie) eksponuja czesci ciala.
        Niestety robia to nawet wtedy, gdy tego robic nie powinny.

      • poleposition Re: masz rację sibeliuss 15.07.10, 16:46
        dokładnie tak samo jak nasze panie, którym wydaje się, że są takie piękne i
        wspaniałe, a nawet nie ma na czym oka zawiesić
    • tonik777 Dlaczego pytasz tylko panów? 15.07.10, 12:41
      Do wielu pań również można skierować to pytanie.

      PS.
      Proszę sobie nie myśleć, że uważam, że panowie zawsze dobrze
      wyglądają, bo tak nie jest. Po prostu zaskoczyło mnie, że pytanie
      jest skierowane do panów kiedy na ulicy można spotkać nie tylko
      zaniedbanych panów, ale i panie.
      • kretynofil Wydaje mi sie ze chodzi o skale... 15.07.10, 13:10
        ...tego zjawiska. W sensie: zaniedbanych, epatujacych swoim
        zaniedbaniem facetow jest wiecej oraz te skrajne przypadki bija na
        glowe to co prezentuja soba kobiety.

        Nie sadzisz?
    • kotek.filemon Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 15.07.10, 13:09
      Buee, nie znoszę klapków. W upał noszę sandały a klapki kojarzą mi się z Prawdziwymi Polakami(TM) smażącymi się na plaży we Władku tudzież ciężko pracującymi na bazarze w Kaczych Dołach.
    • chubbba a dlaczego zaraz wszystkich cenzurujesz? 15.07.10, 13:35
      sama jesteś zawsze i wszędzie w 100 % zadbana, nawet śmiecie wyrzucasz w pełnym
      makijażu i na szpilkach? co ci przeszkadzają inni ludzie, nie ma jeszcze podatku
      od bycia nieestetycznym, odwróć wzrok, nie przyglądaj się czyimś brzuchom,
      fałdom, zwisom, żałobom za paznokciami, nieogolonym nogom, nie wszyscy muszą
      koniecznie aż tak się sobą interesować aby robić się na bóstwo, bo ty
      przypadkiem obok nich przejdziesz i skrzywisz sie z niesmakiem! jak najbardziej
      się zgadzam, że człowiek powinien dbać o siebie, czytaj: nie śmierdzieć potem,
      nie obnosić tłustych włosów i tygodniami nie pranych rzeczy i tego powinno się
      od ludzi wymagać! ale to czy ktoś ma brzuch czy zadbane paznokcie, pięty czy
      cerę to już, za przeproszeniem, nie twoja sprawa, jak im jest z tym dobrze, to
      dlaczego mieliby się krępować? nie jest tak, że na ulice wypuszczani są tylko
      piękni, młodzi i uroczy i tylko oni mogą się obnażyć, gorąco jest wszystkim,
      również starym, obwisłym i brzuchatym i każdy ma prawo nosić letnie rzeczy. a ty
      chyba ludzi postrzegasz przez pryzmat modelek z Cosmopolitan i wszelkie
      odstępstwa od tej normy są dla ciebie obrzydliwe? głupia pusta lala, dla której
      czyjaś starość i defekty są powodem do kręcenia nosem i czynienia uwag, też nie
      będziesz całe życie idealna a odkrytą bluzkę i klapki nosić będziesz chciała.
      • nonameuno otóż to 15.07.10, 13:44
        każdy człowiek ma brzuch a nie każdy ma szczupły, nie ma jeszcze takiego
        obowiązku, można mieć gruby i też ma się prawo chodzić po świecie, nawet wtedy
        gdy ciebie to razi, ulice są dla wszystkich, wszystkim jest gorąco, każdy ma
        prawo ubierać się tak jak uważa za stosowne i nie przejmować się twoim zdaniem!
        ci nieestetyczni panowie prawdopodobnie nie aspirują do miana Top Model, mają
        pewnie sporo lat, może są chorzy, może niedołężni - ty byś ich do gazu, bo nie
        mieszczą się w twojej wyrafinowanej estetyce?
        • kretynofil Ale to przeciez nie chodzi o "do gazu"... 15.07.10, 13:51
          ...tylko odrobine przyzwoitosci.

          Brak koszulki nie sprawia ze przestajecie sie pocic, natomiast zmusza
          wszystkich do obserwacji splywajacego po nagim ciele potu. I to nie
          jest przyjemne. Jesli w tramwaju jest tlok dodatkowo wcieracie ten
          pot w ubrania innych pasazerow - a to juz jest obrzydliwe.

          I nie mowie ze kazdy ma w burce chodzic czy cos - ale jednak jakies
          normy spoleczne obowiazuja i to jest lamanie ich z glupoty,
          nieznajomosci lub chamstwa. To zwyczajnie niegrzeczne.

          I skup sie: czy skoro jestes taki wyrozumialy, czy mialbys problem
          gdyby otaczali Cie obeszczani ludzie ktorzy maja gdzie sie zalatwic i
          gdzie podmyc - ale nie robia tego bo traktuja higiene jako zamach na
          swoja wolnosc?

          Wiem ze to radykalny przyklad - ale jak bezdomny smierdzi w autobusie
          to jest awantura na forum jak cholera, natomiast jak ktos sie nie
          umyje od rana to juz wszystko dobrze?

          A, no i nie mow mi ze rece nosic gole wolno - ostatni raz kiedy
          sprawdzalem ludzie sie poca pod pachami, na klatce piersiowej i
          pomiedzy lopatkami - nie na dloniach czy lokciach...
          • nonameuno wybacz ale jak zwykle pierniczysz 15.07.10, 14:05
            jak jest tak masakrycznie gorąco jak teraz, to spoceni są wszyscy, ci rozebrani
            i ci w ubraniach, z tym że ci w ubraniach bardziej, a wsiąkający w ubranie pot
            jest bardziej śmierdzący niż spływający luzem, a ten ma szanse być wysuszony
            przez wiatr i słońce, więc raczej trzeba się rozbierać a nie ubierać bez względu
            na rozmiary i kształty ciała!
            nikt nie kwestionuje potrzeby zachowywania higieny osobistej czy też tzw.
            obyczajności, a więc np. dostosowania stroju do okazji i nie demonstrowania
            klaty w kościele czy urzędzie (autorka nie pisze gdzie dokonywała obserwacji),
            ale ktoś, to jest gruby, ma jedną nogę krótszą albo bliznę na ręce nie ma
            obowiązku spowijania się warstwą ubrań tylko dlatego, żeby nie urazić wzroku
            innych swoją nikczemną osobą! jak się komuś nie podoba - odwróć wzrok i poszukaj
            jakiejś ślicznej dziewczyny, ale nie zabraniaj innym korzystania z przestrzeni
            publicznej, bo mają defekty albo są mniej zadbani niż przewidują wasze kryteria!
            • kretynofil A gdzie ja napisalem cos o wymiarach? 15.07.10, 14:24
              > ale ktoś, to jest gruby, ma jedną nogę krótszą albo bliznę na ręce
              nie ma obowiązku spowijania się warstwą ubrań tylko dlatego, żeby nie
              urazić wzroku innych swoją nikczemną osobą!

              A gdzie ja to napisalem?

              Niezaleznie od figury czy mankamentow urody obowiazuja pewne normy i
              wypada sie do nich stosowac.

              > jak jest tak masakrycznie gorąco jak teraz, to spoceni są wszyscy,
              ci rozebrani i ci w ubraniach, z tym że ci w ubraniach bardziej, a
              wsiąkający w ubranie pot jest bardziej śmierdzący niż spływający
              luzem

              Co takiego? Zapach potu zalezy od obecnosci lub nie ubrania?

              Wydaje Ci sie - pot wsiakajacy w czyste ubranie niczym sie nie rozni
              od takiego ktory splywa "luzem". Zeby zaczal smierdziec musi zgnic a
              do tego potrzeba jakichs 24h...

              A tak kontrolnie zapytam: czy mialabys cos przeciwko zebym stanal za
              Toba na ulicy i polizal Cie po ramieniu? Pewnie nie. To dlaczego ja
              mam zgadzac sie na to zeby obcieral sie o mnie jakis spocony typ?

              Zrozum, wszystkim jest tak samo goraco jak Tobie. Zachowanie kultury
              moze wszystkim pomoc przetrwac ten okres - a placebo w postaci
              rozbierania sie i obsychania potem (badz wcierania go w niewinnych
              przechodniow) proponuje sobie odpuscic...

              > a ten ma szanse być wysuszony przez wiatr i słońce

              Mam wrazenie ze polowa naszych rodakow tak jest przekonana o zbawczym
              dzialaniu slonca i wiatru ze w ogole nie bierze pod uwage czegos
              takiego jak prysznic... Pot nie ma zasychac na skorze tylko wsiaknac
              w material ktory sie potem zdejmuje i pierze - a cialo sie myje.

              Ostatnio czytalem ze w PL bardzo wzrosla popularnosc srodkow
              grzybobojczych. Chyba mamy wyjasnienie - "wysychajacy pot" ;)
              • turbo_wesz Re: A gdzie ja napisalem cos o wymiarach? 15.07.10, 14:41
                > Zrozum, wszystkim jest tak samo goraco jak Tobie.

                nieprawda - osoby tłustsze mają gorzej

                > placebo w postaci
                > rozbierania sie i obsychania potem (badz wcierania go w niewinnych
                > przechodniow) proponuje sobie odpuscic...

                wcieranie nie pomoże - ale obsychanie jak najbardziej - pot ma za zadanie transportować nadmia ciepła z naszego organizmu - i ciepło to transportowane jest razem z wodą. jak masz na sobie koszulę, która trochę blokuje wiatr, to juz jest ci zdecydowanie bardziej gorąco i się pocisz.

                jesteś mutantem albo obcym, jeżeli nie potrafisz zauważyć na sobie tak podstawowych faktów
                • kretynofil Mutant? 15.07.10, 14:53
                  > nieprawda - osoby tłustsze mają gorzej

                  I one rzadziej sie rozbieraja. I wobec nich ostracyzm spoleczny jest
                  znacznie gorszy.

                  Wybacz, ale mam wrazenie ze my sie tu kompletnie nie rozumiemy - bo
                  ja mam wrazenie ze Wy walczycie o prawo przystojnych acz zaniedbanych
                  mlodziencow do paradowania topless w miescie mimo faktu ze oni sami
                  wykpiliby gruba dziewczyne ktora by zrobila to samo ;)

                  > wcieranie nie pomoże - ale obsychanie jak najbardziej

                  Pot oprocz tego ze chlodzi sluzy tez wydalaniu resztek organicznych.
                  Tymi resztkami zywia sie bakterie - i jesli pozwalasz zeby ten pot
                  zasychal na skorze, mozesz sie dorobic jakiejs choroby.

                  Kontrolne pytanie: po co sie nosi skarpetki czy majtki wedlug Ciebie?

                  > jesteś mutantem albo obcym, jeżeli nie potrafisz zauważyć na sobie
                  tak podstawowych faktów

                  Przysiegam - nago poce sie tak samo albo bardziej jak w ubraniu.
                  Mozecie dzwonic do Foxa Muldera ;)
                  • turbo_wesz Re: Mutant? 15.07.10, 15:15
                    > Wybacz, ale mam wrazenie ze my sie tu kompletnie nie rozumiemy - bo
                    > ja mam wrazenie ze Wy walczycie o prawo przystojnych acz zaniedbanych
                    > mlodziencow do paradowania topless w miescie mimo faktu ze oni sami
                    > wykpiliby gruba dziewczyne ktora by zrobila to samo ;)

                    hmm, dobre pytanie, sam się trochę pogubiłem o czym ta dyskusja jest. no więc (uwielbiam zaczynać zdania od "no więc") wygląda to tak:
                    - uważam że nie należy śmierdzieć i być brudnym w miejscach gdzie masz kontakt z inymi ludźmi
                    - uważam że jak jest gorąco, to zarówno młodzi i piękni, młodzi i brzydcy, starzy i piękni i w końcu starzy i brzydcy - mają prawo chodzić w klapkach, rozpinac koszule, lub chodzić całkiem topless (tak, stare baby z wymionami do kolan też)
                    - uważam, że dowolna fanaberia, która nie przeszkadza nikomu w sposób inny niż odczucia estetyczne, nie powinna być nikomu zabraniana
                    - uważam że wątek jest o tym, czy mamy co pokazać - ja tak średnio mam - ani zachwycam, ani odrzucam, ale nawet jakbym nie miał to mogę pokazywać, i jak mi z tym wygodnie to nikomu nic do tego. innymi słowy wątek nieco głupi, nie prowadzący do żadnej konkluzji, chyba że w OT. a nasz podwątek chyba się rozbija tylko o to czy zdjęta koszula pomaga chłodzić ciało. tobie nie - a mi tak.

                    tak ja to widzę :)

                    > Pot oprocz tego ze chlodzi sluzy tez wydalaniu resztek organicznych.
                    > Tymi resztkami zywia sie bakterie - i jesli pozwalasz zeby ten pot
                    > zasychal na skorze, mozesz sie dorobic jakiejs choroby.

                    już zapomniałeś że potrzebuje on na to 24h ?
                    • kretynofil Dobre podsumowanie... 15.07.10, 15:54
                      > - uważam, że dowolna fanaberia, która nie przeszkadza nikomu w
                      sposób inny niż odczucia estetyczne, nie powinna być nikomu
                      zabraniana

                      Pod warunkiem ze to jest Twoja fanaberia - bo juz plucie na
                      ulice, mimo iz nikomu nie wadzi poza sfera estetyczna - uwazasz za
                      niedopuszczalne...

                      > już zapomniałeś że potrzebuje on na to 24h ?

                      Zeby zaczac gnic i smierdziec co jest efektem ubocznym dzialania
                      bakterii - ale one sie legna od razu po spoceniu sie. Ciuje?

                      A tak w ogole przypomniala mi sie dyskusja (bo to troche ten poziom):

                      (...)
                      - How about a dog? Dog eats its own feces.
                      - I don't eat dog either.
                      (...)
                      • turbo_wesz Re: Dobre podsumowanie... 15.07.10, 16:14
                        > Pod warunkiem ze to jest Twoja fanaberia - bo juz plucie na
                        > ulice, mimo iz nikomu nie wadzi poza sfera estetyczna - uwazasz za
                        > niedopuszczalne...

                        mogłeś poczekać z tą linią obrony...

                        > Zeby zaczac gnic i smierdziec co jest efektem ubocznym dzialania
                        > bakterii - ale one sie legna od razu po spoceniu sie. Ciuje?

                        i te bakterie tam są cały czas - przed poceniem się też, to ich liczebnośc jest problemem. ale nawet bez wiedzy o bakteriach itd, każde dziecko wie że 1 dzień nie mycia się to rzędy wielkości za mało żeby z brudu zachorowała skóra
                        • kretynofil Hihihihihi ;) 15.07.10, 16:31
                          > mogłeś poczekać z tą linią obrony...

                          Ale ja sie przed niczym nie bronie. I na nic nie zamierzalem czekac,
                          po prostu musiales to napisac zebym mogl Ci to wytknac.

                          > każde dziecko wie że 1 dzień nie mycia się to rzędy wielkości za
                          mało żeby z brudu zachorowała skóra

                          A jednak sprzedaz mydla nie rosnie (pare lat temu to bylo 4 kostki
                          mydla na glowe... rocznie!!!) a sprzedaz srodkow
                          przeciwgrzybicznych rosnie gwaltownie. Ciekawe?
                          • turbo_wesz Re: Hihihihihi ;) 20.07.10, 09:10
                            > Ale ja sie przed niczym nie bronie. I na nic nie zamierzalem czekac,
                            > po prostu musiales to napisac zebym mogl Ci to wytknac.

                            bronisz poglądu, że masz prawo decydować jak kto ma wyglądać.

                            > A jednak sprzedaz mydla nie rosnie (pare lat temu to bylo 4 kostki
                            > mydla na glowe... rocznie!!!) a sprzedaz srodkow
                            > przeciwgrzybicznych rosnie gwaltownie. Ciekawe?

                            to tak jak po katastrofie czarnobylskiej: niby wzrost zachorowań na nowotwory tarczycy, a to tylko efekt wznowienia rzetelnych badań i odkrycia mniej oczywistych przypadków. kiedyś ludziom grzybica nie przekszadzała aż tak bardzo
              • torentino Re: A gdzie ja napisalem cos o wymiarach? 15.07.10, 15:57
                sprowadzasz dyskusję do absurdu tylko po to aby twoje było na wierchu, bo:
                1. w takim upale jak teraz nie ma znaczenia, czy przed wyjściem z domu wziąłeś
                prysznic, i tak po pól godzinie będziesz spływał potem, którym przesiąkną
                ubrania, oczywiście jak ktoś się nie myje od dwóch tygodni, to śmierdzi
                bardziej, ale nie o tym jest wątek, prawda?
                2. jak ktoś się o ciebie ociera - odsuń się, jak ktoś nieapetycznie pachnie w
                metrze - wysiądź albo zmień miejsce, jak razi cię czyjś brzuch - nie gap się,
                jak lubisz zadbane stopy i spękane cię rażą - podnieś wzrok i gap się w niebo -
                proste?
                3. parki, ulice, środki komunikacji są dla wszystkich, dla tych co nie maja na
                dezodorant też, nie jestem ich fanem, unikam kontaktu, ale nie skazuję na
                chodzenie kanałami, mają takie same prawa obywatelskie jak ja i ty!
                4. watek jest o tym, czy wolno prezentować gruby brzuch i paznokcie z żałobą, bo
                autorce przykro jest na to patrzeć - odpowiadam: tak wolno, bo nikt na szczęście
                nie musi cię pytać o zdanie w tej kwestii i nie musi też w trosce o twoje
                doznania estetyczne zaczynać dnia w salonie piękności, z biegiem lat każdy z nas
                będzie miał jakieś mankamenty i nie oznacza to jeszcze, że nie może sie ubierać
                jak mu pasuje, ty możesz się krzywić, odsuwać z obrzydzeniem ale miasto nie jest
                tylko dla wymuskanych modelek!
                • kretynofil Sorry gregorry, ale ja wysiadam ;) 15.07.10, 16:10
                  > 1. w takim upale jak teraz nie ma znaczenia, czy przed wyjściem z
                  domu wziąłeś prysznic, i tak po pól godzinie będziesz spływał potem

                  Ale bedzie to mialo kolosalne znaczenie dla tego czy smierdze czy
                  nie.

                  > odnieś wzrok i gap się w niebo - proste?

                  A jak kogos bija, idz w druga strone. Wolnoc Tomku w swoim domku.

                  > 3. parki, ulice, środki komunikacji są dla wszystkich, dla tych co
                  nie maja na dezodorant też

                  Nie mowie nic o dezodorantach, ze smrodem najlepiej walczy mydlo. I
                  prosze Cie, nie mow o tym ze jest drogie - bo akurat jest znacznie
                  tansze od dezodorantu.

                  I tu ciekawostka z wykladu na studiach (a wiec pare ladnych lat temu,
                  jeszcze przed wejsciem PL do UE) - w Polsce bylo najnizsze zuzycie
                  mydla per capita z krajow europejskich - to akurat nie dziwi - ale
                  jednoczesnie jeden z najwyzszych wspolczynnikow sprzedazy
                  dezodorantow per capita.

                  Czyli - Polak sie nie umyje bo "nie stac go" na tanie mydlo, ale sie
                  wypachni, bo na sporo drozszy dezodorant to juz starcza?

                  Prosze Cie, glodne kawalki to wciskaj glupszym od siebie. Jesli
                  takowych znajdziesz - a uprzedzam ze moze byc trudno.

                  > chodzenie kanałami, mają takie same prawa obywatelskie jak ja i ty!

                  Oczywiscie. Ja im nie chce odbierac praw obywatelskich, ale nadal
                  uwazam ze zachowania niekulturalne powinny byc pietnowane to moze za
                  50 lat Polak przestanie sie kojarzyc z dzicza ze wschodu.

                  > 4. watek jest o tym, czy wolno prezentować gruby brzuch i paznokcie
                  z żałobą

                  Ja tam nic o grubych brzuchach nie widzialem. A brudne paznokcie,
                  ktore mozna wyczyscic woda i mydlem - to juz kwestia higieny.

                  > nie jest tylko dla wymuskanych modelek!

                  To sa tylko dwie mozliwosci? Zapuszczone, smierdzace bydlo i
                  wymuskane modelki, tak?

                  Zrozum, nie mam nic przeciwko estetycznej stronie wygladu kazdego z
                  nas - ale uwazam ze higiena to nie jest kwestia zamoznosci - juz od
                  dawna nie jest. Mam wrazenie ze ta ogolnonarodowa "bida" to wymowka
                  dla calej armii flejtuchow...
                  • torentino jak brak argumentów, to obrażasz? 15.07.10, 16:43
                    "Prosze Cie, glodne kawalki to wciskaj glupszym od siebie. Jesli
                    takowych znajdziesz - a uprzedzam ze moze byc trudno"
                    - winszuję poziomu dyskusji, właściwie po czymś takim to już nie musze nic
                    dodawać, nic tłumaczyć, wdawać się w pokrętne wyjaśnienia, które są twoją
                    specjalnością, po tej jednej wypowiedzi widać, że jak odpwiedzieć sensownie nie
                    umiesz - to bijesz! i ty się wypowiadasz o poziomie, kulturze i dziczy ze
                    wschodu i masz czelność pouczać innych!
                    • nonameuno nie przejmuj się nim! 15.07.10, 16:48
                      to jest największy troll "gazetowy" jaki tu żyje, płodzi posty jak królik bobki,
                      czasem mu się miesza i wygłasza tezy sprzeczne z tym, co napisał na początku,
                      czasem tak się gubi w sofistycznych dyrdymałach, że sens i logika uciekają mu
                      zupełnie, ale nigdy nie da za wygraną, jego post zawsze musi być ostatni :) w
                      sumie zabawny jest póki luźno traktuje się jego wpisy i nie wdaje w bezsensowną
                      utarczkę słowną, wiele osób na forum Gazety już o tym wie!
                      • kretynofil Och, och, och... 15.07.10, 16:53
                        Ale zostalem przegadany ;)

                        > wiele osób na forum Gazety już o tym wie!

                        Jak rozumiem, macie Klub Zranionych Serc, spotkania co piatek w
                        gminnym osrodku kulturalnym przy kawie i ciasteczkach, gdzie kazdy
                        moze sie wyplakac i opowiedziec co w tym tygodniu zrobil mu
                        Kretynofil, tak?

                        Prosze Cie, takie teksty "w imieniu wiekszosci" to moze dzialaja na
                        eKretynce, pardon, eMamie - ale na mnie tak wrazenia nie zrobisz ;)
                        • czlowiek.epoki Re: Och, och, och... 15.07.10, 23:18
                          chyba cie pogielo. nie klub, a stowarzyszenie, i nie w gminnym osrodku, tylko
                          wynajmujemy PKiN na konwentykle, te krajowe. swiatowy ma byc w Brukseli - swoja
                          droga co tam robisz, jestes europoslem? bo masz w ciul czasu, pozazdroscic!
                          jednym slowem ogarnij sie, chlopaczyno, bo potem faktycznie ci sie miesza i
                          sprzedajesz kit o trojanach w porno na forum o linuxie (chyba, ze szlo o te
                          marke gumek, to zwracam honor :))) ale fajny jestes ziom, sa trolle agresywne,
                          chamskie, a takiego megalomana-"omnibusa" to uciecha poczytac. zaloze sie, ze
                          tez miales kiedys w rece ksiazeczke "jak blefowac doskonale", swietnie ci idzie.
                    • kretynofil Alez ja jak najbardziej moge... 15.07.10, 16:58
                      > - winszuję poziomu dyskusji

                      Bylo nie zaczynac. Jesli brudas i smierdziel przekreca moje posty w
                      ktorych ja rzekomo chce zamykac w domu kazdego kto nie wyglada jak
                      modelka - bo ubodlo go ze flejtucha nazywam flejtuchem a chama chamem
                      - to dostajesz takie odpowiedzi.

                      > że jak odpwiedzieć sensownie nie umiesz - to bijesz!

                      Oczywiscie ze moge prowadzic rozsadna dyskusje i czesto to robie -
                      ale jesli ktos mi pisze ze w kraju gdzie najnizsza pensja wystarcza
                      do zakupu okolo 1000 kostek mydla braki higieny to kwestia biedy - to
                      wybacz, ale cholera mnie bierze.

                      Znaj gdzie dupa a gdzie lokiec - to moze bede z Toba rozmawial
                      powaznie.

                      Jesli jednak chcesz sie bawic w lzawe historyjki o chlopcach w
                      markowych butach ktorych nie stac na mydlo - sorry, bede Cie
                      traktowal jako rzecznika brudnej i smierdzacej Polski...
                      • rydzyk_fizyk Re: Alez ja jak najbardziej moge... 15.07.10, 20:19
                        Wątek dotyczy jednak estetyki a nie higieny.
            • jab-77 Re: wybacz ale jak zwykle pierniczysz 25.07.10, 14:44
              A poza tym jak my strasznie lubimy moralizować. Kategoryzować, ustawiać, oceniać
              wszystko i wszystkich. Kwestia higieny jest poza jakąkolwiek dyskusją, ale
              niestety mam wrażenie, że to poszło jak zwykle w tym samym kierunku. Ten jest
              tak ubrany, tamta ma to i tamto. Wczoraj leciałem samolotem. Po wylądowaniu
              steward, w kilku językach, również w polskim, życzył wszystkim miłego pobytu. A
              że widocznie nie jest poliglotą...zgadnijcie kto się śmiał? Tak jakby ktokolwiek
              chciał się tego języka uczyć. W UK nierzadkim widokiem w zimie(inna sprawa że
              zimy są tam z reguły troszkę łagodniejsze) jest ktoś ubrany jedynie w krótkie
              spodenki i klapki właśnie. Otóż "zadziwiająco" nie budzi to niczyjego zgorszenia
              ani dyskomfortu moralnego. Od czasu do czasu można jedynie usłyszeć swojskie,
              jakże zdroworozsądkowe komentarze w stylu: Qrwa(słowo, po którym można
              niezawodnie rozpoznać Polaka) patrz jaki idiota.
            • memphis90 Re: wybacz ale jak zwykle pierniczysz 28.07.10, 12:06
              > nikt nie kwestionuje potrzeby zachowywania higieny osobistej czy też tzw.
              > obyczajności, a więc np. dostosowania stroju do okazji i nie demonstrowania
              > klaty w kościele czy urzędzie
              Obyczajność każe nosić koszulę w mieście. To nie plaża...
    • zakaz.pedalowania pieprzyć innych - ciepło jest ... 15.07.10, 13:36
      sibeliuss napisał:

      > Pytam panów chętnie rozpinających koszule i noszących klapki, czy
      macie się
      > czym pochwalić? Brzuchy jak u kleszcza, paznokcie z żałobą po
      muchach. Czy
      > umieracie z gorąca i musicie porażać swoimi zaniedbaniami innych?
      • 1_konkretna Re: pieprzyć innych - ciepło jest ... 15.07.10, 15:02
        właśnie ,jest gorąco i nie można wymagać od facetów żeby szczelnie
        zapinali się ,bo coś się może nie spodobać w ich wyglądzie. Przecież
        specjalnie nie wywalają swoich brzuchów i owłosionych łydek..robią
        to bo jest im gorąco !
        • eye-witness Re: pieprzyć innych - ciepło jest ... 15.07.10, 16:26
          Ty tak serio?
    • nauma Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 15.07.10, 16:23
      Osobiście nie jestem zbyt piękny - zrobił mi się bambuch. Więc nie narażam
      nikogo poza plażą / basenem na jego widok. Ale bynajmniej nie dlatego, że mam
      jakieś kompleksy, czy uważam, że istnieją jakieś "normy ubraniowe". W ogóle to
      jestem przekonany, że każdy wygląda, tak jak wygląda i zabranianie mu obnażania
      z przyczyn, hmmm, "estetycznych" to draństwo, nietolerancja i zwykłe chamstwo.
      Wszystkim ślicznym, którzy dostają mdłości na widok osoby otyłej, kalekiej bądź
      brzydkiej z powodu genów (nie mówię o brudzie, którzy świadczy o braku
      jakiejkolwiek kultury), szczerze życzę poparzenia 50% skóry, ciężkiej choroby,
      utraty nogi albo chociaż jakiejś choroby skórnej - jak wtedy inni śliczni każą
      im siedzieć w domu, to może coś zrozumieją. Goło łażę po domu, a poza domem
      myślę sobie tak:
      a) Dlaczego mam łazić do połowy nagi, skoro kobiety, na skutek bezsensownego
      tabu, muszą zakrywać swoje piersi?
      b) W takie upały łażenie nago lub półnago wcale nie jest takie dobre - choćby ze
      względu na groźbę poparzeń słonecznych i raka skóry;
      c) Wszelkie cywilizacje stworzyli ludzie, którzy się ubierali i tysiące lat
      doświadczeń wykazują, że na upały najlepsze są... stroje zakrywające całe ciało
      i przy tym maksymalnie przewiewne. Europejski zestaw typu T-shirt, szorty, a pod
      nimi majtki i stanik (kobiety ratują się spódniczkami) to akurat kiepsko
      sprawdzające się w upale ubrania - mało przewiewne, mocno przylegające do ciała
      w większości miejsc, umożliwiające gromadzenie się potu a często blokujące jego
      wydzielanie (co w upale dla równowagi termicznej organizmu jest niezbędne). Sam
      za rok, jak będę miał więcej kasy, mam zamiar sprawić sobie kilka przewiewnych
      galabiji i chodzić w nich, mając głęboko gdzieś to, co ktoś sobie na temat
      mojego wyglądu pomyśli.
      • kaa.lka Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 15.07.10, 16:55
        a ja w kwestii formalnej.
        bowiem napisales namo, ze eropejski zestaw to te-shirt, szorty,
        majtki oraz stanik.
        celem sprostowania:
        nie tylko kobiety ratja spodniczkami. sie
        bo swoj stanik to nawet podkreslaja nie szkoci. kiltem np.
        (zwlaszcza jak pogoda w kratke) ot co.



        ps
        tez wazam, ze branie to najlepszy sposob na paly
        • kretynofil Wymien klawiature... 15.07.10, 17:01
          Wymien klawiature bo Ci "u" nie dziala. Chociaz to jest piekne:

          tez wazam, ze branie to najlepszy sposob na paly
          • kaa.lka Re: Wymien klawiature... 15.07.10, 17:29
            klowisha < > wymienie w takim razie.
            na klawiatre mnie nie stac.


            ps
            k'woli info
            nadal najlepszym mydlem na polskim rynku jest bialy jelen?
            • kretynofil A co to jest bialy jelen? 15.07.10, 17:36
              Bo mam wrazenie ze ominal mnie jakis niezly dowcip?
              • kaa.lka Re: A co to jest bialy jelen? 15.07.10, 17:46
                to najbardziej popularne polskie szare mydlo bylo. w szerokich kostkach bo bardzo sie rozmydla, pewnie dlatego, ze malo sodowe.
                swietne do prania zwlaszcza pieluch terykowych, bo nie zawiera barwnikow i takich tam.
                z racji pewnie swego deodoro wieku, nie znasz, ale do cip tez.
                • kretynofil Aaaa to przepraszam... 15.07.10, 17:53
                  Nie, istotnie nie kojarze takiej marki.

                  Natomiast

                  > ale do cip tez

                  Tu brakuje jakichs liter, czy tak mialo byc?
                  • kaa.lka Re: Aaaa to przepraszam... 15.07.10, 17:58
                    ajajajaj,
                    znow si mni zar ni uda.
              • ronja2 Re: A co to jest bialy jelen? 15.07.10, 18:02
                Błagam, nie mów ze nie znasz mydła Biały Jeleń. Nie można go nie
                znać. Swojego czasu najpopularniejszy środek piorący. Krótko mówiąc:
                szare mydło. Proszę bardzo:
                Szare mydło:
                Biały Jeleń

                Z pewnością jego popularność możemy zawdzięczać głównie faktowi, że
                było wydawane jak deputat wszelkiej maści robotnikom.
                • kaa.lka Re: soap/ kg humanity 15.07.10, 18:22

                  zupelnie na odchodnem,
                  za to na temat.
                  nie wiem co dla kazdego najwazniejsze. ale dla swiata
                  by bylo dlan jeszcze co zrobic.

                  ps
                  Ciebie Kretynofiglio, jesli mozna, poprosze o przemyslniejsze tlumaczenie innym wlasnego punktu widzenia.
                  zas sobie moze zaordynuj- mniej wazeliny?
                • maitresse.d.un.francais Mydło "Biały Jeleń" wciąż jest w sprzedaży 23.07.10, 21:41
                  jak komuś zależy na oszczędności.

                  Kretynofil - z innego postu - 4 kostki na głowę rocznie???????
    • skarpetka_szara Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 15.07.10, 19:11
      nie zazdrosc
    • gulcia77 Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 15.07.10, 21:02
      zadam pytanie formalne.Czy Tobie, tak ogólnie, to chodzi o higienę
      czy o wygląd normatywny? Bo co do higieny - to się zgadzam w całej
      rozciągłości. Prysznic nie gryzie, a mydło też nie majątek. Pilnik do
      paznokci to mogę zainteresowanym dać/kupić (nie wiedzieć czemu zawsze
      mem w torebce ze trzy). Ponieważ sama poruszam się komunikacją
      miejską, to z doświadczenia wiem, jakie to nieprzyjemne.
      Natomiast w kwestii urody czy wymiarów, to uważam, ze jednak winna
      panować wolność. Jeśli ktoś czuje się dobrze w swoich ciuchach -
      super, niech nosi. Nawet jeśli jego rozmiar jest wyższy niż 38.
      Co do rozbierania się - publicznie to ja tego nie lubię, ale np. dziś
      w pracy siedziałam w staniku, a kolega bez koszulki. Z braku klimy
      inaczej się nie dało :D
    • michalng Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 15.07.10, 22:02

      > Pytam panów chętnie rozpinających koszule i noszących klapki, czy macie się
      > czym pochwalić?

