Jedna, która zdobyła się na odwagę...

07.07.10, 22:17
i wykasowała facetowi wszystkie postaci w WoWie, a potem nagrała jego reakcję.

www.youtube.com/watch?v=C8ZIQAT_TU4
Rozumiem i jego wściekłość i jej wściekłość. Wszystko zależy od punktu siedzenia.
    • eat.clitoristwood Re: Jedna, która zdobyła się na odwagę... 07.07.10, 22:36
      A o co chodzi?
      • ellareth Re: Jedna, która zdobyła się na odwagę... 07.07.10, 22:44
        o uzależnienie od gier sieciowych.
        • eat.clitoristwood Re: Jedna, która zdobyła się na odwagę... 07.07.10, 22:56
          ellareth napisała:
          > o uzależnienie od gier sieciowych.

          Dzięki.
          Ja jestem już za stary na takie uzależnienie. Z gier komputerowych to
          nawet pasjansa mi się nie chce układać, a o minesweeper czy
          innych...zapomnij. :)
    • corgan1 dlaczego idiotki uzurpują sobie prawo niszczenia? 07.07.10, 23:27
      rzeczy należących do facetów w ramach zemsty pod hasłem "kobieta jak się mści to
      widocznie ma powód" a to jest przecież takie hahahaha zabawne, bo przecież
      rzeczy należące do faceta (nawet jeśli to postacie w grze) to przecież tylko
      takie głupie zabawki należące do chłopca a chłopcu zawsze można zabrać jego
      zabawkę jak jest niegzreczny.

      Może faceci też powinni karać byłe i zabierać zabawki niegrzecznym dziewczynkom?
      tzn. niszczyć rzeczy należące do lasek? Może np. niszczyć kart sim żeby
      godzinami nie pitoliły przez telefon? albo trwale formatować dyski w kompach
      używanych przez byłe laski? potłuc babską kolekcję kubeczków czy słoników?
      pociąć ulubioną kieckę w paseczki? czemu nie? wetrzeć ulubiony krem w buty albo
      ulubiony żakiet?

      Sam kiedyś widziałem program z cyklu pt. "miasto kobiet" jak parę idiotek
      doradzało jak zemścić się na byłych facetach czyli jak pociąć ulubione rzeczy
      byłego albo jak wlać domestos do butów albo wsypać watę szklaną do bielizny?

      Może faceci też powinni takie rzeczy brać pod uwagę?
      • coelka Re: dlaczego idiotki uzurpują sobie prawo niszcze 07.07.10, 23:41

        >
        > Może faceci też powinni karać byłe i zabierać zabawki niegrzecznym dziewczynkom
        > ?
        > tzn. niszczyć rzeczy należące do lasek? Może np. niszczyć kart sim żeby
        > godzinami nie pitoliły przez telefon? albo trwale formatować dyski w kompach
        >
        Sam kiedyś widziałem program z cyklu pt. "miasto kobiet" jak parę idiotek
        > doradzało jak zemścić się na byłych facetach czyli jak pociąć ulubione rzeczy
        > byłego albo jak wlać domestos do butów albo wsypać watę szklaną do bielizny?
        >
        > Może faceci też powinni takie rzeczy brać pod uwagę?
        Faceci sa mniej kulturalni, zapewniam cie. Są silniejsi fizycznie, ja nie mam
        doswiadczeń ale znam takie przypadki, wiec sie nie czepiaj.
        • corgan1 facet który się mści jest chamem i sq..synem 08.07.10, 00:12
          w przeciwieństwie do kobiety... która "jak się mści to widocznie ma powód" a jak
          się zemściła to poczuła ulgę i może się tym pochwalić. A Ci na których się
          zemściła? widocznie sobie czymś na to zasłużyli...

          > Faceci są mniej kulturalni, zapewniam cie. Są silniejsi fizycznie,
          > ja nie mam doswiadczeń ale znam takie przypadki, wiec sie nie
          > czepiaj.

          Mi nie chodzi o to czy te wypadki występują czy nie i z jaką częstotliwością
          tylko chodzi o społeczny stosunek do tego zachowania.

