mar_tla_tla
06.07.10, 18:16
..przeciez przy spotkaniu i tak wychodzi czy jesteście wysocy, czy
niscy?
zauważylem przeglądając dowody znajomych, że wszyscy dodają sobie po
4-5 cm. znalazłem też profil wyczynowego zawodnika, który trenuje w
tym samym klubie i napisał o sobie, ze ma 176 cm wzrostu, mimo, ze
jest przynajmniej 5 cm niższy. Nawet tacy kolesie jak brad pitt,
clooney czy bruce willice, albo małaszyński oficjalnie podają ponad
180-185 cm a faktycznie mają 176-178
Potem laski pisza ,ze 175 to kurdypel bo to przecież 10 cm mniej niż
ma taki małaszyński ;). Tymczasem myśląc 175 taka naprawde mają na
mysli kolesi poniżej 170 cm. Tak jak jedna znajoma, która
stwierdziła, że nasz kolega ma 186 wzrostu ( ideal prawda? ) podczas
gdy w rzeczywistości nie przekracza 180 wzrostu
Ja mam w dowodzie 176 a sporo nizszy ode mnie szwagier 178.
więc zmierzyłem się i wyszło mi 178, 5 rano a 177 wieczorem- więc
podaję 177 jesli ktoś pyta
do czego zmierzam. Ponieważ przeklamanie jest tak powszechne laski
piszą, że chcą kolesi po 185 ( mając na myśli kogoś w okolicach 180)
a wy widzac te 185 wpadacie w kompleksy bo tak naprawde wiecie, że
sporo wam do nich brakuje
na jednym forum pisał jeden koleś (twierdząc, ze jest
antropologiem), że on mając 183 wzrostu jest wyższy lub równy z 90%
mężczyzn. On tez zauważyl, ze jego znajomi zbliżonego wzrostu
podają wzrost pod 190
Podobnie zreztą jest z laskami- umówiłem się kiedys z jedną 170,
wiec naprawde obawaiłem się, że jak wrzuci obcas może być wyższa ode
mnie ;) a tu przychodzi laska najwyzej 165.
Nie wiem o co chodzi?
a potem są wpisy miał mieć 183 a sięgał mi do brody ;P
Potwierdzają to zres