      Jest sporo ludzi (zwłaszcza panów) którzy nie ubierają się po to żeby się
      czymkolwiek chwalić, tylko po to żeby im było wygodnie. Rozpinają koszule bo im
      gorąca a nie dlatego żeby przyciągać wzrok. W klapkach też chodzą nie dlatego ze
      właśnie pomalowali sobie paznokcie :) tylko dlatego ze jest 35 st w cieniu.
      • pochodnia_nerona Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 15.07.10, 23:30
        Dlatego dbać o siebie powinno się ZAWSZE, żeby pogoda nie zaskoczyła flejtuszków...
        Mnie się zawsze wydawało, że człowiek raczej dąży do tego, żeby wyglądać
        estetycznie i podobać się sobie oraz otoczeniu, zwłaszcza odmiennej płci.
        • michalng Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 16.07.10, 06:36
          > Dlatego dbać o siebie powinno się ZAWSZE, żeby pogoda nie zaskoczyła flejtuszkó
          > w...
          > Mnie się zawsze wydawało, że człowiek raczej dąży do tego, żeby wyglądać
          > estetycznie i podobać się sobie oraz otoczeniu, zwłaszcza odmiennej płci.

          Wydawało ci sie :) Spora część ludzi ma gdzieś czy "podoba" się innym na ulicy.
          W Życiu są ważniejsze sprawy.
          • pochodnia_nerona Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 16.07.10, 11:40
            No widzisz, a ja naiwna zawsze myślałam, że higiena osobista, która wyklucza
            zapuszczone, żółte pazury z żałobą, czy smrodek niemytego ciała, to sprawa
            PODSTAWOWA w życiu...
            • michalng Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 22.07.10, 17:39
              Zdaje się ze rozmawialiśmy o panach z brzuszkiem w rozpiętych koszulach a nie o
              takich co się nie myją.
              • pochodnia_nerona Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 22.07.10, 21:37
                No widzisz, a jednak jakieś zasady obowiązują. Z tej okazji np. my, kobiety nie
                chodzimy w stanikach na wierzchu, bez bluzek, więc i wy nie chodźcie na klatach
                poza plażą czy działką ;-)
                • michalng Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 24.07.10, 17:20
                  > No widzisz, a jednak jakieś zasady obowiązują.

                  Nie sądzę. Jedyna zasadą jest nie sianie zgorszenia.

                  > Z tej okazji np. my, kobiety nie
                  > chodzimy w stanikach na wierzchu, bez bluzek, więc i wy nie chodźcie na klatach
                  > poza plażą czy działką ;-)

                  Dla mnie możecie sobie chodzić jak chcecie. Całkiem niedawno "wprowadziłyście"
                  chodzenie z pępkiem na wierzchu :) Nie uzgadniałyście tego z nikim :) Robicie to
                  nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi w zimę :-) Wcześniej zaczęłyście pokazywać uda,
                  robią to nie tylko dziewczyny o zgrabnych brzuchach i pięknych udach ale tez te
                  o nieco mniej zgrabne. Chcecie sobie chodzić w stanikach na wierzchu to sobie
                  chodźcie :)

                  • pochodnia_nerona Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 25.07.10, 22:56
                    Dla mnie szczucie klatą to właśnie sianie zgorszenia ;-) Taki tors jest nader
                    często spocony.
                    I nie używaj argumentów typu: a u was biją Murzynów, bo odkryte pępki też nie są
                    eleganckie i ja tak nigdy nie wyjdę.
                    Ja noszę bluzkę, bo nie wypada w staniku, to Ty możesz koszulkę. Tors ma być
                    zakryty, choćby cienko. Coś ten pot musi chłonąć.
                    A poza tym gadałeś o noszeniu klapek w gorąc, więc jednak o te stopy wypada
                    systematycznie dbać, żeby zakładając klapki nie obnażyć jakiejś grzybni czy
                    szponów Gargamela :-)
                    • michalng Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 26.07.10, 22:50
                      > Dla mnie szczucie klatą to właśnie sianie zgorszenia ;-) Taki tors jest nader
                      > często spocony.

                      To czym to dla ciebie nie ma specjalnego znaczenia. Dla reszty społeczeństwa
                      męska klata (i brzucho) gorszące nie jest. :-)

                      > I nie używaj argumentów typu: a u was biją Murzynów, bo odkryte pępki też nie s
                      > ą
                      > eleganckie i ja tak nigdy nie wyjdę.

                      Twoja sprawa. Możesz chodzić jak chcesz, z pępkiem na wierzchu albo w jutowym
                      worku.

                      > Ja noszę bluzkę, bo nie wypada w staniku, to Ty możesz koszulkę. Tors ma być
                      > zakryty, choćby cienko. Coś ten pot musi chłonąć.

                      Sory ale kim Ty jesteś żeby mi mówić jak mam się ubierać ?


                      > A poza tym gadałeś o noszeniu klapek w gorąc, więc jednak o te stopy wypada
                      > systematycznie dbać, żeby zakładając klapki nie obnażyć jakiejś grzybni czy
                      > szponów Gargamela :-)

                      A mój sąsiad nie nosi koszulki to ty tez możesz w samym staniku :)
                      To żart. A poważnie to nie będziesz mi dyktować w czym i jak mam chodzić. Nie
                      obchodzi mnie co twoim zdaniem "nie wypada", nie interesują mnie twoje
                      drobnomieszczańskie zasady :) Będę miał ochotę na szpony Gargamela to zapuszczę
                      takie ze będę płyty chodnikowe nimi rysował :) Będę miał ochotę to będę chodził
                      w staniku w którym tobie "nie wypada" :) I twoją opinie na temat mojego ubioru
                      będę miał głęboko :) Ty chodzisz sobie ubrana jak masz ochotę a ja chodzę jak ja
                      mam ochotę. Czasy gdy ktoś mi dyktował jak mam się ubierać minęły wraz z komuną
                      mam nadzieje bezpowrotnie ;)
                      • maitresse.d.un.francais Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 26.07.10, 23:11

                        > drobnomieszczańskie zasady :)

                        Pewnie, lepiej mieć zasady chama, jak michalng.
                        • coelka Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 27.07.10, 00:13
                          Spodnie z lnu sa meskie i to bardzo tak samo ja dzinsy sa meskie i damskie.
                          Wszystko zalezy od kroju, pozatym len ma jedna zalete jest elegancki i jedna
                          wade łatwo sie gniecie. Ale żeby nie był męski głupota, można uszyc bardzo ładne
                          typowo meskie spodnie z lnu. Wszystko zalezy od kroju. No i len jest przewiewny.
                        • michalng Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 27.07.10, 06:44
                          > Pewnie, lepiej mieć zasady chama, jak michalng.

                          Możesz coś więcej o moich "chamskich" zasadach ? Na czym ich chamskość polega ?
                          Co jest chamskiego w tym ze sam sobie dobieram obiór i uważam ze innym nic do tego ?
                          • memphis90 Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 28.07.10, 12:21
                            To, że żyjesz w społeczeństwie, w grupie ludzi. A życie w grupie wymaga
                            stosowania się do pewnych norm, a nie wyznawaniu zasady "robię co chcę i nikomu
                            nic do tego". I te właśnie normy zakładają:
                            1.dostosowanie ubioru do sytuacji (czyli na przykład nie paradowanie po mieście
                            bez koszuli czy w samych gaciach)
                            2.dbanie o higienę osobistą (przed chwilą pisałeś, że jak nie będzie Ci się
                            chciało obcinać paznokci, to nie będziesz tego robił...)
                            Te same zasady zakładają również, że człowiek, który nie jest chamem nie pierdzi
                            publicznie, nie pluje i nie charka na ulicę, nie dłubie w nosie i nie drapie się
                            po jajach. Natomiast cham powie w tej sytuacji "nikt mi nie będzie mówił kiedy
                            mi wolno pierdzieć" itd.
                            • michalng Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 28.07.10, 19:08
                              > 1.dostosowanie ubioru do sytuacji (czyli na przykład nie paradowanie po mieście
                              > bez koszuli czy w samych gaciach)

                              Obiór nie jest kwestia normy społecznej tylko mody. Mylisz te dwie rzeczy. Czasy
                              kiedy normy społeczne określały w co się ubierać minęły. Teraz określa to moda.
                              A modę można mieć gdzieś.

                              > 2.dbanie o higienę osobistą (przed chwilą pisałeś, że jak nie będzie Ci się
                              > chciało obcinać paznokci, to nie będziesz tego robił...)

                              Czyli długie paznokcie to brak higieny ? Powiedz to tym kobietom które długie
                              pazury noszą. albo tym co se sztuczne pazury doprawiają. :)
                              Kwestia długości paznokci tak samo jak kwestia długości włosów to kwestia mody.
                              Pamiętam jeszcze czasy gdy facetom zabraniano nosić długie włosy :) tez o
                              normach społecznych wtedy gadano.
                      • memphis90 Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 28.07.10, 12:16
                        > To czym to dla ciebie nie ma specjalnego znaczenia. Dla reszty społeczeństwa
                        > męska klata (i brzucho) gorszące nie jest. :-)
                        Pewnie Cię to zaskoczy, ale dla kobiet widok spoconego brzuchola czy pleców
                        pokrytych kroplami potu w centrum miasta specjalnie ekscytujący nie jest- nawet,
                        jeśli facet ma kaloryfer i potężne bary... Gorszący też nie, ale do zachwytu
                        daleko. Tak w kwestii wyjaśnienia, gdyby któryś z panów traktował to jako sposób
                        na podryw...

                        Czasy gdy ktoś mi dyktował jak mam się ubierać minęły wraz z komun
                        > ą
                        > mam nadzieje bezpowrotnie ;)
                        Fajnie, do opery też pójdziesz w gaciach i klapkach? Stosowanie się do pewnych
                        zasad świadczy o kulturze człowieka. Stosowanie higieny osobistej (obcinanie i
                        czyszczenie paznokci!) również.
                        • michalng Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 28.07.10, 19:17
                          > Pewnie Cię to zaskoczy, ale dla kobiet widok spoconego brzuchola czy pleców
                          > pokrytych kroplami potu w centrum miasta specjalnie ekscytujący nie jest- nawet
                          > ,
                          > jeśli facet ma kaloryfer i potężne bary... Gorszący też nie, ale do zachwytu
                          > daleko. Tak w kwestii wyjaśnienia, gdyby któryś z panów traktował to jako sposób
                          > na podryw...

                          Czytałaś co ja pisałem ? Są osoby które przedkładają wygodę ubioru nad wrażenie
                          jakie robią na innych ludziach w tym płci przeciwnej.

                          > Fajnie, do opery też pójdziesz w gaciach i klapkach?

                          Dlaczego też ? W operze przeważnie nie panują temperatury ok 35 stopni. :) Nawet
                          jak nagle wszyscy zaczną chodzić do opery w klapkach i gaciach ja tego nie będę
                          robił ;)
    • seth.destructor Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 16.07.10, 01:37
      Sibeliuss, porozglądaj się za paniami, tak dla odmiany, co?
      • 36krzysiek Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 16.07.10, 09:37
        Zasady higieny i elementarne podstawy dotyczące stroju w zależności
        od sytuacji, to jest tak zwana KULTURA OSOBISTA. Wynosi się ją z
        domu. Trudno jej wymagać od społeczeństwa, które dopiero co wylazło
        z czworaków.
        • zeberdee24 Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 16.07.10, 09:55
          O proszę - arystokrata za piątkę się znalazł.
          • pochodnia_nerona Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 16.07.10, 11:46
            A ja się zgodzę z "arystokratą" :-) Słusznie prawi. Polacy są strasznie
            niekulturalnym narodem, co się wciąż pogłębia. 20 lat temu nie słyszało się w
            rozmowach ludzi dorosłych przy dzieciach (i w ogóle w rozmowach tzw. zwykłych
            ludzi) żadnych bluzgów, a teraz spotyka się 2 znajomych i bez krępacji ku, chu
            na środku ulicy. Przykłady można by mnożyć. Dotyczy to również higieny. Mydło
            jest tanie, ale wciąż jakoś nie znajduje tylu nabywców, ile trzeba. A kiedy ktoś
            na forum zaprotestuje przeciwko "klatom", które przystoją może na plaży, czy
            panom robotnikom, ewentualnie u siebie na działeczce, to zaraz spotyka go atak
            godny lepszej sprawy.
    • kolo125 drogie milusińskie 16.07.10, 09:40
      gdybyście nie były tak egocentrycznie zapatrzone w siebie i chociaż czasami
      zadbały o swojego faceta, chociaż część tego co wydajecie na swoje kosmetyki,
      kosmetyczki, ciuchy, torebki, buty, fryzjerów itp. wydały na swojego faceta, to
      ten Wasz 100% facet może wyglądałby inaczej, ale wtedy będziecie marudziły że
      wygląda zbyt gejowsko, więc nie narzekajcie bo to Wasza wina!!!!
      • libellka Re: drogie milusińskie 16.07.10, 10:10
        Nasza wina hahahaha!
        To biedny misio sam nie umie raczek umyć i nie wie kiedy pora na
        fryzjera??
        To jakiś dzieciak a nie mężczyzna!
        Mój facet sam potrafi o siebie zadbać, aby sprawiać miłe wrażenie.
        Mam na myśli golenie, mycie, używanie antyperspirantu itp
        a nie jakieś malowanie paznokci na rózowo...
      • maitresse.d.un.francais Milusińskie to o dzieciach się mówi nt 23.07.10, 15:40
    • teyoo Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 16.07.10, 09:58
      sibeliuss napisał:

      > Pytam panów chętnie rozpinających koszule i noszących klapki, czy macie się
      > czym pochwalić? Brzuchy jak u kleszcza, paznokcie z żałobą po muchach. Czy
      > umieracie z gorąca i musicie porażać swoimi zaniedbaniami innych?

      Dołączam się do pytania.
      O dziwo, najchętniej bez koszuli chodzą obleśni osobnicy, z obwisłym brzuchem, stare dziadki. Młodzi faceci, którzy mogliby sobie pozwolić na gołą klatę, chodzą w koszulach;)
      Obowiązuje zasada: im jesteś obrzydliwszy, tym chętniej razisz otoczenie, łażąc w negliżu. Fuuuj!
    • teyoo do kretynofila 16.07.10, 10:12
      Kretynofil, nie czujesz się w tym temacie trochę jak wołający na puszczy? ;)
      Większość rozmówców wysoko ceni sobie wolność osobistą i prawa - mają prawo być
      brudni, śmierdzący, obleśni, eksponować to dumnie! Oto polska wykładnia wolności. :D

      Dla Ciebie (dla mnie też, dla ścisłości) nie-epatowanie pewnymi rzeczami w
      miejscach publicznych jest elementarną sprawą. Jednakże przeważająca liczba
      forumowiczów nie pojmuje tego i uważa takie poglądy za 'kosmiczne', atak na ich
      prawa jako obywatela, no i jeszcze z oburzeniem krzyka, że chcesz wszystkich
      niechlujów wysłać do gazu.. Wielka to szkoda, bo wiecie co, kochani? Woda i
      mydło nie szkodzą (naprawdę!), antyperspiranty nie są "be", a noszenie koszulki
      w miejscu publicznym nie spowoduje waszego zgonu. Serio - serio. Jak mi nie
      wierzycie, to spróbujcie sami :D
      • pochodnia_nerona Re: do kretynofila 16.07.10, 11:48
        Hehehe, brawo :-D
      • maitresse.d.un.francais gdyby chodzenie w koszuli powodowało zgon 22.07.10, 16:36
        teyoo napisała:

        > Kretynofil, nie czujesz się w tym temacie trochę jak wołający na puszczy? ;)
        > Większość rozmówców wysoko ceni sobie wolność osobistą i prawa - mają prawo być
        > brudni, śmierdzący, obleśni, eksponować to dumnie! Oto polska wykładnia wolnośc
        > i. :D
        >
        > Dla Ciebie (dla mnie też, dla ścisłości) nie-epatowanie pewnymi rzeczami w
        > miejscach publicznych jest elementarną sprawą. Jednakże przeważająca liczba
        > forumowiczów nie pojmuje tego i uważa takie poglądy za 'kosmiczne', atak na ich
        > prawa jako obywatela, no i jeszcze z oburzeniem krzyka, że chcesz wszystkich
        > niechlujów wysłać do gazu.. Wielka to szkoda, bo wiecie co, kochani? Woda i
        > mydło nie szkodzą (naprawdę!), antyperspiranty nie są "be", a noszenie koszulki
        > w miejscu publicznym nie spowoduje waszego zgonu. Serio - serio. Jak mi nie
        > wierzycie, to spróbujcie sami :D


        latem zeszłyby wszystkie kobiety.

        A nie schodzimy! Ciekawe, prawda? Może z tego wynika jednak wniosek, że nie
        stanowi to śmiertelnego niebezpieczeństwa?

        Pomijam już staniki, które podczas upału stają się gorsetopodobnymi zbrojami.
    • jaromir65 Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 24.07.10, 00:50
      Nie no pytanie typowego lalusia lub i...ty, co macie co nie macie, mnie np
      śmieszy i jak koleś idzie w lnianych spodenkach ma polakierowane paznokcie, i
      zegarek na ręku wielkości mojego budzika, ja chodzę w klapkach, spodenkach i
      pogiętej koszuli i mam piękną kobietę która widzi we mnie faceta a nie lalusia,
      i mam w nosie tych wszystkich Jakuków i innych Polskich designerów za 2 grosze.
      zapraszam po darmowy CV wzór cvtop.pl
      • maitresse.d.un.francais Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 24.07.10, 16:23

        > pogiętej koszuli

        Blaszana?
      • maitresse.d.un.francais Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 24.07.10, 16:24
        jaromir65 napisał:

        > Nie no pytanie typowego lalusia lub i...ty, co macie co nie macie, mnie np
        > śmieszy i jak koleś idzie w lnianych spodenkach

        Len to chyba tkanina na lato?
        • pochodnia_nerona Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 25.07.10, 22:59
          Nie, no na lato jest dresik długości 3/4, nie wiedziałaś? Jakiś badziewny len ma
          nosić? ;-)
          • maitresse.d.un.francais Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 26.07.10, 21:31
            pochodnia_nerona napisała:

            > Nie, no na lato jest dresik długości 3/4, nie wiedziałaś?

            Nie len, tylko gatki typu "Uciekłem z wuefu"

            Jakiś badziewny len m
            > a
            > nosić? ;-)

            Nie znasz się! Len nie jest badziewny, on ma inną, znacznie gorszą cechę! On
            jest - podobnie jak męskie sandały i takież klapki - GEJOWSKI!

            Lub, jak to ujął dyskutant na FF, "metrogejowaty".
            Ale fakt, trzech paseczków nie posiada.

            Na marginesie, wlazłam sobie dziś do sklepu popatrzeć na fajne, artystyczne
            ciuchy lniane i jedwabne i pani (kierowniczka, sądząc z zadufania?) zachowywała
            się tak, jakbym miała wypalone na czółku ZŁODZIEJKA. Sklep niedaleko Rotundy,
            tuż przy sklepie"Salamandra".
    • grogreg Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 27.07.10, 13:19
      Mam warunki, to porażam.
      To wolny kraj. A jak się nie podoba to won do Kaliforni.
      • maitresse.d.un.francais Re: Czy naprawdę masz co pokazać światu? 27.07.10, 16:01
        grogreg napisał:

        > Mam warunki, to porażam.
        > To wolny kraj.

        Chamstwo, które weszło do Śródmieścia, cokolwiek dziwnie pojmuje wolność.
    • camel_3d a co masz przeciwko klapkom? 28.07.10, 13:13
      czy myslisz, ze kazdy ma brudne paznokcie? tu noszenie klapkow jest normalne...
      • maitresse.d.un.francais Re: a co masz przeciwko klapkom? 28.07.10, 15:23

        camel_3d napisał:

        > czy myslisz, ze kazdy ma brudne paznokcie? tu noszenie klapkow jest normalne...

        Jakim?

        Klapki miejskie nośta sobie do wypęku, ale Polacy gustują w plastikowych
        popękanych paskudztwach typu

        img178.imageshack.us/i/dscf1395nz2.jpg/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja