Dodaj do ulubionych

Gdzie poznac fajnego mezczyzne...

06.07.10, 18:26
Jakis czas temu rozstalam sie z facetem. Ostatnio powiedzialam
koniec umartwiania sie,uzalania nad soba itp.
Chcialabym poznac kogos, ale gdzie?? Imprezy hm... w moim miescie
glownie na imprezach studenci. W lepszych lokalach faceci szukajacy
lasek na 1 noc.
Praca - wszyscy faceci zajeci, mezaci, a Ci wolni... hm... wole byc
juz sama... inna planeta.

Jestem ladna 29 letnia blondynka, mam powodzenie u mezczyzn ale ...
Ci co mi sie podobaja, nie podchodza,usmiechna sie i tyle. Ja nie
zagadam, bo ... mam jakis w sobie kompleks. Mam dziecko i zwykle jak
mezczyzna slyszy dziecko to ... predzej znika niz sie pojawil.

Kazdy napisze...znajomi... - no tak ale jak ma sie ich jak na
lekarstwo bo kazdy wyjechal za granice?
Rady typu kursy jezykowe itp. - jezykow ucze sie prywatnie, z kursow
nic nie wynosilam.

Wychodze z dzieckiem do parku, na jakies imprezy ale przewaznie sami
rodzice wszedzie. Zreszta jak kazdy widzi dziecko , to sadzi,ze
kobieta zajeta. I kolko sie zamyka.
Zostaja portale randkowe... chyba tylko :(, bo gdzie indziej?? Moze
macie jakies rady?


Obserwuj wątek
        • andrzejto1 Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 08.07.10, 12:33
          allerune napisał:

          > > na tym forum jest pełno fajnych facetów :-)
          >
          > a wśród nich mało frajerów (na szczęście) :D
          >

          Frajerów??
          Chociaż z drugiej strony na forum można poznać, jak ktoś szanuje innych ludzi.
          Jeśli w sieci zachowuje się jak cha mi burak, to należy się spodziewać problemów
          z realu...
      • kretynofil Hihihihi :) 08.07.10, 11:19
        > na tym forum jest pełno fajnych facetów :-)

        Wysypuja sie po prostu, takie ich zatrzesienie. Jedyny fajny facet na
        tym forum to Kretynofil, reszta to jakies zakompleksione miernoty ;)

        A na powaznie - odpowiadajac na pytanie autorki watku "gdzie sa fajni
        faceci?":

        Sa tam gdzie zawsze byli, tylko ze ich nie zauwazalas. Byli za malo
        efektowni, za malo imprezowi, obawialas sie ze nie da sie nimi
        zaimponowac kolezankom, albo mieli za malo markowe ciuchy.
        Jakkolwiek. Z jakiegos powodu ich nie chcialas, wolalas tego z ktorym
        sie rozstalas. To byl Twoj wybor - i dzisiaj za niego placisz.

        Wybralas sobie takiego ktory Ci wtedy pasowal, urodzilas mu dziecko -
        i nagle sie okazalo ze wybor byl marny. Coz, karma. Fajni faceci
        ktorych zawsze olewalas zalozyli rodziny i sa szczesliwi - a Ty
        zostalas z przerosnietym ego i partnerem ktory moze byl "fajny" i
        robil wrazenie na kolezankach - ale zyc sie z nim nie dalo...

        A co do portali randkowych - jakis czas temu z Najlepsza zaczelismy
        przegladac anonse i... szczerze wspolczuje kobietom ktore tam szukaja
        partnera. Wiekszosc facetow ma profile w stylu "zobacz moje zajefajne
        foto jak z kumplami chlamy na grillu" i opis na zasadzie "wiem ze
        jestem najbardziej zajefajny, wiem ze laski sie beda ustawiac w
        kolejce zeby zrobic mi loda, wiec po co mam sie rozpisywac".

        Nie wspominajac o tym ze wiekszosc z nich wyglada jakby ich ojciec
        byl jednoczesnie ich dziadkiem...
        • ice_ice Re: Hihihihi :) 08.07.10, 11:37
          Wiesz co, Kretynofil, zazwyczaj z ciekawością czytam Twoje posty, bo są ciekawe,
          napisane krótko, zwięźle i na temat, ale dziś pieprzysz jak potłuczony. Nic nie
          wiesz o dziewczynie, a tak się składa, ze problem, który porusza, dotyczy wielu
          kobiet, nie tylko jej. Ja na przykład mam niemal identyczną sytuację, a nigdy
          nie dyskryminowałam facetów, ze względu na wygląd, efektowność czy coś. No ale
          charakter, wykształcenie, inteligencja, poczucie humoru, to coś ważnego, z czym
          się będzie potem żyło na co dzień, więc czemu mam interesować się milczkami,
          ponurakami, brudasami, czy kimś mocno poniżej mojego poziomu intelektualnego - o
          czym mam z nim potem rozmawiać, jak spędzać czas? Tyle na temat przerośniętego ego.

          Wiec zamiast się wymądrzać i tracić czas na czczą pisaninę, która NICZEGO nie
          wnosi, lepiej wysil mózgownicę, bo wiem, że umiesz, i daj jakąś konstruktywną
          radę, a wszystkie skorzystamy :) a nie tylko jedna jedyna Twoja żona :P
          • kretynofil Yyyyyy? 08.07.10, 12:19
            > Wiesz co, Kretynofil, zazwyczaj z ciekawością czytam Twoje posty,
            bo są ciekawe, napisane krótko, zwięźle i na temat, ale dziś
            pieprzysz jak potłuczony.

            Ja ZAWSZE pieprze jak potluczony - tylko za kazdym razem mowi mi to
            inna osoba, jesli rozumiesz dowcip.

            > Nic nie wiesz o dziewczynie, a tak się składa, ze problem, który
            porusza, dotyczy wielu kobiet, nie tylko jej. Ja na przykład mam
            niemal identyczną sytuację (...)

            Bim bam bom. Urazilo Cie to co napisalem? Wybacz, ale ja zawsze komus
            dosrywam - i teraz pomysl o tym w ten sposob. Skoro z reguly zgadzasz
            sie z moim dosrywaniem i uwazasz ze mam racje to moze racje mam tez
            teraz, tylko wlasna duma nie pozwala Ci tego przyznac, co?