          Na tym polega ta drobna różnica - jest społeczne przyzwolenie na zemstę kobiet
          wobec innych przy zerowej tolerancji zemsty facetów na innych. :))
          • lacido Re: facet który się mści jest chamem i sq..synem 08.07.10, 00:13
            myślisz ze to kasowanie to była zemsta? za to że zjadł jej lizaka?
          • coelka Re: facet który się mści jest chamem i sq..synem 08.07.10, 00:20
            > zemściła? widocznie sobie czymś na to zasłużyli...
            >
            > Mi nie chodzi o to czy te wypadki występują czy nie i z jaką częstotliwością
            > tylko chodzi o społeczny stosunek do tego zachowania.
            >
            > Na tym polega ta drobna różnica - jest społeczne przyzwolenie na zemstę kobiet
            > wobec innych przy zerowej tolerancji zemsty facetów na innych. :))
            Moze akurat własnie dlatego, że ogólnie zemsta kobiet kojarzy sie z takim
            głupim pocieciem ulubionych krótkich spodenek czy wyrzuceniem kolekcji
            żołnierzyków. Chociaz mnie tam sie nie podoba to tez w sumie , wole pogadac i
            sie dogadać, gdyby facet wyrzucił moje ulubione i wytarte juz do cna americanosy
            to bym sie w kurzyła na maksa. :):):)
      • coelka Re: dlaczego idiotki uzurpują sobie prawo niszcze 08.07.10, 00:13
        Może faceci też powinni karać byłe i zabierać zabawki niegrzecznym dziewczynkom
        > ?
        > tzn. niszczyć rzeczy należące do lasek? Może np. niszczyć kart sim żeby
        > godzinami nie pitoliły przez telefon? albo trwale formatować dyski w kompach
        > używanych przez byłe laski? potłuc babską kolekcję kubeczków czy słoników?
        > pociąć ulubioną kieckę w paseczki? czemu nie? wetrzeć ulubiony krem w buty albo
        > ulubiony żakiet?
        >
        > Sam kiedyś widziałem program z cyklu pt. "miasto kobiet" jak parę idiotek
        > doradzało jak zemścić się na byłych facetach czyli jak pociąć ulubione rzeczy
        > byłego albo jak wlać domestos do butów albo wsypać watę szklaną do bielizny?
        >
        > Może faceci też powinni takie rzeczy brać pod uwagę?
        W sumie to sie dziwie, że kobiety sobie pozwalaja na takie coś. Ja nie mam
        takich doswiadczeń bo sobie nie pozwalam. Moze jest w tym troche winy tych
        kobiet, ale dla mnie to niezrozumiałe zeby kogos uderzyć.I nie rozumem dlaczego
        to robicie.
      • ellareth Re: dlaczego idiotki uzurpują sobie prawo niszcze 08.07.10, 06:53
        To raczej jest porównywalne z zabraniem butelki alkoholikowi.
    • seth.destructor Re: Jedna, która zdobyła się na odwagę... 08.07.10, 00:30
      Znaczy się przeżyła, skoro wrzuciła to na YT...
    • pol_krzaka Re: Jedna, która zdobyła się na odwagę... 08.07.10, 01:05
      > Jedna, która zdobyła się na odwagę...

      Jej odwaga porównywalna jest z odwagą potrzebną do spalenia komuś portfela z
      zawartością. Przeglądając serwisy aukcyjne można zauważyć, że postacie w grach
      online mają swoją wartość, co więcej istnieją chętni na ich kupowanie (choć
      trudno to zrozumieć).
      Gdyby w odwecie pociął jej wszystkie najlepsze ciuchy, można byłoby nazwać go
      odważnym?
    • ellareth Re: Jedna, która zdobyła się na odwagę... 08.07.10, 06:51
      Odważna, bo zaryzykowała związkiem i staniem się byłą dziewczyną, co w przypadku
      żywienia-uczuć-do-obiektu nie jest takie proste.
      Co innego jeśli było jej już wszystko jedno.
      • lacido Re: Jedna, która zdobyła się na odwagę... 08.07.10, 11:35
        jasne, bo jak kocha to powinna patrzeć jak facet odchodzi w świat
        życia wirtualnego <lol> a na odchodne dopo.erdolenie komuś jest
        zrozumiałe ;)
        • ellareth Re: Jedna, która zdobyła się na odwagę... 08.07.10, 20:52
          Zupełnie nie tak. To jak z każdym uzależnieniem, obiekt uzależnienia staje się
          najważniejszy na świecie. Laska może mówić, prosić, grozić równie dobrze jak
          przebrać się za kangura i zatańczyć kankana - zero efektów. Mogę się założyć o
          głowę, że dziewczyna na filmie nie zaczęła dyskusji od tego numeru, tylko był on
          wyrazem jej bezsilności.

          Niektóre się z tym godzą i żyją w cieniu tego nałogu, niektóre frustracja
          popycha do tego, co na filmie, a jeśli wciąż kochają, to ryzykują związkiem,
          dlatego napisałam o odwadze.
          Niektóre przestają kochać, odchodzą w sposób "normalny", albo z frustracji
          wykręcają taki numer jak na filmie - wtedy już nie ryzykują emocjonalnie, a
          zatem "to co innego". W kontekście odwagi.
    • skarpetka_szara Re: Jedna, która zdobyła się na odwagę... 08.07.10, 18:29
      Nawet jak widocznie facet ma problem z grami online, to ja jednak
      bym sie bala posunac tak daleko. Ale kto wie, moze jak kilka dni
      bedzie mial przerwy, to skojarzy jak duzo czasu marnowal na takie
      cos.

      Dodam, ze tego faceta sie boje. Boje sie ludzi ktorzy tak szybko
      robia sie agresywni, wybuchaja i niszcza. Facet ma ewidentnie nie
      jeden problem.
      • luki349 Re: Jedna, która zdobyła się na odwagę... 08.07.10, 20:45
        > Dodam, ze tego faceta sie boje. Boje sie ludzi ktorzy tak szybko
        > robia sie agresywni, wybuchaja i niszcza. Facet ma ewidentnie nie
        > jeden problem.
        Ci cisi i spokojni mają to do siebie, że jak wybuchną to, no cóż... bardziej
        przypominają zwierze na granicy przetrwania, niż człowieka.
    • skarpetka_szara Re: Jedna, która zdobyła się na odwagę... 08.07.10, 20:57
      Wiesz, ale mi sie nie wydaje ze ona mu powiedziala co zrobila.
      Pewnie glupia udawala ze nie ma pojecia co moglo sie stac z
      komputerem, ze moze jakis virus???

      Wtedy nie wiem czy to taka odwaga.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja