Gość: KUBA
IP: *.aster.pl / *.acn.pl
16.03.04, 00:05
... zauwazylem ze jak sie starszy zrobilem to takie "swatania" to coraz
czestsze, kolezanka mowi "to ja wezme na spotkanie kolezanki fajne mam" i
przyprowadza jakies baby ktore usiluja cie na sile zagadac bo 30stka sie
zbliza i zegar biologiczny tyka a zaden sie usidlic niewiadomo czemu nie dal
przez te nascie lat chociaz taka wspaniala i doskonala przeciez. Nie wiem jak
was ale takie cos mnie odpycha, nawet jak panna super ladna to jakos
obrzydliwe dla mnie, wole isc sie uchlac do knajpy i wyladowac z jakas panna
z jajami chociaz bo fajna jest.
Trzy tygodnie temu usilowali mi znajomi tez wepchac, umowilem sie z kumplem
do knajpy a on panne z kolezanka przyprowadzil, ja chcialem chlac i juz pozno
bylo i w dupie mialem ze kolezanka chciala tanczyc i zagadywala ciagle bo
nawet sie z nia nie umawialem ani nic ale nie o to chodzi, odeszla od stolu i
do mnie panna kumpla odrazu "chcesz zawsze byc sam z tymi twoimi wariatkami
to prosze bardzo rob tak dalej !!!" kurde zarzut normalnie. A takich "akcji"
ju kilka przynajmniej przerabialem, przyprowadzaja ci jakas babe ktora ci sie
nie podoba i nawet nie wiesz ze przyprowadza i ci ja chca wcisnac a ona gada
caly wieczor jakies rzeczy i cie meczy i musisz byc grzeczny.
Macie tak ?