            > a nigdy nie dyskryminowałam facetów, ze względu na wygląd,
            efektowność czy coś.

            Na pewno?

            > No ale charakter, wykształcenie, inteligencja, poczucie humoru, to
            coś ważnego, z czym się będzie potem żyło na co dzień, więc czemu mam
            interesować się milczkami, ponurakami, brudasami, czy kimś mocno
            poniżej mojego poziomu intelektualnego (...)

            Przeciez nie kaze Ci tego robic :) Wybralas faceta odpowiednio
            elokwentnego, wesolego, czystego i inteligentnego - i teraz jestes "w
            podobnej sytuacji". Czyli co? Dobrze wybralas faceta z ktorym nie
            wytrzymalas?

            Wybacz, ale chyba czegos nie rozumiem. Skoro wiesz jak wybierac
            najlepszych facetow - to raczej nie powinnas byc sama, prawda?

            I tak konkretnie:
            - milczki - wiekszosc z nich po prostu woli pomyslec niz od razu
            gadac,
            - ponuraki - coz, to czesto zalezy od wrazliwosci badz doswiadczen,
            - brudas - to mi sie podoba najbardziej, nie wiem co masz na mysli,
            zapewniam Cie ze na ulicy tak bys mnie zakwalifikowala - mimo iz
            czyscioch ze mnie okrutny (ale nie pedant i ciuchy lubie miec wytarte
            i znoszone). Generalna obserwacja z basenow/silowni - pas startowy
            najlatwiej znajdziesz na gaciach pod markowymi ciuchami,
            - polinteligent - wybacz, ale to sprawa tak subiektywna ze az
            strach. Abstrahujac od tego ze facet to ma byc dobre jebadlo a nie
            zrodlo wiedzy ;)

            > Wiec zamiast się wymądrzać i tracić czas na czczą pisaninę, która
            NICZEGO nie wnosi, lepiej wysil mózgownicę, bo wiem, że umiesz, i daj
            jakąś konstruktywną radę, a wszystkie skorzystamy :)

            Prosze bardzo, oto rady na ktorej wszystkie skorzystacie: faceta
            szukajcie dla siebie, nie dla mamusi czy kolezanki; to sie nie
            wymydli; kiedys tez bedziecie chcialy wziac a nikt nie bedzie chcial
            Wam dac; faceci sa bez-na-dziej-ni.

            Zadowolona?
              • ichi51e Re: Yyyyyy? 08.07.10, 13:23
                W sumie laska rownie dobrze moze byc wdowa badz ofiara gwaltu wiec nie
                skreslalabym ze wybrala sobie niebieskiego ptaka - ludzie rozne zycie
                maja.
                • kretynofil Yyyy-yyyy-yyyyyyy?!!!! 08.07.10, 13:34
                  > W sumie laska rownie dobrze moze byc wdowa badz ofiara gwaltu wiec
                  nie skreslalabym ze wybrala sobie niebieskiego ptaka - ludzie rozne
                  zycie maja.

                  Umiejetnosc czytania, jak to mowia, "goes a long way". Post autorki
                  watku zaczyna sie od zdania:

                  Jakis czas temu rozstalam sie z facetem.

                  Wiec jesli juz to "ludzie rozne rzyci maja" ;)
            • pancwynar Re: Yyyyyy? 08.07.10, 15:17
              kretynofil napisał:
              Generalna obserwacja z basenow/silowni - pas startowy
              najlatwiej znajdziesz na gaciach pod markowymi ciuchami,


              nie no stary.....:/ obiad jem (jadlem)
              Na początku był Chaos...
              ... i dalej jest ...
            • 444a Re: Yyyyyy? 08.07.10, 18:28
              Z wieloma częściami wywodu kretynofila się nie zgadzam, ale tutaj trafił celnie:

              Skoro wiesz jak wybierac
              > najlepszych facetow - to raczej nie powinnas byc sama, prawda?

              Czyli, dotychczasowe poglądy na to jaki facet ma być - i jak go znaleźć - nie
              sprawdziły się. Trzeba uzupełnić wiedzę o facetach i sobie (dlaczego wybrało się
              tak, a nie inaczej).
            • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: Yyyyyy? 08.07.10, 18:44
              Kretynofil dobrze gada, tylko jego teorie wymagaja uzupenienia - jego "malo efektowni, za malo imprezujacy" itp ogaldaja sie wlasnie za takimi jak autorka watku, a grubasne dziewuchy i inne szare myszy pomijaja. I tak koleczko sie zamkya. Zawsze jest jakas grupa osob mniej atrakcyjnych ktore sie ogladaja na tych bardziej atrakcyjnych, zamiast we wlasnej malo atrakcyjnej grupie sie rozgladac, i na mniej porazek byc wystawionym.
              Do autorki watku - dzieciak to nie jest twoj atut. Myslalas zeby moze przemilczec kwestie posiadania dziecka na tyle dlugo az facet sie pozadnie zakocha? Mysle ze warto sprobowac.
            • kindofmagic Re: Yyyyyy? 09.07.10, 09:59
              Generalna obserwacja z basenow/silowni - pas startowy
              najlatwiej znajdziesz na gaciach pod markowymi ciuchami


              gdzie ty sie patrzysz?! Regularnie jestem na basenie i silowni, a
              kiedys jeszcze na boksie i pojecia nie mam jaka bielizne nosza ludzie
              na sobie ani w jakim jest stanie czystosci. Wole w szatni skupic sie
              na przebieraniu.

          • maparozumu Re: Hihihihi :) 08.07.10, 18:35
            i vice versa moja droga, z tą mózgownicą
            może byli milczkami, bo przy kobietach się blokują ( i trochę czasu
            trzeba żeby się odblokowali)
            ponuracy?? a mają się cieszyć że kobiety ich zlewają i raz zarazem
            dają im do zrozumienia że predzej ludzkość wyginie niż na nich
            królewna spojrzy
            brudasi ok tu mam problem żeby usprawiedliwić (mozna by spróbować
            gdybyś miała jakaś manię czystości, ale o niej nie wiem)
            to ze ktoś nieczyta wysokich obcasów lub pseudo yntelektualnych
            książek tylko zaczytuje się w czasopismach elektronik czy w
            książkach do programowania nie znaczy że jest debilem choć zapewne
            przy Twoim poziomie intelektualnym nawet Einstien do pół główek

            Obawiam się to Ty masz problem z przerośniętym ego, ale żyj sobie w
            spokoju w swoim świecie
          • zakaz.pedalowania To może ja coś poradzę tej biednej pani ... 09.07.10, 00:06
            Niestety z opisu wynika, że ma przebieg, podejrzewam, że niemały.
            Cóż, pozostaje słodkie wino w towarzystwie koleżanej przed durnym
            serialem. No i płacz ;-)

            Kretynofil napisał świetny komentarz - trafił w samo sedno i tu cię
            babo zabolało.

            ;-) kombinuj dziewczyno, nim twe wdzięki przeminą ...
        • wikbogus Re: Hihihihi :) 08.07.10, 13:50
          Piszesz jakbyś w młodości sam zaliczał się do tej grupy mniej fajnych, a teraz z
          poczuciem triumfu wyładowujesz się na tej kobiecie. Ot takie odegranie się za
          lata szkolne.
          • kretynofil A moze tak bylo? 08.07.10, 13:54
            A moze nie ;)

            A moze po prostu widzialem jak moje kolezanki dobieraly sobie
            facetow? A moze sam sie w nich podkochiwalem i cierpialem bo mnie nie
            chcialy? A moze wszystko sobie wymyslilem albo uslyszalem w maglu?

            Coz, zagadka ;)
            • wikbogus Re: A moze tak bylo? 08.07.10, 14:05

              Uważam, że napisałeś prawdę w dwóch pierwszych zdaniach. Nie martw się, wielu
              facetów wciąż wspomina swoja młodość i z lubością obserwują upadek tych "fajnych".
              • kretynofil Dobra, to na powaznie ;) 08.07.10, 14:27
                Nie, "psychoanalityku" za piec groszy, to nie jest opis mojego
                odtracenia i triumfu nad autorka watku. Co wiecej - duza czesc tego
                co napisalem to nawet nie sa moje wlasne przemyslenia, bardziej
                kompilacja tego co obserwowalem u swoich znajomych.

                Mialem bliska kolezanke, ktora cierpiala na dosc nieprzyjemna
                chorobe, ale nie mogla sobie poukladac relacji z facetami. Dlaczego?
                Bo jej idealem byl wygladajacy jak chlopiec, wesolutki i beztroski
                dzieciak - a tak naprawde potrzebowala mezczyzny ktory bedzie
                potrafil dac jej wsparcie, ktory bedzie potrafil patrzec na nia nie
                przez pryzmat jej choroby (dosc wstydliwej), ale osoby jaka byla - a
                naprawde inteligentne i nadobne dziewcze z niej bylo.

                I teraz ogarnij temat: rozmawiam z nia (w zasadzie na poczatku naszej
                znajomosci) na temat oczekiwan wobec faceta i slysze ze jej facet pod
                zadnym pozorem nie moze miec ubloconych nogawek. Niby nic zlego - ale
                w jaki sposob pedant, ktory poswieca sobie tyle uwagi zeby zauwazyc
                ublocone, jakby nie bylo, z tylu nogawki - ma byc z dziewczyna
                ktorej schorzenie jest (w sensie estetycznym) daleko bardziej
                "obrzydliwe" niz kawalek blota?

                Sorry - ale jesli chcesz miec wypieknionego fircyka, nie oczekuj ze
                bedzie Ci poswiecal duzo uwagi bo to "wypieknienie" to konsekwencja
                egocentryzmu. Chcesz miec dziewice? Nie oczekuj ze bedzie znala
                wszystkie pozycje i zaskoczy Cie umiejetnosciami albo doswiadczeniem.
                Chcesz dusze towarzystwa? Nie oczekuj ze bedzie na imprezie tanczyc
                tylko z Toba. Wybierasz najglosniejszego gadule? Nie zlosc sie ze nie
                slucha co masz do powiedzenia. Wybralas lekkoducha? Nie oczekuj
                wsparcia w trudnych momentach.

                Generalnie - kazda cecha charakteru, jak kij, ma dwa konce. Z moich
                obserwacji, ludzi najbardziej dzieli to co ich na samym poczatku ku
                sobie przyciagnelo...
        • etiene8912 Re: Hihihihi :) 09.07.10, 11:48
          Posty tego Pana trafiają w samo sedno. Przykro mi to stwierdzić, ale tak jest.
          Sam jestem inżynierem i jak to Pani ujęła biegam w przepoconych t shirtach, ale
          skarpet do sandałów nie zakładam, bo podstawowe pytanie - po co mam się inaczej
          ubierać na warsztat ? Chyba nie wyobraża sobie Pani mechanika, czyściutkiego w
          białej i lśniącej koszuli ? Jestem jeszcze na studiach - ale już pracuję i
          zarabiam dość dobrze, na tyle aby zapewnić kobiecie stateczne życie, bez
          większych problemów z pieniędzmi. Nie uważam się za urodziwego, ale już wiele
          razy słyszałem, od koleżanek że jestem dobrą partią - i zanim bym zainteresował
          się kobietą z dzieckiem to bym się 1000 razy zastanowił, żeby nie wiem jak
          bardzo była atrakcyjna, piękna i inteligentna. Bo po co mam zawracać sobie głowę
          kobietą z dzieckiem - jeżeli wokół mnie są jest mnóstwo kobiet, które są piękne,
          zadbane, seksowne, i bardzo dobrze zarabiające ? Bez bagażu doświadczeń itd.
          Widzi Pani jakie życie jest ironiczne - nawet Ci prości inżynierowie bez gustu
          mają swoje wymagania :) mimo, że ani przystojni, ani dobrze ubrani nie są.
          Proponowałbym Pani zastanowić się czego Pani oczekuje od życia - czy
          ustatkowania się, i życia na odpowiednim poziomie - czy przystojnego, dobrze
          ubranego mężczyzny, który będzie dobry w łóżku, ale za to słaby w życiu ?
    • amanda-lear Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 06.07.10, 19:39
      > Praca - wszyscy faceci zajeci, mezaci,

      To faceci mogą być mężaci? Nie wiedziałam, jak dużo jeszcze muszę się w życiu
      nauczyć;D
      A tak poważnie to nie wiem gdzie ich poznać i w sumie już mi się szukać nie
      chce, znajdą się to dobrze, a nie to może jeszcze lepiej...
      • mini_girl01 Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 07.07.10, 18:07
        Niestety rodzinnka to najgorsze co moze byc w moim wypadku. Mam
        niestety taka, ze tylko pytania o slub, o faceta... A gdy olewam i
        udaje,ze nie slysze, lub zmieniam temat to slysze,ze zostane stara
        panna... Dlatego unikam jak ognia rodzinnych spotkan.
        • ichi51e Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 08.07.10, 13:27
          blad - wlasnie specjalnie idz i powiedz ze szukasz kogos - znacznie
          zwiekszasz wtedy swoje szanse - a i ciotki i babki nie beda ci
          podsuwac byle kogo, a nawet jesli to ten ktos tez ma kolegow... Wrzuc
          na luz, nie spinaj sie, traktuj to jako zabawe.
          Chyba ze liczysz ze pewnego dnia drzwi sie zatna i naprawic je
          przyjdzie self-made milioner ktory sie tylko zalozyl z kolegami ze nie
          da rady przezyc miesiaca jako slusarz...
    • mar_tla_tla Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 06.07.10, 23:44
      bądzmy szczerzy fajni to mamy być na 2 pierwszych randkach, później
      troche mniej tak zeby rodziny nie wystraszyć, iżeby kolezanki nie
      odbiły
      a potem już nie mamy być fajni tylko mamy kase przynosic, po pracy
      prosto w lini powietrznej wracać do domu, nie zajmowac za dużo
      przestrzeni, nie odzywac się niepytany,oczekiwac na sugestie *...
      naprawdę myslisz, że inteligentny facet o szerokich horyzontach,
      świadomy własnych potrzeb, czyli fajny wlasnie jest zainteresowany
      czymś takim ? siakoś nie sądzę...



      * rozkaz- za odmowę spełnienia rozkazu grozi kara od 2 lat do
      dożywocia
    • allerune Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 07.07.10, 12:30
      > Jestem ladna 29 letnia blondynka, mam powodzenie u mezczyzn ale ...

      no cóż, wmawiaj sobie :)

      > Mam dziecko i zwykle jak
      > mezczyzna slyszy dziecko to ... predzej znika niz sie pojawil.

      no cóż, typowa reakcja NORMALNEGO faceta, który rozumie, że odpowiedzialni
      ludzie nie doprowadzają do sytuacji w jakiej Ty się znalazłaś

      > Praca - wszyscy faceci zajeci, mezaci, a Ci wolni... hm... wole byc
      > juz sama... inna planeta.

      co, jesteś dla nich za dorbra? skoro tak myślisz, to chyba jednak zostaniesz sama...
      • mini_girl01 Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 07.07.10, 18:19
        Pracuje w inzynierskiej firmie. Jest kilka fajnych dzialow, ale tam
        faceci zajeci. Wolni zostali inzynierowie, projektanci. Ja wogole
        nie umie sie z nimi dogadac, zyja w innym swiecie. My kobiety tez
        patrzymy na wyglad. Nie szukam bog wie kogo. Ale mezczyzna musi byc
        zadbany . Wygnieciony wczorajszy t-shirt , spodnie 3/4 i sandaly z
        skarpetkami - no niestety ... mi to akurat nie odpowiada.
        A tacy sa panowie w mojej firmie... :(
        • majkel33 Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 08.07.10, 11:23
          Może jednak trochę zbyt płytko oceniasz - dlatego jesteś sama. Ci faceci, którzy
          tak bardzo dbają o wygląd rzadko mają czas na dbanie o rozwój wewnętrzny. Poza
          tym skoro już na pierwszy rzut oka są atrakcyjni to mogą "wyhaczyć" prawie każdą
          dziewczynę to dlaczego mieliby się pakować w wychowywanie cudzego dziecka?
          Widzisz - sama oceniasz innych powierzchownie (skarpety do sandałów) a
          oczekujesz, że inni nie będą Ciebie oceniać w ten sposób (nieślubne dziecko).
          • ichi51e Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 08.07.10, 13:34
            Nie zgadzam sie z ta teoria - mialam kolege, mial mega-branie - jak
            z ksiazki, no nie bylo takiej zeby mu sie nie oparla MAGNETYZM
            ZWIERZECY do tego bogaty bankowiec, z dystansem do siebie, poczuciem
            humoru, tylko troche zepsuty no bo laski przed nim mdlaly. Mial juz
            30 pare lat i w ogole nie myslal zeby sie ustatkowac (no wiecie po
            co kupowac krowe jak ma sie smietanke na kazdym rogu), dzieci go
            brzydzily... i pewnego dnia poznal dziewczyne z dzieckiem, ta nie
            zemdlala od razu na jego widok bo sama byla super laska, ale nie
            jakas super piekna tylko zadbana i pewna siebie, czula, ciepla,
            zakochana w swoim dziecku (chlopiec to byl chyba ok7 leni) etc -
            koles zwariowal na jej punkcie, i co ciekawe tez na punkcie dziecka
            - chodzil na przedstawienia, wywiadowki, zebrania - jak sie chwalilo
            dziecko to puchl jak paw, laski i imprezki poszly w niepamiec a
            koles dzis w kapciach chucha i dmucha na swoja ukochana. Jest to
            historia prawdziwa.
        • pluton30 masz rację 08.07.10, 13:15
          Masz rację, nawiększy wybór jest teraz w portalach randkowych
          Ja po rozwodzie, jedno dziecko poznałem świetna dziewczynę z
          drugiego końca Polski. Teraz mieszkamy razem, urodził nam sie synek.
          Tylko uważaj na portlach jet duzo osób , nie wszysscy zrównoważeni :)
          polecam zapoznanie i ilove
        • feel_good_inc Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 08.07.10, 15:18
          mini_girl01 napisała:
          > Pracuje w inzynierskiej firmie. Jest kilka fajnych dzialow, ale tam
          > faceci zajeci. Wolni zostali inzynierowie, projektanci. Ja wogole
          > nie umie sie z nimi dogadac, zyja w innym swiecie. My kobiety tez
          > patrzymy na wyglad. Nie szukam bog wie kogo. Ale mezczyzna musi byc
          > zadbany .

