probuja was "kojarzyc" na sile ??

IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.03.04, 00:05
... zauwazylem ze jak sie starszy zrobilem to takie "swatania" to coraz
czestsze, kolezanka mowi "to ja wezme na spotkanie kolezanki fajne mam" i
przyprowadza jakies baby ktore usiluja cie na sile zagadac bo 30stka sie
zbliza i zegar biologiczny tyka a zaden sie usidlic niewiadomo czemu nie dal
przez te nascie lat chociaz taka wspaniala i doskonala przeciez. Nie wiem jak
was ale takie cos mnie odpycha, nawet jak panna super ladna to jakos
obrzydliwe dla mnie, wole isc sie uchlac do knajpy i wyladowac z jakas panna
z jajami chociaz bo fajna jest.
Trzy tygodnie temu usilowali mi znajomi tez wepchac, umowilem sie z kumplem
do knajpy a on panne z kolezanka przyprowadzil, ja chcialem chlac i juz pozno
bylo i w dupie mialem ze kolezanka chciala tanczyc i zagadywala ciagle bo
nawet sie z nia nie umawialem ani nic ale nie o to chodzi, odeszla od stolu i
do mnie panna kumpla odrazu "chcesz zawsze byc sam z tymi twoimi wariatkami
to prosze bardzo rob tak dalej !!!" kurde zarzut normalnie. A takich "akcji"
ju kilka przynajmniej przerabialem, przyprowadzaja ci jakas babe ktora ci sie
nie podoba i nawet nie wiesz ze przyprowadza i ci ja chca wcisnac a ona gada
caly wieczor jakies rzeczy i cie meczy i musisz byc grzeczny.
Macie tak ?
    • triss_merigold6 Re: probuja was "kojarzyc" na sile ?? 16.03.04, 00:28
      Parę razy próbowano ale to jakieś porażki były.
      Gorzej miała moja siostra (liczniejsze towarzystwo i więcej życzliwych
      koleżanek) przedstawiano jej jakich gości, którzy nijak nie pasowali (wiekowo,
      wizualnie, zainteresowaniami, ze dwóch wyglądało jak kupa) a potem jak
      uprzejmie starała się nie kontynuować znajomości to wspólni znajomi czuli się
      urażeni "bo on taki fajny, czego ty chcesz". To były jakieś klimaty typu
      wmanewrowywanie w odwiezienie do domu z imprezy, typu "zapytaj go o coś tam..
      on specjalnie chciał cie poznać bo mu opowiadaliśmy o tobie", "no dlaczego się
      nie umówiłaś".
      Mojej koleżance rodzina swatała kuzyna ze wsi. Był gorzej niż zły. Był
      dramatycznie zły.
      Mojemu kumplowi jak pochlał u rodziny na wsi usiłowano wcisnąć do wyrka (a
      potem do ołtarza) pannę, której głównym atutem był ojciec z hektarami i
      ciągnikiem. Dzielny był i się nie dał.
      • Gość: KUBA Re: probuja was "kojarzyc" na sile ?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.03.04, 00:35
        Mialem isc spac ale jeszcze odpisze. O kurwa ... niezle jaja, kumpel kiedys tez
        na wioske na jakies wesele pojechal, przysiadl sie jakis dziadu i do
        niego "widzisz tamta ?, to moja corka, podoba ci sie ?" a kumpel spier...
        chcial odrazu. Na wiosce to chyba tak ze jak ktos z Wawy to odrazu przeciez
        milioner musi byc i gosc bo przeciez tutaj to sami mistrzowie zyja w
        wyobrazeniach bo kto by usiadl do obcego faceta i mu corke chcial wtykac.
        Tak to mnie znajomi tez tak wkrecali pamietam "a czemu sie z nia nie
        umowiles ?", "no moze ja zaprosisz do siebie na urodziny to by sie gdzies
        przeszla ?" kurde masakra.
        • sociopata Re: probuja was "kojarzyc" na sile ?? 16.03.04, 00:45
          dobre kawalki. Na wsi sa wiejskie metody i sprawy seksu sa mocno plouzowane i
          nie od dzis wiadomo ze dziewczynki sie wala rowno od malego. Ten co sie
          przysiadl to tez niezly cwaniak: przysiadl sie, zagadal i co mu ubylo? A moze
          by tak wzial i mlodego sterroryzowal do slubu. A potem po slubie gadka bedzie:
          a co, mogl sie nie zenic. Rak mu nikt nie wykrecal wiec teraz niech nam tu nie
          fika bo to jest jego zona (!!!)

          Mnie nikt nie sfata bo ja sie sam sfatam regularnie z ogloszen matrymonialnych.
          Kalendarzyk pelny, wizyta, swoje zrobie i nastepna na jutro jzu zaplanowana i
          grzecznie czeajaca z rozmodlonymi oczami. To mialbym sie zenic zeby to
          stracic?!.

          Wiem ze jestem chory.
          • mirkamookie Re: probuja was "kojarzyc" na sile ?? 16.03.04, 01:01
            Ty chory?
            wiem , ze zaraz jakas kobietka mnie tu skrytykuje, ale moim zdaniem masz do
            tego prawo. Każdy powinien robic cos co daje mu satysfakcje i radość.

            i mam nadzieje , ze tak jest tez z toba:)

            A poza tym nie kazda kobieta moze miec takiego faceta jak ty "unikacie", a
            takimi trzeba sie dzielic
            heheheheehhe
            • sociopata naprawde?! 16.03.04, 04:02
              naprawde tak myslisz?! To niezwykle! Gdziezes ty byla cale moje zycie!

              a co do tego unikata to chyba mialas na mysli 'dup-likat'....:)
    • Gość: Artur Re: probuja was "kojarzyc" na sile ?? IP: *.acn.waw.pl 16.03.04, 01:14
      Jakiś czas temu usiłowano mnie wyswatać z siostrą kumpla na weselu. Jak już
      miałem mocno w czubie i zacząłem opowiadać sprośne dowcipy, nie bacząc na to,
      kto siedzi obok, już nie chciano mnie z nią swatać... Kto wie, jak potoczyłyby
      się sprawy, gdybym wtedy się nie uchlał?
      Od tej pory nikt mnie już z nikim nie swatał; jednak coraz częściej słyszę
      teksty w stylu "Kończysz studia, masz już jakiś majątek (e,tam), może byś
      spoważniał i rozejrzał się za jakąś białogłową zamiast ciągle chlać".
      Odpowiadam, że dobrze mi jest tak jak jest.
      • sociopata Re: probuja was "kojarzyc" na sile ?? 16.03.04, 04:03
        tak trzymac! Idziesz w cene a kazda nastepna jest lepsza!
      • Gość: prion Re: probuja was "kojarzyc" na sile ?? IP: *.acn.waw.pl 16.03.04, 08:02
        Konczysz studia? Uwazaj czlowieku! Studentki w tym okresie
        dostaja zapalenia macicy! To co sie dzieje na 4-tym i piatym
        roku trudno opisac :-( Skacza Ci do gardla i do fiuta zeby tylko
        zlapac faceta, ze juz nie wspomne o lapaniu na ciaze - to te studentki z
        mentalnoscia sprzedawczyni w sklepie miesnym - tym powinni jakies
        testy psychologiczne robic i odrzucac na egzaminach, bo unieszczesliwiaja
        siebie i chlopa przy okazji.
        Ale jak juz przejdziesz przez ta kawalerska szkole przetrwania
        i odczekasz z rok, dwa az te pierdolniete, znajda na sile jakiegos fajansiarza,
        wtedy konczy sie okres ochronny i wyruszasz na lowy :-)
        Zostaja praktycznie te najlepsze ktore nie kwicza na slowo "slub"
        i maja rowno pod sufitem. Wtedy warto poprzebierac :-)
    • mar_elx baw się tym!!! 16.03.04, 10:44
      To może być niezłą rozrywka. Niestety kosztem panienki, ale w końcu sama tego
      chce:-). Parę razy umówiono mnie z jakąś panienką - pierwszy raz jescze w
      czasie studiów. Panna była z porżadnej, ale skromnej rodziny... No więc
      zaprosiłem na kolację... Przyjechałem ładnym samochodem, w dobrym garniturze,
      ładnie pachnący, byłem czarujący i uprzejmy, a jednocześńie lodowaty.... A ta
      głupia cipa robiła maślane oczy... Myślała, ż potem pojedziemy "do mnie"
      albo "do niej"... a ja ją tylko odwiozłem pod dom... NIe chciała wyleźć z
      samochodu - na nic zdawały się aluzje "że już późno"... Była gotowa zrobić mi
      laskę:-).

      Bawiłem się wspaniale - nie ten jeden raz zrezsztą. Pokazałem takiej głupiej
      pindzie coś, czego NIGDY mieć nie będzie. Polecam!

      Ale mnie potem musiały obmawiać - "pedał i impotent" to były n pewno
      najłagodniejsze określenia....
      • Gość: hybryda Re: baw się tym!!! bawie sie IP: 213.77.20.* 16.03.04, 12:56
        ale gdyby to byl jakis facio to dalbys mu laske, co?
        • mar_elx nie 16.03.04, 14:02
          Gość portalu: hybryda napisał(a):

          > ale gdyby to byl jakis facio to dalbys mu laske, co?

          a to dlatego, że:
          1. nie robię "tego" byle gdzie
          2. robię "to" wtedy, kiedy JA mam ochotę
Inne wątki na temat:
Pełna wersja