          I co jeszcze MUSI, żeby zasłużyć sobie na tak wielki zaszczyt, jak zainteresowanie z twojej strony? Dużo zarabiać, kochać nie swoje dzieci, no i nie mieć za dużo wymagań?

          > Wygnieciony wczorajszy t-shirt , spodnie 3/4 i sandaly z
          > skarpetkami - no niestety ... mi to akurat nie odpowiada.
          > A tacy sa panowie w mojej firmie... :(

          Inżynierowie, szczególnie tacy bez baby, mają to do siebie, że mało przejmują się własnym wyglądem. Zazwyczaj to albo oni łowią wybrankę na intelekt, albo są odławiani przez kobiety takiego szukające. Ba, często łapią ich co sprytniejsze dziewoje szukające po prostu stabilnego partnera z niezłą pensją, które często za punkt honoru biorą sobie wyprowadzenie ich "na ludzi" i wtedy przestają nosić skarpety i podkoszulki ;)

          Ty masz po prostu za duże wymagania i za mało do zaoferowania. Skoro jesteś taka miła, piękna i inteligentna, to dlaczego włazisz na to forum jęcząc, że nie możesz znaleźć faceta? Przecież powinni ci się u stóp pokładać! Niestety, najwyraźniej to ty nie jesteś w ich typie.
        • titta Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 08.07.10, 16:11
          E, tam, wybrzydzasz. Z wygniecionym t-shirem i skarpetkami mozna
          sobie w tydzien poradzic (choc bywa ze skutkiem ubocznym jest
          wysluchiwane przez lata skargi, ze sie przeznaczylo jego ulubiona
          koszulke na szmate do podlogi;).
          Z inzynierem znacznie latwiej sie dogadac niz z wymuskanym
          pseudochumanista. Poza tym ci wymuskani zwykle cierpia na narcyzm...
        • marcin_kkkk Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 08.07.10, 20:57
          Kilku przedmówców słusznie przedstawiło sprawę - w życiu nie ma nic
          za darmo - jeśli szukasz przebojowego, przystojnego i zadbanego
          mężczyznę, którym mozna sie pochwalic to niekoniecznie może być on
          czułym i troskliwym parterem do końca zycia.Twój były partner jest
          tego najlepszym przykładem - zapewne wizualnie nie był
          typowym "inżynierem, projektantem",a ze zwiazku guzik wyszło. To
          napewno pewnie uogolnienie, jednak zwykle sie sprawdza. Poza tym
          proza życia jest zabójcą marzeń - twoi wymarzeni "fajni" faceci
          uganiaja sie za wolnymi, uroczymi dziewczętami, a nie matkami z
          dzieckiem. Nie dziw sie tez ze wywolujesz oburzenie, bo co innego
          samotna matka szukająca ciepła, miłości i bratniej duszy, a co
          innego samotna matka szukająca kolejnego fajnego "ciacha", kiedy
          wokół sami "inżynierowie,projektanci" ;)
        • pisanie81 Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 09.07.10, 01:17
          A czemu nie spróbujesz zagranicą? Jak czytam komentarze tutaj to się tylko
          utwierdzam, że polscy faceci to ... Ja miałam identyczną sytuację jak ty, teraz
          mieszkam sobie w Niemczech, jestem szczęśliwa, dziecko ma wreszcie kochającego
          przyszywanego ojca i niezastąpionych przyszywanych dziadków i jest super, zero
          stresu. Daruj sobie z Polaczkami.
          • magnusg Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 14.07.10, 17:37
            Tylko dlatego, ze ty sie za kilka Euro sprzedalas, to sobie teraz uzywasz na
            kazdym?Forum bierzesz jako przyklad do oceny ludzi w realu?To tylko pokazuje jak
            glupia i pusta jestes.A ty bedziesz dobra tak dlugo jak sie nie znudzisz
            Helmutowi.Po 3 latach dostaniesz kopa w dupe, a on zalatwi sobie kilka lat
            mlodsza Ukrainke albo Tajlandke.
        • nonameuno oni tak samo myślą o tobie :) 09.07.10, 08:47
          "Nie szukam bog wie kogo. Ale mezczyzna musi byc zadbany . Wygnieciony
          wczorajszy t-shirt , spodnie 3/4 i sandaly z skarpetkami - no niestety ... mi to
          akurat nie odpowiada. A tacy sa panowie w mojej firmie... :("

          Widać wyraźnie, że mimo tego, że sama nie jesteś już towarem pierwszoligowym
          (dziecko), to faceta szukasz kierując się radami z Cosmogirls! Nie znam tych
          panów, ale nie chce mi się wierzyć, że wszyscy są tak beznadziejni i że
          skarpetki do sandałów są aż tak dyskredytującym, żeby na tej podstawie skreślać
          faceta, ile ty masz lat - 15? chodzi ci o człowieka do życia czy o mena do
          imponowania koleżankom na dyskotekach? Myślę, że chodzi o co innego - to oni nie
          są zainteresowani tobą z prostego powodu - masz dziecko, a dla większości
          facetów to mankament nie do przejścia nawet przy oszałamiającej urodzie, więc po
          prostu jesteś dla nich przezroczysta! Ale zmartwię cię jeszcze bardziej - jak
          poznasz fajnego faceta w internecie albo u znajomych to on ten pryśnie na
          wiadomość o dziecku, to jest norma i jak sama piszesz, przerobiłaś to
          wielokrotnie! I niczego cię to nie nauczyło? Przystojni, zadbani i pożądani
          faceci bez problemu znajdują podobne sobie dziewczyny i mają z nimi własne
          dzieci, po co mieliby brać sobie na głowę cudze? Jeżeli jakiś facet jest skłonny
          do takiego kroku, to raczej nie należy on do tej elitarnej grupy i nie cieszy
          się zbyt dużym powodzeniem i wśród takich powinnaś poszukiwać kogoś dla siebie.
          W twoim przypadku strojenie fochów księżniczki kręcącej nosem na mało elegancki
          t-shirt faceta jest po prostu śmieszne, nie przyszło ci do głowy że ty masz o
          wiele gorszy mankament na rynku matrymonialnym?
          • akle2 Re: oni tak samo myślą o tobie :) 12.07.10, 18:31
            Widzisz, potencjalny partner, jeśli ma być pociągający, to POWINIEN być zadbany,
            niezależnie od liczby lat, związków i dzieci na koncie. Jeśli ja o siebie dbam,
            to też bym spoconego flejtucha we wczorajszym t-shircie nie chciała, chociażby
            mi deklamował z pamięci Odyseję i w głowie miał wszystkie wzory matematyczne. W
            każdym razie nie mam zamiaru zamykać oczu i myśleć o Anglii.
            A autorka powinna ukierunkować się na samotnego pana Z DZIECKIEM (też towar
            przechodzony?) bo jest większe prawdopodobieństwo, że taki będzie myślał o niej
            poważnie.
            • bifka Re: oni tak samo myślą o tobie :) 13.07.10, 13:28
              zgoda, ale nieświeży T-shirt można wyprać i podpowiedzieć facetowi aby zdjął te
              skarpetki jak zakłada sandały, to są mankamenty, ale do skorygowania, a dziecko
              to mankament, że tak powiem, trwały i nie do naprawienia, więc ona ma bardziej w
              plecy a nie chce tego dostrzec! krytycznie trzeba spojrzeć przede wszystkim na
              siebie i widzieć źdźbło w oku bliźniego i belkę we własnym.
              • akle2 Re: oni tak samo myślą o tobie :) 13.07.10, 19:39
                bifka napisała:

                > zgoda, ale nieświeży T-shirt można wyprać i podpowiedzieć facetowi aby zdjął te
                > skarpetki jak zakłada sandały, to są mankamenty, ale do skorygowania, a dziecko
                > to mankament, że tak powiem, trwały i nie do naprawienia, więc ona ma bardziej
                > w
                > plecy a nie chce tego dostrzec! krytycznie trzeba spojrzeć przede wszystkim na
                > siebie i widzieć źdźbło w oku bliźniego i belkę we własnym.


                A słyszałaś, bifka o tzw. "pierwszym wrażeniu"??
                Nie będę miała możliwości skorygowania sandałów ze skarpetami i śmierdzącego
                T-shirta (co innego dzisiejszy upał, ale świeży pot jest bezwonny), bo po prostu
                takiego pana OMINĘ i nigdy się w moim życiu nie pojawi. Zatem nie będzie miał
                kiedy tych mankamentów naprawiać, chyba ze przy równie flejtuchowatej
                dziewczynie z tłustymi włosami i kiecką przylepioną do tyłka.
                A co do dziecka, to tak jak powiedziałam - niech autorka szuka faceta z takim
                samym "mankamentem". W pewnym wieku większość taki "mankament" posiada, zatem
                mają równe szanse.


                -------
                Zwycięzca bierze wszystko.
        • feel_good_inc Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 08.07.10, 14:49
          black_smirnovka napisała:
          > Tam gdzie bywa dużo mężczyzn ;)
          > Pracowałam jakiś czas w Castoramie - to prawdziwa mekka ;)
          > Ubierz się ładnie i idź szukać szczęścia pomiędzy zaworami, śrubkami iip. Mówię
          > serio! :)

          Nie da rady, facet w pomiętym podkoszulku i spodniach 3/4, który wpadł po jakieś zawory to poniżej jej godności.
    • poprioniony Czegos tu nie rozumiem. 08.07.10, 06:30
      Spelniasz trzy podstawowe warunki:
      1. Jestes nadwislanska krasula, a te, tak jak Slowacki byl
      bezdyskusyjnie wielkim poeta, bezdyskujnie sa boginiami.
      2. Jestes w okolicach 30+, kiedy to nadwislanskie krasule
      ze zwyklych bogin zamieniaja sie w kosmiczne boginie.
      3. Jestes inteligentna, atrakcyjna, wyksztalcona, mezczyzni
      sie za Toba uganiaja, bla, bla, no wiesz, taki zestaw cech
      jak u wszystkich krasul ryczacych tu na forum.

      Jak to wiec jest, ze taki etalon boskosci nie moze
      sobie znalezc faceta?
        • fla.wia Re: Czegos tu nie rozumiem. 08.07.10, 10:32
          ojjj, nie mogę Modrooka, cudowne:)

          a tak na poważnie, do autorki: skoro w rodzinie poznawanie mężczyzn odpada,
          proponuję znaleźć koleżankę, która lubi wyjść do miasta wieczorową porą, tych na
          jedną noc odsiewaj, a nuż się trafi jakiś mężczyzna, który szuka dłuższej
          znajomości. Trzeba też wiedzieć, gdzie bywać, bo są miejsca dla amatorów tego i
          owego.
      • akle2 Re: Czegos tu nie rozumiem. 31.07.10, 14:44
        Czy wy naprawdę nie rozumiecie, że nadwiślańskie krasule nie szukają 19-letniego
        modela (w takich to tylko Madonna gustuje, bleeee), tylko byczka też po 30-tce??
        Szkopuł w tym, żeby znaleźć wolnego (dziecko mile widziane) a tu niestety sami
        żonaci, których "żona nie rozumie".


        -----------
        Zwycięzca bierze wszystko.
    • filipinski-wirus Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 08.07.10, 11:04
      > Mam dziecko i zwykle jak
      > mezczyzna slyszy dziecko to ... predzej znika niz sie pojawil.

      Dziwi cię to ?
      Zaczynasz od przedstawienia problemu rangi niezbyt rozgarnietej 20latki, po czym
      dodajesz ze masz dziecko. Będąc szczerym, swoją szanse na fajnego faceta już
      przegrałaś. Nie znam nikogo rozsądnego kto będzie wychowywał cudze dziecko. Po
      co fajny facet ma się pakować w coś takiego ? Tego kwaitu pół światu i pewnie
      znajdzie inną fajną bez dziecka. Jest sens się pakować w i tak już skomplikowaną
      sytuację ?
      Walczyć z demonami twojej przeszłości, znosić kontakt z twoim ex (bo przecież
      widuje dziecko?). Po co ?
        • bledny.rycesz Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 20.07.10, 08:40
          Drogie panie. W wielu damskich postach pojawia się pojęcie "fajny facet". Jak
          twierdzą niektóre autorki owych postów, fajnych facetów nie ma. Skoro więc to
          byt abstrakcyjny, to po co wogóle szukać czegoś co nie istnieje? Nie lepiej
          poszukać czegoś realnie istniejącego ? : )

          A inne z wyżej wspomniane autorek postów, twierdzą że fajni jednak istnieją,
          tylko są zajęci.
          Same miały kiedyś facetów,zanim się z nimi rozstały, wiec idąc tym, tropem
          rozumowania, ci faceci byli wtedy zajęci, a jednak okazali się niefajni. Z tego
          wynika , że jednak zajęci faceci są również niefajni. To znaczy są fajni, ale
          tylko wtedy gdy są zajęci przez inne niewiasty.

          Czy ktoś mi może wyjaśnić o co tu chodzi? : )

      • skinnycow Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 08.07.10, 12:25
        Szczerze współczuję autorce, bo znaleźć sensownego faceta w tych czasach to nielada wyzwanie! Znam mnóstwo ładnych, inteligentnych wolnych kobiet, a sensownego wolnego faceta żadnego! Wielu zarzuca koleżance, że ma dziecko..hmm, w tych zarzutach czuję tylko tą polską zaściankowość, jakieś archaiczne myślenie. Moim zdaniem to, że ma dziecko tylko dobrze o niej świadczy - nie usunęła (być może niechcianej ciąży), a to już przecież duży plus w tym katolicki kraju, prawda? wkłada na pewno wiele trudu w to, żeby wychować dziecko. I kto powiedział, że szuka faceta, żeby łożył na jej dziecko? Przecież sama pracuje, a dziecko ma biologicznego ojca. Niestety taka jest prawda, że fajni faceci są już zajęci ( w tym mój cudowny, najlepszy na świecie mąż:-)
        • tautschinsky Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 08.07.10, 14:51
          skinnycow napisała:

          > Wielu zarzuca koleżance, że ma dziecko.. Moim
          > zdaniem to, że ma dziecko tylko dobrze o niej świadczy


          Jak najlepiej :-) Samotne wychowywanie dziecka równa się porażka, popełniła gdzieś bardzo poważny błąd, który ciągnąć będzie za sobą kilkadziesiąt lat. Czy błędem był nieodpowiedni (może tylko dla niej) partner,ojciec dziecka, czy samo zajście w ciążę tego nie wiemy. Faktem jest, że takie dziecko to każde możliwe obciążenie w nowym związku i już teraz dla tej pani, która - co sama przyznaje - ma problemy z zatrzymaniem kogoś na dłużej, bo ci uciekają dowiadując się o dziecku :-)

          Bonusem takie dziecko może być wyłącznie dla faceta
          BEZPŁODNEGO. Dla reszty to tylko mniej lub bardziej skrywany problem.
          Taki ktoś trzeci jest jak kołek pomiędzy.
        • kretynofil Co Ty wiesz ;) 08.07.10, 15:10
          > Moim zdaniem to, że ma dziecko tylko dobrze o niej świadczy - nie
          usunęła (być może niechcianej ciąży), a to już przecież duży plus w
          tym katolicki kraju, prawda?

          Bim bam bom. Hipokryzja?

          > Niestety taka jest prawda, że fajni faceci są już zajęci ( w tym
          mój cudowny, najlepszy na świecie mąż:-)

          Guzik prawda, Twoj wcale nie jest najlepszy, bo to ja jestem
          najlepszy!
    • lejla81 Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 08.07.10, 11:48
      Po pierwsze nie słuchaj tych, co mówią, że nikt nie chce kobiety z
      dzieckiem. Po drugie nie demonizuj portali randkowych. Jestem w
      bardzo podobnej sytuacji, jak Ty, mam tyle samo lat i małe dziecko.
      Gdy zaczęłam rozglądac się za facetem, okazało się, że mam do wyboru
      kilku:
      - młodszego o kilka lat studenta stomatologii poznanego na imprezie
      - przyjaciela z pracy w moim wieku - inżyniera swoją drogą ;)
      - poznanego właśnie na portalu randkowym czterdziestolatka
      wychowującego samotnie swoje dzieci z poprzedniego małżeństwa (też
      inżyniera, ale mniejsza o to).
      Żadnemu z nich nie przeszkadzało, że mam dziecko, mój przyjaciel z
      pracy stwierdził nawet, że on woli takie podrośnięte.
    • alex_wielki Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 08.07.10, 11:48
      Jezeli facet, to raczej zonaty, no, chyba, ze wiekszosc facetow u Ciebie w pracy
      to geje i mieszkasz w kraju, w ktorym zalegalizowac mozna zwiazki homoseksualne;-)

      Odradzam portale randkowe. Tam to dopiero jest wysyp facetow zonatych,
      szukajacych naiwnych. Po co to cisnienie? Fajnego faceta mozna spotkac wszedzie,
      moja rada - nic na sile.
    • mol_chemiczny Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 08.07.10, 11:57
      Jestem w podobnym wieku co Ty, też sama wychowuję dziecko. Kilka lat temu znalazłam superfaceta, o kilka lat starszego, który nie szukał przygód, ale od razu na wstępie usłyszałam (po moim pytaniu), że dziecko absolutnie mu nie przeszkadza, dopóki nie będzie musiał mu zastępować ojca. Własnych też nie zamierza mieć, woli podróże i różne niebezpieczne sporty. Mnie jedno własne w gruncie rzeczy wystarczy, dla niego to idealny układ.
      • mintaj44 Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 08.07.10, 12:20
        Wiesz, jestem w podobnym wieku, więc teoretycznie jestem w Twoim
        potencjalnym targecie ;] Kilka uwag do tego co napisałaś:

        1. Skąd wiesz, że w knajpach sa tylko faceci, którzy szukają 'lasek
        na jedną noc'? Cóż za straszny kanon kobiecego myślenia... Ok - tak
        ich postrzegasz, i może oni się w taki sposób faktycznie prezentują
        (co nie znaczy, że tacy są). Wszak lepiej zgrywać macho, niż
        desperata wołającego całym sobą: 'Przytul mnie' :) Z drugiej strony
        sama się dziwisz, że mężczyźni do Ciebie nie podchodzą, nie
        zaczepiają... Oni pewnie postrzegają Cię na podobnej zasadzie, tyle
        że zgodnie z kanonami męskiego postrzegania: 'ostra blondyna-pewnie
        bez wypchanego portfela i dyplomu MBA lepiej do niej nie podchodzić'
        albo 'sliczna - ale taka śliczna na pewno kogoś ma, a jak nie ma, to
        ma pewnie wygórowane wymagania'.
        Rada: nie sądź po pozorach.
        Miałem na studiach kolegę. Lubił podnosić ciężary, wyglądał
        na 'łysego karka'. Na początku żartowalismy z niego pokątnie, że
        pewnie tylko udaje że studiuje, bo tak naprawdę jest czyims
        ochroniarzem. Nie był wybitnym studentem. Ale zapamiętaliśmy go jako
        wrażliwego, kulturalnego i niezwykle błyskotliwego intelektualnie
        faceta.

        2. Dziecko.... To zależy czego oczekujesz od faceta, którego
        poznasz. Prędzej czy później pojawi się kwestia zastapienia temu
        dziecku ojca w pewnym sensie. Co wtedy? Tu nawet nie chodzi o to,
        czy on byłby gotowy - chodzi o to, czy Ty byłabyś gotowa, aby zaczać
        go postrzegać w roli... mężczyzny współwychowującego Twoje dziecko.
        od teraz - tak jakby - Wasze dziecko. Ja sam byłem w związku z
        kobieta, która miała dwójkę uroczych dzieciaków. Trochę się bałem,
        ale dzięki jej mądrości nie wyszło to źle. Nasz związek ostatecznie
        się nie udał, a ja do dzisiaj mam wyrzuty sumienia, że w pewien
        sposób skrzywdzilismy te dzieciaki. Próbowalismy żeby było dobrze -
        nie udało się nam. W związku dwójki osób można się po prostu
        rozstać. Jest ból, jest smutek - wiadomo. Ale ten ból i smutek jest
        jeszcze większy, jesli wiemy, że skrzywdzone zostało dziecko. Bo
        miało nadzieję na to, że będzie fajnie i normalnie, że mamusia
        będzie z tym 'jakbytatą', a tu nie wyszło. I dziecko cierpi. Z tego
        względu chyba drugi raz bym się nie zdecydował na związek z kobieta
        posiadającą dzieci z poprzedniego zwiazku.
        A Tobie doradzam ostrożność w podejmowaniu relacji z facetami, bo
        odpowiadasz nie tylko za swoje emocje, ale i za emocje swojego
        dziecka. I cóż - niestety - nie jest to okoliczność sprzyjająca, ale
        na pewno jest wielu fajnych facetów, dla których nie będzie
        okolicznością decydującą :)


        3. Gdzie spotkać fajnych facetów? Co to znaczy fajnych?
        :)
        Czy fajny jest ten, który czyta ciekawą książkę w pociagu?
        Czy fajny jest ten, który uczy paralotniarstwa?
        Czy moze fajny jest ten, który pomoże Ci pozbierac na ulicy
        rozsypane zakupy, albo ustapi w kolejce po bilety?

        obserwuj. patrz. i nie wahaj się zaczynać rozmowy :)
    • conspicuousfrom Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 08.07.10, 12:33
      Nie oszukuj sie kobieto, ze sa faceci ktorym dziecko nie przeszkadza. Dziecko przeszkadza we wszystkim: w wypadzie do kina, na wycieczke, w seksie, w zyciu codziennym - no dokladnie we wszystkim.
      Jesli facet ci mowi ze dziecko mu nie przeszkadza to mowi to przez grzecznosc - nie łudz sie. Prawda jest taka ze facet sobie pobzyka i pojdzie w swiat jak mu sie znudzisz. Dziecko akceptuje bo bez tego nie zostanie wpuszczony do lozka - zwykla taktyka porzebieglego samca. A wy kobiety myslicie ze facec jest taki szlachetny. He he he. Trzeba bylo uwazac jak sie nogi rozkladalo. Kobieta tak naprawde jest "jednorazowa" po dziecku juz jej nikt nie chce.

      Dam ci tez dobra rade: na serwisach randkowych lepiej od razu zaznaczaj ze masz dziecko. Unikniesz nieporozumien i rozczarowan. I coz z tego ze jestes popdobno ladna, skoro jestes z dzieckiem? Wole brzydsza ale taka ktora nie musi sie zastanawiac co z robic z dzieckiem (nie moim). I ktora ma cialo i piersi niezdemolowane przez ciaze (nie ze mna). Coz, swiat jest dla kobiet okrutny: trzeba bylo pilnowac faceta z ktorym sypialas. Potraktuj to jako zyciowa nauczke. Kretynofil ma stuprocentowa racje
      • skinnycow Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 08.07.10, 13:48

        > Nie oszukuj sie kobieto, ze sa faceci ktorym dziecko nie przeszkadza. Dziecko p
        > rzeszkadza we wszystkim: w wypadzie do kina, na wycieczke, w seksie, w zyciu co
        > dziennym - no dokladnie we wszystkim.
        > Jesli facet ci mowi ze dziecko mu nie przeszkadza to mowi to przez grzecznosc
        > - nie łudz sie. Prawda jest taka ze facet sobie pobzyka i pojdzie w swiat jak m
        > u sie znudzisz. Dziecko akceptuje bo bez tego nie zostanie wpuszczony do lozka
        > - zwykla taktyka porzebieglego samca. A wy kobiety myslicie ze facec jest taki
        > szlachetny. He he he. Trzeba bylo uwazac jak sie nogi rozkladalo. Kobieta tak n
        > aprawde jest "jednorazowa" po dziecku juz jej nikt nie chce.


        Co za ograniczone myślenie.... Dobrze, że jest przeciwko dzieciom, bo szkoda krzywdzić następne pokolenia dalej przekazując takie kiepskie geny.
    • meledwa Re: Gdzie poznac fajnego mezczyzne... 08.07.10, 12:42
      Moim zdaniem powinnas sie wyluzowac. Ale jak masz cisnienie, to poszukaj fajnego
      hobby, ale takiego, ktore uprawiaja rowniez faceci. Bez urazy dla panow, ale na
      kursach jezykow obcych wiekszosc stanowia dziewczyny. Ja Ci proponuje scianke
      wspinaczkowa. Mnostwo kolesi,jest w czym wybierac, a slodka blondynka - niezdara
      tylko ich przyciagnie. poza tym wycieczki rowerowe, narty w zimie, zorganizowane
      wycieczki trekkingowo-poznawcze itp. A jak nie znosisz sportu, to chodz do tych
      klubow i knajp, tylko na co komu kawiarniany podrywacz?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka